orientman
22.10.03, 14:55
Wyszynskiego, Retkinia - Piaski. Przejscie dla pieszych. Swiatla drogowe, dwa kioski, przystanek
tramwajowy.. I kierowcy - mysliciele, ktorzy mysla, ze zdaza na zielone.. A tu juz pomaranczowe
i trzeba hamowac z piskiem opon..
Wystarczy troche deszczu i juz co drugie hamowanie z piskiem konczy sie stluczka. Dzis kolejna
wlasnie przed chwila. Duzy Fiat wepchniety przez jakiegos 'japonczyka' kierowanego przez
brunetke na srodek przejscia. Dobrze, ze nikt nie przechodzil w tym momencie przed Fiatem..
Podobna scene widzialem na skrzyzowaniu Mickiewicza i Kosciuszki.
Czy tak juz bedzie zawsze? Czy wyobraznia nie jest wymagana przy prowadzeniu samochodu?