Gość: Zmarzniety
IP: *.toya.net.pl
01.01.09, 18:07
Mialem dzis niewatpliwa przyjemnosc dluzszych podrozy tramwajowych po miescie.
W sumie w ta i z powrotem 5 roznych tramwajow, wszystkie z drzwiami
otwieranymi przyciskiem, co jest juz chyba lodzkim standardem. I co z tego,
skoro w 3 na 5 tramwajow motorniczowie otwierali wszystko na osciez, zeby
wnetrze sie przewietrzylo, a pasazerowie pooddychali swiezym powietrzem. Czy
ktos z Was orientuje sie czy tak jest dla nich latwiej (mniej wciskania czy
cokolwiek) czy po prostu robia to na zlosc, ze musza w swieto pracowac?