Dodaj do ulubionych

Zagadka i Honor Ślązaka

16.10.12, 18:59
KWESTIA HONORU

Po wojnie osoby o niemiecko brzmiących nazwiskach nie miały łatwego życia w ??????? .O ile tato Chrisa – jako oficer ??????? – żył stosunkowo spokojnie,poświęcając się pracy dziennikarza,o tyle jego krewni nieraz słyszeli pod swym adresem złośliwe komentarze.Sam Chris,który w momencie zakończenia wojny miał 10 lat,nierzadko w szkole był poszturchiwany i wyzywany od „gebelsów”.
- Przeżyłem to na własnej skórze,jako chłopak z tego powodu cierpiałem – mówi Chris.
- Więc nie dziwi mnie decyzja rodziców,że postanowili wyjechać na inny kontynent.
Krewni Chrisa byli bardzo dumnymi osobami.
- Mama pochodziła z rodu wikingów,jeden z jej wielu braci służył na okręcie,który został storpedowany podczas wojny,wówczas brat - jako rozbitek – spędził kilka tygodni w szalupie i na samotnej wyspie.Po tych przeżyciach postradał zmysły – wspomina Kanadyjczyk.
- Mój tata,jak już mówiłem,wrócił z wojny schorowany,pokiereszowany psychicznie.Moi rodzice,ale i krewni,nie mieli więc ochoty znosić dodatkowych upokorzeń.
Uznali,że będzie nam lepiej w Kanadzie.


- ów Kanadyjski Ślązak ówczesny chłopak mieskający w ??????,którego ojciec służył w ???????
dziś szuka swych śląskich korzeni i przodków także na cmentarzach śląskich.
Kto zgadnie gdzie mieszkał ten śląski chłopak i gdzie służył jego ojciec.


p.s.
wyzywany od „gebelsów” - co wam to przypomina i dlaczego tak było ?
Obserwuj wątek
    • Gość: erka_4 Re: Zagadka i Honor Polaka ...rozwiązana, co nie? IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 21:10
      już zlituj się nad tym biednym.... urb_ankiem lubo ...tow.Wiśkiem
      www.youtube.com/watch?v=6z4TSsLu1yk...........................................

      p.s.
      wyzywany od „gebelsów” - co wam to przypomina i dlaczego ta
      > k było ?
      • erka-4 Re: Zagadka i Honor Polaka ...rozwiązana, co nie? 17.10.12, 07:09
        "Wiesiek" nie ma nic wspólnego z pytaniem.
        No ale,że był prorokiem to nie ulega wątpliwości.
        W Układzie Warszawskim byliśmy drugimi po Związku Sowieckim mocarstwem,który z Polską się liczył,i nawet miał bezpośrednie telefoniczne z Warszawą połączenie,a kim dziś jest Polska w Układzie NATO-wskim,skoro szef tej organizacji nie wie co to są czy raczej były "polskie"obozy koncentracyjne.
    • lopi123 Re: Zagadka i Honor Ślązaka 16.10.12, 21:53


      > wyzywany od „gebelsów” - co wam to przypomina i dlaczego ta
      > k było ?

      Polacy nie rozumieli Ślaska, pozostało im to zresztą do dzisiaj. W Poolsce nikt sie Ślaskiem nie interesuje, chyba, że przy okazji wypowiedzi prezesa.
      • erka-4 Re: Zagadka i Honor Ślązaka 17.10.12, 06:54
        lopi123 napisał:

        >
        >
        > > wyzywany od „gebelsów” - co wam to przypomina i dlacz
        > ego ta
        > > k było ?
        >
        > Polacy nie rozumieli Ślaska, pozostało im to zresztą do dzisiaj. W Poolsce nikt
        > sie Ślaskiem nie interesuje, chyba, że przy okazji wypowiedzi prezesa.

        ...jesteś w błędzie,ja się interesuję bardzo,i spytam jedynie czemu na myśl ci przyszli Polacy w tej gebelsowskiej kwestii,skoro ten chłopak śląski,o którym wspomniałem nigdy w swym życiu dotychczasowym na Śląsku nie mieszkał ani się tu nie urodził.
        On dziś jedynie,już jako Kanadyjczyk,odwiedził Opolsczyznę w poszukiwaniu swoich śląskich korzeni.
        Przeczytaj pytanie ze zrozumieniem i odrzuć uprzedzenia względem Polaków.
        • lopi123 Re: Zagadka i Honor Ślązaka 17.10.12, 09:10
          Ty się interesujesz, bo tu żyjesz, reszty Śląsk nie interesuje. Zresztą dlaczego ma interesować. Czy ty znasz problemy Podlasia czy Lubelszczyzny? Nie sądzę.
          Faktem jest, że w każdym kraju doświadczonym przez Niemców, ktoś mający niemiecki nazwisko mógł być wyzywany. A wspomniałem o Polsce, bo to znam, nie są to uprzedzenia względem Polaków. Ślązacy czują się lekceważeni odkąd wrócili do Polski, nawiedzeni kolonizatorzy uczynili wiele złego w relacjach polsko-śląskich. I źli ludzie z obu stron to wykorzystują.
          A co do tego chłopaka to stawiam na Holandię.
          • Gość: jokel Re: Zagadka i Honor Ślązaka IP: *.plastcom.pl 17.10.12, 09:16
            Na, gorole, wysilcie ta jedyno, niyprzepito szaro komórka, to zagadka dlo wos
            • pit-zeolit Re: Zagadka i Honor Ślązaka 17.10.12, 16:14
              Gość portalu: jokel napisał(a):

              > Na, gorole, wysilcie ta jedyno, niyprzepito szaro komórka, to zagadka dlo wos


              ty szlyzjerze jak i twoi ziomale, nie macie nawet tej jednej "niyprzepitej szarej komórki"
              A teroski posuchej se waschego synka ze Dojczpiekar we gryfnym konsku uo uozartym szlyzjerze.

              www.youtube.com/watch?v=jc2b-WrONhI&feature=relmfu
              Parski
          • erka-4 Re: Zagadka i Honor Ślązaka 18.10.12, 07:59
            lopi123 napisał:

            A co do tego chłopaka to stawiam na Holandię.


            ...no cóż pudło.ale za którymś razem może trafisz.

            Karol Treffon mieszka w Pawłowiczkach,jest z wykształcenia lekarzem weterynarii, z zmiłowania zaś - historykiem.
            - Obie pasje odziedziczyłem po rodzicach - usmiecha się.
            Pewnego dnia przeczytałem w nto informację o tym,że Kanadyjczyk o nazwisku Weicht chce odnależć swe korzenie na Ślasku.Zaintrygowało mnię to,bo interesuję się historią Pawłowiczek i podane w artykule nazwiska kojarzyłem.Ale pojechałem do pracy w teren.Jakiś czas póżniej dostałem telefon od mamy,że Kanadyjczyk z gazety jest w naszym domu...


            Bracia morawscy na ziemiach polskich.Na ziemiach polskich herrnhuci pojawili się na początku XIX wieku. Ich nieliczne autonomiczne gminy z czasem zanikły jednak i zostały włączone do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.

            pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_morawscy

            "Najbardziej żywotną i najlepiej rozwiniętą wspólnotą herrnhucką na obecnych ziemiach polskich była śląska gmina wyznaniowa braci morawskich we wsi Pawłowiczki. Powstała ona wraz z założeniem przysiółka Gnadenfeld w 1779 roku. Przetrwała do 1945 roku. Ostatni członkowie wspólnoty wyemigrowali po II wojnie światowej do Herrnhut oraz do Czechosłowacji". - tu Chris poszukuje swoich korzeni.

            pl.wikipedia.org/wiki/Paw%C5%82owiczki
    • Gość: Gaon Re: Zagadka i Honor Ślązaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 22:14
      I nikt im nie zmienil niemieckich nazwisk ani imion:-)



      "Po wojnie osoby o niemiecko brzmiących nazwiskach nie miały łatwego życia "



      Wilibald Emanuel Winkler (ur. 25 grudnia 1933 w Zabrzu, zm. 31 października 2010) – polski naukowiec, były rektor Politechniki Śląskiej, wiceminister edukacji i wojewoda śląski.

      Był rodowitym Ślązakiem. Przez 15 lat pracował zawodowo w przemyśle energetycznym. Ukończył w 1966 studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Śląskiej, po których podjął pracę na tej uczelni. W 1969 obronił doktorat, w 1973 habilitację. Tytuł profesorski uzyskał w 1981.

      pl.wikipedia.org/wiki/Wilibald_Winkler

      en.wikipedia.org/wiki/Krystian_Zimerman#Biography
      Krystian Zimerman (born December 5, 1956) is a Polish classical pianist who has been hailed as one of the finest living pianists
      pl.wikipedia.org/wiki/Helmut_Krieger
      Helmut Krieger (ur. 17 lipca 1958 w Sławięcicach) – polski lekkoatleta - kulomiot

      Dietmar Brehmer – niemiecki działacz regionalny i charytatywny związany z Górnym Śląskiem, wieloletni przewodniczący Niemieckiej Wspólnoty Roboczej "Pojednanie i Przyszłość".

      pl.wikipedia.org/wiki/Dietmar_Brehmer

      Roman Henryk Kurzbauer (ur. 25 września 1941 w Warszawie) – polski polityk mniejszości niemieckiej, lekarz, nauczyciel akademicki, poseł na Sejm II kadencji.

      Ukończył w 1964 studia na Wydziale Lekarskim Śląskiej Akademii Medycznej. Uzyskał stopień naukowy doktora z zakresu chirurgii plastycznej, habilitował się w zakresie chirurgii ogólnej. Zajmuje stanowisko profesora nadzwyczajnego w Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Wykłada w PMWSZ w Opolu i PWSZ w Raciborzu. Był ordynatorem oddziału chirurgii Szpitala Rejonowego w Raciborzu.

      Od 1993 do 1997 sprawował mandat posła na Sejm II kadencji z ramienia Mniejszości Niemieckiej z okręgu Gliwice
      pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kurzbauer
      Manfred Gorywoda (ur. 31 sierpnia 1942 w Łanach koło Koźla, województwo opolskie) – działacz państwowy w okresie PRL, wicepremier, poseł IX kadencji, ekonomista.

      Urodził się w rodzinie chłopskiej. W 1965 ukończył Szkołę Główną Planowania i Statystyki w Warszawie; w 1975 obronił doktorat nauk ekonomicznych. Od 1962 był członkiem PZPR (do rozwiązania partii), zajmował wiele stanowisk w kierownictwie. Od lutego 1980 do lipca 1981 był zastępcą członka Komitetu Centralnego, od lipca 1982 członkiem KC, od grudnia 1987 do lipca 1989 zastępcą członka Biura Politycznego KC, od lipca 1989 członkiem Biura Politycznego, od lipca 1982 do lutego 1984 sekretarzem KC.

      pl.wikipedia.org/wiki/Manfred_Gorywoda





      • Gość: Gaon Re: Zagadka i Honor Ślązaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 22:16
        Szlysjerstfo durch robi larmo, ze za komuny to bajtlom nie mogli dawac niemieckich imion a nazwiska im pozmieniali ze Schmidtow na Kowolow:-)
        • pit-zeolit Re: Zagadka i Honor Ślązaka 17.10.12, 22:26
          Expremierowi Millerowi z Litzmanstadt gorolle tysch za młodu niy zmienili nazwiska.

          PARSK
          • Gość: Zbigniew Messner Re: Zagadka i Honor Ślązaka IP: *.play-internet.pl 17.10.12, 23:13
            A w Poznaniu czy Bydgoszczy jakies 20-30% ludnosci ma nazwiska germanskiego pochodzenia:-)
          • lopi123 Re: Zagadka i Honor Ślązaka 18.10.12, 08:41
            Ja, ale nojlepi płakać, że gorole som złe i wredne a te Ślonzoki to prawie świete
            • Gość: Gaon Abo tyn breslauer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 12:16
              Lothar Herbst urodził się w niemieckiej rodzinie 27 lipca 1940 roku. Jego ojciec, jako żołnierz wermachtu, zginął na froncie w Rosji. W ostatnich miesiącach wojny wraz z matką ewakuowany do Wałbrzycha, Lothar Herbst mieszkał w tym mieście do 1962 roku. Tam wraz z matką dokonał zasadniczego wyboru, który określił całe Jego życie – wybrał Polskę jako swoją drugą ojczyznę. Wałbrzych w latach 40. był miastem polsko-żydowsko-niemieckim. – Gdy wracając ze szkoły przechodziłem przez ulicę zamieszkaną przez Niemców, to od swoich rówieśników dostawałem w gębę za mówienie po polsku. Na „polskiej” ulicy obrywałem za to, że jestem Niemcem – opowiadał o tych czasach z właściwym sobie poczuciem dystansu i humoru.

              W latach 1962 – 1967 Lothar Herbst studiował filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim. Po jej ukończeniu został asystentem, a następnie adiunktem na polonistyce. W 1975 roku obronił pracę doktorską. W pracy naukowej zajmował się współczesną literaturą polską. Jako poeta debiutował w 1971 roku tomem „Pejzaże”. W jego biografii przełomem były wydarzenia Marca ’68, które miały burzliwy przebieg na wrocławskich uczelniach.

              Do 1976 roku redagował dodatki literackie w krakowskim „Studencie”, wrocławskich „Konfrontacjach” i warszawskim „Nowym Medyku”. Należąc do pokolenia Nowej Fali, po 1976 roku czynnie zaangażował się w działalność opozycji demokratycznej. Publikował w drugim obiegu, gdzie ukazywały się kolejne tomy Jego wierszy, m.in. „Listy w sprawie wiary i nadziei” (1979). Redagował poetycką serię „Biblioteka Agory”.

              Gdy powstała „Solidarność”, Lothar Herbst został redaktorem tygodnika „Solidarność Dolnośląska” wydawanego przez Zarząd Regionu NSZZ „S” Dolny Śląsk. Internowany w stanie wojennym, po zwolnieniu z obozu uczestniczył w podziemnym życiu kulturalnym na Dolnym Śląsku, redagując od 1983 roku niezależny kwartalnik literacki „Obecność”.

              Aresztowany jesienią 1985 roku, po trzech miesiącach został zwolniony z więzienia na skutek poważnej choroby oczu. Po serii protestów polskich pisarzy i polityków niemieckich otrzymał zgodę na wyjazd do Niemiec na leczenie, gdzie kontynuował działalność na rzecz „Solidarności”.

              1 lutego 1989 roku za działalność niepodległościową otrzymał od Kazimierza Sabbata, prezydenta RP na uchodźstwie, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. W czasie obrad Okrągłego Stołu wrócił do Polski i został członkiem wrocławskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Podczas kampanii wyborczych w 1989 i 1990 roku redagował wydawane przez KO: „Gazetę Wyborczą” i „Gazetę Obywatelską”. 15 marca 1990 roku został redaktorem naczelnym, a trzy lata później prezesem zarządu regionalnej rozgłośni Polskiego Radia we Wrocławiu, która stała się pod Jego kierownictwem jedną z najlepszych rozgłośni regionalnych w kraju.

              W 1997 roku otrzymał Śląską Nagrodę Kulturalną Rządu Dolnej Saksonii. Wielokrotnie pytany w ostatnich latach, czy czuje się bardziej Polakiem czy Niemcem, odpowiadał niezmiennie: „Po pierwsze nazywam się Lothar Herbst i jestem Ślązakiem. Wzrastałem jako Polak i w tym sensie jestem polskim patriotą – w więzieniu siedziałem nie za Niemcy, tylko za wolną Polskę. Oczywiście, zachowałem w sercu język mej matki i nie chcę, by ktoś mi tego zabraniał lub się do tego wtrącał”.

              pl.wikipedia.org/wiki/Lothar_Herbst
              • erka-4 podpowiedż... 21.10.12, 08:19
                - Mama pochodziła z rodu wikingów,jeden z jej wielu braci służył na okręcie,który został storpedowany podczas wojny,wówczas brat - jako rozbitek – spędził kilka tygodni w szalupie i na samotnej wyspie.Po tych przeżyciach postradał zmysły – wspomina Kanadyjczyk.

                ...w powyższym zdaniu jest podpowiedż,gdzie mógł mieszkać tenże śląski chłopak z Kanady,wyzywany w szkole po wojnie od niemieckich gebelsów ,a dziś poszukujący swych śląskich korzeni na terenie Opolsczyzny.

                p.s.
                to coś zacytował na temat Herbsta Lothara jest dowodem na to,że w Polsce powojennej i obecnie także może żyć i się rozwijać HONOROWY Ślązak,życiorys ma podobny do wielu HONOROWYCH Polaków.
                • Gość: haha Re: podpowiedż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.12, 11:19
                  No po to, ze szlysjertstwo tutaj ciagle placze, ze nosza takie imiona jak Stasiek czy Marian i nazwiska Kowalski lub Nowak, bo to zle Gorole po wojnie im pozmienialy. Niemieckiego nie znaja, bo Gorole nie pozwalaly im w tym jezyku mowic. A jak poszukac to okazuje sie, ze wielu osob nawet w czasach komuny nosilo niemieckie imiona i nazwska, nie ukrywali, ze znaja niemiecki i nikt specjalnie ich z tego powodu nie przesladowal.
                  Dla mnie to naprawde zagadka, jak to mozliwe, ze ktos urodzony w latach 20 czy 30 tych XX wieku w Gleiwitz czy Oppeln nie zna obecnie w ogole niemieckiego, mimo ze zaliczyl conajmniej kilka klas niemieckiej szkoly. Gorole im tego zabranialy? Pilnowaly w domu, zeby nie mowili po niemiecku? Oni po prostu nigdy tego jezyku nie znali, bo w domu i z kolegami rozmawiali po polsku. A ta zmiana nazwisk na polskie to najczesciej ograniczalo sie do powrotu do polskiej pisowni nazwiska, bo z Saiontza zapisywano jako Zająca, Kowaltschyka na Kawalczyka, Matcheje na Mateje. Kazimierz Kuc spokojnie za komuny mogl sadownie sobie zmienic nazwisko na Kutz i nikt z tego powodu go nie zlinczowal. Pochodzacy z Bytomia pilkarz Horst Lothar Mahseli, ktoremu zaraz po wojnie zmieniono nazwisko na Maseli, zaraz po dojsciu do wladzy Gomolki, czyli w 1956 roku, moglo powrocic do nazwiska Mahseli



                  www.legia.net/historia/index.php?s=zawodnik&id=210


                  Horst Mahseli (obrońca)

                  Data urodzenia 1934-06-20 - Bytom
                  Data śmierci 2000-01-06
                  Narodowość Polska
                  Wzrost i waga 177 cm / 74 kg
                  Lata gry w Legii 1955-1969
                  • Gość: haha Re: podpowiedż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.12, 11:26
                    "zaraz po dojsciu do wladzy Gomolki"

                    Oczywiscei Gomulki!

                    Mam nadzieje, ze towarzysz Wieslaw wybaczy mi ten blad:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka