cedryk2006
26.07.09, 09:28
Rodzice kupili taki pawilon ogrodowy (rurki i brezent). Całkiem przyjemnie się
prezentuje, ale okazało się, że brakuje jednej rurki. Zostałem zatem wysłany
do sklepu (Praktikera na Jana Pawła II) po brakującą część. Przyznam, że z
góry założyłem, że będzie awantura i pewnie będzie trzeba rozmawiać z
kierownikiem sklepu, grozić procesami i podpierać się ustawami (bo tak
zazwyczaj bywa, gdy coś idę reklamować) - tymczasem tutaj miłe zaskoczenie.
Miły pan obejrzał fakturę, spytał jakiej rurki brakuje i po chwili szedłem z
rurką w ręku do samochodu. Super. Może to drobiazg, ale pomyślałem, że warto
prócz "nierzetelnych" firm, wspominać tu sytuacje, w których kontrahent stanął
na wysokości zadania. :)