30.03.25, 23:58
Oglądam serial z 2014 roku. Trochę mnie rozczarował. Może jednak tak być musi. To proza do czytania a nie ekranizacji . To czego brakuje w zrozumieniu czasów to pytanie skąd biesy brały energię i dlaczego druga strona musiała być bierna i bez życia.

Obserwuj wątek
    • dotera Re: Biesy 31.03.25, 11:17
      Po skończeniu jednak powiem że to dobry serial.

      W tamtych czasach nie studiowano psychologii jako nauki a pisarze wiedzieli wszystko na ten temat . Jak i nikomu do głowy nie przychodziły terapię tylko wszystko było kwestia moralną.
      • dotera Re: Biesy 31.03.25, 18:18
        Sposób w jaki Dostojewski rozumiał psychikę innych ludzi mnie zdumiewa. On opisywał skrajnie różne charaktery.
    • dotera Re: Biesy 31.03.25, 23:00
      Czołówka filmu z motylem jest niezwykle znaczącą. W życiu to co wydaje się atrakcją jest z reguły zgubą. To czego się boimy jest wyzwoleniem
      • dotera Re: Biesy 01.04.25, 08:08
        Jeśli chce się zrozumieć politykę i psychologię Dostojewski jest najlepszym miejscem. To są sprawy cały czas aktualne . Czasem w innej skali a czasem i dosłownie jeden na jeden.
        • dotera Re: Biesy 01.04.25, 10:01
          Forma kryminału przekazywania tych prawd też jest znacząca podwójnie. Jedno ze polityka to krwawa robota. Jednak istotniejsze jest to że żeby ją zrozumieć trzeba myśleć jak detektyw. W młodym wieku nakazują czytać książki, które głównie są praniem mózgów. Dopiero gdy rzeczywistość przeczolga, odsłoni rombka tajemnicy zaczyna się rozumieć że teraz książki trzeba czytać od nowa jak detektyw. Już wiedząc czego się szuka.
          • dotera Re: Biesy 01.04.25, 10:19
            Taka jest nowoczesność. Wcześniej chłopi żyli w swoim tutejszym świecie, blisko z siłami natury, który jakoś rozumieli. Szlachta rozumiała swój wąski świat w którym żyła. Nowoczesność życia w mieście daje poczucie absurdu. Braku orientacji , wykluczenia. Odkrywania sił większych które mają władzę. Stojąc najniżej w hierarchi poczucie oszukiwania przez tych wyżej. Wtedy pojawia się detektyw. To co nazywamy naukami społecznymi wyrosło bardziej na tym gruncie alienacji społecznej niż jako kontynuacja nauk przyrodniczych oświecenia
            • dotera Re: Biesy 01.04.25, 10:21
              Przy czym te nauki są bardziej narzędziem władzy niż narzędziami zrozumienia dla detektywa. Detektyw potrzebuje dawnej wiedzy bardziej ogólnej o naturze świata. Dlatego Dostojewski najlepiej rozumiał rzeczywistość. On nie patrzył z punktu widzenia nowinek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka