Dodaj do ulubionych

Zbrodnia Ikara

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.11.02, 09:18
Tytuł tego wątku jest delikatną trawestacją tytułu książki, którą w
natchnieniu i z wypiekami pochłania obecnie Rita.
Obserwuj wątek
        • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 21:32
          Po raz pierwsz żal było mi się rozstawać z tamtym wątkiem, był faktycznie
          pilchowski. Jezli zaczynamy od zbrodni to już ją popełniłam na Darwinie, co on
          dzisiaj wyprawiał w sklepie, nawet Marek Aurelusz by nie pomógł gdyby wiał
          halny. Kupował wszystko dla siebie i koleżków i mówił, że chce rozsztć się z
          życiem. Prosił mnie bym mu pomogła wyjść z tego , dosłownie płakał. Jakie to
          wszystko było perzykre. Ja z niego żartowałam i chcialam go uspokoić lecz nie
          wychodziło mi to, ponieważ sama byłam nie w sosie po przejściach z KOR -em.
          Jedno wiem teraz , nie opłaca się być dobrym i uczciwym i dawać serca cdn
          • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 22:22
            Kiedy byłyśmy na tej niebieskiej hali, mama Darii zapisała 5-cio letnią Anię
            tam do szkółki i zaoferowana ekskluzywnym światem tenisowym chce tam zapisać
            Darię i myśli , że za pieniądze kupi mistrzostwo. Zawsze chce mieć najlepsze i
            najdroższe rzeczy i gdybym to wcześniej wyczuła nie miałabym oporów co do kasy.
            Tymbardziej, że sądzi, że ten lepszy kto drożej bierze za lekcje. Co za błędna
            teoria, tylko tata Tomka to rozumie o czym mi powiedział.
            Tak sobie powiedziałam, idż sobie gdzie chcesz kobieto, szpanuj jak chcesz, a
            jak zrozumiesz na czym polega tenis i ile pracy trzeba włożyć to wrócisz i
            wtenczas zaplacisz dwa razy więcej lub trzy, bo na taką przebitkę poszła.
            Pamiętam jak przyszła Kasia Strączy do grupy z rąk innego instruktora i ile
            było pracy by jej poprzestawiać uderzenia.cdn
              • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 22:52
                Czyli twierdzisz, że to kara dla mnie, że tak nisko się wyceniłam, śmię
                twierdzić, że znowu masz rację.
                Jeszcze ją prowdzę, są to tylko myśli mamy Darii. Daria nie ma talentu do
                tenisa ale pracą dużo by zdziałała, ciągłą pracą a nie dwa treningi z
                najdroższym trenerem, chłopakiem czy dziewczyną , którzy wyszli z mojej szkoly.
                to takie przykre dla mnie. Teraz nie mam kompleksów co do zgubionej rakiety .
                To co robię dla nich kiedy ich wożę, ubieram , noszę ich tenisówki, rakiety,
                napoje ręczniki, papier toaletowy, wiąże sznurowadła, ubieram, rozbieram,
                przynoszę im slodycze i czkolady i przekupuję ich do gry, jescze ubieram
                czapeczki, rękawiczki itd, to dowodzi , że nikt by się tak nimi nie ceregielił
                ale robię to nie dla pieniędzy lecz dla nawiązania z nimi lepszego kontaktu i
                mistrzowskiego grania, bo takie mam zalożenie. Już to widać i w najbliższym
                czasie będę się mogla nimi chwalić jeśli rodzice nie z chrzanią i okaże się ,
                że inni będą to wykorzystywać i przypisywać sobie.
                Ciesze się , że przy tym wszystkim trzeżwy rozum ma tata Tomka i razem
                rozmawiamy o karierze Tomka. Tomek , żeby myśleć i uczyć się myśleć zapisał się
                na naukę szachów. Myślę, jd , że i mama Darii, kiedy ciągle nie ma czasu i
                trzuma tylko komórkę w rękach też zmądrzeje, że nie podoła wszystkiemu sama.
                Tak jak my mamy zorganizowany trening, nikt nie ma i jeszcze dziewczyna do
                zbierania piłek.
                Myślę, że będzie dobrze bo i Daria zaczyna grać dobrze.
                • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 23:03
                  brzoza, jesteś wspaniała w swoim zawodzie, już to dawno wyczułam , że jesteś
                  osobą bardzo inteligentną i taktowną. Zawsze jesteś w odpowiednim miejscu i
                  odpowiedniej chwili. Jesteś takim Aniołem Stróżem tego wątku, kiedy widzisz, że
                  iskierki gasną, dmuchasz i rozpalasz ogień. Dzięki ci za to.

                  Starsza wyjechała na konwent fantastyki do Wrocławia, a jak twój kuzyn?

                  jd - jak myślisz, nie ruszać tych flaków z olejem, czakać spokojnie, mówię o
                  rodzicach, bo dzieci kochane.
                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 16.11.02, 17:59
                    rita - wielkie dzięki za twoje dobre słowa, sprawiłaś mi dużą przyjemność
                    (wszyscy lubimy jak nas chwalą). Ludzie boją się mówic innym miłe rzeczy,
                    zupełnie jakby im samym wtedy coś ubywało.
                    Ale i tak nie dorównam błyskotliwością i rozumem jd - to jest klasa sama w
                    sobie....
                    Do Wrocławia mój bratanek nie pojechał, ma teraz jakieś zaliczenia na uczelni,
                    a poza tym myslę, ze az tak napalony na tę fantastykę, jak Twoja córka, to on
                    nie jest. A może tylko tak mi sie zdaję, bo kto tam za tymi małolatami nadąży.

                    jd - jeszcze nie miałam okazji pogratulowac ci tytułu watku. Istny cukiereczek,
                    majstersztyk wieloznaczności. Mówie powaznie - jestem pod wrażeniem.


                    ---
                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                    • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 16.11.02, 18:04
                      Co to jest KOR? Oczywiście poza tym znaczeniem, które wszyscy znamy, ale zdaje
                      się, że o co innego wam tutaj chodzi. Chyba, ze znowu cos przeoczyłam...
                      ---
                      <<<~~~~~~~~~~~>>>
                      • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.11.02, 18:14
                        Oczywiście, że przeoczyłaś. KOR w kręgach osób zajmujących się tenisem to Klub
                        Oszalałych Rodziców, takich jak mama Darii u Rity. Jako fan Kuronia-Michnika-
                        Modzelewskiego nigdy nie znięchecałbym i nie przestrzegał Rity przed tym KOR-
                        em. Brzozo, teraz ja ci dziękuję za dobre słowa, ale one sa zbyt daleko idące i
                        nie szastaj nimi za bardzo, bo mogą być mi potrzebne, gdy już przeczytam
                        Masłowską.

                        Rita, nie mam pojęcia co masz robić z towarzystwem rodziców. Chyba Marek A.
                        będzie tu niezawodny, choc poznałaś też już metodę Rodiona R.
                        Widzę cię dokładnie jak obskakujesz te maleństwa, i póki cię bachory nie
                        wyprowadza z równowagi, czyń tak dalej.
                        • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 19:47
                          Boze, całe szczęście, że kończy się ten tydzień, jeszcze sobota dała mi się we
                          znaki. Z polecenia KOR-u flaków umówiona byłam z Pauliną do okulisty. A tam
                          przezyłyśmy szok, okulista okazał się psychiatrą i zamiast o wzroku rozprawiał,
                          jaka Paulina jest indywidualistką, jaki ma światopogląd i wogóle bardzo się
                          zdziwilam jego postępowaniem. A poszlyśmy z powodu tego, że Linka ma okulary
                          lecz przy długim uzywaniu boli ją głowa. Widziałam, że jemu wpadła w oko, pytał
                          się czy włosy ma naturalnie kręcone , ile ma lat , a nie zainteresował się
                          bólem głowy. Na koniec po badaniach stwierdził, że symuluje, że ma swój
                          światopogląd i jest indywidualistką i on nie wnieka z jakiej przyczyny, czy tak
                          wychowana, czy co innego. Wreszczie mówię czy to może być związane z
                          leworęcznością, pytanie zostało bez odpowiedzi. Na koniec powiedział, że
                          Paulina jest dorosła i niech robi co chce, okulary są dobre. Mowię mu, że ona
                          dużo czyta, on odpowiada - to nic - i tyle. Zaplaciłam za wizytę ichcałyśmy
                          wyjść, ale stwierdziłam, że jak już jestem zapytam się o wzrok Darii, bo wiem ,
                          że była na badaniach i coś jej wykryto. Odpowiedział szybko, że to nie
                          przeszkadza w grze. Kiedy wyszliśmy i powiedziałam mu do widzenia , on pobigł
                          za Pauliną i głośno powtarzał: do widzenia Paulina, do widzenia Paulino, ąż
                          Paulina glośno mu odpowiedziała : powiedziałam, tylko pan nie słyszy.
                          Akcja okulista zakończyła się, wsiedliśmy do samochodu i Paulina zaczeła
                          spazmatycznie płakać - dlaczego on mnie tak traktuje, była w szoku i długo nie
                          mogła sie pozbierać cdn
                          • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 20:03
                            Kiedy wróciłyśmy do domu poszlam do sklepu i nie mogłam pracować, nie
                            powiedziałam mężowi o tym, bo wiesz jeszcze pojechałby do niego z pretensjami i
                            cały czas myślałam jak uspokoić Linkę i bałam się o nią, żeby czasami coś
                            głupiego nie zrobiła. Po zakończeniu pracy poszlam szybko do jej pokoju i
                            zaczełam ją pocieszać . To taki dupek, który nie miał prawa tak mówić, mówię
                            jej , że właśnie jej indywidualność najbardziej mi się podoba i za to ją bardzo
                            kocham, że cieszę się , że mam córkę która się wyróznia indywidualnośćią, że
                            jest taka jak jest. Nie wiem o co mu chodzi, że takie wychowanie, czy kradnie,
                            pije wódkę, czy rozrabia, czy zaczepia kogoś czy się żle wyraża - nic z tego o
                            co mu chodziło to nie wiem. Znam dużo indywidualności, sam Roskolnikow też
                            uchodził za wariata , dziwaka. Zawsze Paulina zwracała na siebie uwagę, wszyscy
                            mi ją zazdroszczą i podziwiają jej charakter, nie jest zły, jest inny i ja o
                            tym wiem. Wiem, że wyszła z tego samochodu na grilu, ale czy coś się stało, nie
                            patrzyła przed siebie, zajeła sie czytaniem, czy to też żle.
                            Jak wychodzi z domu to z bloku też na nią patrzą, jak wchodzi do sklepu , też
                            zaczpiają, bo im się podoba, kiedyś musiałam powiedzieć klientowi, że to moja
                            córka, tak sie w nią wpatrzył, że aż głupio było. I ja się z tego ciesze, ale
                            nie może , okulista tak z góry ją potraktowć i tak bezpośrednio bez obciachu
                            wyrażać swoje opinie, nie wiem czy on sobie zdawał sprawę jak bardzo uraził
                            dziewczynę i jakie konsekwencje to ciągnie.
                            Postanowiłam nic nie mówić flaczkom, bo po co - zostaje to między nami.
                            • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.11.02, 20:18
                              To rzeczywiście pech trafić na niedosłyszącego psychopatę-erotomana robiącego
                              za okulistę. No ale przecież nie ma żadnych powodów do tych histerii Pauliny;
                              na pewno cierpi, że nie ma nowych okularów, a nie z powodu indywidaulizmu. Na
                              polonistyce nie wypada chyba zresztą nie być indywidualnością na granicy
                              wariactwa. Chyba nie ma wyjścia i pójdziecie do następnego okulisty? Ile biorą
                              w Krakowie za takie wizyty? Ja też mam sporo do czynienia z noszeniem okularów,
                              ale mam bardzo dobrą okulistke. Może w takiej sytuacji niech Paulina w ogóle
                              chodzi do lekarzy-kobiet, co ja preferuję i nie zawiodłem się dotychczas.
                              • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 20:44
                                Dobrze pradziłeś, będę zawsze wybierać kobiety. Właśnie w naszej przychodni
                                jest kobieta okulistka, tylko , że teraz ma gabinet zamknięty. U nas płasi się
                                40zł- 60zł, biorą różnie. Jeszcze jestem pod wrażeniem tej wizyty , jak można
                                wylecieć za pacjętką i gonić ją po sklepie z okularami i przy innych klientach
                                aby usłyszeć pozegnanie - oj poświęcił się, śmiać czy płakać z tego.
                                Wydaje mi się , że grafika forum znów się zmieniła, teraz na gorsze. Nie mieści
                                się cały post i muszę co chwilę przesuwać obraz.
                                Ciekawa ta książka, bardzo podoba mi się Razumichin, chociaż widzę zwrot w
                                postępowaniu Raskolnikowa - teraz nastaje królestwo rozsądku i światła, i ....
                                woli, i siły ..... - niech to będzie haslo na następny tydzień.
                                Darwin, żyje i poturbowany przyszedł do sklepu po kredyt, czego nie uzyskał,
                                ciekawe ile dni mu pozostało. Prosił mnie o pomoc kiedyś - ja chyba nie jestem
                                w stanie mu pomagać, to jest jego wybór. Również był kantorowiec podchmielony,
                                na szczęście pieszo.
                                jd- czy to twoje imieniny w przyszłym tygodniu ?
                                • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.11.02, 21:00
                                  Razumichin oczywiście nie może sie nie podobać, a jego całkowitym
                                  przeciwieństwem jest wcale nie Swidrygajłow - jak się niekiedy sądzi - ale ten
                                  beznadziejnie irytujący Łużyn (chyba tak ma nazwisko?).

                                  Oczywiście, że wygląd forum się pogorszył. Oni to robią co jakiś czas, byśmy
                                  się przypadkiem nie przyzwyczaili - i zawsze jest na gorsze.

                                  Chyba rzeczywiście w przyszłym tygodniu kupię sobie Tatrę i Gorzką, ale ja
                                  obchodzę to zupenie nie hucznie.
                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.02, 21:18
                                    Halo, halo brzoza - 21.11.2002 rok , w tym dniu składamy prezenty dla jd,
                                    będzie wesoło, będzie gorzka bez piwa lub piwo bez gorzkiej. Brzoza nie przynoś
                                    soków, drinków nie będzie. Gorzka smakuje solo. Będą śpiewy ?
                                    jd -czy czasami nie będzie meczu Wisełki z przeciwnikami Legii - to byłby
                                    prezent. Widziałeś jak Wisełka wylosowała, wszyscy już zacierają ręce.
                                    jd- jak tylko będziesz miał ochotę i czas dołącz do rozmowy z księciem, może
                                    cię to rozerwie od Masłowskiej, ciekawe jak ona pisze, też czekam na recenzje.
                                    I jeszcze - nie opłaca się zamawiać książkę, zapłaciłam ok.40zł, gdy kosztowała
                                    25 zł. Koszty przesyłki są drogie.
                                      • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 17.11.02, 12:01
                                        rita - nie uściskam wirtualnie jd w dniu jego święta, gdyż wyjeżdżam we wtorek
                                        na tydzień. Ale mysle, że prześlesz mu buziaczki od nas obydwu, a ja mu pożyczę
                                        jak wrócę. A w ogóle, to jak ty masz na imię - czy Rita własnie? I kiedy Ci
                                        zyczyc i kwiatami obsypywac?
                                        jd - masz racje, pogoda jest okropna, choc obiektywnie piekna. Nie wiem, jak
                                        ty, ale ja chyba odczuwam skutki tego halnego, który duje gdzieś na południu. A
                                        jesli ja, to co ma mówic rita?
                                        Zmartwiłam się, gdy powiedziałeś, że Smetarza dla zwierząt nie można nogdzie
                                        kupić. Nie czytałam tego, choc wiele słyszałam, zaś przez pocztę zamawiac nie
                                        będę - dobrze że rita ostrzegła.
                                        --
                                        <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                        • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.11.02, 17:53
                                          znów dziwna pogoda, znów piękny księzyc i fioletowo- różowe chmurki, nie
                                          żdziwię się jak jutro będzie w krakowie znów tęcza.
                                          Przeżyłyśmy z Pauliną wczorajszy dzień i dziś ona pokazała się od
                                          humorystycznej strony. Otóz mówi do mnie - wiesz teraz dlaczego artyści z XVIII
                                          wieku śmiali się z lekarzy. Od dziś ten psychiatra- okulista został nazwany
                                          doktorem Biegunką i cała ta farsa dotyczyła Chorego z urojenia -
                                          zastanawialiśmy się czy nie wysłać mu bilet na ten spektakl.
                                          Brzoza, zrobię niespodziankę i w twoim imieniu - zaufaj mi, będzie taka jak
                                          nikt inny nie doastanie tylko jd cdn
                                          • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.11.02, 18:12
                                            Pojechalam po starszą na Dworzec i jadąc zostałam natchnięta podziwuaniem
                                            Krakowa, oglądałm oświetlone miejsca, piękną ambasadę Rosji w zabytkowej
                                            kamienicy, oświetlony Hotel Europejski przy Dworcu , wiesz gdzie to jest jd -
                                            tam właśnie jest uliczka boczna opisywanej kamienicy, tuż przy dworcu i bardzo
                                            się cieszyłam kiedy mialo powstać Nowe Miasto, cena kamienicy poszłaby w górę.

                                            jd- jak się zachować, kiedy córka podchodzi z dwoma młodzieńcami i nic nie mówi
                                            tylko - jestem. Kto powinien kogo przedstawić, bylo głupio, albo jak to się
                                            robi teraz bez tych bon-tonów.
                                            • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 09:17
                                              Moje kontakty z Krakowem nie są liczne, choć intensywne, ale gdzie jest ten
                                              hotel wiem dobrze. Chyba piłem tam kiedyś piwo. Na tej kamienicy zrobisz
                                              jeszcze majątek.

                                              Nie jestem dobry w regułach dobrego wychowania, ale w tej sytuacji kierować
                                              przedstawianiem chyba powinno twoje dziecko, a jeśli tego nie robi, bierz to w
                                              swoje ręcę: „witam także panów”. Najgorsza jest ciężka cisza.

                                              Rita, co ty kombinujesz na ten 21 listopad? Już sie boję.
                                              • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 18.11.02, 15:48
                                                rita - czyzbym znowu cos przeoczyła?
                                                jd pisze o jakiejs kamienicy w Krakowie, na której możesz zarobic. Czyzbyś była
                                                kamieniczniczką (z przeproszeniem, rzecz jasna)?
                                                A co do niewychowanych małoletnich adoratorów twojej córki (chodziło o starsza,
                                                czy młodsza?), to jd ma racje (jak niemal zawsze, niestety)- wyjśc z
                                                inicjatywą,zachowac pewien dystans, ale unikac pouczania, czyli tak zwanego
                                                smrodku dydaktycznego. Mnie juz niebawem zapewne tez będa czekały podobne
                                                sytuacje, juz jestem stresie.
                                                Moja córka właśnie dzisiaj rano wyjechała na tzw. zielona (pewnie będzie biała)
                                                szkołę do Zawoi. Po drodze mieli miec śródlądowanie w Krakowie i Wieliczce.
                                                Boje sie jednak, że w takim tempie, to oni niczego nie zobaczą. Bede musiała
                                                któregos pieknego dnia osobiście zapakowac dziecko w pociąg i wybrac się na
                                                indywidualną wycieczkę do Krakowa. Ze zbiorowymi wycieczkami jest, jak wiadomo,
                                                róznie.
                                                ---
                                                <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 21:06
                                                  Właśnie tak myślałam, że to ja powinnam przejąć inicjatywę, dzieciaki się
                                                  wstydzą kurtuazji, najlepsza matka to równa matka i tak zrobilam.
                                                  Brzoza , co do kamienicy to jest teściowej , mąż mój po prostu dyryguje, a mnie
                                                  to całkowicie obojętne, przez parę lat nią administrowałam, a teraz to tylko
                                                  wór kłopotów i wydatków i kosztów.
                                                  Jest to boczna ulica tego hotelu, czyli Reja dziś Radziwiłłowskij.
                                                  Czytam i zaczytałam się w Zbrodni ikarze i tak sobie myślę, czy Dostojewski
                                                  połączy Razumina z Dunią i Roskolnikowa z Sonią, i czy to wszystko dobrze się
                                                  kończy. Paulina mówi, pomyśl mamo czy zbrodnia może dobrze się skończyć?
                                                  Też się zastanawiam czy przy jd nie zrobię kolejnego fakultetu , tym razem
                                                  literackiego, zaczynam w tym morzu literatury pomalutku się poruszać.
                                                  Dziś poniedziałek gazetowy i w Newsweeku w dziale ksiązka jest opisany S King
                                                  i jego horrory.
                                                  Jak tam wasza kochana Masłowska, kiedy recenzja, słyszałam już wczoraj jej złą
                                                  opinię w Idolu.
        • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.11.02, 09:19
          Dwuznaczności - także, a nawet mimowolne - to sama sól literatury, inteligencji
          i wiedzy o życiu, więc jestem na nie (poniważ wszystkiego wymienionego mi
          brakuje) jak szakal. Nie mam w tej sytuacji pretensji nawet do Irvinga.
          Wbrew rozsiewanym wieściom o mnie brzozy i twojej babskiej wobec niej
          solidarności, ponosząca fantazja i nie twarde stąpanie po ziemi to jedna z
          moich specjalności.
          Informuję też raz jeszcze i na wszelki wypadek, że żona tu nie zagląda.
          O Dostojewskim bardzo ładnie to powiedziałaś. U niego wszystko jest trwoga i
          troska, mówiąc szpanersko (ale ładnie, niemiecki bardzo nadaje się do takich
          rzeczy): Angst und Sorge.
          • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 21:26
            jd - cieszę się, że mnie jakoś wytłumaczyłes i że widzisz w tym kropelkę
            fantazji. Myslałam, że mnie zrugasz i powiesz miej rozum i patrz trzezwo.
            To tyle , teraz idż spać lub czytać Masłowską i nie wchodż na forum dopiero
            jutro. Los sprawił, że Paulina pożyczyła mi na jeden dzień wiersze i poematy
            Jakuba Jasińskiego, los sprawił, że z tym człowiekiem okazło się jestem bardzo
            blisko i czytając znalazłam coś fantastycznego - to będzie niespodzianka z
            okazji jutrzejszych twoich imienin.
            Życzę ci teraz wszystkich pchełek na noc i jutro zagladnij.
            • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.11.02, 22:16
              Jednak odezwę się jeszcze dziś. Dziś zaś miałem znowu ostry pracowniczy wieczór.
              Nic nie wiem o Jakubie Jasińskim.
              W związku z Gombrowiczem: o ile wiem, Gombrowicz to jest postać absolutnie
              kultowa wszystkich studentów polonistyki, więc Paulina powinna cię porządnie
              wprowadzić w temat.
              Do Masłowskiej jeszcze nie doszedłem, ale za to czytając od paru dni z doskoku
              skończyłem Pilcha o Dworcu Centralnym. No i wrażenia mam raczej niezłe. Bałem
              się, że w dużej dawce te cotygodniowe felietony wypadną jako zmanierowane,
              sztuczne i irytujące, a tu nic takiego. Może w paru miejscach p. Jerzy ździebko
              przeszarżował, ale w wielu innych miejscach śmiałem się równie spontanicznie
              jak wtedy, gdy czytałem to pierwszy raz w Polityce. No i chyba wiem, co cie
              wkurzyło. Cytuję: "A jeśli to jest silniejsze od was i musicie mnie czytać -
              drodzy czatownicy - to spróbujcie przynajmniej powstrzymać sie od gryzmolenia
              swoich wrazeń w Internecie, a jeśli i od tego nie możecie się powstrzymać, to
              nie miejcie wzmacniających wasze istnienie złudzeń, że ja będę to czytał albo
              zwłaszcza odpowiadał" (s. 186).
              Myślisz, że to o nas i do nas?
              • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:38
                Czekałam , aż zaśniesz, a tu nic. Paulina wlaśnie bierze Jasińskiego ur 1761
                poeta i oficer. Pisał teksty sielankowo-żartobliwe, refleksyjno-filozoficzne.
                Powiem ci że był wspaniały i zamiast zbrodni ikara musiałam przeczytać poematy.
                Podobał ci się Pilch- mnie też, lubię takie teksty, nie męczą, całkowity odjazd.
                Myślę, że nie o nas pisze, znając jakieś czatowanie to tam wszysstko jest
                mozliwe. Nie wiem co to gadu dadu, czy czaty. Pewnie p.Jerzego wrzucili do
                gorącej wody i stało co się stało.
                U starszej dziś był komputerowiec i wyczyscił jej komputer ze szpiegów i
                hakerów. Padł jej dysk E z filmami. Siedział 2 godz i zadecydowali, że kupią
                nagrywarkę. Mówiłam ci , że trzeba mieć takiego pewnego komputerowca. Wiesz jak
                on wyglądał, podkrążone oczy, zmęczony i ponoć siedzi cały czas na gadu gadu,
                chory komputerowiec.
                • Gość: rita Kurtyna w górę, pora zaczynać ucztę imieninową IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:12
                  DO MYCH PRZYJACIÓŁ W MOJEJ CHATCE
                  Napis na mojej chatce:
                  Przed ślepym losem kolana nie nagnę,
                  Tu mam spokojność, a więcej nie pragnę

                  Nie ma tu srebra ni złota,
                  Nie dam wam żadnych prezentów,
                  Uboga moja prostota,
                  Nie zna tych wszystkich wykretów.

                  Prostak jestem z urodzenia,
                  Po prostu gadam i czuję,
                  Prosty mam sposób myślenia,
                  Was też po prostu przyjmuję.

                  Oto mój domek nikczemny
                  I wszystko, co tu widzicie,
                  Niech wam tak będzie przyjemny,
                  Jak mnie jest wasze przybycie!

                  Sam te kamienie znosiłem,
                  Samem te ściany malował,
                  I robiąc w dzień mówiłem:
                  "Tutaj ich będę przyjmował"

                  Już przyszedł dzień ten życzliwy,
                  Los szczęsny mi was zgromadził.
                  Ach, jakże jestem szczęśliwy,
                  W mym sercu bym was posadził cdn
                  • Gość: rita Re: Kurtyna w górę, pora zaczynać ucztę imieninow IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:19
                    Oto owoce, bławatki,
                    Oto jest chłodna murawa,
                    To moje całe dostatki,
                    To moja dzienna zabawa.

                    Długoż moje przeznaczenie
                    Tej mi dozwoli pieszczoty,
                    Widzieć tutaj zgromadzenie
                    Przyjażńi, wdzięków i cnoty.

                    Znikome szczęście człowieka,
                    Nikogo długo nie cieszy,
                    Pomyślność prędko ucieka,
                    Smutek tym prędzej przyśpieszy.

                    Dziś tutaj wszyscy siedzimy,
                    Rozkosz naszym czuciem władnie,
                    Kto wie, gdzie za rok będziemy,
                    Może ten domek upadnie ?
                    • Gość: rita Re: Kurtyna w górę, pora zaczynać ucztę imieninow IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:25
                      Co miłe, rzadko spokojne,
                      Momencik wszystko odmieni,
                      Może ja pójdę na wojnę,
                      Drugi się może ożeni!

                      Czemuż mi Nieba nie dały
                      Być panem kraju dużego?
                      Stawiłbym kolos wspaniały
                      Na wieczną pamięć dnia tego.

                      I tak wyrżnę na kamieniu
                      Wszystkich nas rzedem imiona
                      Na znak, że była w tym cieniu
                      Cnota z przyjażnią złączona !


                      Wiersze i Poematy gen. Jakub Jasiński
                      • Gość: rita Re: Kurtyna w górę, pora zaczynać ucztę imieninow IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:39
                        AKT GŁÓWNY - UCZTA imieninowa jd - za rozkosz duszy i nieoczekiwane wrażenia
                        jakie na tym forum sprawiłeś

                        jd- chłody serc ludzkich rozprasza,
                        jd- je ciepłem okrasza,
                        jd- łagodność pomnaża, gwałtowność umarza,
                        jd- rozbudza przyjażń, ostudza nieprzyjażń, dla dobrych łaskawy, dla mądrych
                        ciekawy,
                        jd- dla bogów cud, dla straconych dziw, dla wybranych skarb.

                        Czy troska czy trwoga,
                        czy serce coś marzy
                        czy rozum coś waży,
                        jd- wtedy sterownik, kierownik, doradca i zbawca najlepszy.

                        Tą Platona ucztę przekazujemy w twoje ręce, jako prezent imieninowy. Ześ jej
                        godzien nie muszę tłumaczyć, same wątki mówią za siebie.

                        Najlepsze życzenia składają również osobiście:
                        Wiesław Gąsiorek
                        Kurniczek
                        Kolano Achillesa
                        Marek Aureliusz
                        Pilcholog
                        Dostojewski

                        cdn
                        • Gość: rita Re: Kurtyna w górę, pora zaczynać ucztę imieninow IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:49
                          FINAŁ
                          MOJA PIOSENKA
                          Zawsze spokojny, zawsze wesoły,
                          Nie dbam na smutek, troski mozoły,
                          Czy żle , czy dobrze, ja się nie gniewam,
                          W szczęsciu tańcuję, w nieszczęściu śpiewam.

                          Niech mi mój los, jak chce, obraca,
                          Smutek , wesołość, pokój lub praca,
                          Czy głód, powietrze, pokój czy wojny,
                          Jam w szczęściu kontent, w nędzy spokojny.

                          Niech bieda dojmie, niech głód dogodzi,
                          Chwila spokoju wszystko nadgrodzi,
                          Kiedy mam w garści to, czegom żądał,
                          Już się nie będę nazad oglądał.

                          Od ubogiego kmiotka do króla,
                          Każdy na świecie maswego móla,
                          Kto wolny, wesól, przy tym poczciwy,
                          Byle miał rozum - zawsze szczęśliwy.

                          Jakub Jasiński
                          • Gość: rita Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 00:07
                            Może być Edyta Gepert:
                            Uparcie i skrycie o zycie kocham cię , kocham cię nad życie,
                            Kocham cię zycie , poznawać pragnę cię w zachwycie......

                            lub Beata Kożidrak:
                            Pojawiasz się i znikasz i znikasz i zniakasz
                            Mam na twym punkcie bzika, bzika, bzika
                            Daj się sobą nacieszyć, nacieszyć, nacieszyć
                            i ..........

                            Wiem , napewno chcialbyś aby zaśpiewała ci Iza Trojanowska, tylko jaką piosenkę
                            lubisz - konik na biegunach.

                            Na koniec zaproponuję mój ulubiony utwór Budki Suflera - "Cisza" - uwielbiam ją.
                            Sza, cicho sza ......

                            Przedstawienie skończone
                            Kurtyna opada - ukłony
                            • Gość: jd Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.11.02, 14:52
                              Tak czułem, że szastasz tu dobrym słowem do północy.
                              Rita, dzięki, jestem onieśmielony i zakłopotany, choć zarazem jestem pod
                              wrażeniem twojego rozmachu internetowo-epistolograficznego, a także bezmiaru
                              (jeśli mogę tu sobie pozwolić na odrobinę nieskromności) sympatii.
                              Te imieninowe sytuacje omijam od lat dość skutecznie, bo czuję się w nich
                              niezręcznie okropnie, a tu poza tobą dopadli mnie dziś także z tym w pracy;
                              najpewniej zachowałem sie jak cham pozbawiony wyczucia sytuacji, ale trudno...

                              Twój Jasiński bardzo sympatyczny. Jest tam coś z Marka, choć pozbawione jest to
                              Markowej mroczności, za to z beztroską i ze spontaniczną harmonią istnienia.
                              O szczerości twoich życzeń świadczy fakt, że nie zapomniałaś zawołać na ucztę
                              Kurniczka, a o wskrzesząjacej mocy twych życzeń fakt, że nie odmówili Wiesław
                              G. i Fiodor D. (Marek A. nie miał prawa odmówić). Miło, że pojawiły się także
                              Edyta, Beata i Iza, a z niedalekiej oddali dochodził głos pana Krzysztofa (bez
                              twego znajomego perkusisty-tenisisty byłyby z tym ostatnim spore kłopoty). Izy
                              najbardziej lubię "Jestem twoim grzechem" (bez żadnych podtekstów).

                              A teraz rozpoczynam od łyka Gorzkiej. Później mam różnorodne plany degustacyjne
                              innych napojów, więc mogę mieć dziś kłopoty z trafianiem tutaj.
                              Twoje zdrowie...
                                • Gość: rita Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 20:53
                                  Do przedszkola to chyba w tych czasach wszyscy chodzili, ja nawet mam zdjęcie
                                  jak siedzę po turecku z raczkami na kolankach i w frtuszku z falbankami.
                                  Myslę , ze jutro cięzko będzie ci wstać po takiej mieszance jak szampan,
                                  gorzkiej i ginie z tonikiem, obyś nie wybuchł.

                                  Mam duzo dobrych wiadomosci i w skrocie ci powiem, że zainteresowali się mną
                                  właściciele tej pieknej hali i jak cos będzie z nowych dzieci , dadzą znać.
                                  Poznali mnie i mowią po imnieniu, chociaż nigdy im się nie przedstawiałam.
                                  Daria zaczyna grać dobrze i poznałam siostre mamy Darii - Edę, która sprzyja
                                  nam i jeszcze siedzi na internecie i robimy zdjęcia dzieciaków by ci pokazać w
                                  grze oczywiście.
                                  Tomek gra doskonale i jak tylko zobaczą go w grze na hali wzrosną moje
                                  notowania. Tomek bedzie mistrzem i powię ci więcej bedzie mistrzem wczesniej
                                  niż się spodziewamy.
                                  Jeszcze jedno, będe zazdrozna o Czerwone Gitary
                                  • Gość: jd Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.11.02, 21:06
                                    Z alkoholami nie ma obaw. Całkowicie panuje nad sytuacją. Zreszta jutro mam
                                    intensywny dzień, więc muszę się pilnować, by być swieżutkim. (Teraz
                                    przeskakuję na Tatrę)
                                    Czy sprawa z rakietą zgubioną mineła, a mam Darii poszła po rozum do głowy?
                                    Nie wykluczam, że z Tomkiem stanie się tak jak mówisz.
                                    Czy z Czerwonymi Gitarami chodzi o moje całonocne tańce z Iwoną?
                                    I czy Zbrodnia.. już skończona?
                                    • Gość: rita Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 21:13
                                      Zbrodnia nie skończona, jeszcze 50 stron i po zbrodni. O Iwonę mi nie chodzi,
                                      mowiłam ci , ze twoi przyjaciele są moimi przyjacielami i Iwonę wcześniej
                                      przyuwazyłam, szczególnie przy opisie przyrody i pogody nad jeziorem. Chodzi mi
                                      o Czerwone Gitary, ktorych śpiew słyszał cały Olsztyn, kiedy adapter stawiałam
                                      na parapecie okna i glos niósł się nad jeziora.

                                      Mama Darii nic nie mówi, a sprawę rakiety traktuję bezkompleksowo
                                      • Gość: jd Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.11.02, 21:28
                                        Rita, pieknie ujęłaś sprawę Iwony (Iwona jest wspaniała) i Czerwonych Gitar. Ja
                                        podobnie puszczałem na całe osiedle Alei Przyjaciół pierwsze płyty zespołu
                                        Breakout (w czasach wakacyjnych, bo wtedy już tylko bywałem tam na wakacjach u
                                        dziadków). Ale w Czerwonych Gitarach też uważam się za autorytet.

                                        Kolejna Tatra i twoje zdrowie. Przypomoinam ci, że po latach treningu (czasami
                                        intensywnego) jestem w tych sprawach całkowitym panem sytauacji.

                                        Te zdjęcia z przedszkola spróbuj zeskanować i przesłać do ak; ja to niedługo
                                        zrobię ze swoimi zdjęciami z dzieciństwa na Alei Przyjaciół (byłem ślicznym
                                        dzieckiem w ślicznej okolicy).
                                            • Gość: rita Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 22:22
                                              Wiesz, duzo juz widziałam i widze. Darwinowa bierze rozwód, a Darwinjest już
                                              dnem, nie mam do niego szacunku, jest wstretny. A zaczynał niewinnie, więc
                                              uważaj, ponoć to bardzo łatwe. Daję głowę, że jest to wirtualne upojenie, znam
                                              cię na tyle, jesteś za poważnym czlowiekiem na to, byś w to wdepnął.
                                              Idę spać, zabiorę wszystkie zabawki ze sobą i pomyslę o zdjęciach, napewno ak i
                                              inni będą tego chcieli ? wesołego spanka
                                                  • Gość: rita Re: Koniec przedstawienia - teraz balanga IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 22:08
                                                    jd- wróc do tematu wątku, kurtyna zapadła.
                                                    Zdjęcia są w trakcie wywoływania i nie wiem jakie wyjdą, robiła je Aga, co
                                                    zbiera piłki w czasie gry Tomka i Dari , a ja z nimi grałam. Szykują się też
                                                    inne zdjęcia. Tomek dziś zagrał taką piłkę jak prawdziwy mistrz, upadł na
                                                    parkiet przy odbiciu pilki i jeszcze ją skończył, bałam się o jego łokieć, ale
                                                    chyba wszystko w porządku. Znów będę miała zmieniane godziny treningów, szkole
                                                    coś nie pasuje. I wiesz przy tym upadku mieliśmy aparat ze sobą i zamiast
                                                    trzaskać zdjęcia lecieliśmy mu na pomoc, chyba prawidłowa reakcja.
                                                    Zmień tytuł postu, muszę ci coś napisać, ciekawe czy sie domyślasz.
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 22:19
                                                    jd- byłam dziś z Pauliną u lekarza ogólnego, u kobiety ponieważ narzekała na
                                                    mocne kołatanie serca. Bardzo się wystraszylam i pojechałyśmy. Okazało się, że
                                                    muszę zwrócić honor doktorowi Biegunce. Lekarka stwierdzila to samo tylko w
                                                    innej formie i w normalnej rozmowie. Wytłumaczyła jej, że jest przemęczona
                                                    nauką, za bardzo ambitna, żeby tak ocenami się nie przejmowała, bo nikt ją o
                                                    to nie będzie pytał po studiach. Miałeś rację, z kobietą inaczej się rozmawia.
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 22:39
                                                    Teraz muszę być psychiatrą i coś jej zaproponować - może tear, kino i tenis.
                                                    Chociaż lubi Tacco i postawię jej jeszcze piwo corone, żeby tylko pozbyła się
                                                    stresu. Muszę się nią zajęć tylko kiedy ?
                                                    Ja przypuszczam, że coś zaszło na Plantch kiedy szła do autobusu, zajęcia
                                                    kończy o 19.00 i jest ciemno i niebezpiecznie i strach.

                                                    To co powinnieneś sie domyslać to to , że Asia została wdową, wszyscy bylismy
                                                    przygotowani i przyjełam to tak jak Marek Aureliusz, na spokojnie i bez stresu.
                                                    Gorzej jest z moim męzem, dopada go depresja i muszę trzymać całą rodzinę w
                                                    kupie a uskrzydla mnie tenis.
                                                  • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.11.02, 22:48
                                                    Faktycznie powinienem sie domyślić, bo chciałem wcześniej zapytać o chorego,
                                                    ale pomyślałem, że nie będę nudził, a to był sygnał od losu. Co ci mam, kurczę,
                                                    mówić - tak bywa i będzie coraz więcej.

                                                    Jeśli Paulina aż tak szaleje z ambicji, to trzeba ją nieco rozleniwić i
                                                    wuluzować. Niech pozna rozkosze boskiego lenistwa, bo później może nie zdążyć.
                                                    A czy ona ma jakegoś narzeczonego?
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 22:51
                                                    A teraz bezproblemowo cieszę się na myśl, że będę oglądać swoje albumy na ktore
                                                    nigdy nie miałam czasu. Znajdę zdjęcia z przedszkola i I kl i z plazy, fajne są
                                                    taka maleńka dziewczynka. Z ciekawością zobaczę wasze zdjęcia z dzieciństwa i
                                                    może zrobimy jakiś konkursik. Mam duzo zdjęć z Olsztyna, brat był tajnym
                                                    fotografem, to trochę mi ich natrzaskał. Jesli ak weżmie się do roboty, to
                                                    fajna wyjdzie stronka.
                                                    Wiesz co najgorsze będzie to , że skanuje mi je siostra mamy Darii i wyśle ak-
                                                    owi , a pózniej odkryje ten wątek i flaczki będa mieć mnie jak na dłoni i
                                                    będzie koniec mojej tajemnicy .
                                                    jd- dlaczego ja tak dużo piszę bez wzajemności ?
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 17:17
                                                    jd, jd, jd, jd, jd, ......... cieszę się jak dziecko, wiara czyni cuda,
                                                    wykonałam w sklepie taniec z rakietą. Uwierz znaleziono i oddano rakiętę, a
                                                    mówiłam ci , że się znajdzie. Straciłam 100zł ale to najweselsza strata
                                                    pieniędzy.
                                                    Zadzwoniłam do taty Tomka i powiedziałam o znalezieniu i powiedziałam, że taką
                                                    wiarę mam w Tomku i że jesteśmy w polowie drogi do mistrzostwa. Czym więcej
                                                    treningów z Tomkiem tym bardziej w to wierzę.
                                                    Taniec z rakietą w sklepie przy muzyce lat 60-70 - wspaniała sprawa, taka już
                                                    jestem, bez obciachu się cieszyłam.
                                                  • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.11.02, 19:53
                                                    No widzisz; zdaje mi się, że ja wysunąłem niedawno przypuszczenie, że się
                                                    odnajdzie, co zapewne potraktowałaś jako zdawkową uprzejmość, a tymczasem - jak
                                                    widzisz - moi ludzie działają skutecznie i łatwo daja się przekupić (szampanem).

                                                    Piszesz, że piszesz dużo bez wzajemności - czyjej? Bo przecież nie mojej.

                                                    Rita, coś musisz wyreżyserować z tym narzeczonym dla Pauliny, przynajmniej
                                                    takim na krótką metę i tymczasowym. A ona się tym przejmuje czy jest całkowicie
                                                    ponad to?
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 20:08
                                                    jak zauwazyłeś potrafię pisać zdania dwuznaczne a także zdania, które działają
                                                    jak wbijanie szpilek i korzystając a okazji chcę cię przeprosić. Sama się
                                                    zastanawiam jak mogłam tak napisać (poplamiona tuszem szelma jestem -Pilch),
                                                    kiedy dobrze wiem, że jesteś akumulatorem mojego życia.
                                                    Co do narzyczonego to wybacz, tu nic nie wskóram. Ten sam problem mam ze
                                                    starszą, jak dotad nic nie wskazuje na zmianę stanu cywilnego.
                                                    Co do rakiety, to byłam obojetna gdyż rakieta jest mamy Darii, a ona trochę
                                                    mnie zawiodła dając Anię do szkółki tenisowej w niebieskiej hali. Nie wiem jak
                                                    teraz postąpić, nie chcę być złośliwa. Przypuszczam , że robi to nieświadomie.
                                                    Wiesz jak wyglądają szkółki, sam to przeszedłeś.
                                                    Muszę też zuważyć, że horoskop się sprawdził, który ci przytoczyłam.
                                                  • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.11.02, 21:36
                                                    Rita, to dobrze świadczy o twoim samokrytycyzmie, ale nie mam pojęcia za co
                                                    przepraszasz.
                                                    Paulina nie ma racji. Rzucą sie na ciebie nie tępi pedofile, ale wyrafinowani
                                                    znawcy kwitnącej damskiej urody i damskiego intelektu, dostrzegłszy ich zadatki
                                                    już na tych fotkach.
                                                    Nie napisałem ci, że dzisiaj przejechałemm 500 km samochodem i byłem całkiem
                                                    niedaleko Olsztyna. Nie mam dziś siły pisać o tym więcej, a nie da się napisać
                                                    tylko trochę, więc może jurtro.
                                                    Pozdrawiam wszystkich szalejacych alkoholowo Januszów.
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 21:52
                                                    Czasami myślę, że mógłbyś napisać o tym co jadłeś i jakie miałeś po tym
                                                    niestrawności, wcale nie myslę byś pisł o pracy. Jutro jd idziesz na siatkówkę,
                                                    przyjdziesz zmęczony i przepocony i będziesz musiał się wykąpać i napiszesz
                                                    popojutrze i pamiętaj, że zawsze czekam na ciebie.

                                                    Lubisz piosenkę Butki Suflera - Jest taki samotny dom
                                                    A po nocy przychodzi dzień
                                                    a po burzy spokój - uspakaja

                                                    jd- a czy twoi synowie maja dziewczynki ?

    • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 22:30
      jd- zaglądalam dziś do starych naszych wątków, jak to niewinnie sie zaczeło.
      Wiesz ile się znamy, od lutego dzień w dzień tak trajlujemy. Myślałam, że
      gdzieś zagubiłam jeden watek , a ty nawet nie zauważyłes , że Korty w Kortowie
      nie złożyły ci życzeń - fe niedobre korty w Kortowie.
      • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.11.02, 09:15
        Rzeczywiście wróciłem z siatkówki zmęczony, nieświeży, ale pełen wrażeń, bo
        świetnie nadzwyczaj mi sie grało, a było to związane z nowym obuwiem. Otoż
        dostałem od żony w prezencie profesjonalne buty siatkarskie, a dotychczas
        grałem całe lata (dziesięciolecia) w takich chińskich szmacianych tenisówkach
        za 25 zł, których kupiłem kiedyś trzy pary i do dziś mam jeszcze jadną nie
        ruszoną. Miałem wątpliwości, czy przestawię sie na nowe buty, ale wyszło
        świetnie. Chińskie tenisówki będą na ryby i na chodzenie w lato po zakupy.

        Moi synowie mają narzeczone; bardzo są sympatyczne; w przypadku starszego to
        już jest druga.

        "Jest taki samotny dom" to mój ulubiony kawałek Budki Suflera. Uwielbiam taką
        monumentalną muzykę. Może tekst jest odrobinę za pretensjonalny, ale gdy
        Cugowski śpiewa "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój", a szczególnie
        gdy rzęzi "Znowu w drogę, w drogę trzeba iść", to wówczas ciarki wzniosłości
        chodzą po plecach.

        Wieczorem napiszę o sobotniej przejażdżce.

          • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 25.11.02, 18:34
            Kochani,
            wróciłam niedawno, melduje się, ale na razie chwilowo jedynie, gdyz muszę sie
            rozpakowac o rozejrzec w wielkomijeski swiecie (niestety). Jutro od rana
            zasiądę przed monitorem i popijając dobrą, mocną kawą, zagłebie sie z wypiekami
            na policzkach (bo gdzieżby) w lekturze Waszych prześwietnych postów.
            Tymczasem - buziaczki wieczorne
            brzoza
            ---
            <<<~~~~~~~~~~~>>>
            • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 21:00
              Fajnie brzoza- dojć do ładu i powiedz co robiłas na wczasach.

              jd- musisz mi pomóc - co zrobić i jak wybrnąć z tej sytuacji.
              Okazuje się , że Tomek miał 90 godzin treningu, a Daria 60 godzin i mama Dari
              pragnie wyrównać ilość treningów do Tomka. Tylko, że tata Tomka nie daje za
              wygraną i rownież doklada treningi i tak się prześcigują. Dla mnie dobrze , bo
              sprawy przybrały szybszy obrót i przyśpieszenia iście mistrzoskiego.
              Problem w tym jak wytłumaczyć mamie Darii, że Daria nie musi doganiać w ilości
              treningach tylko w jakosci grania samej Darii. Ale mam zabawę, nie
              spodziewałam się takiej rywalizacj.

              Zgadnij co Paulina mi kupiła - jak zgadniesz będzie nagroda.
              Chyba cię dzisiaj przegadam, muszę porozmawiać o Zbrodni ikara
              • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.11.02, 21:56
                Witamy brzozę.

                Rita, sorry, ale zaraz będę miał szlaban na komputer, bo Maciek (większe
                dziecko) kończy na jutro jakiś referat.

                W sprawie ilości treningów wytłumcz mamie Darii, że dziewczynki mają inny rytm
                treningowy niż chłopcy i to jest sprawdzone i potwierdzone w Akademii
                Borietellego na Florydzie.

                Obstawiam, że Paulina kupiła ci Marka Aureliusza.

                Czy dziś był pogrzeb?

                O Zbrodni i karze rozmawiać gotów jestem bez ograniczeń.
                • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 22:11
                  Zgadłeś, jest nagroda, a że ściany mają uszy, więc przystaw ucho i słuchaj
                  naszą kultową piosenkę:
                  A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój .............
                  Jeszcze raz będę czytała Marka Aureliusza i obawiam się, że uczeń prześcignie
                  mistrza jak tak dale pójdzie.
                    • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 23:10
                      Przechodząc do Zbrodni i Kary to ksiązka cierpień. Rozmyślam nad losem Soni,
                      dlaczego ona tak cierpiała, dziewczyna o tak czystm sercu - dlaczego, dlaczego
                      ludzie o czystym sercu tak cierpią. Przypuszczam, że dalsze losy Roskolnikowa i
                      Soni tez będa cierpieniem. Cierpienia Młodego Woltera też były cierpieniami.
                      Nedznicy były lepsze, też czyste serca, męczarnie i dobry koniec - to jest
                      piękne, chociaz nie, tam też były wielkie cierpienia matki. Same cierpienia.

                      Aha- pogrzeb mamy w piatek, na stypę nie idę, wiesz, że odciełam się od ludzi
                      • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 26.11.02, 12:26
                        jd - najlepsze, najcieplejsze i najjasniejsze, choc nieco spóźnione, życzenia
                        imieninowe. Wiesz zresztą, czego Ci zawsze zyczyłam i życzyc będę nie tylko z
                        takiej okazji.
                        A poza tym - takich imienin, jakie Ci przygotowała rita, to jeszcze w zyciu nie
                        miałeś. I pewnie nie będziesz miał, bo sam wiesz najlepiej, że nigdy dwa razy
                        do tej samej wody....
                        rita - jak zwykle mi zaimponowałas.
                        Mam nadzieje, że dacie mi znac, kiedy i gdzie wasze fotki z dziecięctwa bedzie
                        można podejrzeć? No!
                        <<<~~~~~~~~~~~>>>
                        • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.11.02, 21:04
                          Brzozo, dziękuję za życzenia; imieniny były rzeczywiście odlotowe.

                          Rita, czystą duszę ma się właśnie od cierpienia. A kwestią może główną książki
                          jest możliwosć rozumnego morderstwa. Dostojewski daje odpowiedź odmowną -
                          wszystkie moce na ziemi i w niebiosach, w nim i poza nim, wielkie i małe,
                          sprzysięgły się przeciw Rodionowi R., nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko
                          wydaje się być odwrotnie. Nie zazna on spokoju, nawet przy Soni, nawet
                          ucałowawszy ziemię.

                          Jutro robią w mojej okolicy jakieś prace remontowe sieci telewizyjnej. Może to
                          zakłócić moje tu bywanie.

                          W sobotę pojechałem na Mazury, w okolice moich wypraw wędkarskich. Przyjaciel
                          namawia mnie bym kupił działkę. Ja wprawdzie ani nie mam za bardzo pieniędzy,
                          ani nie cenię sobie wysoko świętego prawa własności, ale pojechaliśmy z myślą o
                          pooglądaniu, z myślą o przyszłości dzieci i by Niemiec wszystkiego z Mazur nie
                          wykupił. Nic oczywiscie nie postanowiliśmy, ale trafiliśmy do tak pięknej wsi,
                          że nawet w listopadzie wyglądała zachwycająco; jak tam, musi być w maju albo w
                          lipcu. Rzeczywiscie są tam interesujace kawłaki do kupienia, ale maja swoje
                          wady, a i my nie jesteśmy z różnych poowdów skłonni do szybkich decyzji, no ale
                          pomyślimy i podojrzewamy do jakichś decyzji. Oczywiscie jeśli się zdecydujemy,
                          to nie z myślą o jakichś budowach, ale żeby na razie ot tak było.
                            • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 21:41
                              jd- kup tą ziemię, może będziesz miał za sąsiadów Niemców i też nic się nie
                              stanie. Wg Marka Aureliusza to.............dokończ sam, przeciez go znasz.
                              Wróciłam do niego, do M.A., czytam go drugi raz bardzo dokładnie i zaczynam
                              mysleć jego tokiem. Brak emocji. U niego życie przedstawia się jako linia
                              prosta - bez śmiechu, żartów, bez rozpaczy. A emocje w życiu odgrywają ważną
                              role, jak tu bez nich żyć.
                              Samo znalezienie rakiety, niby błachostka , a radość była wielka i emocjonalna.
                              Dlatego jd- mam propozycję by uzupełnić rozmyslania M.A. o emocje i będzie ok.
                              cdn
                              • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 21:55
                                Cholernie się cieszę z tej ksiązki i nie dlatego, że to Arcydzieło Wielkich
                                Myślicieli ale dlatego, ze jest to kawałek ciebie , którą mam na własność, na
                                dobre i na złe i na zawsze.
                                Biedna Paulina, miałam ją dostać w prezencie na Mikolaja ale i ją pewnie emocje
                                poniosły i wiedząc, że może mnie ucieszyć, wręczyła na gorąco.

                                Brzoza, dziękuję za uznanie, starałam się urozmaicić imieniny i zrobić coś
                                czego nikt by nie zrobił.
                                Marek A twierdzi jak będzie żle to i tak będzie dobrze.
                                • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.11.02, 22:15
                                  Sonia bez cierpienia oszalałaby. To jest jej przystań i ukojenie.

                                  Czego sie obawiałaś w tej pierwszej miłości moich synów?

                                  Marek musi być bez emocji, w tym cała rzecz. Emocje by wszystko zniszczyły i
                                  pomieszały. To zresztą wcale nie jest jego straszna wada, tak jak emocjonalność
                                  to nie jest jakaś straszna zaleta.
                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 22:26
                                    Dobrze żeś wytłumaczył z tą Sonią, ona stworzona była do cierpienia.

                                    Ja mówiłam o moich córkach, że już są po pierwszych miłościach. Najbardziej się
                                    bałam pierwszych ich miłości, bo to różnie bywa. Starsza miała narzyczonego z
                                    internetu i był nawet na jej studniówce. Przyjeżdzał z Katowic co tydzień, ale
                                    spokojnie się rozmyło.

                                    Zdjęcia Tomka i Darii na kortach nie wyszły, musimy robić jeszcze raz.
                                        • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 21:24
                                          jd- mam nadzieję, ze szybko uporacie się ze swoją linią.
                                          Bibliotekarka, chcąc mnie sprawić przyjemność przyniosła nową książkę Pilcha i
                                          przyjelam nie chcąc jej robić przykrości
                                          W sklepie, chodzace wiadra spirytusu też są jacyś dziwni i nazywają mnie
                                          aniołkiem, co mi nie przeszkadza, wręcz odwrotnie.
                                          Balon już mam czynny i wznowilam zajęcia, dziciaki prawie dwa miesiące miały
                                          przerwę i były bardzo stęsknione gry.

                                          jd- czy pomagałeś synowi pisać referat i czy przynajmniej sprawdziłeś i
                                          oceniłeś.
                                          • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: 193.0.68.* 28.11.02, 09:50
                                            Ten remont-naprawa może jednak chwile potrwać. Kto wie czy nie obejmie weekendu.

                                            Za co pokutą jest Marek A., myślałem, ze Marek dostarcza wyłącznie rozkoszy.

                                            Synowi nie pomagałem; nie znam się na jego działce w ogóle, poza tym gdybym
                                            nawet się znał, to przypuszczam, że on i tak by mnie przegonił.

                                            To na razie; następnym razem będę miał już na pewno przeczytaną Masłowską.
                                            Jakiego dostałaś w bibilotece nowego Pilcha?
                                            • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 21:12
                                              jd - jak to jakiego Upadek na dworcu .
                                              Wiesz co - znow miła wiadomość dla mnie, zostałam pochwalona za stosunek do
                                              dzieci. Trening na niebieskiej sali to naprawdę kawał innego świata. Obok grali
                                              mecz panowie i co chwilę przeklinali, oczywiście przepraszali nas ale tym
                                              najbardziej się rozpraszali. Wielki świat gra w tenisa i klnie - widzisz jak to
                                              jest, to moje pijaczki są kulturalniejsze.
                                              Mama Darii oszlała na punkcie tenisa i też jutro weżmie lekcje. Póżniej
                                              musiałam jechać na balon i grać z Tomkiem. Z Tomkiem gram juz na długie pilki z
                                              tyłu kortu co zaczyna mnie już męczyć, szczegolnie to gonienie za jegą piłeczką.
                                              Dziś widzialam pełno autobusów z kibicami eskortowanych przez policję.
                                              Mecz ogladaleś Wisełka zremisowała, dobre i to nie, poddała się .
        • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.02, 21:14
          jd - ciesze się ogromnie , że póżniej zaglądniesz i jak zawsze będę czekać.
          jd- nie myśl , że jesteśmy z Pauliną przewrażliwione, ale dziś był jej termin
          do chirurga. Jakaś narośl galaretowata wytworzyła się na jej prawym nadgarstku.
          Jak zegniesz nadgarstek, zauważ, że jest taka z boku kosteczka i na tej
          kosteczce miała narośl podskórną. Chirurg okazał się tyranem i wyłozył jej dwie
          metody usunięcia tego. Pierwsza to przez mocne wgniecienie tej galarety, by się
          sama rozbiła i rozeszła.
          Druga metoda to operacyjnie przez ogłuszenie pacjenta kijem bejzbolowym i
          targanie rany i przy tej metodzie zostaje blizna. Paulina wybrała pierwszą
          metodę, poszli więc do osobnego pokoju i tam zaczeło się wygniatanie
          katorżniczą metodą przez ucisk. Nie obeszło się bez krzykow. Chirurg stanowczo
          powiedział, że jako kobieta musi stawić temu wszystkiemu czoło, tymbardziej że
          przyszły mąż będzie od niej tego wymagać. Fajny chirurg. Czeka mnie jeszcze
          jej morfologia, tu dopiero będzie tragikomedia. cdn
            • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.11.02, 21:43
              Nie wiem co bym powiedział. Kiedyś opowiadałem tu, że w moim życiu chodzenie na
              pogrzeby, za sprawa nadzwyczajnej życzliwosci losu, zaczęło sie późno, bardzo
              późno, ale pewnie przez to staram się w tym wzgledzie spełniać teraz wszelkie
              obowiązki z tym związane bez żadnych uników. Dlaczego nie chciałaś iść?

              Opowieść o wizycie u lekarza bardzo malownicza, co pozwala mi przejść do długo
              odkładanej kwestii. Przeczytałem Masłowską. Ciurkiem w jeden wieczór. Nie wiem
              czy i na ile to snobistyczny wpływ Pilacha, ale byłem pod wrażeniem. Dziewczyna
              ma niezwykłe czucie języka, swobode poruszania się po nim. W naturalny i
              uzasadniony narracją sposób przechodzi od śmiechu do rozpaczy i wstrętności. I
              ma to - jak myślę - głebsze, porządne dno. Brzoza mnie zabje.
              Brzozo, wiem, najprawdopodobniej straciłem gust, popadłem w degenearcję i
              rozliczne zboczenia, ale takie są fakty; Masłowska jest świetna. Czytałaś to
              urywkami w Wyborczej, więc mogło rzeczywisćie robić okropne wrażenie; w całości
              jest super, absolutnie przekonujące, choć czasem wymaga mocnych nerwów. Są
              sceny ostre, słowa najostrzejsze, ale ani razu nie odczułem wstrętu,
              zawstydzenia, zażenowania jak na przykład w scenach erotycznych i w rzucaniu
              mięchem w wiekszości filmów polskich.
              • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.02, 22:13
                teraz widzę , że należy przeczytać Masłowską, czy to powieść o dzisiejszej
                mlodzieży ? Tak opisałes, że wstyd jej nie przeczytać.

                Sama nie wiem dlaczego tak zrobiłam, nie poszłam , bo nie poszłam i tyle i
                zaczynam bać się własnej rodziny i jak coś nie wymyslisz żebym podała przyczynę
                poniosę klęske.

                Sluchaj, mam następny problem z Tomkiem, ma on zaprzatnięty umysł jakąś grą
                komputerową o smokach. Zauwazyłam, że jest on rozkojarzony i wogóle nie gra z
                przejęciem jak kiedyś, w szkole też ma klopoty. Gra komputerowa tak wpłyneła na
                niego, że nie może przestać o niej mysleć. Debatujemy z jego tatą co zrobić.
                Pewnie będzie to przez zakaz - to chyba złe postępowanie, widzę , że rodzice
                nad tym nie panują.
                jd- jak to załatwić aby Tomek wrócił do rzeczywistości, chcę im pomóc.
                • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.11.02, 22:30
                  Rita, czy ty nie za wiele spodziewasz się po mych procesorach pod sufitem?
                  Rodzinie możesz coś zełgać w żywe oczy (zapodział mi sie klucz od otwartego
                  sklepu), albo powiedz, że miałaś sen proroczy i gdybyś poszła on mógłby się
                  spełnić, a jest tak straszny, ze nawet nie chcesz opowiadać.

                  A jeśli chodzi o Tomka, to jako maniaczka komputerowa jesteś raczej bez szans.
                  Daj wolną rękę tacie, choć i tu szanase są niewielkie, nawet jeśli tata
                  liberalnie spogląda na bijanie dzieci od czasu do czasu. Są takie gry
                  komputerowe, ze dopóki nie dojdzesz do któregoś tam levela, to nie zaznasz
                  spokoju. Może go czymś przekup albo skieruj na jakieś internetowe forum młodych
                  tenisistów.
                    • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.02, 22:47
                      zapomniałam ci powiedzieć, że dziś na filozofi , prof. zaproponował , by
                      przyniosła sobie kawę na zajęcia , bo usypiała po przezyciach wgniatania, a sen
                      tez miała, że operowali bez znieczulenia co się sprawdziło.
                      Wiesz, że jeszcze czytam M.A. może pozbędę się emocji:
                      Bacz, byś nie postępował tak wobec ludzi niemających uczuć ludzkich, jak ludzie
                      niemający uczuć ludzkich wobec ludzi. - trawię to i mielę i nie wiem o co tu
                      chodzi.
                      • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.11.02, 22:53
                        dobry pomysł, zaatakujemy brzozę - niech sie broni. Nie wiem czy ona bedzie
                        miala siłę, pewnie utraciła liście na zimę.
                        A czy bedzie to mialo coś wspólnego ze zbrodnia i kara, chodzi o Maslowską, czy
                        bardziej ukaramy brzozę za nieprzeczytanie chociaż dla niej to będzie zbrodnia.
                            • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 29.11.02, 23:52
                              Ale za to ja jestem!Pojawiam sie niemal o połnocy niczym ten duch przeklety i
                              straszyc was bedę za tą masłowska do końca dni waszych!Uuuuuuu!!!!
                              Jednak o Masłowskiej to moze juz jutro, bo mnie jd wkurzył tak bardzo swoim
                              zachwytem, że umysł mi przycmiło tym jego Pilchopodobnym entuzjazmem owej
                              pseudoliterackości blokowiskowej. Ufff!
                              rita - jakich wy macie lekarzy w tym Krakowie. Albo erotoman-okulista, albo z
                              kolei chirurg-sadysta. Przyjedź z Paulina do warszawy, to poszukamy jakichs
                              normalnych medyków, którzy nie beda stresowali dzieciaka i nie pozostawia mu
                              urazu do końca zycia. Podejrzewam, że z każdą kolejna wizytą u kolejnego
                              lekarza biedna Paulina będzie wpadac stopniowo w jakąś lekarzofobię.
                              cdn
                              ---
                              <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 29.11.02, 23:58
                                  A co do Tomka - rita, pozwól mu te grę komputerowa przejść w całości. To jedyna
                                  metoda. Nawet kosztem kilku treningów. Wiem, czym jest takie przechodzenie
                                  przez poszczególne sale i zdobywanie czegos tam, aby na koniec wreszcie
                                  zwyciężyc. Sama nigdy w coś takiego nie grałam (jedynie, co mnie kilka lat temu
                                  wciągnęło, to było układanie w rządki takich kolorowych kulek. I tez nie mogłam
                                  sie oderwac), ale moja rodzina niegdys namietnie pokonywała rozmaite progi w
                                  najrózniejszych grach. I dopóki nie doszli do finału, nie nadawali sie do
                                  zycia. Dlatego odpuść na chwile Tomkowi, a na pewno mu przejdzie, jak dojdzie.
                                  do końca, oczywiście.
                                  ---
                                  <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 30.11.02, 00:06
                                    A jd oczywiście jak zawsze jest genialny - mówie to juz o północy, a więc mówie
                                    prawdę. Chodzi mi o ten wykręt ze snem proroczym. Teraz juz mówię powaznie - jd
                                    to świetna sprawa na różne powazne okoliczności. Czasami bowiem jest taka
                                    sytuacja, ze nie możesz, nie chcesz, nie masz ochoty, i to zupełnie
                                    irracjonalnie, w czymś uczestniczyć. Nie wiesz dlaczego, ale nie bierzesz w tym
                                    udziału, nie wchodzisz w to. I tego rodzaju wytłumaczenie całej sytuacji jest
                                    bardzo sensowne - paradkos, prawda? Wtedy nawet nie kłamiesz, bo rzeczywiście
                                    istnieje to coś, co przeszkadza ci w owej sytuacyjnej aktywności.
                                    A teraz juz sie bójcie straszliwie, bo północ wybiła i wszystkie złe moce czają
                                    sie w waszych wirualnych łączach.
                                    Swoja droga, to moze wymyślimy jakies wirtualne wywoływanie duchów, co wy na to?
                                    Pa pa
                                    ---
                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 20:33
                                    pewnie wszyscy na andrzejkach, a ja po obsługiwaniu ich. Wszyscy się bawią -
                                    bawcie się dobrze , ja wyczyściłam sobie komputer, wysprzatałam pokój, a jutro
                                    będę piwem leczyć skacowanych. Piekną robótkę mam.
                                    W poniedzialek będę szukała Masłowską w bibliotece, bo kupować jej nie będę jak
                                    czegoś nie znam , a zdania są podzielone.
                                    • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.12.02, 09:23
                                      To faktycznie był uroczysty ochlaj, ale nie andrzejkowy. Mój Mistrz i szef
                                      obchodził pewien jubileusz. Była z setka ludzi, przemowy, muzyka Mozarta w
                                      wykonaniu czterech pięknych panienek; było też spontanicznie i niezakłamanie,
                                      bo mój szef jest powszechnie lubiany. Oczywiście w niedzielę żadnego kaca (choć
                                      za kołnierz nie wylewałem) i wieczorem siatkóweczka.
                                        • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.12.02, 22:17
                                          Będę musiała ci coś wytłumaczyć jd, teraz nie jestem w stanie, może kiedyś.
                                          Mam nadzieję, że przedsięwzięcie twoje uda się i bedzie sukcesem, czuję , że
                                          sama do tego ostatnio się przyczyniłam, chociaż nie wiem o co w tym wszystkim
                                          chodzi.
                                          Emocje poszły spać i nie wiem kiedy do siebie dojdę.
                                          Robilam dziś sama zdjęcia grającym dzieciaczkom - przysle wam je.
                                              • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 22:20
                                                jeszcze nie teraz, żadnych pytań, przyjdzie na to czas. Jak narazie chciałam
                                                już wam dać prezent Mikołajowy, ale nie wchodzi. Poprosiłam Kati z Krakowa,
                                                przesle wam od mnie, nie umię tego zdjęcia przesłać.
                                                Prawdopodobnie Maslowską dostanę na Mikołaja.
                                                Smutno mi - jd. Nie wiem czy nie pójdę na urlop komputerowy.
                                                • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 08:42
                                                  Rita, urlopy się zdarzają; to nie powód do smutku, ale - kurczę - napisz coś
                                                  więcej. Co sie nagle stało? Straciłaś wiarę w Tomka? Zachorowałaś? Czy może
                                                  komputerowanie doprowadziło do jakichś nieprzyjemności? W każdym razie nie
                                                  wpadaj w żadne smutki, w żadną panikę, i dbaj przede wszystkim o swoje sprawy;
                                                  ja im bardzo kibicuję.
                                                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 04.12.02, 11:38
                                                    rita - nie rób mnie (nam?) tego. Co ja bede czytać w wolnych chwilach i gdzie
                                                    sie wtrącać? Zwłaszcza, że jd sam z siebie to nazbyt gadatliwy nie jest.
                                                    rita, nie chowaj sie w skorupkę, nie uciekaj od komutera, choc wiadomo, jaki to
                                                    potwór uzależniający.
                                                    Ta pora roku w ogóle źle nastraja, wywołuje różne takie mniejsze i większe
                                                    smuteczki. Ale trzeba to przetrwać - już niedaleko do Świąt, potem za chwile
                                                    koniec roku, a po nim juz tylko wygladac wiosennego słoneczka.
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 04.12.02, 14:26
                                                    jd, ty interesowana bestio!
                                                    Co ritę dręczy? Oczywiście konkretów nie znam, ale... Mogę jedynie, wiedziona
                                                    ową wspomnianą przez ciebie intuicją kobiecą, domyślac się. Ale i tak ci nie
                                                    powiem, bo pewnych rzeczy (nawet zgadywanych jedynie) publicznie mówic nie
                                                    można.
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 21:12
                                                    nie ma urlopu, tak rozrabiacie, że muszę ingerować. Miałam przygodę , miłą
                                                    przygodę i cięzko mi powrócić do realu.
                                                    Zbrodnia i Kara urzeczywistnia się i urzeczywistnały sie cierpienia Soni, a
                                                    myśli błądziły jak u Rozkolnikowa. Czy Cmantaż to jest to co powinnam teraz
                                                    przeczytać.
                                                    Wiedzieć, że jest się lubianym to jest piękne, ale wiedzieć , że nie można być
                                                    lubianym to nieszczęście.
                                                    Lepiej nie wiedzieć o niczym.

                                                    Dzień dzisiejszy w sklepie zaczął się od złodziejstwa. Chory alkoholik, rzadko
                                                    przychodzący do mnie poprosił o pół litra absolwentu. Położyłam na ladzie,
                                                    wziął, schował i powiedział, że zapłaci póżniej. Było mi tak to obojetne, że
                                                    wogóle nie zareagowałam. Pogodze się ze stratą, pogodzę się z wieloma rzeczami,
                                                    które będą się dziać w moim życiu.
                                                    Na koniec dnia przy sklepie byla śmieszna awanturka, bo mlodzi chlopcy pytali
                                                    się o budke, a klient zrozumiał wódkę i przyprowadził ich do sklepu z zamiarem
                                                    kupienia wódki. Okazało się , że chłopaki szukali budki telefonicznej.
                                                    Cieszycie się , że jestem w formie ?
                                                  • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 21:22
                                                    Pewnie, że się cieszymy, że jesteś w formie. Tym bardziej, że zdaje się, że
                                                    zaczęłaś się żegnać z księciem i myślałem, że i tutaj ten nastrój pożegnań się
                                                    przeniesie.
                                                    Tak więc trochę się uspokoiło, ale wciąż jest tajemniczo. Świetnie, że miałaś
                                                    miłą przygodę, ale jak miła to chyba do opowiedzenia (chyba że jakieś zapętlone
                                                    sprawy sercowe). Strasznie to również skomplikowane w twoim wydaniu z tym
                                                    lubieniem-nielubieniem.
                                                    Czy ten od Absolwenta w końcu bezczelnie cię oszukał?
                                                    Smętarz dla zwierząt możesz chyba zaczynać, choć nie ma pełni jasności co do
                                                    twego nastroju.
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 21:40
                                                    jd- tak myślałam , bajka trwa nadal, tylko ja musze zmienić stosunek do tej
                                                    bajki. jd, brzoza, to jest tak skomplikowane, ze sama w to nie mogę uwierzyć.
                                                    Pijak był bezczelny, myślę, że o wódkę by zabił. Jutro zabieram się do czytania.
                                                    Będę cały czas obecna na tym wątku, będę wam pisała i pamiętajcie nigdy mnie
                                                    opuszczajcie mnie cokolwiek by się działo. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w
                                                    biedzie.
                                                  • Gość: jd Re: Zbrodnia Ikara IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.12.02, 21:52
                                                    Rita, teraz mówisz tak jakbyś pomagała Raskolnikowowi u staruchy.

                                                    Ja jestem ostatnią osobą, która ma prawo naciągać cię na odpowiedzi, ale gdy
                                                    piszesz, że stało się coś, w co sama nie możesz uwierzć, to sama rozumiesz, że
                                                    wrodzone wścibstwo tudzież sympatia do ciebie nie pozwala mi tak od razu
                                                    przejść nad tym do dalszej części wieczoru.

                                                    Zabrzmiało też, że będziesz na tym watku nieco wbrew sobie. Powtorzę raz
                                                    jeszcze, ze masz przede wszytskim kierować się swym interesem, bo bez niego nic
                                                    się uda.
                                                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 04.12.02, 22:22
                                                    rita - ciesze się, że w ogóle dałaś głos, chociaz smętny on jest nieco i mało
                                                    optymistyczny. Zdaje mi sie, że troche znam sie nie tyle na ludziach, co na
                                                    emocjach i dlatego osmiele sie dac ci pewna rade.
                                                    Nie wiem, czy jd sie ze mna zgodzi, pewnie nie, ale moim zdaniem powinnas na
                                                    chwile odłozyc czytanie klasyki, a przynajmniej tego rodzaju, jak Dostojewski.
                                                    O ile zreszta pamiętam uczciwie ostrzegałam cie przed nim. Wyciąga z czlowieka
                                                    wszystkie siły, wysysa soki, oferując w zamian potworny niepokój i zachwianie
                                                    proporcji miedzy własnym zyciem a wytworami jego mrocznych emocji.
                                                    rita - nie wiem, czy o to chodzi, ale zdaje mi sie że genialny Fiodor D.
                                                    nałozył sie na twoje własne, trudne emocje i to chyba w najmniej odpowiednim
                                                    czasie.
                                                    Nie chce sie mądrzyc, ale weź chwilowo do czytania jakąs durną Chmielewska albo
                                                    inną Grocholę. Odpocznij. Poczytaj trochę poezji - weź chocby Szymborska, ona
                                                    jest taka uporzadkowana. Albo stareńką Pawlikowską-Jasnorzewską, albo po
                                                    zwykłego Tuwima.
                                                    (na razie kończe, ale wróce tu jeszcze)
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 04.12.02, 22:53
                                                    rita, za nic cie nie moge potepiac, a cóż dopiero za czyny, których przecież
                                                    nie znam.
                                                    Ale gdyby ci bylo ciężko, pisz. I jd ma racje - cokolwiek sie bedzie działo,
                                                    myśl o sobie. To konieczne, aby nie dać sie utopic. A my na pewno bedziemy przy
                                                    tobie.
                                                    A z ta anoreksja to uważaj - musisz miec przeciez siły, aby biegac z
                                                    dzieciakami po korcie.
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 21:10
                                                    o cholera jeszcze nie ma Mikołaja, bądżcie cierpliwi. Wreszcie udały się
                                                    zdjęcia moich mistrzów i wkrótce będę wam mogła pokazać. Wyszły , są ładne
                                                    tylko trochę ciemne.
                                                    W całym Krakowie nie ma Maslowskiej i chyba będę miała Grocholę.
                                                    Centarz , też już mogę czytać, jestem w formie.
                                                  • brzoza2 Re: Zbrodnia Ikara 05.12.02, 21:44
                                                    Masłowska, Grochola, jedna warta drugiej, chociaz w innym stylu i wieku. Ale
                                                    mysle, ze w którakowliek przeczytasz,poprawi ci sie humor. Grochola może
                                                    chwilami rozbawić, chociaz generalnie jest pretensjonalna i bardzo z siebie
                                                    zadowolona. Może jednak to własnie jest kluczem do sukcesu?
                                                    Nieważne.
                                                    Czy Paulina juz czuje sie lepiej?
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Zbrodnia Ikara IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 22:29
                                                    Jutro zobaczę co będę miała, ale ostatnio zarzucaja mnie dziewczyny ksiązkami.
                                                    Paulina, po ugniataniu czuje się lepiej i obserwujemy co dalej.
                                                    Co dajesz swojej Darii na Mikołaja, czy ma jakieś wymagania ?
                                                    jd- pamiętam o podaniu nazwiska, czekam aż będzie wpisane w indeks i wtenczas
                                                    się dowiem.
                                                    Mój Mikołaj wygląda tego roku tak, że to dziewczyny szykują Mikołaja jako
                                                    rewanż, za lata dzieciństwa, a zarabiają i wiem że coś szykują.

                                                    ciekawe czy zgadniecie kogo to jest, piszę z pamięci
                                                    jeżeli coś nie można zwalczyć to trzeba to przyjąc - chyba tak jakoś
                                                    Mikołaj coś się spóżnia