adam_bt
11.05.05, 17:00
Witam,
Od dłuższego czasu przeglądam wasze śląskie forum dyskusyjne "Silesiana" oraz
kilka forów miejskich, ale to nie ważne. Interesuje mnie "Silesiana", bo jak
rozumiem jest to forum na tematy ogólnośląskie. Tematyka ta jest mi bliska,
bo choć ze Śląskiem nie jestem związany emocjonalnie, to na temat przemian
gospodarczych i społecznych w waszym regionie pisałem pracę magisterską
(między innymi w tym celu zaglądałem na fora).
Przyznam się, że kiedy zaczynałem pisać, miałem zamiar skupić się głównie na
przemianach gospodarczych z odwołaniem się do planów restrukturyzacyjnych,
społecznych itd. W tym celu śledziłwm między innymi programy śląskich sekcji
partii politycznyh jak i NGOsów. Te materiały miały jednak charakter bardzo
oficjalny - nie ukrywam, że coraz częściej zaglądałem więc na forum, gdzie z
zasady panuje VOX POPULI i tu przeżyłem masły szok: poczułem się jakbym
trafił w oko cyklonu. Jakaś dziwna wojenka na miny gesty. Mam więc pytanie:
- czy takie klimaty (generalnie każd na każdego) to norma w Waszym regionie?
Proszę, nie potraktujcie tego jako złośliwości - zaświadczam, że nie taki
jest mój cel, pytam z ciekawości jako kompletny laik.
Druga rzecz, a raczej obserwacja: zauważyłem, że na forum pojawia się grupka
ludzi lansujących dość oryinalne pomysły, np. autonomia regionu,
decentralizacja powiatów itd. Szczerze mówiąc poglądy te jak na razie wydają
mi sie dość abstrakcyjne i egzotyczne, ale muszę przyznać, że są. Podobnie
rzecz się ma z opisem potencjalnej przyszłości regionu: plany mają
kontestatorzy, zwolennicy status quo nie oferują kompletnie niczego. Powtórzę
raz jeszcze - część pomysłów na jakie tu natrafiłem wydaje mi się dość mało
prawdopodobna do realziacji, ale odpowiedzią na nie z reguły są jakieś dziwne
oskarżenia i obelgi. Powiem szczerze:
- nie widzę rzeczowej dyskusji; zwolennicy jedynej w miarę pełnej
zaprezentowanej tu koncepcji (autonomia-Niemcy?)rozmawiają między sobą, zaś
strona, nazwijmy to pariotyczna uderze w wysokie tony i patetyczne klimaty.
Czy to wynik braku chęci do podjęcia jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji? Z
perspektywy mieszkańca innego regionu trochę śmieszy mnie podkreślanie
polskości jakiegoś terytorium naszej rzeczypospolitej na każdym możliwym
kroku przy braku jakiegokolwiek merytorycznego ustosunkowania się do
argumentów strony przeciwnej.
W tym aspekcie daję 1:0 stronie, nazwijmy to, reformatorkiej.
Będę wdzięczny za sensowne komentarze - jeśli ni odpowiem od razu na jakiś
post to będzie to efekt zwykłego zapracowania.
Pozdrawiam wszystkich uczestników Silesiany i czekam na odpowiedzi.