Dodaj do ulubionych

Bogusław Bardon - Bies

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.10, 21:49
Jak jesteśmy przy wspomnieniach - może warto ustalić wszystkich
żeglarzy którzy pływali na Biesie ? Może nie mieli tak pięknej karty
ale pływali ?
Może na innym forym ale Bies to było okno na inny świat dla wielu
Opolan
Obserwuj wątek
    • Gość: A.s Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.10, 20:30

      A mnie interesują inne sprawy.

      Po pierwsze - dlaczego pod wywiadem z Bogusiem Bardonem nie ma
      możliwości pisania komentarzy? Czyżby GW bała się, że
      padną "niewłaściwe" pytania
      ???

      Po drugie - kogo miał na myśli Bogusław Bardon mówiąc:

      W czasach "Solidarności" wykorzystywaliśmy go do różnych
      publikacji poświęconych Katyniowi. I pożyczyłem go komuś do pisania
      pracy naukowej. Nie oddał. Apeluję do niego o zwrot, to moja wielka
      życiowa pamiątka.


      (Chodzi o wydaną przez Instytut Historyczny w Londynie publikację .
      Zawierała zdjęcia zamordowanych oficerów, pełne listy zabitych,
      kserografie legitymacji czy pamiątek znalezionych przy nich).

      Komu to mógł Bogusław Bardon pożyczyć tak ważną dla niego pamiątkę
      ?
      I dlaczego łobuz do dzisiaj jej nie oddał?
      Kto to może być ???
      • Gość: A.s ps. IP: *.pools.arcor-ip.net 17.04.10, 20:32
        opole.gazeta.pl/opole/1,35086,7780466,Moze_inaczej_sie_usmiechal__inaczej_ubieral__inaczej.html
        • Gość: żeglarz Re: ps. IP: *.chello.pl 20.04.10, 16:37
          Pan Bogdan Bardon (skąd to nazwisko ?) vel Hofman jak zwykle konfabuluje.
          Wychowywany był w domu zdeklarowanych twardogłowych komunistów; był uczniem
          szkoły TPD, do której wysłali go myślę rodzice. Co to była za szkoła niech sam
          wyjaśni. Dlaczego zatem opowiada, o tym, że o Katyniu mówiło się w jego
          rodzinnym domu. Ojciec Pana Bogusława (bardzo porządny człowiek) pracował w LPŻ,
          tzn. był sprawdzonym towarzyszem. Następna kwestia to jego morska żeglarska
          aktywność. Jeśli ktoś orientuje się jakie były wtedy przepisy paszportowe i po
          zestawieniu z "podziemną" działalnością P. Bogdana to osobiście wątpię czy Pan
          Bogdan gdziekolwiek wypłynął na pokładzie s/y Bies. Niech napisze pod którym
          kapitanem płyną do Londynu i kto był organizatorem tego rejsu
          Panie Bogdanie na litość boską nie Pan nie kłamie bo jest to niestrawne chociaż
          zgodne z Pana honorem i mentalnością.
          • Gość: A.s Re: ps. IP: *.pools.arcor-ip.net 20.04.10, 17:06
            Co ty tak szczujesz na tego BB? Zrobił ci coś? A może to ty
            pożyczyłeś od niego tę książkę o Katyniu ? A teraz jesteś zły, bo
            publicznie się o nią upomniał ? I skąd wiesz, że on to vel Hofman ?
            O takich rzeczach to tylko w esbeckich kwitach mogłeś znaleźć ?
            Nie łżyj też z tymi paszportami. W czasach Gierka, za tzw. "małej
            stabilizacji" miliony wyjeżdżały za granicę. A nie tylko
            uprzywilejowani!
    • Gość: XYX Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.punkt.pl 18.04.10, 06:32
      Postać pana Bogusława Bardona - stanowi dla wielu ludzi wspomnienia
      upokarzające. Postępowanie jego wobec drugiego bywało niegodne człowieka.
      • Gość: temida Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 20:27
        Potwierdzam fakt upokarzania i poniżania przez tego pana innych osób
        mających odwagę wyrazić własne zdanie.Wystarczy zapoznać się z
        tematyką na forum MZK OPOLE gdzie ten pan niestety był zatrudniony.
    • Gość: dotyk Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 19:22
      Nie wspominajcie tego goscia
      • Gość: fakt Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 19:45
        ależ on tylko nie lubi ludzi!
        • Gość: A.s Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.pools.arcor-ip.net 18.04.10, 23:40
          XYZ, temida, dotyk i fakt! Zauważcie łaskawie że to nie BB od
          kogoś pożyczył cenną pamiątkę i ją sobie przywłaszczył
          . To
          jakiś inny łobuz pożyczył ją od BB do pisania pracy naukowej
          i jej nie oddał.
          Nawet, jeśli to co o BB piszecie jest prawdą, choć mocno
          przesadzoną - ja też go znam - to jeszcze nie powód, aby jakiś
          łobuz, złodziejaszek, cenną pamiątkę od niego pożyczył i sobie
          przywłaszczył. Chyba, że stoicie po stronie złodziejaszka?
          • Gość: dotyk Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 20:31
            Nie, nie popieram złodziejstwa, ale niech facet pilnuje swoich
            rzeczy i sie o nie upomina, a on nawet nie wie komu pożyczył, a
            swoje żale wylewa w wywiadach. Czy Ty A.s. pozyczyłbys komus nawet
            200 zł i sie o nie nie upomniał? Pretensje niech ma do siebie,
            miałem z BB nie wiele styczności na plaszczyźnie zawodowej i o te
            niewiele za dużo. A dobry zwyczaj nie pozyczaj
            • Gość: A.s Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.pools.arcor-ip.net 20.04.10, 17:24
              No właśnie facet o swoją rzecz się upomina. Ma prawo. Skąd Ty wiesz,
              że nie pamięta BB nazwiska tego łobuza? Może GW nie chciała tego
              nazwiska opublikować? Rozumiem BB.
              Miałem podobny przypadek. Pożyczyłem znajomemu pamiątkę. Spiewnik
              internowanych z Grodkowa. Z imienną dedykacją. Biały kruk, było tego
              kilkanaście egzemplarzy. Tamten dawał najświetsze słowo honoru, że
              śpiewnik mi odda. Chodziłem, upominałem się. Nawet, jak tamten
              wyjechał do Niemiec, upominałem się o oddanie u jego żony. Jak ona
              wyjechała, upominałem się u ich syna. A potem i on wyjechał. Do
              dzisiaj złodziejaszek ma moją pamiątkę i mi jej nie oddał.
              • Gość: żeglarz Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.chello.pl 21.04.10, 17:51
                kilka wpisów wyżej zarzucasz, że szczuje, otóż chce ci wyjaśnić, że:
                1. nic nie pożyczałem od naszego "bohatera"
                2. wiem jak się nazywał przed zmianą nazwiska, bo wychowałem się na tym samym
                podwórku co "bohater", a tak a propos Pan Bogdan mieszkał wtedy w blokach w
                których mieszkał aktyw PZPR i inni Towarzysze polecani przez Komitet Miejski
                3. Gierek rzeczywiście rozluźnił przepisy paszportowe, ale to wcale nie znaczy,
                że każdy dostawał paszport. Chcę Cię A.s uświadomić, że nawet tzw. morskie
                pływania krajowe wymagały posiadanie klauzuli na pływania morskie , procedura
                była identyczna z procedurą uzyskania paszportu
                4.nie imputuj mi kontaktów ze służbami SB, bo każdy kto żył w tamtych czasach
                był dokładnie obeznany z procedurami, a zapewniam Cię, że i dzisiaj nie zabiegam
                o wgląd do akt SB naszego "bohatera", bo po pierwsze nie mam takich możliwości,
                a po drugie nie bardzo mnie to interesuje
                I na koniec adwokacie BB jak chcesz pouczać to musisz posiadać wiedzę, czego Ci
                z całego serca życzę.
                • Gość: A.s Re: Bogusław Bardon - Bies IP: *.pools.arcor-ip.net 21.04.10, 19:25
                  Jesteś mało konsekwentny, żeglarzu.
                  1. jeśli BB mieszkał w blokach aktywu PZPR, a Ty "wychowywałeś
                  się na tym samym podwórku
                  ", czy to oznacza, że Ty też pochodzisz
                  z rodziny "Towarzyszy" ?
                  2. jeśli ojciec BB był takim czerwonym aktywistą, jak Ty to
                  twierdzisz, to otrzymywał BB, jako jego syn, paszport o każdej porze
                  dnia i nocy, obligatoryjnie! Kiedy tylko chciał!
                  3. zmianie nazwiska towarzyszyła najczęściej zmiana adresu. Aby w
                  nowym miejscu zamieszkania nikt o poprzednim nazwisku
                  zainteresowanego nie wiedział. Poza wszystkowiedzącymi - czyli
                  służbami.
                  Znam człowieka, spoza Opola. Dopiero z "teczek" dowiedział się on,
                  że jego ojciec miał żydowskie korzenie i inne nazwisko.
                  4. Nic nie imputuję. Zastanowiła mnie jedynie Twoja znajomość
                  szczegółów z życia BB i jego ojca.
                  5. Zastanawia mnie też, skąd u Ciebie tyle agresji pod adresem BB w
                  pierwszym Twoim wpisie.
                  6. "czerwoność" ojca BB mogła być tylko grą pozorów na zewnątrz.
                  Skąd wiesz, jak u niego było w domu, gdy nie było w nim obcych.
                  Nawet "kolegów z podwórka". Może faktycznie śpiewano wtedy - "i
                  bolszewika w mordę lej".
                  Znam takiego jednego z Kluczborka. Aktywista PZPR, startował nawet
                  na nadzwyczajny zjazd PZPR. Kontakty ze służbami, służbowe i
                  towarzyskie. A w mieszkaniu na honorowym miejscu wisiał u niego duży
                  portet "Marszałka".
                  7. Na koniec... Bo to jest dla mnie istotne. Nie wierzę, że BB tak
                  cenną pamiątkę pożyczył nieznajomenu. Musiał tamtego, co chciał
                  pisać pracę naukową o Katyniu, dobrze znać i mieć do niego zaufanie.
                  A tamten łobuz go oszukał.
                  Tylko dlatego się tą sprawą zainteresowałem. Bo adwokatem BB nie
                  jestem. Brak mi do tego kwalifikacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka