chrisraf
02.12.06, 15:18
Czesc!
Doprawdy, dziwny ten stwor stojacy na rondzie w Katowicach. Ma on oddawac
hold tzw. "powstancom".
Maj. Mielzynski, dowodca III "postania", sluzac podczas I WS jako oficer w
wojsku niemieckim opowiadal sie za niezaleznym krolestwem Polski u boku
Niemiec. Na tron faworyzowal jednego z przedstawicieli rodu von Hohenzollern.
Po wojnie napisal ksiazke, w ktorej mowi´, ze tzw. III "powstanie" bylo
zainicjowane, sfinansowane i przeprowadzone przez kola "nie slaskie".
Mysle, ze jednoznaczniej nie mozna sie wypowiedziec.
Mielzynski spedzil II WS na garnuszku swojego przyjaciela, oficera Wehrmachtu
w Warszawie i Wiedniu, gdzie tez zmarl.
Straszacy w Katowicach "pomnik" zostal "podarowany" Slazakom przez miasto
stoleczne W-we. Postawiony zostal on w miescie, ktore w 83% opowiedzialo sie
za przynaleznoscia do Niemiec i ktore nigdy nie zostalo zdobyte
przez "powstancow". Jak by tego nie bylo dosc, to odlany zostal ten "pomnik"
w Gliwicach, przy pomocy niemieckiej technologii w hucie, gdzie wczesniej
produkowano "Eisernes Kreuz"/"Zelazny krzyz".
Nie bylo by lepiej, przekazac ten stwor na zlom i za otrzymane pieniadze
wesprzec ubogich, a na miejsce "skrzydel" przywrocic stary Park Zamkowy z
swiatynia dumania i pomnikiem grafa von Tiele-Winckler, z plyta
upamietniajaca koszmar wojny domowej z ponad 3000 zabitymi Francuzami,
Niemcami, Polakami i Wlochami?
Nie wiem jak Wy, ale ja odczuwam wielki niesmak.
Pozdrowienia