hubar
30.10.03, 11:16
W najbliższy poniedziałek, a najpóźniej we wtorek, 44 konduktorów wsiądzie do
tramwajów kursujących na linii 10.
Jeszcze wczoraj konduktorzy zdawali egzamin z przepisów taryfowych i
porządkowych. Wcześniej przeszli szkolenie z przebiegu linii tramwajowych i
autobusowych, regulaminu przewozu i przepisów bhp.
– Konduktor musi wiedzieć nie tylko, jaki bilet sprzedać na przejazd z
Widzewa na stadion ŁKS – mówi Bogdan Pająk, prezes firmy Windex, która
zatrudnia konduktorów.
– To będzie taki człowiek do wszystkiego, ktoś potrzebny, a przy tym uczynny.
Chociaż jego podstawowym zadaniem jest sprzedawanie biletów to oprócz tego
powinien pomóc matce wtaszczyć wózek do wagonu, sprawdzić, czy kasowniki
działają prawidłowo.
Po jednym konduktorze dostaną cityrunnery. W starych tramwajach konduktorzy
znajdą się w pierwszym wagonie, ale w godzinach szczytu może być ich nawet 2 –
3.
Będą bezlitośni dla gapowiczów – zapowiada prezes Pająk. – Bilety u nich
kupione muszą być skasowane. Konduktorzy mają bowiem prawo je kontrolować, a
za przejazd na gapę ukarać pasażera mandatem.
Konduktora nie sposób będzie nie zauważyć. Jesienią i zimą każdy będzie
ubrany w czarną, ocieplaną kurtkę oraz czapeczkę. Zostanie wyposażony w
saszetkę (uszyte na zamówienie) na bilety, pieniądze i mandaty. Na lato
przewidziano granatowe bluzy i koszule.
Konduktorzy zniknęli z łódzkich tramwajów w latach 60. (wtedy byli w każdym
wagonie i autobusie). Obecny program ich powrotu przygotowali Zarząd Dróg,
dwa łódzkie urzędy pracy i firma Windex. 44 kandydatów wybrano spośród setki
chętnych. Rekrutują się oni spośród bezrobotnych, którzy długo nie mogli
znaleźć zajęcia. Mają wykształcenie średnie i zawodowe.
Na linii 10 konduktorzy będą jeździć przez pół roku. Jeśli pomysł wypali,
pozostaną, a w ciągu trzech lat przewidziano zatrudnienie dodatkowych 750
osób. Wtedy pojawiliby się także na innych liniach MPK.
(mr) - Express Ilustrowany
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/311966.html
--
Ja osobiście się cieszę, moze będzie troszke bezpieczniej, czyściej no i
bilet będzie mozna na miejscu kupić. Mam także nadzieję, że Citki przestaną
być niszczone.