Dodaj do ulubionych

A może do teatru?

IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.01.02, 21:37
Chciałabym się zapytać, czy zdarza wam się bywać w twatrze. I czy oczywiście
chcielibyście o tym porozmawiać, może byliście na czymś, co was zauroczyło,
olśniło, na czymś co nie daje wam spokoju, może przeżyliście nawet katarsis?
Piszcie czekam.
Obserwuj wątek
    • grover Re: A może do teatru? 22.01.02, 23:37
      Dawno mnie w teatrze nie było (co za brak kultury...). Ostatnio byłem
      na "Szalonych nożyczkach" wspaniałe przedstawienie - polecam, alternatywne
      zakończenie zależne od decyzji widowni. SUPER.
      A teraz coś ciekawego grają, bo może w ramach odchamiania bym się wybrał.
      Pozdrawiam
      • Gość: alicja Re: A może do teatru? IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.01.02, 21:15
        W teatrach łódzkich zawsze można znaleźć coś ciekawego, zależy w czym
        gustujesz, ale skoro podobały Ci się "Szalone nożyczki" to być może przypadnie
        Ci do gustu "Ciotka Karola" jest to niesamowita komedia, w prawdzie nie ma tam
        kontaktu publiczności z aktorami, ale i tak gwarantuję Ci świetną zabawę. Jeśli
        natomiast chciałbyś się poważnie "odchamić" to polecam szczególnie "Amadeusa",
        rewelacyjna sztuka!Obia spektakle można zobaczyć w teatrze im. S. Jaracza.
        Jeśli by Cię to interesowało, to mogę podać Ci bardziej szczegółowe informacje
        wielu wartych lub nie obejrzenia sztuk, pozdrawiam i dziękuję za odzew. Cześć.
      • Gość: mysz Re: A może do teatru? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 21:07
        Skoro spodobały ci się "Szalone nożyczki" to proponuję "Go-go" w Nowym też
        fajne!
    • Gość: goodman Re: A może do teatru? IP: 10.0.209.* 24.01.02, 21:36
      Ja od kultury uciekalem do niedawna... kiedy dostalem zaproszenie na
      przedstwienie w Teatrze Wielkim pt. "Fernando". Bylo to przedstawienie
      wystawione przez dzieci niepelnosprawne. Na scenie byla tez masa mlodziezy, a
      takze doroslych (pelno i niepelnosprawnych). Ogolnie bylo to w formie koncertu.
      Calosc byla przeslodziutka. Za tydzien ide na Cyrulika Sewilskeigo gdzie ma
      spiewac niejaka Joanna WOŚ. Moze to mi sie spodoba... jesli nie to i tak
      objecalem sobie zobaczyc i zapoznac sie z kultura. Oczywiscie nie zapomne o
      wzieciu corki - przyszywanej, mlodszej o 5 lat - dla jasnosci :-))) na sile -
      chodziasz juz mowila ze chce isc. Oczywiscie tez nie zapomne o jej mamie -
      sloncu mym... wiem mają przechlapane :-)))
      • Gość: alicja Re: A może do teatru? IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.01.02, 23:09
        W operze bywam rzadziej niż w innych teatrach, pewnie dlatego, że nie do końca
        pojmóję zasady, jakimi się ona rządzi. Czasami nie oznacza jednak, że nie bywam
        wcale. W zeszłym miesiącu widziałam "Dialogi karmelitanek" w sumie to nawet
        bardzo fajne. Nie mam nic do powiedzenia, jeśli chodzi o spektakle z dziećmi
        niepełnosprawnymi, ale uważam, że dobry pomysł. Należy pamiętać, że teatr jest
        dla wszystkich. Pozdrawiam.
    • zamek Re: A może do teatru? 08.05.02, 11:47
      Przypominam, bo warto...
      Dla przykładu - "Czołem wbijając gwoździe w podłogę" w
      Jaraczu i wyśmienity Wrocławski... :)
      • aard Re: A może do teatru? 13.05.02, 09:44
        Niw zgadzam się - gra owszem dobra, ale spektakl marny (słabszy jeszcze
        niż "Seks, prochy i Rock&Roll"). Po prostu nic nie przekazuje...
        • zamek Re: A może do teatru? 13.05.02, 23:55
          Cóż, nie zawsze idzie się do teatru dla spektaklu...,
          czasem dla aktora...
          Pozdrawiam
      • saperka Re: A może do teatru? 14.05.02, 00:35
        zamek napisał(a):

        > Przypominam, bo warto...
        > Dla przykładu - "Czołem wbijając gwoździe w podłogę" w
        > Jaraczu i wyśmienity Wrocławski... :)

        z Wrocławskim polecam "Sex, prochy i rock'n roll" - kultowy monodram Bogosiana w znakomitym wykonaniu

        poza tym "Miłość, to takie proste..."

        a najśmieszniejsze chyba i najbardziej "zakręcone" przedstawienie jakie widzialam to był "Faust" w Teatrze Nowym, którego juz nie grają niestety...

        A za najlepsze 3 teatry w Łodzi uważam (w tej kolejności):

        1)Teatr im. Stefana Jaracza
        2)Teatr Nowy
        3)i od jakiegos czasu Teatr Powszechny

        pozdrawiam wszystkich teatromaniaków i nie tylko:)
        • kirka1 "Faust" i teatr Nowy 14.05.02, 10:21
          saperka napisał(a):

          > > > a najśmieszniejsze chyba i najbardziej "zakręcone" przedstawienie jakie
          widzial
          > am to był "Faust" w Teatrze Nowym, którego juz nie grają niestety...
          >
          ach ten "Faust" -od tego przedstawienia zakochałam sie w teatrze Nowym i chociaż
          nasza znajomość nie jest już tak bliska jak w poprzednim sezonie to jednak chwile
          spedzone tam będę długooo wspominać (i to nie tylko ze względu na sztuki tam
          wystawiane:-)))) )
    • kirka1 Re: A może do teatru? 09.05.02, 16:04
      cześć
      uwielbiam teatr, ale na poziomie. W porzednim sezonie obejrzałam chyba
      wszystkie fajniejsze( że tak się wyraże sztuki) w Nowym. Zresztą jest to mój
      ulubiony teatr.Mam tam już swoich ulubionych aktorów. Nie będę wypisywać
      wszystkich tytułów bo to ie ma sensu( zadużo by zajęło miejsca). Przyznam się,
      że niestety nie widziałam jeszcze "Zdrady", na którą bardzo chciałabym się
      wybrać.
    • aard Re: A może do teatru? 13.05.02, 09:55
      Teatr... hm... có warte by było życie bezeń?

      "Ta drabina to schody do nieba,
      A ta miska nad schodami to Księżyc.
      Tamten miecz to zwyczajny pogrzebacz,
      A z garnków są hełmy rycerzy.
      Lecz kto w te czary nie uwierzy?
      To jest teatr, to jest teatr,
      A teatr jest po to,
      Żeby wszystko było inne niż dotąd,
      Żeby iść do domu w zamyśleniu, w zachwycie
      I już zawsze odtąd Księżyc w misce widzieć..."

      A mniej poetycko,
      moim ulubionym teatrem jest Studyjny PWSFTviT. Pewnie dlatego, że teatrze
      najbardziej lubię nowoczesność, żeby nie rzec: awangardę. Np. Bogusław
      Schaeffer i jego "Scenariusz ma trzech aktorów", "Kwartet" i inne niesamowite
      sztuki. Niedawno byłem na "Technice punktu świetlnego" Dmitri Gallasa -
      naprawdę bomba, człowiek się zaczyna zastanawiać nad najdziwniejszymi
      rzeczami...
      Acha, no i ŁóPTA. Polecam każdej jesieni. Co prawda tylko mniej niż połowa
      przedstawień jest naprawdę dobra, ale jak już się trafi, to jest rewelacja,
      choćby ze względu na tę świeżość spojrzenia. Moim zdaniem bardzo cenna jest
      amatorska reżyseria i scenariusz. Aktorstwo może i powinnno być "wspomagane",
      ale POMYSŁ powinien się rodzić jak najdalej od gabinetów dyrektorskich. Bardzo
      żałuję, że nie widziałem jeszcze nic w reżyserii Krystiana Lupy.

      Z ciut innej beczki: co myślicie o Sarah Kane i jej sztukach?
      • yavorius AARD LIRYCZNY? (no txt) 13.05.02, 10:03
        • aard aard cytujący (no txt) 13.05.02, 10:08
          • yavorius Aard surrealistyczny - na wątek marsz (no txt) 13.05.02, 10:09
      • tulka Re: A może do teatru? 13.05.02, 10:18
        Pewnie nie powinnam się wypowiadać o Sarah Kane i jej sztukach, bo żadnej nie
        widziałam. Wiem to, co czytałam o tej autorce np. w bardzo ciekawym artukule
        w "Wysokich Obcasach" (ale nie tylko tam).
        Powstrzymam się więc na razie od wypowiedzi, zamiast tego chciałabym zapytać
        Cię, Aardzie (i wszystkich innych miłośników teatru również)- czy wiesz na jej
        temat coś więcej? Czytałeś może lub widziałeś jakąś jej sztukę? Bardzo jestem
        ciekawa opinii osób, które bezpośrednio zetknęły się z jej twórczością, ale do
        tej pory nikogo takiego nie poznałam...

        Pozdrawiam
        Tulka
        • aard Re: A może do teatru? 13.05.02, 10:23
          Ja niestety obcowałem z Nią również wyłącznie "prasowo". Będzie już z sześć
          artykułów. Zarówno wielce pozytywnych, jak i zdecydowanie niepochlebnych.
          Sztuki żadnej jeszcze nie widziałem i też liczę, że odezwie się ktoś lepiej
          obeznany. Z Sarah jest ten problem, że grają ją we Wrocławiu, Warszawie czy
          Szczecinie, a w Łodzi jakoś nikt jej na warsztat wziąć nie chce. Czyżbyśmy byli
          zbyt konserwatywni (a właściwie nasi dyrektorzy teatrów)? Przecież na brak
          publiczności by raczej nie narzekali...
    • retro Re: A może do teatru? na Malte 13.05.02, 20:08
      Juz niedługo, bo pod koniec czerwca będzie kolejna edycja festiwalu teatralnego
      Malta w Poznaniu. Byłem na kilku wydaniach i zawsze jest coś, co powala i zbija
      z nóg. Do dzisiaj pamiętam wielki, multimedialny spektakl hiszpańskiego teatru
      La Fura De La Baus czy niesamowitą orkiestrę wielkich bębnów Uado Taraban
      Wojtka Sówki (która notabene była rok temu w Łodzi i grała w kameralnym
      składzie na jednej z platform podczas Parady Wolności). Jeżeli planujecie
      wakacje na lipiec, to postarajcie się zacząc je od wizyty na Malcie. Warto.

      pzdr
    • bruno11 Re: A może do teatru? 13.05.02, 20:21
      W życiu bym do teatru nie poszedł.
      • kirka1 Re: A może do teatru? 13.05.02, 20:22
        uwierz teatr nie gryzie
        • bruno11 Re: A może do teatru? 13.05.02, 20:28
          Żebym łysy wyszedł?
          • tulka Re: A może do teatru? 14.05.02, 08:18
            Bruno, nie wszyscy znają "Misia" na pamięć ;-)
      • aard Re: A może do teatru? 14.05.02, 10:12
        bruno11 napisał(a):

        > W życiu bym do teatru nie poszedł.
        Zapomniałeś dodać "W mordę" :-)))
        aard

    • jasam Re: A może do teatru? 13.05.02, 21:47
      Ostatnio - podobało mi się Bolero w Wielkim
      pozdr.
      • aard Re: A może do teatru? 14.05.02, 10:15
        Ale fajnie, że tak dysqsja rozgorzała :-)).

        Mam propozycję dla forumowych teatromanów: wybierzmy się na "Sztukę" do
        powszechnego kolektywnie! Można by zorganizować jakąś grupową zniżkę na bilety,
        gdyby znalazło się (czy ja wiem?) z 10 osób. A przede wszystkim byłoby FAJNIE.
        Spektakl zapowiada się ciekawie. Potem uderzylibyśmy w jakieś miejsce, gdzie
        można pogadać o tym, co się zobaczyło i o swoich przemyśleniach, np. do Jazzgi.
        Co Wy na to?
        Namawiam,
        aard
        • kirka1 Re: A może do teatru? 14.05.02, 10:28
          rzeczywiście świetny pomysł. Piszę się na to:-)))))
          nawet baaaaaardzo chętnie sie tam wybiorę:-)))))))

          zwłaszcza, że zachacza to (treść sztuki) o wątek- przyjaźni

          pozdrowienia- mam nadzieje, że to wypali
          BUM;-))
          • aard Re: A może do teatru? 14.05.02, 10:31
            Poczekajmy jeszcze na parę zgłoszeń i przystąpmy do ustalania terminu :-))
            Dzięki Kirka - zajrzyj na wątek o seksie (mój ostatni post).
            aard
            • Gość: kirka1 Re: A może do teatru? IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.05.02, 08:17
              a może zróbmy z tego osobny wątek, bo ten coś mało osób ostatnio odwiedza?
              • aard Się robi, Kirka (no txt) 15.05.02, 08:49
    • Gość: ELVIZ Re: A może do teatru? IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 14.05.02, 10:59
      Ja polecam Wam dwie pozycje Teatru Wielkiego:
      1. Nabucco
      2. Cavalleria Rusticana - Rycerskość Wieśniacza

      Warto to zobaczyć. Bardzo ładna muzyka!!!
      Aha w Nabucco na scenie byłem ponad 150 razy, więc baardzoo Wam polecam. Na tym
      się wychowałem.
    • bartuch Re: A może do teatru? 14.05.02, 15:44
      Dobry pomysł z tą ,,Sztuką". Widziałem ja na ubiegłorocznym Festiwalu w
      Powszechnym (chyba jakis Teatr z Wrocławia). Jeśli wypali nasza łódzka wyprawa,
      ja idę!!!!!!!
    • Gość: taniej Re: A może do teatru? IP: 217.96.37.* 15.05.02, 10:56
      Chcecie awangardy to idźcie do teatru dla dzieci. Jakiś czas temu poszłam z
      bratem na Małą Syrenkę. Cyrk się zaczął juz po zgaszeniu światła. Połowa
      widowni uderzyła w płacz. W trakcie przedstawienia niektórzy z widzów stali i
      głośno komentowali, to co widzą, udzielali indywidualnych porad aktorom,
      spiewali piosenki a propos. Jeden gość siedzący obok mnie zrywał się za każdym
      razem, gdy na scenę wkraczał czarny charakter i krzyczał "Wynoś się, wynoś!".
      Brałam udział w różnych działaniach artystycznych, ale to było najlepsze.
      Szkoda tylko, że brat zraził się do teatru...
      • aard Doooooooooobre!!! Pójdę :-))) (no txt) 15.05.02, 13:18
    • .pepe. Re: A może do teatru? 15.05.02, 13:26
      Jasne! Tylko do Jaracza! A Wrocławski to najlepszy aktor, jakiego widziałem :)
      P.S. Sex Prochy to rzeczywiście marna sztuka, ale Aktor jest absolutnie
      genialny i mógłbym to oglądać codziennie (gdyby bilet nie kosztował 20 złotych)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka