Gość: Bathorus
IP: *.lemabo.pl
03.02.04, 19:32
Zastanawiałem się, dlaczego w UO tak łatwo przeszedł temat "zapożyczeń"
dokonanych przez doktora R. Jestem przekonany, że ma to związek z rozwojem
Instytutu Nauk Społecznych. Mają wszak powstać Instytuty: Filozofii,
Politologii, Socjologii.
Władzom uczelni, jak i INS zależy na dobrej opinii, nie chcą
szargać "renomy" przypadkiem dra R. A że to nie odosobniony przypadek, to
już inna sprawa. Jakość ćwiczeniowców jest wypadkową jakości studentów. Jak
ćwiczeniowiec przypilnuje swych podopiecznych, by ci robili poprawne
przypisy i nie zżynali, to ma problem z głowy. Powstanie kolejny artykuł,
rozdział w książce. Uczelnia to feudalne zjawisko, są wasale i możni,
hierarchia. A nam robaczkom pozostaje pracować na tych, którzy pod koniec
semestru zapisują zieloną książeczkę.