Dodaj do ulubionych

Szpitale krzywdzą dzieci

    • Gość: Gość Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 12:39
      Niestety nie tylko dzieci krzywdza szpitale ale ich pózniejsze kalectwo
      spowodowane błedami lekarskimi jest najbardziej bolesne
    • Gość: jas-2000@wp.pl Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.06, 12:43
      Gdyby reakcja byla 7 lat temu na opieke w tym szpitalu do tego by nie doszlo.
      • Gość: Czytelniczka Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.gw-cz5.z.kat1.spidernet.pl 23.10.06, 22:27
        W roku 2004 w jednym z Częstochowskich szpitali urodziłam martwe
        dziecko.W chwili rozwiązania zostałam sama na sali...bez opieki
        medycznej.Nowo narodzone dziecko leżało między moimi nogami kilkanaście
        minut.Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie co przeżyłam...patrząc na
        moje martwe dziecko?miałam sporo czasu by mu się przyjzeć...a uraz
        ...zostanie na zawsze. Gdy przyszła położna zaczeła ważyć malca...nie
        przejmując się mną i moimi uczuciami.Poprosiłam o coś na
        uspokojenie...ale nie doczekałam się.
    • Gość: czytelnik Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.06, 12:44
      Standardy opieki okoloporodowej w tym szpitalu sa skandaliczne.
    • aneta_13 Re: Szpitale krzywdzą dzieci 23.10.06, 12:47
      No tak skoro większosc lekarzy dostaje sie na studia medyczne bo... i zwykle sa
      to całe rodziny lekarskie od pokoleń a Ci co mają powołanie i rozum niestety
      nie dostaja sie na studia to mamy wówczas takich lekarzy, wiec ich umiejetnosci
      sa wątpliwe. No cóz ja osobiście znam taką "Rodzinkę lekarską" i tylko chyba
      dziadkowie sa lekarzami z powołania pozostałe 2 pokolenia to efekt znajomości i
      protekcji na AM w Warszawie. Przykre to lecz prwdziwe.
    • Gość: Gość Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:50
      Brawo w końcu ktoś napisał odrobinę prawdy o polskiej służbie zdrowia. NIc
      tylko rodzic dzieci nóz sie w kieszeni otwiera.
      • Gość: szczesliwa rodzaca Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.net85-168-112.noos.fr 23.10.06, 15:12
        moj synek urodzil sie w 1993 r,
        ciaza przeszla dobrze, oprocz "malego" problemu: spodziewano sie duzego plodu (przekraczajacego 4
        kg)
        lecz zrobiono rendgena miednicy i stwierdzono ze rozsuniecie miednicy prawidlowe i ze powinno pojsc
        jak "po masle",
        rodzilam w malym podmiejskim szpitalu,
        problemy zaczely sie przy pracy porodowej, gdyz szyjka maciczna nie chciala sie wystarczajaco szybko
        otwierac,
        zaaplikowano mi wiec "przyspieszacz" skurczow, ktory niestety nic nie pomogl, zwiekszono wiec
        dawke,
        bez skutku, zaczelo slabnac serce dziecka, dostalam skurczu macicy bez rozskurczu
        (najprawdopodobniej wskutek przedawkowania "przyspieszacza"),
        mialam naokolo siebie cala ekipe oddzialu porodowego : lekarz dyzurny, ordynator, polozne itd,
        widzialam, ze zaczeli panikowac, wzieli na strone meza, ktory lekko zzielenial ze strachu,
        zapadla decyzja o cesarce, w 10 min. gotowa bylam do bloku operacyjnego (maly problem nastapil
        tylko z salowa ktora zaparla sie w drzwiach sali porodowej, ze trzeba mnie przekrecic bo ona nie
        pozwoli coby pacjentka jechala na blok nogami do przodu).
        Olek urodzil sie po 20 min. przy ogolnym okrzyku podziwu chirurgow i pielegniarek, (4,7 kg), obok
        bloku znajdowala sie sala reanimacyjna z gotowym stolem reanimacyjnym dla noworodkow i pediatra
        ktory czekal cierpliwie na swoja kolej,
        po zobaczeniu mojego synka usmiechnal sie pod nosem i spytal mnie jak mu na imie, gdy uslyszal ze
        Aleksander, odpowiedzial :nomen-omen, Aleksander Wielki,
        po skonczeniu testow, gdy chirurdzy konczyli mnie "oporzadzac", powiedzial mi zartujac ze dalby mu
        15 stopni w skali Apgara, pogratulowal i poszedl do meza , ktory zostal usadzony przez siostry w
        pokoju pielegniarek ktore pokazaly mu gdzie jest lodowka jakby sie chcial napic i popielniczka, zdal
        mu relacje i wrocil na pediatrie (wszystko dzieje sie miedzy 23 a 2 nad ranem) lokujac z trudnoscia
        moje "malenstwo" w inkubatorz na 24 godz. , (bo taka jest procedura dla dzieci "cesarskich"),
        wkrotce razem z inkubatorem (tzn.moim synem) wyladowalam na sali poopercyjnej, skad odwieziono
        mnie do mojego pokoju (zabrano inkubator z synem na noc zebym odpoczela),
        maz posiedzial jeszcze ze mna do 4 nad ranem poczym wrocil piechota przez las do domu.

        Kochani to wszystko to prawda, ja tak urodzilam swojego "krolewicza", nie mialam majakow (cesarke
        mialam pod znieczuleniem lendzwiowym), to byla jawa i pierwsze cudowne chwile z moim synkiem,

        nie zaplacilam nic, nikomu, zwykle ubezpieczenie,

        problem w tym ze to sie dzialo w szpitalu Begin, w miejscowosci St.Mandé pod Paryzem
    • Gość: kasia Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:21
      jestem zszokowana tym co dzieje się w sluzbie zdrowia. dorosly czlowiek moze
      sie w jakis sposob obronic przed znieczulica lub zmeczonym lekarzem lecz nie
      noworodek.Odnosze wrażenie ze lekarze zapomnieli jaki jest ich naczelny
      obowiazek.Nie maja znaczenia pieniadze.Nie tylko sluzba zdrowia jest fatalnie
      oplacana, ale to srodowisko medyczne najglosniej krzyczy.Natomiast gdy popelnia
      blad w sztuce milcza jak zakleci i nie powiedza nawet "przepraszam".Najwyzszy
      czas to zmienic!!!
    • Gość: iwka Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: 217.11.140.* 23.10.06, 14:30
      Przykro to czytać, zwłaszcza, że ja też niedawno rodziłam- lecz we Wrocławiu na
      Dyrekcyjnej, nie mam żadnych zastrzeżeń do pracy lekarzy i pielęgniarek, opieka
      była jak należy, personel życzliwy, pomocny.
      Lekarz, który tylko mnie przyjmował na izbie przyjęć, przyszedł do mnie po
      cesarce sprawdzić jak się czuję ja i dziecko (!)(przywiozła mnie karetka, poród
      był pilny)
      Przyznam, że moja mama próbowała wcisnąć pielęgniarce pieniądze, żeby "miała oko
      na nowonarodzoną wnusię", ale pielegniarka odmówiła.
      Nic nie płaciłam i nie miałam "swojego lekarza". Może miałam szczeście...
      • kot_behemoth Re: Szpitale krzywdzą dzieci 23.10.06, 15:04
        Odmowila?? Nie moze byc... moze rece miala zajete
        • sajm Re: Szpitale krzywdzą dzieci 23.10.06, 16:31
          nie, w tym szpitalu furczą na tych którzy panikują bez powodu, a ciężkie
          przypadki traktują z duza starannością.
      • Gość: kasia Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 23:47
        Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, jednak coraz częściej słyszy się
        o pijanych lekarzach, łapówkarstwie, nadużyciach i znieczulicy. Urodziłam
        szczęśliwie dwoje dzieci.Może dlatego że nie w szpitalu na Zaspie.W tej chwili
        sądę,że może rzeczywiście jest to kwestią szczęścia- na jakiego człowieka się
        trafi. Joannie i jej malutkiej tego szczęścia zabrakło. Po prostu pani dr
        musiała posiedzieć.
    • Gość: matka Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.06, 15:03
      Najbardziej boli mnie jako matka ze nikt nie reaguje na takie sytuacje
      opisywalam ten szpital w artykule Bogumily Szymanowicz pt Kto jest winny
      kalectwu malego Oskara na wirtualnej Polsce.Ukazywalam jakie jest podejscie do
      pacjenta to bylo w czerwcu tego roku.Skargi pisalam nikt nie zaragowal .Ta sama
      ginekolog 7 lat temu zlekcewazyla mojego synka i mnie.Mozna bylo tej tragedi
      uniknac .W marcu zlozylam skarge do Ministerstwa Zdrowia do dzisiaj nie mam
      odpowiedzi.
    • fnoll smutna prawda 23.10.06, 15:13
      niby coś zmieniono, a nawet w najlepszych szpitalach szczycących się przyjaznym
      podejściem do dziecka zdarzają się tacy lekarze i położne, że tylko na zbity
      pysk wywalić - gdy się człowiek wcześniej w nazwiskach nie porientuje, to może
      mieć pecha i na takie cuś trafić - może trzyma się ich specjalnie po to, by na
      płatne porody naganiali?
    • framberg Minister mówi "robimy wszystko" a rzeczywistość... 23.10.06, 15:14
      Minister mówi "robimy wszystko" a rzeczywistość to "staczanie się po równi
      pochyłej".
      To słowa lekarzy (bo minister też lekarz) z tego samego artykułu.
      I nie chodzi o większe pieniadze dla lekarzy lecz o kontrolę i eliminację
      złych, bezdusznych lekarzy.

      Jaki jest finał sprawy potworów fotografujacych się z wcześniakami w
      kieszeniach fartucha (z których jedno zmarło)?
      Co z tymi pielegniarkami? Siedzą czy dostały zawiasy plus grzywnę?
      Albo i tego nie dostały.
      • Gość: Sylwes Re: Minister mówi "robimy wszystko" a rzeczywisto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:26
        Mysle, ze akcja "Rodzic po ludzku" wiele poprawila w wielu placowkach. Mysle,
        ze powinno sie ja rozszerzyc o "Noworodek - VIP" i zrobić ankiety dla Mam,
        które urodziły, żeby opisały także postępowanie lekarzy i położnych w stosunku
        do dziecka. Ranking najlepszych i najgorszych oddziałów noworodkowych oraz
        ranking pediatrów, bo po powrocie ze szpitala zaczyna sie także wiele kłopotów,
        a rodzice nawet nie wiedza, gdzie pojsc. Jak to znowu zostanie opublikowane w
        formie ksiazeczki wraz z listami zrozpaczonych Rodzicow to szpitale dopilnuja,
        zeby znowu nie byc gdzies na koncu listy
        • Gość: arek _ _Minister mówi "robimy wszystko", ale dla kogo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.06, 21:13
          Calość działań obecnego ministra zdrowia sprowzdza się do nacisków na większe
          zarobki lekarzy.
          Przypominam, znane ale zapomniane wcześniejsze publicznie działania min. Religa
          1.ten zdolny chirurg w 1985 roku przeprowadził w Polsce pierwszą transplantację
          serca. W końcu i u nas ktoś musiał być pierwszym. Odbyło się to 18 lat po
          pierwszej transplantacji przeprowadzonej w RPA. Stał się on czołowym
          człowiekiem sukcesu PRL tak jak Hermaszewski;

          2. Do Parlamentu Kontraktowego w 1998 r kandydował z list popieranych przez
          PRON i oczywiście przegrał wybory;

          3. Do polityki wrócił na prośbe prezydenta L.Wałęsy by z Gwiżdzem tworzyć BBWR
          popierający prezydenta;

          4. Pod koniec poprzedniej kadencji, pompując medialnie Religę jako autora,
          rozpoczęto zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o ochronie
          zdrowia. Zbieraniem podpisów zajął się Superexpress który przez kilka tygodni
          zachwalał ustawę i drukował formularze do zbierania podpisów. Ciekawe na czyje
          zlecenie za czyje pieniądze robił to Superexpress, a moze gazeta robiła to "pro
          publico bono"? Podpisy zebrano ale do teraz projektowi nie nadano biegu;

          5. Religa został najpoważniejszym kandydatem w wyborach prezydenckich. We
          wszystkich rankingach i sondażach był na pierwszym miejscu. Ciekawe za czyje
          pieniądze miał to poparcie mediów? Ile reklam za to zlecono? Razem z nim do
          wyborów parlamentarnych miała iść Partia Centrum ( mniej więcej stare RS AWS).

          6. Wybory prezydenckie i parlamentarne miały się odbyć prawie w tym samym
          czasie. Kampanie wyborcze Partii Centrum i Religi powinny się wspierać
          nawzajem. Gdy Partia Centrum nie zarejestrowała list wyborczych, Religa został
          bez szans i zrezygnował z kandydowania do urzędu Prezydenta RP;

          7. Religa rezygnując z kandydowania w wyborach prezydenckich poparł jak się
          wydawało najsilniejszego i przeszedł do PO. Media wtedy twierdziły że Donald
          Tusk i PO mają znaczną przewagę nad PiS. Szykowany był na ministra zdrowia z PO;

          8. Gdy tylko okazało się ze to PiS wygrał wybory a nie PO, Relig
      • Gość: arek _ _My Minister robimy wszystko. Pytam: dla kogo? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.06, 21:21
        Calość działań obecnego ministra zdrowia sprowzdza się do nacisków na większe
        zarobki lekarzy.
        Przypominam, znane ale zapomniane wcześniejsze publicznie działania min. Religa
        1.ten zdolny chirurg w 1985 roku przeprowadził w Polsce pierwszą transplantację
        serca. W końcu i u nas ktoś musiał być pierwszym. Odbyło się to 18 lat po
        pierwszej transplantacji przeprowadzonej w RPA. Stał się on czołowym
        człowiekiem sukcesu PRL tak jak Hermaszewski;

        2. Do Parlamentu Kontraktowego w 19898 r kandydował z list popieranych przez
        PRON i oczywiście przegrał wybory;

        3. Do polityki wrócił na prośbe prezydenta L.Wałęsy by z Gwiżdzem tworzyć BBWR
        popierający prezydenta;

        4. Pod koniec poprzedniej kadencji, pompując medialnie Religę jako autora,
        rozpoczęto zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o ochronie
        zdrowia. Zbieraniem podpisów zajął się Superexpress który przez kilka tygodni
        zachwalał ustawę i drukował formularze do zbierania podpisów. Ciekawe na czyje
        zlecenie za czyje pieniądze robił to Superexpress, a moze gazeta robiła to "pro
        publico bono"? Podpisy zebrano ale do teraz projektowi nie nadano biegu;

        5. Religa został najpoważniejszym kandydatem w wyborach prezydenckich. We
        wszystkich rankingach i sondażach był na pierwszym miejscu. Ciekawe za czyje
        pieniądze miał to poparcie mediów? Ile reklam za to zlecono? Razem z nim do
        wyborów parlamentarnych miała iść Partia Centrum ( mniej więcej stare RS AWS).

        6. Wybory prezydenckie i parlamentarne miały się odbyć prawie w tym samym
        czasie. Kampanie wyborcze Partii Centrum i Religi powinny się wspierać
        nawzajem. Gdy Partia Centrum nie zarejestrowała list wyborczych, Religa został
        bez szans i zrezygnował z kandydowania do urzędu Prezydenta RP;

        7. Religa rezygnując z kandydowania w wyborach prezydenckich poparł jak się
        wydawało najsilniejszego i przeszedł do PO. Media wtedy twierdziły że Donald
        Tusk i PO mają znaczną przewagę nad PiS. Szykowany był na ministra zdrowia z PO;

        8. Gdy tylko okazało się ze to PiS wygrał wybory a nie PO, Religa odszedł z PO
        i związał się z PiS by zostać ministrem zdrowia. Kto za tym stoi? Koncerny?
    • Gość: mateusz To skandal IP: *.mofnet.gov.pl 23.10.06, 15:18
      Czy tylko w prywatnych szpitalach można rodzić po ludzku?
      • Gość: zorkas5 Re: To skandal IP: *.koba.pl 23.10.06, 15:31
        niestety chyba tylko tam...
    • Gość: fgjf i sie dziwić ze spoleczenstwo sie starzeje.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:24
      jesli tak mordują niemowlaki to sie nie dziwie...jakbysmy ich zaduzo mieli,
      tragedia
    • Gość: Kasia Uwaga na szpital morski w Gdyni! IP: *.233.169.70.devs.futuro.pl 23.10.06, 15:26
      Mój syn urodził się w 43 tygodniu przez cesarskie cięcie. Poród był 5 razy wywoływany i nie przyniosło to rezultatu. Nie byłam operowana wcześniej, ponieważ ordynator nie uwierzył, że wiem kiedy zaszłam w ciążę (nie było innej opcji, bo mój mąż był wtedy w wojsku i bardzo rzadko miał przepustki). Gdy kolejna kroplówka nie dała efektu powiedział "trzeba było nie gubić kalendarzyka". Obudził się dopiero, gdy na własną rękę ściągnęłam szczegółowe wyniki badań ze szpitala w którym leżałam na początku ciąży,które ponad wszelką wątpliwość stwierdzały wiek płodu. Gdy je zobaczył widziałam przerażenie w jego oczach. Po paru godzinach byłam operowana. Po przeczytaniu tego artykułu widze że miałam wyjątkowe szczęście.

      Nie wiem co sprawia, że ginekolodzy są tacy nieludzcy. Przecież to oni witają nowe życie....
      • Gość: Sylwek Akcja "Noworodek - VIP" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:28
        Mysle, ze akcja "Rodzic po ludzku" wiele poprawila w wielu placowkach i powinno
        sie ja rozszerzyc o "Noworodek - VIP" i zrobić ankiety dla Mam,
        które urodziły, żeby opisały także postępowanie lekarzy i położnych w stosunku
        do dziecka. Ranking najlepszych i najgorszych oddziałów noworodkowych oraz
        ranking pediatrów, bo po powrocie ze szpitala zaczyna sie także wiele kłopotów,
        a rodzice nawet nie wiedza, gdzie pojsc. Jak to znowu zostanie opublikowane w
        formie ksiazeczki wraz z listami zrozpaczonych Rodzicow to szpitale dopilnuja,
        zeby znowu nie byc gdzies na koncu listy
    • Gość: Matka Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.maspex.com.pl 23.10.06, 15:37
      Źle jest na naszych oddziałach położniczych. Donoszona ciąża, poród bez
      komplikacji i zdrowe dziecko to prawdziwe szczęscie dla matki.
      • Gość: chloppolski1 Re: Szpitale krzywdzą dzieci.. IP: 193.216.60.* 23.10.06, 15:51
        ...a Gazeta Wyborcza z tego powodu lzy krokodyle leje...
        Redaktorkom Michnika los polskich dziatek jakos dziwnie nieobojetny, serduszka
        z tego powodu im krwawia...dobre co?
      • Gość: echtom Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.devs.futuro.pl 24.10.06, 00:02
        Masz rację - udało mi się trzy razy i uważam to za cud. Dwa razy miałam
        szczęście, bo rodziłam jesienią w szpitalu klinicznym, w czasie praktyk
        położnych i studentów medycyny, więc cały czas ktoś się przy mnie kręcił.
        Wspomniany wcześniej poród nocny był horrorem - ze śpiącą lekarką i położnymi,
        które ani razu nie podeszły, by choć sprawdzić rozwarcie. I jeszcze pechowo
        zaczęłam rodzić o 7.00, gdy schodziły z dyżuru i zajmowały się wypełnianiem
        jakichś papierków. Kiedy wreszcie się ich dowołałam, okazało się, że jest już
        za późno, by wezwać lekarza. Cierpnie mi skóra, gdy pomyślę, co mogło się stać,
        gdyby wystąpiły jakieś komplikacje.
    • mokopi Re: Szpitale krzywdzą dzieci 23.10.06, 16:09
      Moj syn miał wiele szczęścia. Dostał 2 pkt. Niedotlenienie, zamartwica, krwawienie środczaszkowe. Od razu został przewieziony do innego szpitala. Wtedy akurak wybudzałam się i pozwolili mi na niego spojrzeć. Następny raz widziałam go jak miał 11 dni. Jak miał 4 tygodnie wyszedł ze szpitala. Jest zdrowym chłopcem, dobrze się rozwija. Dzięki lekarzom, dzięki ich szybkiej reakcji żyjemy oboje, ale wiem że moglibyśmy uniknąć sytuacji ktora nam zagrażała.

      Tego co przeszliśmy nie życzę nikomu. Nie chcę tego więcej przechodzić. Nie chcę więcej rodzić.
      • Gość: koza Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 03:00
        Dzieki za te slowa!
    • Gość: Anna Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 16:17
      Bardzo to wszystko przykre ale niestety prawdziwe i nie zanosi sie na lepsze
    • Gość: camel czy warto zeby zyly? IP: 81.19.200.* 23.10.06, 16:20
      wiem, za dla rodzicow to tragedia...ale czy warto meczyc te dzieci przez XX
      lat? nie lepiej byloby im poc umrzec jak jeszcze byly noworodkami i wiadmomo
      bylo, ze beda ciezko sparalizowane przez XX lat?
    • Gość: Tata Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 16:20
      Mojej żonie źle załozyli szwy po porodzie i przez tydzien lezała no cóz
      dowiedziała sie tylko na pocieszenie że nie jej pierwszej wiec nie ma co
      biadolić na lekarzy bo najwazniejsze ze dobrze zdjeli zabawne co;)
      • Gość: YYY Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 16:32
        Tak jest bo ten kraj sie cofa do sredniowiecza , i jeszcze ta bezdusznosc ludzka.
        • lze_elita.76 W Sredniowieczu, madrale, to by baby wogole nie 23.10.06, 18:41
          cieli - jesli matka nie jest zapasiona jak swinia i ma przed...piecdziesiatka,
          to powinna byc wystarczajaco elastyczna, by zdrowo bobasa urodzic.
          • cota Re: W Sredniowieczu, madrale, to by baby wogole n 23.10.06, 20:00
            jakas ty kobieto/mężczynzo durna...pożal się boże..
      • Gość: brix Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.chello.pl 24.10.06, 00:18
        no pewnie, że zabawne!!! Mnie wyciągali szwy jeszcze cztery miesiące po
        porodzie...podobno się miały rozpuścić, ale ktoś się pomylił (może położna,
        która dostała w łapę?) i użył nie rozpuszczalnych nici :)))) A w ogóle to z
        obiecanego znieczulenia do porodu nic nie wyszło, bo... anastazjolog musiał
        wypić herbatę (przez 12 godzin) Ano ktoś juz wcześniej wspominał o Bydgoszczy ...
    • Gość: Miś Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.10.06, 16:34
      Wszystko prawda, tyle że znajoma rodziła na zachodzie cywilizowanym i spotkało ją to samo co w powyższym artykule. Jedyne co różni to to, że tam z chorym dzieckiem da się żyć, u nas nie bardzo.
      • Gość: egon Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 16:58
        Tak przejrzałem ten wątek i wynika z niego, że w polskich szpitalach pracują sami doktorowie Mengele i inni mordercy, albo chcą łapówki, albo sie nie znają, albo skończyli studia za kasę, albo popełniają błedy i oczywiście ukrywają te błedy albo zatajają wyniki sekcji.
        A przecież każdy zna się na medycynie i wie jak powinien teki poród wyglądać albo jakieś inne leczenie i gdyby miał te jak im tam narzędzia to by się sam zoperował..
        W ogóle tych wszystkich lekarzy należałoby resocjalizować chyba.
        Dobrze chociaż, że cały czas wyjeżdżają do tej przebrzydłej UE- niech tam zabijają swoim leczeniem Szwedów, Norwegów czy innych Niemców.
      • Gość: koza Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 17:52
        Kolejny artykul na zamowienie w metrze. Juz kiedys pisali o koronarografii przy
        zlamaniu nogi... Ale coz, trudno sie dziwic rzadowi ze zamawia takie artykuly.
        Wkrotce nowa fala strajkow w zwiazku z niewywiazaniem sie z obietnic o podwyzkach.
        A ja tymczasem sie pakuje. Nie ze wzgledu na kase. Ze wzgledu na poziom moich
        pacjentow i ich brak szacunku do tego co robie. Ale im trudno sie dziwic, wszak
        nigdy nie szanuje sie tego co ma sie za darmo, i nie powaza sie ludzi
        zarabiajacych mniej od siebie samego...
        • Gość: Sana Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:20
          Nie dziwię się, że się pakujesz. Z takim podejściem do pacjentów będziesz się
          pakować jeszcze nie raz. Przeanalizuj najpierw swój poziom.
          A na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
          • Gość: koza Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:26
            a co konkretnie ci sie nie podoba w moim poziomie i podejsciu do pacjentow? To
            ze pisze prawde o lumpenproletriackim spoleczenstwie? Jak w ogole mozna oceniac
            to na podstawie jednego posta? No jasne ze na szacunek trzeba sobie zasluzyc. I
            zapewniam Cie ze ten myslacy, niewielki ulamek moich pacjentow z IQ powyzej 90
            mnie szanuje. Czyli przychodzi na wizyte umyty, trzezwy, nie klamie i stosuje
            sie do zalecen. To tak duzo? Pozdrawiam.
          • Gość: koza to pojac Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:56
            goopol jakis a nie koza pewnie sciska go ze u niego nie zamawiaja
        • Gość: iw Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.derbynet.pl 23.10.06, 20:06
          No tak, bo Ty to pół-bogiem jesteś, panią życia i śmierci...
        • Gość: Gość Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:30
          Za jakie darmo????!!!! Kazdy z nas płaci słono na Słuzbe zdrowia i to nawet
          bardzo a jak sie chce aby udzielono mu pomocy to wyglada to własnie tak. Wiec
          nie wypisuj bzdur ze za darmo ja z mezem miesiecznie płace na Was 500 złoty bo
          i co z tego mam nic!!! A jak chce godnie byc leczona to musze isc prywatnie!!!I
          coz zapłacic jeszce raz.
          • Gość: Gość Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.icpnet.pl 24.10.06, 20:25
            Nie płacisz na nas tylko na NFZ. Każdy lekarz płaci tyle samo co Wy.
            • Gość: Anna Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 23:05
              O chyba została urazona duma Lekarza. Tylko ze pieniądze z NFZ ida na WAS i na
              wasze wynagrodzenia tak więc chyba Ty nie rozumiesz pojęcia NFZ. wszedzie sie
              słyszy nawet od Was ze to darmowa słuzba zdrowia hmm tylko troche mało
              progfesjonalna. Mysle że w pierwszej kolejnosci nalezy sie zastanowic czy to co
              robicie jest profesjonalne bo ja gdybym w taki sposób wykonywałabym swoją prace
              juz dawno wyleciałabym z niej. A przypadki błedów lekarskich to nie są wyjątki
              jest ich lawinowo coraz więcej a tak z drugiej strony nikt nie kazał Ci zostać
              lekarzem.
              • Gość: Gość Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.gpsk.am.poznan.pl 25.10.06, 11:21
                Tylko niewielka ilość pieniędzy z NFZ idzie na wynagrodzenia, reszta to
                utrzymanie samego NFZ,szpitali, przychodni.
                Oczywiście że nikt mi nie kazał zostać lekarzem. Ja lubie tą pracę. Jedyne
                czego nie lubię to agresywne, chamskie teksty pod naszym adresem.
                Wszyscy widzą drzazgę w oku bliźniego a nie widza belki w swoim.
                Jeszcze trochę i będzie jak w USA gdzie w szpitalach brakuje położników bo
                wszyscy boję sie tej specjalizaci. Jak w wieku 17 lat dziecko sie słabo uczy to
                wina położnika.
    • Gość: kretyn Szpitale krzywdzą dzieci-co za bzdura IP: *.daleka.net 23.10.06, 16:49
      proponuję,by te wszystkie kobiety urodziły w domu i zobaczymy, co by z tego wynikło
      • Gość: batumi Re: Szpitale krzywdzą dzieci-co za bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 16:58
        szok, dobrze, że miałam cc, załatwione, ale dzidzia zdrowa, śliczna. To
        najważniesze. Na pn przy obecnym poziomie kultury i zainteresowania pacjentką
        polskiego personelu - nigdy bym się nie zdecydowała. Choć i tak po cc położne
        z łaską przychodziły, a dzwonki chowały i zakazywały dzwonić, a nawet jak się
        zadzwoniło to i tak nie przychodziły. Jedna dziewczyna ze mną na sali
        powiedziala, że b. źle się czuje, połozna prychnęła "tak smakuje
        macierzyństow, prosze pani" i poszła. Dziewczyna zemdlała, a na nasze dzwonki
        oczywiście żadna położna nie przyszła. ehhh, dobrze, ze chociaż dziecko ok. A
        położnym zycze, żeby kiedyś ich tak potraktował. Jak nie teraz, to może na
        starość, jak będą leżeć w szpitalu i nie będą mogły nic przy sobie zrobić...Bo
        wszystko wróci w trójnasób do Ciebie, jak powiadają.
        A że cesarkę jako opcję rodzenia trzeba załatwiać pod stołem to ręce opadają,
        dziadowski kraj, kobieta powinna sama wybrać jak chce urodzić. I ta cholerna
        hipokryzja - oficjalnie lekarz krzyczy, że tylko naturalnie i finiot, cesarka
        be, a prywatnie jak dostanie koperte to nagle cesarka cacy. Kiedy w końcu
        przyznają, ze cc to też poród!!!!!!!!!1
        • Gość: egon Re: Szpitale krzywdzą dzieci-co za bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 17:03
          Nigdy. Cesarka nie została wymyślona dla wygody i trzeba sie liczyć z ewentualnymi konsekwencjami tego wyboru.
          • Gość: batumi Re: Szpitale krzywdzą dzieci-co za bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 17:37
            Wygoda, he heeeeeeeeee, chyba nie mialaś/miałeś cc - jak to jest wygoda to....a
            z drugiej strony co złego w wygodzie? mam się umartwiać? mam zymwarkę/pralke itd
            wszystko dla wygody, a cc miałam dla bezpieczeńswa dziecka. Konsekwensje tego
            wyboru = dziecko 10 pkt apgar
            • lze_elita.76 Coz, trzeba sie bylo na ciaze decydowac PRZED 23.10.06, 18:47
              czterdziestka. Wowczas ta "opcja" bylaby zbyteczna:)))
            • Gość: kibic Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:00
              bzdura bzdura mowisz bo pewnie sam jestes lekarzem ale na szacunek nie
              zasluzycie jak nie bedziecie ludziom pomagac ani Ich szanowac
            • Gość: Gość Re: Szpitale krzywdzą dzieci-co za bzdura IP: *.gpsk.am.poznan.pl 24.10.06, 14:59
              Wygoda jest ważniejsza niż bezpieczeństwo kobiety i dziecka? Poród
              fizjologiczny jest znacznie bezpieczniejszy. Teraz jest ogólnie taki trend:
              ciąża TAK, poród fizjologiczny NIK, karmienie piersią NIE, opieka nad dzieckiem
              NIE. Jeśli nie akceptuje się ciąży, porodu, karmienia piersią to może lepiej
              adoptować - to dopiero bezpieczne.
          • Gość: rodzice Re: Szpitale krzywdzą dzieci-co za bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:59
            no tak masz racje ale jesli w artykule kobieta przenosila ciaze i prosila o
            cesarke to dlaczegop zlekcewazyli Ją. Teraz cierpi i Ona i dziecko a lekarza to
            kompletnie nie interesuje on teraz siedzi i spokojnie rozmawia ze swoja rodzina
            i bawi sie z dizeckiem
        • lze_elita.76 Czy ty, kobieto, jestes normalna? Cesarka jako 23.10.06, 18:45
          OPCJA porodu? A moze i sztuczna inseminacja jako opcja seksu?
          • Gość: batumi Re: Czy ty, kobieto, jestes normalna? Cesarka jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:03
            jesli ktoś chce prosze bardzo. Nie chcesz - ródź naturalnie. Inny woli cc, inny
            może woleć inseminacje zamiast seksu. Proste jak budowa cepa. każdy jest inny,
            każdy ma inne potrzeby, natomiast u nas ludzie często nie rozumieją, ze ktoś
            inaczej myśli, czy chce wybrać coś innego. Co Tobie d o tego jak ktoś robi, czy
            się p..przy. NIC.
            • Gość: batumi aha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:05
              I - tak cc jako opcja porodu. Zero niedoltenienia dziecka, urazów itd. Dla mnie
              to jest najważniejsze, zobacz jak wyglądają ośrodki rehabilitacyjne dla dzieci
              wkutek niedotlenienia z powodu porodu naturalnego i wtedy pogadamy. Wiele lat
              rehabilitacji, męk. Widziałam. Nie ryzykuję. A wszystko miało być tak pięknie..
              • Gość: lze_elita Czy w Kaczolandzie badan prenatalnych nie ma? IP: *.range81-152.btcentralplus.com 23.10.06, 19:17
                Zdrowy porod daje sie w EU przewidziec niemalze w 100%.
                • Gość: batumi Re: Czy w Kaczolandzie badan prenatalnych nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:51
                  Skąd masz takie dane - podaj źródło tych badań.
              • Gość: Gość Re: aha IP: *.gpsk.am.poznan.pl 24.10.06, 15:05
                Totalne pomylenie pojęć!!! kto powiedział że po cesarce nie może być
                niedotlenienia ani urazu? Zerkniejcie czasem na statystyki lub do podręczników
                medycyny. W osrodkach rechabilitacyjnych jest znacznie wiecej dzieci po CC.
                Cały cywilizowany śwat zastanawia sie jak obniżyć ilość cięć cesarskich a tu
                cięcie jest opisywane jako panaceum na całe zło.
            • lze_elita.76 To moj interes, bo na leczenie ADHD twego dziecka 23.10.06, 19:15
              nie mysle z moich podatkow bulic. Gdy cesarka jest niezbedna mowi sie sila
              wyzsza. Ale gdy cesarka ma byc "opcja" dla matki kosztem szoku swego dziecka,
              to taka kobieta dzieci nie powinna miec.
              • Gość: batumi Re: To moj interes, bo na leczenie ADHD twego dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 19:50
                Ponownie napiszę - nie Tobie decydować kto ma mieć dziecko, a kto nie. A płacę
                ZUS od 11 lat i napewno zarobiłam juz na cc. Pozdriawiam, więcej otwartości
                życzę. Także dziękuję za twoje podatki - zachowaj je dla siebie ;)
              • cota Re: To moj interes, bo na leczenie ADHD twego dzi 23.10.06, 20:06
                Od kiedy to podatek ma swój cel, hę? podatki są wrzucane do jednego wora i wtedy
                są rozdzielane. I też wkurza mnie twój nonszalncki ton, co to znaczy ma mieć, ma
                nie mieć,nie twój zasrany interes kto co będzie robił. I tez mialm cc i jestem
                zadowolona. ADHD powiadasz, czyli wszystkie dzieci po cc mają ADHD, taaaa. Za
                moje dziecko i jego ewentualne leczenie zapłącę wyłacznie sama.
                Ah, poza tym zabawne, ze osoby takie jak ty spotykam tylko w necie -
                arogancko-nonszalanckie, jakby mi ktoś powiedział, że nie poiwnnam mec dzieci to
                bym go śmiechem zabiła. No, ale ja to mówią pies co szczeka nie gryzie.
                Ja także jestem za tym, aby każdy wybierał co chce i pilnował własnego nosa, ze
                wszystkimi tego konsekwencjami. Reszcie nic do mojego życia, ot co.
              • Gość: kitel Re: To moj interes, bo na leczenie ADHD twego dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:04
                pacjent ma prawo do decydowania jaki zabieg chce miec wiec jesli kobieta czuje
                ze chce cesarke to powinni panowie w kitlach jej pomoc a nei marudzic
                • Gość: dopaminka Re: To moj interes, bo na leczenie ADHD twego dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 22:20
                  cesarskie ciecie to nie jest opcja dla wygody, powinno byc wykonywane tylko w
                  przypadku koniecznosci. <b>po porodzie cesarskim cieciem macica moze sie nie
                  zrosnac prawidlowo i kolejne ciaze moga byc niedonoszone.</b> To jest powod z
                  ktorego cc to nie opcja na zyczenie.
            • Gość: Gość Re: Czy ty, kobieto, jestes normalna? Cesarka jak IP: *.gpsk.am.poznan.pl 24.10.06, 15:01
              Tylko sztuczna inseminacja raczej nie grozi śmiertelnym powikłaniem a c.
              cesarskie tak
    • kl1972 7 lat temu urodził się mój syn 23.10.06, 17:05
      Wyszedł na świat i ani be ani me! Na sali położna i znudzony lekarz oglądający
      paznokcie, ale w momencie, kiedy młody "wyszedł" i ani zipnął w sali zrobił
      się "dym"! Nagle znalażlo się w ciągu kulkunastu sekund z 10-ciu ludzi, każdy
      wiedział gdzie ma stać i co robić, w ciągu pół minuty młody wrzeszczał w
      niebogłosy jak na filmie... Ci ludzie uratowali mu życie! I po to oni są.
      Wszędzie są fachowcy i pseudofachowcy, w każdej dziedzinie życia...
    • galt Lekarze to prawdziwa mafia 23.10.06, 17:13
      kazdy kryje kazdego, wszyscy zakrywaja swoje bledy, wszyscy zadaja wiecej
      pieniedzy i ciagna je jak pijawki.
      Dlaczego w Polsce ludzie nie sadza lekarzy. Jak jeden czy frugi wyladuje w
      pierdlu za zaniedbania, to moze reszta zcznie przynajmniej zwracac uwage?
      • Gość: lakarz z powolania Re: Lekarze to prawdziwa mafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:07
        no wlasnie dlaczego nie ma sadow przeciw lekarzom? Szpital zaplaci lub nie a
        lekarzy nalezy zwalnaic z pracy i wytaczac im procesy cywilne i karne toz to
        przestepstwo
        • Gość: Gość Re: Lekarze to prawdziwa mafia IP: *.icpnet.pl 24.10.06, 20:23
          Niedługo problem zniknie – wszyscy młodzi i znający język lekarze wyjadą na
          zachód. Kogo wtedy wsadzicie do więzienia?
      • Gość: sercowy Re: Lekarze to prawdziwa mafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:13
        to wina lekarskich ukladow i ukladzikow jakby jeden na drugiego doniosl to
        inaczej by to wygladalo a tak mozna tylko plakac a oni i tak nie maja serca
      • Gość: Gość Re: Lekarze to prawdziwa mafia IP: *.icpnet.pl 24.10.06, 20:20
        Tak Tak... "Mafia"
        a co jeszcze gorsze WYKSZTAŁCIUCHY!!!
    • Gość: Apas Szpitale krzywdzą dzieci IP: 89.19.79.* 23.10.06, 17:31
      Mamy dwoje dzieci - corka urodzila sie w Polsce, w szpitalu nagradzanym w
      konkursie "Rodzic po ludzku". W placowce na kazdym kroku wisialy plakaty,
      tablice i bannery podkreslajace ten fakt i zapewniajace, ze szpital wspiera
      karmienie piersia, kontakt rodzicow z noworodkiem itp. Tymczasem my mielismy
      same problemy. Corka byla wczesnikiem, z porodowki wyniesiona ja - jak w
      tekscie - zawinieta w recznik, mnie nie dopuszczono do zony, mimo ze zaplacilem
      za "cegielke" by rodzic wraz z nia - moglem tylko zagladac przez drzwi z
      korytarza. Natomiast proby karmienia piersia to byl istny horror: panie
      pielegniarki nie pozwalaly przebywac zonie przy malej na OIOM-ie, a jesli juz
      tam sie wkradla, znajdowala corke nakarmiona z butelki...
      Nasz synek urodzil sie kilka miesiecy temu w Irlandii, w regionalnym szpitalu,
      nie bedacym laureatem jakiekogolwiek konkursu, ktorych sie tu najzwyczajniej
      nie organizuje. Nie trzeba, bo na Wyspie kobiety rodza po ludzku ot tak,
      zwyczajnie. Ta ciaza rowniez przebiegala z klopotami, ale od poczatku do konca
      moglismy liczyc na zyczliwosc, pomoc i wsparcie ze strony lekarzy i
      pielegniarek. Karmienie piersia w szpitalu to przyjemnosc - pielegniarki
      budzily zone ilekroc synek w inkubatorze zglodnial, lekarze informowali na
      biezaco o stanie obojga, wszystko z usmiechem i zyczliwoscia. Coz, jesli
      chcecie Panie rodzic po ludzku, musicie chyba wyjechac z Polski, niestety...
      • lze_elita.76 Dodaj jeszcze, ze w Irlandii ciazy i porodu zadna 23.10.06, 18:58
        mloda matka nie traktuje jak choroby, ze rzadko kiedy w ciazy sie z soba
        piesci, ze wiekszosc prawidlowych ciazy konczy sie porodem w domu z udzialem
        akuszerki, i ze dzieki temu na porodowkach szpitalnych personel moze wiecej
        troski poswiecic paniom i ich malenstwom, ktore napewno pomocy lekarza i
        szpitala potrzebuja.
        Nb. syn mojej siostry z Mt. Marrion urodzil sie z lekkim niedotlenieniem w
        bardzo znane i bardzo drogiej dublinskiej klinice, bo...mial pecha rodzic sie w
        Boze Narodzenie. Szczesliwie chlopaka z lekkiego uposledzenia udalo sie
        wyciagnac. Z pierwszym synem, rodzonym w domu i tylko z pomoca akuszerki
        zadnych problemow nie miala. Ba, ale wowczas nie miala tez dosc pieniazkow, by
        pania hrabine udawac;)
        • Gość: ws Re: e tam, gadanie IP: *.magma-net.pl 23.10.06, 19:53
          ale gadasz, jakbyśmy nadal mieli nadal pokolenia siermiężnego, zdrowego,
          chłopskiego społeczeństwa, zwłaszcza - silnych kobiet o dobrym zdrowiu.
          twoje uwagi byłyby słuszne, o konieczności traktowania ciąży jako stanu
          fizjologicznego, ale nie uwzględniasz (demagogicznie) faktu, że nie mamy
          zdrowego społeczeństwa od czasów co najmniej powojennych - najpierw kobiety
          niedożywione po wojnie rodziły dzieci, potem te dzieci - same z niedożywionych
          ciąż - też rodziły dzieci, a że medycyna się rozwija i wciąż ratuje się coraz
          trudniejsze przypadki (i dobrze, to podstawa humanizmu), słabi rodzice w
          kolejnych pokoleniach rodzą coraz słabsze dzieci i tak nie ma już "selekcji
          naturalnej", dodaj do tego ekonomicznie uzasadniony coraz późniejszy wiek
          rodzących.
          nie udawajmy, ze kobiety w naszych czasach to "hrabinie", po prostu - należą do
          kolejnych pokoleń, w których dziedziczenie słabych genów powoduje konieczność
          medykalizowania porodów- tu nie ma co dyskutować, tak po prostu jest, dotyczy
          to wszystkich rozwiniętych społeczeństw.
          nie ma co się zżymać i obrażać kobiety podejrzeniami o "fochy" - za to brakiem
          szacunku lekarzy i lekceważeniem rodzących należy się bulwersować zawsze - czy
          mówimy o bogatej Szwecji, czy o szczególnie na chamstwo narażonej Polsce, czy o
          afrykańskim buszu.
      • Gość: Gosc Re: Szpitale krzywdzą dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:36
        No prosze i to sie nazywa rodzic po ludzku....
    • baabcia Szpitale krzywdzą dzieci 23.10.06, 18:07
      wiem, ze nie wielu lekarzy na prawdę widzi to co trzeba na USG ciężarnej, czy
      mogę się dowiedzieć jak wygląda "certfikat" czy dyplom świadczący o
      specjalistycznym przeszkoleniu.
      Mam nadzieję, ze ci przeszkoleni dysponuja odpowiednim sprzętem.
      Nie wiem czemu środowisko lekarzy nie walczy o to, zeby było wiadomo kto
      skończył dodatkowe kursy i zdał egzaminy.
      I jeszcze jedna prośba - czy możliwe jest, zeby na USG nie było widać, ze
      dziecko jest owinięte na szyi pępowiną. Wiem, że w czasie porodu dziecko sie
      obraca i wszystko moze się zdarzyć ale przed samym porodem mozna eliminować
      zdecydowanie zagrażające życiu dziecka przypadki i nie czekać z decyzją o
      cesarce aż w trakcie porodu zanika tętno.
      Informacja, ze dziecko było dwukrotnie owinięte pępowiną nasuwa podejrzenia, ze
      na USG nikt nic nie widział, bo pępowina to nie maleńkie serduszko, którego wady
      nalezy obserwować.
      Ciekawe czemu kobiety u których w czasie USG nie wykryto nieprawidłowości nie
      skarżą lekarzy o zwrot pieniędzy - tych za wizyty i dodatkowo za oszustwo, bo
      jeśli się ktoś nie zna to niech nie udaje.
    • Gość: yanez Lekarze za kase wszystko zrobia. IP: *.chello.pl 23.10.06, 18:50
      A nawet wezma kase za to czego nie zrobia. Ateisci moga juz kupowac giwery a
      wierzacy - myslec o mlynach Bozych. Nic wiecej w tym chorym kraju nie da sie
      zrobic. Dowcipy o lekarzach i kopertach sa o tyle smutne, ze prawdziwe. Kazdy
      zarzut jaki im postawiono jest prawdziwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka