miejskie_narty
02.04.09, 10:26
Tak sobie poczytuję co ranek przy kawie w mojej ulubionej GŁ, co tam znani, ważni albo po prostu bogaci łodzianie proponują na ikony Łodzi i myślałem już, że po typie Kropiwnickiego nic nie będzie w stanie mnie zadziwić.
(Tym, którzy nie śledzą, przypomnę, że nasz prezydent chciałby, by Łódź kojarzona była w świecie (bo czym innym ma być ikona jak nie najbardziej rozpoznawalnym znakiem fimrującym jej właściciela?) ze strajku głodowego z 1981 roku!)
A tu dziś głosu udziela posłanka Skrzydlewska, która to na ikonę Łodzi typuje stadion Widzewa i pieprzy o cudowenej atmosferze na meczu, o zaletach kibicowania na żywo i o tym, że Widzew jest tak popularny, że napis RTS widziała nawet w Australii. I jakoś pani posłance nie przeszkadza, że w Łodzi są dwa kluby spotrowe (bynajmniej nie piszę tego wszystkiego ze względu na sympatię do ŁKS-u, której nawet nie żywię), że kibice różnej maści w imię miłości do właśnie jednego z klubów (i jednocześnie nienawiście do drugiego) od wielu lat demolują miasto, że napisy na ścianach najczęściej nie gloryfikują własnego klubu, lecz znieważają "wrogi" klub, i że tak czy inaczej te napisy są aktem wandalizmu. Dla pani posłanki najważniejszy jest jej (tatusia) Widzew.
Zresztą, co już trochę zaczyna mnie żenować, coraz częściej typujący dziwnym trafem typują bliziutko siebie. Kropa strajk, o którym zaraz mówi, że go współorganizował, szef Se-Ma-Fora podsuwa czytelnikom Se-Ma-For, Bieleński szczuje Kaliską. Na szczęście sędzia Anna Maria Wesołowska nie typuje Marzanny Zielińskiej, tylko kapliczki w Łagiewnikach:-)