02.12.03, 10:11
Ci ludzie to w wiekszosci skonczone tluki i chamy. Rozumiem, ze praca
stresujaca i ludzie ich nienawidza,ale... Ostatnio widzialem jak zlapali
jedna kobiete. Autobus stal dlugo w korku i skonczyl jej sie czas biletu.
Kiedy tlumaczyla ze bilet kasuje sie wg. rozkladu mpk, tj. nie odpowiada sie
za spoznienia i awarie, kanar poradzil jej wynajac sobie samolot. W ogole to
skonczone gnoje - szarpanie starszych ludzi, ciagle klotnie i lzenie. Nic
dziwnego, ze wiekszosc na ich widok od razu ma ochote wywalic ich z
autobusu/tramwaju.
Z drugiej strony bardzo sympatyczna inicjatywa sa konduktorzy w 10. Uprzejmi
i w dodatku sprzedaja bilety, co np. w niedziele jest bardzo pozyteczne.
Obserwuj wątek
    • uerbe Re: Kanary 02.12.03, 10:13
      red_45 napisał(a):

      > Ci ludzie to _w wiekszosci_ skonczone tluki i chamy.

      Ładnie napisane (podkreślenie moje). Ja trafiałem do tej pory na mniejszość,
      trudno mi się do Twojej wypowiedzi ustosunkowac.
    • Gość: mat28 Re: Kanary IP: *.interserwer.pl 02.12.03, 10:58
      A wstawiłeś się za tą kobietą? Jeśli wiedziałeś, ze ona ma rację to trzeba było
      to powiedzieć. Albo wezwać policję czy nadzór ruchu, żeby potwierdził, że
      autobus jest opóźniony.
      • red_45 Re: Kanary 02.12.03, 11:54
        O, widze juz z gory zalozyles, ze sie nie wstawilem. Chcialbym miec taka
        zdolnosc jasnowidzenia. Otoz wstawilem sie, zreszta wszyscy w autobusie sie
        wstawili. Wezwanie nadzoru ruchu ? Ty chyba nie jezdzisz autobusami. Wszystkim
        spieszylo sie jak diabli. Dosyc bylo korku zeby jeszcze czekac na nadzor czy
        policje. Wazne, ze kanary w koncu odwalily sie od niej i wszyscy byli
        zadowoleni.
    • Gość: łażej Re: Kanary IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 02.12.03, 13:12
      W tym akurat przypadku masz rację. Ale jednak zdecydowanie częściej niż chamscy
      kanarzy trafiają się chamscy pasażerowie jadący bez biletu, odmawiający
      okazanai dowodu tożsamości w celu spisania danych.

      Często też powstają wielkie kłótnie pasażerów, którzy z biletem w ręku jadą
      kilka przystanków przy kasowniku, a gdy kontrolerzy się ujawniają natychmiast
      kasują bilet. I mają pretensje, że albo kontroler nie uznaje skasowanego w taki
      sposób biletu, albo zastawia kasownik uniemożliwiając skasowanie.

      • Gość: mat28 Re: Kanary IP: *.interserwer.pl 03.12.03, 14:53
        Problem w tym, że kanar nie ma prawa nie uznać biletu skasowanego choćby w
        ostatnim momencie. Nigdzie w przepisach nie ma takiego upoważnienia. Więc jeśli
        pasażer urządza w takim przypadku awanturę to ma rację. Jeśli bilet jest ważny
        (zgadza się jego cena, czas ważności nie jest przekroczony) to bilet jest ważny
        i kanar nie ma prawa go nie uznać.
        • Gość: łażej Re: Kanary IP: *.retsat1.com.pl 03.12.03, 19:13
          Gość portalu: mat28 napisał(a):

          > Problem w tym, że kanar nie ma prawa nie uznać biletu skasowanego choćby w
          > ostatnim momencie. Nigdzie w przepisach nie ma takiego upoważnienia. Więc
          jeśli
          >
          > pasażer urządza w takim przypadku awanturę to ma rację. Jeśli bilet jest
          ważny
          > (zgadza się jego cena, czas ważności nie jest przekroczony) to bilet jest
          ważny
          >
          > i kanar nie ma prawa go nie uznać.

          Fragment regulaminu MPK: "Umowę przewozu zawiera się przez nabycie biletu
          okresowego na przejazd. Pasażer korzystający z biletu kasowanego zawiera umowę
          na przejazd z chwilą zajęcia miejsca w środku transportowym. Bilet należy
          skasować bezzwłocznie po wejściu do pojazdu."

          Jeśli więc pasażer zwleka ze skasowaniem biletu łamie regulamin MPK i tym samym
          powinien ponieść karę.
          • uerbe Re: Kanary 03.12.03, 19:18
            Gość portalu: łażej napisał(a):

            > Bilet należy skasować bezzwłocznie po wejściu do pojazdu."

            A nie przed czasem, w którym tramwaj/autobus dojedzie do pierwszego przystanku??
            • Gość: łażej Re: Kanary IP: *.retsat1.com.pl 03.12.03, 19:32
              Nie - przepis o skasowaniu biletu do momentu dojazdu do następnego przystanku,
              został zmieniony jakiś czas temu.

              • Gość: łażej Suplement IP: *.retsat1.com.pl 03.12.03, 19:34
                Obecne przepisy porządkowe MPK można znaleźć tu:
                www.mpk.lodz.pl/showarticleslist.action?category=24
              • uerbe Re: Kanary 03.12.03, 19:35
                Gość portalu: łażej napisał(a):

                > Nie - przepis o skasowaniu biletu do momentu dojazdu do następnego
                > przystanku, został zmieniony jakiś czas temu.

                Hmm.. tak jest właśnie jak się nie korzysta z usług mpk jak Pan Bóg przykazał
                tylko jeździ tu i ówdzie rowerem... ;-)
                Dzięki za informację.
              • Gość: Ja Re: Kanary IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.03, 19:13
                Gość portalu: łażej napisał(a):

                > Nie - przepis o skasowaniu biletu do momentu dojazdu do następnego
                przystanku,
                > został zmieniony jakiś czas temu.
                >
                Tak ze dwa lata temu...

                Zawsze uważałem to za fenomen, że info o tym, że 1 przystanek bez biletu można,
                rozeszło się w 3 sekundy, a to, że już nie można, jakoś od dwóch lat nie może
                się dobić do świadomości Łodzian...
                • sluzbowo Re: Kanary 05.12.03, 19:15
                  Bo to jest świadomość społeczna, czyli jednokierunkowa.

                  pzdr

                  sluzbowo
                • uerbe Re: Kanary 05.12.03, 19:31
                  Gość portalu: Ja napisał(a):

                  > Zawsze uważałem to za fenomen, że info o tym, że 1 przystanek bez biletu
                  > można, rozeszło się w 3 sekundy, a to, że już nie można, jakoś od dwóch lat
                  > nie może się dobić do świadomości Łodzian...

                  Do mnie np. wszystkie informacje trafiają przypadkiem (i to z reguły te
                  najważniejsze, np. dotyczące cen biletów) - przez znaczną część roku jeżdżę
                  rowerem albo wykupuję semestralny (rok temu na wszystkie linie)... Przychodzi
                  październik i jestem w innym świecie, pytam w kioskach o dawno już nieaktualne
                  bilety, etc.
                  • Gość: Ja Re: Kanary IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.03, 19:34
                    Miałem na myśli raczej ten typ stałych bywalców tramwajów, którzy w razie
                    kontroli tłumaczą, że oni nie wiedzą, że trzeba kupić i skasować bilet ;-)
                • zusmann Re: Kanary 05.12.03, 21:17
                  Dla ścisłości: NIGDY nie było przepisu pozwalającego przejechać 1 przystanek
                  bez ważnego biletu. Można było skasować bilet TUŻ PRZED dojazdem do przystanku
                  ale nie wsiąść na 1 i wysiąść na 2. Wchodząc do pojazdu trzeba było mieć bilet
                  i przed dojazdem go skasować.
    • amrita Re: Kanary 03.12.03, 20:44
      hmmmm,
      ppewnie sie naraże, ale jak dotąd trafiałam na kanary kultularne,
      poza tym jak widze różnej maści ludzi (NIEKONIECZNIE BIEDNYCH) którzy nie
      kasujją biletów bo szkoda im kasy to naprawde sie wku***am. W końcu od dziecka
      musze wydawać ciężko zarobione peniądze na bilety, a jakieś dupki parszwe
      jeżdza sobie za darmo. WRRRRRRRRRRRR..........
      • uerbe Re: Kanary 05.12.03, 19:37
        amrita napisała:

        > ppewnie sie naraże, ale jak dotąd trafiałam na kanary kultularne,
        > poza tym jak widze różnej maści ludzi (NIEKONIECZNIE BIEDNYCH) którzy nie
        > kasujją biletów bo szkoda im kasy to naprawde sie wku***am.

        Też trafiłem na momenty, w których kontrolerzy kłócili się z osobami nie
        mającymi biletu (które to osoby na dodatek siedziały i gawędziły sobie w
        najlepsze o przysłowiowych częściach Maryni) podczas gdy ja stałem gdzieś
        wciśnięty między drzwi a poręcz... i często gęsto były to osby starsze, na
        ubogie jednakże nie wyglądające. Mnie też się nóż w kieszeni otwiera - nie mam
        na bilet to _idę_ (bywało i tak, czasem robiłem sobie 10km wycieczki z Dąbrowy
        do Śródmieścia... gdy oczywiście miałem na to czas i pogoda pozwalała), a nie
        jadę, dodatkowo zajmując miejsce komuś kto za bilet zapłacił. To tak jakby mi
        ktoś grzebał w portfelu, w końcu płacę za tramwaje/busy a tacy jeżdżą nimi za
        darmo... Nie słyszałem, żeby ktoś wsiadał do taryfy, mówił "Pan mnie podwiezie
        tu i tu, ale ja nie zapłacę, bo nie mam pracy, nie mam pieniędzy...".
        • zusmann Re: Kanary 05.12.03, 21:22
          Dla mnie też nie ma przebacz. Kto nie ma biletu nie ma prawa wsiąść do pojazdu
          ani MPK ani innego. Jeśli wsiądzie świadomie - jest złodziejem i oszustem. Nie
          dotrzymuje umów (dotyczących usługi przewozu), jest tchórzem (zawsze się tacy
          tłumaczą zamiast ponieść konsekwencje), aspołecznym pasożytem (więcej
          gapowiczów to mniejsze dochody z biletów i częstsze podwyżki) i jak go złapią
          zazwyczaj kłamie w różny sposób. Jak takim zerom można współczuć, że
          kontrolerzy się z nimi przepychają? Swoją drogą kontrolerzy są może prości ale
          BARDZO uprzejmi (do bólu), chyba, że ktoś usiłuje uciec lub udowodnić, że to
          on ma rację jadąc na gapę.
    • zoe04 Re: Kanary 06.12.03, 09:49
      niee napisałas nic nowego wsztscy przed pierwszym wyjsciem "na miasto"
      najpierw maja tzw odprawe na ktorej mowi sie jak w skuteczny sposob
      zatrzymac/wylegitymowac kazdego... nawet jesli jest to nie grozna staruszka!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka