annal_anna111
01.03.06, 08:26
W okolicach Tyńca pod Krakowem znaleziono w nocy głowę kobiety. Dwa miesiące
temu RMF informowało o znalezieniu kobiecego korpusu.
I choć nie ma jeszcze oficjalnych wyników badań porównawczych obu części
ciała,
to policja uważa, że są to zwłoki tej samej kobiety.
- Na głowę kobiety natknął się w okolicach ul. Bodzanowskiej kierowca
przejeżdżający polną drogą. Sekcja zwłok dopiero trwa, ale wszystko wskazuje
na
to, że jest to ciało tej samej kobiety, której korpus znaleziono w grudniu, w
innej części miasta - wyjaśnia inspektor Dariusz Nowak z małopolskiej
policji. -
Wygląda na to, że zabójca rozrzucił szczątki swej ofiary - dodaje.
Korpus kobiety wieku ok. 35-40 lat, z blizną po cesarskim cięciu znaleziono 8
grudnia w Parku Jerzmanowskich.
W ciągu kilku dni policja będzie miała porównawczy, pamięciowy portret
kobiet,
który z pewnością pomoże w rozwiązaniu tej makabrycznej zagadki.