Gość: XYZ
IP: *.toya.net.pl
15.06.09, 12:25
No i mamy efekty wychowania bezstresowego...
Dziwne, że hitlerowcy w 1944 nie mieli takich problemów...
Zamiast tzw. "resocjalizacji" powinny być przymusowe roboty publiczne, np.
zbieranie papierków, psich gówien czy zamiatanie ulic. W miejscach
publicznych, na widoku wszystkich, najlepiej z przypiętą kartką za co to robią.
I żeby nie uciekli, skuci łańcuchami za nogi, w odstępach np. 50 m.
Tanie i proste. Ale u nas się nie da :(