Dodaj do ulubionych

Znikają kolejne łódzkie zabytki

IP: *.toya.net.pl 17.11.08, 20:28
Starał się wyjaśnić to będzie prokurator, nie ma sensu się dublować panie
przedstawicielu bloczkodevelopera.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.toya.net.pl 17.11.08, 20:35
      przecież w tym momencie konserwator zabytków nie powinien być konserwatorem
      zabytków tylko ustawiać się w kolejce do urzędu pracy
      • Gość: To skandal Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.retsat1.com.pl 17.11.08, 21:17
        Dla czego nie wyzuca tego Konserwatora zabytków. Gdzi jest Prezydent
        Łodzi!!!! Czy ktoś pilnuje pozadku w tym miescie
        • Gość: fan zabytków Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.cust.tele2.pl 17.11.08, 21:41
          Akurat Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nie powołuje Prezydent miasta i nie
          jemu podlega. Wina jest po stronie Wydziału architektury albo urbanistyki ( nie
          wiem jak się w Łodzi nazywa), który wydał warunki na wyburzenie. Ale żeby takie
          warunki wydać w trakcie opracowywania planu zagospodarowania??? Ktoś
          rzeczywiście powinien oglądać świat z innej strony. Szczerze powiedziawszy to
          jest zbrodnia dokonywana na mieście.
          • skodabodzio Obronca sie znalazl 17.11.08, 22:04
            To oczywiste ze wspolwinny jest konserwator, jak mial ratowac jakies
            baraki miedzy blokami na balutach to potrafil przyblokowac
            inwestycje, jak chodzi o oblesny mur przy china town tez, a tutaj
            zwala na UM ze mieli wydac warunki zabudowy wiec on juz nie byl
            potrzebny. Po co nam taki urzedas, ktory jak nie trzeba to jest
            nadgormliwy a tam gdzie trzeba umywa rece i robi tyle, zeby miec
            pokrycie w papierach?
            • rybak76 Re: Obronca sie znalazl 18.11.08, 22:48
              rzecznik Opala atakując WKZ potwierdza, że zalazł za skórę Opalowym imaginacjom.
              Atakują na oślep - aby dołożyć WKZ. hehe
        • Gość: tubylec Wyjechał, nie wiadomo, kiedy wróci.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 10:57
          Turysta.. zasrany.
      • Gość: XXL Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.cust.tele2.pl 17.11.08, 21:36
        jak chcialem wymienic okna w kamienicy na Piotrkowskiej na dzwiekoszczelne, to
        "konserwator" kiwal nosem ze plastikowe, a potem pozwolil wywalic
        chlopsko-cepeliowska "dekoracje" w dwoch kamienicach eklektycznych na
        Piotrkowskiej,w tym naprzeciwko Hotelu Grand; w normalnym miescie to nie do
        pomyslenia. W Lodzi nikomu to nie przeszkadza. Dlatego zyjecie w takim bagnie i
        burdelu i nikt za nic nie odpowiada a prezydent-klown w szarfach paraduje.....
    • Gość: ku*wa mac! Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 21:17
      i znow odpowiedzialnosc sie rozmyje - urzednik A nie dopilnowal bo robil to
      urzednik B, ktory zamiast swoja prace wykonac porzadnie 'od a do z' zrobil nieco
      inaczej, bo mial informacje od urzednika C ze urzednik D ktory mial przypilnowac
      sprawy w swoim zakresie nie zrobil tego, bo mial informacje ze urzednik A
      wszystko wlasnie zalatwia.
      • Gość: fan zabytków Wizja miasta. IP: *.cust.tele2.pl 17.11.08, 22:01
        Nie ma Łódź wizji rozwoju. Samo zastąpienie miasta robotniczego włókienniczego
        miastem robotniczym lodówkowo- laptopowym do niczego nie doprowadzi.
        W Łodzi nie ma urbanistów, źle się ich kształci. Nikt nie ma pojęcia, że
        urbanistyka jest najważniejszym czynnikiem rozwoju miast. Szczególnie w takich
        przypadkach jak miasto Łódź, w którym trzeba opracować pomysł na miasto.
        "Zbudować" je od nowa. Przecież, jeżeli wiedzy nie wyniesie się ze szkoły to
        można obserwować przykłady "na miasto", które zrealizowali ludzie z zewnątrz-
        chociażby na (plastikowę bo plastikową) Manufakturę.
        Zastanawiam się po chol..ę robi się Cztery Kultury, dąży do ESK? Szkoda kasy.

        A odpowiedzialność wcale nie musi się rozmyć.
        • Gość: :/ Re: Wizja miasta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 22:06
          > A odpowiedzialność wcale nie musi się rozmyć.

          podaj jeden przyklad z ostatnich lat w tego typu sprawach kiedy sie nie rozmyla.
          a ja naiwny nie tak dawno temu smialem sie z 'ukladu'...
    • Gość: micky Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.zb.lnet.pl 17.11.08, 21:19
      Prokurator powinien się także zająć konserwatorem zabytków.
      Pytanie czym ten idiota zajmuje się na codzień. Świadczy pracę 8
      godzin przez 5 dni w tygodniu. Czy jest aż tak zajęty, że nie ma
      kiedy wpisywać obiektów zabytkowych do rejestru??? I czym on jest
      tak bardzo zajęty??? Dobrać mu się do dupy i to tak żeby się
      wreszcie nauczył jak należy wykonywać swoje obowiązki. Chyba że on
      jest tam tylko pro forma, bo jest taki urząd i trzeba go obsadzić
      jakimś dupkiem, to wtedy zrozumiałe jest jego zachowanie.
      Podsumowując, jak dla mnie to jest dramat.
    • Gość: juzek Moze ktoś z Lewicy się tym zajmie IP: *.retsat1.com.pl 17.11.08, 21:22
      To nie dopomyślenia, że takie rzczy się dzieją i nikt nic nie robi.
      Ciekaw jestem czy Pan Konserwator pozwolił by wybużyć katedre pewnie
      nie. Ten inwestor powinien mieć wytoczony proces i iść siedzieć. Czy
      ktoś zrobi coś z tym?
    • fu.turysta i znikają kolejne łódzkie zabytki, i znikać będą . 17.11.08, 21:28
      Jeśli Ci co pilnować mieli, tak ich pilnują,
      jak Norbelany pilnowali, czy tkalni Scheiblerów.

      To się jawi być przecież ewidentną premedytacją
      w tym mieście. I to jest dla mnie jawna dywersja.
      Za to kiedyś się szło pod sąd, mości prezydencie łódzki.

      Po co komu to aplikowanie do miana stolicy
      czegokolwiek, kiedu tu taka panuje wiocha?
      • Gość: kadencja Re: i znikają kolejne łódzkie zabytki, i znikać b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 21:40
        to skandal - gdzie jest Szygendowski? Gdzie ta pani od Michalika? Co to za
        cholerne porządki?
        • Gość: literka_m Re: i znikają kolejne łódzkie zabytki, i znikać b IP: *.sttb.pl 17.11.08, 21:46
          co w tych zabytkowych budynkach dzialo sie przez ostatnie 20 lat ? serio pytam
          • Gość: . Re: i znikają kolejne łódzkie zabytki, i znikać b IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.08, 01:31
            Przez 20 lat to zdążył być i przemysł i handel i usługi, a potem było
            doprowadzenie do ruiny, żeby łatwiej znaleźć pretekst do wyburzenia i
            postawienia bloków.
    • tomasz.bu Znikają kolejne łódzkie zabytki 17.11.08, 22:02
      Na takie barbarzyństwo po prostu brakuje słów. Co będzie następne? Biała
      Fabryka? Katedra?? Cmentarz Żydowski??? W Krakowie zburzą sobie pod budowę
      bloków Wawel, Sukiennice i kościół mariacki ??? W Warszawie na powrót wyburzą
      Zamek Królewski? W Wieliczce zasypia kopalnię soli?

      Jak nędznym, bezdusznym i miernym trzeba być człowiekiem, żeby zdemolować tak
      cenne zabytki, tak ważne dla miasta? Jak bezradne są władze Łodzi, które na to
      pozwalają (i po cichu popierają)? Na kogo do diabła płacimy podatki?

      I tak oto w imię "kapitalizmu" ziściły się najbardziej barbarzyńskie plany
      zniszczenia "śladów kapitalistycznego wyzysku" stworzone we wczesnym PRLu.

      Ideał sięgnął... gruzowiska.
      • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 09:43
        w tym momencie rozwiązaniem byłoby nakazanie "inwestorowi" odbudowę zniszczonych
        budynków w formie przed demolką
        • Gość: gosc Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.cust.tele2.pl 18.11.08, 10:14
          Pomijając fakt, że to prawnie nierealne i konserwatorsko wątpliwe, to sobie
          wyobrażam wysoka jakość takiej odbudowy i wierność oryginałowi.
          • gothmucha Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 18.11.08, 14:25
            Jeśliby Rada Miasta przyjęła uchwałę o ustanowieniu w tym miescu parku kulturowego, to można zapisać w nim konieczność odtworzenia zniszczonych bezprawnie budynków - ale to raczej w Łodzi nierealne.

            Tak czy inaczej walczymy dalej.
        • Gość: pasikonik Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 21:32
          Przecież z pewnością brakuje dokumentacji i odbudować się nie da.
          • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 22:15
            Pewnie zdematerializowała się równie skutecznie co przedstawiciel WKZ w czasie
            interwencji policji na terenie fabryki :-(
      • Gość: ylk Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.08, 11:33
        no juz chyba troche przesadzasz.
        rozpadajaca sie rudere przyrownujesz do wawelu i kosciola mariackiego? <lol>
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.dialog.net.pl 18.11.08, 11:40
          Gdyby zostawić taki Wawel bezdomnym i innym szabrownikom na kilka lat - pewnie
          wyglądały by tak samo...
          • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:18
            Ba, taki np. zamek w Malborku po przejściu ruskich w 1945 wyglądał niewiele
            lepiej niż OBECNIE teren fabryk Geyera.
        • gothmucha Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 18.11.08, 14:27
          Ta "rozwalająca się rudera", a dokładniej cały kompleks to unikat na skalę światową. To, że mamy w Łodzi takich kilka to w ogóle ewenement, w innych miejscach Europy nie zachowało się takiej architektury wiele. Może Manchester, może Żyrardów... I już.

          A ościołów takich, jak Mariacki czy zameczków takich, jak wawel to w Europie mamy na pęczki i to często znacznie lepszych niż te nasze - i pora to sobie nareszcie uświadomić.
          • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:23
            > To, że mamy w Łodzi takich kilka to w ogóle ewenement,

            W zasadzie, to właśnie przestaliśmy mieć. Kompleks Scheiblera poszedł w
            większości w Pi^&, Geyera właśnie rozwalili jacyś gorącokrwiści troglodyci,
            Biedermana - jak wiemy, Rosenblata - swego czasu politechnika, Manufakturę
            Widzewską - "pogromcy kapitalizmu", o mniejszych już nawet nie wspominam. Ocalał
            jedynie Poznański i to w dość pretensjonalnej formie.
    • Gość: cmr Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.4web.pl 17.11.08, 22:28
      Ja czegoś chyba nie rozumiem... między końcem września a połowa listopada było
      sporo czasu żeby się informować, aktualizować plany itp. Widzę tylko jedno
      rozwiązanie - postawienie inwestora w stan oskarżenia za zburzenie zabytku.
      Bozia nóżki dała i mógł się dowiedzieć jaki jest obecnie status budynku.
      Konserwator Zabytków też powinien po łbie dostać za opieszałość. A do
      wszystkich "intelygentnych" tak uprzedzając fakty - prezydent miasta nie ma
      nic wspólnego z konserwatorem zabytków.
      • fu.turysta Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 18.11.08, 11:32
        Gość portalu: cmr napisał(a):

        > uprzedzając fakty - prezydent miasta nie ma
        > nic wspólnego z konserwatorem zabytków.

        Czy MIEJSKA konserwatorka też?
        I to szczególnie ta, która po powałaniu
        na to miejskie urzędowanie zapowiadała
        w mediach, że już żadnych wyburzeń
        w tym mieście nie będzie!!!
      • wirusx Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 18.11.08, 14:59
        cmr napisał(a): prezydent miasta nie ma
        > nic wspólnego z konserwatorem zabytków.
        ----------------------------------------
        Dobry prezydent ma wiele wspólnego ZE WSZYSTKIM, co dzieje się w
        jego mieście! Dobry prezydent a więc jasne, że nie Kropiwnicki, ale
        macie łodzianie to, co sobie wybraliście...
    • Gość: Jakub Polewski Sprzeczność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 22:30
      "- Nakazaliśmy wstrzymanie wyburzeń. Właściciel nie zgłaszał nam
      żadnych prac rozbiórkowych - mówi Bartosz Walczak z Wojewódzkiego
      Urzędu Ochrony Zabytków."

      To bardzo ciekawe stwierdzenie, jeśli wziąć pod uwagę, że szef Pana
      Walczaka, tj. Pan Dyrektor Szygendowski (WKZ) był na miejscu
      ROZBIÓRKI już w piątek i wczoraj (niedzielę). Gdyby nie reakcja
      społeczościówki, która o godź. 8:00 rano wykonała telefon do Pana
      Szygendowskiego, ile jeszcze czasu mieli by pracownicy firmy
      rozbiórkowej na kontynuowanie tego co się działo jeszcze dzisiaj?

      --
      dz. Urbanistyka;
      www.fabrYkancka.pl
      • Gość: tosk Re: Sprzeczność! IP: 91.193.99.* 18.11.08, 01:02
        zgadza się! W takich wypadkach,jeżeli zależałoby Panu konserwatorowi
        na łódzkich fabrykach, powinien był własnym ciałem stanąć przed
        kołami buldożera, lub przykuć się do sciany żeby nie dopuścić do
        likwidacji zabytków!
        • Gość: gość Re: Sprzeczność! IP: *.cust.tele2.pl 18.11.08, 01:15
          No tak!
          Mamy winnego! No i do tego drań nie ma łańcuchów!
    • brite Zgliszcza i ruiny 17.11.08, 22:44
      Kiedy stałem dziś rano w błocku wydrążonym przez koła ciężarówek i gąsienice
      buldożerów w samym środku tego, co było kiedyś kompleksem Geyera, wśród kup
      gruzu i cegieł, poczułem olbrzymią bezsilność, niemoc.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,30570559,87347960.html
    • Gość: Łodzianin Po raz kolejny popisał sie kropka i jego ludzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.11.08, 23:34
      brawo urzędasy , no ale przecież dzieki kropiewnickiemu Łódź znaja w Izraelu
      Turcji itd to powinnismy być dumni ale to że nie ma w miescie gdzie spedzic
      miło czasu poza Manufaktura (o brudnej i szarej Piotrkowskiej pełnej
      samochodów i straganów nie ma co wspominac)to juz nie wazne.Ze wyburzają
      zabytki nie wazne ;-)wszystko jest super panie kropiewnicki,oddaj parade
      złodzieju!
    • pradziad3 Kto nie szanuje własnej przeszłości, ten..... 17.11.08, 23:35
      no właśnie, jakoś tak to leciało


      wstyd dziś być łodzianinem...
      • Gość: gość konkrety IP: *.cust.tele2.pl 18.11.08, 00:04
        Biedne, histeryczne maniaki post-industrialne! A może zamiast biadolić i się
        denerwować ktoś napisze konkretnie jakie fragmenty fabryki zostały wyburzone? Z
        jakiego okresu pochodziły? Wygląda na to, ze poleciała hala shedowa. Ale czy
        cała? Co z fragmentem z charakterystycznymi wiezyczkami? Co z pozostałością
        dworu Geyera - tu uwaga nie-łodzianie nieuki wymawiają gejera - a On był zgodnie
        z wymowa niemiecką Gajer. Niepoprawnie wymawiają i urzędniki i dziennikarze w TV.
        A tak w ogóle to może przestać się tym zajmować - szkoda czasu i atłasu.
        Przecie wszyscy ważni w tym mieście mają zabytkowe fabryki w d... A to oni
        decydują, co się tu dzieje.
        • Gość: siostro_basen czyżby ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 15:31
          jeśli nazwisko pisane jest Geyer - i ma być wymiawiane - jak sam
          piszesz - zgodnie z wymowa niemiecką - to właśnie wymowa "Gejer"
          jest prawidłowa :). - Nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam Pan
          zrobisz ?
          • Gość: gość Re: czyżby ? IP: *.p.lodz.pl 18.11.08, 16:10
            Proszę o dowody. Wszyscy niemcy łodzcy jakich znam lub znałem mówili gajer. Może
            kaleczyli niemczyznę lokalnym dialektem?
            • Gość: barnaba Re: czyżby ? IP: *.lodz.msk.pl 20.11.08, 17:56
              Niewykluczone.
          • brite Re: czyżby ? 18.11.08, 16:19
            E, ma rację. Geyer, Meyer, Steyr. Gajer, Majer, S(z)tajer.
    • Gość: justyna Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.4web.pl 18.11.08, 00:03
      A prezydent ma to głęboko....Podwyżke dostał? Dostał! Czym tu sie więcej
      przejmować!! Chyba, że nie wie gdzie teraz pojechac na pielgrzymkę. A to
      poważny dylemat. Tylko na tyle ma rozumku.
      • Gość: gosc Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.cust.tele2.pl 18.11.08, 00:05
        przecie prezident z Częstochowy się wywodzi, to i serca do staroci fabrycznych
        mieć nie może.
    • Gość: gość Trudne nazwiska IP: *.cust.tele2.pl 18.11.08, 00:52
      Tak na marginesie rozbiórek, o których od dawna przecie wiadomo:
      Mam apel!
      Dziennikarko pisująca na łódzkie tematy!
      Kup kilka ksiażek lub zajdź czasem do biblioteki.
      Nie było bowiem żadnego Rundziegera, jak piszesz Pani w artykule.
      Był, owszem - RUNDZIEHER (czyta się Rundcijer).
      Johann Christian mu było i on z Saksonii (taka kraina historyczna w Niemczech
      i kraj związkowy tamże) pochodził.
      I to nie jest żadna wiedza tajemna, tylko taka banalna podstawa, która
      każdego, kto się historia Łodzi i jej architektura, zabytkami etc, zajmuje i
      za pisanie mu płacą - PO PROSTU OBOWIĄZUJE.
      Inna sprawa, że już wkrótce nie będzie potrzeby o tym pisywać.
      I spokój zapanuje wreszcie.
      A swoją droga korektora może warto w gazecie mieć? Był kiedyś taki pono,
      Węsołowski mu chyba było.

    • Gość: adafaf No i dobrze IP: *.os1.kappa.pl 18.11.08, 01:40
      Zabytki nie przyciągną ludzi do miasta tylko miejsca pracy i firmy. A te firmy
      muszą się gdzieś mieścić.
      • Gość: ml Re: No i dobrze IP: 194.42.116.* 18.11.08, 08:33
        Zgadzam sie..
        I jakie zabytki?..
        ruiny które straszą... tylko że to pól łodzi trzebaby było wyburzyć
        • gothmucha Re: No i dobrze 18.11.08, 14:31
          Gość portalu: ml napisał(a):

          > ruiny które straszą... tylko że to pól łodzi trzebaby było wyburzyć

          Zacznijmy od ciebie.
      • brite niedobrze 18.11.08, 10:30
        > Zabytki nie przyciągną ludzi do miasta tylko miejsca pracy i firmy. A te firmy
        > muszą się gdzieś mieścić.

        Teren po wyburzonych fabrykach nie jest przeznaczony na firmy, tylko na bloki.
        Ale nawet żadnych bloków nie będzie, bo pseudoinwestor Urbanica nigdy ich nie
        wybuduje.

        Dla tych 'specjalistów', którzy uważają że trzeba wyburzać, bo nie ma miejsca na
        nowe, proponuję długi niedzielny spacer po mieście, z uwzględnieniem wschodniej
        strony ul. Zachodniej między Zieloną a Północną, gdzie od lat przypominające
        scenografię wojenną dziury w zabudowie nie mogą doczekać się wypełnienia (Choć
        lokalizacja w centrum miasta jest rewelacyjna!) czy ceglanej pustyni za hotelem
        Qubus po rozebranej lata temu Norbelanie.

        Polecam też przyjrzenie się planom Nowego Centrum Miasta wokół EC1, gdzie do
        zabudowy będzie gigantyczny teren, ale nie widać nigdzie znaków, kto miałby ów
        teren zabudować.
        • and_nowak Re: niedobrze 18.11.08, 14:10
          brite napisał:
          > Teren po wyburzonych fabrykach nie jest przeznaczony na firmy,
          > tylko na bloki.
          > Ale nawet żadnych bloków nie będzie, bo pseudoinwestor
          > Urbanica nigdy ich nie wybuduje.
          1. Szkalujesz inwestora, poprosimy o jakieś dowody.
          2. To nie ma żadnego związku z tematem, tj. oceną wyburzenia. Nawet, gdyby
          inwestor był świnią i Żydem, to nie ma to nic do rzeczy.

          > Dla tych 'specjalistów', którzy uważają że trzeba
          > wyburzać, bo nie ma miejsca [...]
          To jest kłamstwo. Są głosy, że MOŻNA wyburzać, bo to rudera, a nie zabytek.
          Można != trzeba. Poza tym "specjalisto" powinieneś wiedzieć, że o wartości
          gruntu deycduje LOKALIZACJA. Tak więc hektar na końcu Piotrkowskiej nie będzie
          równy hektarowi na Lublinku, zaś na wspomnianej Zachodniej nie ma takiej
          powierzchni jak w Eskimo i być może ma ona właściciela (albo nieuregulowany stan
          prawny). To, że sąsiad ma dużo miejsca na działce nie rozwiązuje MOICH problemów.
          Urbanica (nie znam firmy, jest mi obojętna) kupiła ten, a nie inny grunt mając
          wobec niego konkretne zamiary. I jednego jestem pewien: chcieli zarobić.
          • gothmucha Re: niedobrze 18.11.08, 14:35
            and_nowak napisał:

            > Można != trzeba. Poza tym "specjalisto" powinieneś wiedzieć, że o wartości
            > gruntu deycduje LOKALIZACJA. Tak więc hektar na końcu Piotrkowskiej nie będzie
            > równy hektarowi na Lublinku,

            Więc jeśli kupię teren pod dajmy na to pałacem Poznańskiego, wysadzę go w powietrze i postawię tam multipleks, to będzie znaczyło, że wszystko jest ok?

            zaś na wspomnianej Zachodniej nie ma takiej
            > powierzchni jak w Eskimo i być może ma ona właściciela (albo nieuregulowany sta
            > n
            > prawny).

            Te działki są prywatne, ztcw mają jasny status prawny. Po prostu w Łodzi bardziej opłaca się urządzić kolejny naziemny parking dla samochodów niż postawić przywoity biurowiec czy mieszkaniówkę, na który miejsca jest aż nadto. Eskimo miało tego pecha, że teren pod nim zosał sprzedany za grosze przez syndyka masy upadłosciowej i tak ogromny teren była w stanie kupić firma mająca problemy żeby zwiazać kniec z końcem.


            >I jednego jestem pewien: chcieli zarobić.

            Żeby im ten zarobek nie stanął kością w gardle.
            • Gość: b_o_b Re: niedobrze IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 19:59
              "Więc jeśli kupię teren pod dajmy na to pałacem Poznańskiego, wysadzę
              go w powietrze i postawię tam multipleks, to będzie znaczyło, że
              wszystko jest ok?"

              Miasto sprzedaje Tobie Pałac Poznańskiego, jakie są z tego wnioski ?
              Miasto nie ma pojęcia jak i do czego można wykorzystać tego typu
              budynek, nie ma pieniędzy na jego renowację albo wyburzenie. To co
              zrobisz ze swoją własnością jest Twoją decyzją i nikt nie ma prawa za
              Ciebie decydować.

              Po prostu zabytków się nie sprzedaje, to tak jakby sprzedać wieżę
              Eiffla albo piramidy. Sprzedali ? W takim razie nie był to zabytek
              • gothmucha Re: niedobrze 18.11.08, 21:05
                Gość portalu: b_o_b napisał(a):

                > Po prostu zabytków się nie sprzedaje, to tak jakby sprzedać wieżę
                > Eiffla albo piramidy. Sprzedali ? W takim razie nie był to zabytek

                Rozumiem, że dawna fabryka Poznańskiego w Twoim mniemaniu nie była zabytkowa, tak samo jak fabryka Scheiblera i cały szereg innych zabytków, ktore zmieniły właściciela w ciągu ostatnich kilku lat?
              • Gość: . Re: niedobrze IP: 81.168.185.* 18.11.08, 22:29
                To co
                > zrobisz ze swoją własnością jest Twoją decyzją i nikt nie ma prawa za
                > Ciebie decydować.

                Ma prawo. Z legislacyjnego punktu widzenia regulują to ustawy o ochronie
                zabytków, planowaniu przestrzennym i kilka dalszych.
                Z punktu widzenia uzasadnienia istnienia takich a nie innych zapisów - kupując
                nieruchomość nie kupujesz prawa do decydowania o zachowaniu lub zniszczeniu
                dorobku kulturowego społeczeństwa. Nie kupujesz też prawa do niszczenia
                przestrzeni publicznej, której element stanowi twoja nieruchomość, ani do
                dewastowania struktur społeczno-ekonomicznych miasta. Właśnie dlatego w wielu
                miastach istnieje podatek katastralny, który eliminuje takich cwaniaczków jak
                Urbanica, albo ci wandale od Norbelany którzy wykupią kilka hektarów centrum,
                wyrżną zabudowę i na kilka (naście?) lat zostawią teren odłogiem, bo "nic ich to
                nie kosztuje".

                > Po prostu zabytków się nie sprzedaje, to tak jakby sprzedać wieżę
                > Eiffla albo piramidy. Sprzedali ?W takim razie nie był to zabytek

                Czy naprawdę jesteś tak ograniczony, że nie wiesz, że na świecie istnieją
                MILIONY prywatnych zabytków??? Żeby daleko nie szukać w samej Łodzi będzie ich
                kilkaset i to zapewne rejestrowych. W Polsce jest kilkadziesiąt prywatnych
                średniowiecznych zamków, dziesiątki dworów, tysiące kamienic setki pałaców, masa
                zabytków techniki itp. itd. na świecie - miliony. Większość - nieźle utrzymana,
                spora część zaadaptowana na nowe funkcje, ale i niemało pełniących funkcje
                pierwotne (np. mieszkalne, biurowe, przemysłowe, hotelowe). I pozostają
                chronione prawem i zabezpieczone przed wyburzeniami i innymi formami dewastacji.
          • Gość: . Re: niedobrze IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:03
            > 1. Szkalujesz inwestora, poprosimy o jakieś dowody.

            Inwestor sam się szkaluje w łódzkiej prasie, gdzie deklarował, że inwestycja
            jest "odłożona na nie wiadomo ile czasu, ale co najmniej do 2010 lub 2011".
        • and_nowak I jeszcze dodatek 18.11.08, 14:12
          brite,
          generalnie podobają mi się działania GPO, dobra robota!

          Niemniej jednak podtrzymuję to co napisałem przed chwilą.
          (a zwrócę uwagę, że sam powstrzymałem się od jednoznacznego osądu co do wartości
          historycznej wyburzanych budynków)
      • Gość: fan zabytków Re: No i dobrze IP: 193.151.55.* 18.11.08, 15:01
        A powiedz mi, w jakim to mieście, które zwiedzałeś zachwycałeś się firmami. Jeździsz po świecie na wakacje zwiedzać montownie lodówek i pralek? A poza tym gospodarka się zmienia. Zdecydowana większość nowych miejsc pracy powstaje w usługach, w tym usługach turystycznych. I zdecydowanie lepiej dla miast jest, aby nowe firmy lokowały się w obiektach historycznych. Popatrz na najlepiej rozwijające się miasta nawet w Polsce. Czy rozwój opierają na "wycinaniu" zabytków z centrów miast? Polkowice, to nawet sobie nową "starówkę wybudowały. Aż żal czytać...
      • Gość: . Re: No i dobrze IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:17
        > Zabytki nie przyciągną ludzi do miasta tylko miejsca pracy i firmy.

        Tak absurdalnego stwierdzenie doprawdy dawno nie czytałem. A co przyciąga ludzi
        do Barcelony jak nie unikatowa architektura niejakiego Gaudiego (nota bene
        młodsza niż to, co właśnie zburzono)? Co przyciąga do Aten, jak nie zabytki? Po
        co ludzie jeżdżą do Sankt Petersburga, do pracy?

        > A te firmy muszą się gdzieś mieścić.

        No i mogą się mieścić na przykład:
        1. W zaadaptowanych na biura dawnych fabrykach (vide Faktoria)
        2. W zaadaptowanych na te cele zabytkowych kamienicach (vide siedziba Orlenu we
        Wrocławiu)
        3. W nowych budynkach wypełniających luki w starej zabudowie, których w Łodzi są
        setki
        4. W dowolnych z łódzkich biurowców, w których raczej tłoku nie ma.
        5. W budynku o dowolnej formie architektonicznej zlokalizowanym poza strefą
        zabytkowej zabudowy.

        W Łodzi są ogromne niezagospodarowane obszary wolne od zabudowy lub zajęte przez
        ekstensywną, bezwartościową zabudowę. 50 lat to będzie za mało, żeby te tereny
        zabudować.
    • Gość: lodzianin Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 212.160.172.* 18.11.08, 08:46
      Z tego co widze, to wyburzono kolejna ruinę zwana hucznie "zabytkiem". Śmiem
      watpic ze pieniadze na odrestaurowanie powyzszej fabryki kiedys by sie
      znalazly. Niestety nie wszystko da uratowac, potrzebne jest rowniez miejsce na
      nowe inwestycje, w ktorych Lodziannie znaleźli by zatrunienie.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.dialog.net.pl 18.11.08, 11:38
        Gdyby takimi idiotami byli dawni fabrykanci jak ty - łódź byłaby betonową
        pustynią... Proponuję poprzeglądać sobie zdjęcia robione z lotu ptaka nad starą
        Łodzią. Wszystko musiało być harmonijne, musiała byc fabryka, musiały byc domy
        dla pracownikow, ale musiały być tez parki i skwery w okolicy. O takich rzeczach
        jak np kompleksy wypoczynkowe juz nawet nie wspomnę... Po za tym ludziom nie
        jest potrzebna praca, potrzebne są środki do życia (które daje praca) +
        możliwość miłego spędzania czasu.
      • gothmucha Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 18.11.08, 14:41
        Gość portalu: lodzianin napisał(a):

        > Z tego co widze, to wyburzono kolejna ruinę zwana hucznie "zabytkiem".

        Z tego co widzę, to mamy do czynienia z niedouczonym kretynem, a nie prawdziwym łodzianinem.

        Śmiem

        To nie śmij.


        > watpic ze pieniadze na odrestaurowanie powyzszej fabryki kiedys by sie
        > znalazly.

        Tak się składa, że było kilka pomysłów, sporo pieniedzy do wyjęcia z funduszy UE, trzeba tylko CHCIEĆ.

        Niestety nie wszystko da uratowac, potrzebne jest rowniez miejsce n
        > a
        > nowe inwestycje, w ktorych Lodziannie znaleźli by zatrunienie.

        Mało masz miejsca na Dąbrowie przemysłowej, Olechowie, Żabieńcu Teofilowie? A dla inwestycji biurowych mało masz miejsca w samym centrum, mało pustych placów i działek? Mało durnych ogródków działkowych?
      • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:38
        > Z tego co widze, to wyburzono kolejna ruinę zwana hucznie "zabytkiem".

        To coś kiepsko widzisz, bo to były unikatowe zabudowania fabryczne wzniesione
        przez ikonę i twórcę łódzkiego przemysłu włókienniczego. To mniej więcej tak,
        jakby w Warszawie zburzyli sobie kolumnę Zygmunta.

        Śmiem
        > watpic ze pieniadze na odrestaurowanie powyzszej fabryki kiedys by sie
        > znalazly

        Jakoś na odrestaurowanie kilkunastu budynków tworzących obecnie Manufakturę -
        znalazły się i to mimo zupełnie innej sytuacji gospodarczej i pozycji Łodzi, a
        takze mimo braku szans na dotacje - unijne, rządowe, fundacji.

        > Niestety nie wszystko da uratowac,

        Dlatego należy (czy w zasadzie należało) uratować to, co najważniejsze - czyli
        unikatowe w skali Europy kompleksy fabryczne - Scheiblera, Poznańskiego, Geyera.
        Z resztą to, że "wszystkiego się nie da uratować" to takie nic nie warte
        pustosłowie rzucane na wiatr niezależnie od rangi i wartości zabytku oraz jego
        możliwości adaptacyjnych. Te zabytki można było uratować i zaadaptować do nowych
        funkcji - tylko, że dostał je w swoje łapy jakiś wirtualny kapitał z Hiszpanii,
        któremu zainwestowane pieniądze z kredytów muszą się zwrócić w ciągu roku, a
        najlepiej to jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji. Taki typowy pasożyt ekonomiczny.

        > potrzebne jest rowniez miejsce na nowe inwestycje,

        Wolnego miejsca jest w Łodzi na 50 lat budowania.

        > w ktorych Lodziannie znaleźli by zatrunienie.

        Tutaj co najwyżej zatrudnienie znalazła firma rozbiórkowa - i nie wątpię, że te,
        dzięki wydatnej pomocy miasta mają się obecnie jak pączki w maśle.
        Z resztą o czym tu mówimy - tutaj, w najlepszym wypadku powstaną bloki z
        szblonu, niczym za poprzedniego ustroju. A w takiej Manufakturze najpierw
        zatrudnienie znalazły dziesiątki firm budowlanych, architektów i innej maści
        specjalistów, a obecnie pracuje kilka tysięcy osób - wiec o jakich miejscach
        pracy ty tu w ogóle opowiadasz? Im więcej warty budynek - tym większy jego wkład
        w lokalną gospodarkę, bo "praca" takiego budynku jest proporcjonalna do jego
        wartości.
    • Gość: kasa_ kasa Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:29
      kasa, kasa i kasa - po co te komentarze?
    • Gość: Maciek Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 212.160.240.* 18.11.08, 09:37
      Ręce i nogi opadają. Aż nie chce się komentowac.
    • Gość: ... Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 11:23
      No to pięknie. Kto za to odpowie?
      Chyba już czas panie Lisiak, Szykendowski, Walczak, Kropiwnicki i
      reszta wesołej gromadki na rezygnacje ze swoich funkcji i dobrowolne
      stawienie się do prokuratury.
      Łódź nie należy do was tylko do mieszkańców łodzi. Kolejna fabryka
      zniknęła z naszego miasta i wraz z nią ginie klimat łódzki. Za
      chwile wyparuje kolejny budynek i znowu władze powiedzą że pilnowali
      ale nie upilnowali.

      • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:48
        Kolejna fabryka
        > zniknęła z naszego miasta i wraz z nią ginie klimat łódzki

        Nie! Problem polega na tym, że nie zniszczono "kolejnej łódzkiej fabryki".
        Zniszczono "unikatową łódzką fabrykę" zniszczono "symbol Łodzi przemysłowej" i
        zdemolowano krajobraz kulturowy najcenniejszego łódzkiego zespołu
        urbanistycznego - czyli zespołu ul. Piotrkowskiej. W dodatku - w wyjątkowo
        cennym miejscu - vis a vis Białej Fabryki i pięknego otwarcia na staw i park.
        Krajobraz miasta to integralna całość i element wywierający na turyście większe
        wrażenie niż same zabytki (bo na architekturze mało kto się zna, ale krajobraz i
        klimat miasta odczuwa każdy). I co teraz - będziemy turystom pokazywać Białą
        Fabrykę z blokowiskiem z jednej a autostradą i "apartamentowcem" z drugiej strony?

        To jest jakiś koszmarny zły sen śniony na jawie przez miasto toczone gorączką i
        obłędem!!!

        Za
        > chwile wyparuje kolejny budynek i znowu władze powiedzą że pilnowali
        > ale nie upilnowali.

        Oczywiście, że tak będzie - będzie tak długo, jak miasto, jego władze, urzędnicy
        oraz sądownictwo będą jawnie przymykać oczy na bezprawne działania właścicieli
        budynków.
    • Gość: obbserwator Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.11.08, 11:50
      Chyba oczywistym jest po co developer kupuje teren . Jest to firma
      budowlana zagospodarowująca teren. A nie konserwująca przeszłośc. Od
      tego są inni. Ci są od budowania. Skoro ktos im sprzedał dzialki
      zabudowane, oczywistym jest że musiał liczyc się z faktem wyburzenia
      wszystkiego co tam jest i CO BEZWZGLĘDNIE NIE MUSI BYC ZACHOWANE bo
      tak zastrzeżono ( w umowie, we wpisach do rejestru zabytków). Skoro
      miasto nie zadbało o prawne podstawy zachowania fabryk (jeżeli były
      miejskie) lub nie dokonało tego Państwo Polskie (jeżeli
      były "wojewódzkie" to cóż... Zaniedbanie, brak rozsądku, inne
      uwarunkowania? A może po prostu kapitalistyczny interes? nabywcy
      terenu?
    • Gość: siostro_basen bez przesady, jest masa rzezczy do wyburzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 11:55
      maaaaaaaaaaasa. Nie można się roztkliwiać na każdym budynkiem.
      Nalezy tylko wybrać jakąś część , którą warto zachować, a resztę
      wyburzyć. Jest na przykłąd taka kamienica (dwie chyba nawet) na rogu
      Piłsudskiego i Sienkiewicza na przeciw Galerrrii i Banku wieżowca.
      Kamienice są koszmarne i zasłąniają widok na pięknie odnowiony
      kościół Jezuitów. Zawsze kiedy tam jestem, nie mogę zrozumieć,
      dlaczego tych kamienic jeszcze nie wyburzono. Albo je trzeba zrobić
      łądnie, a jak się nie da, bo włąściciel ma to w ... nosie, to miasto
      je powinno wykupić i wyburzyć.
      • Gość: . Re: bez przesady, jest masa rzezczy do wyburzenia IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:01
        Gość portalu: siostro_basen napisał(a):

        > maaaaaaaaaaasa. Nie można się roztkliwiać na każdym budynkiem.

        To nie był "każdy budynek". To był kompleks przemysłowy wzniesiony przez ojca i
        ikonę łódzkiego przemysłu - L. Geyera i jego potomków. Położony przy ul.
        Piotrkowskiej - najbardziej znanym symbolu miasta. To jest dokładnie tak, jakby
        ktoś w Krakowie wyburzył Wawel, albo zaorał Planty.
        • Gość: literka_m Re: bez przesady, jest masa rzezczy do wyburzenia IP: *.sttb.pl 18.11.08, 18:52
          > To nie był "każdy budynek". To był kompleks przemysłowy wzniesiony przez ojca i
          > ikonę łódzkiego przemysłu - L. Geyera i jego potomków.

          to dlaczego nie dbano o jego stan. dlaczego przez lata niszczal i pies z kulawa
          noga sie nim nie interesowal. dlaczego nikt nic nie robil a wszyscy larum
          podnosza, jak go juz nie ma ? komu byl potrzebny za swojego zycia ? czy te
          historyczne budynki, sa jak ci wielcy malarze, ktorzy slawe maja dopiero po
          smierci ?
          • Gość: . Re: bez przesady, jest masa rzezczy do wyburzenia IP: 81.168.185.* 18.11.08, 22:36

            > to dlaczego nie dbano o jego stan. dlaczego przez lata niszczal i pies z kulawa
            > noga sie nim nie interesowal. dlaczego nikt nic nie robil

            Nie nikt nic nie robił, tylko "media o tym nie informowały". Niestety - bez
            sensacji nie ma relacji.
        • Gość: literka_m Re: bez przesady, jest masa rzezczy do wyburzenia IP: *.sttb.pl 18.11.08, 18:54
          > To jest dokładnie tak, jakby
          > ktoś w Krakowie wyburzył Wawel, albo zaorał Planty.

          uwazaj z takimi porownaniami. bo jesli Wawel dla Krakowa jest tym, czym byla ta
          zabytkowa rudera dla Lodzi, to w malym skrocie Lodz jest niczym i nie warto jej
          poswiecac czasu. serio
          • Gość: . Re: bez przesady, jest masa rzezczy do wyburzenia IP: 81.168.185.* 18.11.08, 22:35
            > uwazaj z takimi porownaniami. bo jesli Wawel dla Krakowa jest tym, czym byla ta
            > zabytkowa rudera dla Lodzi,

            To nie była zabytkowa rudera. Znaczenie historyczne tych fabryk dla Łodzi jest
            takie same jak zabudowy Wzgórza Wawelskiego dla Krakowa. To, że ich stan AD2008
            był inny niż stan Zamku Wawelskiego AD2008 jest niezaprzeczalne, to że zamek był
            zamkiem a fabryka fabryką - również. Ale jednocześnie o niczym to nie świadczy -
            jak już wspomniałem Zamek w Malborku w 1945 był praktycznie zrównany z ziemią,
            dziś jest na UNESCO i przyjmuje kilkaset tysięcy turystów rocznie.

            to w malym skrocie Lodz jest niczym i nie warto jej
            > poswiecac czasu.

            W oczach kogoś, kto czuje się nikim Łódź zawsze pozostanie niczym. Jest to o
            tyle przykre, że Łódź, która właśnie wskutek dewastacji zabytków staje się
            niczym wychowuje sobie kolejne pokolenia ludzi, którzy odcięci od historii tego
            miasta - są nikim. I koło się zamyka.
    • Gość: KT Destrukcyjna dzialalnosc amatorow ochrony ruder IP: *.p.lodz.pl 18.11.08, 12:14
      fatalnie, ze nie udalo sie wyburzyc tych ruder do konca. Efekt teraz
      bedzie taki, ze nie powstanie tam nic, a Lodz nadal bedzie kojarzona
      z ruderami. Brawo "internauci" - amatorzy ochrony "zabytkow". To
      dzieki wam Lodz pozostanie taka zrujnowana dziura jaka jest w tej
      chwili! Nalezy sie wam podziekowanie w ramach ktorego powinniscie
      opuscic to miasto!
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Destrukcyjna dzialalnosc amatorow ochrony rud IP: *.dialog.net.pl 18.11.08, 12:42
        Destrukcyjna to jest działalność przygłupów chcących wszystko betonować...
    • and_nowak Nie widzicie o co tu chodzi? 18.11.08, 13:53
      1. Inwestor zadał pytanie konserwatorowi.
      2. Urząd konserwatora NIC NIE ODPOWIEDZIAŁ, swoją bezczynność tłumaczy "brakiem
      stosownego załącznika". Czyli brak decyzji. W pełni usprawiedliwiony - w oczach
      urzędasów.
      3. Żaden z rozbieranych budynków nie był wpisany do rejestru zabytków - pismo od
      inwestora powinno tu być dzwonkiem alarmowym.
      4. Z całym szacunkiem - nie jestem fachowcem - ale i inni internauci pewnie też
      nie: widzieliście te budynki ???
      Ja je widziałem, kiedyś dawno byłem nawet w środku. Syf, nie zabytek.

      Jestem a ochroną zabytków, ale jestem przeciw urzędniczej niemrawości, która
      blokuje każdą działalność. No i nazywajmy rzeczy po imieniu: nie każda rudera
      jest zabytkiem!
      • Gość: ? Re: Nie widzicie o co tu chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 14:10
        Zgadzam się opieszałość naszych władz jest straszna. Nic nie można
        szybko załatwić. Budynki mogły być w opłakanym stanie to prawda ale
        jest to wina tych którzy nimi zarządzają czyli miasta które
        sprzedając inwestorowi działke nie potrafi w szybkim czasie określić
        swoich wymagań co do danego zabytku. Takie działanie powoduje, że
        inwestorzy czują się bezkarni a kolejne nielegalne wyburzenia, na
        które konserwator nie reaguje, zachęcają do bezprawnego niszczenia
        zabytków.
        Niestety nowe obiekty, które powstają są bardzo słabe ( to zreszta
        jest problem całego naszego kraju ).
        Wole chyba jednak zagospodarowane zabytki niż żałosną współczesną
        architekturę taką jak : hotel Ibis, silver screen, saspol, galeria
        łódzka, hotel Campanill, basen fala, czy koszmarna orange plaza i
        jeszcze gorszy biurowiec stojący przy silver screenie.
        • and_nowak Re: Nie widzicie o co tu chodzi? 18.11.08, 14:16
          Gość portalu: ? napisał(a):
          [...]
          > Niestety nowe obiekty, które powstają są bardzo słabe
          Często tak właśnie jest, tyle że to bez związku z tematem - nie możemy oceniać
          faktu rozbiórki przez pryzmat przeświadczenia "że na pewno wybudują jakiegoś
          gniota".
          Odnosząc się do jakości architektury - znowu rolą urzędników jest narzucać pewne
          warunki w planie zagospodarowania. Po to takie plany są!
        • Gość: phi Re: Nie widzicie o co tu chodzi? IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 19:41
          który biurowiec ? Bo "Blue Tower" czy też biurowiec Mbanku bardzo mi
          się podobają (zwłaszcza ten ostatni nocą).

          Swoją drogą, jakby wyburzyli slumsy na ul. Spornej to jak znam życie
          to podniósłby się lament, że to był "skansen"....

          99% z Was widziało ten słynny kompleks fabryczny od strony
          Piotrkowskiej i myśli, że wszystkie budynki były takie "ładne".
          • Gość: . Re: Nie widzicie o co tu chodzi? IP: 81.168.185.* 18.11.08, 22:38
            > 99% z Was widziało ten słynny kompleks fabryczny od strony
            > Piotrkowskiej i myśli, że wszystkie budynki były takie "ładne".

            No ale te "ładne" budynki też wyburzono, niszcząc przy tym jedno z ciekawszych
            wnętrz urbanistycznych tego miasta.
      • Gość: . Re: Nie widzicie o co tu chodzi? IP: 81.168.185.* 18.11.08, 16:09
        > 4. Z całym szacunkiem - nie jestem fachowcem - ale i inni internauci pewnie też
        > nie: widzieliście te budynki ???
        > Ja je widziałem, kiedyś dawno byłem nawet w środku. Syf, nie zabytek.

        A widziałeś jak wyglądały zakłady Poznańskiego zanim zaczęto w nich budować
        Manufakturę? Syf nie zabytek. Wystarczyły dwa lata pracy i powstało coś, co
        stało się największym sukcesem Łodzi w ostatnim półwieczu. I zaznaczmy, że tych
        kilka lat temu kiedy apsys decydował się na inwestycję to miasto było
        postrzegane jako milionowy dom pomocy społecznej - a więc miasto biedy, której
        nie będzie stać na to, by chodzić do Manufaktury. W kilka lat później, gdy te
        stereotypu zostały przełamane nagle znajdujące się w niezłym stanie budynki
        trzeba było zrównać z ziemią NIEZGODNIE Z POSIADANYMI ZEZWOLENIAMI?

        P.S. To znaczy co konkretnie było z tymi budynkami? "Syf" to znaczy, że śmieci
        leżały na podłodze, czy że rynny przeciekały?
    • Gość: lodzianin Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.cust.tele2.pl 18.11.08, 15:39
      Wyburzmy wszystkie kamienice i budynki fabryczne i zastapmy je luksusowymi betonowymi blokami i biurowcami ze szkla i metalu. pnijmy sie wysoko w gore, zeby nas z kosmosu bylo widac. Zapomnijmy o swoich korzeniach i, badz co badz krotkiej, ale jedynej w swoim rodzaju historii. Ale skoro liczy sie dla nas tylko konsumpcja, a szczytem marzen jest zwiedzanie manufaktury lub innego tesco, to faktycznie po co nam dziedzictwo kulturowe. Niedlugo wszystkie budynki beda wygladac jak nasza piekna i swietnie pasujaca do okolicy filharmonia, albo bank na placu owczesnej wolnosci... oby tak dalej!
      • Gość: literka_m Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.sttb.pl 18.11.08, 18:58
        > Zapomnijmy o swoich korzeniach i,


        spoko, robmy co morzemy, zeby nie zapomniec korzeni robotniczej Lodzi. nie
        przestrzegajmy praw pracownika, wyzyskujmy go, zatrudnijmy nieletnich. wiecej
        upodlenia czlowieka i wiecej zgniecionych glow w prasach. to sa dokladnie
        korzenie robotniczej Lodzi.
        o to ci chodzi ?
        • Gość: literka_m Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.sttb.pl 18.11.08, 18:59
          mozemy rzecz jasna
        • Gość: b_o_b Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.toya.net.pl 18.11.08, 19:45
          zapomniałeś dodać o zamknięciu uczelni wyższych bo po co one ? w
          robotniczej Łodzi ich nie było to teraz też może ich nie być.
          • Gość: literka_m Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.sttb.pl 18.11.08, 20:42
            > zapomniałeś dodać o zamknięciu uczelni wyższych bo po co one ? w
            > robotniczej Łodzi ich nie było to teraz też może ich nie być.


            a zamiast tych zlych szklanych bankow powinni przyjechac Zydzi i pootwierac
            swoje kantorki ...
            "pan dostać kredyt, ja widzieć pan mieć dobrą głowe, moje pieniądze nie zmarnować"
            • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 22:48
              Ani śmieszne, ani mądre te Wasze żarciki. Taka filozofia katolickiego (z nazwy,
              a nie z wiary) chłoporobotnika z wioski pod Bełchatowem. Zniszczyć na pokaz i
              dla przykładu budynki, dokumenty i historię a zostawić ciasnotę i draństwo w
              swoich umysłach. Zemścić się za własne ograniczenia i miernotę na dorobku
              poprzednich pokoleń i na siłę udowodnić, że samemu zbuduje się "nowy wspaniały
              świat". "Krew się polała a potem wyschło, skumbrie w tomacie pstrąg".
              • Gość: literka_m Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.sttb.pl 19.11.08, 00:00
                > Ani śmieszne, ani mądre te Wasze żarciki. Taka filozofia katolickiego (z nazwy,
                > a nie z wiary) chłoporobotnika z wioski pod Bełchatowem.


                to wasza filozofia. to wy uzywacie tanich i wyswiechtanych argumentow w stylu
                "dziedzictwo kulturowe" "nasze korzenie" lub porównując raptem 150 letnie
                zabudowania fabryczne do Wawelu gdzie jego poczatki datuje sie na X wiek.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 08:52
                  No i co, że się datuje? Takich budowli jak wawel na świecie jest na prawdę bez
                  liku. A fakt wielokulturowości w Łodzi i okolicach jest faktem. Na przykład w
                  prywatnym mieście pod Łodzią, Polak i założyciel sam zapraszał Żydów i Niemców,
                  by rozwinąć tam przemysł.
                • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.gprs.plus.pl 19.11.08, 19:19
                  to wy uzywacie tanich i wyswiechtanych argumentow w stylu
                  > "dziedzictwo kulturowe" "nasze korzenie"

                  Za to "Wy" używacie wyszukanych i przemyślanych argumentów jak "brudne",
                  "stare", "yyy" i "zniszczymy zabytki, to na pewno stanie się cud i będzie raj na
                  ziemi". Jakoś na terenie Norbelany nie ma cudu, na Północnej (Biederman) nie ma
                  cudu, na Dąbrowskiego (Polino, jeśli dobrze kojarzę nazwę) nie ma cudu, na
                  Włókniarzy (Resursa) nie ma cudu, na Wólczańskiej (przy Wróblewskiego) nie ma
                  cudu. Są chaszcze, blaszaki dyskontów, itp.

                  > porównując raptem 150 letnie zabudowania fabryczne do Wawelu

                  Wyburzyć Sagrada Familia, bo nie dość, że najstarsza część ma mniej niż 100 lat,
                  a spora część jest współczesna, to w zasadzie jest to niedokończona ruina.

                  > gdzie jego poczatki datuje sie na X wiek.

                  1. Grodzisko w Skoszewach Starych k. Nowosolnej datuje się na VI wiek, a Kurhany
                  Książęce w Przywozie koło Wielunia na czasy rzymskie.

                  2. Najmłodsze części zabudowy Wzgórza Wawelskiego też pochodzą z XIX wieku.
    • Gość: odyssey_2008 Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.centertel.pl 18.11.08, 16:43
      O rozbiórkach zabytków Łódzkich pisze się, mówi się od miesięcy i wciąż to się
      dzieje i wciąż jest niemoc. A dla mnie ta bezsilność urzędników jest
      zastanawiająca albo są tak bardzo nieudolni albo robią to celowo. Urzędnikowi
      włos z głowy nie spadnie może mu jedynie wpaść koperta do kieszeni.
      Inna sprawa to brak gospodarza z wizją.Widać tylko stare zgrane towarzystwo
      wzajemnej adoracji, małych geszefciarzy.
      • Gość: Ano Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 20:50
        Co było tak cennego w tej wyburzonej fabryce, że to taka wielka strata ? Że
        miała 150 lat ? W Ameryce w "Pasie Rdzy: jest mnóstwo takich opuszczonych fabryk
        - jakoś turystów tam nie widać....

        Co miał zrobić właściciel terenu, skoro od upadku komuny pies z kulawą nogą się
        tym nie interesował ?

        Przyklejcie na każdym budynku w Łodzi, który ma 100 lat tabliczkę z napisem
        zabytek i go brońcie, to za 5 lat zostaniecie sami w tym skansenie.

        A wyzywanie mających podobne do mnie zdanie od debili, kretynów i idiotów jasno
        wskazuje na poziom umysłowych piszących takie słowa.

        Wszystkie w Łodzi nie da się uratować. Było 20 lat na to, żeby ocenić co z
        historii przemysłowej Łodzi powinno zostać ocalone dla przyszłości. Nie zrobiono
        tego. Obiekty te przez te lata niszczały. Teraz grupa nadwrażliwców obudziła się
        z ręką w nocniku i płacze nad rozlanym mlekiem. Ile takich kompleksów
        fabrycznych powinno w Łodzi przetrwać ? Jeden ? Trzy ? Wszystkie ? Jeden
        wystarczy, resztę wyburzyć.

        Chcecie bronić tych zabytków, to napiszcie co ma się teraz w nich znaleźć. 99%
        odwiedzających Łódź, w tym co uważacie za zabytki widzi rudery i ruiny.

        Łódź jako miasto ma 200 lat i przez to, ze obronicie więcej tzw zabytków starsza
        nie będzie.
        • gothmucha Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 18.11.08, 21:16
          Gość portalu: Ano napisał(a):

          > Co było tak cennego w tej wyburzonej fabryce, że to taka wielka strata ? Że
          > miała 150 lat ? W Ameryce w "Pasie Rdzy: jest mnóstwo takich opuszczonych fabry
          > k
          > - jakoś turystów tam nie widać....

          Pokaż mi choć jeden.

          >
          > Co miał zrobić właściciel terenu, skoro od upadku komuny pies z kulawą nogą się
          > tym nie interesował ?

          Od upadku komuny do zakupu terenu przez Urbanikę minęło dobre 15 lat - wcześniej było tam Eskimo, które normalnie działało, a następnie upadło.

          >
          > Przyklejcie na każdym budynku w Łodzi, który ma 100 lat tabliczkę z napisem
          > zabytek i go brońcie, to za 5 lat zostaniecie sami w tym skansenie.

          Więcej takich komunałów poklep, może ktoś się wzruszy.

          >
          > A wyzywanie mających podobne do mnie zdanie od debili, kretynów i idiotów jasno
          > wskazuje na poziom umysłowych piszących takie słowa.

          Sam się ustawiasz w tym szeregu pisząc takie bajeczki jak powyżej.

          >
          > Wszystkie w Łodzi nie da się uratować.

          Owszem, ale kilka najcenniejszych kompleksów fabrycznych należało bezwzględnie zachować. To był jeden z nich.

          Było 20 lat na to, żeby ocenić co z
          > historii przemysłowej Łodzi powinno zostać ocalone dla przyszłości. Nie zrobion
          > o
          > tego.

          Jak rozumiem to jest nasza wina?

          eraz grupa nadwrażliwców obudziła si
          > ę
          > z ręką w nocniku i płacze nad rozlanym mlekiem.

          Jakoś nie bardzo teraz, po prostu wcześniej nie pokazano wszystkiego w telewizorku.

          Ile takich kompleksów
          > fabrycznych powinno w Łodzi przetrwać ? Jeden ? Trzy ? Wszystkie ?

          Takich kompleksów, w których dało się przesledzić cały cykl produkcyjny mamy w Łodzi 3-4 - i tak, należało zachować wszystkie.

          Jeden
          > wystarczy, resztę wyburzyć.

          Po co Krakowowi tyle zabytkowych kościołów? Jeden wystarczy, resztę wyburzyć.

          >
          > Chcecie bronić tych zabytków, to napiszcie co ma się teraz w nich znaleźć.

          Kilkuset stronicowe opracowanie kurzy się u odpowiednich osób w UMŁ i Radzie Miasta.

          99%
          > odwiedzających Łódź, w tym co uważacie za zabytki widzi rudery i ruiny.

          A ty co, na drugie imię masz CBOS czy OBOP? Jakieś wiarygdne dane czy tak sobie klepiesz bez sensu?

          >
          > Łódź jako miasto ma 200 lat i przez to, ze obronicie więcej tzw zabytków starsz
          > a
          > nie będzie.

          A co to ma do rzeczy?

          Ps - Łódź jako miasto ma 585 lat nieuku.
          • Gość: literka_m Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.sttb.pl 18.11.08, 21:34
            > 99%
            > > odwiedzających Łódź, w tym co uważacie za zabytki widzi rudery i ruiny.
            >
            > A ty co, na drugie imię masz CBOS czy OBOP? Jakieś wiarygdne dane czy tak sobie
            > klepiesz bez sensu?


            slusznie, 99% to liczba oderwana z sufitu. pokazujac Lodz przyjezdnym zawsze
            pytam sie o wrazenia. do tej pory nikt sie ruinami i starymi fabrykami nie
            zachwycil (oprocz manufaktury ktora sie bardzo podobala niemcom, ale do tej pory
            nie wiem, czy wieksze wrazenie zrobila na nich fabryka czy tez wybor bursztynow
            u jubilerow )

            oczywiscie, moi goscie zadnym wyznacznikiem nie sa, byc moze to sami idioci
            byli. ale po mojej malej probce widac, ze 99% to niedoszacowanie
            • Gość: Ano Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 22:33
              1. Więcej Manufaktur nie będzie niż ta, która jet
              2. Jak poznacie ludzi, którzy nie są waszymi znajomymi, to będziecie wiedzieć,
              co sądzi reszta o Łodzi.

              @ kolega wyżej
              Owszem Łódź ma 585 lat, tyle, ze przez prawie 300 lat była wsią...

              Generalnie z wątku wychodzi łódzki kompleks braku historii miasta i stad te
              wołania o zachowanie każdej rudery, która ma ponad 150 lat.
              • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: 81.168.185.* 18.11.08, 23:13
                > 1. Więcej Manufaktur nie będzie niż ta, która jet

                Może będzie jeszcze jedna (Opal na terenach Scheiblera). Ale poza tym to
                rzeczywiście więcej nie będzie, bo ostatni kompleks który by się do tego nadawał
                właśnie został zrównany z ziemią. Wcześniej to samo spotkało Norbelanę. No ale
                będą "supernowoczesne bloki" rodem z Olechowa (kurcze, żeby to chociaż
                rzeczywiście były ładne, ciekawe architektonicznie bloki, a nie kloce obłożone
                styropianem)i na pewno Łódź stanie się od tego miastem mlekiem i miodem płynącym.
                Natomiast Manufatura cieszy się takim powodzeniem, że nikt nie ma wątpliwości,
                że taka inwestycja może przynieść wyśmienite zyski. Tylko trzeba je sobie
                skalkulować nie na rok, ale na kilka lat - a to już przerasta takich
                inwestorów-hien, jakie ściągnęły do Łodzi

                > 2. Jak poznacie ludzi, którzy nie są waszymi znajomymi, to będziecie wiedzieć,
                > co sądzi reszta o Łodzi.

                Poznałem wielu ludzi, miałem okazje oprowadzać przyjezdnych, wycieczki -
                wszystkich zachwycała łódzka architektura. To, czemu nie mogli się nadziwić, to
                czemu u nas tak brudno, czemu to takie zapuszczone, dlaczego w śródmieściu nie
                ma przejść dla pieszych, deptaków, czemu Piotrkowska jest taka zapuszczona i
                dlaczego łódzkie zabytki nie są na liście UNESCO. No to teraz akurat
                przynajmniej temu ostatniemu nie ma się co dziwić.

                > @ kolega wyżej
                > Owszem Łódź ma 585 lat, tyle, ze przez prawie 300 lat była wsią...

                Formalnie - nie. Realnie - była miasteczkiem rolniczym, wsią na pewno nie.

                > Generalnie z wątku wychodzi łódzki kompleks braku historii miasta i stad te
                > wołania o zachowanie każdej rudery, która ma ponad 150 lat.

                Jak dla mnie to właśnie bezmyślne nawoływanie do burzenia "bo brudne i brzydkie"
                jest przykładem na kompleks pochodzenia. Osoba związana z miastem i pozbawiona
                kompleksów po prostu czuje się w tym mieście jak gospodarz - zależy mu na dobru
                miasta, na zachowania historii, na inwestowaniu w miasto, na zbudowaniu
                przyszłości na bazie potencjału jaki to miasto miało/ma. I nie ma znaczenia czy
                budynek ma 1500, 150 czy 15 lat - jeśli jest wartościowy architektonicznie,
                jeśli stanowi integralny element jakiegoś ważnego zespołu, jeśli przedstawia
                sobą wartość i potencjał, jeśli ma wartość historyczną - to warto go chronić,
                zrewitalizować, oddać go miastu.

                Tym się właśnie różni Łódź od Krakowa czy Poznania, ze tam każdy mieszkaniec dba
                o swoje miasto - miasto, które budowali jego ojcowie, o które walczyli, które
                tworzyli, któremu niekiedy poświęcili życie. W Łodzi zaś o mieście decydują
                tacy, co to ich poprzedni ustrój siłą od pługa oderwał i którzy cały czas czuja
                potrzebę udowadniania jacy to z nich mieszczanie. Gust mają typowo plebejski,
                wiec jedyne, co ma w Łodzi szanse to trzeciorzędna współczesna architektura typu
                płaska ściana z błyszczącego szkła ("nie podoba mi się, ale podobno tak jest
                nowocześnie), dużo betonu (bo w Warsiawie tak mają) oraz co najwyżej jakieś
                pałace (bo "panie to ozdobne i sie świeci na złoto")
                • Gość: Ano Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 09:43
                  Niestety, ale więcej Manufaktur nie powstanie. Na drugim końcu Łodzi powstaje
                  porównywalny do Manufaktury "Port Łódź". Kolejne tego rodzaju centrum nie
                  powstanie w Łodzi. Inwestorzy centrów tego rodzaju zakładają zwrot z inwestycji
                  w przeciągu ok 12 lat. Na kolejne podobne centra w Łodzi już nie ma rynku. A nic
                  innego w budynkach pofabrycznych nie powstanie, bo np koszty przekształcenia
                  czegoś podobnego jak Eskimo w biurowce klasy A to czysty absurd ekonomiczny.

                  Tym samym lepiej udokumentować fotograficznie to co jeszcze jest i pozwolić na
                  wyburzenie tego czego utrzymać się już nie da. Na utrzymanie wszystkiego co
                  pozostało z XIX wiecznej architektury przemysłowej nie ma po prostu ani
                  pieniędzy, ani pomysłu.

                  Dlaczego przyjezdni dziwili się temu co opisałeś ? Z prostego powodu - tam gdzie
                  nie ma właściciela odpowiedzialnego za swoją własność będzie tak jak to właśnie
                  wygląda w Łodzi. Dzięki wyburzeniu byłej fabryki Eskimo pozbędziemy się
                  kolejnego zasyfionego miejsca w Łodzi.

                  Tak jak napisał swego czasu jakiś profesor od socjologii miast: w Łodzi trzeba
                  połowę miasta wyburzyć. Jak będziemy chcieli zachować wszystko co pozostało z
                  XIX wieku, nie utrzymamy nic, bo się to wszystko samo rozsypie z braku
                  właściciela. Chcecie zrobić z Łodzi postindustrialny skansen, zachowując
                  wszystko co do naszych czasów przetrwało. Tak się nie da. Zachować trzeba co
                  najcenniejsze, a resztę idokumentować fotograficznie i wyburzyć.

                  Miasteczko rolnicze - piękny eufemizm na określenie zapadłej dziury o
                  charakterze wsi, ale z prawami miejskimi - zachwycające...

                  I na koniec aż ciężko powstrzymać się od refleksji, że w wątku pełno
                  "pożytecznych idiotów",
                  • Gość: . Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.gprs.plus.pl 19.11.08, 19:40
                    > Na drugim końcu Łodzi powstaje
                    > porównywalny do Manufaktury "Port Łódź".

                    Zupełnie nieporównywalny, bo Port Łódź to Ikea + branże powiązane + supermarket,
                    usytuowane na skraju miasta. Manufaktura to galeria handlowa + gastronomia +
                    usługi + rozrywka + przestrzeń publiczna, której integralnym elementem jest
                    zabudowa; wszystko to w ścisłym centrum miasta. Manufaktura aspiruje do miana
                    miejsca gdzie się bywa, jest też największą łódzką atrakcją turystyczną. Port
                    Łódź to jedynie nastawiony na pewne branże supermarket z przybudówkami
                    nastawiony na obsługę regionu.

                    > Na kolejne podobne centra w Łodzi już nie ma rynku.

                    Jak by nie było rynku, to nie budowałby się Andels na kilkaset miejsc
                    noclegowych, a Manufaktura świeciłaby pustkami.

                    Inwestorzy centrów tego rodzaju zakładają zwrot z inwestycji
                    > w przeciągu ok 12 lat.

                    No właśnie - a hieny które wyburzają fabryki pod bloki zwrot inwestycji mają z
                    reguły zanim rozpocznie się budowa - bo przecież w Polsce wciąż buduje się bloki
                    głównie za pieniądze przyszłych mieszkańców - a konkretnie z zaciągniętych przez
                    nich kredytów. Tutaj z powodu kryzysu nie było szansy na to, że przyszli
                    mieszkańcy znajdą się od razu i zapłacą za nieistniejące mieszkanie (czyt.: nie
                    dostaną kredytów) - więc inwestycję od razu "odroczono".

                    A nic
                    > innego w budynkach pofabrycznych nie powstanie, bo np koszty przekształcenia
                    > czegoś podobnego jak Eskimo w biurowce klasy A to czysty absurd ekonomiczny.

                    1. To, że "nie mogą" powstać biura, to jeszcze nie znaczy, ze "nic innego nie
                    może powstać"
                    2. Jak "nie mogą" powstać biura klasy A, to niech powstaną biura klasy B.
                    3. Ciekawe - w przypadku Faktorii, siedziby firmy Uniqua, Synergii, siedziby
                    Echa Miasta i dalszych kilku budynków fabrycznych - znaleźli się inwestorzy,
                    którzy wpakowali własne pieniądze w to miasto i jakoś im się to musi kalkulować,
                    mimo iż "to absurd ekonomiczny". Absurdem ekonomicznym nie była też adaptacja
                    fabryk na potrzeby uczelni - WSHE i PŁ.

                    Dzięki wyburzeniu byłej fabryki Eskimo pozbędziemy się
                    > kolejnego zasyfionego miejsca w Łodzi.

                    Wiesz, zawsze można na Łódź spuścić bombę atomową i pozbędziemy się wszystkich
                    problemów. To co proponujesz to klasyczne - boli mnie ząb, więc odetnę sobie głowę.

                    > Tak jak napisał swego czasu jakiś profesor od socjologii miast: w Łodzi trzeba
                    połowę miasta wyburzyć.

                    No właśnie - połowę, a nie wszystko w tym najcenniejsze zabytki. "Połowa Łodzi",
                    to np. komórki, resztki czynszówek na Chojnach czy innym Żubardziu, wiejskie
                    domki na Olechowie, Stokach itp., a także część bloków nie nadających się już do
                    niczego, albo psujących przestrzeń, trochę blaszaków z poprzedniej dekady oraz
                    trochę różnej maści resztek zawadzających inwestycjom. Na pewno w owej "połowie
                    Łodzi" nie mieszczą się najważniejsze zabytki miasta położone przy samej
                    Piotrkowskiej, ani zwarte kompleksy zabytków.

                    > Miasteczko rolnicze - piękny eufemizm na określenie zapadłej dziury o
                    > charakterze wsi, ale z prawami miejskimi - zachwycające...

                    Nie żaden eufemizm tylko czym innym jest miasto rolnicze, czym innym wieś.

                    > I na koniec aż ciężko powstrzymać się od refleksji, że w wątku pełno
                    > "pożytecznych idiotów",

                    Jak ktoś jest chamem - pozostanie chamem (nb. zupełnie niepożytecznym), mawiał
                    mój profesor od ekonomii.
              • Gość: XaVax Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 03:35
                Gość portalu: Ano napisał(a):

                > 1. Więcej Manufaktur nie będzie niż ta, która jet

                Oczywiście. W pozostałych zespołach industrialnych w Dolinie Jasieni
                spokojnie można by lokować biurowce klasy B, muzea, ośrodki naukowo-
                badawcze, przestrzenie handlowe czy ośrodki przemysłu wysokich
                technologii. Oczywiście gdyby ekipa Kropiwnickiego nadawała się do
                czegoś więcej niż robienia dobrze firmom rozbiórkowym gdzieś w
                Dżibuti albo na Sri Lance.

                > 2. Jak poznacie ludzi, którzy nie są waszymi znajomymi, to
                będziecie wiedzieć,
                > co sądzi reszta o Łodzi.

                Przyznam, że osobiście nie znam tych wszystkich sławnych
                obcokrajowców, jak Lynch czy Krier, oraz wielu wybitnych
                specjalistów z Wlk. Brytanii czy Niemiec, którzy wprost prosili na
                filmie promocyjnym o Łodzi, który zrobiła ta ekipa zakłamanych
                leśnych dziadków z magistraktu, lub którzy przyjeżdżali już 10 lat
                temu do Łodzi np. na konferencje naukowe dotyczące planowania
                przestrzennego, aby nie niszczyć w tym mieście "niczego", co tu
                kiedyś postawiono (w domyśle chodziło o wybitną w skali świata
                architekturę XIX i XX wieku, która jest obecnie bardziej ceniona
                przez nie tylko specjalistów, ale także społeczeństwa zachodnie,
                znacznie wyżej kulturowo stojące od nas, niż takie ruiny
                średniowieczne, których na liście UNESCO juz jest przesyt).

                Może warto wspomnieć także że nie tak dawno jak w zeszłym tygodniu w
                łódzkiej prasie pisano o przyznaniu nagrody miastu polskiemu za
                niezwykle doceniany i odwiedzany przez zagranicznych turystów szlak
                zabytków techniki... oczywiście nie chodzi o Łódź, lecz o znacznie
                mniejsze a więc z mniejszym potencjałem turystycznym miasto na
                Śląsku, w którym nie rządzą tacy kretyni jak w Łodzi. Dodam także,
                że ta nagroda to ogromne pieniądze i reklama w skali conajmniej
                Europy, za czym idą inwestycje, a więc i te wspomniane przez
                niektórych "potrzebne miejsca pracy". Dodam także, że ilość
                zniszczonych, rozgrabionych i zmarnowanych zabytków techniki w Łodzi
                za przyzwoleniem łódzkich władz (tych obecnych oczywiście) jest
                znacznie większa niż tych zabytków techniki, które chroni się w w/w
                miejscowości.

                > @ kolega wyżej
                > Owszem Łódź ma 585 lat, tyle, ze przez prawie 300 lat była wsią...

                Nie, kolejny nieuku. Łódź ma ponad 600 lat. MIASTEM jest właśnie od
                585 lat, czyli od 1423 roku, kiedy nadano jej prawa miejskie. Ale
                niebawem będzie wsią. Wielką wsią, bo tym będzie miasto, które jest
                zasrane przez psy na obszernych zadeptanych placach, na których na
                co 10 staną jakieś paszkwile betonowe i wtedy dopiero ani prawdziwi
                inwestorzy ani żadni turyści (nawet ci z bez gustu) nie będą tu
                chcieli zajrzeć a ci, którzy przyjadą zwabieni pięknym filmikiem
                promocyjnym, po prostu uznają to za kiepski żart i przekażą tę
                opinię swoim rodakom. Po prostu poczują się oszukani, bo przyjechali
                do miasta fabryk, kominów i pięknych kamienic, a zastali obsrane
                pola, na których widać jedynie ślady po zmielonej cegle. Wtedy tylko
                nikt z tych leśnych dziadków nie bedzie się tym przejmował. Kropa
                będzie w Europarlamencie, a z Was co najwyżej będzie miał niezłą
                polewkę... was - frajerach, na których zarobił niezły szmal w
                oczywisty sposób. Oczywisty, ale najwyraźniej nie dla wszystkich.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 08:57
              Bo jeśli sam nie potrafisz ich oprowadzić... Ci których oprowadzałem zazwyczaj
              zachwycali się bardziej budownictwem i parkami oraz harmoniom, jaką wypracowali
              właśnie ci Niemcy i Żydzi z których tak szydzicie.
              • literka_m Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki 19.11.08, 12:50
                > Bo jeśli sam nie potrafisz ich oprowadzić... Ci których oprowadzałem zazwyczaj
                > zachwycali się bardziej budownictwem

                może ja nie umiem pokazać, a może Twoi goście nie chcą robić Ci przykrości i
                mówić jaki syf Cię otacza. Wszak nie wypada kalać gniazdka gospodarza a trochę
                poudawać zachwyt każdy potrafi.
                Może i budowli w stulu Wawelu jest dużo, ale muszą być chyba cenne skoro
                generują taki ruch. Ile ruchu generowała ta wyburzona fabryka ? Złe porównanie,
                nie była udostępniona do zwiedzania. Ile ruchu (ile wycieczek z Japonii, USA)
                generuje jakikolwiek inny lodzki zabytek udostepniony do zwiedzania ? Dlaczego w
                Pałacu Poznanskiego który pokazywalem ostatnio gosciom z Niemiec wiecej jest pan
                z obslugi niz zwiedzajacych ?
                moze jednak kaliber nie ten co Wawel, nie ?
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Znikają kolejne łódzkie zabytki IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 13:18
                  > może ja nie umiem pokazać, a może Twoi goście nie chcą robić Ci przykrości i
                  > mówić jaki syf Cię otacza.

                  Bród to niestety inna przypadłość i ma niewiele wspólnego z samą architekturą.

                  > moze jednak kaliber nie ten co Wawel, nie ?

                  Pewnie że inny - inaczej promowany. Bo żaden krakus nie kala na zewnątrz
                  Krakowa, o bolączkach rozmawiają i rozwiązują je.

                  Ile ruchu (ile wycieczek z Japonii, USA)
                  > generuje jakikolwiek inny lodzki zabytek udostepniony do zwiedzania ? Dlaczego
                  > w
                  > Pałacu Poznanskiego który pokazywalem ostatnio gosciom z Niemiec wiecej jest pa
                  > n
                  > z obslugi niz zwiedzajacych ?

                  A jak jest przygotowana u nas obsługa turystyczna? Ma chociażby podstawowe
                  przeszkolenie, co warto w Łodzi zobaczyć? Oni sami Łodzi nie znają. Pojedź do
                  tego wspomnianego Krakowa, pytasz w recepcji hostelu, dostajesz pełne
                  informacje, dodatkowo mapkę, gdzie ci pokaże pracownik co warto zobaczyć
                  tłumacząc jak tam dotrzeć. A w łodzi - na ofertę przeprowadzenia szkoleń
                  personelu hoteli w zasadzie nie było odzewu.. A muszę powiedzieć, że standard
                  takiej obsługi jest w każdym innym kraju. Podróżując zauważyłem jeszcze jedną
                  rzecz, tam idąc do dowolnego biura podróży zazwyczaj jest tam 1-2 komputery
                  udostępnione jako kawiarenki (odpłatnie) i dodatkowo można uzyskać pełną
                  informację odnośnie miejscowości w której się znajdujesz, też otrzymujesz mapki
                  z informacją co warto zobaczyć i jak tam dotrzeć. Jak jest w Łodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka