Tapir Stefan udaje nosorożca

IP: *.toya.net.pl 09.07.08, 23:03
"... bo zoo to wizytówka miasta..."

Boże drogi!

    • Gość: domer Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.07.08, 00:00
      Może nie zupełnie wizytówka ale na pewno punkt charakterystyczny i turystyczny.
      Byłem w niedzielę 06.07. w Łódzkim ZOO i poraziło mnie nie jedno. 1. Tablice
      informujące o chlubnej przeszłości i 70 letniej historii tego miejsca. Zdjęcia z
      1956 roku 1962 i aktualne z 2008. Dwa pierwsze czarno-białe ostatnie kolorowe,
      poza tym niczym się nie różnią.
      Jeśli to ma być promocja miejsca to za przeproszeniem wygląda na to, że ktoś
      sobie w kolano strzelił przy próbie ucieczki.

      2. Zaglądając w różne zakamarki ZOO, a dane było mi zajrzeć za kulisy wybiegów,
      ZOO wygląda KATASTROFALNIE. Odlatujący tynk ze ścian, grzyb i ogólny syf,
      przestarzała nieekonomiczna instalacja ogrzewania (ciekawe ile ZOO płaci za
      ogrzewanie w zimie). Generalnie wszystko do remontu, ciekawe kiedy był przegląd
      budynków zgodnie z prawem budowlanym.

      3. Mini ZOO pomysł bardzo przedni: dzieci i żywy inwentarz kozy i owce, kury,
      kaczki, drób brakuje tylko drogi na Ostrołękę. Wygląda pięknie, nic bardziej
      mylnego. Wpuszczają na raz do oporu dzieciaki rodzice razem ok 100osób sprzedają
      karmę po 0,50zł garstka i wszyscy bez ustanku karmią biedne zwierzęta.
      Zastanawiam się po co dwa razy w ciągu dnia przerwa na karmienie. przydała by
      się przerwa na wyczyszczenie wybiegów. Wszędzie nasrane kozimi i owczymi
      bobkami, więcej tego jak piachu.

      Reasumując popieram w całej rozciągłości idee modernizacji Łódzkiego ZOO ale
      błagam z głową. Niech to będzie coś o czym można powiedzieć "Tak widziałem
      niezły czad". Tylko niech to nie będzie tak jak z Palmiarnią. Wyremontowany
      budynek, szatnia, kawiarenka, kwiaciarnia muzyczka z ptaszkami leci w tle niby
      pięknie ale wchodzisz i o roślinkach dowiesz się tyle, że ta palma nazywa się
      "Daktylowiec właściwy (Phoenix dactylifera L.)" i co i nic nie ma nikogo żeby
      się o cokolwiek zapytać.

      end part one

      Co się tyczy zieleni z racji wykonywanego zawodu miałem styczność z paniami z
      UMŁ od zieleni, z Zarządem Dróg. Sporo czasu radnym zabrało wykoncypowanie, że
      coś jest nie tak. Cała Łódź wygląda od strony zieleni jak groch z kapustą jest
      poszatkowana przynależnościami gruntowymi i każda agenda wojewódzka,
      samorządowa, miejska działa inaczej inaczej jest finansowana i ma inne
      kompetencje. Kiedyś była Zieleń Miejska którą rozwalono może wrócić do czegoś co
      kiedyś się sprawdzało. Nie trzeba jakoś specjalnie wymyślać. Zrobić przetargi w
      ramach dzielnic koordynowane przez UMŁ, przy czym finansowanie byłoby wspólne w
      zależności od ilości posiadanej zieleni. Oczywiście przy uwzględnieniu rodzaju
      zieleni, bo przecież inny koszt jest utrzymania trawnika wzdłuż drogi a inny parku.

      the end

      Pozdrawiam Łodzianin z krwi i kości, domer
      • binbash8przez5 Re: Tapir Stefan udaje nosorożca 04.08.08, 22:38
        "Wszędzie nasrane kozimi i owczymi
        bobkami, więcej tego jak piachu." - hahaha

        no widzisz ja tam widiząłem ,że zwierzeta nawet z tym sobie radzą ... koza
        zjadala przy mnei bobki królików ... :D
    • Gość: ava Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.toya.net.pl 10.07.08, 10:18
      Wreszcie ktos z naszych radnych zauważył ten problem. Tak! Nasze ZOO
      potrzebuje dużych zwierząt, bo to one przyciagają zwiedzajacych.
      Jednakże warunki "lokalowe" nie pozwalają na ponowne ich
      sprowadzenie. Nie ma też funduszy. Choć gdyby dyrekcja zaczęła
      zwracać uwagę nie tylko na swoje ukochane ptaki, to może i można by
      postatrać się o fundusze z Unii. Ale trzeba chcieć.
      Podstawowa sprawą jest to, że nasze ZOO potrzebuje menadżera z
      prawdziwego zdarzenia, który nie tylko będzie dbał o "naukowców" i
      rozwijanie swoich pasji, ale również o dobro całego ogrodu.
      • Gość: joachim mierzwa Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.4web.pl 10.07.08, 13:05
        radny Walasek sponsoruje tapira więc nie jest mu to tak zupełnie obojetne ile
        osob odwiedzi tego "małego nosorożca" bo na wybiegu wisi tez jego "nazwa
        gatunkowa" ;)
    • nills Tapir Stefan udaje nosorożca 10.07.08, 11:50
      W Chorzowie są cztery nosorożce.
      • bron Re: Tapir Stefan udaje nosorożca 10.07.08, 14:27
        Nie ma się co licytować gdzie jest więcej tapirów a gdzie nosorożców. Zoo moim
        zdaniem nie jest też placówką która powinna przynosić zwiedzającym "czad", jak
        pisze pierwszy komentator.
        Zoo musi spełniać swoje misje - dydaktyczną, naukową i ochronną i pewnie inne
        jeszcze. Może być przy tym efektowne. Nasze Zoo robi co może by działać w tych
        warunkach jakie są. Być może uwaga odnośnie managementu jest słuszna.

        W ostatnim czasie odwiedziłem ogrody we Frankfurcie nad Menem, Antwerpii,
        Gdańsku i Wrocławiu. Do Łodzi zaglądam od czasu do czasu - regularnie.
        Ogólnie tak przez porównanie z krajami wyżej rozwiniętymi to jak w każdej
        dziedzinie dystans, który nas dzieli powoduje, że ręce opadają. Co do Polskich
        placówek, niestety muszę powiedzieć, że czuje się, że również jesteśmy nieco w tyle.

        Wszystko to za sprawą niskiej świadomości problemu, znikomej wiedzy czym jest
        zoo zarówno wśród ogółu jak i wśród władz właściwych dla tej instytucji.

        Dla wielu różnica między cyrkiem, lunaparkiem i zoo wciąż nie jest oczywista.
        Publikacje w mediach na ten temat wcale sytuacji nie ratują. Tak jak w wielu
        dziedzinach (np. architektura, urbanistyka) brakuje nam świadomości i
        wyrobionych postaw społecznych. Edukacja na poziomie podstawowym i średnim
        również tej luki w wychowaniu nie zapełnia.
      • Gość: Mateusz Walasek Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.toya.net.pl 11.07.08, 06:58
        Dziękuję za wszystkie głosy - potwierdzają one słuszność zajęcia się
        tą sprawą.
        W kwestii liczby nosorożców w Chorzowie wyjaśniam, że zbierając dane
        opierałem się na International Speices Information System
        app.isis.org/abstracts/abs.asp
        Czasami dane mogą być tam nieaktualne. Zwracam uwagę, że liczba
        zwierząt ma to do siebie , że się zmienia np, jeśli chodzi o
        nosorożce jakiś czas temu w Warszawie były dwa , potem jeden, teraz
        znowu są dwa.
        Ale nie liczba jest najważniejsza. Ważne jest , że inne zoo mają
        warunki do ich hodowli, a nasze nie.
        W kwestii reklamy wyjaśniam, że tapirem opiekowałem się jeszcze
        zanim zostałem radnym. Na wybiegu Stefana nie ma jakiś specjalnych
        moich reklam, jak to jest w przypadku firm sponsorujących słonia czy
        lwy. Są tylko standardowe wywieszki wielkości kartki pocztowej,
        które pewnie mało kto czyta.
        Chociaż z drugiej strony to zależy mi, aby jak najwięcej ludzi
        ogladało tapiry, bo... to interesujące i sympatyczne zwierzęta.
        • Gość: Gosc Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.toya.net.pl 11.07.08, 12:40
          Nasze zoo, ma warunki do hodowli wielu zwierząt, jednak nie ma warunków do
          hodowli "wielkiej trójki".
          I to tu jest głównym problemem, bo jednak celem numer 1, dla ludzi w
          "zoologiach" są właśnie te 3 zwierzaki ze słoniem na czele.
          Poki co pomyślmy o tych zwierzakach, by następnym razem pomyśleć o
          wykombinowaniu jakiś innych ciekawych zwierząt i stworzeniu im przy tym dobrych
          warunków. W przypadku dość kosztownych zwierząt, sponsorzy na pewno by sie znaleźli.



          Przy okazji, widzę, ze nie jestem jedynym Polakiem, który z owego systemu ISIS
          również korzysta.

          Tapir oglądany przez jak największa ilość zwiedzających ?
          Niezły żart, większość osób w trybie ekspresowym zwiedza zoo, zatrzymując się
          jedynie przy słoniu, przy placu zabaw, przy tygrysie, przy pawianach i przy
          minizoo. I koniec wycieczki.
          Wiele innych zwierząt w tym wspomniane tapiry są ciekawe i warte do
          zobaczenia(zwłaszcza na dzień dzisiejszy, warty zobaczenia jest młody tapir,
          który w odróżnieniu od dorosłych, "ciut" inaczej wygląda), tylko kogo to obchodzi ?


    • Gość: Gość Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.toya.net.pl 10.07.08, 15:33
      Zoo wizytówką miasta ?
      A czemu nie ?

      Osobiście to wolę często odwiedzać nasz zwierzyniec tudzież połazić po
      Zdrowiu, niż łazić do Galerii Ł. czy do innych Manufaktur, a takowe z tego co
      ludzie mówią(!), wizytówkami naszymi miasta są.

      Sporo osób mówi o zmianach, ok. ale jest jedna sprawa - kasa.
      Władze Łodzi chyba w ogóle zapomniały o łódzkim ogrodzie.
      W Opolu miasto, dało ciut kasy na wybiegi dla goryli i dla uchatek. W Poznaniu
      miasto dołożyło na budowę słoniarni, która w ciągu 2-3 lat została już prawie
      zbudowana, identyko w Warszawie(nie twierdze, że było to tak na 100%, ale w
      tych przypadkach, miasto na pewno dołożyło się do budowy wymienionych prze
      mnie budynków)
      A w Łodzi ?
      Miało zostać wyremontowane wiwarium, budowa ruszyć miała bodajże w 2002 roku.
      Były plany, były zapewnienia i wszystko cacy.
      I na tym się skończyło, ponoć w tym roku, już ruszą prace nad budową wręcz
      nowego wiwarium. A warto to zrobić, gdyż pod względem hodowli gadów i płazów
      łódzkie zoo jest znane zarówno w Polsce jak i w Europie. Mimo iż wiwiarium
      jest niewielkie, co jakiś czas przyjeżdżają nowe, rzadkie i cenne gatunki
      objęte programami hodowlanymi. Problem w tym, iż gatunki te są na zapleczu,
      gdyż nie ma po prostu warunków by je pokazać.
      A takową kolekcję mamy sporą.
      Ktoś tam swego czasu gdybał, że nasze zoo, to zwierzyniec, a nie zoo(?) bo nic
      ciekawego nie ma do zobaczenia, bo nie ma ani hipka, ani nosorożca. Są żyrafy,
      tygrysy, lwy też są, ale i tak jest nie dobrze....
      Gdy padł hipopotam, była zbiórka pieniędzy na remont jego pomieszczenia i na
      sprowadzenie hipopotamów, tyle że karłowatych - a takowe się obecnie trzyma w
      ogrodach zoologicznych.
      Nic z tego nie wypaliło.
      Teraz zresztą, tam są wspomniane w tymże artykule tapiry.
      Akurat dzisiaj miałem okazje tam być i dowiedziałem się, że tapir to nie
      tapir, tylko mrówkojad, ale po co komu czytać tablice z informacją o
      zwierzaku. To już normalka, choć i tak raczej nic nie przebiję pelikana,
      którym wg. kilku pań, miał być bocian czarny.

      Co do stworzenia warunków dla zwierząt, w przypadku sprowadzenia słoni, nie da
      się ukryć, że trza wybudować nową słoniarnie...pytanie tylko gdzie ?
      W ogrodzie miejsca na taki wielki budynek(opieram się tutaj na warszawskiej
      słoniarni)po prostu nie ma.

      Obecnie, na terenie ogrodu, prowadzone są liczne remonty. Choćby w małpiarni,
      gdzie obecnie tworzone są warunki, to zaprezentowania większej liczby gatunków
      małp z Ameryki Południowej - pazurkowców(tych miniaturowych), które wg. mnie
      są nie wątpliwie ciekawsze dla oka w odróżnieniu od makaków czy innych
      kapucynek...

      Tyle ode mnie...
      • Gość: ava Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.toya.net.pl 10.07.08, 15:48
        Nie neguję, że w łódzkim ZOO hoduje sie wiele cennych i rzadkich
        okazów gadów i ptaków. Ale tylko i wyłacznie dla nich zwiedzający
        nie przyjdą. Dlatego może dyrekcja powinna wymyślić jakąś strategię
        dla ZOO, policzyć czego i ile by było potrzeba(np. gruntów) i
        walczyć o to z władzami?
        Piszesz, że podstawowym problemem jest kasa, ale zważ na to, że nikt
        sam do ciebie nie przyjdzie i nie powie "może potrzebne sa wam
        pieniądze". Jeżeli sam nie będziesz wiedział czego chesz i nie
        będziesz o to walczył, to stoisz na zgóry przegranej pozycji.

        Czasami mam wrażenie, że dyrekcji łodzkiego ZOO wielu rzeczy nie
        chce się zrobić. Nie chce sie nawet pomysleć. Od lat wiadomo było,
        że słonie mamy stare, że słoniarnia nie spełnia norm. I co zrobiono
        w sprawie chocby budowy nowej słoniarni. Choćby w sprawie zdobycia
        terenu na nią? Nic! Łatwiej jest powiedzieć po latach zaniechań, że
        warunki są takie jakie są i jak Magda zdechnie, to już w łodzkim ZOO
        słoni nie bedzie. Zamiast zapobiegać ławiej jest rozłozyc ręce i
        powiedziec, że trudno, stało sie i nic się nie dało wcześniej zrobić.
    • Gość: Gość Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.toya.net.pl 10.07.08, 17:24
      Niby plany na przebudowę słoniarni były, tyle czy są one nadal aktualne ?

      Słoniarnia miała być powiększona o tereny, na których obecnie są wybiegi dla
      osłów i dla watussi. Nawet, nawet spory kawałek, pytanie czy będzie nadal to
      aktualne.

      Inna opcja zakładała by wykonać jedynie remont słoniarni i wybiegów. Żadnego
      budowania od nowa, po prostu remont. Wtedy też, w budynku mielibyśmy nie trio
      zwierząt(czyli tak jak było dawniej słoń-hipopotam-nosorożec), a tylko słonie.
      Taka opcja też wchodzi w grę.

      Osobiście też muszę przyznać, iż tego rodzaju stworzenia, nie przyciągają mnie
      do zoo, wolę tzw "drobnicę", ale jak wiemy to tylko kwestia gustów.

      Co do jednego trzeba się zgodzić, że trzeba już działać w kwestii, wymienionej w
      tej temacie słoniarni.



      • Gość: kosti Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.2-87-r.retail.telecomitalia.it 14.07.08, 10:59
        Gdzie sloniarnia a gdzie sa wybiegi dla watussi i oslow???
        Juz lepiej byloby rozszerzyc sloniarnie o wybiegi dla fok (ktorych i
        tqak nigdy nie widac i smutne lamy
        leczna to potrzebna jest niestety duza kasa ,tak kolo sie zamyka
        • Gość: foxtrot Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.ips.lodz.pl 14.07.08, 14:05
          Jak to gdzie słoniarnia, a gdzie wybiegi watussi i osłów?
          Te wybiegi sa dokładnie na przeciwko wejścia do słoniarni!
          Nawiasem mówiąc chyba łatwiej rozebrać drewnianą obórke niż betonowo
          kamienny budynek dla fok (a własciwie uchatek)i zasypać staw, w
          którym pływają. Poza tym po co w zoo trzymać takie zwierzeta jak
          osły, których egzotyka jest dość umiarkowana. Kiedys osła można było
          zobaczyc, a nawet pogłaskać... przed zoo, bo był facet co miał osła
          i robił z nim zdjęcia.
          • Gość: kosti Re: Tapir Stefan udaje nosorożca IP: *.14-87-r.retail.telecomitalia.it 15.07.08, 17:51
            pamietalem ze na przeciwko sloniarni byly wielblady a watussi byly w
            poblizu mini zoo. Widocznie zmienili.
Pełna wersja