Dodaj do ulubionych

Poczta G...wna

26.02.09, 01:17
Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył, to tzw. "Poczta Główna" (nie chodzi mi o
urząd z numerkiem 1, tylko o ten, który pracuje całodobowo) została
przeniesiona z Tuwima/Kilińskiego do placówki przy dworcu Kaliskim.

Ja zauważyłem, więc dzisiaj wieczorem (dzisiaj jest 25-ty, czyli dzień
wysyłania VAT-7) karnie stawiłem się na Al. Włókniarzy. Nie wszyscy jednak
zauważyli, bo część osób dojeżdżała taksówkami (tutaj warto pochwalić oddolne
inicjatywy obywatelskie, ludzie którzy odbijali się od drzwi na Tuwima brali
taksówki NA SPÓŁKĘ! i razem przyjeżdżali na Włókniarzy). Wszyscy inni
dojechali oczywiście własnymi samochodami z kratką (w końcu chodzi o VAT-7).

25. dzień każdego miesiąca to dzień szczególny i zawsze wtedy wieczorem na
poczcie jest wesoło. Ja z poczty przy Kaliskim korzystałem już nie raz, ale
zawsze w dzień. Dzisiaj miałem pierwszy raz okazję zrobić to wieczorem (i to w
ten szczególny wieczór).

Niezapomniane wrażenia. O ile na Tuwima był przynajmniej "kolejkomat", czyli
urządzenie wydające numerki (można sobie było wziąć taki numerek, przeczytać
"ilość osób czekających w kolejce: 120" i wrócić do samochodu posłuchać np.
audiobooka) oraz jakieś stoliki i krzesła, o tyle na Włókniarzy takich cudów
techniki nie ma (w końcu jest to główna poczta tylko milionowego miasta w Unii
Europejskiej). Trzeba karnie stać w zawiniętej na 3 razy kolejce. Stanie
zajęło mi tylko 40 minut. Zajęłoby dużo mniej, gdyby było czynnych więcej niż
2 okienka przyjmujące listy polecone. Ale za to panie w okienkach uprzejme i
sprawnie pracują.

Przez całe te 40 minut miałem okazję podziwiać rozwalonego na środku sali, na
krzesełku, wygolonego osobnika ubranego w kurtkę typu flajers, w okute stalą i
podkute buty typu glany, dzierżącego w ręku butelkę typu piwo Lech i z tej
butelki pociągającego, co jakiś czas bekającego i rozsiewającego wokół pyszny
aromat jęczmiennej brzeczki. Nie wiem czy to była forma udogodnienia dla
klientów poczty w formie wyszynku ("w naszym urzędzie pocztowym najlepsze
piwo!"), czy może wręcz przeciwnie. A może to była zaplanowana akcja, jak w
tym żydowskim dowcipie z kozą.

Nie miałem odwagi (zapewne jak pozostałe 100 osób oczekujące w kolejce)
zapytać kierownika poczty o możliwość spożywania alkoholu w urzędzie
pocztowym, ni też samodzielnego powiadomienia jakiejś służby porządkowej.
Obawiałem się bowiem, iż po wyjściu z poczty, brnąć w błocie pośniegowym w
stronę mojego samochodu z kratką, mogę natknąć się nieoczekiwanie na okuty but
typu glan zbliżający się do mojej głowy. Ponieważ byłem w stanie opanować swój
apetyt na piwo (napiłem się dopiero po powrocie do domu), posilającego się tym
napojem osobnika zignorowałem. Zżera mnie jednak ciekawość co do oficjalnego
stanowiska Poczty Polskiej w tym temacie. Czy tak już będzie zawsze 25-go?
Może lepiej zainwestować w podpis elektroniczny?
Obserwuj wątek
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Poczta G...wna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 03:05
      Lepiej ie ryzykować. A nóż to był kierownik właśnie? ;)
    • Gość: pijackalodz Re: Poczta G...wna IP: 62.141.52.* 26.02.09, 07:10

      > Przez całe te 40 minut miałem okazję podziwiać rozwalonego na
      środku sali, na
      > krzesełku, wygolonego osobnika ubranego w kurtkę typu flajers, w
      okute stalą i
      > podkute buty typu glany, dzierżącego w ręku butelkę typu piwo
      Lech i z tej
      > butelki pociągającego, co jakiś czas bekającego i rozsiewającego
      wokół pyszny
      > aromat jęczmiennej brzeczki. Nie wiem czy to była forma
      udogodnienia dla
      > klientów poczty w formie wyszynku ("w naszym urzędzie pocztowym
      najlepsze
      > piwo!"), czy może wręcz przeciwnie. A może to była zaplanowana
      akcja, jak w
      > tym żydowskim dowcipie z kozą.

      > Zżera mnie jednak ciekawość co do oficjalnego
      > stanowiska Poczty Polskiej w tym temacie.

      Nas też zżera i chętnie damy szansę PP na wymijającą odpowiedź. Czy
      możesz podać o której to było mniej więcej godzinie?
      Ew. zapraszamy do kontaktu e-mailowego: pijacka.lodz@gmail.com
      • parkomat Re: Poczta G...wna 26.02.09, 08:49
        > Czy możesz podać o której to było mniej więcej godzinie?

        Stałem w kolejce od 21:40 do 22:20. Chciałem zrobić zdjęcie komórką, ale
        niestety moja komórka przy robieniu zdjęć wydaje głośny dźwięk jak migawka w
        aparacie Zorka 5, więc nie miałem śmiałości.
    • aaa202 Dobrze wiedzieć. 26.02.09, 10:12
      Sama zwykłam robić wysyłki nocą i, oczywiście, w ostatniej chwili.

      • parkomat Re: Dobrze wiedzieć. 26.02.09, 10:32
        Zastanawia mnie jedynie jak rozwiązują na tej poczcie kwestię datownika.
        Wiadomo, że wszyscy przyjeżdżają na pocztę o 23:30 nie dlatego, że akurat
        skończył się serial, tylko dlatego, że im zależy na stempelku z datą. Na Tuwima
        liczyła się godzina wydrukowana przez kolejkomat - kto zdążył wziąć numerek z
        godziną 23:59, ten załapywał się na dobry datownik, nawet jak jego kolej do
        okienka wypadła dopiero godzinę później (niektórzy to dopiero po wzięciu numerka
        siadali przy stoliku, wyciągali formularze i kalkulator i zaczynali wypełniać
        swój PIT).

        A tutaj co będzie? Drzwi będą o 23:59 zamykać, czy co?
        • aaa202 Liczy się pewno moment nadania przesyłki 26.02.09, 10:43
          a nie wkroczenia do budynku poczty.

          Może i nowa poczta gówna wyposaży się niebawem w system numerkowy.
          Ostatnio jak byłam na Tuwima aparatura kolejkowa i tak nie działała.

    • dziad_borowy Re: Poczta G...wna 26.02.09, 10:50
      Z poczty calodobowej korzystam dosc czesto i jest to piekny
      wynalazek. Jednak w przeciwienstwi do Ciebie, gdy jestem tam w nocy
      zawsze z jakims swistkiem do US to nie oczekuje obslugi w 5 minut,
      tylko widzac ilu frajerow wysyla cos na ostatnia chwile godze sie
      takze ze swoim frajerstwem i czekam. 40 min. to optymistyczna
      wersja. Ciezko oczekiwac, ze poczta rzuci jakies wzmozone sily na
      nocke, zeby jasniepanstwo sie nie zmeczylo kilkoma minutami w
      kolejce. Sam jestes sobie winien, miales na to X czasu, wybrales
      ostatnie godziny, wiec stoj.
      U mnie na wsi tez nie ma numerkow, ten kto stanie w kolejce do 00:00
      ten ma zaklepany stempel z dobra data. Stoi sobie jakis straznik i
      tego mniej wiecej pilnuje, choc tez jest czlowiekiem i zdaza mu sie
      oko przymknac i kogos jeszcze wpuscic. Ogolnie jak mam na PP mnostwo
      obelg to na nocna zmiane nie zamierzam narzekac.
      Dzierżżż!!!
      • aaa202 No a co z aromatem brzeczki 26.02.09, 10:53
        roztaczanym przez subkulturowy eksponat?
      • parkomat Re: Poczta G...wna 26.02.09, 10:58
        > Jednak w przeciwienstwi do Ciebie, gdy jestem tam w nocy
        > zawsze z jakims swistkiem do US to nie oczekuje obslugi w 5 minut,

        Ani ja nie oczekuję obsługi w pięć minut. Zawsze biorę sobie jakąś książkę albo
        gazetę, na Tuwima system numerkowy umożliwiał też oczekiwanie w samochodzie
        (słuchanie radia albo przekimanie). Zawsze bardzo miła atmosfera tam panowała,
        zwłaszcza 25-go, bo to wtedy sami "prywaciarze" :-) Gorzej jest np. 30 kwietnia,
        wtedy nie ma poczucia wspólnoty.

        Więc tak jak mówię, nie oczekuję obsługi w 5 minut, natomiast oczekiwałbym, że
        jak jest 5 okienek, i w każdym ktoś i tak siedzi, to żeby pracowało 5 okienek, a
        nie 2. Żeby pan w okienku od paczek, który przez cały czas pobytu mojego nie
        miał NIC do roboty (nie przyszedł nikt z paczką ani z awizo), też mógł
        przyjmować polecone. Ale to drobiazgi. Najbardziej oczekiwałbym, żeby na środku
        sali nie siedział skin z otwartą butelką piwa. Takie miałbym oczekiwanie zarówno
        na nocnej zmianie, jak i na dziennej, nie wiem czy jest ono zbyt wygórowane,
        może tak, ale właśnie takie mam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka