Dodaj do ulubionych

Mniej kolejowych połączeń ze stolicą

IP: *.p.lodz.pl 17.12.03, 18:43
Ciekawe ile osob jezdzilo tym pociagiem? I ciekawe czy pociag z podobna
frekwencja na slasku badz w wielkopolsce tez bylby zlikwidowany
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą 17.12.03, 21:15
      To zabawne.
      Z jednej strony PKP twierdzi,że nie ma spodziewanej frekwencji. Kiedyś zdarzyło
      mi się wracac tym pociągiem z Warszawy,dodam,że był to bodajże czwartek. Owszem,
      tłumu nie było,ale bynajmniej puste przedziały nie jechały...może wystarczyło
      obciąć jeden wagon?
      Co jest w tym zabawne?
      Tu mówią,że nie ma spodziewanej frekwencji, a obciążonym pociągom przydałby się
      dodatkowy wagon. Wracałem w tą niedzielę o 17.40 Telimeną. To była Telimena, czy
      coś do rpzewozu bydła?

      z tego co kojarzę, to w wakacje mają też nie jeździć niektóre pociągi za dnia
      (zdaje się,że m.in. o 15 z Łodzi)-kolejne oszczędności?
      Tylko czemu PKP nie szuka ich tam,gdzie powinno-np. w tych podwójnych EZT, na
      trasie i o godzinie gdy wystarczyłoby w zupełności pojedyncze...
    • Gość: kar a czy PKP cokolwiek sie oplaca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 07:33
      Zupelnie nie pojmuje jak to jest, ze PKP wlasciwie nic sie nie
      oplaca. Nie oplacaja sie pociagi podmiejskie, a gdy na ta trase
      wchodzi prywatny przewoznik, to nagle trasa robi sie dochodowa.
      A moze zbyt wielu jest w PKP urzedasow-tchorzliwych biurokratow
      bojacych sie myslec? A moze w koncu zreformowac tych
      pogrobowcow socjalizmu? Bo jezdzimy brudnymi, nieogrzewanymi
      wagonami, po torach ktore nie zapewniaja bezpieczenstwa, za
      coraz wieksze pieniadze. A moze dopuscic w koncu konkurencje
      PKP??
    • Gość: ~wyrobnik Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: 212.160.252.* 18.12.03, 08:45
      Ostatnio miłem okazję odbyć podróż na trasie Łódź-Warszawa-Łódź. Przyjżałem się
      pociągom pospiesznym wyjeżdżającym ze stolicy do innych miast. Czyściutkie ,
      nowiutkie wagony, WARS w każdym składzie, pełen konfort. Na trasie W-wa -Łódź
      wagony pamiętające czasy Gierka, brudne, śmierdzące toalety, wagony o czystości
      pozostawiającej wiele do życzenia. Widocznie tylko takie składy pociągów opłaca
      się utrzymywać PKP na tej trasie. A najlepiej zlikwidować wszystkie połączenia
      i tylko strajkować i czekać na mannę z nieba.
      W myśl powiedzenia : Czy się stoi, czy się leży .............
      A pasażerom z i do Łodzi wielkie g.....
      • Gość: Ariel Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 18.12.03, 10:31
        Gość portalu: ~wyrobnik napisał(a):

        > Ostatnio miłem okazję odbyć podróż na trasie Łódź-Warszawa-Łódź. Przyjżałem
        się
        >
        > pociągom pospiesznym wyjeżdżającym ze stolicy do innych miast. Czyściutkie ,
        > nowiutkie wagony, WARS w każdym składzie, pełen konfort.
        Tak, genialnie. Dojeżdżający codziennie do pracy właśnie marzą o takich
        pociągach... Człowieku są to drogie pociągi Intercity, i chyba nikt nie
        chciałby czymś takim dojeżdżać do pracy, bo go by nie było na to stać.
        > Na trasie W-wa -Łódź
        > wagony pamiętające czasy Gierka, brudne, śmierdzące toalety, wagony o
        czystości
        Polecam niektóre expresy. Standard gorszy niż w "Telimenie". Naprawdę doskonały
        pomysł aby do Łodzi jeździły tylko luksusowe pociągi... Tylko kto nimi będzie
        jeździł. Łódź jako jedyne duże miasto nie uległo monopolizacji połaczeń z
        Warszawą przez pociągi należące obecnie do PKP Intercity. I niech tak zostanie.
        Pozdr.
        Ariel
        • Gość: mat28 Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 10:41
          > Łódź jako jedyne duże miasto nie uległo monopolizacji połaczeń z
          > Warszawą przez pociągi należące obecnie do PKP Intercity. I niech tak
          zostanie.

          Ja myślę, że to nie jest tak, że Łódź coś specjalnego robiła, żeby do niej nie
          jeździło PKP IC. Zadecydował po prostu zły stan torów. To, co ty uważasz za
          zaletę większość osób widzi jako wadę. Przecież nie trzeba popadać z jednej
          skrajności w drugą. Nikt nie mówi tutaj o tym, żeby PKP IC zmonopolizowało
          połączenia z Warszawą. Ale taki stan, jak jest obecnie, że do milionowej
          aglomeracji nie jeździ ANI JEDEN kwalifikowany pociąg jest po prostu
          nienormalny. Będziemy chyba jedynym miastem tej wielkości w UE, gdzie nie ma
          ani jednego Ex ani IC.

          • Gość: STUDI warszafka nie chce miec konkurencji pod nosem IP: *.prokom.pl 18.12.03, 11:24
            Ile firm i innych chachmetow w sotlicy straci duzo kasy jak nagle obok warszafi okaze sie ze jest duze miasto z dobra infrastruktura, tansze ....

            Beda robic wszystko aby Lodz wymazac zalkowicie z mapy Polski.
            • Gość: mat28 Re: warszafka nie chce miec konkurencji pod nosem IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 12:09
              Może nie zaczynajmy tutaj z teorią spisku powszechnego... Na to, ze Łódź ma tak
              jak ma złożyło się wiele czynników - głównie upadek przemysłu lekkiego i
              nieudolność kolejnych władz Łodzi.
              • Gość: STUDI Ale ..... IP: *.prokom.pl 18.12.03, 12:27
                Dyrekcja PKP jest jakos w warszafce....
                Wojewodowie sa wladza wykonawcza czyli tymi co podlegaja decydentow w warszfce....
                Wojewodowie dysponuja srodkami pienieznymi z laski przydzielanymi przez warszafke.....

                Zliwkidujmy centralizm. Skonczmy z megalomania warszfki, i jej zadaniami kasy kosztem reszty kraju. Wtedy zmienie zdanie.

                A faktem jest to ze gdyby w Lodz byl na stolku ktos z jajami niezalezny od zachcaniek centralnych urzedasow w warszafce to wiele z tych wiezowcow wybudowanych w warszafce byloby w Lodzi.....

                A politycy lokalni - widomo ze woleliby by sie ulokowac na wyzszych szczeblach wladzy, wiec wiedza, ze nie mozna zaszkodzic warszfce - bo nie bedzie szans na kariere czyz nie? no bo jaki warszawiak poprze kogos kto bedzie realizowal polityke z ktorej skorzystaja inne miasta?. A kariera na stolkach centralnych prowdzi tlyko przez stolice....... Kazda polityczna decyzja na korzysc Lodzi jest mimo wszystko ciosem w warszafke. Wiec jesli ktos marzy o stolku wyzej posadowionym niz lokalny musi olac swoj region, wyborcow itd. Smute. Do tegoprowadzi model pelenj centralizacji. Polaryzacji pansta na stolice majaca i mogaca wszystko i reszta bedaca tylko biedna, obumierajaca prowincja. Tak jak we Francji .....


                To mialem na mysli


                I jeszcze jedno , zauwaz ze znowy sie pojawia kolejny temat (szpital ala supermarket) typu mamla afera i to znowu ze wskazaniam - znowu ta Lodz......
                • Gość: mat28 Re: Ale ..... IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 12:36
                  Stary, Warszawa jest stolicą, więc nie dziw się, że wszystkie urzędy centralne
                  tam się znajdują. Tak jest w każdym kraju.
                  Nie widzę też związku między sprzeciwianiem się Warszawie a karierą na szczeblu
                  centralnym. W końcu większość tych ludzi na świecznikach nie pochodzi z
                  Warszawy i to nie warszawiacy decydują, kto będzie premierem czy ministrem.
                  A poza tym w Polsce jest dużo miast, które też w jakimś stopniu zależne są od
                  Warszawy i jakoś ludziom wiedzie się lepiej niż w Łodzi.
                  • Gość: STUDI Re: Ale ..... IP: *.prokom.pl 18.12.03, 12:53
                    Z duzych miast (jeszcze duzych ....) tylko Lodz jest blisko Warszawy.
                    Zauwaz ze wiele fimr nie ulokuje filii w Lodzi, a Lodz podporzadkuje Warszawie. Powod - bliskosc Warszawy.

                    A teraz z innej beczki. Moj sprzeciw przeciw centralizacji:

                    Metro bedzie dyskutowane w Sejmie. Ba nawet sie zmusi aby inne gminy z wlasnych srodkow fundowaly Warszawie droga, niepotrzebna, megalomanska zabawke. Jakos nie slyszalem aby w Sejmie proponowano aby zrobic zrzutke np. na szzybki tramwaj w Poznaniu. to jest chore i to trzeba zmienic. Inaczej wiekszosc regionow w Polsce upadnie.

                    Niech sie sama Warszawa zywi z tego tytulu ze jest stolica, a nie zada daniny od innych miast i regionow. Ministerstwa i urzedy nie musza byc w stolicy. I tak kiedys bylo, w Lodzi np. bylo Ministerstwo Przemyslu Lekkiego i Chemicznego (chyba tak sie to nazywalo).

                    Podzial kasy z podatkow tez jest niesprawiedliwy i preferuje Warszawe. Wez duze i wielkie firmy. Zobacz gdzie maja formalna siedzibe. W Warszawie. Wiec tam placa podatki a nie tam gdzie w zasadzie tworza swoj dochod. Z fabryczki w miescie X ma zysk Warszawa a gmina X nic z tego tytulu nie ma.

                    Nawet przyklad formy gdzie pracuje. Niby sie mowi gdynski PROKOM. ale on placi podatkiw w Warszawie. Siedziba jest w Warszawie. Z podatkow placonych przez PROKOM korzysci czerpie Warszawa a nie Gdynia gdzie jest wiekszosc strukturtej firmy. A zrezta kiedys mialem wglad do danych statystycznych ZUS'u. I co sie okazalo, ze ponad 35% skladem ZUS wplacanych bylyl tlyko na terenie lepwobrzeznej Warszawy. Czyli na ternie gdzie mieszkal i pracowal milion ludzi przypadalo 35% przychodu z calego kraju, czyli 1 milion mieszkancow mial dla siebie efekt pracy 14 milionow mieszkancow teog kraju.
                    (Owszem powinienem byl ograniczyc sie tlyko do ludzi ubezpieczonych w ZUS, ale wtedy proporcja byla jeszcze bardziej korzystna dla Warszawy, a bardziej niekorzystna dla reszty kraju).

                    To samo bedzie w przypadku podatkow.





                    • Gość: mat28 Re: Ale ..... IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 14:25
                      Zgadzam się, jeśli chodzi o to, gdzie firmy płacą podatki. Zecydowanie lepiej
                      byłoby, żeby płaciły je tam, gdzie wytwarzają produkty a nie tam, gdzie są
                      zarejestrowane. Jednak byłoby to zbyt skomplikowane dla polskiej biurokracji.
                      Urzędnicy by się w tym pogubili.
                      Natomiast położenia Łodzi niestety nie zmienimy. Zresztą z drugiej strony
                      przecież Warszawa zawsze była blisko a jakoś na przełomie wieków Łódź miała
                      swój złoty okres...
                      • Gość: STUDI Re: Ale ..... IP: *.prokom.pl 19.12.03, 11:25
                        Chciales powiedziec zarozumiali aroganccy urzednicy z warszafki traciliby by prace.....
                        • Gość: mat28 Re: Ale ..... IP: *.interserwer.pl 19.12.03, 14:31
                          Niekoniecznie. Po prostu doszłoby do przegrzania systemu :)
                        • geograf Re: Ale ..... 19.12.03, 17:38
                          w swej warszawożerczości nie zapominaj,że zdecydowana większość tychże
                          urzedników pochodzi z innych miast i zapewne niezła ich grupa dojeżdza do
                          stolycy codziennie, również z Łodzi.
                          Np. Yaa jest warszawskim urzędasem z Łodzi.

                          geograf-kiedyś warszawożerca.
          • Gość: Ariel Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 18.12.03, 12:05
            > ANI JEDEN kwalifikowany pociąg jest po prostu
            > nienormalny. Będziemy chyba jedynym miastem tej wielkości w UE, gdzie nie ma
            > ani jednego Ex ani IC.
            Tiia, widziałem wiele razy "Neptuna" jak jeździł niemal pusty do Łodzi. A PKP
            IC nikt nie dofinansowuje... Na trasie Łodź - Warszawa dominują przejazdy
            pracownicze, a nie biznesowe, więć na IC i Ex bym na miejscu Łodzian nie
            liczył. Nikt Wam nie zafunduje pociągu tylko dla podniesienia prestiżu Waszego
            miasta.
            Pozdr.
            Ariel (Skierniewice)
            • Gość: mat28 Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 12:17
              Wszystko zależy od tego, czy takie droższe połączenie (IC, EX, EC) oferuje coś
              więcej niż połączenie zwykłe. Płacimy przecież więcej i chcielibyśmy więcej w
              zamian. Tymczasem Neptun, o którym mówisz jechał do Trójmiasta (i do Warszawy
              również) tak samo długo, jak pociąg pospieszny. Jaki więc był sens kupowania
              dużo droższych biletów, jeśli czas podróży był ten sam?
              Zapewniam cię, że gdyby uruchomiono z Łodzi połączenia kwalifikowane, które w
              zamian za swoją wyższą cenę oferowałyby znacznie krótszy czas podróży to byliby
              chętni na takie połączenia. Tymczasem nie pozwala na to stan torów (o czym już
              pisałem).
              A tak poza tym to nie czarujmy się - gdyby z Poznania do Warszawy jeździły
              również pociągi pospieszne to zobaczyłbyś, że frekwencja w kwalifikowanych
              gwałtownie by spadła i okazałyby się one nierentowne. No, ale na tejtrasie PKP
              IC ma praktyczny monopol...
            • Gość: Ziommmal Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 15:18
              Ten ICek był wyjątkowo trafnie uruchomiony, zarówno pod względem relacji jak i
              czasu odjazdu i przyjazdu - z obu kierunków. Kto oprócz zapaleńców miał się
              skusić na jazdę do Gdyni pociągiem o paręnaście/dziesiąt złotych droższym jeśli
              nie wiele później z Kaliskiej jechały 2 pociągi w tym samym kierunku i o
              zbliżonym czasie jazdy. To samo z powrotem, w tym samym momencie na GGO stały
              dwa składy Neptun i skład z Helu na Kaliską.
              A może ktoś liczył, że ludzie będą jeździć Neptunem z Łodzi do Warszawy.
              • Gość: STUDI Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.prokom.pl 18.12.03, 15:21
                Zapominasz o czasie przejazdu.
                Ta z dworca Kaliskiego to najgorsze jakie sobie mozna wyobrazic polaczenia z Trojmiastem.
                No i ten czas przejazdu dluzszy od pociagow osobowych.......
                • Gość: Ziommmal Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 15:43
                  Czas przejazdu Neptuna i dwóch następnych z Kaliskiej był zbliżony. Neptun
                  wygrywał o kilkanaście minut. A gdyby go puścić węglówką ... Tyle, że wtedy
                  omijałby jedyne słuszne miasto.
                  • Gość: STUDI Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.prokom.pl 18.12.03, 16:28
                    Kiedys z Gdyni do Karsznic jezdzil pociag osobowy. Niewiele dluzej od pospiechu z Gdyni do Kaliskiej. Roznica rzegu kilkunastu procent jesli chodzi o calkowity czas przejazdu.

                    Pociag do Gdyni przez weglowke to jest to o co musi zabiegac Lodz.

                    Skandalem jest to ze pociag pospieszny na taki dystanskie jedzie tak dlugo.

                    Jedynie sluszne miasto.... tak, ogrodzic drutem koczatym podlaczonym pod wysokei napiecie. Nastepnie oblac benzyna i napalem i podpalic.
                    • Gość: Ziommmal Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 10:47
                      > Jedynie sluszne miasto.... tak, ogrodzic drutem koczatym podlaczonym pod
                      wysoke
                      > i napiecie. Nastepnie oblac benzyna i napalem i podpalic.

                      Myśli me krążyły bardziej wokół miasta na wschód od Łodzi.
                • Gość: mat28 Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.interserwer.pl 19.12.03, 08:44
                  Niestety przejazd Neptunem do Gdyni przez Warszawe byl tylko o kilkanascie
                  minut krotszy. Nikomu nie opłacała sie taka podróż, bo bilet był duuużo droższy.
      • Gość: Ja Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 19:24
        Gość portalu: ~wyrobnik napisał(a):

        > Ostatnio miłem okazję odbyć podróż na trasie Łódź-Warszawa-Łódź. Przyjżałem
        się
        >
        > pociągom pospiesznym wyjeżdżającym ze stolicy do innych miast. Czyściutkie ,
        > nowiutkie wagony, WARS w każdym składzie, pełen konfort.

        Ze stolicy - być może. Ale jak się popatrzy np na pociąg utrzymywany z funduszy
        woj. podkarpackiego, to wcale ten łódzki nie prezentuje się tak fatalnie.
    • Gość: Ingo Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 08:53
      Mnie pociągi z W-wa i do W-wa zbytnio nie interesują. Ale to paranoja. W naszym
      kraju nic nie jest rentowne a państwo też ma deficyt. To może zlikwidujmy
      Państwo bo jest nieopłacalne.
    • Gość: mat28 Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 09:07
      Po pierwsze: jeśli ktoś pracuje do 22-iej to nie mam pojęcia po co wraca na noc
      do Łodzi. Przecież nawet nie zdąży zasnąć a już musi wstawać.
      Po drugie: pociąg zlikwidowano, bo województwo nie dało na niego pieniędzy.
      Myślę, że wszelkie pretensje należy kierować nie do PKP a do urzędasów w
      wyremontowanym wieżowcu przy Piłsudskiego.
      Po trzecie: ten pociąg rzeczywiście nie miał dużej frekwencji i nie dziwię się,
      że akurat to połączenie nie było dla PKP opłacalne, choć faktem jest, że dla
      pasażerów było bardzo wygodne.
      Po czwarte: kolejarze strajkują właśnie przeciw likwidowaniu pociągów, więc
      psioczenie na nich jest nie bardzo na miejscu. Rząd przeznacza na połączenia
      coraz mniej pieniędzy a przecież nikt nie będzie pracował za darmo.
      • Gość: MG Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: 213.17.181.* 18.12.03, 09:42
        Może ktoś wraca, bo następnego dnia nie wybiera się do Warszawy, np. w piątek.
        Strajkują owszem kolejarze, ale chuyba nie te urzędasy,które zadecydowaly o
        likwidacji tego połączenia.
        Likwidacja kolejnych pociągów to droga do nikąd, bo Ci którzy tracą kolejne
        połaczenia, niekoniecznie zapewnią frekwencje w pozostalych pociągach, tylko
        wybiorą inny środek transportu.
        • Gość: mat28 Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.interserwer.pl 18.12.03, 10:01
          > Likwidacja kolejnych pociągów to droga do nikąd, bo Ci którzy tracą kolejne
          > połaczenia, niekoniecznie zapewnią frekwencje w pozostalych pociągach, tylko
          > wybiorą inny środek transportu.

          Zgadzam się. Ale likwidacja tych pociągów następuje nie dlatego, że PKP tak
          chce tylko dlatego, że od jakiegoś czasu w Polsce to województwa dają pieniądze
          na utrzymanie połączeń regionalnych. A one z kolei dostają te pieniądze z
          budżetu państwa. Niestety budżet (minister finansów) coraz bardziej obcina tą
          kasę. To powoduje, że województwa dostają coraz mniej i mniej przeznaczają na
          połączenia regionalne. A to z kolei powoduje, że PKP ma coraz mniej pieniędzy i
          musi likwidować kolejne pociągi. Nie ma kasy = nie ma połączeń. I właśnie
          przeciw takiej sytuacji protestują kolejarze. Jeśli można mieć do kogoś
          pretensje o likwidowanie połączeń to tylko do rządu, który odcina dopływ
          pieniędzy a jednocześnie mało robi, żeby zrestrukturyzować i zmniejszyć koszty
          własne PKP. Takie postepowanie musi prowadzić do likwidacji połączeń.
    • Gość: hackFinn Jest jeszcze samolot. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 14:23
      Codziennie oprocz sobot. Wawa 22:50 Lodz 23:30. cena ok 110 pln w jedna strone.
      HackFinn;)
    • Gość: Łodzianin Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: 213.25.153.* 18.12.03, 17:13
      Guzik prawda! czestokroic po robocie wracałem tym ostatnim składem i na
      Fabrycznym wysiadało za każdym razem max 8-10 osób.
    • Gość: Anka Rentowność PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 22:55
      No z tego co wiem, to połączenie Łódź-Warszawa jest jedynym rentownym
      połączeniem kolejowym w Polsce... A oni jeszcze kroją... Nieładnie panowie
      kolejarze. Sami pod sobą dołki kopiecie.
    • Gość: Ja Kolej - tak, PKP - nie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 18:58
      Hasło jak w temacie. Lenie muszą zrozumieć, że jest ich za dużo i część trzeba
      zwolnić. To jedna rzecz. Inna jest taka, że obecnie PKP jest workiem bez dna, w
      którym możnaby utopić cały budżet a i tak g by to dało. Wciąż jeździlibyśmy w
      brudnych, obskurnych, rozlatujących się i telepiących pociągach. Na tę chwilę,
      to najrozsądniejszym wydaje się być rozwiązanie a la łódzkie MPK. Tzn. - PKP
      określa stawki za jakie wykona to i to, takim a takim taborem, a Urząd
      Marszałkowski zamawia usługi i bierze kasę z biletów.
      Albo wybrać rozwiązanie prostsze - zlikwidować PKP i wpuścić Czechów, jak to
      już ktoś postulował. Już oni sobie wykombinują, co tu się opłaca.
    • Gość: w Re: To trzeba sie przeprowadzić... IP: *.inteligo.com.pl 30.12.03, 15:32
      Albo rybka albo akwarium. Oczywiście najfajniej jest zarabiać w Wawie a
      mieszkać w Łodzi. Ale jak to nie możliwe to trzeba się zdecydować.
      • Gość: Ja Re: To trzeba sie przeprowadzić... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 18:53
        A to niby dlaczego?! Ja jakoś nie widzę wielkiej sprzeczności. Nie wydaje mi
        się też wyjątkowo bezczelnym, że domagamy się, aby na najlepiej zarabiającej na
        siebie lini kolejowej w Polsce jeździły pociągi, a nawet to, że chcemy, aby ich
        prędkość była większa niż przeciętnej furmanki z pijanym woźnicą. Ale ja może
        dziwny jestem.
    • Gość: Ja Re: Mniej kolejowych połączeń ze stolicą IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 19:02
      A mi niedawno przyszedł do głowy taki pomysł. Gdyby do składu, który jedzie z
      Wawki przez Koluszki gdzieś na Śląsk dołączyć choćby ze dwa wagony, które w
      Koluszkach byłyby odczepiane i "zjeżdżały do Łodzi? Byłoby z tym tylko trochę
      zamieszania, a na pewno jakaś oszczędność.
      Właśnie sobie uświadomiłem, że cały problem polega na tym, że musiałoby się to
      wiązać, z przesunięciem jakiegoś skłądu na odpowiednią godzinę. Bo jedyne co
      się kwalifikuje to nasz "drezdeńczyk", tyle, że jedzie zaledwie 40 minut po tym
      do Łodzi. Eech. A taki dobry pomysł miałem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka