Dodaj do ulubionych

Upamiętnienie nestora opolskich Niemców

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 00:31
No ok, niech upamiętniają nestora Mniymców, ale czy nie mają nikogo o
niemieckim nazwisku? czy muszą upamiętniać Króla? Przecież to takie mało
niemieckie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Pudelek Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.ekspres.net.pl 30.01.10, 03:15
      Król to może ci sie przyśnił. To był Kroll, a to że mu Poloki spolszczyli
      nazwisko jak i wielu innym, to nie jego wina
      • mieszaniec-zopola To jest absolutna nieprawda 30.01.10, 08:25
        Jest rzeczą niewątpliwą, że pierwotnie to Niemcy germanizowali pisownię polskich
        nazwisk. Przy czy mieli wielkie problemy z "sz", "cz", "dż", "ł", "ś", "ć", "ę",
        a czsem nawet z głupim bezdźwięcznym "ch". Niemiecka pisownia tych nazwisk jest
        czasami wręcz karykaturalna. Na przykład nazwisko Marchewka, które po niemiecku
        pisało się Markieffka. Przodkowie pana Krolla niewątpliwie kiedyś byli Królami.
        Inna sprawa, że po wojnie polska administracja zupełnie niepotrzebnie
        spolszczała pisownię nazwisk. W ferworze polonizzacji zapędzili się tak dalece,
        że spolszczyli nawet czysto niemieckie nazwiska, czyli zrobili dokładnie to
        samo, co zrobili niegdyś Niemcy. Na Śląsku umlauty zniknęły, a także niemieckie
        "sch" i podobne, chociaż w tym samym czasie w Polsce centralnej niemieckie
        nazwiska funkcjonowały sobie bez przeszkód. Bezczelnie zmieniano dzieciom i
        dorosłym imiona, czego przykładem jest świadectwo z podstawówki mojego ojca,
        którego niemieckie imię zastapiono polskim, zupełnie niepodobnym zresztą.
        Rzecz jednakowoż w tym, że brzmienie czy pisownia nazwiska nie świadczą o
        narodowości. W dawnej Polsce spolonizowały się całe rzesze Niemców i dziś ich
        przodkowie dumnie mienią się Polakami.
        Spójrzcie na nazwiska polskich polityków, aktorów, naukowców, wojskowych, tak
        współczesnych, jak i tych z przeszłości. Tak jest pełno niemieckich nazwisk,
        nawet czasami z oryginalną niemiecką pisownią.
        Nazwisko świadczy tylko i wyłącznie o pochodzeniu wzdłuż linii męskiej. Nie ma
        nic wspólnego z narodowością. W/g dzisiejszej definicji narodowość jest
        definiowana subiektywnie przez sam podmiot. Jeśli ktoś się uważa za Niemca, to
        choćby miał czysto polskie nazwisko i nawet po niemiecku niezbyt dobrze mówił,
        to i tak jest Niemcem.
        Koniec, kropka.
        Z drugiej strony warto i nawet trzeba mówić o tym, dlaczego Ślązacy, będący
        strażnikami staropolskiej mowy przez sześć wieków, dziś deklarują niemiecką
        narodowość. O tym trzeba rozmawiać.

        Pan Heinrich Kroll, czy też Henryk Król jak wynika z jego życiorysu, był
        człowiekiem nietuzinkowym i z pewnością zasłużył na upamiętnienie.
        • Gość: alois Re: To jest absolutna nieprawda IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.10, 14:52
          qmieszaniec-zopola
          "Z drugiej strony warto i nawet trzeba mówić o tym, dlaczego
          Ślązacy, będący strażnikami staropolskiej mowy przez sześć wieków,
          dziś deklarują niemiecką narodowość. O tym trzeba rozmawiać. "
          :))))))))))))))))))))))
          jezeli ktos uzywal "staropolskiej mowy" nie swiadzcy wcale o tym, ze
          byl Polakiem, albo?

          a rozmawiac nalezaloby w koncu o bezprzykladnych wypedzeniach
          Niemcow przez Polakow! Hitlera przy tym nalezy zostawic w spokoju,
          bo plany polskich wypedzen istnialy juz na dlugo przed nim!




          ---
          "Jeśli ktoś się uważa za Niemca, to choćby miał czysto polskie
          nazwisko i nawet po niemiecku niezbyt dobrze mówił, to i tak jest
          Niemcem. "
          • Gość: MLO Re: To jest absolutna nieprawda IP: 194.29.180.* 30.01.10, 18:05
            Rany Alois- prędko do arzta biegnij bo jest już bardzo źle ...
            A serio to Niemcy zostali potraktowani zbyt ulgowo po tym co wyczyniali z
            Polakami w trakcie wojny należało zapłacić im 1:1
            • Gość: alois Re: To jest absolutna nieprawda IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.10, 18:15
              czy ty potrafisz czytac?
              napisalem
              "a rozmawiac nalezaloby w koncu o bezprzykladnych wypedzeniach
              Niemcow przez Polakow! Hitlera przy tym nalezy zostawic w spokoju,
              bo plany polskich wypedzen istnialy juz na dlugo przed nim! "
              • Gość: MLO Re: To jest absolutna nieprawda IP: 194.29.180.* 30.01.10, 20:18
                Jasne, najchętniej wymazalibyście Hitlera z WASZEJ historii i bredzili o
                polskich zbrodniach na biednym narodzie niemieckim.
                • Gość: alois Re: To jest absolutna nieprawda IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.10, 22:01
                  a nie bylo polskich zbrodni?!
                  • mieszaniec-zopola W ryja 01.02.10, 17:35
                    Były i owszem polskie zbrodnie w czasie II wojny i bezpośrednio po jej
                    zakończeniu. Dotyczyły one w głównej mierze Żydów i Ukraińców. Pośród polskiej
                    podziemia 90% stanowią zbrodnie przeciwko Ukraińcom. Oczywiście w porównywananiu
                    ilościowym do zbrodni popełnionych przez Ukraińców było ich niewiele. Nie
                    znaczy, że nie było.
                    Polacy z formacji podziemnych popełniali zbrodnie na sobie nawzajem.
                    Znakomitą większość zbrodni popełnionych przez Polaków stanowią zbrodnie
                    podziemia wywodzącego się z przedwojennych ugrupowań nacjonalistycznych i
                    faszystowskich.
                    Polskich zbrodni wobec Niemców, czy też mających coś wspólnego z niemieckością
                    było niewiele i miały one wymiar pojedynczy, głównie Volskdeutchów. Co innego
                    jeśli chodzi o inne przestępstwa ,w szczególności grabieże. Ale to nie zbrodnie.
                    Jeśli chodzi o wypędzenia, to były w swoim wymiarze z pewnością skrajnie
                    niehumanitarne. Były one jednak wynikiem działań, których autorstwo należy
                    przypisać Stalinowi i Związkowi Radzieckiemu.
                    Warto też pamiętać, że znaczna część Niemców sama zwiała przez Armią Czerwoną,
                    co było wynikiem skutecznej propagandy Goebbelsa, nawiasem mówiąć bardzo
                    uzasadnionej, biorąc pod uwagę zezwierzęcenie Armii Czerwonej i jej póżniejsze
                    działania wobec ludności cywilnej.
                    Podczas wysiedleń na Śląsku Polacy zachowali się wyjątkowo liberalnie.
                    Pozostawiono całą masę NIemców, których uważano za wartościowych dla państwa
                    polskiego i ludzie ci z reguły dobrze się zadomowili w PRLu. Ponadto wystarczyło
                    znać parę słów po polsku, by nie zostać wywiezionym do Niemiec. Mój tato i jego
                    rodzeństwo nie mówiło ani słowa po polsku, mimo to ich nie wywieziono, gdyż moja
                    babcia - Niemka wychowana na wsi wśród Ślązaków, mówiła po polsku całkiem nieźle
                    (dziadek był ruskim Kriegsgefangene).
                    Generalnie tych polskich zbrodni było dość niewiele, co da się historycznie
                    wytłumaczyć, a nad czym nie będę się rozwodził. Należy pamiętać, że w Polsce,
                    podobie jak w innych krajach, przezstępców nie brakowało, a potencjalnych
                    bandytów, którzy tracili człowieczeństwo w warunkach wojennych było jeszcze więcej.
                    Mimo to, naród polski wyszedł z II wojny z wyjątkowo czystym kontem, pośród
                    narodów europejskich. Za jakiekolwiek wypominanie nielicznych polskich zbrodni
                    przez przedstawiciela narodu, który spowodował największą tragedię w dziejach
                    ludzkości należy Szwabowi ciężko obić mordę.
                    • Gość: okazyjnyopolanin Re: W ryja IP: *.protonet.pl 01.02.10, 19:34
                      mieszaniec-zopola napisał:

                      > Podczas wysiedleń na Śląsku Polacy zachowali
                      > się wyjątkowo liberalnie.

                      Witam!
                      Zachowywali się liberalnie, bo nie mieli wtedy wiele do gadania, gdyż pełną
                      władzę dzierżyli czerwoni, a oni wg. Marxów, Engelsów, Leninów, nie mają swojej
                      Heimat.

                      > Ponadto wystarczyło znać parę słów po polsku,
                      > by nie zostać wywiezionym do Niemiec.

                      Po części masz rację, choć w poszczególnych przypadkach rożnie to bywało.
                      Siostra co miała wtedy 6 lat i ani me, ani be, po polsku, została. Natomiast jej
                      kuzynkę, co się nią opiekowała, starsza o 6 lat i jako tako potrafiąca po polsku
                      wraz z matką i 4 dziećmi najpierw do obozu przejściowego zapędzono, a później do
                      wagonów bydlęcych i na Zachód wyekspediowano. Pojechali już jednak tylko we
                      troje, bo 2 najmłodszych w obozie zmarło (widocznie byli wątłego zdrowia). Ich
                      ojciec na wschodzie uznany za zaginionego. Zatem wszystko na to wskazuje, że
                      rodzina miała pecha, bo zakwalifikowano ją do DVL-2.

                      > należy Szwabowi ciężko obić mordę.

                      A skąd wiesz, że on Szwab. Poza tym wydawało mi się iż pośród sog. Schwaben
                      ilość złoczyńców nie była i nie jest najwyższa w Europie. Chyba, że jesteś
                      lepiej obeznany i to udowodnisz.
                      Pozdrawiam.
                      • mieszaniec-zopola Trzeba przyznać, że dziś naród niemiecki 01.02.10, 20:13
                        jest wyjątkowy. W moim przekonaniu katharsis, jaką była II wojna światowa i
                        świadomość ogólnonarodowe odpowiedzialności za ten koszmar, spowodowała, że
                        dzisiejszy naród niemiecki jest narodem otwartym, a nacjonalizm i szowinizm jest
                        temu narodowi obcy. Moim zdaniem w dużym stopniu obejmuje on potomków faszystów
                        z byłej NRD, obszaru, który nie został po wojnie zdenazyfikowany.
                        Nacjonalistyczny kretynizm nie jest również obcy niemieckim neofitom, którzy w
                        trzecim pokoleniu po wojnie poczuli w sobie niemiecką krew.
                        Jednakowoż większość Niemców jest bardziej niż w porządku.
                        Nijak nie daje się to porównać do polskiego nacjonalizmu, który wzrósł w siłę
                        wraz z powstaniem PiS, LPR i Radia Maryja. Tylko czekać aż Polacy ze swoim
                        prymitywnym bogojczyźnianym nacjonalizmem rozpieprzą UE.

                        Wychodzi mi na to, że po II WŚ niemiecki naród ewoluował w pozytywną stronę,
                        podczas gdy Polacy cofnęli się mniej więcej w roku 1938. Mimo tak pięknej karty
                        z czasów tej okrutnej wojny. To przykre.
                        • Gość: okazyjnyopolanin Re: Trzeba przyznać, że dziś naród niemiecki IP: *.protonet.pl 02.02.10, 19:43
                          mieszaniec-zopola napisał:

                          > Trzeba przyznać, że dziś naród niemiecki jest wyjątkowy.
                          > W moim przekonaniu katharsis, jaką była II wojna światowa i
                          > świadomość ogólnonarodowe odpowiedzialności za ten koszmar,
                          > spowodowała, że dzisiejszy naród niemiecki jest
                          > narodem otwartym, a nacjonalizm i szowinizm jest
                          > temu narodowi obcy.

                          Witam!

                          Każdy ma prawo do swej diagnozy. Mnie zaś zaintrygowała w tej materii opinia z
                          ok. 1990r. pewnego działacza MN z Pomorza. Powiedział mniej więcej tak:
                          "Po wojnie wszyscyśmy wybrali spokojną pracę i Wohlstand a nie Krieg. Nasi
                          ziomkowie z BRD się go w mierę szybko doczekali, się nim delektują i są potulni
                          jak baranki. Bliżsi nam, ci z DDR żyją w jako takim dostatku, ale ciągle są
                          niespokojni. Ale my z Ostgebiet jesteśmy nawet za tymi drugimi daleko z tyłu, i
                          my mamy być cicho, chwalić tą rzeczywistość? Nie dziwię się więc niecierpliwości
                          członków z naszego DFK."

                          A więc katharsis tak, ale pragmatyzm bardziej. Dlaczego? Bo powojenne
                          dokuczliwości dla ludzi były w pewnym sensie tu i tam podobne, tylko dobrobyt
                          pozwalał jednym szybciej o nich zapomnieć.
                          Nie sądzisz, iż to dosyć przekonywujące?
                          Pozdrawiam.
                    • Gość: dziadek Re: W ryja IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.10, 21:23
                      Podczas wysiedleń na Śląsku Polacy zachowali się wyjątkowo liberalnie.
                      Pozostawiono całą masę NIemców, których uważano za wartościowych dla państwa polskiego i ludzie ci z reguły dobrze się zadomowili w PRLu.


                      Ja,ja. Tak dobrze sie Polsce spodobali, ze ich ta Polska juz wcale nie chciala wypuscic.
                      Mogli dopiero wtedy wyjechac, jak Gierek ich za 25000 Deutsche Mark odsprzedal RFN.


                      Ponadto wystarczyło znać parę słów po polsku, by nie zostać wywiezionym do Niemiec. Mój tato i jego rodzeństwo nie mówiło ani słowa po polsku, mimo to ich nie wywieziono, gdyż moja babcia - Niemka wychowana na wsi wśród Ślązaków, mówiła po polsku całkiem nieźle

                      Ja, die "deutsche Oma" moze starka, pedziala;,
                      " Proszem pan, gnädige Herr Oficjer, wjycie jou jus sie trocham
                      po sloonsku habe gelernt. Lassen Sie, Pan Oficjer, nos hier in Schloonsk, bo my immer waren gute Polouki.
                      Wjycie, dobry pan Oficjyr,ich weiß es nicht, jou nie wjam, czamu moje dziecka,die Kinder, nie umiom wcale polnisch.
                      Dabei habe ich stets goudac ze trza sie fremde jenzyk uczyc.


                      Take fajne bojki losprawioucie,panie mieszaniec, ze mnie az w d...ie
                      szczypie.
        • Gość: jasio Re: To jest absolutna prawda IP: *.chello.pl 30.01.10, 16:51
          Niemieckie nazwiska są wynikiem 160 lat życia pod zaborami: austriackim i
          niemieckim a nie tego że ktokolwiek się u nas zniemczył!
          Różnice między PANAMI a miejscową hołotą były zbyt duże. Trochę to się zmieniło
          po I wojnie kiedy naszło tu obrońców "niemieckiego slounska". Co do nazwiska
          Krolla, jego pochodzenie jest mało ważne bo na volkdetschów brali wszystkich,
          aby tylko chciał służyć 1000 letniej rzeszy. Król do takich należał, że też mój
          pradziadek nie trafił do jego hausu
          • Gość: alois Re: To jest absolutna bzdura IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.10, 17:52
            jasio nie kompromutuj sie! Schlesien nie byl nigdy pod
            zaborami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            zapytaj sie J23, on to wie!
            • oppelner_os Jasiu-niepoprawny glupek 30.01.10, 18:42
              Jasio-potomek sowieckiego zoldaka to nieuk i ignorant. Od kiedy na terenach III
              Rzeszy mieszkali Volksdeutsche?
              • Gość: jasio Re: Oppelner - nazista do nezafikacji IP: *.chello.pl 31.01.10, 09:04
                A co, może mieszkali w Mongolii?
                • oppelner_os Re: Jasiu-forumowy glupek 31.01.10, 12:29
                  Na terenie Rejencji mieszkali obywatele Niemiec i tu n ie bylo zadnej
                  Volkslisty. Skad Jasiu-potomek sowieckich siepaczy ma to wiedziec?
            • Gość: jasio Re: To jest absolutna bzdura IP: *.chello.pl 31.01.10, 09:08
              Zabór to bezprawne posiadanie. I tak było,Habsburgowie zajęli Slounsk metodą
              zastraszania i manipulacji papierkowej. Fryc wielki złodziej ukradł tak jak
              przystało na bandytę!
              • oppelner_os Pleciesz bzdury Jasiu-potomku sowieckiego soldata 31.01.10, 12:30

              • Gość: okazyjnyopolanin Re: To jest absolutna bzdura IP: *.protonet.pl 01.02.10, 19:45
                Gość portalu: jasio napisał(a):

                > Zabór to bezprawne posiadanie.

                Witam!
                Chciałeś zapewne napisać ZAGARNIĘCIE, a nie POSIADANIE. Nic to nie szkodzi, to
                tylko taki mały lapsus.
                Coś innego jest znacznie ważniejsze. Wyklaruj nam, co za PRAWO masz na myśli?
                Wiem, że masz odwagę, żeś nie tchórz.
                Pozdrawiam.
        • Gość: do mieszańca Re: To jest absolutna nieprawda IP: 81.219.4.* 30.01.10, 23:27
          Pomyliłeś bracie fakty, chodzi oczywiście o Johanna Krolla a mie
          Henryka.Uśmierciłeś żywego Krolla, byłego posła, gratulacje
          • mieszaniec-zopola Re: To jest absolutna nieprawda 01.02.10, 20:14
            Mosz recht. Obsuwa.
    • fizolinho Służę szanownemu"dupkowi"z odpowiedzią.Po wojnie 30.01.10, 06:18
      to praktyka powszechna,że zmieniano Ślązakom,Niemcom imiona,nazwiska na"te
      swojskie".Wielu Miejscowych w metrykach urodzenia ma znamiennny wpis:"Decyzją
      Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej Biuro ds.Ewidencji Mieszkańców i
      Dowodów Osobistych dostosowało pisownię nazwiska "....." do pisowni w
      języku polskim
      na "..........".Miejscowość, data (np.Opole, 23.07.1956)".
      Pozdrawiam.
      • mieszaniec-zopola Polecam powyżej 30.01.10, 08:25
        Pozdr.
      • Gość: jasio Re: Taka jest prawda IP: *.chello.pl 30.01.10, 16:58
        No i słusznie dostosowywano bo przecież deklarowaliście żeście są Polacy z
        dziada pradziada, volkdeutsche z przymusu a w sercu Polaki. Dlatego zostawiono
        wam ziemię i domy które należały się mojej rodzinie przybyłej z Wilna, gdzie
        został kamienica! (we Lwowie było trochę gorzej).Pora niemieccy złodzieje oddać
        to co nie wasze i czym zawładnęliście drogą oszustwa i w złej wierze! Wasze
        wrodzona uczciwość pozwoli tę drobną sprawę załatwić zgodnie z prawem. Prawdaż?
        • Gość: ggg Re: Taka jest prawda IP: *.punkt.pl 30.01.10, 19:10
          jaka
        • Gość: pawlakajtis Re: Taka jest prawda IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 01:39

          jasio,

          A twoj dziadek zawsze na obczyznie coo!
          A co robil na Litwie?
          A kamienice politewska mial od 1920 roku co. Ciekawe czemu ja "oddal"?
    • Gość: Gość Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 10:26
      Dziś mija 77 lat gdy Adolf został wybrany na kanclerza Niemiec.A wspominam o
      tym ,gdyż po wygraniu wojny wszystkich Ślązaków przesiedlił by na
      Ukrainę.Ponieważ miał ich za nic ,za zwykłe popychadło.Państwo Niemieckie nie
      dzieliło Ślązaków na Polskich i Niemieckich.Tak zresztą jest do dziś.To chore
      wymysły tych pseudo Niemców.Niemcy zawsze posługiwali się swoim językiem a
      Ślązacy nawet przed wojną praktycznie tylko gwarą śląską a gdy chcieli
      rozmawiać po niemiecku kaleczyli ten język okropnie, co ma miejsce do dziś
      itd. Słuchając tych pseudo Niemców mówiących po niemiecku człowieka
      stosunkowo szybko może rozboleć głowa ze względu na nieprawidłową wymowę i
      akcent\bardzo twardo\Dziś w Niemczech paszport niemiecki mają nawet czarni
      obywatele tego państwa.
      • Gość: gość Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.pools.arcor-ip.net 30.01.10, 10:50
        Jeśli Kroll był takim Niemcem, to czego szukał on w Polskiej
        zjednoczonej partii robotniczej. Tym bardziej, że znał on wściekle
        antyniemiecką politykę PZPR na ziemiach śląskich.
        Nie tylko był w PZPR, to jeszcze kołchozy zakładał.
        Ciekawy życiorys: Wehrmacht, PZPR, MN.
        Chorągiewka na wietrze, zawsze "po linii".
    • Gość: J-23 Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 14:02
      Hanys?-co jes?
      ontrupkę!
      Daj mi tez troche
      Wies ostała mi się ino samo kość!
      Mam pytanie do wszystkich Ślązaków z opolskiego ,dlaczego jeszcze przed wojną
      na Śląsku\teraz opolskim\ np.w Nakle i nie tylko ,zamiast Jan-Johann mówiono
      bardzo często Hanys.Przecież Niemcy mówili wyłącznie Johann.Może ktoś z MN mi
      to wytłumaczy ,jeśli w ogóle potrafi.Jak znam śląską mentalność, będzie teraz
      cisza.A może się mylę ?









      • Gość: Walker Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 14:29
        Hanys? Chyba Hans?! Na reszte pytania nie znam odp ;)
      • Gość: alois nie Hanys ale Hans! IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.10, 15:00
        @J-23

        w przypadku imion Johann, Johannes na slasku uzywano zdrobnionej
        formy Hans!

        tak, jak np w przypadku imiona Josef uzywano formy Sepp!
        • Gość: J-23 Re: nie Hanys ale Hans! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 16:25
          Tak właśnie piszesz historię wymowy tego imienia na nowo.Nie żaden Hans tylko
          Hanys.Napisałem wcześniej ,że w Nakle i nie tylko tam.A Nakło dlatego ,że z tej
          miejscowości pochodzi cała moja rodzina ze strony mamy i to od wielu
          pokoleń.Może ktoś na moje pytanie odpowie z Nakła. Tyle się mówi o tożsamości
          Ślązaków którą tworzy min.przecież historia tej ziemi.Ja poruszyłem tylko jej
          malutką cząstkę.
          • Gość: alois Re: nie Hanys ale Hans! IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.10, 17:50
            czyzbys slowa pisanego nie rozumial? tak bylo na terenie calego
            Süddeutschland, ktorego czescia eben Schlesien i twoje Naklo byly i
            sa.

            Glück Auf!
            • Gość: Americanfob Re: nie Hanys ale Hans! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:16
              Chyba "Glück auf".
            • Gość: MLO Re: nie Hanys ale Hans! IP: 194.29.180.* 30.01.10, 20:21
              Wpadnij kiedyś do polskiego Nakła.
            • mieszaniec-zopola Dałbym ci ja w pysk! 01.02.10, 17:37
              :-(
              • Gość: alois Re: Dałbym ci ja w pysk! IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.10, 18:50
                polaczku, czyzby argumenty sie tobie skonczyly?

                zyj dalej propaganda i legendami typu "wiezy spadochronowej" w Kattowitz!
                • mieszaniec-zopola Niedorżnięte dzieci Adolfa H. 01.02.10, 21:32
                  hańbią tylko wielki niemiecki naród, który w swoje znakomitej większości
                  wyciągnął lekcję z nazizmu, by dziś tworzyć najbardziej postępowe i otwarte
                  społeczeństwo świata.
                  Dziś udowodniła to pani kanclerz Angel Merkel, która nie ma żadnych oporów przed
                  płaceniem wyłudzaczom dla wytępienia złodziei i oszustów. Dzisiejsi NIemcy są w
                  większości pozbawieni nacjonalistycznych zboczeń i w większości odnoszą się do
                  innych narodów, w tym do Polaków bardzo przyjaźnie, wbrew temu co chcieliby nam
                  zasugerować Kaczyńscy, Kurski, Pośpieszalski i pani senator Arciszewska.
                  NIebawem i mniejszość polska zostanie uznana i przepisy w/s statusu języka
                  polskiego. Niemcy coraz bardziej idą do przodu.
                  Niestety brak denazyfikacji w NRD i w POlsce sprawił, że jeszcze jakiś odsetek
                  duchowych spadkobierców Adolfa H. pozostał.
                  Tacy ja ty powinni być pozbawieni niemieckiego obywatelstwa. Zresztą w ogóle
                  jakiegokolwiek obywatelstwa kraju europejskiego. Do arabusów byś się może nadał.
                  Polsko-Niemiecko-Śląski MIeszaniec, kein polaczek.
                  :-(
                  W szczególności zaś - badania na psach!
      • Gość: gosc Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 14:19
        Z tym pytaniem to raczej do entnografow jezykoznawcow albo
        socjologow-ale pewnie nie mialo to wiekszego znaczenia a moze od
        imienia Hans.Ale tak z przekory moze bylo czesciowo tez tak ze
        Johan dla swietego spokoju wolal byc po wojnie Janem jako kierunek
        przeciwny wyjezdzajacym po wojnie Slazakom tez latwo bylo w
        Niemczech zmienic Jana na Johana czy Jerzego na Georga a Mateusza
        na Mattiias ja osobiscie nie przywiazywalbym az tak wielkiej wagi do
        tego problemu(nie zmienilem polsko brzmiacego nazwiska w Niemczech-
        podoba mi sie ) .A co do mentalnosci Slazakow pewnie znasz ja malo a
        moze nie chcesz jej poznac ?.
        • Gość: gosc Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.10, 14:24
          Znalazlem pod haslem Slazacy kontra Gorole przeczytaj ale czy aby
          taka jest geneza .
      • Gość: Listonosz Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.adsl.alicedsl.de 01.02.10, 11:39
        Niemcy byly zawsze panstwem federalnym, a ludnosc byla i jest rozna.
        W Nieczech nazywa sie to Voksstamm.
        Sa to na przyklad Bawarczycy, Saksoni i tak dalej i oczywiscie Slazacy (Volksstamm der Schlessier).
        Istnieja rowniez rozne gwary, a Hans to po prostu zdrobnienie von Johann.
        To tak jak do Jana mowi sie czesto Jasiu.
        • Gość: J-23 Do listonosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 20:40
          Nie zaprzeczam ,że Niemcy powtarzam Niemcy wymawiali Hans zdrobniając imię
          Johann.Zgadzam się również z pozostała części Twojej wypowiedzi.Ja bym jednak
          Ślązaków nie porównywał do Bawarczyków, Saksończyków skoro Rzesza Niemiecka po
          wygraniu ostatniej wojny przesiedliłaby wszystkich Ślązaków na Ukrainę.To jest
          fakt z którym możesz się zgodzić lub nie.Jedno trzeba podkreślić ,że myślenie
          Niemców wobec Ślązaków nie zmieniło się do tej pory.Zresztą to jest temat tak
          obszerny który się nadaję wyłącznie do rozmowy bezpośredniej.Moje pytanie
          natomiast brzmiało dlaczego w pod opolskim Nakle i nie tylko często wymawiano
          do końca lat trzydziestych a może dłużej Hanys zamiast Johann.Tą ciekawostkę
          pamiętam z przekazów rodzinnych ,która pochodziła z Nakła.Niestety nikt nie żyje
          wiecznie.
          • Gość: Hanek Re: Do listonosza IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.10, 08:28
            _wygraniu ostatniej wojny przesiedliłaby wszystkich Ślązaków na Ukrainę

            To sa twoje gdybajace "fakty".

            O jakim Slasku mowisz ?
            o calym tzn.Dolnym i Gornym w calosci ?
            o Gornym Slasku polskim albo o Gornym Slasku niemieckim ?

            Podaj zrodla tych planow, linki etc., ale nie mow ze opa ci naopowiadal.

            Hanys jest wymowa imiona "Hannes", ktore jest zdrobnieniem od Johannes.
            To "e" jest wymawiane po niemiecku jako "y".
            Nie drecz juz tym twoim Naklem. Otworz tam knajpe albo swietlice pod
            nazwa "U Starego Hanysa" albo "Zum Alten Hannes". Zaloz Wiejskie Kolo Dyskusyjne i dyskutuj na temat roli i wplywu podopolskiego Nakla na wymowe imiona Johannes-Hans-Hannes-Hanys-Hanek-Jan-Janek-Jasio itd.
    • Gość: PiPi W biografii opuszczono jedej drobny fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 18:53
      Otóż, w czasie zbierania podpisów na deklaracjach przystąpienia do
      MN, obiecywano że każdy członek po zdeklarowaniu się jako Niemiec
      będzie otrzymywał 100 DM miesięcznie. Tak się złożyło, że w 1988
      roku (a więc w trzy lata po powstaniu stowarzyszenia) prowadziłem
      badania terenowe w Kamieniu Śl, Górażdżach, Choruli, Walcach,
      Strzeleczkach, no i oczywiście w Gogolinie, i taką motywację do
      wstąpienia w szeregi stowarzyszenia (w ponad połowie badanych)
      prezentowali interlokutorzy. Do sowjej NIemiecości przyznawało się
      wówczas około 30% badanych, którzy należeli do MN. Rozmawiałem wtedy
      o tym również z Panem Johanem Krollem, który nie wyparł się tego, a
      wręcz roztaczał wizję, jakoby Niemcy wobec niezakończonej jeszcze
      wówczas sprawy granicy, mieli uczynić z tych terenów jakiś rodzaj
      strefy ekonomicznej, pod swoim protektoratem. Chyba taka koncepcja
      rzeczywiście gdzieś była dyskutowana, bo dawało się wyczuć niechęć i
      rozczarowanie polityką BRD, niektórych działaczy w momencie
      ostatecznego zamknięcia sprawy granicy.
      Myślę, że trzeba troszeczkę odbrązowić ten ruch i przydać mu jednak,
      zgodnie z prawdą, również podłoża ekonomicznego, które, obecnie
      połączone z próżnością działaczy i ich parciem na władzę, pokazuje
      rzeczywisty obraz Niemieckości tutejszych Ślązaków. Tak między
      Bogiem a prawdą, to te 20 lat zmarnowali na chołubienie Henryka
      Korolla i podessane pod niego pijawki i rodziny utrzymujące się z
      niemieckich pieniędzy, bez wyraźnych efektów merytorycznych. Bo to
      ani tożsamości nie zbudowali, ani nie wpasowali się ze swoją
      mentalnością w rozumienie idei Europejskich, nie wspominając już o
      prostym zabezpieczaniu bytu swojego stowarzyszenia. Jedyny "sukces"
      (i to też pewnie by legitymizować przed niemieckim Ministerstwem
      Spraw Wewnętrznych swoją jakąkolwiek przydatność i pokazać
      jakiekolwiek swoje działanie, finansowane z pieniędzy niemieckich
      podatników), to dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości, które
      jednak w obrazie miejscowego Niemca niczego nie zmieniają, a śmieszą
      fasadowością działania. Cóż z tego, że jest tablica, jak za nią nie
      kryje się tożsamość a jedynie ersatz Niemca o mentalności homo
      sovieticus (przecież 40 lat prania mózgu zrobiło swoje, a sam Kroll
      był aktywnym członkiem PZPR). To tylko opakowanie nie wskazujące
      jednak na zawartość. Bywa też podobnie, że w opakowaniu z napisem
      gans, można kupić kawał polskiej gęsiny w niemieckim markecie.
      Polska gęś jednak uchodzi tam za cymes, a miejscowi NIemcy, no cóż
      nie są tak całkiem echtes. I stąd Rząd Niemiec z rozmysłem robił
      wszystko by trzymać ich daleko od siebie, mamiąc frazesami i
      bajkami, a znając ich pazernośc na kasę, dając trochę dojczmarek. I
      tak jest do dziś. I niech trwa jak najdłużej, bo każdy grosz się
      liczy.
      Można by jeszcze wspomnieć o czerwonych paszportach, falach
      emigracji, różnych śmiesznych interesach (vide lotnisko w Kamieniu
      Śl.), różnych rolach Arcybiskupa pochodzącego z podkrapkowckiej wsi,
      itd itd.
      • Gość: okazyjnyopolanin Re: W biografii opuszczono jedej drobny fakt IP: *.protonet.pl 31.01.10, 09:46
        Gość portalu: PiPi napisał(a):

        > Tak się złożyło, że w 1988 roku (a więc w trzy lata po
        > powstaniu stowarzyszenia) prowadziłem badania terenowe
        > w Kamieniu Śl, Górażdżach, Choruli, Walcach,
        > Strzeleczkach, no i oczywiście w Gogolinie, ....

