Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
05.08.08, 13:46
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/883178.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Polskie Koleje Państwowe zamiast zapowiadanych przyspieszeń coraz bardziej
zwalniają. Przed trzema laty łodzianie pociągiem do Kalisza docierali o siedem
minut szybciej niż obecnie, do Ostrowa o 11 minut. Do Wrocławia podróżowało
się wówczas 3 godz. 35 min, a teraz już o ponad pół godziny dłużej!
Koleje tłumaczą, że winny jest fatalny stan torów. Torowisko między Łodzią a
Wrocławiem ostatnio modernizowane było jeszcze w czasach PRL, w pierwszej
połowie lat 80. To na tej linii pociągi pospieszne "osiągają" jedne z
najmniejszych prędkości w kraju, bo zanim dojadą do granicy z Wielkopolską,
przez 55 km jadą z prędkością 60 km/godz., a na ostatnich 36 km przyspiesza do
80 km/godz. Na forach internetowych pasażerowie żartują, że można w czasie
jazdy wysiąść, nazbierać w lesie grzybów i spokojnie jechać dalej... Jeszcze
gorzej jest między Łodzią i Kutnem, ważnym węzłem kolejowym, bo otwierającym
łodzianom drogę do połączeń od Berlina po Moskwę. Mimo że to tylko 70 km,
pociąg jedzie dwie godziny, miejscami wlokąc się 30 km/godz.
- Wciąż zwiększa się zużycie szyn, a tory po prostu powoli się zapadają i
prędkość trzeba wciąż redukować, bo najważniejsze jest przecież bezpieczeństwo
- tłumaczy Grzegorz Robaszek, z-ca dyrektora ds. technicznych łódzkiego
oddziału PKP PLK SA, które są właścicielami torowisk.
W 2004 r., według danych PKP, między Łodzią i Wrocławiem przemieszczało się
1890 osób na dobę, a prognozy przewidują, że ta liczba do 2010 r. zwiększy się
raptem o 20 osób. Wielu rezygnuje z kolei, bo podróż na tej linii jest coraz
dłuższa. Skutek? Łódź jest dziś jedynym wielkim miastem w kraju bez
ekskluzywnego składu InterCity. Mimo że to najkrótsze połączenie między
stolicą a Wrocławiem, to dziś pociągiem pokonujemy je w ponad 6 godzin.
Warszawianie na Dolny Śląsk dojadą szybciej przez Katowice i Poznań.
PKP z dumą reklamuje zmodernizowane połączenie Łodzi ze stolicą, gdzie po roku
męczarni z ponad dwóch godzin udało się skrócić czas podróży do niespełna 90
minut (po modernizacji odcinka krócej jeździmy też do Olsztyna, Białegostoku i
Katowic - red.). Teraz pojawił się plan modernizacji linii Łódź-Wrocław. Po
zmianach podróż skrócić mogłaby się z 4 godz. 6 min do 3 godz. 18 min. Byłoby
szybciej o 17 minut niż przed czterema laty! W Łódzkiem PKP ma zainwestować w
tę modernizację ok. 350 mln zł. Aż 85 proc. tej sumy kolejarze chcą pozyskać
ze środków unijnych. Tymczasem w Urzędzie Marszałkowskim, który dzieli środki
z UE, nic nie obiecują, bo pieniądze przyznawane będą na zasadach
konkursowych. Jeśli wszystko pójdzie bez przeszkód, remont ma się skończyć w
2012 r., pierwsze prace mają się rozpocząć już wiosną. A co z Kutnem? Dyrektor
Robaszek mówi, że przesłał do centrali projekt modernizacji i wymiany urządzeń
na całej linii. Na razie bez odpowiedzi.
- Ale wczesną jesienią planujemy wyremontować most w Kociszewie - zastrzega
dyrektor Robaszek. -Dzięki temu pociąg zimą będzie kilka minut szybciej.
/>>>>>>>>>>