Dodaj do ulubionych

4 czerwca 2009 w Łodzi

22.05.09, 14:41
Fajnie, że z okazji pierwszych wolnych demokratycznych wyborów planowany jest koncert Placido Domingo na odremontowanym Placu Dąbrowskiego. Nie wiem natomiast czy dobrym pomysłem jest defilada na Piotrkowskiej posłów I kadencji. Uhonorowanie ostatniego przywódcy powstania w getcie warszawskim Marka Edelmana tytułem honorowego mieszkańca Łodzi jest pięknym wkładem Prezydenta Kropiwnickiego w te obchody.
Obserwuj wątek
    • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 15:10
      Taaa.
      Fajnie, że to były _wolne_ wybory...
      • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 15:21
        big_news napisał:


        > Fajnie, że to były _wolne_ wybory...
        Uprzedziłeś mnie. Też się cieszę jak Ty, że to były wolne wybory.

        Wracasz z długiej wojaczki. Dużo zwojowałeś?
        Jesteś już po porannej kawie?
        Chętnie podyskutowałabym z Tobą w wolnej chwili na Kraju. To lepsze
        niż na haju w maju.
        • lew_konia Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 15:23
          @przyslowie - przyznam tym razem rację bigusiowi. Wybory 4 czerwca
          1989, choć przełomowe w historii Polski, nie były demokratyczne
          tylko na poły demokratyczne.
          • lew_konia Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 15:25
            Aby uprzedzić głosy sprzeciwu, podeprę się wikipedią:

            pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Polsce_w_1989_roku
          • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 15:29
            Lew_koniu, ja to wszystko dobrze pamiętam. Big o tym wie.
            Mnie i Bigowi też o co innego chodzi.
            Dla mnie data ta jest jednak początkiem kolejnego wybicia się Polski
            do niepodległość.
            Ale powinniśmy może o tym na Kraju, bo nie dotyczą te kwestie ogólne
            wyłącznie Łodzi?
          • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 18:26
            Nie, no jasne, ze nie byly demokratyczne, ot taki wazny dla Polakow,
            ale lokalny epizod. Komune obalili Niemcy, obalajac mur berlinski.
            Sami siebie pograzamy. Brakuje jeszcze glosow naszych forowych
            populistow, ze to byla zdrada narodowa, ze sprzedano przy okraglym
            stole idee robotnikow i Solidarnosc, ze pozwolono uwlaszczyc sie
            nomenklaturze.
            Ci co trzeba przeciez zamiast lisci nie zawisli...
        • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 15:37
          Gdzie znowu uciekłeś, uciekający Bigu?
          • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 17:43
            Nigdzie nie uciekłem.
            Zwyczajnie, coraz mniej chce mi się tu pisać.
            Zresztą nie tylko tu.
            PO aferze z Kataryną i pewnym zdarzeniu mającym miejsce przed tygodniem, nie mam
            już wątpliwości, że aktualnie żyjemy w bardzo chorym kraju.
            Jestem najnormalniej zniechęcony. Może to przejdzie. Może...
            • miejskie_narty Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 17:53
              > PO aferze z Kataryną i pewnym zdarzeniu mającym miejsce przed tygodniem, nie ma
              > m
              > już wątpliwości, że aktualnie żyjemy w bardzo chorym kraju.
              > Jestem najnormalniej zniechęcony. Może to przejdzie. Może...


              Chcesz powiedzieć, że Ciebie też ktoś próbował uciszać, kneblować, pozywać, zatrudniać jako komentatora, kamingałtować na siłę?
              • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 17:58
                Owszem.
                Dokładnie to mówię.
                • blumuzek Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 17:59
                  Ważne byśmy umieli docenić wkład wielkich łodzian takich jak Prezydent Kropiwnicki, Andrzej Ostoja-Owsiany, Marek Edelman, Jerzy Dietl, Iwona Śledzińska-Katarsińska, Mirosław Orzechowski, Witold Rosset czy Marek Czekalski. To dzięki tym i wielu innym bohaterom łódzkiego podziemia możemy cieszyć się dziś wolnością.
                  • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 18:08
                    Ciesz się i doceniaj co tylko chcesz, tylko nie pisz, że 4 VI 1989 r. były w
                    Polsce wolne wybory.
                • miejskie_narty Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 18:09
                  Hmm, jeśli masz na myśli coś więcej niż tylko tradycyjne (nie chcę przez to wcale powiedzieć, że je pochwalam) już tutaj pohukiwania w Twoim kierunku ze strony lurkujących nielogów, to może uchylisz trochę rąbka tajemnicy?

                  • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 18:34
                    Hm...
                    Od tygodnia rozważam co powinienem z tą sprawą zrobić i... wciąż nie mogę podjąć
                    konkretnej decyzji.
                    Nosiłem się nawet z zamiarem popełnienia "ostrzegawczego" wątku, żeby
                    forumowicze wiedzieli, że pisząc tutaj mogą się narazić na, hm, zdemaskowanie.
                    Nie zrobiłem tego aż... do tej chwili.
                    Właśnie tydzień temu w jednym z wątków ktoś podpisujący się "twój cień" w
                    nieskrywany sposób zasugerował, że zna namiar na mnie. Po krótkiej wymianie
                    postów zadzwonił pod mój prywatny nr tel. Powołał się na dialog na forum i takie
                    tam. Nie ciągnąłem dyskusji w tamtym wątku. Obdzwoniłem kilka osób, co do
                    których mogłem mieć najwyżej (podkreślam) cień podejrzenia, iż mogły mi zrobić
                    nie bardzo wysublimowany kawał. Nikt się do tego nie przyznał, byli wręcz
                    zdumieni, że mogłem ich podejrzewać o taką głupotę. W związku z tym postanowiłem
                    zawiadomić o tym skandalu administrację portalu. W mejlu dokładnie opisałem
                    przebieg zdarzenia, wyraziłem także na piśmie moje wyobrażenie o tym, w jaki
                    sposób ktoś może wejść w posiadanie prywatnych, a więc chronionych danych.
                    Odpowiedź nadeszła dużo prędzej niż się tego spodziewałem, bo po raptem godzinie
                    z okładem. Zapewniono mnie, że ze strony gazeta.pl nie było z całą pewnością
                    "współpracy" z owym osobnikiem, zaoferowano także wszelką pomoc, o ile chciałbym
                    zawiadomić organa ścigania czy wystąpić na drogę prawną. Przyznam, że od tamtej
                    pory mam o wiele mniej entuzjazmu do netowej aktywności, zwyczajnie zostałem
                    zniechęcony. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że ze mnie żadna Kataryna,
                    Toyah, czy Galopujący Major, że owszem, jakoś tam funkcjonuję w necie, że kilka
                    osób o mnie coś tam słyszało, ale przecież nie uzurpuję sobie prawa do
                    powszechnego rozpoznania. Jednak z racji przywiązywania najwyższej wagi do
                    prywatności, w żaden sposób nie chciałbym choćby odrobiny jej utracić.
                    Tamtego kolesia na razie postanowiłem zostawić w spokoju, nie jestem
                    zwolennikiem urzędowego ścigania za każdy wybryk. Może sobie to przemyślał i
                    więcej już nie posłuży się w niezgodny z prawem sposób "dotarcia" do
                    nieżyczących sobie tego osób. Gdyby jednak sytuacja miała się powtórzyć, nie
                    zawaham się zmienić decyzji.
                    To tyle tytułem przestrogi, bardziej precyzyjnie w tej sprawie na forum się nie
                    wypowiem.
                    • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 18:46
                      Co prawda Przyslowie chwalila mnie i Lew_konie, ze potrafimy duzo
                      wyciagnac z watkow, ktore zaklada forowicz ,
                      ale takie dobre no i zdeterminowane nie jestesmy(a raczej powinnam
                      mowic w swoim imieniu), ba do tego trzeba miec jakies zdolnosci
                      hakerskie? A tego mi brak.
                      Tajemnicza sprawa i troche niepokojaca.
                      • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 18:57
                        Nie jest tajemnicą, że w tej chwili korzystam z neostrady. Zatem namiary na
                        takiego jak ja, może mieć teoretycznie pracownik TePsy. Trochę pracy musiałby w
                        to włożyć, ale nie jest to niemożliwe.
                        Skandalem jest fakt, że ktoś, kto właściwie w takiej sytuacji powinien być
                        traktowany jak osoba zaufania publicznego, dla jakiegoś zasmarkanego interesu
                        potrafi dopuścić się w obliczu ustawy o ochronie danych osobowych przestępstwa.
                        Dzisiaj (a raczej przed tygodniem) być może nieszkodliwy "twój cień", jutro świr
                        z nie wiadomo jakim zamiarem. Sprawa Kataryny pokazała, że nikt nie może liczyć
                        na ochronę prywatności, nawet w sytuacji, kiedy wyraźnie taką sobie
                        zastrzega, a na dodatek jego nick powinien być traktowany jak znak rozpoznawczy
                        w miejsce imienia i nazwiska.
                        To nie jest trochę niepokojąca sprawa. To być może wskazuje w jakim miejscu się
                        znaleźliśmy. I dopiero to miejsce jest przygnębiające.
                        • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 19:04
                          Moze to byc tez pewna wskazowka, ze nikt tak jak ty, nie strzeze
                          swojej prywatnosci na FŁ, a wiadomo ze sa amatorzy tajemnic,
                          iluminatow itp. Tzn. mowie o logujacych sie, stalych bywalcach. Ile
                          bylo konsternacji, a pozniej smiechu, gdy Miejskie_Narty w Peronie
                          przedstawil sie jako Big_News.
                          Mysle jednak, ze Lennonem to nie jestes, wiec az tak bardzo nie
                          bierz sobie do glowy glupiego telefonu.
                          • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 19:12
                            Myślę, że gdyby nagle ktoś do Ciebie zadzwonił z głupawym, choć w takiej
                            sytuacji groźnie brzmiącym tekstem, nie bagatelizowałabyś sprawy. Chyba nie
                            chcesz powiedzieć, że jesteś w stanie do wiadomości publicznej podać swój nr
                            telefonu stacjonarnego, a w konsekwencji dokładne dane adresowe oraz tożsamość,
                            bo w tym momencie odkryłabyś nie tylko siebie, ale też pozostałych członków
                            rodziny. To nie jest tak, że na FŁ bywają wyłącznie niegroźni jajcarze, że
                            zaglądają tu tylko dobrotliwi ludkowie. A w życiu nie jest z kolei tak, że
                            ofiarami (niekoniecznie od razu martwymi) świrów stają się w praktyce tylko
                            idole. Uwierz.
                            • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 19:29
                              Moze w jakims formularzu podales
                              adres internetowy, a to sprzedano gdzies dalej?

                              Hmm bylam na jakis akcjach nawet z dzieciakiem, zreszta
                              moi "przesladowcy" z poczatkow forum szybko sie znudzili lazeniem za
                              mna po watkach. Moze gdzies w ciemnej uliczce moglby sie zaczaic
                              Longeta, ale wiecej bylo wyglupow niz prawdziwej nienawisci miedzy
                              nami.
                              Budzisz skrajne uczucia, hmm moze jakas charyzme nawet masz, o
                              ktorej sam nie wiesz?
                              • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 19:42
                                Jestem w 99% pewien (na 100% to pewna jest tylko śmierć), że moje dane nie
                                dostały się w niepowołane ręce za moim udziałem.
                                Nikt nie jest wyłącznie lubiany, nie ma człowieka udzielającego się publicznie
                                (czyli choćby tutaj), który nie budziłby różnych, czasem wręcz skrajnych, emocji.
                                Doskonale przecież wiem, że moje poglądy w tym konkretnym miejscu mogą, czy
                                nawet muszą budzić u niektórych jakieś uczucia. Tylko z rzadka zresztą pozytywne.
                                Nie jest też tak, że sam, a także moja rodzina, funkcjonujemy pod pod kloszem,
                                że stronię od ludzi. Jednak nie jestem też typem kordialnym, w realu otwieram
                                się dość ostrożnie. Życie mnie tego nauczyło, niestety kilka razy mocno się
                                sparzyłem. Wolę dmuchać na zimne.
                                I upieram się, że cała sytuacja może nieść bardzo niewesołe perspektywy.
                                • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 19:47
                                  > I upieram się, że cała sytuacja może nieść bardzo niewesołe
                                  perspektywy.
                                  Jesli w to wierzysz, to moze i tak sie zdarzyc. Ja tam juz dawno
                                  pozegnalam sie TP.SA, kazdy w domu ma swoja komorke, dochodzi skype,
                                  gg i da sie zyc bez stacjonarnego. Obstawiam, ze to przez neostrade
                                  jakos do ciebie dotarl intruz. Alez zaintrygowales czlowieka.
                                  • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 20:05
                                    Owszem, da się spokojnie żyć bez stacjonarnego, ale są sytuacje, że się... nie da.
                                    Mniejsza o to, bo przecież nie tylko w TP mogą pracować niegodni ludzie. Dla
                                    "chcącego"... nie miejsce pracy będzie decydujące.
                                    Także wiara w to, że wyłącznie pozytywne myślenie przynosi efekty, bywa złudna.
                                    Nie chcę wałkować tego tematu w nieskończoność, chcę ufać, że w moim
                                    przypadku był to wyłącznie jednorazowy "pokaz siły".
                                    Ale gdyby ponownie nawiązać do tego, co spotkało Katarynę, to na prawdę czarno
                                    widzę. Bo to co zrobili funkcjonariusze Dziennika (w żadnym razie nie zasługują
                                    oni na miano dziennikarzy) jasno pokazuje, iż blogosfera została ustawiona w
                                    pozycji przeciwnika. Już to gazeciarzy, już to... rządu, bo tylko naiwny może
                                    sądzić, że "akcja" z Kataryną jest bez związku z wcześniejszym atakiem na nią
                                    syna ministra Czumy oraz samego ministra, który niby nie znając sprawy wprost
                                    uwłaczał na antenie TVN24 anonimowej blogerce. Są tacy, którym nie mieści się w
                                    głowie, że ktokolwiek może "bezkarnie" krytykować to i owo. Są i jest ich wcale
                                    niemało, niestety.
                                    • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 20:56
                                      > Nie chcę wałkować tego tematu w nieskończoność, chcę ufać,
                                      że w moim
                                      > przypadku był to wyłącznie jednorazowy "pokaz siły".
                                      Ok. nie walkujmy, bo, konczac humorystcznie, troche to moze
                                      wygladac, jak w powiedzonku:
                                      Konia kuja, to i zabkaa lapke nadstawia.
                                      • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 21:02
                                        hehehehehe
                                        Byłem (tym razem na 100%:)) pewien, że prędzej lub później taki właśnie
                                        komentarz padnie. I nawet się spodziewałem, że może on być Twojego autorstwa,
                                        chociaż kilku innych też by mnie nie zaskoczyło...
                                        • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 21:03
                                          Aaa tak sobie pojechalam Walesa.
                                          HEHEH
                                          Smiech to zdrowie, NIE?
                                          • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 21:28
                                            No.
                                    • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:23
                                      Bigusiu, dlaczego Ty chwilami tak dziwnie graficznie piszesz?
                                      To w TVN24 wałkowali sprawę Kataryny?
                                      Ja nie przepadałam za nią.
                                      A miała tyle obrońców.
                                      Człowieka trochę w domu nie ma, to od razu jakieś nowe afery...
                                      • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:35
                                        To nie ja tak piszę, to mnie tak "drukują". Pojęcia nie mam dlaczego nieraz tak
                                        się dzieje. Zresztą to nie tylko mnie dotyczy.
                                        Owszem, Olejnikowa goszcząc Czumę pół programu "sprawie Kataryny" poświęciła.
                                        Kiedy on twierdził, że osoba jest mu całkowicie nieznana i, że pojęcia nie ma,
                                        że jego synalek ścigą Katarynę w S24 pisząc do Jankego mejle z żądaniem
                                        ujawnienia jej danych, MO powiedziała na wizji, że zna personalia Kataryny i
                                        poda ministrowi dane po programie.
                                        Kataryna to umysł analityczny, jak mało kto potrafi logicznie wskazać przeróżne
                                        zależności, to co umyka większości komentatorów, ona niezwykle lotnie dostrzega
                                        i w nader jasnym przekazie tłumaczy. Zwyczajnie ośmiesza różne napuszone gwiady
                                        i gwiazdki śledczo-dziennikarskie, amatorka bez dostępu do wielu źródeł na głowę
                                        bije całe redakcje. Stąd min. wściekłość tego miernego środowiska, chęć
                                        wyeliminowania konkurencji, bo czy to się komuś podoba czy nie, blogosfera
                                        zatacza coraz szersze kręgi, a ludzie dzięki temu mogą się dowiedzieć dużo
                                        więcej, niż chieliby tego ci, którzy jeszcze całkiem niedano mieli monopol na
                                        informacje.
                                        • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:43
                                          Czyli w blogosferze ta wolność myśli istnieje, a Kataryna jeśli
                                          milczy, to może na własne życzenie. Jeśli będzie chciała, to o tym
                                          napisze lub da inaczej znać.
                                          • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:18
                                            Otóż Kataryna... całkiem nie zamilkła, na szczęście.
                                            Wczoraj napisała notkę i wyobraź sobie, że przez tylko jeden dzień w odzewie
                                            otrzymała ponad 500 głosów, w tym w przygniatającej części ją popierających.
                                            Ufam, że to skłoni ją do dalszej aktywności.
                                            • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:41
                                              Tylko Ciebie nie może nic skłonić do dalszej aktywności.
                                              • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:44
                                                To pod jakim dokładnie adresem można te notki i wpisy do Kataryny?
                                                • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:56
                                                  kataryna.salon24.pl/106346,jak-to-sie-robi-w-dzienniku
                                    • senor.eugenio Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 25.05.09, 11:59

                                      A może ktoś doszedł tylko do nazwiska? Nie będę tu podawał sposobu ale jeżeli
                                      masz stacjonarny w tpsa odpowiednio długo to znając kilka faktów dałoby się może
                                      i coś wskórać.

                                      Tak czy inaczej chcę cię zapewnić, że niezależnie od tego jak zgniłym lewackim
                                      ch...em bym nie był ;) to mnie takie numery nie bawią i cenię prywatność swoja i
                                      innych.

                                      Co do Czumy to fakt - od samego początku czułem, że nic dobrego z tego nie
                                      wyjdzie. Nie na darmo mówili, że Czumie bliżej do PiS niż PO no i wyszła
                                      paranoja z paranoika. Z drugiej strony, obiektywnie patrząc, to z ministrami
                                      sprawiedliwości już od jakiegoś czasu mamy problem.

                                      Pozdrawiam i powrotu spokoju życzę.
                      • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 22:53
                        Bigusiu, Nett i Lew_konia na pewno nie miały takiej potrzeby, by
                        wykręcić Ci numer.
                        Bigusiu, ta sprawa wydaje mi się bardzo dziwna.
                        Ja na tym portalu gazety swojego nr tel. nie podawałam, ani innych
                        prywatnych danych osobowych.
                        Po drugie, dlaczego nie zareagowałeś na tym forum od razu.
                        Po trzecie, ten osobnik "twój cień" nie znał Ciebie, bo dziwił się,
                        jaki masz głos. Nie znaliście.
                        Nie dawałam wiary, że do takiej sytuacji mogło rzeczywiście dojść.
                        Wydawała mi się ona nieprawdopodobna.
                        Czy nie szukasz przypadkiem pretekstu, by...?
                        A dlaczego taki strach ogarnia Cię na myśl o dekonspiracji?
                        Zamów biling, to może będziesz wiedział z jakiego nr do Ciebie
                        dzwonił.
                        Czy wiesz już, kto to był?
                        Nie powinieneś żyć w strachu, że on znowu się odezwie.
                        Możesz jeszcze zmienić nr swego tel. i go zastrzec.
                        • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:12
                          przyslowie napisała:

                          > Bigusiu, Nett i Lew_konia na pewno nie miały takiej potrzeby, by
                          > wykręcić Ci numer.
                          Domyślam się. Nawet przez chwilę nie miałem takiego podejrzenia.
                          > Bigusiu, ta sprawa wydaje mi się bardzo dziwna.
                          A mnie już niestety nie aż tak bardzo.
                          > Ja na tym portalu gazety swojego nr tel. nie podawałam, ani innych
                          > prywatnych danych osobowych.
                          Ja także. Co nie oznacza, że chcący nie jest w stanie do takich danych dotrzeć.
                          > Po drugie, dlaczego nie zareagowałeś na tym forum od razu.
                          Chyba to wyżej wyjaśniłem. Ja na prawdę rozważałem w pierwszym momencie
                          poczynienie poważnych kroków, po przemyśleniu uznałem, że szkoda mojego czasu.
                          Jednak gdyby była taka konieczność w przyszłości, absolutnie nie wykluczam
                          powiadomienia o tym policji.
                          > Po trzecie, ten osobnik "twój cień" nie znał Ciebie, bo dziwił się,
                          > jaki masz głos. Nie znaliście.
                          W tym sęk. To był ktoś zupełnie mi obcy. Dla mnie jest to sytuacja
                          niedopuszczalna, Ty możesz ją sobie lekceważyć.
                          > Nie dawałam wiary, że do takiej sytuacji mogło rzeczywiście dojść.
                          A teraz? Może mam Ci przesłać moją z administracją korespondencję na
                          potwierdzenie faktów? A zresztą, możesz przecież sądzić, że to wszystko jest
                          wytworem mojej chorej wyobraźni i przemożną chęcią stworzenia sobie legendy...
                          > Wydawała mi się ona nieprawdopodobna.
                          A jednak...
                          > Czy nie szukasz przypadkiem pretekstu, by...?
                          Nie. Nawet bez: by.
                          > A dlaczego taki strach ogarnia Cię na myśl o dekonspiracji?
                          Żaden strach. Ogarnęło mnie zniechęcenie. Luknij do słownika, który
                          wyjaśni Ci różnice w tych pojęciach.
                          > Zamów biling, to może będziesz wiedział z jakiego nr do Ciebie
                          > dzwonił.
                          Jak zajdzie potrzeba, to zrobię co należy. Jest tylko jeden mały pic: otóż sam
                          biling niczego nie wyjaśni, bo dzwoniono _anonimowo_.
                          > Czy wiesz już, kto to był?
                          Nie. I jeżeli nie będzie ponawiał podobnych prób, w dalszym ciągu nie będę tego
                          ciekaw.
                          > Nie powinieneś żyć w strachu, że on znowu się odezwie.
                          Jak wyżej. Nie o żaden strach tu idzie. Też żeś se wbiła do głowy...
                          > Możesz jeszcze zmienić nr swego tel. i go zastrzec.
                          No. Mogę jeszcze się przeprowadzić. Albo w ogóle bryknąć na Madagaskar. Mogę...
                          • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:30
                            Bigusiu, zamów koniecznie biling. To bardzo istotne, z jakiego nru
                            on dzwonił.
                            Ułatwisz trochę pracę policji, a Tobie samemu też będzie lepiej znać
                            ten numer.
                            Ja już kiedyś, gdy nie korzystałam jeszcze z internetu, składałam
                            doniesienie do prokuratury, przedstawiając posiadane dowody
                            ułatwiłam pracę policji i dość szybko otrzymałam wyjaśnienie całej
                            sprawy.
                          • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:32
                            Bigusiu, poza tym to Twoje zniechęcenie to dla mnie wymówka.
                            • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:37
                              Gadał dziad do baby, a baba swoje.
                              To odnosi się także do postu wyżej.
                    • al.ki Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 12:46
                      Myślę, że jednak powinieneś stanowczo zareagować i spróbować podjąć walkę w celu
                      dorwania jegomościa. Poglądy poglądami, polityka polityką ale w takich
                      przypadkach nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. Skoro ten ktoś zna do
                      Ciebie numer telefonu to może wiedzieć więcej. My to się pożremy, pokłócimy i
                      stwierdzę "wal się". Nie wyobrażam sobie jednak aby pewne rzeczy wynosić do
                      "reala", ponieważ nie takie są niepisane reguły korzystania z sieci. Dane
                      osobowe powinny być dostępne tylko i wyłącznie policji oraz tym, którym
                      zgodziliśmy się je podać w ramach umowy.

                      Złapanie gnoja będzie banalnie proste - zadzwonił na telefon więc wystarczy
                      zamówić szczegółowy biling. To jeden dowód. Drugim są ślady na forum, portal
                      przekaże wszystkie potrzebne dane. Na policji zgłosisz sytuację i powiesz, że
                      obawiasz się o bezpieczeństwo swoje i Twojej rodziny. Dochodzenie przy dobrej
                      woli wszystkich zaangażowanych podmiotów potrwa do 48 godzin od chwili jego
                      wszczęcia.

                      Uważam, że wszelkie przejawy tego typu zachowań należy ostro temperować.
                      • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 13:48
                        Dzięki za post.
                        W pełni doceniam Twoją w tej sytuacji solidarność.
                        W pierwszym odruchu chciałem zareagować dokładnie tak jak Ty to widzisz. Jednak
                        po namyśle zatrzymałem się w pół kroku. Przyszło mi bowiem do głowy, że mógł to
                        być tylko głupkowaty wybryk kogoś jeszcze do nie końca ukształtowanego. Może to
                        tylko obejmujący swoją pierwszą w życiu posadę kolo, mający wysokie mniemanie o
                        własnych umiejętnościach informatycznych. Wpadł na FŁ, zorientował się, że jest
                        tu ktoś z określonymi, ale niezgodnymi z jego poglądami i postanowił błysnąć
                        talentem. I choć zgadzam się z Tobą, że należałoby kogoś takiego przywołać do
                        porządku, to jednak wyszedłem z założenia, że może i warto dać takiemu szansę
                        opamiętania się, może bez sankcji karnych spłynie na niego przypływ rozsądku.
                        Prawdopodobnie gdyby nie "sprawa" Kataryny, jednak wcale nie zawracałbym
                        forumowiczom głów tym przypadkiem. Bo, o czym już pisałem, co prawda rozważałem
                        ostrzeżenie na forum jego uczestników, ale odstąpiłem od tego zamiaru, min.
                        dlatego, żeby niektórzy nie wyśmiali podupadłej konfabulującej "gwiazdy", która
                        gotowa zrobić wszystko, by znów być na ustach. I poniekąd miałem nieco racji,
                        skoro nieco podobne napomknienie wyżej padło.
                        Od ubiegłego piątku ów człowiek nie dał śladów życia. Ani na forum, ani
                        telefonicznie. Może ta cisza koreluje z moimi nadziejami, może on tylko nie ma
                        czasu, może stracił mną zainteresowanie, a może dało mu do myślenia np.
                        zbanowanie, które zresztą w zaistniałej sytuacji administracji sugerowałem, a
                        czego nie kryję. Cóż, jako osobnik wierzący w ludzi, jako ten, który wyznaje
                        zasadę, iż nie należy każdego traktować z grubej rury za pierwszą życiową wpadkę
                        (która przecież znowu straszliwą zbrodnią nie była), ufam, że "twój cień"
                        poszedł po rozum do głowy i już nigdy nie posunie się do podobnego świństwa.
                        Gdyby jednak, powtórzę, zrobię wszystko, by sobie mnie zapamiętał.
                        Pozdrawiam.
                        • nett1980 Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 14:52
                          > dlatego, żeby niektórzy nie wyśmiali podupadłej
                          konfabulującej "gwiazdy", która
                          > gotowa zrobić wszystko, by znów być na ustach.
                          =
                          Zabka
                          ?
                        • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 19:57
                          Biguś, nie uważam Ciebie za kogoś w typie podupadającej celebrytki
                          forumowej.
                          Ale uważam, że biling powinieneś zamówić nawet, jeśli tym razem
                          gościowi odpuszczasz.
                          W razie potrzeby policja ma możliwości szybszego dotarcia do bilingu
                          od Ciebie.
                    • miejskie_narty Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 22:03
                      Mogę się tylko podpisać pod tym, co napisano poniżej - nawet jeśli nie chcesz tego zgłaszać na policję (trochę wątpię, by cokolwiek to dało), to zamów na wszelki wypadek szczegółowe billingi.

                      • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 22:13
                        miejskie_narty napisał:

                        > Mogę się tylko podpisać pod tym, co napisano poniżej

                        Czy napisano coś poniżej?
                        W takim razie napiszę poniżej: postaw gościowi Mocne Łódzkie.

                        Na serio - wiem z utopsji, że zgłoszenie do prokuratury (nie tylko w
                        mojej dzielnicy) czyli pośrednio na policję załatwi sprawę w razie
                        potrzeby.

                        >
                        • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 24.05.09, 18:05
                          Biguś, tak bardzo chcieliśmy Ci pomóc, ale chyba się zapędziliśmy.
                          Biling, jaki dostaniesz, może wykazać wszystkie rozmowy wychodzące z
                          Twojego numeru. W tak sytuacji musisz zdać się tylko na policję. Ona
                          może dotrzeć do bilingów wszystkich połączeń w Twoją stronę.
            • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 22:03
              Bigusiu, teraz dopiero przeczytałam.
              To straszne i smutne zarazem.
              Cokolwiek się stało nie powinieneś tego tak mocno przeżywać.
              Bigi, a ty znasz takiego nicka off-nick, bo on mi napisał, że Ciebie
              zna i lubi?
              • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 22:12
                Wątpię, a właściwie jestem przekonany, że w realu nie znam nikogo, kto
                pieczętowałby w necie się mianem off-nick. Oczywiście, jest mi bardzo miło, że
                ktoś wyznał Ci sympatię do mnie, ale raczej zupełnie nie wiem o kogo chodzi. W
                każdym razie, o ile będziesz miała taką sposobność, pozdrów tę osobę ode mnie.
                • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 22:25
                  Bigusiu, ale co z Tobą? Co tak łatwo się zniechęcasz? Przecież całą
                  złość (polityczną) możesz wyrzucić z siebie np. na forum Kraj.
                  • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 22:46
                    Złość polityczną, powiadasz.
                    Na FK.
                    Hm.
                    To nie jest tak, jak to sobie wykoncypowałaś.
                    Ja nie jestem żadnym frustratem czy zawiedzionym dzieciakiem, który w ładnym
                    opakowaniu odkrył pustkę.
                    Mam stałe poglądy, nie jestem chorągiewką na wietrze, dlatego też wmawianie mi
                    czegoś, czego przecież nie wyraziłem, jest mało poważne.
                    Czy rzeczywiście nie dostrzegasz nadchodzącego wielkimi krokami zagrożenia? Nie
                    widzisz zamachu na netową WOLNOŚĆ?!
                    Skoro można, ot tak sobie, namierzyć przeciętnego gościa forum (o co już
                    mniejsza), skoro merdia posuwają się do de facto ujawnienia danych osób
                    prywatnych, to czy to nie jest zwiastun zamordyzmu? To co nim będzie? Dzisiaj
                    "obcinają" Katarynę, jutro może ktoś dobierze się do... Ciebie? Myślisz, że
                    dalej będziesz sobie uprawiała swobodną wymianę myśli, kiedy jakiś "życzliwy"
                    szepnie Ci w telefonie, że nim wymocisz post to sobie to przemyśl, bo on może
                    puścić w sieć info o Twoich zgrabnych albo krzywych nogach, kolorze włosów,
                    ilości potomstwa, firmie, w której pracujesz lub sprawi, że forumowicze dowiedzą
                    się jaką bryką się poruszasz, ile palisz fajek i czy opiekujesz się rodzicami?
                    Tylko sobie pomyśl...
                    Zabija się to, co było krwiobiegiem internetu. Obala się ostatni bastion
                    swobodnej komunikacji, chce się zamknąć usta niewygodnym. Nie dość, że ma w tym
                    swój udział (pośrednio, ale zawsze) minister rządu, to i mainstreamowi
                    dziennikarze widząc zagrożenie ze strony blogerów próbują ich ukrócić. Bo taki
                    jeden z drugim anonim, piszący za darmo, dla idei, może przenieść do społecznej
                    świadomości takie treści, których owi medialni funkcjonariusze z najróżniejszych
                    względów nigdy nawet nie poruszą. Spójrz odrobinkę dalej niż tylko na to
                    regionalne forum.
                    • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:01
                      Nie czuję zagrożenia mojej swobody wypowiedzi i myśli. Mam ją wciąż
                      nieskrępowaną.
                      Po drugie - nie obawiam się dekonspiracji, bo sama się dekonspiruję.
                      Chcesz powiedzieć, że na forum np. "Gazety Polskiej" cenzurują i
                      krępują wolność wypowiedzi?
                      • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:15
                        Twoja sprawa co i jak czujesz.
                        Nic mi do tego.
                        Nawet jeżeli godzisz się na ograniczenia, nie moja broszka.
                        A powiedzieć chciałem tylko to, co już napisałem. I zrobiłem to wyraźnie.
                        Nadinterpretacja moich słów czy czytanie bez ich zrozumienia, również nie są
                        moim problemem.
                        • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:34
                          Bigusiu, nie godzę się na żadne ograniczenia. Ale na razie ich nie
                          odczuwam.
                          • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:38
                            Może ja mam większą wrażliwość albo dalej sięgam wzrokiem.
                            • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 22.05.09, 23:50
                              Bigusiu, ja tam w strachu żyć nie muszę. Nie wydaje mi się, by ktoś
                              miałby nastawać na moje życie.
                              • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:21
                                No to sobie wreszcie ustaliliśmy.
                                Znaczy - Ty ustaliłaś.
                                Ja się pietram, Ty absolutnie.
                                Co prawda żadnych praktycznych, a przykrych doświadczeń nie miałaś, no, ale i
                                tak wiesz z góry, że nie na Ciebie strachy, bo one na Lachy. Tego się trzymaj.
                                • przyslowie Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:39
                                  Cześć, Bigusiu.
                                  No, bo czego mam się bać?
                                  Czy ja coś złego zrobiłam, żebym miała się bać? Ja chyba nie chcę
                                  się bać, żyć lękliwie jak zając pod miedzą. Wyrosłam z tego.
                                  Co może dać życie w ciągłym strachu? Nic dobrego.
                                  Lepiej jest żyć odważnie.
                                  Miałam więcej przykrych doświadczeń, gdy się bałam.

                                  A teraz muszę już się zbierać w drogę.
                    • iszkariota Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:34
                      big_news napisał:

                      > Czy rzeczywiście nie dostrzegasz nadchodzącego wielkimi krokami zagrożenia? Nie
                      > widzisz zamachu na netową WOLNOŚĆ?!
                      > Skoro można, ot tak sobie, namierzyć przeciętnego gościa forum (o co już
                      > mniejsza), skoro merdia posuwają się do de facto ujawnienia danych osób
                      > prywatnych, to czy to nie jest zwiastun zamordyzmu? To co nim będzie? Dzisiaj
                      > "obcinają" Katarynę, jutro może ktoś dobierze się do... Ciebie? Myślisz, że
                      > dalej będziesz sobie uprawiała swobodną wymianę myśli, kiedy jakiś "życzliwy"
                      > szepnie Ci w telefonie, że nim wymocisz post to sobie to przemyśl, bo on może
                      > puścić w sieć info o Twoich zgrabnych albo krzywych nogach, kolorze włosów,
                      > ilości potomstwa, firmie, w której pracujesz lub sprawi, że forumowicze dowiedz
                      > ą
                      > się jaką bryką się poruszasz, ile palisz fajek i czy opiekujesz się rodzicami?
                      > Tylko sobie pomyśl...
                      > Zabija się to, co było krwiobiegiem internetu. Obala się ostatni bastion
                      > swobodnej komunikacji, chce się zamknąć usta niewygodnym. Nie dość, że ma w tym
                      > swój udział (pośrednio, ale zawsze) minister rządu, to i mainstreamowi
                      > dziennikarze widząc zagrożenie ze strony blogerów próbują ich ukrócić. Bo taki
                      > jeden z drugim anonim, piszący za darmo, dla idei, może przenieść do społecznej
                      > świadomości takie treści, których owi medialni funkcjonariusze z najróżniejszyc
                      > h
                      > względów nigdy nawet nie poruszą. Spójrz odrobinkę dalej niż tylko na to
                      > regionalne forum.

                      Właśnie, spójrz na to odrobinkę szerzej.
                      Pamiętasz?
                      i swoją
                      odpowiedź?

                      a
                      chodziło tylko o...


                      Jak widzisz minęło zaledwie 2,5 roku i zostałeś dotknięty tym, na co wówczas
                      zwracałem uwagę, po czym zostałem wyzwany przez Ciebie od najgorszych komunistów.
                      Piszę to tylko dlatego, by zwrócić twoją uwagę, że nie jest ważne czy premierem
                      jest Tusk, czy Kaczyński, czy ministrem jest Ziobro, czy Czuma. Wazne są
                      mechanizmy i mentalność.
                      W tym własnie tkwi zagrożenie, bo każdy może zostać zaatakowany i
                      zniszczony, pytanie tylko kiedy to sie stanie.
                      Chciałbym by ta lekcja uświadomiła nam wszystkim, że ludzkie złe cechy nie mają
                      barwy politycznej.
                      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                      • big_news Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 23.05.09, 09:56
                        Co Ty w ogóle porównujesz?!
                        Jakieś wydumane wizje jednej pani z faktycznym zagrożeniem blogosfery?
                        A do tego oczywista z Twojej strony wrzuta o PiS-e. Obudź się, człowieku.
                        PiS nie rządzi od, niedługo będzie, dwóch lat! I gdyby to za Kaczyńskiego doszło
                        do podobnego skandalu z namierzaniem blogera, to zatrząsł by się świat w
                        posadach, a za PO nawet w programach śniadaniowych oskarżają..., nie, nie
                        ścigantów, a, wyobraź sobie, internautów. Za ich anonimowość. Za nicki i
                        pseudonimy. Czekam, kiedy wreszcie ktoś wyskoczy z napiętnowaniem... Prusa albo
                        Litwosa.
                        Inna sprawa, że jak żyję nie widziałem z Twojej strony choćby leciuteńkiego
                        muśnięcia kogoś z "lewej" strony. O takich Jaruzelskich czy Kiszczakach nie
                        mówię, bo to przeca według niektórych ludzie honoru. Ale już spadkobierców
                        tychże w życiu nie trącisz, podobnie jak ich sojuszników, co to chyba na syndrom
                        sztokholmski cierpią. Dobre chociaż to, że w PO dostrzegasz nieco wad, ale
                        przecież zawsze trzeba to odnieść do PiS, no bo jakby to inaczej, prawda?
                        No nic.
                        Za pozdrowienia dziękuję, ślę takie same i też się trzymaj.
    • brite Wąsolidarność 22.05.09, 15:25
      Zapuść wąsy 4 czerwca pod pomnikiem Piłsudskiego przy Łódzkim Domu
      Kultury:
      wyborcza.pl/1,91446,6637204,Lodz__Akcja_zapuszczania_wasow_na_4_czerwca.html
      • lew_konia Re: Wąsolidarność 22.05.09, 15:27
        To pomysł diogopodobny :).... w kwestii zapuszczania włosków
        oczywiście.
        • iszkariota Re: Wąsolidarność 22.05.09, 15:28
          Wonsy już nie w modzie, no może jeszcze w drogówce.
          • iszkariota Re: Wąsolidarność 22.05.09, 15:33
            Czy ta
            manifestacja nie będzie lepsza?
        • nett1980 Re: Wąsolidarność 22.05.09, 18:29
          Ups, a ja juz po wiosennym wosku...
          • lew_konia Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 19:46
            Kiedys HuBar zarzucił mi demaskację na FŁ, gdy pogratulowałam mu
            nagrody za film o Łodzi - rewelacyjny zresztą :)
            Tyle, że film ten znany był wielu forowiczom jako autorstwa HuBara,
            a notka o zwyciężcy konkursu była jawna i zawierała oczywiście
            informację, kto zacz.

            A więc wyniki naszych "śledztw" powinny być tylko nasze a nie forowe.

            Ps. Zresztą dokładne dane kataryny to tylko kwestia paru puknięć w
            klawerkę.... i już. No, ale to niedźwiedzia przysługa "Dziennika",
            który podal baaardzo wyraźne tropy do dotarcia do tej informacji.

            PPs. Czyli w necie anonimowym nie jest nikt.
            • nett1980 Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 19:55
              To co moze sie ujawnic, zeby nie prowokowac domyslow? Moze zaczne od
              zamieszczenia fotki w wizytowce?
              Ale gdzie mi do takiej Kataryny?
              • iszkariota Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 20:04
                Katarynie nie zazdroszczę, ludzie z którymi zadarła są mściwi.
                Pośrednio ludzie ci pogrywają z mediami, a na tym się przejadą, tak jak wyłozyli
                się poprzednicy.
                • nett1980 Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 20:17
                  Internet ostatni bastion wolnych ludzi?
                  • iszkariota Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 20:27
                    Raczej wolnego, odpowiedzialnego słowa. Jak jednak widać umiejętnie
                    przeprowadzona nagonka rozwala ten bastio w pył, dowodem jest dzisiejszy wpis
                    Kataryny na swoim blogu.
                    • nett1980 Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 21:16
                      Alboz to pierwsza nagonka, ciezkie zycie ma dziewczyna?
                      • iszkariota Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 21:23
                        U nas każdy wyrastający choć troche ponad szarą przeciętność musi dostać w łeb,
                        ot taka zawiść, czasami mściwość.
                        piosenka
                        • nett1980 Re: Hmm, aż strach się bać góglania :) 22.05.09, 23:07
                          Sugerujesz, ze inne nacje nie maja swoich powiedzonek w typie-
                          jesli wlazles miedzy wrony?
      • Gość: Wąsomir z Katowic Re: Wąsolidarność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 18:39
        Solidaryzując się z kolegami artystami z Łodzi, a przede wszystkim, w dniu 4
        czerwca, z prezydentem Lechem Wałęsą, wszyscy wąsonosze z Katowic i okolic
        spotykają się 4. czerwca o 18. na rynku pod DH SKARBEK w Katowicach, skąd
        przedefilujemy aleją W. Korfantego pod halę widowiskowo-sportową SPODEK, gdzie
        zrobimy pamiątkowe zdjęcie.
    • Gość: ande Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi IP: *.toya.net.pl 22.05.09, 16:13
      za co? wg mnie wianie z rady miasta do pe jest jeszcze gorsza
      postawa niz spadochroniarstwo. facet zostal wybrany by TU swoim
      wyborcom pomagac. prawie nic nie zrobil (vide zielona fala) i zwiewa
      na cieplejsza posadke za wieksza kapuche. W S T Y D. jak maja czuc
      sie ci zdradzeni wyborcy? dlaczego w ogole dopuszcza sie do takich
      rejterad?
      btw dla regionu to pan moze zrobic cos wlasnie tu w radzie miasta,
      sejmiku wojewodztwa ewentualnie w sejmie. gadanie, ze sie idzie do
      pe zeby zrobic cos dla regionu to wierutna bzdura. tak powiedziec
      moze ktos, kto kompletnie nie zna sie na tym co taki paralment
      europejski robi (poza wyplacaniem diet oczywiscie). jeszcze kreuje
      sie tu na jedynego sprawiedliwego populista jeden.
      moze przytoczmy dyskusje z wirtualnego torunia sprzed okolo 1,5 roku
      aby wyborcy zobaczyli z jaka gracja i kultura traktuje pan najberg
      innych?
    • blumuzek Lizmannstadt Ghetto - łódzkie Jedwabno 23.05.09, 15:36
      W świetle artykułu „Ciemny kontynent - niemieccy zbrodniarze i ich pomocnicy” zastanawiający jest udział łodzian w powstaniu i funkcjonowaniu Lizmannstadt Ghetto. Uważam, że bez rozliczenia polskich szmalcowników nie możemy z otwartą przyłbicą obchodzić dnia wolności 4 czerwca. Należy osądzić polskich nazistów.
      • Gość: jurko Re: Lizmannstadt Ghetto - łódzkie Jedwabno IP: 212.191.68.* 24.05.09, 14:56
        Szkoda, że po naszych ulicach chodzą jeszcze nierozliczeni szmalcownicy. To
        właśnie nimi powinien zająć się IPN! Antysemityzm widoczny jest na każdym kroku,
        przykładem może być choćby ostatni mecz ŁKS-u.
    • blumuzek Re: 4 czerwca 2009 w Łodzi 01.06.09, 22:36
      podobno koncert Placido jednak 8 czerwca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka