heiko30
09.11.06, 15:38
Jedni uważają się za Ślązaków i tylko Ślązaków. Próbują sobie i innym
wmówić, że są Ślązakami i należą do narodu Śląskiego, którego z resztą nie
ma. Upajają się na Silesianie swoimi wypowiedziami często nie mającymi składu
ładu - nie wspomnę o sensie. Próbują za wszelką cene zamanifestować swoją
obecność poprzez bełkot o autonomii, tradycji, pracowitości niespotykanej
nigdzie indziej itd, nie zauważając przy tym, ze to abstrakcja. Są do tego
stopnia zafascynowani swoją śliskością ze nie zauważyli iż ów Śląskość już
prawie nie istnieje i tyle znaczy dla młodego pokolenia co grzebień dla
łysego.
Drudzy nazywają się Niemcami lub Śląskimi Niemcami chodź mają tyle z
niemieckością wspólnego co kot napłakał. Zafascynowani zachodnią kulturą,
dokładnością, porządkiem wyśmiewają wszystko co nie jest niemieckie nie
zauważając przy tym jednego – że są tzw. podziubńcami zarówno dla Polaków jak
i Niemców. Trwają w przekonaniu, że Śląsk powinien być Niemiecki i mażą o tym
tak samo jak w/w grupa o autonomii. Ich marzenia kończą się na przekroczeniu
granicy Polskiej. Zjeżdżają do swojego Heimatu minimum dwa razy w roku, aby
wyleczyć zęby, kupić na bazarze dresy od ruskich i przynajmniej z trzy pary
obuwia sportowego Made In China.
Trzecia grupa dziwolągów to Polscy patrioci. Uważają się za Polaków. Są
przekonani o swoim pochodzeniu o polskiej krwi która w nich płynie, choć mało
którzy mają z polską coś wspólnego. Uważają się za polskich patriotów i
bronią wszystko co Polskie wyśmiewając przy tym wspomniane wcześniej grupy.
Są na ogół najbardziej zawistni i niedouczeni. Ich wypowiedzi są prawie
zawsze nie poparte argumentami. Choć ich poglądy są dalekie od postawy
patriotycznej oni zawsze uważają, że mają rację a wszyscy ci, tórzy nie
podzielają ich przekonań to wywrotowcy, pedały, lesbijki, komuniści, Niemcy
itp. Wierzą ślepo, że Polska to kraj wspaniały, nowoczesny, rozwijający się
za swoje pieniądze. Uważają że ich przekonania powinny być wpajane dzieciom w
wieku przedszkolnym. Są typową ciemnotą (jak w każdym narodzie), która nie
da sobie nic powiedzieć. Słuchają swoich autorytetów (Giertycha, Leppera,
Kaczyńskich) i rozmażają się o silnej, wielkiej i coś znaczącej Polsce.
Tak w skrócie wyglądają wasze chore głowy. Jedni od drugich nie odstają nawet
na milimetr. Takie wieśniactwo można spotkać tylko na Śląsku. Ślązacy
bełkoczący o swojej narodowości, nienawidzący wszystkich którzy mieszkają na
Śląsku. Śląscy Niemcy w większości przygłupawi i zachłysnięci zachodem
niejednokrotnie zauroczeni swoja aryjskością i wyższością. No i Patrioci
Polscy, którzy w większości na Śląsk trafili z za Buga. Ich zawistność
płynąca we krwi, którą z resztą odziedziczyli po bolszewickich przodkach jest
dopełnieniem dziadowizny na Śląsku.
P.S.
Wstyd mi, że urodziłem się i pochodzę ze śląska. Takich nienawistnych ludzi
nie spotkałem w żadnym regionie Plski. Nawet na wschodniej ścianie kraju.