Dodaj do ulubionych

Kolano Achillesa

    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:21
      'Trzymam w ręku znakomitą książkę, każde zdanie to czysty zysk, czytając
      docieram do fotela, czytając siadam, czytając zapominam, dlaczego wogóle
      czytam, koncentruję się bez reszty na pochłanianiu całkiem nowych dla mnie
      smakowitość, która przynosi kazda kolejna strona" - Pilch
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.10.02, 20:37
        Niech ci Paulina pożyczy: Epiktet, "Encheiridion", oraz wydane w latach 60-tych
        i 70-tych tomiki opowiadań Andrzeja Płatonowa w serii Nike (chyba takie
        tytuły: "Dżan", "Utwory wybrane", "Osada pocztyliońska"), ewentualnie John
        Irving, "Modlitwa za Owena" i "Świat według Garpa", i pamiętaj o tym "Smętarzu
        dla zwierząt" (J. Kinga). Rób tak jak robisz: jak coś cię nie wciąga i nie
        frapuje na następne strony: rzucaj to w diabły.
        Chyba już dziś nie napiszę dalszych spraw o AWF-ie, ale mam to w zupełnie
        najbliższym planie.
        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 21:02
          przepisałam, a czt ty czytałeś te Zerwane więzy - slynna ksiązka, tylko jak
          zobaczyłam o czym ona jest - to nie chciałam dopuścić tego do swoich burzliwych
          mysli.
          Wiesz czym żyję teraz, przerwą tenisową i tak myslę jak zorganizuję te nowe
          treningi na niepełnowymiarowej sali szkolnej. Bedzie to dla dzieciaków coś
          innego, będą się w swojej szkole popisywać przed nauczycielami i kolgami.
          Myślę, że otwiera się przed nimi kolejny sezon zimowy i z tego zdaję sobie
          sprawę.
          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.10.02, 21:35
            Nie znam tych Zerwanych więzów; ma to jakiegoś autora?
            Myśl spokojnie nad tymi treningami; jak się ucziciwie myśli, zawsze coś się
            urodzi.
            Pomyliłem poprzednio imię Kinga; nie "J", ale "S"(Stephen).
            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 15:08
              jd - skocz na krakforum i zobacz niespodziankę dla mnie. Ciekawe czy znajdziesz.
              • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 20:15
                Czy to cisza przed burzą.
                Słyszeliście co powiedzaiał Pilch na rozdaniu nagrody literackiej Nike-
                Siedze nad brzegiem
                moczę nogi w wodzie
                i czekam
                a trupy moich wrogów i tak same przypłyną - ciekawe co miał na mysli.
                • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.10.02, 21:54
                  Skoczyłem na forum Kraków, pewnie chodzi o fachową dyskusję nad uchwytem
                  rakiety i uderzeniami?
                  Pilch chiciał być męski i cyniczny, ale to przecież facet z gołębim sercem.
                  Rita, dziś też się nie wyrobie z dalszą częścią wpsomnień z AWF-u, ale na pewno
                  jutro.
                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 22:51
                    jd - przypominasz mi klienta , do którego mówię ciagle - nigdy nie mów nigdy,
                    kiedy się zapiera, że nie wyda więcej pieniędzy niż przeznaczył, a ciągle
                    wydaje ich więcej przy znacznej mojej pomocy.
                    brzoza, choć posłuchaj mojej historyjki, powinnaś się ubawić.

                    W związku z gorącą dyskusją o Rutkowskim, jak to on kopnął w drzwi i te drzwi
                    wyleciały. Jaki to on musi być silnym mężczyzną, mówi mój mąż i tak go podzwia,
                    że ho, ho, więc związku z tym przypomniałam sobie historię z przed 10 lat,
                    kiedy to w naszym domu postawiliśmy portal sklepowy, wystawowy, cały ze szkła.
                    I pewnej nocy o 2.00 usłyszeliśmy huk rozbijanych szyb. Mąż, tak jak spał,
                    zerwał się na równe nogi z łóżka i zleciał na dół. Szybko i energicznie
                    otworzył drzwi i tak je otworzył, że drzwi wypadły z zawiasów. Ja równie szybko
                    zleciałam na dół i oczom swoim nie wierzę, drzwi oparte o ścianę i dziwne
                    uczucie domu bez drzwi. Patrzę dalej ale wystawa sklepowa calutka i jak się
                    póżniej okazało, zostałe wybite szyby w blokach w klatkach schodowych przez
                    idących chuliganów. Ucieszeni , że u nas wszystko w porządku, wróciliśmy do
                    drzwi, do zakladania ich na zawiasy. Jak się okazalo drzwi są tak ciężkie,
                    dębowe, że nie można bylo ich udzwignąć. Trzy zawiasy je trzymaja i ciężko bylo
                    je nalozyć i tak wymierzyć by nalożyć z powrotem. Akcja zakladania ich trwała
                    godzinę. Moja pomoc polegała na dopingowaniu niż dzwiganiu. Już mieliśmy wezwać
                    na pomoc radiowóz policyjny, który objeżdzał spokojnie okolice, nie zwracając
                    kompletnie uwagę na nas, jak mocowaliśmy się z drzwiami o 2.00 nocy. Przecież
                    powinni nas wylegitymować, chociaż sprawdzić czy to czasami nie włamanie, ale
                    oni nic, spokojnie przejechali. A my dalej walczymi z drzwiami. Męża , to
                    powinni wogóle zatrzymać, za wulgarne słowa rzucane do tych nieszczęsnych drzwi
                    i zakłócanie ciszy nocnej. Do tej pory nie zostało wyjaśnione to zjawisko, to
                    musiała zrobić jakaś nieludzka siła, wyrwać drzwi z zawiasów przy otwieraniu.

                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 22:59
                    jd - mam ruchome zdjęcia poszczególnych uderzeń tenisowych, myślę , że dużo to
                    mi pomoże. Mam pomysł aby przegrać to Tomkowi i niech sobie ogląda na
                    komputerku. Mam tylko jeden problem , nie wiem jak to zrobić, myslę , że
                    poproszę strszą kiedy będzie szła do nich na angielski.
                    Myślę bardzo nad jutrzejszym treningiem, nie jestem pewna jak go zorganizować.
                    Ale wiesz, był u mnie tata Tomka i powiedział że rezerwuje również
                    najpiekniejszą halę tenisową w Krakowie, nazywamy ją niebieska, bo wszystko ma
                    na niebiesko, to taki elitarny kort, dzieciaki lubia tam grac.

                    Jeszcze pytanie - film Raport mniejszości jest na kasetach czy w kinach.
                    Nie mam co czytać i czytam nieskończonego Rysia snjpera.
                    • brzoza2 Re: Kolano Achillesa 08.10.02, 11:40
                      rita - historyjka jest urocza, zaś Twój mąż zupełnie niepotrzebnie zazdrości
                      Rutkowskiemu, wszak sam jest, jak widać, super-facetem.
                      Rutkowskiego zreszta miałam tę watpliwą przyjemnośc poznac kiedys osoboscie,
                      kilka razy musiałam sie z nim później kontaktowac zaWODOWO i stwierdzam z całą
                      odpowiedzialnością, że jest to skończony palant. Mój mąż z kolei zna go jeszcze
                      z okresu duzo wczesniejszego - wole tutaj, na publicznym forum, nie cytować
                      jego opinii na temat "pierwszego detektywa rzeczypospolitej"
                      jd - sledzę z ciekawościa wielką twoje wspominki z awf-u, który znam, jedynie z
                      opowieści moje męża. Ale czuję sentyment, jako że i ja nieco po tych zielonych
                      terenach wędrowałm w czasach szkolnych. Niestety, tylko rekreaycjnie
                      i....wagarowo.
                      rita - w jakim ty tempie czytasz, że pochłaniasz takie ilości tekstu
                      drukowanego? Ja sie nie wyrabiam na co dzień z prasą i tygodnikami, a książka
                      dla mnie to juz luksus, na który musze wygospodarowac czas. Niestety, takie
                      czasy. Podziwiam Cię tym bardziej, a przy okazji podglądam, co Ci jd poleca -
                      sama tez po cichutku czasem korzystam....
                      rita i jd - piszcie duuuuuzo, bo ja mam więcej czasu na czytanie forum, niz
                      pisanie w nim. Internetem dzielę sie z córką, a gdy go wreszcie dopadam, musze
                      pracowac, a nie oddawać sie błogiej rozrywce, jaką bez wątpienia jest forum
                      własnie.
                      Ale - chcecie, czy nie - duchem jestem z wami i podglądam was nieustannie.
                      Buziaczki
                      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.10.02, 21:12
                        Rita, napisałaś tak: "jd - przypominasz mi klienta , do którego mówię ciagle -
                        nigdy nie mów nigdy, kiedy się zapiera, że nie wyda więcej pieniędzy niż
                        przeznaczył, a ciągle wydaje ich więcej przy znacznej mojej pomocy".

                        Rita, nic nie rozumiem, nie nadążam za szybkościa twej myśli i błyskotliwością
                        skojarzeń. Gadasz jak Pytia, napisz o co w tym chodzi? To jakieś żale czy
                        pochwały?

                        Dziś padam na nos, byłem w kołowrocie obowiazków pracowniczyh od 6 do 20, więc
                        jeszcze raz muszę odłożyć ten AWF. Pisałaś, że Paulina ma niezłą bibliotekę,
                        nie możesz od niej czegoś wyciagnąć? Opowiedz, co ona ma.
                        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 21:38
                          Wiesz, chyba coś pomieszałam i tak myslałam , że zwrócisz na to uwagę i
                          nastepny post bedzie temu poswięcony. Chodzi mi o to , ze II część Awf-u
                          odraczasz po raz kolejny i zamiast napisać obiecanki cacanki , napisałam nigdy
                          nie mów nigdy, bo tak nazywam jednego klienta i o tym kiedyś napiszę.
                          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.10.02, 21:55
                            Rita, kurczę, przecież napiszę dalej o tym AWF-ie. Mnóstwo już napisałem. Ale
                            dziś te litery mi sie już troją i czworzą, więc do jutra.
                            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 22:21
                              jd. kurcze, co bym musiała zrobić byś mógł więcej czasu poswięcić dla nas i
                              kiedy kończysz tą pracę o której dawno wspominałeś.
                        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 21:54
                          Z dzisiejszego dnia mam w pamięci całkowicie zużytą maść na ścięgna. Kiedy
                          byłam na treningu, mąż leczył bóle klientek. I tak jak mi powiedział, przyszła
                          klientka i skarży się, że boli ją kostka. Zaraz się nią zaopiekował wziął moją
                          maść i kazał jej sobie nasmarować bolące miejsce - mówiąc - widzi pani, tu w
                          sklepie pani pomogą, a w markecie to jeszcze panią dobiją. Zaczeły się wzajemne
                          komplementy, a ja straciłam maść.
                          Trening miałam fajny, cieplutko i sala dość przyjemna. Tomek grał wspaniale i
                          nie trzeba go zmuszać, jestem w nim zakochana, taki posłuszny i naprawdę się
                          stara.
                          Brzoza - czytam, bo mam slaby ruch w skepie i tylko książka podtrzymuje mnie na
                          duchu i pozwala nie myśleć o recesji.
                          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 19:10
                            No to lecimy dalej z tym AWF-em.
                            Ten mój przyjaciel, który zamierzał związać swe życie ze sportem (nie
                            zawodniczo, ale raczej jako instruktor i biznesman, miał fioła na punkcie nart)
                            po skończeniu studiów zatrudnił się nie gdzie indziej jak na AWF. Nauczał tam o
                            Marku Aureliuszu i innych takich. To były późne lata 70-te. Zasłynął z tego, że
                            od maja do października chadzał także na zajęcia w krótkich spodenkach, co
                            wtedy było dziwactwem. Ale najważniejsze, że miał dostęp do wszytskiego na AWF-
                            ie i to bezpłatnie; w tym także na korty. I bywało tak, że w niedziele
                            zjeżdżaliśmy całymi rodzinami, niektórzy z małymi dziećmi, na te korty na AWF-
                            ie i cały dzień w różnych zestawach męczylismy piłki i rakiety, w przerwach
                            kopaliśmy w nogę, spacerwoaliśmy, dopracowywaliśmy uderzenia na ściance, no i
                            było pięknie. Po jakiś trzech latach ów przyjaciel spełnił swe marzenie, rzucił
                            wszystko i pojechał do Ameryki. Tam robił w biznesie sportowym w Salt Lake
                            City, gdzie potem, całkiem niedawno, była olipmpiada zimowa. Mieszka tam do
                            dziś, raz mu idzie lepiej raz gorzej, ale od poczatku lat 90-tych zaczął
                            regularnie przyjeżdżać do Polski. Kupił nawet mieszkanie. Gdzie? Oczywiscie
                            koło AWF-u i wiekszośc czasu na tym AWF-ie spędza. Zależy mu bardzo by być
                            traktowany jako ważny AWF-owicz. Kiedy jest w Polsce, to oczywiscie spotykamy
                            sie na tenisie albo na Legii, albo na AWF-ie. Kiedyś to ja jego ogrywałem, ale
                            on gra cały rok więc od paru lat gdy przegrywam seta 6:2, to mam dobry humor.
                            On ma sporo wspólnego z tenisem. Przez pewien czas był zaangażowany w firmę,
                            która produkowała rakiety Estuza. Nie zrobiły one oszałamiającej kariery, ale
                            coś znaczyły, bo grał nimi pod koniec kariery Connors (w żółtym kolorze) i
                            przez jakiś czas Becker (czerwona). W czasach jego bytności w kraju pozwalamy
                            sobie (jeszcze z tym trzecim przyjacielem, Krakusem) na nieco szalone dwudniowe
                            wyjazdy na przykład na dyskotekę do Sępopola (to jest za Olsztynem blisko
                            granicy), zaproszeni przez poznanego właśnie przez niego w samolocie z Ameryki
                            do Polski włąściciela tej dyskoteki, albo do Kazimierza do naszego kolegi ze
                            studiów, troche znanego piosenkarza studenckiego i malarza, Jana Wołka. Wyjazdy
                            są bardzo twórcze i pełne dodatnich klimatów. Oczywiście trochę szalejemy
                            bankietowo, ale bez złych skutków, ponieważ jeden z nas nie pije w ogóle, drugi
                            pije średnio i dokładnie wie, kiedy przestać, a trzeci pije sporo, ale w ogóle
                            kace się go nie imają. A jeszcze poza tym traktuję z rodziną AWF jako wielki i
                            atrakcyjny park i szczególnie jak gówniarze były małe często jeżdzilismy tam na
                            długie specery. Szczególnie pieknie jest w słoneczne jesienie, bo jest
                            nadzywczaj kolorowo od liści bardzo różnorodnych drzew.
                            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 21:09
                              Widzisz jak trzeba cię dopingowac, czekamy na kolejną część. Wołek znany
                              tekśćiarz piosenek, coś obilo mi się o uszy czy Skaldów, przypomnij coś o tym.

                              Paulina, zrezygnowała z kolejki do biblioteki UJ i poszla do publicznej, a tam
                              nasza bibliotekarka proponuje mi Lyska z pokladu Idy. Na szczęscie coś się
                              znalazło dla mnie Pilch -Rozpacz z powodu utraty furmanki oraz John Irving -
                              Jednoroczna wdowa . Autorzy są lecz inne ksiązki.
                              Czytam znów tego Pilcha, ksiązka dość polityczna ale ta polityka jest inna niż
                              gadki szmatki polityczne w skepie w wykonaniu moich klientów. Podoba mi się ta
                              książka, szczególnie treść - Pilch pisze:
                              Wiesz Adam - mówi Jaruzelski do Michnika
                              - chcialem przeczytać tyle książek ile ty, chciałbym tyle przeczytać,
                              bo przecież książka to największy przyjaciel człowieka, ale nie ułożyło się,
                              wojna, wojsko, żołmierka, nie było czasu na czytanie.
                              - nie żałuj - mówi Adam - ja czytałem głównie w kryminale, w twoim
                              kryminale, ale cóż począć "taką przekuto nas ojczyzną"
                              Fajne nie, czytałam teksty JKM , ale te są takie bezstronne.
                              • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 22:55
                                Chyba już następnej części nie będzie. Powiedziałem o AWF-ie, co miałem do
                                powiedzenia.
                                Nie bardzo mi się Wołek kojarzy ze Skaldami, natomiast pisał na pewno teksty
                                dla Rodowicz i na pewno jeszcze dla innych znanych.
                                Cenię Skaldów bardzo, szczególnie pierwszą płyte, ale nie podoba mi się, że
                                ciągle wystepują, na siłe wyciskając kolejne parę groszy. To samo z Grechutą,
                                który w dodatku całkowicie stracił głos.
                                • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 23:18
                                  Mnie się Wołek kojarzy ze Skaldami i chyba mam rację. Siedzę sobie jeszcze na
                                  forum i rozmawiam z łowcą nagrody. Wreszczie się zglosił.
                                  Wiesz co jd - napisz cos jeszcze, może byłeś w Otwocku, może w Mińsku
                                  Mazowieckim i coś widziałes - zawsze coś jeszcze możesz stworzyć, możesz
                                  napisać o pierwszej swojej miłości - to będzie ciekawe :^)
                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 23:25
                                    Ja bym się upierał przy braku zwiazków Wołka ze Skaldami.
                                    Byłem w Otwocku (piękne miasto), a także w Mińsku Mazowieckim (też może być),
                                    ale nie wiażą się z tym jakieś szczególne wydarzenia.
                                    A pierwsza miłość? Ho, ho, tak, tak, czy to dziś wiadomo, która była pierwsza,
                                    a która miłość?
                                    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 20:55
                                      Czy to ho, ho, tak , tak to znaczy będą ze trzy części tego, obojętnie jak to
                                      nazwiemy, przekonamy się jak opiszesz.
                                      Zaraz wracam
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 21:02
      Coś mi nie poszło, będę musiała się wyładować na jd, czekaj cierpliwie.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 21:24
      już mi przeszło.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 21:40
      Potrzebuję motywacji.
      Jeszcze raz ci powtarzam jd, że trenuję Tomka dla ciebie, aby pokazać ci, że
      można cos zrobić. Nie jestem wariatką i nie oczekuję tego za rok ani dwa ale
      może trzy. Tymbardziej, że postępy już widzę, tylko jego wiek i masa ciala
      jeszcze nie pozwalają na sparingi.
      Boję się jednego, że ty możesz tego nie wytrzymać, nie wytrzymać nudy moich
      postów. Możesz i masz do tego prawo, masz prawo być nimi zmęczony.
      Jezeli na sercu leży ci dobro polskiego tenisa ziemnego, to pomyśl o tym i
      mozesz traktować to jako szantaż - bo potrzebuję motywacji.
      Jeszcze ci muszę powiedzieć, że ten stary twoj komputer miał cieplo w sobie
      czego brakuje w twim nowym, czyś zmienił jego miejsce, postaw go przy
      kaloryferach, może wpłynie do niego ciepło.
      Już widzę tytuly w sportowch gazetach - jd uratował tenis od zaglady - fajny.
      Jeszcze na dodatek widziałam mamę Tomka i odniechciewa mi się grać. Dobrze , że
      nie przychodzi na treningi.
      Ale mialam również klienta, którego dawno nie widziałam, jest psychologiem na
      AGH w Krakoweie i poprosilam go o wizytowke na przyszlość. Poznałam go , bo był
      w TVN w programie Nie do Wiary i robił eksperymenty na studentach o
      manipulacjach. Zaczyna mi się wszystko układać, ale ta motywacja szwankuje..
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.10.02, 22:10
        Rita, dawno nie było tematu "nudy moich postów" itd.
        Słuchaj, ciężko mi nieść tak wielki ciężar odpowiedzialności. Bez niego
        konwersowałoby mi się znacznie bardziej luksususowo. Musisz wyciagnać zza
        pazuchy jakaś jeszcze motywację.
        Staram się być tu regularnie. Napiałem niedawno trzy posty-gigany. Doceń to.
        Mam natomiast teraz natłok spraw zawodowych. Główna moja sprawa toczy się
        właściwym sobie nienajszybszym rytmem, bo taki jest właściwy jej rytm. Jak sie
        skończy tak jak bym chciał, to chyba ci wszystko powiem, ale teraz nie, bo mogę
        zapeszyć, a to jest sprawa absolutnie dla mnie kluczowa. Ale teraz doszło mi
        coś zupełnie nowego, niespodziewanego, dość satyfakcjnojącego, ale w
        październku morderczego. Potem to sie powinno ułożyć i byc luźniej. Tym
        niemniej co i raz tu wpadam, tak jak zawsze.
        Zdaje się, że stajesz się głównym Pilchologiem w kraju, kiedyś mogłabyś mu to
        sama powiedzieć, teraz ja mam do niego bliżej.
        • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.10.02, 22:16
          Za co się miałaś na mnie wyładować? Brzmi to zachęcająco.
        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 22:21
          O to mi chodziło, jestem całkowicie usatyswakcjonowana, akumulatorki mam
          naładowane.
          Czytałam u Pilcha o zabobonach literackich i całkowicie się z tym zgadzam,
          cicho sza, nem tu do.
          Ale o tej pierwszej milosci dla przyjemności mógłbyś napisać, albo kogo
          spotykasz kiedy idziesz wyrzucać śmieci.
          Wogole się mną nie przejmuj, będe puszczać wodze fantazji .
          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.10.02, 22:39
            Dobra, jutro napiszę o wyrzucaniu śmieci. To niedoceniany temat. Ale mogę jutro
            wrócić bardzo późno i być bez natchnienia. Wtedy przeniesiemy to na sobotę.
            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 22:55
              Dobra, wiesz co miałam sen, piękny sen, cudowny sen i nie wiem jak zrobić by
              się powtórzył (wyklucz erotczny), może dlatego potrzebowałam motywacji. Teraz
              już idę spokojnie spać. Dzięki za rozmowę. Pilch skończony.
              • Gość: brzoza2 Re: Kolano Achillesa IP: *.chello.pl 10.10.02, 23:32
                rita - niech ci nie szwankuje zadna motywacja, rob co uwazasz za najwazniejsze
                w zyciu, zaslugujesz na sukcesy i spelnienia. A snow Ci zycze najbarwniejszych
                i najbardziej abstrakcyjnych, na jakie cie stac. Tez na to zaslugujesz.
                Oczywiscie pozniej musiz je nam opisywac.
                jd - a tobie zycze sukcesow zawodowych, trzymam kciuki, choc dokladnie nie wiem
                za co, ale domyslam sie, ze rzecz jest zyciowa.
                A jesli juz masz wybor, czy opowiadac o wyrzucaniu smieci, czy o pierwszej
                milosci, to ja na twoim miejscu wybralabym te milosc(tez jestem ciekawa, w
                koncu bardziej niz twoich smieci)
                • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.10.02, 22:28
                  W sprawie pierwszej miłości (i od razu drugiej):

                  Pierwsza miłosć z wiatrem gna,
                  Z niepokoju drży,
                  Druga miłość życie zna
                  I z tej pierwszej drwi.

                  A teraz wynoszenie śmieci. Jak sięgam pamięcią zawsze to ja wynosiłem w domu
                  śmieci. Było to oczywiste, gdy byłem mały, bo miałem tylko młodszą siostrę,
                  potem było to oczywiste, gdy moje dzieci były małe, a potem gdy dorosły i
                  wydawało mi się, że wreszcie coś w moim życiu z tymi śmieciami sie zmieni, to
                  wszyscy tak sprytnie pokierowali tą sprawą, że wyszło, że dalej to ja wynosze
                  te śmieci. Tak jakbym był przez los na wszelki wypadek przygotowywany do
                  śmieciarskiej gotowości. No i z tym wyrzucaniem śmieci różnie w różnych
                  miejscach mojego pomieszkiwania bywało.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 22:31
      brzoza - cudowny sen jest tylko w śnie . U mnie okazuje się , że sny sprawdzają
      się na odwrót i wiem że zwiastował kłopot i jest, okazuje się że zaniedbałam
      dom, a oliwy do ognia dodał pies, ktory zwymiotował i kazdemu odebrało ochotę
      do jedzenia, a człowiek głodny to zły.
      Chyba występuje u mnie jesienne zmęczenie, pogoda pod psem i ruch w sklepie też
      pod psem, wszystko to się nakłada.
      Brzoza, co ty teraz czytasz, te twoje sto lat smotności jest książką nader
      popularną. Znalazłam Smentarz zwierząt na internecie i sobie ją zamowię, a w
      niedzielę Paulina idzie na giełdę i kupi inne. Widzisz ,w bibliotekach nic nie
      ma, jak są to inne tytuły.
      Tomek świetnie gra, po mnie na salę przychodzi grupa tańców towarzyskich, aż
      łezka się w oku kręci jakie to piękne, a ja tylko pach, pach.
      Okazuje się jeszcze, że na lekcjach z angielskiego Tomek tylko rysuje konia ,
      który robi kupkę na samochód i każe sobie to tłumaczyć albo rybę z nogami.

      Wynoszenie śmieci jest bardzo wdzięcznym tematem, raz kiedy wynosiłam je do
      zsypu na 10-piętrze zatrzasły mi się drzwi i zostałam w szlafroku i pustym
      kubełkiem w ręku.
      • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 22:39
        a znalazłeś w śmiecich, tak dużo białych robaczków. My mamy koszy na kazdym
        piętrze i na górze rzadko się je opróznia i kiedyś zamarlismy ze strachu kiedy
        z pod przykrywki wyłaziły te fe robaki. Odkurzacze poszly w ruch i dezyderacja
        całkowita wiadra - mam nadzieję , że jesteście po kolacji.
        U mnie też mąż wynosi śmieci, a to dlatego że ciągle twierdzi, że zle wrzucamy
        je do pojemników , ponoć je trzeba ubijać , czego nie robimy i dlatego
        zwolnione jesteśmy z tej funkcji.
        Najgorzej wyrzuca się śmieci do osiedlowych kontenerów, tam napadają szczury i
        uciekam z krzykiem.
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.10.02, 22:45
        Rita, czy jako słynny Pilcholog pamiętasz jaką wódke pijał bohater "Pod mocnym
        aniołem"?
        Moje mniejsze dziecko zapisało sie kiedyś z koleżankami i kolegami z klasy na
        naukę tańca. Mieli wtedy jakieś 10 lat. Po pół roku był podsumowujący występ i
        moje maleństwo zatańczyło tak z koleżanką, że wszyscy oniemieli z wrażenia.
        Potem podszedł do mnie facet z klubu tańca towarzyskiego i nawawiał mnie bym
        oddał dziecko na naukę. Wróżył prawdziwą karierę. Ale jak ja patrzę na taniec
        towarzyski w wykonaniu zawodników, to wszystko mi sie przewraca z niesmaku i
        wstydu (coś podobnego odczuwam gdy oglądam pływanie synchroniczne). Na
        szczęście moje dziecko uważa tak samo, więc faceta spławiłem. Ale to jak
        dziecko tańczyło widzę do dziś.
        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 23:04
          CZERWONĄ KARTKĘ - tak - on tyle pijał i tak różne, najczęście gorzką,
          brzoskwiniówkę i własne wyroby.
          Ja tych tańców to nie rozumię , ta grupa to grupa dorosłych mlodych ludzi,
          którzy włączają magnetofon i zaczym zaczną tańczyć to się ściskają , całują .
          Kiedyś miałam z nimi scysję, bo poiwdział tancerz, że muszę żejść z sali
          wcześniej o pół godziny , bo oni muszą przygotować aparaturę. Ja powiedziałam ,
          że mam umowę od tej do tej godziny i też muszę trenować. A on mi z pytaniem
          dlaczego nie gram na kortach. Poniżej pasa to pytanie. Wożna widząc nasze
          spięcie , chcąc załagodzić sytuację mówi do mnie - może pani zapisze swoje
          córki na tańce. Kiedy odpowiedzialam, że moje tylko uznają hewi metal. Facet
          poszedł jak zmyty, wożna obrażona. Schodze pół godziny wcześniej ale zaczynam
          za to pół godziny wcześniej. Dziś nawet ze mną rozmawiał po zajęciach
          oczywiście o Tomku, bo też go zauważył.
          Wożna szkoly , którą wcześniej znałam jako klientkę, również zmieniła do mnie
          stosunek, stała się strasznie poważna i już nie śmieje się ze mną. Mówiła, że
          była zaskoczona, że to ja przyszlam jako trener.
          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.10.02, 23:10
            Rita, gratuluje wszystkich sukcesów sportowych i towarzyskich. W związku z tą
            wódką Pilcha - kojarzy mi się ta wódka gorzka, ale miała jeszcze jakąś inną
            nazwę. Nie pamiętasz, jako fachowiec od jednego (Pilcha ) i drugiego (wód
            ognistych)?
            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 17:28
              Co robi porzadny człowiek po godz 17.00
              Porzadny czlowiek po godz 17.oo pije wódkę czerowną kartkę w Barze pod Orłem -
              cytat. Chodzace wiadro spirytusu, też jest okresleniem dobrym.
              Dziś widziałam Darwina to juz degenerat, na moich oczch upada na dno, tak mi
              żal go , ale nie on jeden ,jest już następny. Napisze o tym pózniej , kiedy
              ugotuję obiad na niedzielę dla rodzinki, również opowiadanie o moim prawym
              kolanie, ktore to chyba ma magnez.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:33
      Nie uwierzycie ale piszę trzeci raz, ciągle uciekają mi posty. Postaram się
      pisać skrótowo.
      A opowiadanie jest godne tematu wątka. Otóz mam klienta , nazywam go
      kantorowiec, przychodził dość czesto i w róznym stanie. Kiedyś przyjechał
      samochodem całkiem pijany a auto zaparkował tak , że nikt inny by nie
      przejechał.Chciał kupić cały sklep wraz z domem i chyba ze mną. Tak mi go żal
      sie zrobiło, że wziełam jemu kluczyki, zamkłam sklep i odwiozłam na parking,
      pare metrów dalej. W czsie jazdy tak mnie chwycił za kolano, że musiałam nagle
      stanąc, z piskiem opon i o mały figiel nie uderzyłam w samochód parkujacy.
      Kazalam mu wysiąść i sam już zaparkowałam. Oddałam kluczyki i nie chcialam nic
      z nim do czynienia. Chyba ze wstydu nie pokazywał się w sklepie i całe
      szczęście , do dziś kiedy znów ujrzały go moje oczy i to w sztanie nietrzeżwym.
      Kupił pół litra, położył kluczyki samochodowe na ladzie i bezczelnie odkręcił
      zakrętkę i zaczął pić. Delikatnie zwracam mu uwagę, a on mówi, że on ze mną
      chce pić, mało z kieszeni wylatuja mu grube pieniadze. Wchodzi do sklepu
      klientka, taka przekupa i mówi do mnie, niech pani pozwoli napić się panu
      spokojnie, a ja do niej , niech pani sobie weżmie go do domu i razem sie
      napijecie. Zrobił sie taki ruch w sklepie, że wyszedł mąż. Wziął kluczyki i
      odwiózł faceta z wielką pompą, a przy męzu był potulny jak baranek. To będzie
      kolejny po Darwinie wykolejeniec. Ludziom się nieuklada w życiu, mają klopoty i
      topia je w wódce zamieniając sie w chodzące wiadra spirytusu.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:38
      jd - nie chcialabym śpiewać piosenki O Ela straciłam przyjaciela , więc gdybym
      się żle zachowywala zwróć mi uwagę.
      Wiesz co jeden filozof powiedział - Są dwie rzeczy dla których wart żyć na
      świecie: zakazane i niezdrowe.
      Zgadzasz się z tym
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 21:27
        Jeśli chodzi o Kantorowca to wyglada na chama. To, że sie nie układa w życiu,
        ma się kłopoty i topi je się w wódce w żadnym razie nie usprawiedliwia
        chamstwa.
        Czyje to mądrości o tych rzeczach zakazanych i niezdrowych? Ja uważam że dla
        rzeczy dozwolonych i zdrowych też bardzo warto żyć.
        Ta wódka Pilcha nazywała się chyba żołądkowa gorzka. Nazwę ma okropną, a jaką
        ma opinię?
        • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 21:30
          Planujesz jakieś złe zachowania, że tak się zastrzegasz? Ja jestem bardzo
          toleranycjny i dużo znoszę. Trudno bardzo mnie zaskoczyć. Sa tylko trzy osoby
          na świecie, które potrafią nieco wyprowadzić mnie z równowagi.
          Bardzo cenię imię Ela.
          • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 21:55
            Bóg mi świadkiem , ze nic nie planuję oprócz mistrzostwa Wimblendonu z Tomkiem,
            mam tylko takie przeczucie, ze moge zrobić jakieś głupstwo, a od tego to ja
            jestem dobra.
            Ela - domyslam się , ze to imię żony.
            Gorzka żoładkowa, to wódka słodka i jest bardzo chodliwą wódeczką i kupuje ją
            Darwin. Oglądasz tv teraz.
            • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 22:12
              Jakie to może być (dla przykładu) głupstwo?
              Ela to nie jest imię żony (nie podawałem go?), ale wszystkie chyba Ele są
              sympatyczne.
              Muszę spróbować tej żołądkowej. Dlaczego nazywa sie gorzka, choć jest słodka?
              Nie oglądam teraz telewizji. Warto?
              • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:22
                Napijmy się lepiej wisniowke jest lepsza, żołądkową kupują delirycy prawie
                nigdy kobiety. Gorzka ma smak krupniku lub przypalanki.
                Oglądaleś mecz pilki, żałosne to wszystko a przed chwilą wybrali MISS . Fajnie
                , że nie ogladaleś. Teraz walczy Saletka. Mam tak ulożony komputer, że mogę
                jednym okiem ogladać.
                • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 22:30
                  Oczywiście oglądałem przegraną tych nadmuchanych dupków.
                  Takie okropne były te miss? Kiedyś wybrali taką, która była super zewnętrznie i
                  wwwnętrznie. Nie dała sie otumanić i poprowadzić całej tej instytucji, ale nie
                  skończyła dobrze.
                  Ja mam komputer w innym kawałku mieszkania. Ale lubię telewizję, mam różne do
                  niej sympatie, choć sporo odnosi sie do staroci (w rodzaju Kabaretu Starszych
                  Panów).
                  Jednak wypróbuję tę żoładkową gorzką, chociaż słodką.
              • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:29
                przypadkowym głupstwem Rysia Snajpera było to, że zbyt łatwo mozna popelnić
                najkoszmarniejsze błedy.
                • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 22:34
                  Mam wrażenie, że ta fraza (że tak powiem po Pilchowsku) wynika z wiśniówki. Czy
                  tak? W każdym razie nic nie łapię.
                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:39
                    Sugerujesz, że piję do lustra.
                    Czy znasz kogoś, kto by nie robił głupstwa, wszyscy stworzeni są do błędów, już
                    przerabialiśmy ten temat, tylko, że nie wiem ktore błedy są odwracalne, a które
                    nie.
                    • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 22:43
                      Nie mogę tego wykluczyć.
                      Marek Aureliusz chyba nie robił błędów, nawet jeśli tak to mogło wyglądać.
                      • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:49
                        Gość portalu: jd napisał(a):

                        > Nie mogę tego wykluczyć.
                        > Marek Aureliusz chyba nie robił błędów, nawet jeśli tak to mogło wyglądać.

                        Tak on nie , ale ja juz nie jeden zrobiłam. Nie wiem jak Marek Aureliusz
                        traktuje komputer, nie czytałam jak on na to się zapatruje.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:43
      Czy czasami nie zawładnelismy dwoma wątkami, niedopuszczając innych do
      wypowiedzenia się.
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.10.02, 22:47
        Żyjemy w wolnym kraju.
        Poza tym już stąd uciekam.
        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 18:37
          Nie można pijąc, żyć długo i szczęśliwie.
          Ale jak mozna zyć długo i szczęsliwie bez picia.

          Fajnie wczoraj było - dzięki

          Dziś ładnie obsłuzyłam wszystkich rannych trzęsących się, pozniej dochodza do
          siebie i popołudniu już bez trzęsiawki kupują repetę - jak ja wszystkich znam
          na pamięć i znam ich bóle - i jakie to przykre. Chyba się opiję z żalu.
          • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 19:46
            Jeszcze jestem trzezwa i mogę ci cos opowiedzieć śmiesznego.
            Otóz dziś po zamknieciu sklepu postanowiłam zadzwonić po kuzyneczkę Asię, żeby
            się rozerwać.
            Dzwonię - nie przedstawiajac się - czy moge prosić Asię
            - jaką Asię
            - na zwykła Asię
            - jaaką Asię
            - no tą co trzymacie zamkniętą w łazience
            i odłozyłam słuchawkę domyslając się , że to pomyłka śmiejąc się co ja
            wygaduję, jakie bzdury.
            Wykręcam jeszcze raz numer, połączyłam się z Asią i opowiadam o pomyłce śmiejąc
            się do rozpuku.

            Wchodze do domu i opowiadam Paulinie o mojej pomyłce i gadce, znow się śmiejąc,
            a ona odpowiada a wiesz gdzie się dodzwoniłaś, mówię , ze nie. Paulina na to -
            rozmawiałaś ze mną - no to juz nie wytrzymałam i szybko uciekłam do łazienki.
            Chcialam poinformować telefonicznie Asię o Paulinie i jak zadzwobniłam i
            zapytalam się czy mozna rozmawiać z Asią - uslyszałam , że jest w łazience.
            Ubawilismy się strasznie. Musze wam powiedzieć że mam dwa telefony i nigdy nie
            pamiętam ich numerów, często się myląc.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 21:35
      jd - mogłbyś zrobić coś, aby ten watek z mieczem poszedł jak najszybciej do
      oślej ławki - wyobrażam sobie co przezywa Pioter.

      Człowiek jest tylko człowiekiem - i to z trudnością
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.10.02, 20:37
        Myślę, że Pioter przeżywa to na pełnym luzie i to raczej nasze interwencje
        mogłyby go rozjuszyć. Opowieść wielopiętrowa telefoniczna o Asi-Paulinie-Asi
        bardzo życiowa. U mnie dochodzi do licznych pomyłek zwiazanych z tym, że w
        mojej rodzinie dziedziczony jest głos męski - mnie brali od 15 roku życia za
        mojego ojca, mojego ojca za mnie, mnie teraz za moich synów, moich synów za
        mnie - dochodzi do pasjonujacych pomyłek. Kiedyś miła dziewczyna długo nie
        mogła uwierzyć że ja to nie jej dziubek, tylko że dziubek poszedł po zakupy.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 21:13
      Przepraszam z gory wszystkich za moje błedy i układ zdań - pisze zawsze w
      pośpiechu ze strachu , a nuż ucieknie mi post,nie sprawdzając i nie korygujac.
      Staczam zawsze walkę z komputerem w zwiazku z uciekaniem postów. Mowię do niego
      , przekonuje go i czasmi mi się udaje. Walka z uciekajacymi postami zaczyna
      mnie bawić i denerwuję się tłumacząc, że tak musi być.
      Brzoza, zaczelam poniedzialek od przegladania tygodników. Wiem, że i ty
      czytasz. Myslisz, że jd choć trochę usmiecha się do ekranu na naszym wątku jak
      ten ktoś na str.19, czy siedzi taki zły jak ten na stronie 30 w Newsweeku.
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 21:17
      " ja gadulińska
      nie podejrzewałam siebie nawet
      iż mogę zaniemówić
      ani, że ty chuderlaku
      masz meskie ramię
      a jednak
      przytuliłeś mnie tak mocno"
      wiersz z Angory - bardzo mi się podobał
      to taki maly rewanżyk za twoje wiersze
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 21:24
      Wracajac do ksiązek, to czytam tą jednoroczną wdowę Irvinga. Lubię książki ,
      ktore pobudzają do myślenia ale ta to wyjatkowo pobudza inne wartosci.
      Przekroczyłam już 100 stron , a gdzie jeszcze do 600. Moge stać się erotomanką,
      więc zastanawiam się czy dalej czytać.
      ha, ha, ha, ha, wogóle czytałes tą ksiązkę, śmiala erotyka - co ty mi
      poleciłes.
      Pilch powiedział, że Antoni Słonimski powiedział, że woli ksiązkę, które ma
      niepoważne zamierzenia i powazne osiągniecia, od dzieł, które mają poważne
      zamierzenia i niepowazne osiągniecia.

      Paulina dostała stypendium naukowe 250 zł i już zapowiedziała, że kupuje
      ksiązki.
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.10.02, 21:53
        Czy te zastrzeżenia do gramatyki postów to w związku z moimi przekomarzaniami w
        innym wątku? Jeśli tak, to niepotrzebnie, bo tam jest tylko złośliwa ironia.
        Tego twojego Irvinga nie znam; ja ci polecałem dwa inne.
        Coś jeszcze ze Słonimskiego: "Nie lubię wymiany poglądów. Zawsze jestem
        stratny".
        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:22
          Duzo dzisiaj wieści z kraju ci napiszę , bo duzo sie działo.
          Po pierwsze Paulina chyba naraziła się wykladowcy. Kiedy ostatnio mieli wyklad,
          wykladowca przeciagnął go o 1/2 godzine i spózniła się do domu. Wszystkie bramy
          miala zamkniete i czekała na tym deszczu i zimnie. Wyklad jest wieczorem, więc
          dziś idac z koleżankami po holu na uczelni opowiadala o tym kolezankom i
          jeszcze powiedziała oby dziś nie przedłuzył wykładu i chyba pojechała
          przezwiaskiem, wiesz jak młodzież teraz opowiada, jaki slang. Kolezanko
          cichutko idą nic nie odpowiadają, a za nimi idzie wykladowca.
          No i wysłuchał chyba prosby bo wyklad skończył się 1/2 godziny wczesniej.
          Zrobie klik aby post nie uciekł
    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:30
      czII - Mialam dziś nieoczekiwaną wizytę na treningu. Przyszli rodzice Tomka.
      Poraz pierwszy widzialam jak się śmieje i jest zadowolona.
      Najpierw weszła na salę i usiadła na ławce po mojej stronie, a że pilki latały
      poprosilam ja na druga strone sali. Tak sobie cicho siedziała, a ja do Tomka -
      Tomek graj na luzie, przecież mama nie zna się na tenisie i wtenczas zaczeła
      się śmiać i pierwsze lody zostały przełamane. To już rok treningo Tomka i Dari
      i sama przeznała, że grają wspaniale. Teraz mam juz zielone światło.
      I myslę, że już są zarażeni. Mam już rok treningu z dziećmi, jak ten czas leci.
      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.10.02, 21:40
        Paulina niech się w ogóle nie przejmuje; przedłużanie wykładu o pół godziny to
        dziadostwo - te pół goddiny to tak naprawdę kompletnie zmarnowany czas.
        Gratuluję owinięcia wokół palca mamy Tomka. Pewnie już czuje tę podóż do
        Paryża, a potem przenosiny do Londynu.
        W piątek mam atrakcyjny wyjazd służbowy, na trzy dni, niestety nie w kierunku
        Olsztyna, ale zupełnie odwrotnie, ale tam też jest ładnie.
        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:48
          nawet nie zapytam się gdzie ?
          Co to są cichociemni - mam pozdrowienia od tego staruszka z Angli. W sklepie
          przekazała mi pani. Jak się dowiedzialam jest pisana o nim ksiązka i praca
          magisterska. Był spadochroniarzem i cichociemnym. To musi być pasjonujaca
          opowieść. Może ją zdobędę, tylko nie znam tytułu, obiecala mi zdobyć ją
          klientka.
          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.10.02, 21:54
            Powiem, jak wrócę.
            Cichociemni to byli żołnierzy polscy do zadań specjalnych, szkoleni w Anglii w
            czasie wojny, a potem przerzucani do kraju.
            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 22:09
              W takim razie musi być to ciekawe. Zdobędę tą ksiązką
              Przypuszczam, że będziesz w Krakowie. Nie bój się nasze spotkanie nie może
              dojść do skutku. Tylko w Warszawie na Legii , gdy Tomek będzie grał w finale.
              Tak sobie zalożyłam i muszę dotrzymać słowa.
              • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.10.02, 22:16
                Byłoby efektowniej na finale Wimbledonu.
                • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 22:23
                  Czy zwycięstwo na Legii już ci nie wystarczy, pózniej pewnie będę oglądać jego
                  tylko w telewizorku, kiedyś pójdę na odstawkę, są lepsi ode mnie.
                  Czy mówię realnie.
                  Chyba , że podwyższasz poprzeczkę i wogóle nie chcesz się ze mną spotkać.
                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.10.02, 22:29
                    Przecież już zaprosiłaś mnie i kobrę do Paryża i Londynu. Ok., szczegóły
                    omówimy w trakcie finału (zwycięskiego) Tomka na Legii.
                    • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 22:35
                      No teraz to inaczej mówisz, a już miałam rzucić Tomkiem i Darią.
                      Wypożyczyłam sobie inną książkę Irvinga - Uwolnić niedzwiedzie. Już
                      normalniejsza, a tamtą radzę ci przeczytać samemu.
                      Gratuluę ci pamiętnego postu na jednym wątku, należą ci się oklaski. Sama byłam
                      pod wrażeniem, że aż zaniemówiłam.

                      Kiedy mam ci życzyć , by Kraków był dla ciebie przychylny.
                      • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.10.02, 22:02
                        Jakiż to pamiętny post doprowdził cię do oklasków?
                        Nic nie mówiłem, że to Kraków. A jadę w piątek i wracam w niedzielę.
                        Zmusza mnie to wszystko do nerwowości z powodu niedoczasu.
                        • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 16:19
                          No popatrz, popatrz, a ja cały czas stoję na dworcu z flaszeczką aby cię
                          przywitać ;-)
                          Fajny Sejm ostatnio ogladam.
                          • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.10.02, 20:28
                            We flaszeczce żołądkowa gorzka czy rumianek?
                            Objerzałem i ja obrazki z sejmu. Lubię i cenie Borowskiego i zastanawiam się,
                            czy to wszystko go wzmocni czy osłabi.
                            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 20:53
                              Powiem ci , ze i Borowskiego to i ja cenią. Mnie jest wszystko jedno z jakiej
                              obcji byle był mądry. Teraz w skepie mam wywieszony plakat byłego radnego z SLD
                              i wcale mi nie przeszkadza. Nie agituję ale czlowiek , który jest czlowiekiem
                              pewnie też nie do końca, jak kazdy z nas moze znależć się u mnie jak tylko
                              poprosi.
                              To mówisz, że w wekeend , chata wolna i będzie bal. Wykorzysta to Mikołaj.
                              • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.10.02, 22:12
                                Która chata wolna? Żona szachuje chłopaków, a chłopaki żonę.
                                Mikołaj został przecież zweryfikowany negatywnie.
                                • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.10.02, 22:13
                                  Cóż za wysyp wątków i postów w naszym drogim Olsztynie.
                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 22:28
                                    to samo zauważyłam, cięzko było mi znależć nasz.
                                    Powiedz jak żona szachuje chłopaków, robi szach mat i koniec. Może jakąś
                                    taktykę mi podasz.
                                    Paulina, ponieważ zawsze ma swoje zdanie dziś mnie zaskoczyła mówiąc, że od
                                    dawna nie słyszała lepszej widomości jak dzis - S została wykluczona z obrad.
                                    Uwaz Borowskiego za najepszego polityka w Polsce i mówi, że wzrosną jego
                                    notowania i będzie pozytywnym bohaterem . Bo jak wiesz są bohaterowie pozytywni
                                    i negatywni. Wiesz jeszcze nie skończyła referatu i pani powiedziala jej , że
                                    mogłaby napisać ksiązkę o retoryce.
                                    Ja korzystam z jej spisanych aforyzmów i trochę się produkuję na forum.
                                    Ale jak byś zauważył coś nie tak to daj znać.
                                    Pogodę na wyjazd będziesz miał chyba deszczową. U nas leje jak scebra.
                                    Baw się dobrze
                                    Ach - Tomek ma lepszy bekend ode mnie. Ja mam szlajsa, on gra topspin, czyli
                                    kończacą piłkę mocną. Nic juz mu nie zmieniam i tylko wzmacniamy uderzdenie-
                                    czyli jest ok.
                                    • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.10.02, 22:39
                                      Wszystkie aforyzmy są ok.
                                      Ty masz to, co miała Steffi Graf, a Tomek to, czego wy nie macie, a co ma na
                                      przykład zawzięta Henin.
                                      Deszcze lubię, poza tym i tak będę cały dzień pod dachem robił wrażenie, a w
                                      noc też pod dachem popijał to i owo.
                                      Nie wiem czy jeszcze odezwę się przed poniedziałkiem, więc pilnuj wszystkiego z
                                      krzepiącą i odważną bojaźnią i drżeniem.
                                      Taka pogoda i depresje jesienne chyba sprzyjają twym interesom?
                                      • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 22:45
                                        wiesz, że będę tęsknić za tobą.
                                        Będę czuwać nad stałymi wątkami, by nie zagineły.
                                        Myślisz, że to jakiś nalot na forum, tego jeszcze nie bylo.
                                        • brzoza2 Re: Kolano Achillesa 18.10.02, 08:43
                                          rita - żebyś nie czuła sie taka samotna do powrotu jd (swoją drogą tez ciekawa
                                          jestem, gdzie pojechał, jeśli nie do Krakowa?) spróbuję co jakis czas zajrzeć
                                          do Ciebie i pogłaskac po główce.
                                          A czy wiesz, że moja córka ma na imię Daria? Właśnie w sobotę z okazji jej
                                          przyszłotygodniowych imienin przyjdzie troche gości. A dla mnie oczywiście to
                                          dodatkowe zajęcie - trzeba cos przyrządzić, ugotowac, upiec. Lubie to robić i
                                          zupełnie nie cierpie w kuchni, ale pod warunkiem, że mam czas i pieniądze.
                                          Wtdey można zaszalec. A tak....
                                          Newsweeka ostatnio juz nie kupuję - brak mi czasu na czytanie wszystkiego,
                                          jestem do tyłu z kasą, a poza tym mój brat kupuje, więc co kilka tygodni
                                          (najpierw przechodzi to przez naszych rodziców) dostaje hurtem całą kupke.
                                          Oczywiście jest to juz troche nieświezy towar, ale przeciez aktualności mam z
                                          innych źródeł.
                                          Z ogromna natomiast przyjemnościa co tydzień kupuje Angore, oczywiście
                                          Polityke, czasami Przegląd.
                                          cdn.
                                          • brzoza2 Re: Kolano Achillesa 18.10.02, 08:53
                                            O jakich wierszach jd pisałaś? Albo źle zrozumiałam (gdzieś w czeluściach
                                            szafy, wśród miliona papierów ze starych lat, mam takze młodziencze wiersze
                                            jd. Kiedyś, juz nie pamietam z jakiego powodu, dał mi teczke z maszynopisami,
                                            potem stracilismy kontakt na wiele lat i tak to juz zostało. Wspominałam mu
                                            zreszta kiedyś o tych wierszach, to tylko zaczął sie śmiać i wcale nie chciał
                                            ich z powrotem.)
                                            A co do znikających postów - juz rzadziej mi uciekają, odkad w trakcie pisania
                                            czegość dłużeszego co jakiś czas zaznaczam napisany tekst, po czym naciskam
                                            prawy klawisz myszki i klikam w opcję: kopiuj. Wtedy, jeśli post mi znika, albo
                                            mnie nagle wyloguje, w taki sam sposób w pusta ramke wkłam napisany tekst.
                                            (opcja: wklej) To także nie zawsze działa, a poza tym często zapominam o owym
                                            kopiowaniu w trakcie, ale warto próbowac.
                                            • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 23:17
                                              brzoza, miło, że zglądnełaś. Równiez przypuszczam, że jd wyjechał do Krakowa.
                                              Powiedział by gdzie jedzie tak jak mówił poprzednio. Ale brzoza rzeczywistość
                                              jest inna niz wirtualna i całkowicie go rozumię. Mogę sie tylko domyślać i tak
                                              sobie tłumaczę, że to jest dla mojego dobra. Zwalnia mnie to od stresu
                                              nerwowego i wewnętrznej walki.
                                              Wogóle wszysy mnie opóścili, córki poszły na konwent fantastyki, który trwa aż
                                              do niedzieli, mąż gazetka i tv, a ja grypsuję jak widzisz i tak jest mi dobrze.
                                              Brzoza, nie wytłumaczyłaś jak to się stało, że tak dużą masz dopłatę do ciepła.
                                              Pytałam się klientów i nikt tyle nie dopłaca, wręcz przeciwnie spółdzielnie
                                              zwracają pieniądze.
                                              Daria to 7- letnia dziewczynka, kuzynka Tomka i przez zimę trenuja razem.
                                              Jak zauważyłam jest ona bardzo leniwa i uparta i tylko od niej może zależeć na
                                              grze. Tomek jej rówieśnik dwa razy szybcie się uczy i jest pracowity.
                                              Czy twoja Daria skończyła stronę internetową.
                                              • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 21:14
                                                Dokształcam sie w Oświeceniu, chyba dzięki Paulinie i czytam Wesele Figara.
                                                Dziewczyny chodzą na konwent fntastyki i wracają pózno w nocy. Starsz
                                                przydotowuje konkursy i mają dobrą zabawę,
                                                W przyszlym tygodniu wybieramy się na Targi Ksiązki i musicie mi powiedzieć na
                                                co mam zwrócić uwagę wśród tylu wystaw.
                                                • Gość: brzoza2 Re: Kolano Achillesa IP: *.chello.pl 20.10.02, 00:25
                                                  Własnie poszli goście, a wśród nich mój bratanek, Paweł (21lat), który dzisiaj
                                                  miał jechac do Krakowa na konwent fantastyki. Ale poświęcił sie "dla młodej",
                                                  czyli dla swoje siostry z okazji jej imieninowej imprezy.
                                                  Ledwo zyje, bo sama wiesz, co to znaczy zaprosić gości, a potem doprowadzać
                                                  wszystko do porzadku. Ufff, ale na jakiś czas mam spokój.
                                                  Moja córka, Daria, ma 15 lat, jest typową nastolatką, uczy sie - na razie -
                                                  bardzo dobrze, ale przed nią egzamin konczący gimnazjum i wybór liceum. To
                                                  niemal traumatyczne przezycie, szczególnie dla rodziców. Ona bowiem (na razie)
                                                  bardziej zyje swoimi pasjami, niż takimi głupotami jak egzamin, czy liceum.
                                                  Jej strona, to: www.justnick.fan.pl - juz działa w nowej szacie graficznej.
                                                  Kończę, bo mi się oczka zamykaja. Jutro zajrzę, na pewno.
                                                  A co do książek - tutaj ekspertem jest zdecydowanie jd.
                                                  Jeśli chodzi o mnie to miłością absolutnąa kocham Wiliama Whartona, chociaż co
                                                  poniektórzy "znawcy" twierdzą, że to nazbyt prosta literatura dla prawdziwej
                                                  inteligencji. Widocznie jednak ja sie do takowej nie zaliczam. I całe szczęscie.
                                                  Buziaczki
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Kolano Achillesa IP: *.chello.pl 20.10.02, 00:32
                                                    O dopłatach za ciepło napisze kiedy indziej, teraz nie mam siły. Ale to nie
                                                    fatamorgana, to samo zycie.
                                                    Jakis czas temu czytałam kisążke Doroty Terakowskiej: "Poczwarka". Zrobiło to
                                                    na mnie ogromne wrażenie. Polecam, bo mysle, ze i Ciebie ta historia by
                                                    poruszyła. Pa.
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 18:28
                                                    brzoza, twój bratanek chciał jechać - to jest dobre. Oznacza to że duzo ludzi
                                                    paja się fantastyka. Ciekawe czy kontaktuje się przez internet z fantastykami.
                                                    Moja corka ma nika Kicia startrekowa i dość się udziela. W Warszawie na ich
                                                    konwencie była kilka razy. Ale w zwiazku z krakowskim konwentem mialam dziś
                                                    klopoty. Kicia zrugała mnie , że dałam Paulinie alkohol na spotkanie, kiedy
                                                    Paulina wzieła ćwiartkę adwokata dla swoich kolezanek. Chcialy sobie urozmaicić
                                                    fantastykę. Nakryła ich kicia i ponoć też chciala się przyłączyc. Okazało się ,
                                                    że tego trunku zabrakło i to dla niej. Dlatego też kicia zrobiła mi uwagi, że
                                                    akloholu nie spozywa się na ich terenie i nie powinnam pozwolić jej brać,
                                                    chyba z tego powodu są ciche dni dziewczyn.
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 21:28
                                                    ogladalam stronę Darii, jest ciekawa, nawet wzielam udział w sondażu. Musiałam
                                                    się zapytać Pauliny kim są bohaterzy strony, dowiedzialam sie , że to są idole
                                                    12-15 latków. Każdy z nas miał swoje idole i to chyba normalne. Trzeba przyznać
                                                    , że glowę masz spokojną, nie to co ja Merlin Manson w tym wieku u mojej córki.
                                                    To dopiero była tragedia. Swojej kici nie widzę juz trzy dni, a jutro rano
                                                    uczelnia.
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 14:14
                                                    Kombinowałyście bardzo bystro. Rzeczywiście byłem w Krakowie. Ale wszystko było
                                                    w pędzie i pośpiechu, więc tylko zauważyłem, że zrobiła sie całkiem miła
                                                    pogoda, ale i tak nie mogłem jej wykorzystać. Mieszkałem w tzw. Pigoniówce na
                                                    ulicy Gabarskiej. Jak na moje wymagania: elegancja-Francja. W pierwszą noc
                                                    poszlismy pić piwo do legendarnej knajpy Jama Michalikowa, no i przeżyłem szok.
                                                    Wielka przestrzeń, a w niej zupełna pustka, żadnych gości, ponury mrok, smutna
                                                    cisza. Z uprzejmości wypiliśmy odrobinę, ale nie sposób było wytrzymać, więc
                                                    szybko sie ulotniliśmy. W drugą noc trafiliśmy do jakiejś młodzieżowej piwnicy
                                                    (tez dużej) i tam było ok.
                                                    Rita, nie wiem co radzić na te targi, zresztą takie targi nie zawsze są udane.
                                                    Brzoza słusznie pisze o Whartonie. Ja znam kawałek "Ptasiek", bardzo dobry,
                                                    potem coś jeszcze próbowałem czytać, ale już nie wydało mi się tak świetne.
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 20:57
                                                    Przywitam cię tak jd
                                                    Los czeka
                                                    uciekasz czy zwlekasz
                                                    los obojetnie czeka
                                                    Irving

                                                    jd - czy cos ci mówi - grzane wino z gożdzikami i pieczone kasztany w Krakowie.
                                                    Chcę wiedzieć czy dobrą drogą idę i jeszcze coś :
                                                    przepraszam za fanaberię
                                                    językową koketerię
                                                    brzoza i przeczytaj Angorę - Dzieci wesoło wybiegały ze szkoly..... - liznełam
                                                    ten temat osobiście.
                                                    jd - musisz przyznać, że piwnice w Krakowie są fascynujace, ile jeszcze takich
                                                    piwnic kryje Kraków. Ciekawe czy zajrzałeś na Kazimierz, tam to dopiero jest
                                                    klimat artystyczny. Cieszę się , że nie wiedziałam o twojej wizycie - tak jest
                                                    o wiele lepiej.
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 21:28
                                                    No, rita, z tym losem to dałaś ostro czadu. Ale będe heroicznie walczył i
                                                    sprawiał mu kłopoty.
                                                    Nie miałem szansy z przyczyn czasowych dotrzeć na Kazimierz, ale wiem że jest
                                                    świetny, a to wino i kasztany jakoś nic mi na razie nie mówią (ale to może być
                                                    skleroza).
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 22:01
                                                    To był Irving nie ja, a jak czytam to zawsze coś ciekawego znajdę. Tak się
                                                    pytałam o to winko grzane, bo miałabym namiary na ciebie , oczywiście
                                                    krakowskie, a tak nici, moja droga myślowa szła błędnie. Ale dajesz czadu na
                                                    tym forum, znów było co czytać. Wiesz, kiedyś też byłam z Pauliną w Jamie
                                                    Michalika i tak pusto było, że zaraz wyszliśmy. Pusto i bez klimatu,
                                                    oglądnełyśmy zdjęcia i to wszystko. Może wieczorem mają ruch.
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 22:09
                                                    Ja byłem właśnie wieczorem i nie było żadnego ruchu. Ponury smutek.
                                                    Z czym to tak dałem czadu? Czuję się odmłodzony takim młodzieżowym określeniem.
                                                    A to wino grzane o czym by świadczyło?
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 22:18
                                                    Siedząc za ladą czytałam wszystkie artykuły kulturalne w gazecie krakowskiej.
                                                    I tak wyczytałam, że odbył się XXVIII Krakowski Salon Poezji, gdzie podawano
                                                    owe trunki. Fajne ma logo ten Salon. Wiesz co, przez ten artykuł zaczął mi się
                                                    podobać Tadeusz Różewicz.
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 22:24
                                                    To zupełnie nie moje szlaki ten Salon. Przeceniasz moją kulturalność. O mojej
                                                    imprezie najprawdopodobniej nic nie było w gazecie. A Różewicz jest bardzo ok.
                                                    Czy nie czas na nowy wątek? Może tym razem ty masz jakiś pomysł na tytuł?
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 22:35
                                                    a nie obrazisz się, może Flaki z olejem, ale to chyba nie przystoi. Zdaję się
                                                    całkowicie na ciebie. Mozna zrobić nowy wątek, zrobiło się cicho na forum i
                                                    przemkniemy niepostrzegalnie.
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 23:01
                                                    masz już jakiś pomysł, wszystkie twoje pomysły są kul. Bardzo jestem ciekawa
                                                    tego tematu. Powiem ci, że już się pogubiłam w wątkach i nie potrafię w
                                                    kolejności przytoczyć poszczególnych tematów i nawet nie wiem ile ich było.
                                                    Zaczynam Gąsiorka kojarzyć tylko z tobą i tak już zostanie na wieki, na dobre i
                                                    na złe.
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 21:24
                                                    Ja jestem w stanie odtworzyć chyba tytuły wszystkich. Flaki z olejem zostawmy
                                                    na czas telewizyjnych sukcesów Tomka, a teraz może: Pilchologia sieciowa?
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 21:32
                                                    dobra - zacznę od Darwina opowieść.
                                                    Ale ty jesteś - zaskoczenie totalne tematem wątku.
                                                    na koniec zapytam ciebie - jak ty ze mną wytrzymujesz ?
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 21:45
                                                    Zaskoczenie jest na tak, czy na nie?
                                                    Nie z takimi, rita, wytrzymywałem.
                                                  • Gość: rita Re: Kolano Achillesa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 21:54
                                                    Oczywiście TAK , czy znów mam ci kadzić.
                                                    Ciekawe czy idziesz ze mną na przetrzymanie - kto kogo
                                                  • Gość: jd Re: Kolano Achillesa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 21:57
                                                    Dobra, już zakładam ten wątek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka