ziulka25
03.02.10, 10:51
Jak to się dziwnie w życiu układa. Przeprowadziłam się z dużego
miasta do Opola. Powód przeprowadzki jak to zazwyczaj w takich
sytuacjach bywa zwykła ucieczka. Przeraził mnie związek, w którym
tkwiłam i po prostu zdecydowałam się wyjechać. Znalazłam w miarę
dobrze płatną pracę, wynajęłam małe przytulne mieszkanko,
zapakowałam swój mały samochodzik i się przeprowadziłam. Jedna
decyzja a tyle zmian. I niby wszystko jest ok, bo przecież nie mam
na co narzekać praca jest, kasa jest, mieszkanie jest, auto jest,
znajomi też jacyś są (co prawda z pracy ale nie za bardzo jestem w
pozycji do wybrzydzania ) no ale co z tego. Czegoś mi brakuje i
powoli popadam w marazm. Zawsze byłam aktywną osobą a teraz mam
ochotę położyć się spać bądź też tępo gapić w TV i o niczym nie
myśleć. Kompletnie nie wiem co mam robić. Powoli zaczynam myśleć, że
decyzja o przeprowadzce była zbyt pochopna. Ale czy decyzja o
ponownej przeprowadzce będzie słuszna? nie bardzo wiem co mam robić?
zdaję sobie sprawę, że nikt na forum mojego problemu nie rozwiąże
ale może choć jakoś podpowie co zrobić w takiej sytuacji.
Wszelkie złośliwym za zbędne komentarze z góry dziękuję. (kolejne
powody do dołowania nie są mi potrzebne :P)
Pozdrówki Marta