Gość: PIS WON!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dobby7 parapeciarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Mam odruch wymiotny, gdy widze "parapeciarzy". W miescie w ktorym mieszkam, jest to widok tak powszechny, ze dla mnie, to zjawisko ociera sie juz o patologie. Mlodzi, starzy, pojedynczo, dwojkami, trojkami, z piwem w dloni, wrzeszczacy do znajomych, rano, wieczor, dniem i noca, dyzurny kocyk i poducha - PARANOJA. Jezeli jest to zrodlo wiedzy o swiecie, to ja przepraszam, jestem niedoinformowany. Z mojego okna, przy ktorym siedze [bo tu stoi komputer], widze dyzurnych minimum 3 parapeciarzy [jedna kamienica]. Zauwazylem, ze gospochy domowe maja te dyzury przerywane tylko porami seriali typu "m jak mdli mnie". Takie wiszenie na parapecie to swiadectwo pustki w glowie. Zamiast lektury w fotelu, spaceru po miescie, siedza na parapetach konkurujac swoim IQ z golebiami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hulajnoga Re: parapeciarze IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu Może i masz odruch wymiotny na widok parapeciarzy, ale ja już dwa lata nie wychodzę z domu i czasami wyglądam przez okno. Dla mnie to jedyny sposób kontaktu z obcymi, anonimowymi ludźmi. Nie wyglądam po to aby czegoś się o nich dowiedzieć, ale po to aby widzieć. Nie wiesz dlaczego tamte osoby "parapetują", więc nie oceniaj wszystkich w ten sam sposób. Aha i nie oglądam telenowel, bo ich nie znoszę, ale to że ktoś je lubi to nie Twój problem. I jeszcze jedno. IQ mam 140 i nie wierzę w zależność jego poziomu od widoku za oknem. Pozdrawiam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FreakyMisfit [...] IP: *.dialog.net.pl 20 lat temu Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika do freakymysfit IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu Po pierwsze: "zayebiste" IQ możesz mieć Ty. Moje jest normalne i nie świadczy o niczym innym jak tylko o tym, że lubię rozwązywać krzyżówki, zagadki itp. Po drugie: ciężko jest nawiązywać znajomości z wysokości trzeciego piętra. Ja tego nie potrafię, ale Ty, pewnie, tak. Po trzecie: zainteresowań mam wystarczająco dużo. Tak przy okazji, ile książek przeczytałeś w tym roku ? Po czwarte: niezależnie od ilości obowiązków i zainteresowań każdy żre i sra. Ty też. Po piąte: "suma inteligencji na planecie jest stała, a populacja rośnie" - wiesz kto to powiedział? Pewnie nie, więc Ci powiem. Niejaki Cole. Najwyraźniej dotyczy to Takich jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski kibol Re: parapeciarze IP: *.sth.sze.hu 20 lat temu Okno - zrodlo wiedzy o swiecie. Nic dziwnego ze PiS potem wygrywa wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
chmarax Re: parapeciarze 20 lat temu A ja ze swojego okna widze jak ludzie zajeci sa swoimi sprawami, nikt na nikogo nie patrzy, kazdy zafrasowany swoimi sprawami nie spojrzy dookola... Jak mowic tu komu dzien dobry jak sie nikogo nie zna? Niech ktos Cie pobije w mrocznej uliczce, nie uzyskasz wtedy zadnej pomocy: przeciez to nie jest ich sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
inessta Re: parapeciarze 20 lat temu a może warto uszanować innośc tych ludzi? Może oni właśnie chcą tak spędzać swe życie? Nie godzą się na anonimowość tego świata, na obojętność i pustkę? Może to dla nich jest ważne tak sobie posiedzieć i tylko popatrzeć? A nie bezsensownie gonic cały czas do przodu: za lepszą pracą, za większymi pieniędzmi? Może oni nie chcą być aktywnymi i ciągle w ruchu. Dlaczego nie potrafimy ich zaakceptować? Tylko zaraz staramy się ich dostosować do naszego widzenia świata. Pozwólmy im tak trwać. Ja od paru lat mieszkam w wielkim mieście i strasznie mi brakuje znajomych i sąsiadów. Takich którym mówi się codziennie :dzień dobry, i pyta od czasu do czasu o zdrowie i rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: et Re: Pokój z widokiem IP: 80.54.108.* 20 lat temu jakie bezmyślne wypowiedzi co niektórych widać, że to piszą dzieciaki z wielkich miast którym się wydaje, że rozumy pozjadali pewnie dlatego, że jestem od Was trochę starsza szkoda mi świata "parapeciarzy" mieszkam w małym miasteczku, ale tu nikt przez balkony nie wygląda szkoda :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobby7 do "et" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu "pisza dzieciaki"??? Mam blisko 50. W oknach kamienic przy ulicy, na ktorej mieszkam, w miescie BARDZO GESTO zaludnionym, "czuwaja" wszystkie kategorie wiekowe, na wszystkich pietrach od parteru poczawszy. I nie jest to jedyna ulica, gdzie parapeciarze pluja na dol, rzucaja pety etc. Dla mnie to jest chore marnowanie czasu. Ogladac ulice mozna z lawki, znad ksiazki czy gazety, romawiajac ze znajomym ... Ale z okna???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbriggan Re: do "et" 20 lat temu to chuba POznań i moja ulica.Przeprowadziłam się tam zmałego miasteczka w centralnej POlsce gdzi wszyscy się znali ale nie "zwisywali".Na wielkomiejsich Jeżycach zwis totalny. Byłam w szoku.Moja mama pania Ulkę zz przeciwka (kamienica po drugiej stronie ulicy) przywitała kiedyś "o dziedobry pani Zawisowa" oczywiście kobieta inaczej się nazywała tylko dostała taka ksywkę.Znała wszystko i wszystkich z bloku na przeciwko ja mieszkając w tym bloku nie wiedziałam tyle co ona, na temat jego mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Pokój z widokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Piekny temat,oj cudny. Az szkoda, ze tylko Sulima sie wypowiada. Okno jak z Bialoszewskiego - jak oko monady. "Ja do okna trawa w wodzie woda w błysku błysk na mnie szum co? co? wszystko zgasło" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bubuś Freestyler Re: Pokój z widokiem IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu Ja mam nieodpoarte wrażenie że parapeciarze mają dużo za dużo wolnego czasu... Szkoda tylko, że nie umieją go wykorzystać :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Pokój z widokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Bubusiu, ich czas nijak sie nie ma do Twojego, podzielonego zapewne na sekundy i odliczanego co chwila. Poza tym pilnuja, zeby slonce wschodzilo i zachodzilo. To bardzo wazna funkcja, i chwala im za to, bo nikt tego nie chcialby robic. Maja czas na myslenie, i rozkoszne nierobstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal 25 mam 25 lat a sam patrze przez okno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unknown Pokój z widokiem IP: *.range86-135.btcentralplus.com 20 lat temu przepiekny artykol Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.ziarek Ten świat odchodzi w przeszłość... 20 lat temu Świetny artykuł. Skłania do refleksji... Pochodzę z Grudziądza, gdzie jeszcze do niedawna ludzi w oknach (sympatycznie nazwanych przez niektórych "poduszkowcami") było zdecydowanie więcej. Szczególnie na osiedlu, gdzie mieszka moja babcia. Ale to już przeszłość. Ci ludzie odchodzą... Odchodzi też bezpowrotnie ich świat. Świat, w którym ludzie nie spieszyli się tak bardzo, nie poświęcali całego dnia na pracę. Gdzie był czas na to, aby porozmawiać z sąsiadem, wypić z nim kawę, zamienić słowo z Panią Krysią z warzywniczego. Ktoś powie, że czasy się zmieniają i wszystko przemija, zmienia się. Że to cena, jaką płacimy za to, ze żyejmy dostaniej, wygodniej. Ale czy ta cena nie staje się z roku na rok coraz wyższa? Max Weber miał rację pisząc o stopniowym odczarowywaniu tego świata... Ale czyż nie jest smutne to, że niebawem ten czar pryśnie na zawsze i nic już nie będzie "nieodczarowane", a wszystko przemyślane i racjonalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolskiCukier Re: Ten świat odchodzi w przeszłość... IP: 158.75.241.* 20 lat temu Rzeczywiście, u nas to tzw "poduszkowce" - podusia zdecydowanie poprawia komfort parapetowania. Kiedyś mnie te panie w bezrękawnych fartuchach i z trwałą ondulacją denerwowały, dziś jakby trochę mi ich brakuje. Pozdrawiam ziomala z G-dza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzat Re: Ten świat odchodzi w przeszłość... IP: *.hsd1.ma.comcast.net 20 lat temu Dobrze ujete. Od kilku lat mieszkam poza polska, w USA, i tutaj dopiero uswiadomilem sobie jak mi tych polskich okien oraz wysiadujacych w nich brakuje....tutaj okna sa przewaznie male, rzadko otwierane, za siatkami...niemal symboliczne i obce... Odpowiedz Link Zgłoś
chmarax Realia Sa Brutalne... 20 lat temu Ja rowniez mieszkam w Stanach... Az wstyd sie przyznac: ludzie nie znaja tu sasiadow!!! Nikto o nikim nic nie wie: bo to nie jego sprawa...nie ma nawet komu powiedziec "dzien dobry" tylko puste "how are you" bez znaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Pokój z widokiem IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 20 lat temu Piękny artykuł.Wiele lat przekleństwem dla mnie był usytuowany na przeciw moich okien wieżowiec.A teraz to mam chociaż na coś popatrzeć.Wiem u kogo zmieniają firany,wietrzą pościel ,siadają do obiadu.Kto nie może spać po nocach i do późna ogląda telewizję a kto musi wcześnie wstać.Życzę im wszystkim miłego dnia ,dobrej nocy i cieszę się,że są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Pokój z widokiem IP: *.icpnet.pl 20 lat temu Mam 23 lata, mieszkam w Poznaniu i często wysiaduję w oknie. To pozwala mi obiektywnie obserwować ludzi, wyciszyć się, skłania do wielu przemyśleń. Widzę świat, moje miasto takie jakim jest, a nie jak podadzą mi w telewizji. Niestety zgadzam się, że coraz mniej jest tych, którzy z okien swoich domów czuwają. Znam wielu starszych ludzi, którzy oddali się telewizji lub zostali zbluzgani przez okolicznych pijaczków lub co gorsza gimnazjalną młodzież, że siedzą cały dzień w oknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igi Re: Pokój z widokiem IP: *.server.ntli.net 20 lat temu Artukul sklania do refleksji, przyznam racje. Tak troche na marginesie to nawet moj pies (kiedy jeszcze zyl) bardzo lubial przesiadywac w oknie, tez miala swoja poduszke mogla tak siedziec godzinami ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: look Swiat sie zmienia ale czy na lepsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu jak wszyscy będasiękomumimkowlai wirtualnie to co z tego wyniknie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzikus Ja chcę powrotu ery kamienia łupanego !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Jejejeje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Jakie refleksje??? To jest prymitywny zwyczaj IP: *.chello.pl 20 lat temu Te wszystkie parapeciary to w 99% zawsze największe plotkary na osiedlu. Chore życie życiem innym- obgadać, pomówić, przez okno niby uśmiech a za plecami szpila w tyłek. A jak przyjdzie co do czego, trzeba komuś pomóc (zadzwonić na policję bo kogoś napadli, właśnie okradają samochód, starsza sąsiadka potrzebuje pomocy) to zawsze nic nie widziały i nic nie słyszały. Prymitywny zwyczaj, drugą porównywalną "grupą" są staruchy przesiadujące cały dzień na osiedlowych ławkach (choć to ostatnio nieco zanika- ławki zostały "przejęte" przez młodsze pokolenie z puszką piwa w łapie) - zachowania identyczne jak parapeciary. Nie wiem jak można pisać o jakimkolwiek sentymencie do takich zachowań, w tym wątku wypowiadają się chyba tylko same wieśniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benza szukam staruszek parapeciarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Jesli ktos ma namiary na takie babcie, z I pietra lub parteru, prosze o namiar. Potrzebuje do reportazu. chodzi tylko o W-we. dnx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej KAROLAK szukam staruszek parapeciarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Jesli ktos ma namiary na takie babcie, z I pietra lub parteru, prosze o namiar. Potrzebuje do reportazu. chodzi tylko o W-we. dnx Andrzej.Karolak@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es obrzydliwce okienne IP: *.multicon.pl 20 lat temu vis a vis mojej kamienicy taki jeden "po robocie" w podkoszulce z petem w zębach. całymi godzinami. bleee... -- apostazja.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _nie_ Re: Artykuł IP: *.aster.pl 20 lat temu Mi ten artykuł się okropnie nie podoba. Kolejny "wielki" problem jak grodzenie się osiedli. A ja jestem za grodzeniem i dobrze, że parapeciarze znikają. Jeżeli mają tyle czasu czemu nie wyjdą? Czemu nie poznają kogoś nie z okna, ale z ziemi? Najpiękniejszy świat nie jest za oknem ale kilka kroków od niego. Nie ma nic ciekawego w ulicy, samochodach. Ciekawe są drzewa, natura. Co innego Ci którzy nie mogą wychodzić z powodów zdrowotnych. Żal mi ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evvie Koszmar pan pilnujacych wszystkiego IP: *.netx.waw.pl 20 lat temu Jako dzieci bawiace sie na podworku kamienicy w centrum wielkiego miasta nie znosilismy roznych parapetow i innych nadzorczyn. Byla Wariatka Z Bramy, byly panie Czatujace Przy Drzwiach, byly Wiszace Z Okna. Wszystkiego pilnowaly, sluchaly, donosily (na innych mieszkancow, czasem zupelnie bez sensu), krzyczaly na dzieci... Np. jak jezdzilismy na rowerach, to zakazywaly. A gdzie mielismy jezdzic, majac te 6-7 lat? Po ulicy...? Chlopakom zabranialy grac w pilke, bo lupala w siatke odgradzajaca nasze podworko od tego nalezacego do kamienicy obok. I podobno to powodowalo, ze sciana sie ruszala. Stara, porzadna sciana nosna, jakies 60cm grubosci... Nie bylo *zadnej* zyczliwej wsrod nich. Niektore nawet straszyly, ze wrzatkiem obleja, jak dalej bedziemy sie bawic na podworku, a jedna rzucala splesnialymi skorkami od chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga ja tez siedze przy oknie IP: *.autocom.pl 20 lat temu Ja jestem nastolatką, a gdy pokłuce sie z rodzicami albo jest mi smutno siadam na parapecie w moim pokoju i gapie sie w to okno z ktorego nic nie moge wyczytac, przy ktorym szczescia zaznac nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
knidyjka Re: Aga! 20 lat temu spotkasz je(to szczęście )na pewno Agusiu, czeka ono na Ciebie gdzieś tam przyczajone, aby w najmniej spodziewanym momencie , stanąć przed Tobą z pięknym uśmiechem. A z rodzicami trzeba czasami się pokłócić - oby nie za często, przecież oni kochają nas i chcą dla nas jak najlepiej. A że czasami nie o wszystkim wiedzą, co nas boli... Może częściej się do nich uśmiechaj i mów im, jak bardzo ich kochasz? ps.Pieknie napisany tekst,przyjemnie się czytało. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Jest to psychologicznie uzasadnione IP: *.cust.homechoice.net 20 lat temu Pusta osobowość - nie wypełniona niczym, żadną aktywnością, szuka aktywności na zewnątrz. Pobudzenie wewnętrzne - uprawianie aktywne sportu, rozwiązywanie krzyżówek, karmienie ptaków, czytanie książek, robienie na drutach (...) jest zastępowane biernym przyglądaniem się - czerpaniem aktywności w życiu innych. W książce R. Caldiniego opisany jest przypadek gdy na oczach kilkunastu "wyglądających zza firanki" ludzi jest brutalnie bita i gwałcona kobieta na ulicy. Nikt się nie ruszył by pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia u mnie w bloku, IP: *.futuro.pl 20 lat temu a mieszkam na nowoczesnym osiedlu, są tacy ludzie. Jest tylko jedna róznica, nie siedzą oficjalnie w tych oknach i nie są podparci na miękkich poduszkach, co by w łokcie było wygodnie. Stoją po ciemku w oknach, zza firanki patrząc na niemy świat, wyczekując jakiejkolwiek atrakcji. Codzinnie widzę sąsiadkę stojącą w tych egipskich ciemnościach, świecą się jej okulary, bo jednak latarnie uliczne zdradzają ją. Bardzo tego nie lubię, mam wrazenie ze jestem kontrolowana. Wszystko jest odnotowywane, kiedy wychodzę, kiedy przychodzę, kto przyszedł. Pożniej zapewne przekazywane. STRASZNE! I powiem wam nie chcę mieć kontaktów z takimi ludzmi! Nie lubie wscibskosci, nie znoszę interesowania sie zyciem innych. Mówię tylko "dzień dobry", bo mama mnie wychowała. A moja mama mądra kobieta, mówi zawsze że z sąsiadami nie ma co uzewnętrzniać, bo jak dobrze to dobrze, ale gorzej jak żle. Wtedy wszystko widzą, a mieszkać trzeba. Moja babcia która ma teraz pod 80, nigdy nie siedziała w oknie, ale ona kontaktuje się z ludzmi, chodzi do parku, zawsze sobie z kimś pogada. To zalezy od charakteru człowieka, a nie od wieku. W sumie to bardzo smutny ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: u mnie w bloku, IP: *.zaodrze.punkt.pl 20 lat temu Mnie też dziwią tacy ludzie - jeśli lubią stać w oknie, ich sprawa, choć to też mnie zastanawia bo można przez ten czas tyle ciekawych rzeczy zrobić, zobaczyć... nie tylko z okna:) Ostatnio byłam z rodzinką obejrzeć mieszkanie do kupienia w niewielkim, czeropiętrowym bloku. Wyszliśmy na chwilę na balkon, żeby zobaczyć jaki jest widok itd. Zwabiona dżwiękiem naszych głosów na balkon obok wyszła kobieta, ale wyszła to chyba za dużo powiedziane - zaczaiła się za gzymsem i obserwowała nas ponuro jak jakaś dewiantka - pewnie myślała, że jej nie widać. Ja nawet rozumiem jej ciekawość ale nie lepiej wyjść oficjalnie, nie czając się, powiedzieć "dzień dobry", a może nawet uśmiechnąć się, jeśli to nie za wielki wysiłek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: u mnie w bloku, IP: *.futuro.pl 20 lat temu >Zwabiona dżwiękiem naszych głosów na balkon obok > wyszła kobieta, ale wyszła to chyba za dużo powiedziane - zaczaiła się za > gzymsem i obserwowała nas ponuro jak jakaś dewiantka To chyba jest tak, ze tacy ludzie czerpia jakąś "radość" z tego podglądania, zyja tym. Oni chcą być niewidoczni dla innych. A niech no mają podobną sąsiadkę, to dają to wiwatu na całego. Mam takich sasiadów, którzy w dużym pokoju, tam gdzie jest balkon, mają powieszone stare, pożółkłe już prześcieradła. Wiszą tam mimimum już z 5 lat. I nieważne ze lato, że 35 st.C, ze świeta. Nie chcą aby ktoś czasem zobaczył co mają, co i tak przeciez nie mozliwe, bo mieszkają na IVp. Sami oczywiscie stoją w oknach, zza firanek w kuchni i patrzą i kontemplują. Mnie to osobiscie przeraża, takie tajniaczenie się. Jak zaczęłam zauważać to zachowanie, nie potrafie z tym spokojnie żyć. Najgorsze jest to ze Ci ludzie nie widzą ze się pogrążają, bo nie można przecież żyć zyciem innych. Odpowiedz Link Zgłoś
knidyjka Re: u mnie w bloku, 20 lat temu jest to przerażające ,co można zrobić ze swojego życia:( A tak w ogóle nie znoszę wścibstwa,śledzenia ,podgladania, obserwowania ludzi,życia życiem innych,zawiści,plotkarstwa etc... Dziwnie się czuję idąc ulicą i widząc czyjś badawczy wzrok z okna. Nie mówię tu o tym ,iż ktoś z sąsiadów akurat stanął przy oknie aby je uchylić lub podlać kwiatki,wtedy wystarczy niemo skinąć głową aby go pozdrowić. Muszę przyznać ,że nigdy nie spotkałam się z takim zwyczajem we Wrocławiu. Tutaj wszyscy są zbyt zagonieni aby mieć czas na takie zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AsiaQ a co powiecie o psach na parapetach? IP: 195.205.228.* 20 lat temu ja często widuję psiaki w oknach-niektóre wsparte dumnie na poduszkach-różnej maści i wielkości,siedzą i obserwują: ludzi, tramwaje i ...inne psiaki :) kolorowy świat na www.asiaq.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: a co powiecie o psach na parapetach? IP: *.futuro.pl 20 lat temu W przypadku piesków, to moze jest tak że patrza i wyczekują na właścicieli? Tęsknią? Jednak nie kazdy piesek siedzi w oknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: a co powiecie o psach na parapetach? IP: *.zaodrze.punkt.pl 20 lat temu To akurat jestem w stanie zrozumieć, bo taki pies domowy ma naprawdę mało rozrywek: wyjście na dwór jest uzależnione od woli właściciela, nie umie czytać ani pisać i jest bardzo mało skomplikowanym stworzeniem. Ale żeby ludzie staczali się do pozycji psa? Niepojęte:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kim surrealistyczne doswiadczenie IP: *.range81-151.btcentralplus.com 20 lat temu kiedys jak szlam na cmentarz na grob rodzicow zaczepila mnie taka pani w oknie parterowego domku. Nucila melodie piosenki: za dzien za rok za chwile razem nie bedzie nas... Potem opowiedziala mi jak stracila meza syna i synowa. Kilkakrotnie mowila mi to samo, widac bylo, ze nie do konca ma kontakt z rzeczywstoscia, rozumialam ja, ja tez stralilam bliskich zdecydowanie za wczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc ale sie wzruszylem IP: *.stat.centurytel.net 20 lat temu Mam polubic wscibsbich ludzi nie majacych zadnych zainteresowac oprocz gapienia sie na innych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: ale sie wzruszylem IP: *.stat.centurytel.net 20 lat temu Niechec do bycia obserwowanym przez sasiadow wplynela na moja decyzje o kupnie domu zamiast mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
chmarax Re: ale sie wzruszylem 20 lat temu masz polubic fakt, ze ktos sie jeszcze Toba interesuje na tym swiecie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aki Przerażające... IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 20 lat temu Przerażający są Ci wszyscy ludzie, którzy wgapiają się w ciebie gdy tylko pojawisz się na chodniku. Oceniający, odnotowujący, plotkujący... Ja cenię sobie moją prywatność i błogosławieństwem są okiennice i zasłony, które zamykam/zaciągam gdy tylko zapada zmrok. Do głowy by mi nie przyszło sępienie w oknie, gapienie się, obserwowanie... Może jeszcze zainstalujmy podsłuchy czy kamery u sąsiada? Odpowiedz Link Zgłoś