Dodaj do ulubionych

A ja mam pytanie

IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 08.02.06, 20:05
Jak to się dzieje, że większośc dziennikarzy walczy o wolność słowa i więkśżą
swobodę,a gdy któryś z nich zostanie postawiony w roli gdzie może sam o ty
decydować sam staje się wielkim zakleszczymordą?
O co w tym wszystkim chodzi?Widocznie PIS kierował się takimi przykładami.
Pozdrawiam
Kir
PS
Po co więć mieć pretensje do PIS
Obserwuj wątek
    • paramol A ja mam odpowiedź! 08.02.06, 20:35
      Gdy dziennikarz zaczyna decydować o czymś oprócz własnych
      tekstów /programów, audycji/ przestaje być dziennikarzem. Staje się wtedy
      gorącym zwolennikiem PiS-u /bardziej to opłacalne niż dzinnikarstwo/, czyli
      zakleszczymordą :)
      • Gość: Kir Re: A ja mam odpowiedź! IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 09.02.06, 13:02
        Nie to nie jest takie proste i nie dotyczy tylko PiS-u.
        To przypomina takie dwie grupy: jedni twierdzą, żę ziemia jest kulista a drudzy
        że płaska.I teraz ci twierdzący,że jest płaska odrzucają wszelkie argumenty
        twierdzących iż jest kulista.Niby mają racje bojak się wyjdzie na zewnątrz to
        żądnej kuli nie widać a poza tym jak ludzie by nie pospadali.
        Jak z takim dyskutować?
        Więc jeżęli znajdzie się osoba z grupy twierdzących,że ziemia jest płaska to
        wytnie twierdzenia tego z przeciwnej grupy a pozostali członkowie wyrażą swoje
        oburzenie.
        Podobnie będzie gdy decydował będzie gdy tym kimś będzie ktoś z grupy
        twierdzących iż ziemia jest kulista.
        Podobnie i tutaj chociaż nie o astronomii mowa,ale takie porównanie mi przyszło
        do głowy bo polityką się niezajmuję a patrzę na tych co to robią.
        Pozdrawiam
        KIr
      • Gość: shocking truth Re: A ja mam odpowiedź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:47
        paramol napisał:

        > Gdy dziennikarz zaczyna decydować o czymś oprócz własnych
        > tekstów /programów, audycji/ przestaje być dziennikarzem. Staje się wtedy
        > gorącym zwolennikiem PiS-u /bardziej to opłacalne niż dzinnikarstwo/, czyli
        > zakleszczymordą :)

        Aj waj! PiS zlikwidował wolnośc słowa :-)
        Do tej pory PiS położył łapę na merdiach rządowych (zwanych też publicznymi). A
        taki instytut monitoringu merdiów bardzo by się przydał (oczywiście prywatny).
        Dokumentacja kłamstw i łajdactw szumowin i TW robiących za 'niezależnych
        dziennikarzy' znacznie ograniczyłaby ich wpływ na 'opinię publiczną'. A tak w
        ogóle merdia Ubekistanu organizujące nieustanną kampanię antypisowską mają się
        na razie całkiem nieźle.

        Wracając do merdiów rządowych: założę się, że nie jesteś, paramol, zwolennikiem
        ich likwidacji. To nie histeryzuj, że kolejna władza przejmuje nad nimi
        kontrolę. Chyba że jesteś zwolennikiem filozofii Kalego: kiedy lewactwo
        kontroluje merdia rządowe, to mamy 'niezależną telewizję publiczną' (w
        definicji n.t.p. nie mieści się oczywiście program Cejrowskiego, bo
        to 'faszyzm'), ale kiedy posadki obsadzają inni, oooo! to
        są 'zakleszczymordy' 'kaczyści' 'faszyści' etc.

        Nie spodziewam się merytorycznej polemiki.
    • Gość: ja Re: odpowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:09
      Hmmm...dziennikarze to koniunkturalisci (przewaznie), musza sie liczyc z
      interesem wydawcy a wydawca z reklamodawcami. Reklamodawca ma (czesciej niz
      rzadziej) z kolei jakies sympatie polityczne. Jakos nie przychodzi mi do glowy
      dziennik codzienny ktory obywa sie bez reklam (a tym samym wolny od naciskow.
      Wolnosc slowa istnieje dla nich wtedy gdy nie ma kolizji z interesem finansowym
      (ich wlasnym lub firmy w ktorej pracuja). Dla mnie przykladem samoograniczenia
      byl temat "goleni Kwasniewskiego" i Paradowska ktora nie zadala pytania na
      wyrazne zyczenie A.M. W swiecie prawdziwie wolnych mediow naprawde trudno to
      sobie wyobrazic zeby dziennikarz tygodnika konsultowal z redaktorem naczelnym
      dziennika (chyba jednak konkurencyjnego) tresc zadawanych pytan. Na swieci
      media sie bija o newsa. Samoograniczenie dotyczy nie tylko dziennikarzy ale
      wynik tego co robia jest natychmiast widoczny. Jak wlazi......o to bez wazeliny
      jak krytykanctwo to wdeptujace w chodnik.
      • Gość: Kir Re: odpowiedź IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 09.02.06, 23:10
        To już nie dziennikarze ale wyalienowana z rzeczywistości machina funkcjonująca
        na zasadzie wieloryba.
        Pozdrawiam
        Kir

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka