eeela 20.03.09, 02:38 Czy Jola Rutowicz NAPRAWDĘ kandyduje do Europarlamentu??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
noida Re: czy Jola Rutowicz 21.03.09, 09:37 Nic mi na ten temat nie wiadomo, ale nawet jeśli tak - to naprawdę cię dziwi? Bo mnie chyba nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: czy Jola Rutowicz 22.03.09, 19:22 Nie wiem, jak to określić - no dziwi mnie, nie w ten sposób, że 'och, nigdy bym się tego nie spodziewała', tylko raczej 'o rany, takiej komedii to jeszcze nie widziałam'. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: czy Jola Rutowicz 22.03.09, 15:14 Ciekawe jest to, ze Eeela zadala to pytanie. Bo ja tez jestem jakos pod wrazeniem tego, ze Polska doczekala sie zjawiska J.R. Zaczynam w zwiazku z tym snuc pomysly typu: czy panstwo demokratyczne moze zakazac prywatnej telewizji? etc. (mi wychodzi ze moze, nie smiem jednak naciskac). No dobra, ale chcialam zapytac o cos innego. Mowie, ciekawe jest to, ze pytanie pochodzi od Eeeli, rownie dobrze pochodzic mogloby od kogokolwiek mieszkajacego poza Polska i znajacego obecne jej zycie glownie przez internet. Wiec ja mam pytanie do Panstwa mieszkajacych w Polsce realnej: czy J.R. naprawde istnieje? czy jest to moze mem glownie internetowy, ktory pojawil sie w jakims niszowym programie i faktyczna slawe zdobyl w sieci? Pytanie jest zupelnie powazne. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: czy Jola Rutowicz 22.03.09, 19:24 No filmiki widziałam z nią, które ewidentnie nie wyglądały na animacje komputerowe... muszę ze wstydem przyznać, że Joli udało się to, co nie udało się dotąd szeregom Dod, Frytek i innych pań, to znaczy udało jej się pozyskać moją fascynację i jak tylko mi coś o niej wpadnie w oko, to zaraz czytam albo oglądam :-D Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: czy Jola Rutowicz 22.03.09, 20:54 No mam to samo, ale mam wrazenie wlasnie, ze internet daje nam zupelnie sfalszowany obraz "kultury" polskiej. Po prostu mam nadzieje, ze J. Rutowicz istnieje glownie w internecie. Nie watpie, ze dama jest zywa, i ze wystepowala w Big Brotherze, niemniej mam nadzieje, ze normalne media w Polsce ja ignoruja. A ze my ja znamy, to wlasnie wina tego, ze jedynym medium nam latwo dostepnym jest internet. Na przyklad dowiedzialam sie, ze w 2008 byla taka troche podobna postac we Francji, koles (Michel Vendetta) byl zapraszany okazuje sie do talk showow, etc, i ludziom opadaly szczeki podobnie jak nam przed Jola. Z tym, ze postac mi calkowicie umknela, bo nie mam tv, i jakos naturalnie gosciu w moim swiecie szczesliwie nie istnial (dowiedzialam sie w radio, kilka dni temu). Sie tedy zastanawiam, czy czlowiekowi zyjacemu w Polsce taka ignorancja tez jest dana, czy tez otwierajac lodowke, znajduje tam Jole. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 09:49 Jola Rutownicz znana jest, i owszem, głównie z Pudelka. Ja co prawda nie mam telewizora, więc nie wiem, może ona się tam i pojawia, ale zdaje się, że niezbyt często - Gwiazdy Piszczą na Lodzie już się szczęśliwie skończyło bezpowrotnie i Jola nie ma gdzie prezentować swoich wdzięków. Ogólnie rzecz biorąc, postać ta nie spędza mi snu z powiek, a oszołomów kandydujących do europarlamentu zdaje się było więcej i jakoś Jola na ich tle wcale nie wydaje mi się taka najstraszniejsza. Przynajmniej nie ma pomysłów w rodzaju zmiana Europy w IV Eurospolitą i nie gada o Smoku Wawelskim jako brakującym ogniwie rozwoju dinozaura. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 11:39 noida napisała: > [...] a oszołomów kandydujących do europarlamentu zdaje > się było więcej i jakoś Jola na ich tle wcale nie wydaje mi się taka > najstraszniejsza. Przynajmniej nie ma pomysłów w rodzaju zmiana Europy w IV > Eurospolitą i nie gada o Smoku Wawelskim jako brakującym ogniwie rozwoju dinoza > ura. Wiec jednak z Pudelka, czyli media, procz tego GTnL, jej nie promuja? Nie jest zapraszana do programow z cyklu Good Morning Poland w tv publicznej, czy cos takiego? No to juz cos. A co do Europarlamentu. Nie, no zupelnie powaznie, wole, zeby byl tam jakis dendrolog kreacjonista niz ona. W przypadku pana M.G. przynajmniej czlowiek wie z kim rozmawia, wie, ze osoba naprzeciwko ma jakies poglady, wie, gdzie sie konczy i zaczyna. JR nie ma pogladow, ona kupi wszystko, co jest w stanie ja promowac, jest przez to wydaje mi sie niestety glupsza i w takiej sytuacji niebezpieczniejsza od samego Kononowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 12:21 JR pewnie swoich pogladow nie ma na wiele spraw ale jej agent....JR to poprostu instytucja ktora przynosi niezle pieniadze tym, ktorzy ja promuja. To sprawa jej agenta, gdzie pojawia sie JR, jak wyglada JR i co mowi JR. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 12:46 Ha! dotykasz Stello sprawy ktora jest czesto dyskutowana w moim domu, i niestety reprezentujesz poglady analogiczne do mojego uroczego malzonka, nie do moich :-) Ja rozumiem, ze sa agenci. Ale agent takiego stworzenia to nie to samo co spin doctor polityka. Politycy sa ukladni i sluchaja tych spindoctorow bardzo, mam wrazenie (tzn. ci beznadziejnie mediatyczni). Obawiam sie jednak ze osoby takie jak JR, ktore nie zostaly stworzone przez PR, sa na pewno uzywane przez agentow i menadzerow do robienia kasy, ale maja w sobie cos tak absurdalnego, ze nie sa do konca kontrolowani. Agenci natomiast rozumieja, ze moc takich kreatur jest wielka tylko wtedy gdy sie im pozwala na "bycie soba". A kolejna rzecza jest to, ze JR moze po prostu sobie agenta wymienic na jakiegos innego, i oddac sie bronieniu jakichs chorych idei zgodnie z jego rada. Wiec zgoda, ze podpowiadacze istnieja, niemniej osoby w stylu JR moga ich zmienic i przez to udowodnic swoja jakas tam wolnosc, ktora moze stac sie grozna dla nas, gdy wejda w polityke. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 13:51 Historia jednak pokazuje, ze tego typu indywidualosci nie zyja dlugo medialnie. Obojetnie czy zmieniaja agentow czy tez nie. Nie wydaje mi sie, zeby to bylo az tak grozne dla ludzkosci. Podobno uczymy sie na bledach. A tego typu juz popelniono w przeszlosci, wiec jest nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 15:42 Zacnie ujete :-) A co do krotkiego zycia, to masz pewnie racje. To co przedstawialam to byl ewidentnie the worst case scenario. A ten scenariusz mam nadzieje juz przerobilismy w Polsce tak gdzies od 2006 r. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: czy Jola Rutowicz 29.03.09, 01:23 dlugo czy niedlugo to bardzo wzgledne pojecia. Moim zdaniem Jola jest zadziwiajaco dlugo obecna w mediach - od zakonczenia jej edycji BB minelo juz prawie 1,5 roku. "Zadziwiajaco", bo mimo przy calej mojej sympatii do tego zjawiska (sic!) mam swiadomosc, ze ona bardzo niewiele soba reprezentuje. Ale - co mnie bawi - dziewcze regularnie jest celem roznego rodzaju atakow ze strony samozwanczej yntelygencyi (np. Najsztub, czy calkiem niedawno Figurski) i wychodzi z owych potyczek zwyciesko :) poza tym spiesze doniesc, ze ponoc ma dostac swoj program :) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: czy Jola Rutowicz 01.04.09, 00:39 Czytałam w Plotku (tak, czytuję newsy o Joli w Plotku), że zażądała za odcinek 20 tys. i to się okazało za dużo ;-) Ja też lubię Jolę. Zaspokaja moją żądzę doznawania szoku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: czy Jola Rutowicz 01.04.09, 20:56 mi niczego nie zaspakaja. Nie jest tez dziewczynka do bicia, badz czucia sie lepszym, ladniejszym i nieotipsionym. ot takie zabawne fiubździu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: czy Jola Rutowicz 02.04.09, 09:28 kubissimo napisał: > mi niczego nie zaspakaja. Nie jest tez dziewczynka do bicia, badz > czucia sie lepszym, ladniejszym i nieotipsionym. > ot takie zabawne fiubździu :) I tu dotknąłeś najistotniejszej rzeczy, która mnie w zjawisku zwanym Jola Rutowicz i podobnych zjawiskach oburza. I to nie oburza mnie jako mamarcelę, bo ja jako mamarcela nie mam w domu telewizji, a jole najrozmaitsze dostarczają mi raczej zadziwienia i rozrywki niż świętego oburzenia. Natomiast oburzają mnie jako obserwatorkę życia społecznego i to właśnie dokładnie dlatego, że służą do "bycia lepszym". Wkurza mnie na maksa, że wystarcza się "wyabstrahować" od wszystkich dod, jol, paris i wiśniewskich tego świata, żeby się poczuć takim zajebistym, ze głowa mała. A ponieważ te sztucznie wykreowane przez media wzorce-antywzorce są z roku na rok coraz bardziej głupie, tandetne, prymitywne i rurzowe, to coraz łatwiej jest być fajnym. A fajnym nie jest się przez pogardę jednakowoż! Gdy obserwuje rówieśników moich dzieci to z grubsza podział jest następujący: 1.jole płci obojga 2.anty jole płci obojga 3. znowu jole (jesteśmy tak cudownie fajni, że oficjalnie obchodzimy dzień Paris Hilton, nosimy gadżety z różowymi kucykami pony itd.) Przy czym, jak twierdzi moja jedyna córka - ta pierwsza grupa jest najmniej groźna, generalnie są sympatyczni, w swojej tipsowatości bezpretensjonalni, dobrze się bawią sami ze sobą i nie używają Dody, żeby się poczuć lepszym od słuchaczy Beirutu, czy Roisin Murphy. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: czy Jola Rutowicz 05.04.09, 00:11 Kubissimo mnie źle zrozumiał. Ja nie buduję sobie komfortowego samopoczucia na Jolach i Dodach. Nie potrzebuję ;-P Jola mnie szokuje, to prawda, ale nie gorszy. Lubię po prostu patrzeć na rzeczy skrajne, dają mi dreszcze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: czy Jola Rutowicz 23.03.09, 09:52 Ja mam wrazenie, ze Jola R to kolejne wcielenie niejakiego Sladka, tez gwiazdy niemieckiego BB, czy Francuza podanego przez Zielke. Osoba, ktora swym zachowaniem, aparycja, a zwalszcza wyjatkowo inteligentnymi wypowiedziami, ma przyciagnac rzesze widzow przed ekrany danego programu. Poprostu tania reklama na podniesienie kwoty telewidzow. Nic prostszego (a jednak w sumie trudne). Taki marketingowy zamach na widza. Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Re: czy Jola Rutowicz 03.04.09, 22:24 > niemniej mam > nadzieje, ze normalne media w Polsce ja ignoruja. A ze my ja znamy, to wlasnie > wina tego, ze jedynym medium nam latwo dostepnym jest internet. Myślę, że jest w tym dużo racji. Jola jest popularna, różowy koń (jednorożec?) spogląda z różnych witryn pudelkopodobnych - ale jednak nie wyobrażam sobie, żeby wystąpiła w "Dzień dobry tvn" czy innej śniadaniówie i wypowiadała się o tendencjach w makijażu/ mieszkaniu w Warszawie/ byciu sławnym/ programach reality - czy czymkolwiek, do omawiania czego zapraszane są często osoby znane wszelkiej maści. Słowem - nie jest chyba aż tak źle;) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: czy Jola Rutowicz 19.04.09, 12:00 o jeżu, jako beztelewizorowiec byłem dotad chroniony i po co klikłem?:) Oficjalnie ogłaszam, ze zdetronizowała Weronikę Książkiewicz i przez ostatnią godzinę dostarczyła mi moc radochy. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: czy Jola Rutowicz 19.04.09, 17:36 Nie wiem, jak Ty byłeś chronion, skoro ja też jestem beztelewizorowiec, a fanką jestem od dłuższego już czasu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: czy Jola Rutowicz 19.04.09, 18:18 nie zainteresowałem się, a do Deseru rzadko mi sie chce ekran przewijać na głównej:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: czy Jola Rutowicz 24.06.09, 18:04 Po tym watku zaczelam poznawac Jole i zauwazac jej nazwisko, dlatego obejrzalam te rewelacje: www.plotek.pl/plotek/1,78646,6752262,Posluchajcie_wywiadu_z_FACETEM_RUTOWICZ_.html To chyba jakas kolejna mistyfikacja jest? Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: czy Jola Rutowicz 25.06.09, 16:49 Podoba mi się pytanie: skąd się biorą tacy ludzie? Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy Jola R. robi więcej szkody, czy jest jednak z niej pożytek. Szkoda polega na tym, że jest pewien odsetek bardzo młodych dziewcząt, które będą się na niej wzorowały, ale też ona działa prawdopodobnie jako odstraszacz, czyli niektóre panienki będą za wszelką cenę chciały uniknąć upodobnienia się do tej kreatury. Jak myślicie, które dziewczynki przeważają? Zrobiłabym chętnie jakieś badania statystyczne na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś