Dodaj do ulubionych

Wzajemna tolerancja i szacunek

26.04.06, 18:43
Podsumowujac te kilka lat spedzonych nie tylko na forum, ale rowniez na
obcowaniu z rzeczywistoscia:), poza tym poswieconych edukacji regionalnej
i rozmowom z wieloma osobnikami roznego pokroju, doszedlem do wniosku, ze
jedyna droga magaca doprowadzic do ponownego, bo juz majacego kiedys
miejsce, rozkwitu tej bedacej aktualnie pod polska administracja czesci
Gornego Slaska, jest wzajemna tolerancja i szacunek pomiedzy zamieszkujacymi
go Slazakami, Niemcami, Polakami i przedstawicielami innych grup
narodowosciowych.
W zawiazku z tym apeluje do wszystkich majacych na sercu dobro naszego
wspolnego domu o wporowadzenie tych zasad w zycie nie tylko tu, a przy okazji
takze o poswiecenie odrobiny czasu na tlumaczenie bladzacym, ktora droga jest
sluszna i jakie potezne otwiera mozliwosci.
Wzajemna tolerancja i szacunek to olbrzymie wyzwanie, szczegolnie dla
polskiej wiekszosci, ale mam nadzieje, a nawet jestem przekonany, ze
inteligentnych i chcacych cos zmienic mieszkancow Slaska jest wystarczajaco
duzo.

Z wiosennym pozdrowieniem
Arni

Obserwuj wątek
    • willi2 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:00
      Twoj wzajemny szacunek zostal przypieczetowany zalozeniem forum "Gnojok".
      Gdzie ty i twoi towarzysze spod znaku mieczyka (oberschlesien88 i pit-noncogito
      - idiotus maximus)dajecie upust waszej wzajemnej tolerancji.
      • slezan Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:05
        Widzę, że Was Arni skutecznie ośmieszył. Muszę Was jednak uspokoić - sami
        robicie to znacznie lepiej. A teraz, Radosławie, przeczytaj uważnie, co Arni w
        przypływie uczuć irenicznych tu napisał i weź sobie do serca jego nauki:-).
        • willi2 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:08
          Slezan pierniku ty jesce dychosz ?
          Jak tam wontroba ? :D
          Cos kiepsko ostatnio ponoc
          • hermionagranger5 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:56
            willi2 napisał:

            > Slezan pierniku ty jesce dychosz ?
            Przyłączam się do radości Kolegi.
            To jest, do pierwszej (cytowanej) jej cześci;-)
      • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:16
        willi2 napisał:

        > Twoj wzajemny szacunek zostal przypieczetowany zalozeniem forum "Gnojok".
        > Gdzie ty i twoi towarzysze spod znaku mieczyka (oberschlesien88 i pit-
        noncogito
        > - idiotus maximus)dajecie upust waszej wzajemnej tolerancji.
        >

        Z tego co zauwazylem, to tam kroluje retoryka twojego miszcza. Nagle zmieniles
        front?
        • settembrini Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:20
          moze mu sie poglady zaczely chwiac? ;)
          • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:44
            settembrini napisał:

            > moze mu sie poglady zaczely chwiac? ;)

            Sett prosze Ciebie,
            nie ulatwiaj willi2 z`ycia=poszczegany moz`e poczuc` sie "waz`nym",

            P,
        • willi2 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:21
          Ja nigdy frontu nie zmieniam !
          Ty Arnold zmieniles front
          • slezan Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:22
            Ja nie zauważyłem. Arni zawsze zlewał z oszołomów:-).
            • sss9 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:24
              slezan napisał:

              > Ja nie zauważyłem. Arni zawsze zlewał z oszołomów:-).

              no to czekam na self-zlewkę Arniego. :)
              • willi2 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:26
                Arni to nie ladnie zlewac od innych z kufla.
                Lepiej wzionsc Slezana pod pache i do dom = hahaha
                • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:30
                  willi2 napisał:

                  > Arni to nie ladnie zlewac od innych z kufla.
                  > Lepiej wzionsc Slezana pod pache i do dom = hahaha

                  W kazdej spolecznosci jest tez miejce dla takich jak ty, Willi.
                  Fakt, ze to kosztuje podatnika, ale tak wypada.
              • slezan Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:28
                Czyżby nożyce?:-)
              • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:30
                Totalitaryzm nie ogranicza sie do nazizmu, panie SSS, sprawa jest prosta, jak w
                temacie watku, zero tolerancji dla nazistow i komunistow.
                • sss9 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:34
                  tu nie ma między nami zwady. niemniej, skoro wspomniano o oszołomach, będę
                  wypatrywał tej autozlewki. :)
                  • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:44
                    sss9 napisał:

                    > tu nie ma między nami zwady. niemniej, skoro wspomniano o oszołomach, będę
                    > wypatrywał tej autozlewki. :)

                    Nie ma swietych na tym forum SSS9, ale istota odpowiednio rozumna omylna jest i
                    potrafi zdac sobie z tego sprawe.
                  • willi2 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:45
                    Zlewka to byla z ciebie sss9 jak sie wiles przed obliczem Jabbura :D
                    • sss9 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:51
                      willi2 napisał:

                      > Zlewka to byla z ciebie sss9 jak sie wiles przed obliczem Jabbura :D

                      a masz na poparcie tej bzdeciny o moim rzekomym wiciu się jakiś przykład, dowód,
                      link czy tradycyjnie już jest to wyłącznie swera twoich rojeń?
                    • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:53
                      Willi, kupa lot sam zicosz, pomysl trocha, tys nima ino zuy, als miszcz.
                      Abo awangarda, abo gnojok:)
    • hermionagranger5 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:53
      Arni, jestem szczerze zbudowana Twoim postem:-)
      Nawet zaczynam poważnie myśleć o, przynajmniej czasowej, migracji z
      doswierającego coraz bardziej wszelkim nacjom Kaczogrodu.
      Serdeczności wiosenne:-)
      • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 19:59
        hermionagranger5 napisała:

        > Arni, jestem szczerze zbudowana Twoim postem:-)
        > Nawet zaczynam poważnie myśleć o, przynajmniej czasowej, migracji z
        > doswierającego coraz bardziej wszelkim nacjom Kaczogrodu.
        > Serdeczności wiosenne:-)

        Osiedl sie na Slasku, jest magiczny i bajeczny, tu sa duchy niespotykane w
        sasiedniej Polsce. Moja zona ostatnio powiedziala, ze nigdy juz nie wroci do
        Polski.
        • hermionagranger5 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:07
          arnold7 napisał:


          > Osiedl sie na Slasku, jest magiczny i bajeczny, tu sa duchy niespotykane w
          > sasiedniej Polsce. Moja zona ostatnio powiedziala, ze nigdy juz nie wroci do
          > Polski.

          :-)))

          Ad opinia Małżonki - im częściej bywam na Śląsku a potem wracam, tym bardziej
          (niestety)rozumiem, dlaczego.. Co nie znaczy, że nie można tego zmienić ;)

          >
          >
          • Gość: gość z zaświatów jeżeli uzywasz prowokacyjnych wzgledem Polski IP: 87.207.14.* 26.04.06, 20:22
            określeń , to te twoje wezwania sa po prostu głupią prowokacją, na którą nikt ze stałych bywalców tego forum nie da sie nabrać. w tej sytuacji mogę ci zaproponować jedynie , abyscie tolerowali się nawzajem ze slezanem.
            • arnold7 Re: jeżeli uzywasz prowokacyjnych wzgledem Polski 26.04.06, 20:27
              Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

              > określeń , to te twoje wezwania sa po prostu głupią prowokacją, na którą nikt
              z
              > e stałych bywalców tego forum nie da sie nabrać. w tej sytuacji mogę ci
              zaprop
              > onować jedynie , abyscie tolerowali się nawzajem ze slezanem.

              No bo widzisz, ty jestes tym odsetkiem, zakladalismy to z gory.
              • Gość: gość z zaświatów wzięliście pod uwagę współczynnik IP: 87.207.14.* 26.04.06, 20:45
                osób nie umiejących czytać ze zrozumieniem, który niestety we współczesnych, niby to wyedukowanych społeczeństwach jest coraz wiekszy...
                • arnold7 Re: wzięliście pod uwagę współczynnik 26.04.06, 20:51
                  Czego chyba nie jestes zywym przykladem?
            • slezan Re: jeżeli uzywasz prowokacyjnych wzgledem Polski 26.04.06, 20:33
              Tjaaa, milik przemówił w imieniu stałych bywalców forum:-).
            • hermionagranger5 Re: jeżeli uzywasz prowokacyjnych wzgledem Polski 26.04.06, 21:40
              W tym, co powiedziałam, nie było żadnej prowokacji. Ani prób nabierania
              kogokolwiek. Zastanawia mnie Twoja potrzeba demonizacji rzeczywistości (może
              dla odmiany spróbuj czasem przyjrzeć się jej wnikliwie, a zarazem z dystansem,
              choć niekoniecznie aż zaświatowym - to pewnie nie będzie łatwe..). I wytykania
              komuś, że nie jest stałym bywalcem (w przeciwieństwie do Ciebie, jak sie
              domyślam). W Twoim przypadku to zwykły brak życzliwości czy jakieś głębsze
              kompleksy?
              • Gość: gośc z zaświatów to nie było do ciebie IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:56
                jeżeli tak to zrozumiałaś, to przepraszam. chodziło o arnolda i jego prowokacje. jeżeli nie śa dla ciebie czytelne, to przypomnij sobie , jak wyglądał ruch obrońców pokoju w krajach komunistycznych. otóż hasła arnolda maja wiele wspólnego z ideą tego ruchu. a co do kompleksów- jako Polak miec ich nie muszę, bo w Strasburgu swojej narodowości nie udowadniam (z wiadomym zresztą skutkiem)
                • hermionagranger5 Re: to nie było do ciebie 26.04.06, 22:14
                  Ale na drzewku wygląda, jakby było do mnie;-)
                  Nie będę się czepiać - sama poniżej nie ustrzegłam się skuchy..
                  A moje słowa o życzliwości i kompleksach nie sięgały aż do Strasburga.
          • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:27
            hermionagranger5 napisała:

            > arnold7 napisał:
            >
            >
            > > Osiedl sie na Slasku, jest magiczny i bajeczny, tu sa duchy niespotykane
            > w
            > > sasiedniej Polsce. Moja zona ostatnio powiedziala, ze nigdy juz nie wroci
            > do
            > > Polski.
            >
            > :-)))
            >
            > Ad opinia Małżonki - im częściej bywam na Śląsku a potem wracam, tym bardziej
            > (niestety)rozumiem, dlaczego.. Co nie znaczy, że nie można tego zmienić ;)

            Po prostu zostan tu:)

            • braineater Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:38
              A pod ta opinią to się oburącz i obunóż podpiszę. Przyjeżdżaj na Śląsk, bo
              skoro i tak już Ci się podba, to całe życie będziesz sobie potem wypominać, że
              tego nie zrobiłaś. Wybierz sobie jakiś kawąłek który podba Ci się szcególnie -
              czy to post-industrialowy, czy też wielkomiejski, czy tez podleśny i się
              osiedlaj.
              I nie ma to nic wspólnego z sytuacją w Polsce, bo tu jest równie debilnie, a z
              tym, że na Śląsku jest po prostu najfajniej.

              P:)
              • Gość: gość z zaswiatów rozumiem,panie moderatorze,że IP: 87.207.14.* 26.04.06, 20:43
                podziela pan zdanie panów arnolda i slezana, jakoby Śląsk nie był częścią Polski...nieładnie...jest pan pewien,że to zgodne z regulaminem forum?
                • slezan Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 20:51
                  Czyżby nasz bliskowschodni kolega sugerował, że Opawa jest częścią Polski?
                  Na marginesie. Czy Morawy są częścią Czech?
                • arnold7 Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 20:51
                  To regulamin forum ma cos do traktatu teczynskiego?
                • braineater Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 20:52
                  politycznie i gospodarczo i owszem.
                  Mentalnie, duchowo i po części historycznie nigdy nbie był. Tak jak nie był
                  niemiecki, czeski i jakikolwiek inny. Niezaleznie od władców, wśród mieszkańców
                  ten obszar był zawsze po prostu śląski.
                  A co do regulaminu, to nie mam pewności - możesz zgłosic na forum o forum, to
                  się obaj wtedy zorientujemy. Choć wydaje mi się, że żeby cos było uznane za
                  opinię moderatora, a nie prywatnego braineatera, to musiałbym to oznaczyć
                  czerwonym ptaszkiem.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: gość z zaświatów czyżby początki schizofrenii? IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:06
                    • slezan Re: czyżby początki schizofrenii? 26.04.06, 21:09
                      Nie wiemy. Zapytaj lepiej swojego lekarza:-).
                  • sss9 Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 21:09
                    braineater napisał:

                    > politycznie i gospodarczo i owszem.
                    > Mentalnie, duchowo i po części historycznie nigdy nbie był. Tak jak nie był
                    > niemiecki, czeski i jakikolwiek inny. Niezaleznie od władców, wśród mieszkańców
                    >
                    > ten obszar był zawsze po prostu śląski.

                    po '45 sporo się w tej kwestii zmieniło, o czym czujnie przypomina arnold. :)
                    dobrej nocki.

                    • Gość: gość z zaświatów a ja sądziłem, slezan,że IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:14
                      poniżej pewnego poziomu nie schodzisz...
                      • Gość: van deer Re: a ja sądziłem, slezan,że IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.04.06, 21:15
                        Ja bym sss9 ze slezanem w zyciu nie pomylil, choc cenie ich roznorodnosc:))
                        • Gość: gość z zaświatów ja też nie mylę, bądź spokojny... IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:19
                          po prostu linijka przeskoczyła...
                        • arnold7 Re: a ja sądziłem, slezan,że 26.04.06, 21:21
                          Gość portalu: van deer napisał(a):

                          > Ja bym sss9 ze slezanem w zyciu nie pomylil, choc cenie ich roznorodnosc:))

                          Nie zartujac zapytam, chcailbys sie z nimi trefic?
                          • Gość: van deer Re: a ja sądziłem, slezan,że IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.04.06, 21:25
                            Wirtualna znajomosc mi wystarcza, niczego obu nie ujmujac. Trzym sie!
                            • arnold7 Re: a ja sądziłem, slezan,że 26.04.06, 21:28
                              Gość portalu: van deer napisał(a):

                              > Wirtualna znajomosc mi wystarcza, niczego obu nie ujmujac. Trzym sie!

                              Tosz Pyrsk!

                              Ala niy przeginej, Slezan to mistrz, a miszcz to niy Slezan.
                      • arnold7 Re: a ja sądziłem, slezan,że 26.04.06, 21:16
                        Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

                        > poniżej pewnego poziomu nie schodzisz...


                        wspiales sie, trzymaj level:)
                • Gość: van deer Re: rozumiem,panie moderatorze,że IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.04.06, 20:53
                  Moderator nie napisal, ze potwierdza niepolski charakter Slaska tylko to, ze
                  warto sie na jego obszarze osiedlic. Jako Slazak powinienes sie cieszyc:)

                  Uzywanie utartego juz okreslenia "polska administracja" nie jest chyba tozsame
                  z okupacja, i nie zabronisz nikomu myslec co mu sie podoba. Dla Arniego
                  polskosc Slaska jest efemeryczna, dla innych jest wieczna i (lub) odwieczna...
                  • Gość: gość z zaświatów a ty jako adwokat tej ekipy?... IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:04
                    myśleć nikt nigdy nikomu nie zabraniał, nawet za Hitlera i Stalina, bo spiritus flat ubi vult; więc nie opowiadaj bzdur, a nawet gdyby to od zabraniania tu sa moderatorzy. a poza tym , co moderator napisał,to widać gołym okiem, wystarczy czytać ze zrozumieniem (patrz wyżej)
                    • Gość: van deer To tylko forum IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.04.06, 21:11
                      Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

                      > myśleć nikt nigdy nikomu nie zabraniał, nawet za Hitlera i Stalina, bo
                      spiritus
                      > flat ubi vult; więc nie opowiadaj bzdur, a nawet gdyby to od zabraniania tu sa
                      > moderatorzy. a poza tym , co moderator napisał,to widać gołym okiem, wystarczy
                      > czytać ze zrozumieniem (patrz wyżej)


                      Zaden tam adwokat - nie wiem czy jeszcze nie zauwazyles, ale ode mnie zdarzalo
                      sie obrywac przedstawicielom wszystkich opcji, jak i tym niezrzeszonym. Z tym
                      zabranianiem tu sie nie zgodze, moderatorow, jak i nas, obowiazuje netykieta,
                      ktorej litera dopuszcza pewne granice swobody, a ktorej naruszenie obliguje do
                      ciec. Gdy moderator wda sie w pyskowke, winien wyciac sam siebie... Vis maior:)
                  • arnold7 Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 21:06
                    No bo widzisz, dla mnie efemeryczna jest polskosc, czegokolwiek, nie tylko
                    Slaska.
                    My landowi zeza Brynynitzy abcyjbildrow niy prziklyjomy.
                    • Gość: gość z zaświatów wiosna przyszła IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:11
                      psychopaci wyłażą z nor
                      • slezan Re: wiosna przyszła 26.04.06, 21:21
                        Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

                        > psychopaci wyłażą z nor

                        Z bojowym okrzykiem "Wiosna przyszła":-).
                        • Gość: gośc z zaświatów zamiast jałowych pyskówek IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:24
                          przestudiuj dzieje tramwajów na ziemiach polskich (łącznie ze Śląskiem, żeby uniknąć nieporozumień)
                          • slezan Re: zamiast jałowych pyskówek 26.04.06, 21:34
                            Ziemie polskie łącznie ze Śląskiem obsługuje linia 15 - jej dzieje są doprawdy
                            pasjonujące:-).
                            • arnold7 Re: zamiast jałowych pyskówek 26.04.06, 21:46
                              slezan napisał:

                              > Ziemie polskie łącznie ze Śląskiem obsługuje linia 15 - jej dzieje są
                              doprawdy
                              > pasjonujące:-).

                              I to od prawie 69 lat:)
                              • Gość: gość z zaświatów proponuję je opisać IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:49
                                za udane dzieło być może KZK GOP ufunduje wam dozywotni bilet miesieczny na tej linii...
                                • slezan Re: proponuję je opisać 26.04.06, 21:52
                                  Pewnie znasz je z autopsji - możesz opublikowac swoje wspomnienia w odcinkach
                                  na łamach "Wiadomości Zagłębia" pod jakimś opdowiednio nośnym tytułem -
                                  np. "Prześladowany przez kormeli", albo "Łomot w Szopienicach".
                                  • Gość: gość z zaświatów niestety, nie jestem bywalcem IP: 87.207.14.* 26.04.06, 21:58
                                    ale widzę,że w twoim wydaniu nawet TVN by to kupił
                                    • slezan Re: niestety, nie jestem bywalcem 26.04.06, 22:02
                                      Ja napisze scenariusz, a Ty odegrasz rolę główną. Będzie to rola stworzona w
                                      sam raz dla Ciebie - wpisująca się w najlepsze polskie tradycje martyrologiczne.
                                      • Gość: gość z zaświatów a ty zagrasz epizod IP: 87.207.14.* 26.04.06, 22:11
                                        siedzisz w domu na nocniku i czekasz, kto w końcu wygra pod Monte Cassino ( to znaczy na ulicy Monte Cassino). rozwaga to odwiecznie śląska cecha charakteru...
                                        • slezan Re: a ty zagrasz epizod 26.04.06, 22:27
                                          Nocnik to z Twojej bajki. Pamiętasz? Od tego zaczęła się u Was cywilizacja. I
                                          chyba w Twoim przypadku na tym się też zakończyła:-).
                    • Gość: van deer Re: rozumiem,panie moderatorze,że IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.04.06, 21:12
                      > My landowi zeza Brynynitzy abcyjbildrow niy prziklyjomy.

                      Ale z halby odrywac sie godzi, i jak przyjemnie:)
                      • arnold7 Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 21:16
                        Gość portalu: van deer napisał(a):

                        > > My landowi zeza Brynynitzy abcyjbildrow niy prziklyjomy.
                        >
                        > Ale z halby odrywac sie godzi, i jak przyjemnie:)

                        Jak jusz ni ma co wypic:)
                        • Gość: van deer Re: rozumiem,panie moderatorze,że IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.04.06, 21:18
                          > Jak jusz ni ma co wypic:)

                          To butelki do skupu... i repeta:)

                          --
                          Milego wieczoru.
                          • arnold7 Re: rozumiem,panie moderatorze,że 26.04.06, 21:28
                            Gość portalu: van deer napisał(a):

                            > > Jak jusz ni ma co wypic:)
                            >
                            > To butelki do skupu... i repeta:)

                            Ty sie znosz, gizdzie pieronski:)


                            >
                            > --
                            > Milego wieczoru.

                            Wz, und pyrsk!
              • hermionagranger5 Re:ad zaproszenie :-))) 26.04.06, 22:00
                Dziękuję wszystkim powyżej wyrazicielom tej opinii:-)))
                Jak się wybiorę, to już wiem, do kogo się zgłosić;-)
                Mam upatrzone jedno miejsce - idustrialowe i podleśne zarazem.
                W trakcie wszystkich pobytów na Śląsku (także podczas obecnego - wirtualnego)
                doznałam wiele dobrego od autochtonów i bardzo to cenię. To historia poza
                kwestiami politycznymi, etnicznymi etc. Myślę, że mieści się prostu w ramach
                nie-przesadnego człowiekolubstwa. Którego życzę również (za)światowemu Panu
                postujacemu poniżej w kwestiach formalnych.
                A wszystkim (bez wyjątku) dobrej nocy :-)
                • Gość: gość z zaświatów slezan autochton! IP: 87.207.14.* 26.04.06, 22:08
                  niezłe... i tak dobrze,że nie aborygen! hahaha
                  • arnold7 Re: slezan autochton! 26.04.06, 22:13
                    Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

                    > niezłe... i tak dobrze,że nie aborygen! hahaha

                    Co sie lachosz? Toleruj i szanuj. I przepros.
                    • Gość: gość z zaświatów ja mam przepraszać? IP: 87.207.14.* 26.04.06, 22:18
                      przecież to szanowna pani użyła słowa autochton! ja bym nigdy slezana tak nie obraził!
                      • hermionagranger5 Re: nic obraźliwego 26.04.06, 22:30
                        Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

                        > przecież to szanowna pani użyła słowa autochton! ja bym nigdy slezana tak nie
                        o
                        > braził!

                        Hmmm... "autochton" - słowo pochodzące z języka dzielnych Hellenów - oznacza
                        po prostu człowieka urodzonego w danym kraju (dosłownie "z tej ziemi" - to nie
                        był osobisty przytyk;-) ). To obojętne emocjonalne pojęcie, bez pejoratywnego
                        zabarwienia
                        • slezan Re: nic obraźliwego 26.04.06, 22:36
                          W domu milika najwyraźniej używano go bynajmniej nie jako emocjonalnie
                          obojętnego. Widziałaś jak się wzruszył:-).
                  • hermionagranger5 Re: slezan autochton! 26.04.06, 22:19
                    W paszport mu nie zaglądałam. Ale z tego, co mówi, wynika jasno, że obchodzi go
                    śląski Mikrokosmos. Dla mnie to dobra legitymacja, choc oczywiście można
                    grzebać się w cudzej genealogii.. Kwestia upodobań, jak przypuszczam;-)
                    • Gość: gość z zaświatów dobrze, wytłumaczę ci IP: 87.207.14.* 26.04.06, 22:24
                      słowo autochto jest dla slezana tak samo obraźliwe jak mówienie o śląsku zabór pruski albo Ziemie Odzyskane. dostaje wtedy drgawek
                      • slezan Re: dobrze, wytłumaczę ci 26.04.06, 22:29
                        Milik rzutuje swoje fobie. Kiedy jego pobratymcy przynosili nam tu
                        komunistyczny raj, słowo autochton stosowali jako obelgę. Mnie tam jednak nie
                        interesuje, jakie konotacje przybierają różne słowa na Bliskim Wschodzie:-).
                        • Gość: gość z zaświatów sama widzisz IP: 87.207.14.* 26.04.06, 22:33
                          drgawki + piana na ustach
                          • slezan Re: sama widzisz 26.04.06, 22:35
                            Nie musisz nam zdawać tu relacji ze swoich stanów. Wiemy, że kiepsko z Tobą i
                            bardzo współczujemy. Prawda Arni?
                            • arnold7 Re: sama widzisz 27.04.06, 22:29
                              Szczerze wspolczujemy.
              • hermionagranger5 Re: ad zaproszenie:-))) 26.04.06, 22:03
                Dziękuję wszystkim powyżej wyrazicielom tej opinii:-)))
                Jak się wybiorę, to już wiem, do kogo się zgłosić;-)
                Mam upatrzone jedno miejsce - idustrialowe i podleśne zarazem.
                W trakcie wszystkich pobytów na Śląsku (także podczas obecnego - wirtualnego)
                doznałam wiele dobrego od autochtonów i bardzo to cenię. To historia poza
                kwestiami politycznymi, etnicznymi etc. Myślę, że mieści się prostu w ramach
                nie-przesadnego człowiekolubstwa. Którego życzę również (za)światowemu Panu
                postujacemu poniżej w kwestiach formalnych.
                A wszystkim (bez wyjątku) dobrej nocy :-)
                • hermionagranger5 Re: sorki - podwójny klik;-).... 26.04.06, 22:08
                  ale możemy też przyjąć interpretację, że aż tak mi się zrobiło miło:-)
    • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:38
      mys`le Arni mo`j przyjacielu, z`e Ciy normalni to jusz krzepia to zagadnienie
      od lat!,
      ,a Ciy nienormalni to zawsze beda miely nienormalne argumenty=bardziej
      przeciwne niz` Ciy normalni,

      z pozdrowieniami,

      builder,

      • willi2 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:44
        builder napisał:

        > mys`le Arni mo`j przyjacielu, z`e Ciy normalni to jusz krzepia to zagadnienie
        > od lat!,
        > ,a Ciy nienormalni to zawsze beda miely nienormalne argumenty=bardziej
        > przeciwne niz` Ciy normalni,
        >
        > z pozdrowieniami,
        >
        > builder,
        >

        o nie,zaraz sie poplacze jakie to wzruszajace = chlip chlip
      • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 26.04.06, 20:47
        builder napisał:

        > mys`le Arni mo`j przyjacielu, z`e Ciy normalni to jusz krzepia to zagadnienie
        > od lat!,
        > ,a Ciy nienormalni to zawsze beda miely nienormalne argumenty=bardziej
        > przeciwne niz` Ciy normalni,
        >
        > z pozdrowieniami,
        >
        > builder,
        >
        Dajmy szanse wszystkim, Builder, przyjacielu.
        • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 27.04.06, 00:25
          arnold7 napisał:

          > builder napisał:
          >
          > > mys`le Arni mo`j przyjacielu, z`e Ciy normalni to jusz krzepia to zagadni
          > enie
          > > od lat!,
          > > ,a Ciy nienormalni to zawsze beda miely nienormalne argumenty=bardziej
          > > przeciwne niz` Ciy normalni,
          > >
          > > z pozdrowieniami,
          > >
          > > builder,
          > >
          > Dajmy szanse wszystkim, Builder, przyjacielu.
          >
          >
          >
          staram sie zrozumiec` Two`j /punkt widzenia/ Arni, tylko nie moge zrozumiec`
          jak dlugo moz`na taki stan rzeczy tolerowac`?,

          P,

          • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 27.04.06, 22:37
            builder napisał:

            > staram sie zrozumiec` Two`j /punkt widzenia/ Arni, tylko nie moge zrozumiec`
            > jak dlugo moz`na taki stan rzeczy tolerowac`?,

            Tak dlugo, jak zla pogode.
            • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 02.05.06, 23:33
              Ja mam taka nieodparta mysl, ze na silesianie taki watek nie jest mile widziany.
              • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 03.05.06, 00:00
                arnold7 napisał:

                > Ja mam taka nieodparta mysl, ze na silesianie taki watek nie jest mile
                widziany
                > .
                >
                >
                mys`le podobnie dlatego z "HOLOTA" trzeba walczyc`,

                wejs` sie w gars`c` i do roboty!,



                • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 03.05.06, 00:14
                  Przeca robia swoje Builder:)
                  • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 03.05.06, 02:10
                    ja!=oczywis`cie!,
                    ino nie tak jak za downych lot;),

                    kaj je tyn ARNOLD7 kto`rego zech poznoul=mocnego, twardego i bez owijania w
                    bawelne=kaj uon jes?!!!,
                    dziwne..,hmm..,
                    niekto`rzy po czasie sie bardzo zmieniaja...,



                    • Gość: Stiv [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 02:21
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 03.05.06, 20:31
                        "stiv" to jakos` ksywa?,...aha,
                        a ta ksywo cus` znoczy-bou jakos` niy umia siy dopaczyc`?,

                        chyba ino Gorole takie fajne ksywy wymys`lajoum;))),

                    • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 03.05.06, 22:53
                      builder napisal:

                      > ja!=oczywis`cie!,
                      > ino nie tak jak za downych lot;),
                      >
                      > kaj je tyn ARNOLD7 kto`rego zech poznoul=mocnego, twardego i bez owijania w
                      > bawelne=kaj uon jes?!!!,
                      > dziwne..,hmm..,
                      > niekto`rzy po czasie sie bardzo zmieniaja...,
                      >
                      >
                      >
                      Sorry, ala co jo sam owijom?
                      • builder Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 03.05.06, 23:39
                        arnold7 napisał:

                        > builder napisal:
                        >
                        > > ja!=oczywis`cie!,
                        > > ino nie tak jak za downych lot;),
                        > >
                        > > kaj je tyn ARNOLD7 kto`rego zech poznoul=mocnego, twardego i bez owijania
                        > w
                        > > bawelne=kaj uon jes?!!!,
                        > > dziwne..,hmm..,
                        > > niekto`rzy po czasie sie bardzo zmieniaja...,
                        > >
                        > >
                        > >
                        > Sorry, ala co jo sam owijom?
                        >
                        >
                        >
                        Arni..?,
                        jak kiery Ci dou we papa sy nienacka tou bydziesz gou dobruhoul mowom
                        psziyzwoitom i uodmienial na lepsze-cziy dosz mu kopa we zadek?,
                        zauwosz,
                        im bardzieyj siy starosz cus` pedziec` dobrego tym bardziej Cie kopiom=mou tou
                        syens?,
                        cza cus` tu smienic`=radykalnie abo Nos wydupiom na hald, kiero jusz soma
                        zniklou!,


                        • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 28.06.06, 20:23
                          builder napisał:

                          > Arni..?,
                          > jak kiery Ci dou we papa sy nienacka tou bydziesz gou dobruhoul mowom
                          > psziyzwoitom i uodmienial na lepsze-cziy dosz mu kopa we zadek?,
                          > zauwosz,
                          > im bardzieyj siy starosz cus` pedziec` dobrego tym bardziej Cie kopiom=mou tou
                          > syens?,
                          > cza cus` tu smienic`=radykalnie abo Nos wydupiom na hald, kiero jusz soma
                          > zniklou!,

                          Chrzescijanom tez bylo ciezko na poczatku.
                          • sss9 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 30.06.06, 13:24
                            arnold7 napisał:
                            >
                            > Chrzescijanom tez bylo ciezko na poczatku.
                            >
                            Umiera papież. U wrót raju Sw. Piotr go pyta:
                            - Ktos ty?
                            Ja? biskup Rzymu.
                            -Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
                            -No, namiestnik Pański na Ziemi.
                            -To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
                            -Jestem głowa koscioła katolickiego!
                            -A co to takiego?
                            -....?!?.....
                            -Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
                            tup, tup, tup Fajnie
                            -Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim
                            namiestnikiem na Ziemi, głowa czegos tam..
                            -Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty cos o tym wiesz?
                            - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
                            Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
                            - Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
                            - No, i?
                            - Oni do tej pory działaja!
    • black.ok Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 29.06.06, 00:54
      Arni, na forum antypolskie wymaszrować, ino gibko.
      • oppelner_os Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 29.06.06, 10:13
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26192
        Masz na mysli forum antypolskie, czyli antyniemieckie?
      • arnold7 Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 29.06.06, 17:05
        Maszrowac w taki upal, upadl pan na glowe?
    • cirano Re: Wzajemna tolerancja i szacunek 30.06.06, 13:18
      Idea dobro i tysz tak myśla, tela, że niy take to proste Arnold.
      Niy przidymy do ładu (tak lekko) z tym napuszonym, niywiela rozumiejoncym, ale
      jakże "dominujoncym" narodym. My som trzyzwi, rzeczowi, uoni som Poloki co swoje
      - niych sie dzieje co chce - muszom miec na wiyrchu, a co, jakże czynsto urongo
      normalnyj logice.
      Chciołbych myśleć tolerancyjnij, na razie niy umia
      • bravor cirano opowiadający bajki. 30.06.06, 14:11
    • tow.stalin tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 30.06.06, 14:58

      każdy potrafi napisać słowo: "tolerancja", "szacunek" i tak dalej, samemu nie
      mając absolutnie pojęcia co te słowa znaczą. tolerancja i szacunek w wydaniu
      arnolda, balcia, obiego i innych przedstawicieli antypolaków (lub
      właziwdupeniemców), polegają na bezmózgim obrażaniu mieszkaców kraju, z którego
      pochodzą, oraz na bezczelnych kłamstwach (w stylu bajek o noblistach śląskich).
      żałosne kpiny sobie tu urządza arnoldzik, ale niczego więcej nie można się było
      spodziewać.
      • sss9 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 30.06.06, 15:04
        po takim anonsie nie spodziewaj się po arnim siedmiu nieszczęściach zbyt wiele:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=42882870&a=42882870
        • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 30.06.06, 15:13

          to jest tak, jakby sąsiad narobił ci na środek wycieraczki, a potem z niewinną
          miną zapraszł cie na brudzia...
          • sss9 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 30.06.06, 15:15
            tow.stalin napisała:

            >
            > to jest tak, jakby sąsiad narobił ci na środek wycieraczki, a potem z niewinną
            > miną zapraszł cie na brudzia...
            >
            tyle, że tylko w jego kieliszku jest wódka. taki "naród".
            • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 30.06.06, 15:19
              sss9 napisał:

              > tow.stalin napisała:
              >
              > >
              > > to jest tak, jakby sąsiad narobił ci na środek wycieraczki, a potem z nie
              > winną
              > > miną zapraszł cie na brudzia...
              > >
              > tyle, że tylko w jego kieliszku jest wódka. taki "naród".

              a potem wylewa taki szlesier jeden z drugim krokodyle łzy: że sie tak starał,
              ale ten skurczybyk gorol za nic nie chce być tolerancyjny, och - zupełny brak
              szacunku. i tak dalej, że to ich wina, bo przecież ja wyciągnałem pierwszy reke
              w geście pojednania...

              tragikomedia w szlesierowskim wydaniu...
              • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 30.06.06, 16:54
                Od razu wiedzialem, ze niektorym bedzie ciezko isc ta droga.
                • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 02.07.06, 14:18
                  arnold7 napisał:

                  > Od razu wiedzialem, ze niektorym bedzie ciezko isc ta droga.
                  >

                  twoją drogą arni, czyli drogą kłamstwa i obłudy, nigdy nie bede chodził.
                  • rico-chorzow Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 02.07.06, 15:15
                    tow.stalin napisała:

                    > arnold7 napisał:
                    >
                    > > Od razu wiedzialem, ze niektorym bedzie ciezko isc ta droga.
                    > >
                    >
                    > twoją drogą arni, czyli drogą kłamstwa i obłudy, nigdy nie bede chodził.


                    Jak na południowym biegunie z białymi niedźwiedziami?:)

                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 02.07.06, 22:30
                    Wy tam rzeczywiscie macie poprzestawiany system wartosci, towariszcz. Bioue jes
                    czorne, dobre jes zue...

                    • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 03.07.06, 11:28

                      co jest białe, co czarne albo szare to ja dobrze widze i dlatego nie wacham się
                      kłamstwa i obłudy nazwać po imieniu.
                      • Gość: Adek Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:01
                        To wymień te kłamstwa, bo jestem ciekaw
                        • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 04.07.06, 13:48

                          Gość portalu: Adek napisał(a):

                          > To wymień te kłamstwa, bo jestem ciekaw

                          jak jesteś ciekaw, to się naucz sie czytać, nie będziesz musiał wtedy prosić
                          się o wyjaśnienia.
                          • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 04.07.06, 14:56
                            Towariszczowi toleracja i szacunek odpowiadaja w bardzo wybiorczy sposob,
                            natomiast to nie jest zaden problem, nie jest to osobnik reprezentatywny dla
                            wiekszosci.
                            • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 05.07.06, 08:12
                              arnold7 napisał:

                              > Towariszczowi toleracja i szacunek odpowiadaja w bardzo wybiorczy sposob,
                              > natomiast to nie jest zaden problem, nie jest to osobnik reprezentatywny dla
                              > wiekszosci.
                              >
                              >

                              nie uzywaj słów "tolerancja" i "szacunek" bo nie rozumiesz znaczenia ich słów.
                              w twoim wypadku bardziej odpowiednie są słowa: "nacjonalizm" i "ignorancja"
                              • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 05.07.06, 15:16
                                Nieuzasadniony zarzut, jakze typowy dla pogrobowcow bolszewizmu.
                                • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 07.07.06, 18:03
                                  arnold7 napisał:

                                  > Nieuzasadniony zarzut, jakze typowy dla pogrobowcow bolszewizmu.
                                  >
                                  >

                                  nie dość, że nie rozumiesz zarzutu, to jeszcze głupoty wypisujesz.
                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 07.07.06, 22:07
                                    tow.stalin napisała:

                                    > nie dość, że nie rozumiesz zarzutu, to jeszcze głupoty wypisujesz.

                                    Jest cos takiego, jak argument - oczywiscie pogrobowcy bolszewizmu nie uzywaja
                                    tego narzedzia dyskusji, bo zawiera on tak trudne elementy, jak: "dlatego, ze",
                                    "poniewaz", lub nawet zwykle "bo", i oczywscie nie zawiera ich na koncu zdania:)
                                    • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 15.07.06, 20:04
                                      arnold7 napisał:

                                      > tow.stalin napisała:
                                      >
                                      > > nie dość, że nie rozumiesz zarzutu, to jeszcze głupoty wypisujesz.
                                      >
                                      > Jest cos takiego, jak argument - oczywiscie pogrobowcy bolszewizmu nie uzywaja
                                      > tego narzedzia dyskusji, bo zawiera on tak trudne elementy, jak: "dlatego,
                                      ze",
                                      > "poniewaz", lub nawet zwykle "bo", i oczywscie nie zawiera ich na koncu
                                      zdania:
                                      > )
                                      >
                                      >
                                      >

                                      no właśnie - nic nie rozumiesz :) wyszczekujesz tylko wyuczone frazesy :)

                                      zajrzyj tu, jak wygląda "okazywanie szacunku" przez szlesierów:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=45189645
                                      prawda, że to co ten delikwent wypisuje tutaj, to żałosne kpiny?
                                      • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 15.07.06, 23:30
                                        Chyba mial racje ten, kto powiedzial, ze ludzie inteligentni inaczej nie moga
                                        miec poczucia humoru.

                                        • Gość: van deer Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.07.06, 23:57
                                          Poczucie humoru jest w duzej mierze konsekwencja posiadanej inteligencji, to
                                          jasne jak piwo z gatunku pils:)
                                        • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 16.07.06, 09:44
                                          arnold7 napisał:

                                          > Chyba mial racje ten, kto powiedzial, ze ludzie inteligentni inaczej nie moga
                                          > miec poczucia humoru.
                                          >

                                          no i zamiast żartów wychodzą im żałosne kpiny - np. tolerancja i szacunek
                                          szlesierów - miał być żart, a wyszła kpina.
                                          • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 16.07.06, 11:23
                                            I znowu ta sama zdarta plyta:)
                                            • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 17.07.06, 12:58
                                              arnold7 napisał:

                                              > I znowu ta sama zdarta plyta:)

                                              no właśnie :) jakbyś sie postrała to może zaiast żałosnych kpin wyszedł by ci
                                              kiedyś jakiś żart :)
                                              • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 17.07.06, 20:30
                                                Oprocz prymitywnej dziecinady nie wniosl pan do tego watku nic, towariszcz,
                                                a jak widac, w nawet najmniejszym stopniu nie przyswoil pan sobie, mimo, jak
                                                podejrzewam, osiagnietej juz pelnoletnosci, znaczenia slowa "wzajemny", ktore
                                                jest bardzo istotne dla zrozumienia tego, na czym maja polegac tytulowe
                                                "tolerancja" i "szacunek". Pan nie chce wzajemnej tolerancji i szacunku, zatem
                                                nie moze pan oczekiwac, ze bedzie pan tolerowany i szanowany przez innych.
                                                Jesli pan chce wniesc cos w duchu porozumienia do tego tematu, to droga jest
                                                nadal otwarta, jesli ma pan jednak zamiar dalej tak obficie pluc na wszystkie
                                                strony ze znamionami zupelnego braku zrozumienia tematu, to proponuje wziac
                                                duzy recznik, wytrzec piane z ust i w oczekiwaniu na nastepny slinotok, jak
                                                podejrzewam tez niekontrolowany i rownie gwaltowny, udac sie z recznikiem w
                                                dloni w jakies bardziej stosowne miejsce.
                                                • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 18.07.06, 19:21
                                                  arnold7 napisał:

                                                  > Oprocz prymitywnej dziecinady

                                                  to jest dobre, szkoda tylko, że bardziej pasuje do "szacunku i tolerancji" w
                                                  wydaniu szlesierów :)


                                                  , towariszcz,
                                                  > a jak widac, w nawet najmniejszym stopniu nie przyswoil pan sobie, mimo, jak
                                                  > podejrzewam, osiagnietej juz pelnoletnosci, znaczenia slowa "wzajemny", ktore
                                                  > jest bardzo istotne dla zrozumienia tego, na czym maja polegac tytulowe
                                                  > "tolerancja" i "szacunek".

                                                  rozumiem doskonale, pan sam daje nam piękny przykład owej "wzajemności": gorole
                                                  mają niby szanować szlesierow za ich urojone zalety, ba - za przedwieczne
                                                  starogermańskie pochodzenie nawet (którym te 12/24główki tak się chełpią), a z
                                                  drugiej strony mamy znosić po prostu głupie i bezsensowne kalumnie jakimi
                                                  jesteśmy, min tutaj, obrzucani. brawo - to chyba nowa definicja
                                                  słowa "wzajemnie".

                                                  >Pan nie chce wzajemnej tolerancji i szacunku

                                                  nono, to już strzał z grubej rury - znowu chybiony, albowiem strzelający nie
                                                  rozumie do czego strzela. wyklaruję więc to prostymi słowy: chłopcze, żałosne
                                                  kpiny sobie tu urządzasz, pisząc o tolerancji i szacunku - równie dobrze te
                                                  słowa mógłby pisać sławny antykomunista himmler, w jego ustach (uwaga: to jest
                                                  przenośnia) te słowa brzmią tak samo prawdziwie jak w twoich.

                                                  , zatem
                                                  > nie moze pan oczekiwac, ze bedzie pan tolerowany i szanowany przez innych.
                                                  > Jesli pan chce wniesc cos w duchu porozumienia do tego tematu, to droga jest
                                                  > nadal otwarta, jesli ma pan jednak zamiar dalej tak obficie pluc na wszystkie
                                                  > strony ze znamionami zupelnego braku zrozumienia tematu, to proponuje wziac
                                                  > duzy recznik, wytrzec piane z ust i w oczekiwaniu na nastepny slinotok, jak
                                                  > podejrzewam tez niekontrolowany i rownie gwaltowny, udac sie z recznikiem w
                                                  > dloni w jakies bardziej stosowne miejsce.
                                                  >
                                                  >

                                                  a tym zakończmy najdłuższą (choć bezsensowną) tyrade w twoim wydaniu :) proszę
                                                  skorzystać z własnej rady, tej dotyczącej ręcznika :)
                                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 18.07.06, 20:19
                                                    Najbardziej zabawny jest ten gleboki kompleks wynikajacy z braku pochodzenia
                                                    niemieckiego, wielokrotnie juz przebijajcy sie przez wypociny towariszcza na tym
                                                    forum. No coz, na to akurat nawet towariszcz nie ma wplywu:)
                                                  • tow.stalin Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 09:05
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Najbardziej zabawny jest ten gleboki kompleks wynikajacy z braku pochodzenia
                                                    > niemieckiego, wielokrotnie juz przebijajcy sie przez wypociny towariszcza na
                                                    ty
                                                    > m
                                                    > forum. No coz, na to akurat nawet towariszcz nie ma wplywu:)

                                                    hahahaha, dobre - wlasne kompleksy przypisywać innym :) bo to, że babcie
                                                    przeleciał kiedyś niemiecki kapral to żadne pochodzenie :)
                                                  • rico-chorzow Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 09:33
                                                    tow.stalin napisała:

                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Najbardziej zabawny jest ten gleboki kompleks wynikajacy z braku pochodze
                                                    > nia
                                                    > > niemieckiego, wielokrotnie juz przebijajcy sie przez wypociny towariszcza
                                                    > na
                                                    > ty
                                                    > > m
                                                    > > forum. No coz, na to akurat nawet towariszcz nie ma wplywu:)
                                                    >
                                                    > hahahaha, dobre - wlasne kompleksy przypisywać innym :) bo to, że babcie
                                                    > przeleciał kiedyś niemiecki kapral to żadne pochodzenie :)

                                                    też może być,a co z tymi wiwatującymi dziewczynami,które wciągano do
                                                    polskich/radzieckich czołgów?,pewnie z pochodzenia były wiągane:)
                                                  • sss9 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 14:24
                                                    tow.stalin napisała:

                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Najbardziej zabawny jest ten gleboki kompleks wynikajacy z braku pochodze
                                                    > nia
                                                    > > niemieckiego, wielokrotnie juz przebijajcy sie przez wypociny towariszcza
                                                    > na
                                                    > ty
                                                    > > m
                                                    > > forum. No coz, na to akurat nawet towariszcz nie ma wplywu:)
                                                    >
                                                    > hahahaha, dobre - wlasne kompleksy przypisywać innym :) bo to, że babcie
                                                    > przeleciał kiedyś niemiecki kapral to żadne pochodzenie :)
                                                    >

                                                    ale jeśli to był owczarek niemiecki, to już zmienia postać rzeczy. ;)
                                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 17:38
                                                    Towariszcz kompletnie nie zna historii Slaska, co juz zreszta wielokrotnie
                                                    wyszlo w jego wypocinach, dlatego korzystajac z okazji zwroce uwage na fakt, ze
                                                    praktycznie kazda bedaca w odpowiednim wieku Slazaczka w czasie II W.S. mogla
                                                    miec partnera, ktory sluzyl w Wehrmachcie, niewazne akurat, czy to byl jej maz,
                                                    narzeczony, chlopak czy kochanek.
                                                    Po prostu w odroznieniu do mieszkancow lezacego za Brynica Zaglebia, Slazacy
                                                    (nie dotyczy to polskiego elementu naplywowego , ktory osiedlil sie w
                                                    autonomicznym woj. slaskim przed wojna i stosunkowo nielicznej grupy polakowcow,
                                                    zaangazowanych w polska dywersje w latach 1919-1922, pozniej zwiazanych z
                                                    antyslaka banda tego kurdupla Grazynskiego, ktorzy to polakowcy uciekli ze
                                                    Slaska, badz ukrywali sie 6 lat po stodolach), jak wszyscy inni obywatele III
                                                    Rzeszy, walczyli na kazdym z frontow II W.S. w praktycznie wszystkich
                                                    formacjach armii niemieckiej, w tym dosc sporo na ochotnika, a niektorzy nawet
                                                    zaciagali sie do SS.

                                                    Niewatpliwie marzeniem niejednej Zaglebiaczki (czy Zaglebianki, nie wiem jak to
                                                    sie pisze), byc moze nawet babci towariszcza, bylo przespanie sie z przystojnie
                                                    wygladajacym w niemieckim mundurze, dobrze odzywionym, pobierajacym przyzwoity
                                                    zold i zaopatrzonym w rozne maszkety i przydzialowe kondony Slazakiem (ktorego
                                                    obowiazkiem jako zolnieza nowoczesnej armii bylo dbanie o swoje zdrowie), ale
                                                    nawet w przypadku zajscia z takowym (a musialby to byc wyjatkowo wyposzczony
                                                    osobnik, nie potrafiacy znalezc kobiety po wlasciwej stronie rzeki, do tego
                                                    taki, ktorego przy okazji nie zrazil do sexu niski poziom higieny panujacy w
                                                    czasie wojny za rzeka) w ciaze, nie jest to zadna podstawa dla jej
                                                    zaglebiowskich wnukow do otrzymania obywatelstwa niemieckiego:)
                                                    Dlatego zapewne tak wielu Zaglebiakow i Zaglebiaczek, zreszta podobnie jak
                                                    Polacy z innych terenow, szukalo okazji do malzenstwa ze Slazaczkami lub
                                                    Slazakami, z nadzieja na wyjazd do BRD. Wielu sie nie udalo, stad ta zawisc
                                                    wobec "schlesierow", jakim to mianem niektore kreatury nazywaja Slazakow
                                                    zyjacych w dobrobycie w normalnym kraju, jakim jest RFN, a jak widac, niektorzy
                                                    czuja ta zawisc rowniez wobec Slazakow mieszkajacych na pozostajacej jeszcze pod
                                                    polska administracja czesci Gornego Slaska. Pewnie czesto sie zastanawiaja,
                                                    dlaczego pozostali na Slasku Niemcy i Slazacy nie skorzystali z takiej
                                                    wspanialej okazji i wszyscy nie wyemigrowali na zachod:) No coz, my Slazacy i
                                                    Niemcy gornoslascy musimy przynajmniej w takiej liczbie jaka jest obecnie tu, w
                                                    naszej slaskiej Ojczyznie, pozostac, a mamy nadzieje, ze bedzie nas coraz
                                                    wiecej. Fala powrotow z Niemiec juz sie zaczela.




                                                  • sss9 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 17:45
                                                    arnold7 napisał:
                                                    > Fala powrotow z Niemiec juz sie zaczela.

                                                    :)))))))))
                                                    wracają (?) do ziemi. dosłownie. krótka msza i pochówek.
                                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 17:53
                                                    Z mojej rodziny wrocily ostatnio dwie osoby, maja bardzo wysokie jak na
                                                    miejscowe warunki emerytury, a i szanse na dobrych pare lat zycia tez dosc spore.

                                                  • sss9 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 17:55
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Z mojej rodziny wrocily ostatnio dwie osoby, maja bardzo wysokie jak na
                                                    > miejscowe warunki emerytury, a i szanse na dobrych pare lat zycia tez dosc spor
                                                    > e.
                                                    >

                                                    czyli jednak "fala". :)
                                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 18:06
                                                    Czyli jednak sie zaczyna.
                                                  • Gość: van deer Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.07.06, 17:56
                                                    sss9 napisał:

                                                    > arnold7 napisał:
                                                    > > Fala powrotow z Niemiec juz sie zaczela.
                                                    >
                                                    > :)))))))))
                                                    > wracają (?) do ziemi. dosłownie. krótka msza i pochówek.

                                                    Wiesz, ostatnia wola wielu Kresowiakow jest taka byc w cudem ocalalym grobowcu
                                                    rodzinnym razem z przodkami, na wschod od Bugu rzecz jasna. Witz taki sobie:)
                                                  • sss9 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 20.07.06, 08:19
                                                    Gość portalu: van deer napisał(a):

                                                    > sss9 napisał:
                                                    >
                                                    > > arnold7 napisał:
                                                    > > > Fala powrotow z Niemiec juz sie zaczela.
                                                    > >
                                                    > > :)))))))))
                                                    > > wracają (?) do ziemi. dosłownie. krótka msza i pochówek.
                                                    >
                                                    > Wiesz, ostatnia wola wielu Kresowiakow jest taka byc w cudem ocalalym grobowcu
                                                    > rodzinnym razem z przodkami, na wschod od Bugu rzecz jasna. Witz taki sobie:)

                                                    :))) jeśli wszystko trzeba tu kwitować analogią, to twoja sprawa. mnie to jednak
                                                    nie boli - tak samo mnie mało zajmują Kresowiacy jak i niemieccy Ślązacy
                                                    wracający "na swoje" cmentarze.
                                                    mowa była jednak o "fali powrotów", która okazała się dwiema osobami z rodziny
                                                    arnolda.
                                                    od dawna obserwuję, że u niego różne mało znaczące incydenty urastają do
                                                    rozmiarów epokowych wydarzeń i tyleż mają wspólnego z rzeczywistością co majaki
                                                    pijaka.
                                                    ale rozumiem, że dla niektórych pobożne życzenia mają rangę faktów dokonanych i
                                                    nic tego nie zmieni. :)
                                                  • rico-chorzow Dlatego się kochamy i tolerujemy:) 20.07.06, 08:36
                                                    utor: Gość: jasio IP: *.chello.pl
                                                    Data: 19.07.06, 23:27

                                                    Już nie przesadzaj. Było tu tyle pieknych chlewików że mozna było wybierać i
                                                    niekoniecznie łakomić na jakiś konkretny. Jak ktoś miałładny dom to za
                                                    współpracę albo "spadek" po Żydach.
                                                    W tym czasie wszyscy Niemcy byli winni i na tym polega sprawiedliwość
                                                    dziejowa. Dlatego że byli winni Niemcy bronili się przed ruskimi do upadłego a
                                                    przed aliantami kapitulowali na potęgę.
                                                    Gdyby paru Gębarowskich więcej nie mielibyśmy teraz problemu z MN.
                                                  • Gość: van deer Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.07.06, 17:52
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Towariszcz kompletnie nie zna historii Slaska, co juz zreszta wielokrotnie
                                                    > wyszlo w jego wypocinach, dlatego korzystajac z okazji zwroce uwage na fakt,
                                                    ze
                                                    > praktycznie kazda bedaca w odpowiednim wieku Slazaczka w czasie II W.S. mogla
                                                    > miec partnera, ktory sluzyl w Wehrmachcie, niewazne akurat, czy to byl jej
                                                    maz,
                                                    > narzeczony, chlopak czy kochanek.
                                                    > Po prostu w odroznieniu do mieszkancow lezacego za Brynica Zaglebia, Slazacy
                                                    > (nie dotyczy to polskiego elementu naplywowego , ktory osiedlil sie w
                                                    > autonomicznym woj. slaskim przed wojna i stosunkowo nielicznej grupy
                                                    polakowcow
                                                    > ,
                                                    > zaangazowanych w polska dywersje w latach 1919-1922, pozniej zwiazanych z
                                                    > antyslaka banda tego kurdupla Grazynskiego, ktorzy to polakowcy uciekli ze
                                                    > Slaska, badz ukrywali sie 6 lat po stodolach), jak wszyscy inni obywatele III
                                                    > Rzeszy, walczyli na kazdym z frontow II W.S. w praktycznie wszystkich
                                                    > formacjach armii niemieckiej, w tym dosc sporo na ochotnika, a niektorzy nawet
                                                    > zaciagali sie do SS.

                                                    Wielokrotnie podkreslalem przyjaciolom Slazakom, ze przeszlosc ich fatrow,
                                                    onkli i opow mnie nie interesuje z moralnego punktu widzenia, podobnie jak
                                                    jednego znajomego, ktorego otec byl w UBP. To tylko przeszlosc, w dodatku nie
                                                    nasza.



                                                    > Niewatpliwie marzeniem niejednej Zaglebiaczki (czy Zaglebianki, nie wiem jak
                                                    to
                                                    > sie pisze), byc moze nawet babci towariszcza, bylo przespanie sie z
                                                    przystojnie
                                                    > wygladajacym w niemieckim mundurze, dobrze odzywionym, pobierajacym przyzwoity
                                                    > zold i zaopatrzonym w rozne maszkety i przydzialowe kondony Slazakiem (ktorego
                                                    > obowiazkiem jako zolnieza nowoczesnej armii bylo dbanie o swoje zdrowie), ale
                                                    > nawet w przypadku zajscia z takowym (a musialby to byc wyjatkowo wyposzczony
                                                    > osobnik, nie potrafiacy znalezc kobiety po wlasciwej stronie rzeki, do tego
                                                    > taki, ktorego przy okazji nie zrazil do sexu niski poziom higieny panujacy w
                                                    > czasie wojny za rzeka) w ciaze, nie jest to zadna podstawa dla jej
                                                    > zaglebiowskich wnukow do otrzymania obywatelstwa niemieckiego:)
                                                    > Dlatego zapewne tak wielu Zaglebiakow i Zaglebiaczek, zreszta podobnie jak
                                                    > Polacy z innych terenow, szukalo okazji do malzenstwa ze Slazaczkami lub
                                                    > Slazakami, z nadzieja na wyjazd do BRD. Wielu sie nie udalo, stad ta zawisc
                                                    > wobec "schlesierow", jakim to mianem niektore kreatury nazywaja Slazakow
                                                    > zyjacych w dobrobycie w normalnym kraju, jakim jest RFN, a jak widac,
                                                    niektorzy
                                                    > czuja ta zawisc rowniez wobec Slazakow mieszkajacych na pozostajacej jeszcze
                                                    po
                                                    > d
                                                    > polska administracja czesci Gornego Slaska. Pewnie czesto sie zastanawiaja,
                                                    > dlaczego pozostali na Slasku Niemcy i Slazacy nie skorzystali z takiej
                                                    > wspanialej okazji i wszyscy nie wyemigrowali na zachod:) No coz, my Slazacy i
                                                    > Niemcy gornoslascy musimy przynajmniej w takiej liczbie jaka jest obecnie tu,
                                                    w
                                                    > naszej slaskiej Ojczyznie, pozostac, a mamy nadzieje, ze bedzie nas coraz
                                                    > wiecej. Fala powrotow z Niemiec juz sie zaczela.

                                                    Ja tam nie wiem czy komukolwiek zazdroscic moglbym paszportu czy pochodzenia,
                                                    jedynie to, czego moglbym komukolwiek zazdroscic to inteligencji, na ktora jak
                                                    na razie narzekac nie musze a z ktora mam na tyle czesto do czynienia w realu,
                                                    ze czasami w ramach odprezenia wystarcza mi zajrzec na taka chocby silesiane,
                                                    by sie zetknac z przejawami jej braku. Sa oczywiscie pewne dosc liczne wyjatki,
                                                    ktore umozliwiaja konstruktywna wymiane pogladow:)

                                                    PS. Wroccie moze juz do tematu:)
                                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 18:04
                                                    Gość portalu: van deer napisał(a):


                                                    > Wielokrotnie podkreslalem przyjaciolom Slazakom, ze przeszlosc ich fatrow,
                                                    > onkli i opow mnie nie interesuje z moralnego punktu widzenia, podobnie jak
                                                    > jednego znajomego, ktorego otec byl w UBP. To tylko przeszlosc, w dodatku nie
                                                    > nasza.

                                                    Ale przeszlosc trzeba znac, bo przydaje sie to chocby w takiej dyskusji, gdzie
                                                    ludzie nie majacy pojecia o pewnych sprawach wydaja osady z pewnoscia osoby
                                                    zajmujacej swego czasu posade I sekretarza KW w Katowicach:)



                                                    >


                                                    > Ja tam nie wiem czy komukolwiek zazdroscic moglbym paszportu czy pochodzenia,
                                                    > jedynie to, czego moglbym komukolwiek zazdroscic to inteligencji, na ktora jak
                                                    > na razie narzekac nie musze

                                                    Bo ja po prostu masz, nie nalezysz do forumowej (tej z silesiany) wiekszosci:)

                                                    a z ktora mam na tyle czesto do czynienia w realu,
                                                    > ze czasami w ramach odprezenia wystarcza mi zajrzec na taka chocby silesiane,
                                                    > by sie zetknac z przejawami jej braku. Sa oczywiscie pewne dosc liczne wyjatki,
                                                    >
                                                    > ktore umozliwiaja konstruktywna wymiane pogladow:)

                                                    Przydalaby sie taka czesciej.

                                                    >
                                                    > PS. Wroccie moze juz do tematu:)

                                                    Jak moze zauwazyles, niektorzy na temat akurat nic nie potrafia napisac, a tylko
                                                    dosc skutecznie dzwigaja watek do gory:)
                                                  • Gość: van deer Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.07.06, 18:15
                                                    > Ale przeszlosc trzeba znac, bo przydaje sie to chocby w takiej dyskusji, gdzie
                                                    > ludzie nie majacy pojecia o pewnych sprawach wydaja osady z pewnoscia osoby
                                                    > zajmujacej swego czasu posade I sekretarza KW w Katowicach:)

                                                    Gierka, Dezymbra, Zabinskiego?

                                                    > Bo ja po prostu masz, nie nalezysz do forumowej (tej z silesiany) wiekszosci:)

                                                    To mile, ale zwaz, ze owa wiekszosc nie musi byc tym za kogo sie podaje, cala
                                                    masa prowokatorow i pewnie nie rzadko nadajacych z uniwersyteckich serwerow.
                                                    Wierze w to, ze to zgubny i nic nie dajacy efekt frustracji a nie zlej woli.

                                                    > Przydalaby sie taka czesciej.

                                                    Czesciej nie da rady, tym bardziej, ze roboty przybywa a potem juz urlop:)

                                                    > Jak moze zauwazyles, niektorzy na temat akurat nic nie potrafia napisac, a
                                                    tylk
                                                    > o
                                                    > dosc skutecznie dzwigaja watek do gory:)

                                                    Bez bicia przyznjae, ze tez czesto podnosze watki bez wniesionej merytoryki;))
                                                    Tez nie ze zlej woli, wiec tak naprawde nikomu o nic za zle nie mam..

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • arnold7 Re: tolerancja szlesierów - żałosne kpiny 19.07.06, 18:22
                                                    Gość portalu: van deer napisał(a):


                                                    > Gierka, Dezymbra, Zabinskiego?

                                                    Zdecydowanie ten srodku najbardziej kojarzy mi sie z forumowymi towarzyszami.


                                                    > To mile, ale zwaz, ze owa wiekszosc nie musi byc tym za kogo sie podaje, cala
                                                    > masa prowokatorow i pewnie nie rzadko nadajacych z uniwersyteckich serwerow.
                                                    > Wierze w to, ze to zgubny i nic nie dajacy efekt frustracji a nie zlej woli.

                                                    Byc moze i tak jest.



                                                    > Czesciej nie da rady, tym bardziej, ze roboty przybywa a potem juz urlop:)

                                                    Tez mam od pierona roboty, ale dluzszy urlop to dopiero w sierpniu.


                                                    > Bez bicia przyznjae, ze tez czesto podnosze watki bez wniesionej merytoryki;))
                                                    > Tez nie ze zlej woli, wiec tak naprawde nikomu o nic za zle nie mam..

                                                    Czesto dyskusja w watku lubi odbiegac od tematu.

                                                    > Pozdrawiam!

                                                    Pozdr.