Dodaj do ulubionych

cirano wchodzi do historii, czyli nowa tradycja

30.06.17, 19:25
Pod postem papllezda dotyczącym świętowania festynu historycznego Landshuter Hochzeit z 1475 niejaki ziranko ujawnia swoje marzenia oraz najskrytsze pragnienia - a są co najmniej zaskakująco dziwne, jeżeli weźmiemy pod uwagę dotychczasową działalność ziranko-matołka na gliwickim forum.
Otóż czego by chciał ten "destylat europejskości", zasobny Mniemiec z szopienickim pasterskim rodowodem, a teraz wypasiony golonką i dobrobytem oraz gardzący ubogim "polatztfem"?

1. żenić się (z kontekstu wynika, że z Polką)
2. jeść i pić
3. "sie porzondnie chepnonć do zdrowia"

Mam jednak obawy, czy ten prosty zarys pragnień ziranka będzie do zrealizowania, bo jaka Polka wyjdzie za takiego kręta i matołka? Na jego szczęście teraz w Niemczech może liczyć na tęczową żeniaczkę, a pod ręką ma fatumana. Przebogate wiano czeka i miodek do chepania dla zdrowotności.
Przy okazji może pod Skierniewicami powstanie nowa tradycja podobna do tej Landshuter Hochzeit z 1475r.?
Gorzko... gorzko!!! Całuj zajeranek!

forum.gazeta.pl/forum/w,34281,164240195,164240195,Landshuter_Hochzeit_1475.html
Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska Re: cirano wchodzi do historii, czyli nowa tradyc 01.07.17, 10:57
      Kreaturze zamarzyły się młode lata, tak by mieć młodą panienkę i żreć i pić.
      Z tego wynika, że on nie może już tak pić i żreć jak kiedyś, no latek przybywa na karku.

      No ale teraz w Niemczech wszystko się zmieniło, cirano może pojąć za męża fatuma, a w podskierniewickiej posiadłości wypuści się podczas ceremonii nie białe gołąbki, ale wszystkie osy i trutnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka