Dodaj do ulubionych

Dlaczego narzekaja na Cityrunnera?

30.09.03, 16:51
Nie potrafie zrozumiec krytyki Cityrunnera(zwanego tez w niektórych kregach
kulturowych CityBrunerem). Mamy najnowoczesniejsze tramwaje w Europie
wschodniej. Owszem moze linia dla nich nie jest zbyt ciekawa, np.brakuje
zielonej fali.Poza pofaldowanym kawalkiem na Retkini tory sa albo dopiero co
wyremontowane, albo tylko troche kolebie jak przy Kilinskiego i daleko na
Widzewie. Czy te tramwaje sie czesto psuja, czy cos w nich sie pali albo
wybucha tak jak w poznanskich Tatrach? Czy sa jakies problemy z drzwiami jak
w warszawskich niskopodlogowcach? Nie ma w nich jedynie klimatyzacji i w
lecie jest rzeczywiscie sauna. Jednak w zadnym innym miescie nie maja
tramwaju wyposazonego w takie urzadzenia(z wyjatkiem jednego w Bydgoszczy). W
krakowskich NGT6 tez w lecie jest tak samo. Mieszkam teraz w Utrechcie i w
tym miescie niedawno kupili sobie nowe 25metrowe, trojprzegobowe autobusy.
Mialem przyjemnosc przejechania sie jednym pare tygodni temu, sauna taka sama
jak u nas. Wiec w czym problem? Dlaczego wszyscy, lacznie z naszym wspanialym
prezydentem tak narzekaja na ten tramwaj? Ze za drogi? Moglibysmy kupic
tanszy np.: Tatry, polski cud techniki Bulwa, albo za 30 tys. zl za
egzemplarz wybudowac nowe przody do starych wagonów i nikt by nie zuwazyl
roznicy miedzy takim produktem a Cityrunnere i w dodatku ile pieniedzy miasto
by zaoszczedzilo....
Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 30.09.03, 18:27
      Temat był tutaj już wałkowany. Przeciwnicy Cityrunnerów jeszcze nigdy nie
      przedstawili racjonalnych argumentów, poza faktem braku klimatyzacji.
      • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 01.10.03, 14:20
        Przeciwnicy Cityrunnerów jeszcze nigdy nie
        > przedstawili racjonalnych argumentów

        Mysmy przedstawili takie argumenty. Ogolnie sa one takie: para w gwizdek.
        • Gość: mch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.10.03, 15:15
          Flip, czy chciałbyś do końca życia tłuc się w "akwariach"? A jeśli mielibyśmy
          już robić zakup nowego taboru, to co w zamian za Cityrunnery?
          Przestarzałe "bulwy", rozlatujące się "Citadisy" z Chorzowa, czy
          inne "kombinacje alpejskie"?
          • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 01.10.03, 16:28
            Nie potrzeba bylo nowych wagonow. Potrzeba bylo
            1) nowych torow;
            2) uprzywilejowania;
            3) integracji;
            4) remontow starych wagonow - ale bez wchodzenia w ksztalt, tylko w parametry,
            np. halasowe.
            Nowe wagony zostaly kupione jako zabawka dla tych, co jezdza samochodami. Po
            efektach widac cala prawde.
            • Gość: barnaba Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 01.10.03, 17:01
              > Nie potrzeba bylo nowych wagonow. Potrzeba bylo
              > 1) nowych torow;
              > 2) uprzywilejowania;
              > 3) integracji;

              Też

              > 4) remontow starych wagonow - ale bez wchodzenia w ksztalt, tylko w
              parametry,
              > np. halasowe.

              W zasadzie po takiej modernizacji z wagonu powinna zostać jedynie rama :)
              Wózki, silniki, blachy nadwozia też mają określony czas życia. Ile mogą
              pociągnąć jeszcze 805N? 10 lat, może dwadzieścia. Pytanie- co dalej?

              pozdrawiam
              • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 01.10.03, 17:11
                Rzeczywiscie - moja opinie opieram na przekonaniu raczej, niz wiedzy. Jednakze
                w Mediolanie mamy wagony z 1930 roku, a w Bajzlu i innych takich trzymaja sie
                doskonale wagony z lat 1960-tych. To dlaczego nie moze byc 805N? Przeciez one
                sa nawet z 1980-tych. Naprawcie tory, a one jeszcze dlugo pojezdza. Dosyc juz
                rabunku i kanibalizmu w empekach... Do roboty...!

                A poza tym: nie ma swobody wyboru, tylko bardzo szczuple pieniadze na
                cokolwiek. A wiec my proponujemy prace u podstaw. Tak jest najlepiej,
                zwlaszcza dla maluczkich.
                • brekowy Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 02.10.03, 03:24
                  W lizbonie jeżdzą nawet stuletnie, po łodzi jeżdziły ponad 60-letnie, ale nie
                  zmienia to faktu, że 105/805N to tramwaj obliczony przez poducenta na 20 -25
                  letnią eksploatację. Jeździ dzięki temu, że wykonuje się w nim niespotykany
                  nigdzie na świecie zakes remontu kapitalnego polegający na wymianie nadwozia (w
                  latach tłustych) lub jego kompletnej odbudowie połączonej z wymianą wielu
                  elementów struktury nośnej. Z tym że może jeszcze pojeździć się zgadzam, bo
                  choć brzmi to paradoksalnie po remoncie nadwozie jest wzmocnione, dużo
                  sztywniejsze i lepiej zabiezpieczone od korozji niż socjalistyczna fabryka
                  dała.Ale to i tak perspektywa na 10 - 15 lat. A tabor trzeba wymieniać od zaraz
                  i czynic to stopniowo, bo na jednorazową akcję za te 10-15 lat nie mieli by
                  nawet w bogatym Bajzlu....
                  • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 16:31
                    > nawet w bogatym Bajzlu....

                    ...bogatym, a jakze skromnym, jesli chodzi o tramwajowe fajerwerki!
            • michal.ch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 02.10.03, 11:33
              Gość portalu: flip napisał(a):

              > Nie potrzeba bylo nowych wagonow. Potrzeba bylo
              > 1) nowych torow;

              Jedno nie koliduje z drugim. Remonty rozpoczęto jeszcze na długo przed zakupem
              Cityrunnerów. Zmieniły się władze, zmieniły się priorytety, skończyła się
              szumnie zapowiadana modernizacja trasy W-Z (+ linia na Olechów), bo to było za
              poprzedniej ekipy, czyli niesłuszne.

              > 4) remontow starych wagonow - ale bez wchodzenia w ksztalt, tylko w
              parametry,
              > np. halasowe.

              Liczy się niska podłoga.
              • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 11:55
                > Liczy się niska podłoga.

                W Poznaniu Cegielski wspolpracuje przy produkcji niskopodlogowych przyczep.
                Jezdza one w Lipsku.
                W tymze Poznaniu zrobili przebudowe dwoch 105N na przegubowy, ze wstawieniem
                niskopodlogowego czlonu.
                • Gość: Aleksej Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.10.03, 12:12
                  Gość portalu: flip napisał(a):

                  > W Poznaniu Cegielski wspolpracuje przy produkcji niskopodlogowych przyczep.
                  > Jezdza one w Lipsku.

                  Wlasnie caly czas mnie dziwi dlaczego nikt w Polsce nie zajol sie budowa
                  niskopodlogowych doczep do 105/805??? Przeciez jest ich pelnow w Polsce i
                  bedzie jeszcze ich duzo przez wiele nastepnych lat. Jak MPK chce juz
                  modernizowac 805tki to dobuduje niskopodlogowe doczepy np. do Elinow (wtedy
                  mozna by rozlaczyc dotychczasowe sklady Elinow i dodac do kazdego wagonu jedna
                  doczepe - przydaloby sie rowniez odswiezenie wnetrza, zmiana ukladu siedzien
                  nowsze nawiewy cieplego powietrza, uszczelnienie drzwi i kamery).

                  > W tymze Poznaniu zrobili przebudowe dwoch 105N na przegubowy, ze wstawieniem
                  > niskopodlogowego czlonu.

                  Nie obraz sie ale rozwiazanie typu poznanski trojczlonowy 105N jest nie do
                  przyjecia. W Lodzi tez o tym myslano ale koszt takiej przerobki jest
                  porownywalny z cena Warszawskiego "U-bota". Po drogie wagon ten zachowoje wiele
                  wad konstrukcji wagonow 105N, ktorych usuniecie jeszcze bardzie podniosloby
                  koszty. Bardziej sie oplaca unawoczesnic pojedyncze wagony 805N (np. jak wyzej
                  Eliny) i dokupic/dobudowac niskopodlogowe doczepy. (Wtedy nawet zmiana wygladu
                  mialaby jakis sens). A zreszta jak by taka modernizacja miala sens to by bylo
                  ich wiecej w Poznaniu :)

                  Pozdtawiam,
                  Aleksej
                  • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 16:29
                    > Nie obraz sie ale rozwiazanie typu poznanski trojczlonowy 105N jest nie do
                    > przyjecia. W Lodzi tez o tym myslano ale koszt takiej przerobki jest
                    > porownywalny z cena Warszawskiego "U-bota". Po drogie wagon ten zachowoje
                    wiele
                    >
                    > wad konstrukcji wagonow 105N, ktorych usuniecie jeszcze bardzie podniosloby
                    > koszty.

                    Wstawianie czlonow niskopodlogowych jest najczestsza forma modernizacji taboru
                    w Europie. Ale - moze byc, ze w przypadku 105/805N to jest drogo.

                    Ciekaw jednak jestem, jakie wlasciwie sa wady tych wagonow. Czy ktos to wie?
                    • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 17:21
                      Gość portalu: flip napisał(a):

                      > Wstawianie czlonow niskopodlogowych jest najczestsza forma modernizacji
                      taboru
                      > w Europie. Ale - moze byc, ze w przypadku 105/805N to jest drogo.

                      Co innego rozdzielić wagon dwuczłonowy i wstawić w środek dodatkowy człon (GT6-
                      >GT8), a co innego rozcinać wagon jednoczłonowy - koszty!

                      >
                      > Ciekaw jednak jestem, jakie wlasciwie sa wady tych wagonow. Czy ktos to wie?

                      Gdzieś czytałem, że właściwie jest to konstrukcja bezramowa bardzo podatna na
                      zwichrowania, np. w czasie nieumiejętnego rozładunku (były takie przypadki
                      chyba w Poznaniu). Aparatura elektryczna oryginału to na dobrą sprawę 13N.

                      • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 18:33
                        Konstrukcja bezramowa? To co w 105N jest konstrukcja?
                        Wydawalo mi sie, ze najnowsza generacja wagonow bywa bezramowa, a i to nie w
                        PL. To sa jakies struktury warstwowe, ze srodkowa falista warstwa
                        usztywniajaca. Ale moge sie mylic.
                        • michal.ch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 02.10.03, 20:46
                          Flip, wstawki miały być w Łodzi, ale po przeliczeniu okazało się to
                          nieopłacalne, bo za niewielką dopłatą można było kupić zupełnie nowe wagony,
                          jak to ostatecznie zrobiono. Wyszli z założenia, że po co ładować kilka mln zł
                          w starego trupa, jak za prawie taką samą kwotę można mieć coś nowego.
                          A doczepy robione w HCP kupują Niemcy i bardzo zastanawiam się, czemu żadne
                          miasto w Polsce tego nie robi.
                          • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 20:53
                            Tez sie zastanawiam (jak juz nie mam nic lepszego do roboty, oczywiscie).
                            • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 11:35
                              Przecież już ten temat wałkowaliśmy - 805N jest za słaby.
                              • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 03.10.03, 12:56
                                Ale dwa wagony juz wystarczaja? A poza tym moglby byc mocniejszy przy okazji
                                remontu.
                                • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 13:38
                                  No właśnie. Dlaczego nie wstawia się mocniejszych silników w czasie remontu? To
                                  + zakup niskopodłogowych doczep byłby najtańszym sposobem na zwiększenie ilości
                                  niskopodłogowego taboru. A jak 805N już się rozsypią, to można te doczepy
                                  łączyć z Citkami.
                                  • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 03.10.03, 13:47
                                    No pewnie.
                                  • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 03.10.03, 13:53
                                    A pomyslcie o tym ze sa pewne odcinki ktore nie wytrzymaja tego.

                                    Pamietam jakas awarie tramwajowa. Nagle kilka 3 spotkalo sie na Warszawskiej
                                    plus jeszcze jedna linia. Efekt, co chwile dwuminotwe przerwy w zasilaniu
                                    spowodowane przeciazeniem trakcji. Powodowaly je tramwaje podjezdzajace pod dosc
                                    stoma gorke pomiedzy Slowicza a Centralna.

                                    Ponadto jest inny problem. Wieksza moc niewiele da bowiem przy archaicznym
                                    napedzie w 805N wiekszosc mocy idzie w cieplo w opornikach. Zamiast silnikow o
                                    wiekszej mocy nalezy zamontowac przynajmniej uklad napedu chopperowy. On
                                    zapewnei znacznie wiekszy moment obrotowy przy malych predkosciach obrotowoych
                                    wirnikow silnikow. O zysku energii polegajacyn na wyelimoniwaniu produkcji
                                    ogromnych ilosci ciepla nie wspomne.

                                    • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 14:00
                                      Ale nam właśnie chodzi o to, że np. w ELINACH zmienia się całą "elektrykę", ale
                                      silniki montuje się o takiej mocy, jak stare. Jak już się tak bardzo
                                      modernizuje, to czemu nie zrobić jeszcze jednego kroczku montując mocniejsze
                                      silniki np. 60kW? Wtedy skład z doczepą bierną miałby 240kW, a teraz dwa
                                      silnikowe mają 320kW. To co by było mniejszym obciążeniem dla sieci?
                                      • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 03.10.03, 14:19
                                        Moment. Po pierwsze rzadko jedzie sie na pelnej mocy.
                                        Po drugie silniki pradu zmiennego maja zdecydowanie lepsza charakterystyke
                                        moentu oborotowego w zaleznosci od obrotow wirnika. Moge stwierdzic ze siliniki
                                        pradu zmiennego moga miec mniejsza moc, tylko dzieki temu ze naped jest znacznie
                                        efektywniejszy nie na pelnych obrotach - czyli podczas 80% procent czasu swojej
                                        pracy. Silniki pradu stalego sterowane w sposob tradycyjny maja bardzo maly onet
                                        obrotowy przy malych predkosciach.

                                        A teraz jeszcze inny aspekt. Wedlug mnie zastosowanie wiekszego momentu tlyko w
                                        jednym wagonie moze spowodowac problemy z poslizgiem kol. Byc moze jakosc i
                                        konstrukcja tych wozkow jest na tyle fatalna ze lepiej aby moc rozlozyc na
                                        wieksza ilosc mocy.

                                        Na koniec kwestia wytrzymalosci materialow. Jesli zwiekszymy moc silnikow, to
                                        musimy sie liczyc z wiekszymi naprezeniami w samym wozku jak z wiekszymi silami
                                        przenoszonym na nadwozie wagonu.

                                        Byc moze ostani argument przewazyl. Zwiekszenie mocy pociagaloby by spore prebki
                                        ramy nadwozia. Zalety zadne, ekonomicznie same wady. Tym bardziej ze poso
                                        pojedynczemu wagonowi taki nadmiar mocy.


                                        • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 03.10.03, 14:54
                                          Nie mialoby byc pojedynczych wagonow, tylko minimum dwa, w ukladzie ms + d
                                          • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 03.10.03, 15:02
                                            Czepiasz sie nie tego co trzeba ;) .

                                            Opisalem ze w przypakdu gdyby pojechal jako solowka to mialby nadmiar mocy.

                                            A co do Twojej uwagi zauwaz jak paranjoe zrobiono w Wawie. Rozpieli sklady 13N
                                            gdzie tylne wagony mialy juz zdemontowane stanowisko motorniczego.

                                            Pamietaj o glupocie urzedniczej. Ja trzeba uwzgledniac.

                                            Dwa sapekty - nowoczesne steorwanie silnikiem moze dac mozliwosci zmienjszenia
                                            mocy samych silnikow. Na pewno najkorzystniej wypadaj silmiki pradu zmiennego,
                                            potem naped w ukladzie chopperowym.

                                            Drugi to to ze rame nadwozia musiano by znacznie wzmocnic. Sily dizlajace na
                                            rame wagonu motorowego bylyby znacznie wieksze. Po pierwsze sily w ukladzie
                                            wozki nadwozie oraz sily probujace wyrwac hak do ktorego doczepiono tylny wagon.

                                            No i jeszcze jedno zazwyczaj lpeiej jest rozlozyc napec na wieksza ilosc osi.

                                            Co do kwestii zwiazanych ze stratami mocy to ew. spotkajmy sie KMST w
                                            listopadzie. Moge sie przygotowac i to dosc dokladnie wraz z jakimis
                                            wyliczeniami i danymi.

                                            Forum nie jest najlepszym miejscem (a szkoda ...). A ponadto wiele wyjasniaja
                                            np. rysunki i wykresy!!!!




                                            • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 03.10.03, 15:08
                                              Problem podstawowy jest jak dosc szybko i za najmniejsze pieniadze podwyzszyc
                                              standard taboru (inna sprawa to tory, integracja, uprzywilejowanie; to tez
                                              nalezy robic jednoczesnie). Uwazam, ze rozwiazanie z doczepami lezy w
                                              granicach przyzwoitosci, choc nawet ono nie jest tanie. Ale jest chyba tansze
                                              od zakupu stada nowych niskopodlogowcow i wyrzuceniu starych wagonow na zlom.
                                              Nalezy sie zastanowic, jak to mozna zrobic. Zupelnie mi jest wszystko jedno,
                                              czy beda silniki na pr. st., czy na pr. zm. To jest kwestia techniczna, ktora
                                              trzeba policzyc, takze z punktu widzenia kosztow.

                                              Mozna tez oczywiscie nic nie robic, albo robic pozornie, klocac sie o ksztalt
                                              sciany przedniej i lamp. Nas to srednio interesuje, a nawet napawa
                                              obrzydzeniem.
                                              • Gość: flip Re: co nie znaczy... IP: *.p.lodz.pl 03.10.03, 15:57
                                                Co nie znaczy, izbym nie przeczytal rozwazan na tematy techniczne z
                                                zainteresowaniem. Niestety, nic ode mnie nie zalezy w tej mierze. Jesli
                                                piszesz, ze trzeba wzmocnic konstrukcje - no to pewnie trzeba ja wzmocnic.
                                                Pytanie jest, jak zrobic, zeby bylo najtaniej i najwygodniej.
                                            • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 17:29
                                              Gość portalu: STUDI napisał(a):

                                              >
                                              > Drugi to to ze rame nadwozia musiano by znacznie wzmocnic. Sily dizlajace na
                                              > rame wagonu motorowego bylyby znacznie wieksze. Po pierwsze sily w ukladzie
                                              > wozki nadwozie oraz sily probujace wyrwac hak do ktorego doczepiono tylny
                                              wagon
                                              > .

                                              Faktycznie słabe nadwozie może tu być problemem. Muszę jednak poszperać w
                                              literaturze, bo coś mi świta, że Konstal robił kiedyś próby z doczepami
                                              biernymi, ale nie pamiętam dlaczego zrezygnowano.

                                              > No i jeszcze jedno zazwyczaj lpeiej jest rozlozyc napec na wieksza ilosc osi.

                                              Zgadza się, ale tu chodzi o uzyskanie taboru niskopodłogowego możliwie małym
                                              kosztem.

                                              > Co do kwestii zwiazanych ze stratami mocy to ew. spotkajmy sie KMST w
                                              > listopadzie. Moge sie przygotowac i to dosc dokladnie wraz z jakimis
                                              > wyliczeniami i danymi.

                                              Tu jest problem, bo pracuję do 18, a na dodatek nie mieszkam teraz w Łodzi i
                                              na spotkania KMST w żaden sposób nie zdążę :(
                                      • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 12:16
                                        c.d.

                                        Na PŚ zrobiono projekt, lub raczej wstępne obliczenia silnika z komutatorem
                                        elektronicznym wzbudzanego magnesami trwałymi o mocy 77kW. Silnik ten zachowuje
                                        gabaryty silników stosowanych obecnie w 805-kach, czyli zmieścił by się do
                                        obecnego wózka. To opracowanie dotyczy wyłącznie silnika i nie obejmuje
                                        zagadnień związanych z wytrzymałością pozostałych podzespołów tramwaju.
                                        (tts 7-8/2003)
                          • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 20:55
                            A w wyliczenia fachowcow od komunikacji nie bardzo wierze, po tym jak im
                            podobni na papierze udowodnili, ze tunel metra na Ursynowie bedzie tanszy niz
                            wykop metra na Ursynowie.
                            :-)
                        • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 11:30
                          Nie są to takie wynalazki, o których piszesz. Czytałem kiedyś, chyba w tts lub
                          ŚK, że 105N/805N z jakichś powodów jest mniej sztywny niż 13N i bardziej
                          podatny na odkształcenia.
                        • berger.m Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 04.10.03, 15:42
                          One jeżdżą poza Polską???
                  • berger.m Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 04.10.03, 15:40
                    Popieram przyczepy... pasujące do Elinów z przerobionym przodem i tyłem (jeśli
                    takie będą).
            • berger.m Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 04.10.03, 15:38
              BZDURA!!! Trzeba modernizować stare tramy tak, aby wyglądały porządnie.
              Najlepiej robić Eliny, a na zewnątrz takie jak pokazany na wystawie. Mogłyby
              być jescze wychylane na zewnątrz drzwi, przynajmniej z przodu i z tyłu, bo
              środkowych przy zachowaniu obu się raczej nie zrobi wychylnych. Tak dla Citków,
              tak dla Elinów!
    • Gość: barnaba Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 30.09.03, 18:28
      Tramwaj jest dobry, ale kupiony przez niewłaściwą opcję.
      Ot, polskie piekło. Najlepiej nie robić nic. Jeśli ktoś się wychyli, to dostaje
      po łbie.

      pozdrawiam
      • michal.ch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 30.09.03, 18:56
        Najbardziej boli to, że ideę Kropiwnickiego podchwycili dziennikarze,
        którzy "dobili" prezesa Rydeckiego i jego koncepcje (sensowne!), a w zamian
        okryli chwałą wielce szanownego miłościwie nam panującego pana prezydenta (tfu
        tfu tfu). "Brawa" dla łódzkiej prasy!
        • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 19:16
          Idea Prezesa Rydeckiego byla raczej taka sobie. Zreszta czy byla to jego idea -
          mozna watpic. Opracowanie linii tramwaju szybkiego bylo przeciez rzecza
          oplacona przez miasto. Co do idei samej: tramwaj niskopodlogowy na trasie, na
          ktorej wazne przystanki nie sa dostepne dla inwalidow jest glupota godna windy
          PKP na Kaliskim. Blokada sensu tkwi we wladzach miejskich, ktore nie maja
          fachowcow nadajacych sie do planowania i zarzadzania transportem - i raczej
          nie widza potrzeby ich miec. To miasto z kazdej inicjatywy zrobi jej
          karykature - tak tutaj jest od lat. Blokada tkwi tez w rozgrywkach miedzy
          partyjkami. Prezes Rydecki nie ma wiele do tego - on zdaje sie tylko wybral
          model tramwaju dla Lodzi. Nie mamy wiele przeciw temu wyborowi, chociaz wydaje
          sie dziwne, ze jest to model o 10cm wezszy, niz moglby byc. I to w koncu on
          wystawil Lilpopa na deszcz i snieg. I skasowal zjazdy awaryjne. Ale to takze
          Rydecki wprowadzil chyba jaki taki porzadek na sieci, w informacji i
          zainstalowal taryfe czasowa. To mu sie liczy na plus.
    • Gość: J.S. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.pai.net.pl 30.09.03, 19:58
      Prawda jest taka, ze jedynie dwa przedsiebiorstwa w Polsce sa zadowolone ze
      swoich niskopodlogowcow. Sa to MPK S.A. w Krakowie oraz MPK-Lodz sp. z o.o.
      Obie spolki eksploatuja tabor Bombardiera. Przypadek?

      J.S.
      "cityrunner.lodz" - cityrunner.cjb.net
      • mamadoo Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 02.10.03, 15:55
        A moze by tak MPK sprowadzilo na proby taka niskopodlogowa przyczepe z
        Darmstadt? Oni tam przeciez maja taki sam rozstaw szyna jak w Lodzi. To byloby
        wreszcie kreatywne dzialanie ze strony MPK. Jaki jest wlasciwie koszt takiej
        przyczepy, ze nikt nie wpadl z MPK na taki pomysl? A moze to by w ogole nie
        mialo sensu i z jakiegos powodu takiego pomyslu nie mozna zrealizowac w Lodzi?
        Za drogo?
        • Gość: M.E. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 17:25
          Ten temat był już na forum szczegółowo omawiany. 805 przy takiej mocy jest za
          słaba, żeby ciągnąć doczepę bierną. Rozwiązaniem jest wymiana w czasie remontów
          silników na mocniejsze i wtedy można myśleć o doszepach biernych.
      • mamadoo Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 02.10.03, 15:57
        Jesli chodzi o zadowolone przedsiebiortswa z wagonow niskopodlogowych to
        podejrzewam, ze do tego grona dolaczy Poznan ze swymi Combino...
        • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 02.10.03, 16:35
          Chyba tak - ale zdaje sie, w Poznaniu tyz nie maja rownych torow. A moze juz
          maja, wiadomo cos?
          • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 02.10.03, 16:59
            Dwa lata temu widzialem jak pelna para w centrum Poznania (na pewno przez ul. Sw
            AMrcin nie nie przejezdzalo, jak ta druga ...., tyle ze nie remontowano na samej
            ulicy Sw Marcin) wymieniali tory. Oni lubuja sie obkladac torowisko kostka
            przypominajaca cegly tyle ze biale.
            [img]sat-digital-tv.isp.net.pl/images/mordki/super.gif[/img]

            Byc moze to cos w podobie jak Icosit.

            A wtedy juz dorobiono nowy odcinek torow na wschod od dworca glownego.
            specjalnie na okres przebudowy wiaduktu. Na waidukt wrocily tramwaje a i ten
            dodatkowo wybudowany odcinek torow tez jest wykorzystywany.

            Zupelne przeciwienstwo do Lodzi
            [img]sat-digital-tv.isp.net.pl/ubb/blabla.gif[/img]

            Ale te stare torowiska juz byly nieco podobne do naszych.


            Kropa : [img]sat-digital-tv.isp.net.pl/ubb/rocket.gif[/img]

            Mam nadziej ze "mordki" wyjda, inaczej to soft tego forum jest cieniutki ......
            • Gość: STUDI OT .... :( IP: *.prokom.pl 02.10.03, 17:03
              Niestety bardzo ubogie oprogramowanie tego forum.

              Prosze zajrzec na
              sat-digital-tv.isp.net.pl/cgi-bin/Ultimate.cgi?action=intro tam jest
              wg. mnie najlepiej skonstruowane forum. Przynajmniej nie ma takiego balaganu jak
              tutaj (inna filozofia pozwala koncentrowac sie na temacie dyskusji). Inne nieco
              gorsze to chociazby www.elektroda.pl

              OT....OT.....OT.....
              Sorry.

        • Gość: J.S. aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.10.03, 17:47
          mamadoo napisał:

          > Jesli chodzi o zadowolone przedsiebiortswa z wagonow niskopodlogowych to
          > podejrzewam, ze do tego grona dolaczy Poznan ze swymi Combino...

          Ze jak? Przeciez oni jeszcze nie maja ANI JEDNEJ SZTUKI. Wiec jak tu mozna
          mowic o zadowoleniu z EKSPLOATACJI?

          J.S.
          • Gość: STUDI Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 18:09
            J.S. z gory juz oceniles jakie bedzie zdanie. Czyzbys jedynie uwielbial
            archaiczne bardzo zawodne paskudne czolgoamfibie z Alstomu-Konstal?
            Taaak ta 116 - malo polejmna, wysokie schody bardzo niebezpieczne - mozna
            zleciec na bity pysk z nich i sie porzadnie potrubowac, ponadto bardzo szpetny
            wyglad. No i konstrukcja ja ksie przypatrzyc niemalze czolgowa. ...

            Co prawda wagon Siemensa podczas testow uszkodzil sobie co nieco na naszych
            wspanialych torach.
            • Gość: J.S. Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.10.03, 18:26
              STUDI, czy moglbys przeczytac moj post zanim zaczniesz odpisywac?

              Chodzi mi o to, ze nie mozna mowic o zadowoleniu z eksploatacji wagonow,
              ktorych MPK Poznan JESZCZE NIE OTRZYMAL! Jak je juz Poznan bedzie mial to sami
              stwierdza czy sa z nich zadowoleni czy nie. Czy to tak trudno zrozumiec?

              J.S.
          • Gość: STUDI Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 18:16
            J.S. a moze sa w Poznaniu zadowoleni z tanich Tatr, ktore nie sa w stanie o
            wlasnych silach przejechac rzez caly dzien ....
            Albo te 4 nowe niskopodlogowce w Wawie gdzie 2 zawsze staly u producenta bo
            mialy tyle wad ze niemozna bylo ich odebrac. A jak je usunieto to te dwa co
            dojechaly na miejsce wymagaly napraw reklmacyjnych.

            Biednego nie stac aby kupowac tanie buble. Wagony kuuje sie na dlugi okres.
            Wiec musza byc w chwili zakupu najnowoczesniejszym taobrem. Natomiast
            rozsypujace sie niefunkcjonalne 805 czy 10 mozna na pewien cza szastapic
            poniemieckim GT-6. Te sa o wiele bardziej przyjazne dla pasazerow i dla
            otoczenia. Zaden facelifting produktow z Konstalu nie zmieni ich podstawowych
            wad.



          • Gość: M.E. Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 18:26
            Gość portalu: J.S. napisał(a):

            > mamadoo napisał:
            >
            > > Jesli chodzi o zadowolone przedsiebiortswa z wagonow niskopodlogowych to
            > > podejrzewam, ze do tego grona dolaczy Poznan ze swymi Combino...
            >
            > Ze jak? Przeciez oni jeszcze nie maja ANI JEDNEJ SZTUKI. Wiec jak tu mozna
            > mowic o zadowoleniu z EKSPLOATACJI?
            >
            > J.S.

            Z eksploatacji to jeszcze za wcześnie, ale z ceny to są baaaaaardzo zadowoleni!
            • mamadoo Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... 03.10.03, 11:59
              Napisalem tak: "podejrzewam, ze beda zadowoleni" tzn, ze nastapi to w
              przyszlosci, wtedy gdy te tramwaje dopiero, za jakis czas wyjada na ulice
              Poznania. Uwazam, ze Combino to dobry i sprawdzony produkt, skoro tyle miast na
              niego sie zdecydowalo (chyba nawet w Japonii). Mozna go porownywac z
              Cityrnnerem, a na pewno jest o niebo lepszy od konstalowskich produktow i
              slawnych Tatr.
              • Gość: M.E. Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 13:32
                Combino bije na głowę wszystkie inne tramwaje, jeśli chodzi o ilość zamawianych
                egzemplarzy. Zawrotna cena wagonów poznańskich wynika ze znacznego wzrostu
                kursu euro. Czy można było tego uniknąć odpowiednio konstruując umowę zakupu,
                tego nie wiem.
                Ciekawe, czy większa szerokość niż naszego Citka nie będzie sprawiać kłopotów?
                Chyba, że przystosowali już torowiska dla jeszcze szerszych Tatr.
                • Gość: STUDI Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.prokom.pl 03.10.03, 13:41
                  Jesli jezdzily tam Tatry to pewnie tory juz sa odsuniete na odpowiednia odlegflosc.
                  • michal.ch Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... 03.10.03, 21:25
                    A ja słyszałem, że Tatry ze względu na przekroczoną skrajnię mają pozwolenie
                    na poruszanie się tylko konkretnymi trasami (przede wszystkim na PST). Ba, one
                    ponoć mają homologację tylko na wybrany odcinek sieci w Poznaniu!
            • Gość: STUDI Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.prokom.pl 03.10.03, 13:10
              Najlepiej to kupic furmanki. Sa tanie, niezawodne, ciche i co najwazniejsze
              ekologiczne ....
              • Gość: M.E. Re: aaaa, te Combino co ich nie ma... IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 11:47
                Gość portalu: STUDI napisał(a):

                > Najlepiej to kupic furmanki. Sa tanie, niezawodne, ciche i co najwazniejsze
                > ekologiczne ....

                I tu się z Tobą nie zgodzę! Czy wiesz jakie odgłosy wydają końskie kopyta na
                bruku?
    • Gość: Tomas Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: 212.191.74.* 03.10.03, 13:48
      Włożę kij w mrowisko i spytam, się gdzie 2-3 tygodnie temu stało kilka citków i
      dlaczego? Dlaczego na 10 jeździła 805-ka? Dlaczego codziennie przejeżdżając
      obok tramwajowej widzę jakiegoś stojącego Citka?
      • Gość: Bart Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.tpnets.com 03.10.03, 15:19
        Wiesz co to są przeglądy? Widujesz tam 805ki? To masz odpowiedź.
      • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 03.10.03, 15:41
        Wagony jak i autobusy wymgaja przegladow. Chodzi o to aby nie bylo kosztownej
        naprawy jak sie cos rozsypie. Ponadto kola powinny byc przetaczane aby
        wyleliminowac nierownosci ich obrzezy powstajace podczas hamowania. To elimunje
        halas, stuki itd.

        Kazdy wagon powienien przejsc przeglad. Owszem mozna tego nei robic ja np. na
        linii za 1zl., czy w przypakdu busow. Ale wtedy w ktoryms momencie moze wydarzyc
        sie tragedia. A zazwyczaj zdarza si epowazna awaria.

        Moze tez sie zdarzyc ze ktos cos namaluje, ktos zanieczysci wagon.
      • sluzbowo Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 03.10.03, 17:06
        We wtorek jechałem Tramwajową i nie stał żaden CR. Czyli nie zawsze. CBDU.

        pzdr

        sluzbowo
        • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 03.10.03, 17:29
          Ale chyba nie musza tego robic na Tramwajowej. Moga tez cos zrobic w zajezdni.

          • Gość: Bart Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.tpnets.com 03.10.03, 19:06
            zwłaszcza, że tokarnia podtorowa jest tylko w ZRT.
      • Gość: J.S. Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 03.10.03, 18:34
        1201 - rozbity.
        1202 - w naprawie (wozki).

        Dodaj jeden wagon na przegladzie, powiedzmy jeden zjazd awaryjny i masz
        odpowiedz.

        Dodam jeszcze, ze byl taki okres, ze jezdzilo CZTERNASCIE Cityrunnerow (nie
        jezdzil 1202)

        J.S.
        • Gość: Ja Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 16:10
          Gość portalu: J.S. napisał(a):

          >
          > Dodam jeszcze, ze byl taki okres, ze jezdzilo CZTERNASCIE Cityrunnerow (nie
          > jezdzil 1202)
          >
          A kiedy i dlaczego nic na forum nie bylo o tym? :) (a może to ja nie
          zauważyłem...)
      • Gość: Tomas Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: 62.233.180.* 03.10.03, 21:20
        Citki nie są złe tylko sa bardzo drogie i to jest główny problem. Mam pytanie
        ile kosztowały krakowskie "skunksy" Mają one dwa niskie stopnie, które moim
        zdaniem nie obniżają komfortu podróżowania a i wydaje mi się że rzadziej się
        psują
    • berger.m Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 04.10.03, 15:35
      Popieram mamadoo. Nic dodać, nic ująć.
      • mamadoo Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 04.10.03, 15:44
        Czasem zaluje, ze nie urodzilem sie w Krakowie i tylko bym sobie myslal jaka ta
        Lodz jest dziwna. Cieszylbym sie z nowych tramwajow, z nowych linii
        tramwajowych, z czystych ulic i braku jarmarcznych rozrywek prosto z
        Piotrkowskiej. Moze i nas kiedys takie "szczescie" spotka ale dopiero za pare
        lat.
        • Gość: flip Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.p.lodz.pl 04.10.03, 19:22
          Mogles sie urodzic w takim Witebsku. To by bylo dopiero...
    • Gość: Ja Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 16:31
      Pragnę zwrócić uwagę na pewien drobny fakt, który jak na razie umknął w tej
      dyskusji. Niskie podłogi nie są tylko udogodnieniem dla staruszków i
      niepełnosprawnych. Ok. Zgadza się, dla tych grup jest to udogodnienie wyjątkowo
      ważne, ale... Zwróćcie uwagę, że firmy produkujące tabor wzmagają wysiłki, aby
      niska podłoga była w całym pojeździe. A przecież dla starszych pań starczyłyby
      jedne drzwi. Więc w czym sęk?
      Otóż, chodzi tu jeszcze o to o czym wspominał kilkukrotnie Rydecki, a
      mianowicie o przyspieszenie wymiany pasażerów. A temu sprzyjają szerokie drzwi
      i właśnie niska podłoga (aha - jeszcze wygodne przejścia wewnątrz wagonu czego
      akurat w Citkach nie mamy). I w tej kwestii nie pomogą nam doczepy. Tutaj też
      kryje się odparcie zarzutów, że na szybkiej linii w wielu miejscach na
      przystanki dostaniemy się tylko po schodach. Ale liczy się czas w jakim
      pasażerowie wysiądą umożliwiając tramwajowi jak najszybszy odjazd. Dlatego
      właśnie niskopodłogowy tabor jest mimo wszystko istotnym elementem czegoś co
      zwie się linią szybkiego tramwaju. Każde stopnie czy to w drzwiach czy wewnątrz
      pojazdu, ślepe kieszenie (takie jak w skunksach) wydłużają czas stania pojazdu
      na przystankach
      • Gość: flip Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.p.lodz.pl 04.10.03, 16:37
        Prawdopodobnie tak jest, ze rowny poziom peronu i podlogi wagonu przyspiesza
        wymiane pasazerow. Jednakze niekoniecznie musi to byc tabor niskopodlogowy.
        Jakikolwiek tabor by to nie mial byc, pelne osiagniecie celu wymaga calkowitej
        wymiany taboru na trasie albo trasach i wiaze sie z duzym wydatkiem (wszystko
        jedno, czy w niska podloge, czy w wysokie perony), albo (a prawdopodobnie "i")
        z ograniczeniem liczny linii na tych trasach. Duze wydatki w krotkim czasie
        wlozymy miedzy bajki.
        Bedzie w najlepszym razie modernizacja stopniowa. Nie bedzie idealu. Bedzie
        najwyzej polepszenie. Najbogatsze miasta nie maja idealu. Nie szukajmy idealu
        w dziurze zwanej Lodzia.
        • Gość: flip Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.p.lodz.pl 04.10.03, 16:39
          Poza tym nic nie zwalnia kacykow od komunikacji od podstawowej pracy: remontu
          torow. To, ze tego nie ma - a nie ma - to jest wstyd i hanba.
          • Gość: Ja Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 16:49
            Oj, tego w najmniejszym stopniu nie neguję. Tyle, że brak owych, to skutek dość
            nieciekawego podziału kompetencji. Tory podlegają pod Urząd, Który Twierdzi że
            nie ma pieniędzy, a tabor pod MPK, które potrzebowalo zacząć go wymieniać, żeby
            nie obudzić się z reką w nocniku.
        • Gość: Ja Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 16:59
          Gość portalu: flip napisał(a):

          > Prawdopodobnie tak jest, ze rowny poziom peronu i podlogi wagonu przyspiesza
          > wymiane pasazerow. Jednakze niekoniecznie musi to byc tabor niskopodlogowy.
          Słuszna uwaga. Jednakowoż tabor niskopodłogowy lepiej sprawdza się w ruchu
          miejskim. Chociaż zdaje się, że problem wysokiej podłogi rozwiązuje się za
          pomocą składanych schodków, tak? No ale wtedy pojawia się jak bumerang problem
          staruszek:)
          A jesli chodzi o perony, to przy naszych władzach urzędniczych, to chyba nie ma
          co liczyć, że ktoś by przepuścił coś takiego jak platforma na ewidentnym
          podwyższeniu:((((
          > Jakikolwiek tabor by to nie mial byc, pelne osiagniecie celu wymaga
          calkowitej
          > wymiany taboru na trasie albo trasach i wiaze sie z duzym wydatkiem (wszystko
          > jedno, czy w niska podloge, czy w wysokie perony), albo (a
          prawdopodobnie "i")
          > z ograniczeniem liczny linii na tych trasach. Duze wydatki w krotkim czasie
          > wlozymy miedzy bajki.
          > Bedzie w najlepszym razie modernizacja stopniowa. Nie bedzie idealu. Bedzie
          > najwyzej polepszenie. Najbogatsze miasta nie maja idealu. Nie szukajmy idealu
          > w dziurze zwanej Lodzia.

          Może nie chodzi o szukanie, ale o dążenie do niego. Fakt faktem - nie
          osiągniemy go, ale zawsze coś sie dzieki temy zyska...
          • Gość: flip Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.p.lodz.pl 04.10.03, 17:23
            My zas sadzimy, ze lepiej jest zapewnic niska podloge na jak najwiejszej
            liczbie linii, niz na jednej, ale w 100%.
            • Gość: barnaba Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 04.10.03, 18:24
              Do tego, by zachować sensowną częstotliwość niskopodłogowców, potrzeba ich
              minimum 30-60.

              pozdrawiam
      • Gość: Aleksej Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.10.03, 18:42
        To rozumiem, ale prawda jest taka ze naprwade niewiele linii mozna uznac
        za "szybkie" a raczej nadajace sie do bycia szybkimi w Lodzi. Zreszta wagony
        niskopodlogowe do 805 moim zdaniem mogly by sie calkiem niezle sprzedac do
        innych miast (jestem pewien ze chetnie takie doczepy by kupil np. Wroclaw lub
        Szczecin). Jest to rozwiazanie przejsciowe. Zreszta w Lodzi powinno sie
        zwiekszyc predkosc tramwajow na duzych osiedlach (pierwszenstwo dla tramow).
        Tam w wielu miejscach sa torowiska wydzielone, a ze tramwaj stoi w korku w
        centrum to juz inna sprawa. Wiadomo ze tego sie tak latwo nie da rozwiazac.
        Zreszta wiekszym problemem niz wymiana pasazerow w tym przypadku byloby
        przyspieszenie tramwaju. Cityrunnery maja bardzo dobre, 805 juz gorzej, a z
        bierna doczepa, nawet z wzmocnionymi silnikami przyspieszenie byloby jeszcze
        gorsze.

        Pozdrawiam,
        Aleksej
        • Gość: flip Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.p.lodz.pl 04.10.03, 19:03
          > Jest to rozwiazanie przejsciowe.

          No, powiedzmy. Na jakies 20 lat :-)

          > Tam w wielu miejscach sa torowiska wydzielone, a ze tramwaj stoi w korku w
          > centrum to juz inna sprawa. Wiadomo ze tego sie tak latwo nie da rozwiazac.

          Daloby sie rozwiazac stosunkowo latwo. Juz byly nawet wstepne przymiarki
          (Tramwajowa).

          > a z
          > bierna doczepa, nawet z wzmocnionymi silnikami przyspieszenie byloby jeszcze
          > gorsze.

          To tylko zalezy od mocy tych silnikow. W Monachium sa doczepy przegubowe - i
          jest OK.

          • michal.ch Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach 05.10.03, 12:02
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > To tylko zalezy od mocy tych silnikow. W Monachium sa doczepy przegubowe - i
            > jest OK.

            A to przypadkiem nie są doczepy czynne, tj. z silnikami?
            • Gość: flip Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.p.lodz.pl 05.10.03, 14:34
              Wydaje mi sie, ze sa bierne. Jechalem taka przyczepa i nie wydaje mi sie, zeby
              miala silniki. Tutaj:
              members.surfeu.de/home/tram.muenchenrom/p_wagen.htm
              dane tych wagonow: przy przyczepach nie ma nic o mocy silnikow.
        • Gość: Ja Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 17:37
          Gość portalu: Aleksej napisał(a):

          > To rozumiem, ale prawda jest taka ze naprwade niewiele linii mozna uznac
          > za "szybkie" a raczej nadajace sie do bycia szybkimi w Lodzi.

          No bo ja wiem? Tramwaje poruszające się w ciągu Mickiewicza - Piłsudskiego
          (8,10,14) poruszają się w calości po torowisku wydzielonym. najważniejszy ciąg
          komunikacyjny Łodzi (Piotrkowska - Kościuszki - Zachodnia) nadawałby się
          całkiem nieźle, po wydzieleniu pasa tylko dla tramwajów (i autobusów MPK,
          ewentualnie) na ul. Piotrkowskiej. O tym pisał już ktoś z forumowiczów.
          Technicznie - jest to wykonalne. Więc dochodza nam następne 4 linie ( na
          których ewentualnie występowałyby krótkie „kolizyjne” odcinki). Linia 13 tez z
          małymi wyjątkami bedzie jechac po torach wydzielonych. Ciąg ul. Kilińskiego w
          najbliższej przyszłości nie, ale gdyby ewentualnie zrobić tak, jak proponowano -
          po jednej stronie tory, po drugiej jezdnia tylko w kierunku pd., to też by
          było jako - tako (choć szybki tramwaj z prawdziwego zdarzenia to by z tego nie
          wyszedł). No to jeszcze zostały linie 7 i 15, które na sporych odcinkach
          poruszałyby się po torowiskach wydzielonych, ale raczej niemożliwym jest, aby
          tak było na całej trasie. No i linie 9 i 12, które poruszałyby się na
          torowiskach wydzielonych w kilku miejscach, ale na dość krótkich odcinkach (m.
          in. na Narutowicza, jesli plany zrobienia tam bulwaru dojdą do skutku).
          Tak czy inaczej spora część lini na szybkie się nadaje, tyle, że trzeba by
          przeprowadzić kilka mniej „popularnych społecznie” działań, jak usunięcie
          niektórych zbyt gęsto ustawionych przystanków (o tym też dyskutowaliśmy już na
          forum), uprzywilejowanie tramwajów kosztem samochodów. A także pewnych
          udogodnień, które uderzyłyby UMŁ po kieszeni (np. wyrównanie częstotliwości na
          poszczególnych ciągach komunikacyjnych czy wprowadzenie dodatkowych lini
          autobusowych, które jechałyby podobnie jak tramwaje, ale zatrzymywały się
          gęściej)
          Generalnie jest to historia na dłuuugie lata, którą trzeba zacząć od remontów
          torowisk. Bo bez tego to ani rusz.
          A tak na marginesie, to przyspieszona wymiana pasażerów pozytywnie wpływa na
          szybkość przemieszczania się nie tylko na liniach „szybkich”, ale i na tych
          zwykłych (mamy przecież także niskopodłogowe autobusy i to nawet sporo więcej
          niż tramwajów:) )

          > Zreszta wagony
          > niskopodlogowe do 805 moim zdaniem mogly by sie calkiem niezle sprzedac do
          > innych miast (jestem pewien ze chetnie takie doczepy by kupil np. Wroclaw lub
          > Szczecin). Jest to rozwiazanie przejsciowe. Zreszta w Lodzi powinno sie
          > zwiekszyc predkosc tramwajow na duzych osiedlach (pierwszenstwo dla tramow).
          > Tam w wielu miejscach sa torowiska wydzielone, a ze tramwaj stoi w korku w
          > centrum to juz inna sprawa. Wiadomo ze tego sie tak latwo nie da rozwiazac.
          > Zreszta wiekszym problemem niz wymiana pasazerow w tym przypadku byloby
          > przyspieszenie tramwaju. Cityrunnery maja bardzo dobre, 805 juz gorzej, a z
          > bierna doczepa, nawet z wzmocnionymi silnikami przyspieszenie byloby jeszcze
          > gorsze.
          >
          > Pozdrawiam,
          Również
          • Gość: STUDI Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.mofnet.gov.pl 06.10.03, 15:30
            Co do Kilinskiego. Tak naprawde wystarcztylo by ja zamieniic na ulice dla
            komunikacji zbiorowej. Tramwaje plus autobusy MPK i PKS i nie byloby klopotu.


            • Gość: mch Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.10.03, 11:57
              Problem w tym, że samochodziarze twierdzą dokładnie odwrotnie - wywalić
              komunikację miejską z Kilińskiego, bo zajmuje im miejsce. Wielokrotnie
              słyszałem takie opinie.
              • Gość: łażej Re: Jeszcze trochę o niskich podłogach IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 07.10.03, 18:44
                Jeśli tylko uda się przekonać do pomysłu promotora, to za niespełna dwa lata
                powstanie moja magisterka poświęcona właśnie przedstawionemu przezemnie kilka
                miesięcy temu na forum projektowi przebudowy ulicy Kilińskiego z uwzględnieniem
                separacji ruchu komunikacji zbiorowej i indywidualnej. Jutro być może będę już
                wiedział, czy uda się taki temat mi przeforsować. Oby się powiodło :)

                pozdrawiam
    • bartuch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 07.10.03, 13:01
      Jasne, wywalmy samochody z Kilińksiego, bedzie super. Oproznijmy tez z aut Kosciuszki i
      Zachodnia, ale bedzie fajnie.
      PS. Tylko prosze nie nazywac mnie samochodziarzem. Jezdze autem rownie czesto, jak wspanialym
      MPK. Ale jak czytam cos takiego, nie wiem, czy smiac sie, czy plakac.
      • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 07.10.03, 13:33
        Spokojnie.
        Chodzi tylko o pewna optymalizacje. Nawet jak wywalimy tramwaje i 57 z
        Kilinskiego to niewiele sie to zda. W godzinach szczytu i tak bedzia zatloczona
        i tak. Nic to nie zmieni - tylko zluda ze bedzie lepiej. A skutki takie ze
        wiekszosc dzielnic straci polaczenie tramwajowe.

        Mamy Sienkiewicza no nie?
        Zauwazcie jak mocno jest zasmiecona parkujacymi samochodami?

        Ponadto popatrcie na Wolczanska. Gdyby kierunki byly przeciwne niz obecne to
        latwo byloby zamknac centrnum mala obwodnica. A tak to wtryniamy sie pod tory
        tramwajowe na Narutowicza i czekam na swiatla dodatkowo przecinajac jeden pas
        jezdni na Mickiewicza i Pilsudskiego. Wprzeciwnym kierunku - may latwe wlaczenie
        sie do ruchu na ciagu Al. Mickiewicza i Pilsudskiego - przede wszystkim szybsze.
        Ponadto mozna ulatwic wyjazd z ulicy Wschodniej i dac latwy przejazd do
        Sienkiewicza - jest tam sporo miejsca!!!!. Co to mowic tak mialo byc od samego
        poczatku (popatrczie na to jak sie laczy ulica Rewolucji z Uniwersytecka) ale
        jakis kretyn to zmienil.

        Czyli Kilinskiego i ruch dla komunikacji miejskiej a w zamian mala obwodnica bez
        zagracania jej autobusami i parkujacymi samochodowami. W wielu miastach mozna u
        nas nie ..... Tym bardziej ze nie ma alternatywy dla torow tramwajowych ktore
        nalezaloby zlwikwidowac ......

        No dobrze zliwkidujmy tam tramwaj ale co w zamian. Oznacza to ze znikna na
        zawsze nie tylko 4 linie tramwajowe. No bo gdzie je puscic? na Al. Kosciuszki?
        Ta metoda jednoczesnie musielibysmy zlikwidowac wiele innych ciagow
        komunikjacyjnych - Lagiewnicka-Warszawska, Przybyszewskiego, Pomorska itd.
        Zlikwidowac linie 5 czy moze puscic na AL. Kosciuszki ale wtedy inna zliwkidowac
        np. 3....
        12 Zlikwidowac - tak czyli praktycznie zlikwidowac polaczenie tramwajowe rejonow
        ulicy Wojska Polskiego, podobnie linia 4 - czyli odcinamy skutecznie Radogosczcz
        od tramwaju. Taka metoda zostana tlyko 2 moze 3 linie tramwajowe w Lodzi.

        Nie tedy droga. Prowadzi i tak w slepy zaulek.

        Dodam zmarnowany potencjal to ulica Targowa!!!!. Owszem to droga inwestycja ale
        powinna byc realizowana. Nie jakas tam nikomu potrzebna Karska.

        Najlepiej tunelik zaczynajacy sie od Narutowicza a konczacy sie na Tuwim.
        Idealem byloby polaczenie Targowej i Uniwersyteckiej.
        Ale na dzien dzisiejszy chociaz tlyko pod torami kolejowymi pozwalajac
        przedluzyc Targowa do ulicy Weglowej i Skaldowej.

        Niestety polaczenie (dawniej jednej ulicy zreszta) Sterlinga i Trragowej jest
        niewykonalne.
        • bartuch Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? 07.10.03, 13:39
          Ba, tez chcialbym obwodnice, chocby mala. Wtedy pelna zgoda. Ale, czy moje wnuki tego
          doczekaja????
          • Gość: STUDI Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.prokom.pl 07.10.03, 13:59
            Podalem jeden przyklad. Tym bardziej ze prawie byl bliski prawidlowej realizacji.
            Mamy ulice ktore powinnismy dac dla tramwajow i autobusowy w tym i PKS, a dzieki
            temu inne bylyby tylko dla samochodow.

            Mala obwodnica o ktorej pisze. Jesli tylko ograniczymym skrecanie z ciagu
            Zachodnia - Al. Kosciuszki to tanim kosztem mozna usprawnic przejazd przez
            centrum. Cele udroznienie ulic i przyspieszenie przejazdu. Ograniczeni skretow
            z Zachodniej i Al. Kosciuszki zwiekszy przepustowosc tej ulicy - owsdzme
            jednoczesnei zakaz parkowania!!!! (i ogrnaiczenie por postoju dla samochodow
            dostawczych do wczesnych godzin porannych i wieczornych). Dzieki temu male
            utrudnienie w postaci objechania mala obwodnica ktora nic nie zgrtaca nie byloby
            zbyt wielkim kosztem.

            W tym przypadku proponuje cos za cos.

            Co jezcze
            Linie 86 i 96 mozna przesunac na Legionow (troche problematyczna jest 86 ale i
            to sie da rozwiazac). Wzdluz niej dwa ciagi - Polnocna (poprawic odcinek
            Sterlinga - Franciszkanska) oraz Rewolucji i Jaracza.
            Zreszta w tedy ladnie sie to komponuje z wylaczonym z ruchu Pl. Wolnosci.

            Czesc Kilinksiego jest otoczna ulica Wschodnia i Sterlinga.

            Brakuje tlyko dobrej woli aby dac pewne ciagi komunikacyjne. Jedne z priorytetem
            dla samochodziarzy inne dla komunikacji zbiorowej (nie tylko miejskiej
            pamietajmy o autobusach PKS). Bo koncepcja wszystko w jednym do niczego nie
            prowadzi.

            • Gość: barnaba Legionów IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 07.10.03, 16:35
              > Linie 86 i 96 mozna przesunac na Legionow (troche problematyczna jest 86 ale i
              > to sie da rozwiazac). Wzdluz niej dwa ciagi - Polnocna (poprawic odcinek
              > Sterlinga - Franciszkanska) oraz Rewolucji i Jaracza.

              Ciasno, wąsko, kostka na jezdni, środkiem tramwaj kursujący z dużą
              częstotliwością. Mielibśmy drugą Kilińskiego na odcinku od dworca do
              Piłsudskiego.
              Moim zdaniem lepiej jest tak jak teraz.

              pozdrawiam
              • Gość: STUDI Re: Legionów IP: *.prokom.pl 07.10.03, 16:49
                Tak ale jesli tylko same tramwaje i autobusy na jednych ulicach a na innych
                niczym skrepowany ruch samochodowy????

                Legionow to tlyko linia 15 i 7 oraz rzadko kursujace 43 i 43bis.
                Jak dodamy tlyko linie 86 to chyba nie bedzie problemu zwlaszcza jak znikna
                samochody. 96 odpadnie na Pl. Wolnosci. Dodatkowa zaleta bedzie dobry punkt
                przesiadkowy na Pl. Wolnosci (4, 7, 15, 43, 43bis, 59, 78, 86, 96 i moze w
                przyszlosci 6).

                Pozostawienie tak jak jest tylko powoduje brak udroznienia i dla samochodow i
                dla komunikacji miejskiej. To tez nie jest OK.

                Nie poszerzymy ani Kilinskiego - (no niektore rudery i tak sie same zawala) ani
                Pomosrkiej i Legionow. Ja chce wyrzucic ruch samochodwy z tych ulic jednoczesnie
                dajac samochodziarzom alternatywny przejazd mozliwie niczym nie zagracony.

                Chyba ze obwodnice scislego centrum puscimy Polnocna o Ogrodowa ale niedlugo
                beda nieprzejezdne z racji Manufaktury.

                Pozostaje ciag ulic Rewolucji/Prochnika i Jaracza/Wieckowskiego.
                Wieckowskiego/Jaracza bedzie znacnzie obciazona. Chyba ze cos zrobic Ogrodowa,
                ale Wolczanska nie dochodzi do Ogrodowej. Tak wiec pozostaje jedynie
                Wieckowskiego i Jaracza. Ale i tak to lepsze niz zagracona Sienkiewicza i
                nieprzejezdna dla nikogo Kilinskiego.

                Ja bede optowal za tym malym kolkiem i maksymalnie usprawnionym przejazdme ulica
                Zachodnia i aleja Kosciuszki z wydzieleniem dla komunikacji zbiorowej ulicy
                Kilinskiego oraz Pomorskiej i Legionow (tylko odcinek Pl. Wolnosci Gdanska).

                Natomiast na ciagu tego kolka zakaz parkowania i zatrzymywania sie. Na tamtych
                ulicach zakaz wjazdu dla PKS'u (wtym tez minibusow) i brak linii komunikacji
                miejskiej.
                • Gość: barnaba Re: Legionów IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 07.10.03, 17:18
                  > Legionow to tlyko linia 15 i 7 oraz rzadko kursujace 43 i 43bis

                  15 co 6-7 min.
                  7 co 10 min
                  43/43bis co 15 min
                  Jeśli to zsumować- wyjdzie sporo

                  > Jak dodamy tlyko linie 86 to chyba nie bedzie problemu zwlaszcza jak znikna
                  > samochody. 96 odpadnie na Pl. Wolnosci. Dodatkowa zaleta bedzie dobry punkt
                  > przesiadkowy na Pl. Wolnosci (4, 7, 15, 43, 43bis, 59, 78, 86, 96 i moze w
                  > przyszlosci 6).

                  "86" wykona dość bezproduktywne kółko.
                  "96" nie odpadnie na pl. Wolności, ale najwcześniej przy Sterlinga.

                  > Nie poszerzymy ani Kilinskiego - (no niektore rudery i tak sie same zawala)
                  ani
                  > Pomosrkiej i Legionow. Ja chce wyrzucic ruch samochodwy z tych ulic
                  jednoczesni
                  > e
                  > dajac samochodziarzom alternatywny przejazd mozliwie niczym nie zagracony.

                  Kilińskiego na razie zostawmy, bo dobrej alternatywy bez poniesienia dużych
                  kosztów (tunel) nie widzę. Sam tunel sprawy nie rozwiąże. Konieczna będzie
                  przebudowa skrzyżowania Sterlinga/Narutowicza i odcinka ul Północnej od
                  Sterlinga do Franciszkańskiej.
                  Ruch samochodowy na Pomorskiej i Legionów już dziś jest niewielki, bo brak jest
                  przejazdu przez pl. Wolności. Autobusy wcale nie zagracają przejazdu na
                  Rewolucji i Jaracza, bo ich częstotliwośc jest niewielka, a pomijając
                  przystanek Próchnika/Piotrkowska wszędzie mają zatoczki, lub mogą je mieć
                  niewielkim kosztem. Praktycznie jedynym zyskiem z Twojego pomysłu byłoby
                  wyrzucenie 96 z przystanku Zachodnia/Legionów w kier. północnym.

                  Natomiast autobusy wyrzucone na ciąg Pomorska/Legionów będa skutecznie
                  blokowane przez stojące na przystankach tramwaje.

                  > Chyba ze obwodnice scislego centrum puscimy Polnocna o Ogrodowa ale niedlugo
                  > beda nieprzejezdne z racji Manufaktury.

                  Nieprzejezdne w godzinach szczytu są już dziś. Problem mogłaby rozwiązać budowa
                  ul. Karskiego, pod warunkiem połączenia jej co najmniej z Legionów i
                  Lutomierską.

                  > Pozostaje ciag ulic Rewolucji/Prochnika i Jaracza/Wieckowskiego.
                  > Wieckowskiego/Jaracza bedzie znacnzie obciazona. Chyba ze cos zrobic Ogrodowa,
                  > ale Wolczanska nie dochodzi do Ogrodowej. Tak wiec pozostaje jedynie
                  > Wieckowskiego i Jaracza. Ale i tak to lepsze niz zagracona Sienkiewicza i
                  > nieprzejezdna dla nikogo Kilinskiego.

                  Z Wólczańską wiele się nie zwojuje. Osobiście jestem za odsunięciem kółka do ul
                  Żeromskiego lub Żeligowskiego. Obu wymienionych przez Ciebie ciągów nie da
                  się "uratować" samym usunięciem miejskich autobusów, jeśli pozostaną na nich
                  parkujące samochody. Jeśli je zlikwidujemy- zmniejszy się ruch samochodowy w
                  śródmieśćiu, bo nie będzie gdzie zaparkować :)

                  Linii autobusowych z Zachodniej wywalić się zwyczajnie nie da- brak sensownej
                  trasy objazdu dla 99 i 95- przynajmniej dopóki nie powstanie ul. Karskiego
                  przynajmniej na proponowanym przeze mnie odcinku.

                  pozdrawiam
                  • Gość: STUDI Re: Legionów IP: *.prokom.pl 08.10.03, 11:50
                    Owszem 96 i 86 to niewielki obciazenie. Ale nie wszedzie sa zatoczki. To byl
                    tylko tyki pomysl aby cos dac samochodziarzom za zabranie im gdzie indziej czegos.

                    Ul. Wolczanska - dlatego ja wybralem bo nie ma alternatywnej drugiej ulicy
                    wzdluz Kilinskiego. Wprowadzajac jednokierunkow kolko chalciel tylko zmiejszyc
                    dodatkowy naddatek drogi.

                    Na Zachodniej nie planowalem wywalenia linii 95 i 99. Tlyko zwiekszenie jej
                    przustowosci poprzez eliminacji parkowania moze cos usprawnic. Drugi problem tej
                    ulicy to oczekujacy na skret. Niestety raczej nie ma szans na inne udroznieni
                    tej ulicy. Jest ona wazna dla ruchu samochodow wiec trzeba jaj maksymalnie
                    udroznic. Czyli zakazy skrtetow i zakaz parkowania. Stad tez pomysl
                    przeniesienia autobusow na Legionow i Pomorska.

                    Tmy bardziej bedzie potrzebna alternatywa w postaci malej obwodnicy - wiem ze
                    niejst idelana ale na dzien dzisiejszy mozna to zrobic niewielkim kosztem.

                    Brak miejsca parkowania - i tak go juz brak. Ale mozna wtedy ograniczyc ruch na
                    wprost ulicami Zamenhoffa/Nawrot oraz A.Struga/Tuwima i tam an jednym pasie moga
                    stac samochody.

                    Na razie mamy ulice Pilsudskiego i Mickiewicza jest to jakies rozwiazanie na
                    ruch wschod - zachod. A niestety nie mamy nic w keirunku polnoc - poludnie.

                    Kilinskiego poszerzyc - hmmmm czesc ruder i tak sie niedlugo zawali ala sa pewne
                    miejsca gdzie bedzie trudno - skrzyowanie z Tuwima, Narutowicza.

                    Zeby to mialo sens to powinien powstac ciag komunikacyjny jadacy dalej ulica
                    Franciszkanska i tu juz dalsze przeszkody.

                    Zeromskiego tez sie konczy nieciekawie.

                    Jedyny pomysl to rzeczywiscie poszerzenie malo urodziwej ulicy Kilinskiego.
                    Szersza od Zachodniej. Od Broniewskiego do Inflanckiej. (Sam Inflancka tez
                    poszerzona - jest tam sporo zmrnowanego miejsca). Albo polaczenie z Lagiewnicka
                    - ale tam sa tez bloki pomieszane ze slumsami.

                    No bo samej al. Kosciszki nie poszerzymy bardziej.

                    z mojej strony to byly pomysly nie wymagajace wielkich nakaladow finansowych.
                    Ale zdaje sobie sprawe ze bez nich sie nie obejdzie.
                    • Gość: flip paranoja a la 1930 (i pozniej... IP: *.p.lodz.pl 11.10.03, 16:52
                      ...zaleznie od kraju). Ani kawalka miasta wiecej dla poszerzania ulic. To jest
                      paranoja, Herr STUDI.
                    • Gość: flip poszerzanie IP: *.p.lodz.pl 11.10.03, 16:53
                      proponujemy przeprowadzac w rodzinnych Pabianicach. Im juz i tak nic nie
                      pomoze.
      • Gość: Ja Re: Dlaczego narzekaja na Cityrunnera? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 16:48
        bartuch napisał:

        > Jasne, wywalmy samochody z Kilińksiego, bedzie super. Oproznijmy tez z aut
        Kosc
        > iuszki i
        > Zachodnia, ale bedzie fajnie.
        W tej koncepcji, do której ja się odwoływałem chodziło o podzielenie
        Kilińskiego na dwie części - jedną dla tramwajów i autobusów, drugą dla
        samochodów, ale tylko w kierunku pd. (w kier. pn. mamy Sienkiewicza). Jest to
        pomysł któregoś z forumowiczów; niestety zbyt interesujący dla pań i panów z
        UMŁ, którzy problem Kilińskiego kwitują po prostu: "tam nic się nie da zrobic;
        odradzamy kierowcom jeżdżenie ul. Kilińskiego". Moim zdaniem dzieki temu z
        jednej strony ułatwiłoby to ruch tramwajów i autobusów (i to jak!) a z drugiej
        uczyniło ruch samochodowy bardziej płynnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka