13.09.13, 07:03
A jak bym zniknoł z forum to co?
Obserwuj wątek
    • eszmeralda.i.papugi Re: Eszmero 13.09.13, 09:10
      smutno by mi było i myślę, że i Dittcie smutno by było.
      Czytanie Ciebie rozluźnia mięśnie twarzy, pisanie z Tobą jest hazardem, jesteś nieobliczalny, nigdy nie wiadomo, czy nie rzucisz całą pulę na stół i nie trzaśniesz drzwiami, jednak towarzyszący temu dreszczyk emocji przyjemny jest.
      Jesteś ufny jak dziecko i ujmujące to jest.

      • ditta12 Re: Eszmero 13.09.13, 09:31
        Nie wyobrażam sobie stracić Was z oczu.Gdy wchodzę wieczorem na forum to niecierpliwię się czy może.......i jaka moja radość gdy widzę smile
        • eszmeralda.i.papugi Re: Eszmero 13.09.13, 09:50
          nie zamknę tego forum nigdy.
          Jeśli przestaniecie je odwiedzać, będę tu samotnie przychodziła co jakiś czas, by forum to nie uległo zagładzie.
          • ditta12 Re: Eszmero 13.09.13, 10:00
            Ja zawsze tu będę,czasem rzadziej czasem częściej ale nigdy nie będziesz samotna Eszmeraldo.
            Uwierz też tu będzie mimo że zapowiada swoje zniknięcie.
            Nigdy nie zamykaj tego forum,było tak że stara schizofrenia stała w miejscu z kilkoma wpisami a potem pojawili się ludzie i forum ożyło.
            Ja chcę tu pisać.
            I jeszcze jedno Eszmeraldo.Prośba.Zmień może ten obrazek na cokolwiek,wedle własnego gustu bo długo się ciągniewink
      • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 11:33
        eszmeralda.i.papugi napisała:

        > smutno by mi było i myślę, że i Dittcie smutno by było.
        > Czytanie Ciebie rozluźnia mięśnie twarzy, pisanie z Tobą jest hazardem, jesteś
        > nieobliczalny
        >

        Otóż to jestem nieobliczalny, masz rację.Nie mieści się mój umysł w normach pospolitych.Wiem o tym a kto z takim intelektem jest obliczalny? nie ma takich.
      • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 11:41
        eszmeralda.i.papugi napisała:

        >
        > Jesteś ufny jak dziecko i ujmujące to jest.
        >

        Doszukuj się eszmerko u swojego chłopaka takich cech wink to będziesz szczęśliwszasmile
        • eszmeralda.i.papugi Re: Eszmero 13.09.13, 11:49
          szczęście Uwierzu, bolesne jest, bo to antonim stagnacji.
          Szczęściu towarzyszy strach, że to chwila tylko i minie, i pozostanie tęsknota, i pozostanie tylko wspomnienie.
          • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 11:57
            eszmeralda.i.papugi napisała:

            > szczęście Uwierzu, bolesne jest, bo to antonim stagnacji.
            > Szczęściu towarzyszy strach, że to chwila tylko i minie, i pozostanie tęsknota,
            > i pozostanie tylko wspomnienie.

            No to tu się mylisz eszmerko, ten obecny twój nie jest tak do końca twój, skoro tak to odbierasz.
            • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 12:01
              uwierz_w_to napisał:

              > eszmeralda.i.papugi napisała:
              >
              > > szczęście Uwierzu, bolesne jest, bo to antonim stagnacji.
              > >

              eszmerko szczęście nie jest bolesne to brak zaufania być może daje takie poczucie lub zazdrość.Ale są chwile kiedy boli to fakt.
            • eszmeralda.i.papugi Re: Eszmero 13.09.13, 12:02
              to już wolę cierpieć niż popaść w stagnację.
              Gdy już będę staruszką, też chcę czuć łopotanie serca smile
              • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 12:04
                eszmeralda.i.papugi napisała:

                > to już wolę cierpieć niż popaść w stagnację.
                > Gdy już będę staruszką, też chcę czuć łopotanie serca smile

                A czujesz że tego już nie czujesz za bardzosmile, ale nie martw się wszystko się jeszcze może zdarzyćwink
              • eszmeralda.i.papugi Re: Eszmero 13.09.13, 12:04
                no, boli... takie ekstremalne szczęście
                szczęście z nutą zazdrości, to żadne szczęście jest.
                • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 12:06
                  Bo się wybiera sercem i dusząwink słodka jesteś jak miódsmile
                • uwierz_w_to Re: Eszmero 13.09.13, 12:12
                  eszmeralda.i.papugi napisała:

                  > no, boli... takie ekstremalne szczęście
                  > szczęście z nutą zazdrości, to żadne szczęście jest.

                  Ile jest takich par które są bo są, następni są z przyzwyczajenia, a z miłości niegasnącej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka