lennon1
08.11.03, 12:48
Czy nie taniej było by dla nas wszystkich kupić jakąś wyspę na oceanie. Można
by na nią wysyłać pseudokibiców, pseudopolityków, złodziei i przestępców.
Zbudowało by się stadion na którym zabijali by się pseudokibice. Kupiło by
się parę samochodów żeby mogli je kraść złodzieje.
Premierem mógłby zostać dalej Miller. Wieczerzak otworzyłby firmę
ubezpieczeniową. Rywin z Nikolskim, Czarzastym, Kwiatkowskim i Jakubowską
zajęli by się mediami.
Związkami zająłby się Marian, a gazetą Michnik. Wałęsa łowiłby sobie ryby
dowoli.
Na uniwersytecie wykładałby pan Jagiełło i na nim nasz prezydent mógłby
zrobić magistra sztuki z tańca i śpiewu.
Parlament składałby się z posłów Samoobrony.
Są jeszcze jakieś propozycje?