drapka
08.08.07, 17:58
Stało się rano nieszczęście w postaci wypadku autokaru we Francji. Oczywiście
TVN24 takiej gratki nie przepusci.
Cała poranna ramówka została przeorana - i mieliśmy popis dwóch panów - pana
Pałasińskiego (robiącego za eksperta od spraw międzynarodowych - chyba
wszysktich) oraz pana Poradę. Prym wiódł pan Pałasiński - czegóż to on nie
wyczyniał! Stał nad jakaś mapką z google z miejscem katastrofy i przedstawiał
obywatelom wszelkie szczegóły z miejsca katastrofy, wszelkie przyczyny wypadku
podał - nawet wymyślił, że ponieważ parking nazywa się tak samo jak
miejscowość, do której parę kilometrów dalej jest zjazd z autostrady, to
kierowca na pewno się pomylił i myślał, że to jest ten zjazd, bo tamtędy
prowadzi skrót do Ostendy, w dodatku piękną drogą wzdłuż plaży.
Koszmar, dno! Potem oni skończyli i głos oddano róznym ludziom - np. jeden pan
opowiadał, jak to jechał autokarem tej firmy i spóźnił się2,5 godziny do
Rzeszowa - w związku z czym wysnuł wniosek, że tam nie tylko autokary (o czym
rozmawiał z kimś) ale i kierowcy jeżdżą tam i z powrotem non-stop. Potem jakaś
pani z Londynu powiedziała, że raz jechała z tą firmą i autokar nie był
nowoczesny, był przeciętny - a pani prowadzące program przerobiła ową relację
na prawdę objawiona o "dość przeciętnym" poziomie usług firmy autokarowej.
Ta stacja telewizyjna, nie wiadomo zupełnie czemu uwazanai stawiana za wzór
profesjonalizmu pobiła dziś wszelkie rekordy złego smaku, braku taktu i
właśnie braku profesjonalizmu.