        Witam!

        Badania może robiłeś obiektywne, ale rekapitulujesz jakbyś nie znał życia. Ja
        się pytam, czy widziałbyś kogoś kto by lepiej niż Kroll poprowadził MN? Moim
        zdaniem widocznie nie było takiego. Oczywiście temu człowiekowi jest wiele do
        zarzucenia, bo jak każdemu daleko mu do ideału ale coś zrobił dla lokalnej
        społeczności (nie tylko proniemieckiej). Ty zapewne patrzyłeś na działania MN
        jako postronny obserwator więc łatwo zauważyłeś ich błędy i potknięcia. Mam
        jednak pewność, gdybyś Ty był wtedy u steru MN nie wiele lepiej byś ją
        pokierował. Tak to już jest, krytykować jest łatwo, samemu zrobić lepiej,
        baaardzo trudno.


        >, dając trochę dojczmarek.

        To było trochę? Gdybyś wiedział ile daje rząd RP na Mniejszość Polską na
        wschodzie, to byś wiedział co znaczy mało! A tam też są przecież pazerni, bo to
        cecha większości ludzi.

        Pozdrawiam.
        • Gość: PiPi Re: W biografii opuszczono jedej drobny fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.10, 16:15
          Rekapituluję poprawnie, a Ty nie znasz znaczenia tego słowa (odsyłam
          słownik języka polskiego), to po pierwsze. NIe znasz mnie i nie
          wiesz co zrobiłem dla społeczności lokalnej, a czego nie zrobiłem i
          co robię obecnie. Zapewniam Ciebie i podobnie myślących członków MN,
          że wiele robiłem i robię dla swojej społeczności, swojej wspólnoty.
          I proszę nie przyrównuj milionów przeżartch przez działaczy i i ich
          rodziny marek i euro, z ochłapami jakie Rząd RP daje Polakom na
          Wschodzie. W przeciwieństwie do śmiechu wartych Krollowiaków, Polacy
          na wschodzie i dzisiaj za Polskość siedzą w więzieniach, są
          iwigilowani, tracą pracę, wyrzucani są ze szkół a ponad wszystko nie
          boją się mówić po polsku, znają i pielęgnują polską tradycję, tworzą
          polskie szkoły. A co tzw Niemcy; stary Kroll spolonizował się do
          tego stopnia, że biedny Heniu do dziś nie nauczył się władać
          językiem serca, a Galla dopiero gdy został członkiem Zarządu
          Województwa, zapisał się na kurs niemieckiego. MN to iluzja,
          fatamorgana i śmiech na sali. Nikt, ani w Kraju, nie mówiąc już o
          zagranicy, nie traktuje ich poważnie; dlaczego? Dlatego, że sami nie
          czują się Niemcami i nie chcą tworzyć wspólnoty. Tylko biznes pod
          nazwą "my MN".
          • Gość: okazyjnyopolanin Re: W biografii opuszczono jedej drobny fakt IP: *.protonet.pl 31.01.10, 19:38
            Gość portalu: PiPi napisał(a):

            > Rekapituluję poprawnie, a Ty nie znasz znaczenia tego słowa (odsyłam
            > słownik języka polskiego), to po pierwsze.

            Witam!

            REKAPITULACJĘ rozumiałem tam jako PODSUMOWANIE Twojego wywodu, który zawarłeś w
            słowach, cytat: "I stąd Rząd Niemiec z rozmysłem robił
            wszystko by trzymać ich daleko od siebie, mamiąc frazesami i
            bajkami, a znając ich pazernośc na kasę, dając trochę dojczmarek."
            Tu jest trochę wyjaśnione owo pojęcie:

            www.slownik-online.pl/kopalinski/038D0A9DF473EC8DC1256585007C2685.php
            > Zapewniam Ciebie i podobnie myślących członków MN,że wiele robiłem
            > i robię dla swojej społeczności, swojej wspólnoty.

            Nie miałem zamiaru urazić i ani mi w myśli kwestionować Twoje osiągnięcia na
            polu działalności społecznej. Ja raczej zastanawiałem się, co byś lepiej zrobił
            będąc na miejscu Krolla. Kroll przy wszystkich jego wadach i zaletach zapewne
            myślał, że dając swoją facjatę do powszechnego opluwania na główny szyld MN ma
            prawo razem z rodziną również do konfitur za to.

            > I proszę nie przyrównuj milionów przeżartych przez działaczy i i
            > ich rodziny marek i euro,

            Wiem, że on i grono jego kameratów się obłowiło, ale nie przesadzaj, że na ich
            własne konta poszły miliony. To była na pewno skala 5 razy mniejsza, aczkolwiek
            to także sprawa naganna. Poza tym, jak miałem rozumieć zwrotu TROCHĘ DOJCZMAREK?
            skoro później piszesz o milionach?

            > A co tzw Niemcy; stary Kroll spolonizował się do
            > tego stopnia, że biedny Heniu do dziś nie nauczył się władać
            > językiem serca, a Galla dopiero gdy został członkiem Zarządu
            > Województwa,

            Ja reprezentuję pogląd jaki gdzieś tu wyżej napisał MIESZANIEC, że kto kim jest
            leży w sferze osobistej nieprzymuszonej deklaracji.
            Niewątpliwie, w świadomości społecznej zakorzenione jest przeświadczenie, że
            język wzmacnia nasze deklaracje.

            > Tylko biznes pod nazwą "my MN".

            Zapominasz o uczciwych szeregowych członkach MN, - a tacy też są.

            Pozdrawiam.
    • Gość: gosc Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.punkt.pl 30.01.10, 19:05
      o co chodzi?
    • Gość: J-23 Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.10, 19:52
      Nie rozumiem dlaczego Ślązacy przed wojną mówili gwarą śląską ,która przecież
      wcale nie jest językiem niemieckim skoro mogli śmiało i głośno posługiwać się
      niemieckim.A jeśli już ,to kaleczyli tak samo jak dziś ,że można pęknąć ze
      śmiechu.Pewnym wyjątkiem byli młodzi chłopcy którzy służyli w Wermachcie w
      miarę dobrze ucząc się akcentu tego języka ,ale też nie wszyscy.Drugim
      wyjątkiem były młode dziewczyny ,które już w wieku 16 lat musiały pracować ,bo
      taki był nakaz z Urzędu Pracy z dniem 1 stycznia 1940r na terenie całych
      Niemiec.Bardzo często musiały wyjeżdzać w głąb Niemiec,ale dzięki temu
      pracując tam znaczna ich częśc nauczyła się poprawnej wymowy i akcentu.Teraz
      kiedy tamto pokolenie praktycznie od nas odeszło bardzo dużo
      Slązaków\opolskie\ plecie przeróżne bzdury o swoim niemieckim rodowodzie.Do
      najzabawniejszych moim zdaniem jest bajdurzenie ,że jest Ślązak Polak,Ślązak
      Niemiec i Ślązak ,gdy natomiast państwo niemieckie takiego podziału nie
      stosuje o czym doskonale wiedzą min. szefowie tzw. M.N.Posiadanie paszportu
      innego państwa nie oznacza automatycznie narodowej przynależności do niego o
      czym są przekonani szczególnie młodzi .Dziś w Niemczech i nie tylko są
      obywatele posiadający nawet trzy paszporty , nie wspominając o czarnoskórych
      obywatelach Niemiec.Dla państwa niemieckiego tak naprawdę każdy Ślązak tu czy
      tam mieszkający jest lumpem z Polski,czego by sami Ślązacy omal nie
      doświadczyli na własnej skórze będąc wszyscy przesiedleni na Ukrainę po
      wygraniu przez Adolfa ostatniej wojny.O tych i innych prawdach z historii M.N.
      milczy jak zaklęta a młodzi i nie tylko kiedy to słyszą reagują wręcz śmiechem
      bo wydaje im się to tak nieprawdopodobne.Uważam gdyby nie było ostatniej wojny
      i wszystko co z nią związane zapewne historia potoczyła by się zupełnie
      inaczej i dziś nie byłoby żadnej mniejszości i całego tego cyrku.
    • Gość: Niedupek Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.adsl.alicedsl.de 01.02.10, 11:24
      Rzeczywiście jestes dupkiem, bo nie wiesz ze chodzi o Krolla a nie o Króla.
      Nazwisko Kroll występuje w Niemczech często.
    • Gość: Listonosz Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.adsl.alicedsl.de 01.02.10, 11:59
      J-23 pisze: Uważam gdyby nie było ostatniej wojny
      i wszystko co z nią związane zapewne historia potoczyła by się zupełnie
      inaczej i dziś nie byłoby żadnej mniejszości i całego tego cyrku.


      I ma racje, bo obecna mniejszosc byla w Niemczech wiekszoscia!
      A uzywany jezyk (czy gwara/dialekt) nie swiadczy o narodowosci.
      I z tego co wiem, przynajmnie z lewej strony odry powszechnie uzywano Niemieckiego.
      • Gość: J-23 Re: Upamiętnienie nestora opolskich Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 15:11
        Przekręcasz kota do góry nogami i to podwójnie.Po pierwsze jak napisałem
        wcześniej- Ślązacy posługiwali się na co dzień gwarą Sląską a niemieckim
        jedynie okazjonalnie z wymową porównywalną obecnie do p.Gali.\głowa zaczyna
        boleć po minucie\Po drugie nie ma nic wspólnego czy ktoś mieszkał po lewej czy
        prawej stronie Odry.Taki podział stosowała Armia Czerwona gdy wkroczyła w
        styczniu 1945r.Weż pod uwagę jedną istotną sprawę , dlaczego rdzenni Niemcy nie
        posługiwali się gwarą śląską lecz wyłacznie językiem niemieckim.Jeszcze jedno
        gwara, na pewno śląska nie może być traktowana jak język, ponieważ nie posiada
        swojej gramatyki.W dodatku w gwarze śląskiej \opolskie\ są dziesiątki słów z
        języka czeskiego.Chociaż jest jeden wyjątek, otóż biblioteka Kongresu USA uznała
        gwarę śląską za język.Tylko,że amerykanie lubią wymyślać różne dziwactwa.Takie
        jest moje zdanie na ten temat do którego nikogo nie przekonuje a napisane na
        podstawie przekazów rodzinnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka