Dodaj do ulubionych

Łódzka opera z polityką w tle

16.10.08, 20:53
Łódzka opera? Raczej operetka a nawet cyrk...
Łza się w oku kręci, kiedy wspomina się czasy Pietrasa...wtedy
Wielki był wielki!
Obserwuj wątek
    • Gość: justyna Łódzka opera z polityką w tle IP: *.4web.pl 16.10.08, 20:59
      Z tym wybitnym artystą to nie przesadzajmy. Podrzędny śpiewak, który dzięki układom został dyrektorem. Na zakończenie kariery jako szef podpisał sam ze sobą(czyli dyrekcja z pracownikiem) całkiem lukratywny kontrakt. Prywatnie snob i bufon, niesympatyczny i przemądrzały. A po prawdzie wielkie NIC.
      • Gość: Don Alonso Re: Łódzka opera z polityką w tle IP: 91.193.160.* 17.10.08, 01:32
        Tak, święta racja! Wybitnym artysta może i mozna byc całe życie, ale to nie
        dotyczy akurat Kazia, który "wybitny" nigdy nie był!
        To jest gangrena, jeśli polityka "robi" kulturę... Jak się Kowalski za komucha
        nauczył, tak to i procentuje w skrofuliczny sposób. Mierny, ale wierny! Buc!
        • perkins2 Re: Łódzka opera z polityką w tle 17.10.08, 20:31
          Niech wraca Festiwal Piosenki Radzieckiej, wyklaskany jak w stanie
          wojennym, poznałem go tylko jako kierowcę - chamidło.
    • Gość: suwren A może łódzka polityka z operą w tle IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 21:48
      I nie ważne że znasz się na robocie, najważniejsze że nie jesteś z tego układu.
    • Gość: Leon Łódzka opera z polityką w tle IP: *.toya.net.pl 17.10.08, 05:05
      Kowalski niech śpiewa do kotleta w kabarecie, bo to jest jego poziom
      artystyczny. Brawo marszałkowie wreszcie zabieracie się
      profesjonalnie do porzadków w swoich instytucjach, bo układy które
      tam panują je niszczą. A podatnicy za to płacą i niechętnie na to
      patrzą. Jeśli oczekujecie szacunku od obywateli to pracujcie na
      niego cały czas, a nie tylko okazjonalnie jak w tym przypadku.
    • Gość: misio Łódzka opera z polityką w tle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 07:27
      jeśli na imieninach szefa PSL śpiewa się z kolegami przy
      akompaniamencie akordeonu, jeśli naczelnym hasłem "sztuki" operowej
      jest "gramy i spierda....", jeśli korumpuje się łódzką prasę /pan M.
      Lenarciński pisał recenzje ze spektakli [bałwochwalcze] i jednocześnie
      brał z teatru pieniądze za prowadzenie koncertów i "wstępy" do
      spektakli/, jeśli nie szanuje się ludzi /nie swoich/, jeśli wystawia
      się nędzne operetki, z nędzną obsadą i to śpiewane przez mikroporty -
      to na pewno jest się wybitnym ARTYSTĄ
    • Gość: ana Łódzka opera z polityką w tle IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 10:17
      Sporo racji w tych opiniach, ale trzeba być "w środku" tego wszystkiego, żeby
      móc być w miarę obiektywnym. I zapewniam Was, że nie wieszalibyście wówczas psów
      na Kowalskim, ciesząc się przy okazji ze zwycięstwa Szyjki. Szyjko również jest
      "z układu", tyle tylko, że z nieco innego. I nie jest dobrze, kiedy osoba nie
      mająca pojęcia o operze chce decydować o wszystkim, z repertuarem i obsadą
      włącznie. A pan dyrektor walczy o absolutyzm i póki co, takowy sobie wywalczył.
      Można Kowalskiemu wiele zarzucić, można twierdzić, że promuje komercję, czy
      nawet tandetę, bo i z takimi stwierdzeniami na forum już się spotkałam. Tyle
      tylko, że publiczność na takie spektakle przychodziła, a te ambitne dzieła...
      Cóż, trzeba było często odwoływać przedstawienia z powodu braku widzów. Teatr
      jest po to, żeby grał, a do grania potrzebana jest równiez publiczność, która w
      naszym mieście jest różna i przekonacie się, że jeżeli postawimy wyłącznie na
      wyrafinowane gusta, to nie będziemy mieli dla kogo grać. A poza tym twierdzenie,
      że zespół jest słabiutki, kiedy nie widziało się ŻADNEGO spektaklu, kiedy opinie
      znawców tego gatunku są zgoła odmienne (i nie mam tu na myśli pana
      Lenarcińskiego), trąci z lekka brakiem obiektywizmu.
      • Gość: jurek Re: Łódzka opera z polityką w tle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 17:15
        Gość portalu: ana napisał(a):

        > potrzebana jest równiez publiczność, która w
        > naszym mieście jest różna

        A od czasów Pietrasa to ta publiczność w naszym mieście się zmieniła?
        • Gość: ana Re: Łódzka opera z polityką w tle IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 17:27
          A za czasów Pietrasa Wielki grał wyłącznie same ambitne dzieła dla koneserów? A
          jeśli już jesteśmy przy Pietrasie... Wiesz do jakiego stanu finansowego
          doprowadził ten pan Operę Poznańską?
    • Gość: lon Łódzka opera z polityką w tle IP: *.4web.pl 17.10.08, 10:24
      Nareszcie PO zrobiło porządek czerwony Kaziu za burtą
      Powrót fachowca Kozłowskiego
      Tak trzymać fan PO
    • Gość: merops Łódzka opera z polityką w tle IP: *.retsat1.com.pl 17.10.08, 10:30
      Nareszcie się doczekaliśmy! Zgadzając się z wszystkimi przede mną dodam tylko, że niedługo wspominać będziemy i się zastanawiać, jak w ogóle do czegoś takiego dojść mogło, jak w ogóle możliwy był tak długi proceder z tym tandeciarzem, i co zrobić, żeby takich sytuacji w (przynajmniej w kulturze) uniknąć. Brawo dyrektor, brawo PO.
    • Gość: MUZYK Łódzka opera z polityką w tle IP: *.toya.net.pl 17.10.08, 11:53
      Poseł Łuczak chyba był wypitny twierdząc że p.Kowalski to artysta
      wybitny.ZASP nie wtrąca się w sprawy rolnictwa i niech PSL zauważy
      jaka jest różnica między obojem ,a obornikiem.
    • Gość: rigoletto Łódzka opera z polityką w tle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 12:14
      miałem przyjemność pracować w TW za czasów prawdziwych artystów i
      "przyjemność" pracować za czasów p.Kowalskiego - jedyne określenia
      poziomu artystycznego i osobistego dla tej osoby to - chamstwo i
      żenada
      • Gość: box Re: Łódzka opera z polityką w tle IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 12:32
        Ciesz się więc, że nie masz "przyjemności" pracować tam teraz, zaczyna się robić monarchia i rządy absolutne.
      • jesienny-pan Re: Łódzka opera z polityką w tle 17.10.08, 12:41
        Wypada mi się zgodzić z większością opinii,bo przecież trudno inaczej.Jedynie
        nick "ana" coś tu ......
        Brawo za tę decyzję. Może nasz łódzki Teatr Wielki wróci do swego wysokiego
        dawnego poziomu. Łodzianie,jego melomani,czekają teraz na prawdziwego dobrego
        dyrektora artystycznego.
    • Gość: Hanna Joanna Łódzka opera z polityką w tle IP: *.toya.net.pl 17.10.08, 12:41
      A ja Państwu coś powiem, co doświadczyłam już wielokrotnie, będąc w
      Teatrze Wielkim w Łodzi na spektaklach.
      Skoro mówicie, że teatr Wielki w Łodzi powinien dać sobie spokój z
      tandetą, którą rzekomo promował Kazimierz Kowalski, to może trzeba
      poprzychodzić na wielkie opery, wielkie dzieła muzyczne, wielkie
      balety. Dlaczego przy okazji wystawiania wielkich dzieł widownia
      świeci pustkami? Dlaczego zaledwie połowa widowni jest zapełniona
      podczas wielkich baletów - nie liczcie tutaj Kopciuszka czy Dziadka
      do orzechów- to jest bomba, która zawsze robi wrażenie na ludziach.
      Teatr ma małe dotacje z budżetu państwa. Żeby nie popadał w długi i
      nie upadł w ogóle, musi przynosić dochód. Skąd jednak ten dochód ma
      być? Pusta widownia nie wpłaci pieniędzy za bilety, spektakl
      przynosi straty. Może zatem Teatr będzie teraz grał tylko wielkie
      dzieła i pogra je sobie przez najbliższy sezon...później mogą
      skończyć się mu pieniądze.
      Skoro widzowie zapełniają widownię na tych tandentych
      przedstawieniach, to nawet jak na mój mózg (mózg blondynki) oznaczać
      to musi, iż jest zapotrzebowanie właśnie na taką tandetę. Dziś każdy
      dobry przedsiębiorca wie, że trzeba wychodzić naprzeciw oczekiwaniom
      klientów...
      A kto z Państwa czytał ostatnio informacje na temat Teatru
      Wielkiego - 0pery Narodowej w Warszawie?
      • jesienny-pan Re: Łódzka opera z polityką w tle 17.10.08, 22:28
        Hanno Joanno! Zatem,w myśl rozumowania,skoro jest zapotrzebowanie na tandetę -
        to należy jej wychodzić naprzeciw. Czy tak? Ostatnio mieliśmy w TW spory
        dorobek w tym gatunku. Np. "Hrabina"/skądinąd udana opera Moniuszki/ w reżyserii
        p.K.K. zeszła już chyba po trzech spektaklach.

        Czyżby tędy droga i takie spektakle i taką dyrekcję pragnie pani Hannna Joanna
        opłakiwać?
    • border Nawet jesli Szyjko nie zrobi nic... 18.10.08, 20:04
      Nawet jesli Szyjko nie zrobi nic, to już tylko za sam fakt wywalenia
      tandeciarza i politycznego aparatczyka, jakim byl rozwalajacy Opere
      przy udziale PSL, Kazimierz Kowalski, wystarczy, by Szyjko przeszedl
      do historii jako WYBAWCA wielkimi literami pisany.
      • jesienny-pan Re: Nawet jesli Szyjko nie zrobi nic... 18.10.08, 21:58

        border napisał:

        > Nawet jesli Szyjko nie zrobi nic, to już tylko za sam fakt wywalenia
        > tandeciarza i politycznego aparatczyka, jakim byl rozwalajacy Opere
        > przy udziale PSL, Kazimierz Kowalski, wystarczy, by Szyjko przeszedl
        > do historii jako WYBAWCA wielkimi literami pisany.


        Otóż to! Choćby tylko to. Myślę,że bedzie jednak więcej korzyści.

      • Gość: Hanna Joanna Re: Nawet jesli Szyjko nie zrobi nic... IP: 89.108.200.* 19.10.08, 00:45
        Szyjka niech najpierw nauczy się, na czym polega różnica pomiędzy
        operą a operetkę. Na spotkaniach z ludźmi zadaje pytanie, czego
        chcieliby więcej widziec na scenie: opery, operetki, baletu czy
        musicalu. Zaznacza przy odpowiedziach, ze cieszy sie, ze aż tak
        wielu fanów operetki nie ma w gronie odpowiadających. Ciekawe tylko,
        dlaczego tyle operetek jest w nablizszym repertuarze.
        Pana Szyjkę trzeba złapać za szyjkę i zaprowadzić do szkoły -
        najlepiej muzycznej, bo to na muzyce głównie opiera sie działalność
        Teatru Wielkiego w Łodzi!
        A pana Kazimierza Kowalskiego serdecznie pozdrawiam
    • Gość: Jagodka Łódzka opera z polityką w tle IP: 78.148.8.* 19.10.08, 03:21
      kocham Kazia!
      • jesienny-pan Re: Łódzka opera z polityką w tle 19.10.08, 21:43
        Jak widzę powyżej,opłakują już,poniektóre,panie wybitnego dyrektora.
        Ha,cóż " każda ....... znajdzie swego amatora ".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka