Do młodych duchem Emerytów

08.02.09, 16:25
Szanowni Państwo!
Mam propozycję dla małżeństw w wieku około 60 mających dostatecznie
dużo czasu ,zdrowia i zasobów materialnych aby realizować swoje nie
spełnione marzenia turystyczne.Jak wiemy z doświadczenia nic tak nie
zepsuje podróży lub zostawi miłych wspomnień jak uczestnicy
wspólnych podróży.Ci którzy by chcieli odbyć dalekie lub bliższe
wojaże w miłym towarzystwie rówieśników niech się wpiszą do tego
postu,może razem się skrzykniemy.
    • aaa202 Dlaczego małżeństw? 08.02.09, 17:22
      Zresztą nieważne. I tak "wiemy z doświadczenia, że nic tak nie
      zepsuje podróży (...) jak uczestnicy wspólnych podróży".

    • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 08:30
      Widzę że komputer dla 60-latków w Łodzi to rzecz obca.
      • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 08:52
        Bardzo kategoryczny wniosek.
        A może łódzcy sześćdziesięcioletni internauci nie odwiedzają strony gazeta.pl?
        A może nasi seniorzy nie lubią Forum Łódź?
        A może energiczne babcie już mają grono sympatycznych znajomych, z którymi
        wspólnie wojażują?
        A może żwawi panowie, ze szronem na skroniach, miast dalekich podróży wolą
        samotne wycieczki po województwie?
        A może doświadczeni życiem ludzie nie ufają pierwszemu lepszemu gościowi w necie?
        A może, a może, a może, można by mnożyć tych pytań do woli.
        W każdym razie, gdybym to ja szukał tą drogą nowych przyjaciół, nie byłbym tak
        wyrywny w osądach, bo tego rodzaju opinie na dzień dobry tylko zrażają ludzi...
        • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 09:09
          Pytania które zadałeś są niezwykle celne.W pełni się z nimi
          solidaryzuję.Dodać jedynie mogę,że nie prowadzę biura ani też
          promocji turystycznej.Byłem z żoną na wielu wyjazdach i wiem że
          dobór osób w grupie może zdecydować o całości wrazeń.Występując z
          taką inicjatywą liczę tylko i wyłącznie na usługi renomowanych biur
          turystycznych w Polsce lub Niemczech.Zanim dojdzie do wyjazdu to
          jeszcze się musimy internetowo poznać i sami zdecydujemy czy możemy
          zaryzykować wyjazd.
          • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 10:16
            Rozmawiać będziecie oczywiście tylko z tymi, którzy okażą się
            aktualnymi świadectwami zawarcia małżeństwa. To może lepiej na
            początek podać pełny zestaw warunków do spełnienia?
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Do młodych duchem Emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:37
              I jeszcze metrykę. Muszą jak wiemy mieć 60lat :) Oboje! A co jak
              jedno ma 60 a drugie 35? Różnie w życiu bywa :)
          • aaa202 Coraz bardziej pachnie mi to imprezą 2+2. 09.02.09, 14:40
      • Gość: lavinka z nielogu Moja matka ma 59. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:35
        Komputera używa od lat. Niestety jest rozwódką i się nie nadaje ;)
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Do młodych duchem Emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:34
      Mam propozycję dla małżeństw w wieku około 60

      Nie mogą. Są jedynymi żywicielami reszty rodziny albo czekają
      przychodni.
    • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 14:43
      Wystepując z taką inicjatywą miałem świadomośc,że w sieci spotkać
      można osoby nie tylko życzliwe ale także i wiecznych
      krytykantów.Zważcie na naszą wspólną cechę narodową- jak ktoś inny
      niż my ma jakiś pomysł,jakąś propozycję prospołeczną to zaraz go za
      nogi i do dołu.A niech wie gdzie jego miejsce w szeregu.My z żoną
      jesteśmy ciągłymi optymistami życiowymi patrzącymi na innych
      życzliwie,choć z zachowaniem stosownej ostrożności.W tym miejscu
      niech wpisują się jedynie ci którzy mają podobne spojrzenie.
      • aaa202 Ciekawa propozycja prospołeczna. 09.02.09, 14:49
        Tylko ciągle nie wiadomo po co to, do kogo to i co do i da co.

        Naprawdę przypadkowi towarzysze podróży Wam nie odpowiadają? Muszą
        być to ludzie wcześniej wyrekrutowani spośród optymistycznych choć
        ostrożnych małżeństw obsługujących komputer?
      • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 15:30
        To może na początek powinieneś napisać coś o Was. Jakie strony preferujecie,
        kręci Was ciepełko czy wręcz na odwrót, czy lubicie starą architekturę i dzieła
        Rubensa, a może zamczyska budzą w Was grozę, czy chrapiecie w autokarach
        turystycznych, czy pijecie wino czy chlacie gorzałkę, czy śmieszą Was rubaszne
        kawały czy raczej polityczne dykteryjki, no wiesz, zwyczajnie przedstaw się.
        Jeśli to zrobisz, być może spotkasz się z odzewem. Bo jak na razie to wygląda w
        ten sposób, że ludzie mają wywalać na widok publiczny własne prywatności i
        preferencje, a szanowny pan będzie sobie kręcąc młynka palcami dokonywał
        selekcji wedle własnego uznania. A co, jeżeli już wskażesz tych i owych,
        spędzicie wspólnie dwa tygodnie, i ci nowi znajomi stwierdzą, że był to dla nich
        stracony czas, bo Twoja żona miewa humory i migreny, Ty kopcisz ukraińskie faje,
        do tego nie masz zwyczaju prania skarpetek i na dodatek garściami serwujesz
        wojskowe kawały z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia? Odkryj się chociaż
        trochę...
        • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 15:42
          Bigi, są bardzo wybredni.
          Znam Emerytów młodych duchem, z którymi możnaby konie kraść, są
          otwarci, życzliwi, akceptują młodzych od siebie. Potrafią zaskakiwać.
          • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 15:56
            Też znam.
            Może to się wydać dziwne (czy rzeczywiście? hm...), ale wśród emerytów, tak jak
            w każdej innej populacji, znajdziesz i otwartych i nieufnych i tryskających
            humorem i zgorzkniałych i czarujących i wrednych.
            Gość wyskoczył z "propozycją", częstując w niej niemal na dzień dobry część
            swoich równolatków mało miłymi spostrzeżeniami (alegoria), a na wyrażenie przez
            niektóre osoby wątpliwości takiego podejścia do sprawy, jeszcze bardziej się
            "usztywnił". Już sobie wyobrażam jaki to dusza człowiek, kompan do szklanki i
            kochanki (tfu! tego nie było), serdeczny przyjaciel itp. Nic, tylko już planować
            wspólne z nim wojaże. No.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Do młodych duchem Emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 16:02
              Wiesz, współcześni 60latkowie do aniołów nie należą. Tyle,że
              zakładając wątek na forum raczej nie da się zweryfikowac czy ten cy
              tamten kandydat się nada.
              Ja bym poszukała na naszej-klasie :)
              • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 16:14
                Wiesz, aniołów to w ogóle trudno na Ziemi znaleźć. No, chyba, że miałby to być
                jakiś "gospodarz domu", wzorowany na odtwarzanym przez Wilhelmiego cieciu w
                "Alternatywy 4";)
                Nie mówiąc już o tym, że pewność, iż szanowny sokrates_2 jest wspaniałym
                kompanem, graniczy z zerem.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: Do młodych duchem Emerytów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 17:39
                  Coś jest na rzeczy skoro musi szukać dziadków aż na internecie. U
                  mnie na osiedlu dziadki stanowią swoistą mafię. Zorganizowani lepiej
                  niż internet. Jak chcą zmienić nazwę ulicy to zmienią. Postawić
                  pomnik, postawią. Jakieś związki pokombatanckie, ale już chyba w
                  drugim pokoleniu ;)
                  • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 19:34
                    Sprawa jest podejrzana, bo to małżeństwo (załóżmy, że małżeństwo)
                    emeryckie, w którym pan przeszedł na wcześniejszą emeryturę, jest w
                    stanie zaakceptować tylko małżeństwo w ściśle określonym wieku, więc
                    albo partnerzy w tym związku nie ufają sobie nawzajem, albo szukają
                    pary, której mogliby zaufać.
                    • Gość: spinoza Re: Do sokratesa IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.09, 19:48
                      Ja Ciebie tez nie rozumiem. Masz zonke czy partnerke na pokladzie
                      zyciowym, w biurze polskim czy niemieckim lukasz wyprawe i jedziesz.
                      Nawet doplacac do jedynki nie musisz. Zakladasz ty wlasnie
                      pesymistycznie, ze wsrod uczestnikow same antyokazy sie przytrafia.
                      A moze ty masz cos za uszami trefnego? Nijak nie pojmuje. Lem ma
                      duzo racji w oracji, mimo, ze dziadka nie lubie.
                      • przyslowie Re: Do sokratesa 09.02.09, 20:00
                        Och, dałabym swej córeczce Spinoza na imię.
                        Ale ten sokrates poszukuje szczególnych okazów, by tylko jemu
                        odpowiadały.
    • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 20:51
      Wszyscy macie absolutną rację.Forum nie jest miejscem dla
      nawiązywania jakichkolwiek kontaktów czy planowania wspólnych
      podrózy.Lepiej zdać się na ślepy los i odbywać wojaże w towarzystwie
      jak wcześniej opisano.Można też ewentualnie poszukać potencjalnych
      współtowarzyszy podróży wsród amatorów wszelkiej maści
      pielgrzymek.Kończąc propozycję swoją uważam za zdecydowanie
      niedojrzałą.
      • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 20:53
        Albo niczego nie zrozumiałeś albo... rżniesz głupa.
        Tak czy siak chwały wielkiej to nie przynosi.
        • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 20:57
          Bigusiu, będziesz oglądał dziś LiSa?
          • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:02
            Lisa?!
            A za jakie grzechy?:/
            • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:06
              Będzie dzisiaj gościł Jarka. Czy to ciężki grzech?
              • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:10
                Jarka K.?
                Hm.
                Obawiam się, że nawet intelekt byłego premiera nie skusi mnie do oglądania
                lalusiowatego pajaca, który wyjdzie ze skóry, żeby wmówić publice, iż to Jarek
                jest winny zarówno światowemu kryzysowi, jak i grudom leżącym na drodze do
                Sukcesu Rządu Miłości oraz śmierci Polaka w Pakistanie (wiadomo, Macierewicz...).
                Nie, raczej nie ulegnę.
                • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:15
                  Jarek stara się wejść do gry, a Ty tak sobie go lekceważysz.
                  Nie będziesz trzymał za niego kciuków?
                  A czemu z góry zakładasz, że Jarek nie zrobi z LiSa marmolady?
                  Przestałeś w niego wierzyć?
                  • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:26
                    Jarek nie stara się nigdzie wchodzić, bo cały czas w grze jest, absolutnie z
                    niej nie wypadł, co zresztą spędza sen z powiek różnym takim już od nastu lat.
                    To raz.
                    A dwa, że Jarek i Lis to dwie, zupełnie różne kategorie. W tym wypadku
                    intelektualne.
                    Równie dobrze mogłabyś nakazać walczyć Tysonowi z nastolatkiem ze szkółki
                    bokserskiej, na dodatek "chodzącym" w wadze muszej.
                    Tym samym, o nie o żadną wiarę moją w kogokolwiek chodzi, po prostu, będzie to
                    nierówne starcie gościa z przeogromną wiedzą, a śmiesznym facecikiem, który
                    wszystko co potrafi, to głupkowate wtręty, nieustanne przerywanie,
                    kompromitujące naigrywanie się z osób przez siebie nie lubianych i
                    charakteryzującym go mega narcyzmem.
                    • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:35
                      Ale Jarkowi nie przeszkadzało nic, by przystać na to spotkanie.
                      Widocznie zależało mu na tym i ani myślał odmówić LiSowi.
                      Przecież nie za darmo i nie na darmo wisi na ulicznych billbordach.
                      Jeszcze Jarek wszystkiego nie ugrał, bo wybory dopiero się zbliżają,
                      a jeśli teraz w wyborach tych jego partia nie wypadnie lepiej niż
                      poprzednio, to Jarek będzie musiał wypaść z gry. Stawka jest więc
                      duża.
                      • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:44
                        Ach ach ach!
                        Czegóż to Jarek nie będzie musiał zrobić?!
                        Może publiczne seppuku w razie nie wzięcia wszystkiego?
                        Albo banicja w wypadku wyniku mniejszego niż 30%?
                        Tylko..., zaraz, zaraz.
                        A czemuż to jeden taki pan z Wybrzeża, po sromotnej klęsce, i to nie jednej, a
                        dwóch naraz!, jeszcze dycha?
                        Bo co, bo są równi i równiejsi?
                        I tak dla przypomnienia:
                        ten przegrany Jarek przed niespełna półtora rokiem zebrał o prawie dwa
                        miliony... więcej głosów niż w 2005 roku.
                        Tak tak, pamiętam, że mimo to ktoś tam był lepszy. Gdyby jednak nie chowano
                        babciom dowodów, a do lokali wyborczych nie biegliby wyjątkowo ci, co to
                        normalnie mają w dupie wybory, gdyby cała machina III RP nie zaangażowała
                        wszystkich, a nawet więcej środków, to sprawy miałyby się zupełnie inaczej.
                        Spoko, taki numer już nie przejdzie. Nawet i niektóre lemingi już widzą co im
                        Cudak wyszykował. Spoko spoko...

                        A co do pierwszej kwestii, to może z Jarka jest zwyczajnie otwarty na ludzi
                        facet i dlatego nie odmawia spotkania nawet z takim mydłkowatym pajacem?
                        Przemyśl sobie to.
                        • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 22:47
                          Tych dwóch lat rządów PiSu nie da się jednym zamachnięciem
                          słówka: "przepraszam" wymazać z pamięci społeczeństwa, jak się
                          Jarkowi wydaje. Nie wystarczy przywdziać nowe szaty, by
                          stwierdzić: "zmieniłem się". Dla odzyskania władzy Jarek gotów jest
                          się posiekać. Władzy ponownie nie odzyska. Teraz chodzi mu tylko o
                          to, by nie przegrać z kretesem i politycznie przeżyć.
                          • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 22:58
                            O ile przyjdzie Ci kiedyś do głowy napisać coś od siebie o polityce, jeżeli
                            zdobędziesz się na wolne od uprzedzeń komentarze, jeśli wyzwolisz się wreszcie z
                            okowów obowiązującego w III RP modelu postrzegania Jarka i jego ugrupowania, a
                            ponad wszystko: jak już zdejmiesz końskie okulary, co gorsza zaopatrzone w
                            nieprześwitujący filtr, to daj znać, chętnie sobie poczytam co tam będziesz
                            miała do powiedzenia. Bo bzdety rodem z gazetki, zetki, tefauenki i tokefemki,
                            już mnie nawet nie śmieszą. Są nudne, puste i hipersupermega przewidywalne.
                            Słowem - bida z nędzą!:/
                            • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 23:12
                              Bigusiu, żeby to tylko media widziały, to byłby pryszcz. Ludziom
                              oczu nie da się zamydlić.
                              Poza tym konie nie chodzą w okularach - chcę Ci zwrócić uwagę.
                              Wybory wszystko zweryfikują.
                              • big_news Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 23:24
                                Zupełnie nie wiesz o czym piszesz.
                                Wiesz czemu?
                                Bo miałabyś rację tylko w takim wypadku, gdyby ci rzekomo samodzielnie myślący
                                ludzie, przed półtora rokiem dokonali autonomicznego wyboru. Otóż było na wskroś
                                inaczej. Wszyscy ci, którzy głosowali na Leniwego Donka, zrobili to dlatego, że
                                wzorując się na tym mało pracowitym panu nie wysilili się, tylko idąc za
                                "podszeptem" mendiów skreślili kartkę tak jak im powiedziano.
                                Co do koni i okularów, to chyba mało o tym wiesz. A wręcz nie wiesz nic skoro
                                sądzisz, że i siwkom i arabom w pewnych sytuacjach nie zakłada się twarzowych
                                przeciwsłonecznych.
                                • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 23:33
                                  No, nie widziałam konia w twarzowych okularach, to fakt. Widziałam
                                  natomiast konie w zupełnie czym innym.
                                  Ale dziś mogę Ci już tylko miłej nocy życzyć.
      • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:05
        Sokratesie, Ty ze ślubną żoną macie pewne problemy z nawiązywaniem
        znajomości. Ale ten problem tkwi w Was samych.
        Najłatwiej jest się nadąsać jak dziecko, któremu zabrano zabawkę.
        Forum może być miejscem dla nawiązywania kontaktów, choć tutaj
        akurat emeryta w stanie małżeńskim ok. 60 trzeba szukać ze świecą.
        • sokrates_2 Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:13
          Przepraszam że żyję.
          • przyslowie Re: Do młodych duchem Emerytów 09.02.09, 21:22
            Sokratesie, tylko nie popadaj zaraz w dziecinną rozpacz. Nie
            zapominaj, że jesteś potrzebny Małżonce. Masz dla kogo żyć.
            Brakuje Ci dystansu do samego siebie i poczucia humoru.
            Uwierz w ludzi! Najwyższy czas na to.
            Gdybyś miał możliwość poznać mnie, to byś się uśmiał, mając
            oczywiście poczucie humoru.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja