Gość: ag
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.09.08, 20:54
Co wy tak w kółko z tymi rowerami. Moje ostatnie wyjazdy -
Kalifornia, Włochy, Hiszpania, Londyn. Mimo że klimat tam bardziej
rowerom sprzyjający prawie się tego nie widzi, czasami ktoś
kolorowo ubrany na sportowym rowerze jedzie sobie boczną alejką. Na
ruchliwych ulicach, szosach rowerzystów w ogóle nie ma. Wydzielone
pasy dla rowerów (też bardzo nieliczne) są puste.