Dodaj do ulubionych

Warszawa na Mazurach

05.07.06, 20:02
No już sam artykuł trochę sugeruje związek z Warszawą.. Na Mazury jeżdżą
głownie ludzie ze stolicy. Ślązacy na przykład raczej wybierają góry, a nie
pchają się na drugi koniec Polski:)
Tak więc za ewentualne "buractwo" Warszawa chyba sama jest sobie winna..
oczywiscie to i tak uogólnienie..
Obserwuj wątek
    • Gość: kik Re: Warszawa na Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 20:16
      Na chamstwo nie ma reguły, niezależnie skąd pochodzi.
    • nessie-jp Re: Warszawa na Mazurach 06.07.06, 00:14
      To jeszcze się zastanów, kto się pcha do Warszawy... :) Potem tacy jeżdżą na
      wakacje i się chwalą, że są "stolyca".

      Komuś, kto w Warszawie po prostu mieszka, dla kogo to nie jest żadna sensacyjna
      nobilitacja, nigdy by nie przyszło do głowy chwalić się, że "ja jestem z
      Warszawy!". Chwalić to się można, że się jest z willi z Podkowy Leśnej albo z
      Konstancina - bo to rzeczywiście piękne i bogate miejsca.

      Warto się też zastanowić, kto do Warszawy ciągnie w dużych ilościach robić
      kariery: przecież właśnie największe cwaniaczki, wyszczekane, przebojowe,
      agresywne. Na ochroniarzy w dyskotekach, do pokrętnych interesów w
      podwarszawskich mafiach, do równie pokrętnych acz legalnych interesów w
      warszawskich firmach.

      Tych cichych i spokojnych warszawiaków po prostu nie widać.

      Innymi słowy, na wierzch wypływa nie tylko śmietanka...
      • taras70 Re: Warszawa na Mazurach 06.07.06, 00:27
        nessie, jestes tak prawdziwa, ze chcialbym Cie ugryzc :)
      • bez.wyksztalcenia Re: Warszawa na Mazurach 06.07.06, 12:27
        zgadzam sie z nessie-jp
        oficjalnie warszawa ma z 1,5 mln mieszkancow. Nieoficjalnie - pewnie ponad 2.
        wszyscy sie tutaj pchaja, miasto nie rozrasta sie w takim samym tempie, jak
        naplywa ludnosc. ja mam tu rodzicow, rodzenstwo, dalsza rodzine, przyjaciol z
        dziecinstwa - nie musze wiec walczyc o super prace, stanowiska, o to, zeby sie
        utrzymac. nie chce tez uogolniac, ze przyjezdni sa "winni", ale cos w tym jest,
        ze musza byc bardziej widoczni, bezkompromisowi, zeby sie przebic (bez wsparcia
        rodziny, przyjaciol).
        a juz "dresy" na mazurach - to subkultura, niekoniecznie z warszawy. niestety
        sa w kazdym miescie.
        poza tym szczycenie sie, ze jest sie z warszawy swiadczy o wyjatkowym buractwie
        i najczesciej dotyczy tych, co w warszawie sie nie urodzili. ci, ktorzy
        mieszkaja w w-wie od pokolen, wiedza, ze nie ma sie czym chwalic
    • warszawianka_jedna Re: Warszawa na Mazurach 06.07.06, 16:18
      jako warszawianka zawsze musze innym udowadniać, że nie jestem wielbłądem,
      tylko normalną osobą. Mieszkańcy innych, nawet dużych miast podchodzą do nas z
      nieufnością i dystansem jakbym przyleciała z Marsa.

      Z drugiej strony, rezerwując pokój nad morzem czy w górach, dopiero na koniec
      rozmowy przyznaje sie, że jestem z Warszawy, bo spotkałam sie już z cenami
      tylko dla warszawiaków, czyli wyższymi niż dla innych.

      I jeszcze jedno, piszecie że warszawiacy żle się zachowują na Mazurach.
      Zapraszam was więc do Warszawy w dni, kiedy przyjeżdżaja protestować górnicy
      czy inne zawodowe nacje.Zobaczycie jak niszczą nasze miasto, paraliżują masze
      codzienne życie. Może wtedy zmienicie zdanie na nasz temat lub choć trochę nas
      zrozumiecie.
      • Gość: Kasia Re: Warszawa na Mazurach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 07:42
        W miejscowości do której ja jezdze na mazurach nawiększe buractwo przyjezdza z
        Ostrołęki to co oni wyprawiają w głowie się nie mieści
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka