Dodaj do ulubionych

Fatum o Prusach

01.06.17, 11:17
W Królestwie Polskim i w Galicji około 1870 r. analfabeci stanowili około 80% ogółu ludności, a w zaborze pruskim już tylko 30%.

W 1914 na ziemiach polskich było: 57% analfabetów w zaborze rosyjskim, 40% w Galicji i 5% w zaborze pruskim.


forum.gazeta.pl/forum/w,34281,164041339,164041339,Stond_nasz_iksis_erka_pochodzi_.html
Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska 56 dzieci w klasie - wysoki poziom nauki 01.06.17, 11:18
      fatum wrzucając do wyszkiwarki

      schulwesen preussen pommern klassenstärke


      www.google.de/?gws_rd=ssl#q=schulwesen+preussen+pommern+klassenst%C3%A4rke&spf=1496304782096
      dostaje się jako pierwszy wynik:

      www.bochum.de/C125708500379A31/Print/W27DBBBA380BOLDDE
      klasy liczyły średnio po roku 1900 po 50 i więcej uczniów w Zagłębiu Ruhry :

      (…) 56,6 evangelischen und 52,4 katholischen Kindern (…)

      Na wsi było nieco inaczej.
      Jeden nauczyciel dla wszystkich dzieci w wieku od 6 do 14 lat.
      • petronella.kozlowska praca dzieci 01.06.17, 11:20
        W 1853 roku wprowadzono w Prusach zakaz pracy dla dzieci poniżej 12 lat.
        W 1891 roku wprowadzono w Prusach zakaz pracy dla dzieci poniżej 13 lat.

        W Prusach był obowiązek szkolny do 14 roku życia.
        Coś się nie zgadza.

        de.wikipedia.org/wiki/Kinderarbeit#Geschichte_der_Kinderarbeit_in_Deutschland

        • petronella.kozlowska klasy w Prusach 01.06.17, 11:26
          Oczywiście dane co do 56 dzieci w klasie odnoszą się już do początków XX wieku. W latach poprzednich było nieco inaczej, tzn. nieco gorzej, tzn. klasy liczyły po 80 i 90 dzieci.

          Ostatni szpalta po prawej stronie to jest średnia liczba uczniów w klasie w Prusach.

          de.wikibooks.org/wiki/Klassengr%C3%B6%C3%9Fe_%E2%80%93_gestern_und_heute/_19._Jh.:_Die_Statistik_c)

          • petronella.kozlowska Re: klasy w Prusach 01.06.17, 11:28
            Ten opisywany w artykule nauczyciel urodzony w 1887 roku, skończył szkołę w 1901 roku, potem uczęszał do Präparandie-Schule (1901-1904) i potem do seminarum nauczycielskiego. W 1907 roku został nauczycielem.
            BEZ MATURY.

            de.wikipedia.org/wiki/Pr%C3%A4parandenanstalt

            Na wsi wykorzystywano uczniów Präparandie-Schule jako nauczycieli i tak 16-letni chłopiec zostawał nauczycielem pomocniczym i miał po opieką np. 90 uczniów w wieku od 6 do 14 lat.
            • firiduri2 Re: klasy w Prusach 01.06.17, 14:55
              Ta dyskusja posranych histerykof z gliwitzkiego forum zaczyna się od interpretacji zdjęć pochodzących z przed 1920 roku z miejscowości Rohatyn, obwód iwanofrankowski na Ukrainie (obecnie 7 983 mieszk.) oraz z maleńkiej wioski Kuniuszki Nanowskie liczącej do dzisiaj 217 mieszkańców. Przebiega w duchu udowadniania wyższości rasy aryjskiej. Matoł ziranek próbuje nawet wspomniane obrazki przypisać do czasów Korfantego, czyli Powstań Śląskich:

              "(...) To od nich mieli Ślonzoki ta krowa dostać?"

              Osobiście wydaje mi się ciekawe to co pisze papllezd i ten psceli fa-tuman. Może należałoby wyjaśnić ten fenomen na skale światową. Jak to się stało, że pruskie wysiłki oświatowe, no i te z PRL, w którym z analfabetyzmem walczono nawet w wojsku, ominęły puste pały z glifitzkiego forum? Nauka stuleci spłynęła po nich jak woda po kaczce. Tym bardziej w dzisiejszych czasach budzi zdumienie, że jeszcze zostało kilkoro osobników w stanie rodzimego głuptactwa. Może należałoby ich jakoś zachować dla potomnych jako eksponaty? Taka dolinka autonomii tuż obok dolinki dinozaurów w chorzowskim ZOO.
              Dodajmy, że taki ziranek był w wojsku, musiał przejść szkołę pisania - przynajmniej donosów, no i składał przysięgę, że będzie bronił zdobyczy socjalizmu i samego Związku Radzieckiego. Ciekawe co mu za to obiecali? Krowę czy kanarka?
              • petronella.kozlowska tekst jest lepszy od fotek 02.06.17, 12:20
                fotki z Niemiec

                www.unser-vilstal.de/index.php?cat=59&subcat=89

                Schlesien opuściło w okresie industrializacji (!) 1870 do roku 1907 730 tys. osób z powodu biedy, w okresie 1840-1939 ponad milion osób.

                W 1907 roku 12% robotników w Westfalii, 18% w Berlinie i 27% w Saksonii pochodziło ze Schlesien.

                Dochód roczny wynosił w Schlesien 82% średniej w Rzeszy, w Saksonii 120%.

                Bardzo dziwne jest to, że na forum Glewitz zajmują się Ukrainą, Rosją, USA itd. ale nie emigracją z powodu biedy ze Schlesien.
            • petronella.kozlowska szkoły w Prusach 02.06.17, 12:23
              W Prusach wprowadzono obowiązek szkolny w 1717 roku.

              pl.wikipedia.org/wiki/Obowi%C4%85zek_szkolny
              Powiat Tost w 1828 roku 45.966 mieszkańców, miasto Gleiwitz 5.175 mieszkańców.

              Tylko w Gleiwitz były dwie szkoły elementarne i gimnazjum.
              Liczba uczniów i nauczycieli nie jest znana.

              Coś się nie zgadza.

              www.digitale-bibliothek-mv.de/viewer/image/PPN830005161/210/
              • firiduri2 Re: szkoły w Prusach 03.06.17, 07:12
                Obowiązek szkolny w Prusach wprowadzono w 1717 roku, lecz jak to zauważył autor artykułu w Wikipedii:

                "Sama jakość nauczania w podstawowych szkołach pruskich nie była najwyższa, ponieważ nauczycielami byli częstokroć zwykli weterani wojenni, a program składał się z nauki rachunków, pisania i czytania, z odrobiną historii (...)"

                A jakie nawyki mógł wpoić weteran wojenny, jakiś kapral, któremu szrapnel uszkodził jaja?

                Przenosząc się w późniejsze czasy, w których żyli dziadkowie zirankow, papllezdow, socerow, należy zauważyć, że pęd do nauki nie miał wielkiego wzięcia wśród plebejskiej ludności. Rodziny patrzały, aby młodego synka jak najszybciej wypchnąć do roboty, najlepiej na grubie. Tam też awans miał ograniczony z powodu braku wykształcenia. Zasadniczy problem Polski po objęciu Górnego Śląska polegał na tym, że wśród miejscowej ludności nie było ludzi mogących wykonywać zawód lekarza albo i zwykłego urzędnika. Możemy się tu powołać na zeznania samego ziranka, który wychowany już w gierkowskich czasach, zbierał butelki i złom. Na pewno zarobionych pieniędzy nie przeznaczał na kajety i czesne. No i na pewno swoich gustów nie kształtowali w muzeach i w salach koncertowych, o czym świadczą ich dzisiejsze upodobania. W jaki zachwyt popadło całe towarzystwo kiedy bzik socer wpuścił im trochę linków do Volksmusik. Matołek ziranko od razu uronił łzy:

                "Piykne, niyzapomniane lata 80-te. Czowiek bou richtig spragniony niymieckij muzyki a tu take uczty...
                Przedtym byłech poł roku w Austrii. Tam, w Zeltach przi piwie my sie huśtali niyroz prawie cołki dziyń przi jejich Volksmusik"


                No a fa-tumana w zachwycie i z wdzięcznością:

                "Dziękuję. Naprawdę sympatyczne. Zamiast, jak na innych forach wzajemne opluwanie, tutaj mamy od dyskusji po rozrywkę."

                Pamiętam jak przed laty rozkręcił ich podstarzały pieśniarz Heina, farbowany na blondyna i wystrojony jak diabeł na dożynki. Całe tłumy ziranków dostawały orgazmu na koncertach. Wyraźnie pozostały w nich plebejskie nawyki hodowców kóz i kanarków (nie dziwne, że hodowca pszcółek też się odnajduje w tym towarzystwie).

                Na koniec, skoro są tak spragnieni "kultury", to mam coś dla nich. Niech się trochę pohuśtają.

                Tu se kuknij ziranek i fa-tumanek
                • petronella.kozlowska szkoły w Prusach 03.06.17, 12:15
                  Pruski obowiązek szkolny był niewiele wartym świstkiem papieru, ale za to pruskim świstkiem papieru. I dlatego ważnym świstkiem papieru.


                  Lewicowa wikipedia zachwyca się militaryzmem pruskim:

                  pl.wikipedia.org/wiki/Obowi%C4%85zek_szkolny
                  W roku 1717 król Prus Fryderyk Wilhelm I Hohenzollern wydał nakaz by wszystkie dzieci w całym kraju uczęszczały do szkół podstawowych.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Obowi%C4%85zek_szkolny#/media/File:1717_Verordnung_zur_Einf%C3%BChrung_der_Allgemeinen_Schulpflicht_in_Preu%C3%9Fen.jpeg

                  Fryderyk Wilhelm nigdy nie wydał takiego nakazu. Z załączonego tekstu wynika, że rodzice mogą wysyłać dzieci do szkół jeżeli takowe istnieją (szpalta lewa ostanie zdanie i szpalta prawa pierwsze zdanie w pierwszym akpicie).
                  Oczywiście szkoły były płatne to też pisze w edykcie. No i dzieci były zwolnione od obowiązku szkolnego latem.

                  W tym tekście jest dużo pruskiego kłapania ryjem.

                  Obowiązek szkolny w Prusach wprowadzono w 1717 roku, a „nauczycielami byli częstokroć zwykli weterani wojenni”.

                  Chodzi oczywiście weteranów z wojen napoleońskich do 1815 roku (!) umiejących czytać i pisać.

                  Król pruski nie wpłacał rent rannym oficerom, tylko ci zostawali na koszt powiatów nauczycielami. Ciekawy model finansowania rent inwalidzkich.


                  Na podstawie danych statystycznych z powiatu Tost z roku 1828 widać, że tam nie było weteranów wojennych. W Gleiwitz były dwie szkoły elementarne katolicka i symultaniczna oraz gimnazjum.

                  Na tyle pozwalały finanse miasta.
                  Wychodzę z założenia, że w wieku szkolnym, tzn. w wieku 5-9 lat (!), wówczas w roku 1828 było powiedzmy 10% mieszkańców (mogę się mylić).

                  Powiat 45.966 mieszkańców.
                  Gleiwitz 5.175 mieszkańców.

                  W wieku szkolnym było zatem w Gleiwitz około 500 dzieci.
                  Nie wiemy ilu było nauczycieli w tych szkołach i ile dzieci rzeczywiście uczęszczało regularnie do szkoły.

                  W tym okresie było nieraz tak, że nauczczycielem był ksiądz lub pastor.

                  Jak to nauczanie wygądało?
                  • petronella.kozlowska Re: szkoły w Prusach 17.06.17, 15:10
                    books.google.de/books?id=8oFHAQAAMAAJ&pg=PA27&dq=kreis+tost+einwohner&hl=de&sa=X&ved=0ahUKEwjchYv_3-zTAhVCMhoKHTozBqM4ChDoAQgrMAI#v=snippet&q=gleiwitz&f=false

                    z 3,35 mln dzieci w Prusach w roku 1852 do szkół nie uczęszczało 606 tys. dzieci


                    • petronella.kozlowska bieda w rejencji opolskiej 17.06.17, 15:11
                      strona 210

                      jedna z najgorszych rejencji w Prusach to Oppeln

                      na jednego nauczyciela przypadało 110 dzieci!!!

                      W innych rejencjach np. 50-60.

                      W Prusach robiło się dużo na pokaz.


                      books.google.de/books?id=8oFHAQAAMAAJ&pg=PA27&dq=kreis+tost+einwohner&hl=de&sa=X&ved=0ahUKEwjchYv_3-zTAhVCMhoKHTozBqM4ChDoAQgrMAI#v=snippet&q=schule&f=false

                      Mieszkańcy powiatu Tost w 1852 roku to analfabeci-pasterze.

                      • firiduri2 Re: bieda w rejencji opolskiej 17.06.17, 17:08
                        Przodkowie zajeranka w ogóle szkoły mieli w pogardzie. Na szopienickich Borkach na pierwszym miejscu były kozy, króliki i umiejętność kłusowania na szczygły, którymi handlowali pokątnie. To się kumulowało w następnych pokoleniach. Papllezd do Niemiec wyjechał, ale nawet niemieckiego nie chciał się uczyć, tylko bazował na tym, co tam kiedyś nauczył się od matki, prostej wyrobnicy w gospodarstwie. Przyuczył się trochę do zawodu "na fabryce", a przy chudych latach redukuje się przede wszystkim robotników z niskimi kwalifikacjami. Tak też siedzi na emeryturze i pierdoły pociska. Inżynierowie pracują dalej.
                        • petronella.kozlowska pastuch ballest 18.06.17, 11:07
                          Edukacja nie jest silną stroną tych ballestów i innych Gleiwitzerów.
                          Tradycje wędrowngeo pasterstwa podtrzymali do dzisiaj, bo wędrowali jak cirano najpierw do Austrii, potem do Niemiec, tak jak pradziadkowie wądrowali z kozami i owcami po sawannie w powiecie Tost (leksykon pruski podaje, że gleby są tam słabe i nie nadają się na uprawę zbóż).


                          Pastuch ballest nawet ma psa z tych ras drobnych trzymanych w lepiankach do polowania na myszy i szczury. A roślinność w jego podfrankfurckiej willi wskazuje na przywiązanie do podgliwickich stepów.


                          Uzurpacja tytułu księżęcego przez ballesta, który sam napisał, że pochodzi z bocznej linii czeskich Przemyślidów, świadczy o tym, że pan ballest ma liczne kompleksy niższości z powodu swojego pochodzenia i że jego rodzina klepała po prostu biedę.


                          • firiduri2 Re: pastuch ballest 18.06.17, 23:19
                            Pamiętam jak niejaki bercik zepsuł im tą legendę o hrabiowskim pochodzeniu. Przypuszczalnie powodowany zwykłą tępotą zamieścił wpis: "PRZECA MY ZWYKŁE ROBOLE".
                            • petronella.kozlowska Najlepsza oświata na świecie 22.09.17, 09:22
                              Od 14 roku życia uczniem proseminarium przygotowującego na zawód nauczyciela w Saksonii był Karl May, dzisiaj znany całemu światu jako autor Winnetou.

                              W wieku 18 lat wyleciał w styczniu 1860 z seminarium za kradzież 6 świec. Chłopcy siedzieli w ciemnych pokojach i ich po prostu nie było stać na kupno świec. Chłopcy musieli się przecież też uczyć, czytać, w końcu mieli zostać nauczycielami, a władze nie przeznaczały pieniędzy na kupno świec.

                              Tak wyglądała najlepsza oświata na świecie.

                              de.wikipedia.org/wiki/Karl_May#Kriminalit.C3.A4t
                              • petronella.kozlowska Re: Najlepsza oświata na świecie 24.09.17, 09:31
                                W internacie w seminarium nauczycielskim w Plauen mieszkało, spało i uczyło się 92 seminarzystów w trzech pokojach (3)!, między innym Karl May.

                                Nic dziwnego, że dochodziło w tej sytuacji do grupowych zbliżeń cielesnych pomiędzy chłopcami.

                                www.karl-may-gesellschaft.de/kmg/seklit/JbKMG/1998/84.htm

                                Die Anstalt hat gegenwärtig 92 Zöglinge, welchen zur Hauptsache 3 Zimmer als Wohn-, Arbeits- und Unterrichtszimmer zugleich angewiesen sind.
                                • firiduri2 Re: Najlepsza oświata na świecie 28.09.17, 14:20
                                  fatuman leczy swoje kompleksy edukacyjne, bo miał do szkoły pod górkę. Bardzo chce błysnąć erudycją i bierze się za tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. Wychodzi z tego najzwyklejsza pospolita pierdoła. He, he, jedyne co mu wychodzi to grupowe zbliżenie cielesne (z chłoptasiami z ggg). Ach, te słodkie tirli-tirli z młotem cyrankiem.
                                  • petronella.kozlowska Re: Najlepsza oświata na świecie 01.10.17, 09:31
                                    Ludzie są do dzisiaj ogłupieni pruską propagandą, szczególnie zaś w Polsce gdzie chętnie porównuje się wszystko do Niemiec.

                                    Dzięki ruchowi oporu z Bawarii, Hesji i innych landów mamy dostąp do prawdziwych informacji obnażających idiotyzm frakcji propruskiej.

                                    Chłopcy z Gleiwitz powinni robić to samo co robią wspólnie chłopcy niemieccy czytej niemiecka elita intelektualna – czytej przyszli nauczyciele.
                                    • petronella.kozlowska Najlepsza oświata na świecie 16.07.22, 09:58
                                      jest na forum Gleiwitz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka