Dodaj do ulubionych

Granice - Jak są naprawdę traktowane ?.

01.03.06, 11:42
Dla jednych Śląsk kończy się na Brynicy, dla innych np. na Loben, a
dokładniej na starej granicy Preußisch Herby, która przebiegała około 25 km.
od Częstochowy. Nie to jednak jest najważniejsze, lecz to w jaki sposób są
traktowane owe (dawne)granice przez Polaków i Niemców.
Dziś wie prawie każdy jak wygląda granica województwa Śląskiego stworzona
przez rząd Polski, lecz mało kto wie jak jest traktowany Śląsk i jego granice
przez Niemców, a dokładniej przez Federalny Urząd Administracyjny, czyli
przez jak by nie było rząd Niemiecki. Otóż wygląda to w sposób co najmniej
zastanawiający, gdyż według Bundesveraltungsamt, Polska granica kończy się
właśnie na Brynicy. Oczywiście jest to stanowisko nie formalne (czy na
pewno?), ale jakże zastanawiające – jeśli w dokumentach Niemieckich (
np .potwierdzeniu obywatelstwa) wydawanych przez BVA wpisuje się takie dane
iż np. jeden obywatel Niemiec urodził się w Loben/ Polen, a z kolei drugi
(inny) obywatel Niemiecki urodził się w Beuthen O/S ?. Czy nie zastanawia Was
to?. Może warto się zastanowić jak naprawdę jest traktowany Śląsk i dlaczego
ziemie wcielone po 39 przez III Rzeszę to Polska, a ziemie z przed 39
należące do Deutsche Reich to nie Polska tylko Oberschlesien?.

MfG
Hermann
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 11:55
      img206.imageshack.us/img206/1116/schlesienkartedavies3bt.jpg
      Tam widac wszystko.
    • oppelner_os Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 11:56
      Wydaje mi sie, ze nieformalnie BVA uznaje granice z 1914 a formalnie zgodnie z
      GG ta granice z 1937 (bez Ostmark, Czech, Memelland orez terenow wlaczonych
      przez 3 Rzesze po wybuchu wojny we wrzesniu 1939). Poniewaz w dokumentach musi
      wszystko sztymowac, stad urodzonemu w Loben pisza Polen a temu w Gleiwitz pisza
      Oberschlesien. Wg. nowych jakoby przepisow osoby urodzone po wojnie otrzymuja
      (np. wymiana na nowy dokument w Ortsverwaltungen) Niemczech niemiecki Pass czy
      dowod z wpisanym miejscem urodzenia np. Gleiwitz / Polen.
      • herman28 Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 12:16
        Oppelner. Masz na pewno dużo racji, lecz mimo to co piszesz o Passie -
        zastanawiające, jest iż nowo narodzonemu obywatelowi Niemiec np. urodzonemu
        2004 roku w szpitalu w Bytomiu nie zaznacza się w jakim państwie ów obywatel
        się urodził, tym bardziej, że rówieśnik tego obywatela urodzony np. w Lublińcu
        ma wyraźnie podane w jakim państwie przyszedł na świat.
        Moim zdaniem jest to co najmniej ciekawe i zastanawiające, a jednocześnie
        mówiące nam wszystkim jak małą wiedzą dysponujemy w sprawach drażniących -
        takich jak granice.
        • oppelner_os Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 12:24
          Jezeli Niemiec urodzil sie np. w 1968 w Bytomiu i "teraz", nie wczesniej
          beantraguje (w Niemczech) Reisepass lub Personalausweis to otrzyma miejsce
          urodzenia Polen. Tego jestem na 100% sicher. To jest jakies nowe zarzadzenie z
          2004 lub 2005 ministra spraw wewnetrznych. Moja siostra byla wsciekla i odwolala
          sie. Wczesniej miala Oppeln/Oberschlesien. Teraz ma Oppeln/Polen, po wymianie na
          nowy.
          • herman28 Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 12:51
            Oczywiście, nie neguje tego co napisałeś - bo masz rację co do Passu. Uważam
            jednak, że granice, a dokładniej Śląsk zawsze będzie w sercach Niemców- czego
            jest dowodem sytuacja opisywana przeze mnie. To, że do dzis BVA odróżnia
            granicę na Brynicy o czymś świadczy, a i zmieniony przepis wspomniany przez
            Ciebie jakby to potwierdzał, bo jak by nie patrzeć dość długo na zmianę w/w
            przepisu przyszło czekać Polskiemu rządowi. HHehhe(oczywiście pomijając już, że
            nadal wystawia sie potwierdzenia. obywatelstwa. - czyli prawny dokument
            urzędowy, w którym nie uwzględnia sie np. Beuthen, Gleiwitz jako terytorium
            Polski, a jedynie jako O/S. No ale czemu tu się dziwić, przecież nie napiszą w
            BVA, że Beuthen to Deutschland ).

            Pozdro
            Hermann
            • oppelner_os Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 13:08
              Czyli taka podwojna moralnosc. Jak wiesz tak naprawde nie ma traktatu pomiedzy
              Niemcami a Polska o uznaniu granicy na Odrze i Nysie. Przy podpisywaniu traktatu
              o zjednoczeniu, rzad RFN uznal przebieg obecnej granicy na Odrze i Nysie ale nie
              uznal tej granicy za ostateczna. Mowi sie, ze zrobiono to celowo, by pozostawic
              sobie "furtke" prawna. Taki traktat mial zostac podpisany po zjednoczeniu(?)
              Niemiec i do tej pory ta sprawa tez nie zostala uregulowana, czesciowo z winy
              owczesnego rzadu polskiego. Do tego dochodza interpretacyjne problemy, czy RFN
              moze w imieniu Rzeszy taki traktat podpisac a moze tylko w imieniu RFN. Nastepna
              sprawa. Podpisano umowe o zjednoczeniu Niemiec ale przeciez wiemy, ze nie bylo
              zadnego zjednoczenia (w znaczeniu rownorzednego polaczenia RFN i NRD)lecz
              przylaczenie NRD do RFN. To sa szczegoly ale jak to sie mowi w szczegolach
              diabel siedzi.
              • ballest Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 13:23
                a jak to wyglondou z granica do Austrii ?
                • oppelner_os Austria i Rzesza 01.03.06, 14:29
                  Austria jako taka istnieje od 1806, wczesniej bylo Swiete Cesarstwo Rzymskie
                  Narodu Niemieckiego (I Rzesza), ktorym na koncu rzadzili Habsburgowie. Po 1806
                  istnialo jako Cesarstwo Austriackie a nastepne Austro-Wegierskie. Wyscig do
                  zjednoczenia Niemiec wygrali pruscy Hohenzollernowie i ich krol zjednoczyl
                  Niemcy w 1871, po pokonaniu ostatniej przeszkody, czyli Francji. Powstala 2
                  Rzesza na terenie tzw. Niemieckiego Zwiazku Polnocnego. Caly Bund obeimowal
                  jeszcze Czechy i dzisiejsza Austrie (rdzenne posiadlosci Habsburgow). II Rzesza
                  nie obejmowala wiec Austro-Wegier Habsburgow. Po I Wojnie Swiatowej powstala
                  mala Niemiecka Republika Austrii. Dopoki Niemcy byly slabe o zjednoczeniu
                  Austrii nie bylo mowy. Stalo sie to mozliwe dopiero wtedy, gdy miedzy Wlochami,
                  Japonia i 3 Rzesza zawarto pakt Antykominternowski. Po wlaczeniu do Niemiec
                  Austria zazywala sie Ostmark (wschodnia marchia). Po wojnie powstala, na mocy
                  porozumienia 4 mocarstw Bundesrepublik Oesterreich. Z poktu widzenia
                  historycznego Austriacy to Niemcy a Austria to czesc Rzeszy, ktora defacto
                  istnieje, lecz nie posiada zadnych organow administracyjnych. RFN jest panstwem
                  kontynuujacym Rzesze ale nie obejmuje wszystkich jej ziem. Ballest w Wikipedii,
                  jest co nieco na ten temat.
              • stix Dlatego Niemcom nie można ufać. 01.03.06, 15:08
                Trzeba stale im patrzeć na ręce, stale kontrolować i podnosić raban w całej
                Europie gdy zajdzie potrzeba. To wyjątkowo awanturniczy naród. Tyle szkód ile
                Niemcy narobili to naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie. Trzeba dmuchać na zimne.
                • Gość: .de Re: Dlatego Niemcom nie można ufać. IP: *.static.qsc.de 01.03.06, 15:14
                  no to dmuchejcie aber nie za fest bo cug robicie uod osten.
              • espritt wy w niemieckich urzedach jestescie traktowani 01.03.06, 19:47
                jak ruscy handlarze z bazaru w Polsce ,proszacy o pozwolenie na handel.Juz
                niedlugo to sie zmieni polikwiduja te urzedy przejma je turasy i bedziecie
                robic w haremie u Mustafy.
    • tow.stalin Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 12:47

      problem czysto teoretyczny. co jest granicą oddzielającą wielką brytanię od
      francji? kanał angielski, czy kanał la manche? interpretacja zalezy od
      punktu "siedzenia" - dla francuza to będzie la manche a dla anglika english
      channel. mnie, jako polaka i zagłebiaka nie intersują zupełnie podziały
      stosowane przez jakiś tam urząd niemiecki, tym bardziej, że jest podział, który
      wykrystalizował się podczas rozbiorów. dla mnie śląsk to polska i tyle.
      • svatopluk Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 13:01
        ta granica jest troszeczke starsza jak rozbiory;)

        a moze za kilka lat wpisza tylko eu/ue?
        • tow.stalin Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 13:04
          > a moze za kilka lat wpisza tylko eu/ue?

          to byłoby dobre :)
      • erwinek_3 Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 01.03.06, 15:55
        tow.stalin napisała:

        >
        > problem czysto teoretyczny. co jest granicą oddzielającą wielką brytanię od
        > francji? kanał angielski, czy kanał la manche? interpretacja zalezy od
        > punktu "siedzenia" - dla francuza to będzie la manche a dla anglika english
        > channel. mnie, jako polaka i zagłebiaka nie intersują zupełnie podziały
        > stosowane przez jakiś tam urząd niemiecki, tym bardziej, że jest podział, który
        > wykrystalizował się podczas rozbiorów. dla mnie śląsk to polska i tyle.
        >

        Twierdzisz, że polsko-niemiecka granica na Śląsku z 1922 roku ukształtowała się
        w wyniku rozbioru? Podziwiam.

        • tow.stalin Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 03.03.06, 11:32
          erwinek_3 napisał:

          > tow.stalin napisała:
          >
          > >
          > > problem czysto teoretyczny. co jest granicą oddzielającą wielką brytanię
          > od
          > > francji? kanał angielski, czy kanał la manche? interpretacja zalezy od
          > > punktu "siedzenia" - dla francuza to będzie la manche a dla anglika engli
          > sh
          > > channel. mnie, jako polaka i zagłebiaka nie intersują zupełnie podziały
          > > stosowane przez jakiś tam urząd niemiecki, tym bardziej, że jest podział,
          > który
          > > wykrystalizował się podczas rozbiorów. dla mnie śląsk to polska i tyle.
          > >
          >
          > Twierdzisz, że polsko-niemiecka granica na Śląsku z 1922 roku ukształtowała
          się
          > w wyniku rozbioru? Podziwiam.
          >

          rozumiesz co czytasz? rób tak:

          1. przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM.
          2. zastanów się nad odopowiedzią, aż po PEWNYM CZASIE jakieś wnioski powinny ci
          się WYKRYSTALIZOWAĆ.
          3. komentuj
          • erwinek_3 Re: Granice - Jak są naprawdę traktowane ?. 03.03.06, 21:35
            tow.stalin napisała:

            > rozumiesz co czytasz? rób tak:
            >
            > 1. przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM.
            > 2. zastanów się nad odopowiedzią, aż po PEWNYM CZASIE jakieś wnioski powinny
            ci się WYKRYSTALIZOWAĆ.
            > 3. komentuj
            >

            To wyjaśnij mi swoje słowa: "tym bardziej, że jest podział, który
            wykrystalizował się podczas rozbiorów".
            O który rozbiór Ci chodzi? Bo ciężko czytać Cię ze "zrozumieniem".
    • erwinek_3 Niemcami rządzą wielbiciele traktatu wersalskiego 01.03.06, 15:58
      • Gość: Pit Re: Niemcami rządzą wielbiciele traktatu wersalsk IP: 150.254.85.* 01.03.06, 16:04
        Nimo dziwne, bo ci co nie byli jego wielbicielami, marnie skończyli w
        Norymberdze Erwinku.
        • erwinek_3 Re: Niemcami rządzą wielbiciele traktatu wersalsk 01.03.06, 16:09
          Gość portalu: Pit napisał(a):

          > Nimo dziwne, bo ci co nie byli jego wielbicielami, marnie skończyli w
          > Norymberdze Erwinku.

          Do Norymbergi trafili z nico innych powodów.
          • Gość: Pit Re: Niemcami rządzą wielbiciele traktatu wersalsk IP: 150.254.85.* 01.03.06, 16:16
            erwinek_3 napisał:

            > Gość portalu: Pit napisał(a):
            >
            > > Nimo dziwne, bo ci co nie byli jego wielbicielami, marnie skończyli w
            > > Norymberdze Erwinku.
            >
            > Do Norymbergi trafili z nico innych powodów.

            Wiesz to jest tak, jak z trotylem, którym możesz palić w piecu. Ale musi być
            tzw inicjator np azydek ołowiu, który spowoduje wybuch. Kwestionowanie traktatu
            doprowadziło do wybuchu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka