Dodaj do ulubionych

bezkarność w riff-raffie

27.10.03, 13:48
w sobote poszlam do tego klubu wraz ze swoimi znajomymi i jeden z ochroniarzy
pobił mojego kolegę od tak sobie.
Czy ktos z was byl w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bart Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.tpnets.com 28.10.03, 00:48
      no ba. Mój brat cioteczny tak miał. Czyli co: pieprzyć tę spelunę.
      • Gość: aumalg Re: bezkarność w riff-raffie IP: 212.191.75.* 28.10.03, 12:53
        oczywiście nigdy przenigdy już tam nie pójdę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        • Gość: Bart Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.tpnets.com 28.10.03, 15:53
          • Gość: Bart Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.tpnets.com 28.10.03, 15:53
            chyba, że jesteś od niego większy.
            • teufel Re: bezkarność w riff-raffie 28.10.03, 16:08
              albo idziesz w ekipie - tak jak na spotkaniu 5wrzesnia - około 30 osób:)
    • uerbe Re: bezkarność w riff-raffie 29.10.03, 12:35
      augosia napisała:

      > w sobote poszlam do tego klubu wraz ze swoimi znajomymi i jeden z ochroniarzy
      > pobił mojego kolegę od tak sobie.
      > Czy ktos z was byl w podobnej sytuacji?

      W RR nigdy - zostałem za to swego czasu wyproszony z Futurysty.
      • Gość: Bart Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.tpnets.com 31.10.03, 22:41
        Tam na szczęście nie byłem i nie zamierzam.
        • uerbe Re: bezkarność w riff-raffie 03.11.03, 12:34
          Gość portalu: Bart napisał(a):

          > Tam na szczęście nie byłem i nie zamierzam.

          Takoż i ja wpadłem zupełnie przypadkiem, uprzednio tego nie planując...
    • b00g13 Re: bezkarność w riff-raffie 03.11.03, 19:41
      swojego czasu tam bywał, ale od kiedy ochrona mnie wyp** za założony kaptur
      (5lat temu) to już mi się odechciało... teraz się będę mścił i jedną prop
      konceru już z tamtąd odrzuciłem.
      niech zdycha!
      • Gość: Bart Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.tpnets.com 05.12.03, 12:47
        też mi zemsta.
        • Gość: guerra Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.net / *.pl 13.12.03, 22:50
          widać nie jeden taki rewanż, skoro raf wygląda jak qrwidołek... pomyśleć co tam
          kiedyś było
          • uerbe Re: bezkarność w riff-raffie 14.12.03, 19:23
            Gość portalu: guerra napisał(a):

            > pomyśleć co tam kiedyś było

            Oj było... drumy były
          • Gość: Bart Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.tpnets.com 14.12.03, 23:59
            No może... Zdefiniuj "qurwidołek". Czyli rr to teraz mordownia niby?
          • Gość: Minnie Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 18:26
            A właśnie...RR to był kiedyś całkiem fajny klub. A potem nagła zmiana wnętrza,
            muzyki, a w konsekwencji towarzystwa. Ale pan ochroniarz ten sam. Może on jest
            szefem? :-)
    • Gość: bialorusin Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 19:52
      A po policje zadzwonilas(es)?
      • Gość: kitty Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.toya.net.pl 17.12.03, 14:56
        przepraszam jeszcze raz po kogo?skoro uważasz żę po policje to chyba nie wiesz
        o czym mówisz.policja jak jest wzywana do pobic to zawsze kurcze ma strasznego
        pecha bo albo na przykład nie mają wolnego patrolu albo nie wiem trzesięnie
        ziemi było na komendzie i jakoś tak z reguly nie docierają na miejsce pobicia.
        oni sie zajmują poważnymi sprawami np. babcią która nielegalnie sprzedaje
        jabłka w podziemiu pod Galerią albo wlepiają mandaty ludziom za wyrzucenie peta
        na chodnik(mojemu koledze sie przydarzyło).a pobicia, kieszonkowcy i napady
        przy całym ogromie innych spraw to pikuś:). bo to Polska właśnie.
        • bialorusin Re: bezkarność w riff-raffie 17.12.03, 16:29
          Radze nie powtarzac zaslyszanych gdzies bzdur. Zdaje sie, ze ten ochraniarz nie uciekal z miejsca zdarenia, co wiecej - pewnie nastepnego dnia tam byl znow. Wystarczylo isc na komisariat, zglosic pobicie i spokojnie czekac i obserwowac dalszy rozwoj wydarzen.
          I nastepnym razem nie bojcie powiadamiac policji. Jeszcze sie nie zdazylo, by napastnik probowal przekonywac ofiare do wycofania zeznan. NIE ZDAZYLO. Bo oni wtedy maja strach w gaciach. ;)
          • Gość: Minnie Re: bezkarność w riff-raffie IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 22:57
            W sprawie ochroniarza z RR - pracuje tam od dawna, więc spokojnie mozna było
            zgłosić się na komisariat i złozyć zeznania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka