Dodaj do ulubionych

Skandaliczna publikacja pod patronatem władz samor

08.05.04, 16:02
Skandaliczna publikacja pod patronatem władz samorządowych Opolszczyzny
Wizje pana doktora

Według wydanego przy wsparciu finansowym Urzędu Marszałkowskiego w
Opolu "Glosariusza regionalnego województwa opolskiego" Śląsk to część ziem
niemieckich pod tymczasową administracją Polski. - To dla mnie szok - mówi
wicemarszałek regionu Ryszard Galla.


Autorem książki napisanej w języku polskim, niemieckim i angielskim jest były
pracownik Urzędu Marszałkowskiego Tomasz Kamusella. Już na pierwszych
stronach autor dziękuje władzom regionu za pomoc, jaką uzyskał od marszałka i
wicemarszałka regionu.

- Pan Tomasz był nam znany jako pracownik naukowy Uniwersytetu Opolskiego, na
którym obronił doktorat. Z ramienia urzędu zajmował się problematyką
współpracy międzynarodowej. To dobry fachowiec, więc gdy zwrócił się do nas z
propozycją zakupu pewnej ilości swojego "Glosariusza", zgodziliśmy się na
taką formę wsparcia - wspomina Galla.

Według urzędu zawarte w książce wiadomości miały służyć m.in. zagranicznym
partnerom urzędu do poszerzenia wiedzy o Śląsku Opolskim. Z
lektury "Glosariusza" obcokrajowiec może dowiedzieć się m.in., że w latach
1945 - 1991 Śląsk był częścią "wschodnich ziem niemieckich pod tymczasową
administracją Polski i ZSRR". Natomiast w rozdziale poświęconym strukturom
Kościoła czytelnik znajdzie notatkę, zgodnie z którą w latach 1945 - 1972
istniała "tymczasowa nieuznawana polska administracja kościelna na większości
obszaru wschodnich ziem niemieckich".

W specyficzny sposób autor podszedł do języka używanego przez mieszkańców
Opolszczyzny. Według Kamuselli od połowy XIX wieku do dzisiaj wśród
robotników i na terenach uprzemysłowionych używany jest "słowiańsko-germański
kreol", a standardowym polskim posługują się warstwy z wykształceniem średnim
i wyższym.

Marszałkowie o treści książki dowiedzieli się od dziennikarzy. - Nie
przypuszczałem, że człowiek z doświadczeniem naukowym może nam sprawić taką
niespodziankę. Treść książki nie była z nami konsultowana. Na pewno nie
zapłacimy panu Kamuselli ani grosza - zapewniał wicemarszałek Galla. W
wydanym w piątek oświadczeniu zarząd województwa podkreśla, że zwrócił się do
wydawcy o wstrzymanie druku i dystrybucji tej publikacji.

Tymczasem część książek Urząd Marszałkowski rozesłał już do różnego rodzaju
osobistości z okazji wejścia Polski do Unii Europejskiej. Jednym z
obdarowanych jest wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji ds. Mniejszości
Narodowych poseł Jerzy Czerwiński. - Jestem historykiem i gdy przeczytałem
książkę, to aż mnie zatkało - powiedział nam poseł. Autor
kontrowersyjnego "Glosariusza" jest nieuchwytny, przebywa za granicą.

Marek Szczepanik

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040508/kraj/kraj_a_5.html
Obserwuj wątek
    • Gość: MIeszaniec Do władz UO IP: 217.197.72.* 08.05.04, 16:56
      Bardzo ciekawe!
      Pan Galla przynajmniej zachował się przytomnie w odróżnieniu od niejakiego
      Mateji ze Strzelec.
      Dziwę się jednak, że ani pan Galla, ani nikt z urzędu marszałkowskiego nie
      raczył przeczytać publikacji przed wysłaniem.
      Pan "dr" Kamusella zapewne przebywa na kolejnym zjeździe BdV gdzie odziany w
      brunatną koszulę na pikniku przy pochodniach rodaje autografy w swoich
      wypocinach.
      Panie rektorze UO!
      Jeśli wywaliście Ratajczajka, to bądźcie też konsekwentni i wywalcie Kamusellę!
      Aber schnell und larmend!
    • stefan_ems Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz 08.05.04, 17:04
      A co? Prawda zabolała?

      "Są dwa rodzaje historii świata: jedna to ta oficjalna, przeznaczona dla
      książek szkolnych i druga, to ta utajona historia, która zawiera prawdziwe
      przyczyny wydarzeń"
      Honore de Balzac

      "Ponieważ historia pisana jest zawsze przez zwyciezców, jest zadaniem
      zwyciężonych, dokonywać niezbednych poprawek. Kto zniekształca historię narodu,
      czyni go chorym"
      Paul Schmidt-Carell
      • Gość: MIeszaniec Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: 217.197.72.* 08.05.04, 17:35
        "Choć ci to może wydać się trochę dziwne,
        nigdy nie znajdziesz prawdy obiektywnej"

        Każdy, który mówi: "Historia oceni moje czyny" jest wyjątkowo naiwny.
        N.p. gen. Jaruzelski cały czas powtarza to w kółko, a im dalej od stanu
        wojennego tym większe są różnice oceny jego osoby.
        W wielu kwestiach z zakresu historii najnowszej i socjologii funkcjonują b.
        różne oceny.

        Oczywistym jest różne postrzeganie w zależności od identyfikacji grupowej.
        Natomiast ciekawym jest zjawisko polaryzowania się ocen historycznych i
        socjologicznych w miarę oddalania się od zdarzeń. To dość niesmacznie wygląda,
        szczerze powiedziawszy.

        Poniewaź wy Ubermensche zwykle nie rozumiecie tego co ja piszę, to walnę Ci
        wprost:
        Nie ma czegoś takiego jak jedna prawda. Zawsze tych "prawd" jest wiele.
        Natomiast są pewne przyjęte ramy wykładni historycznej, poza które nie wykracza
        się w polityce i w życiu publicznym. Taka publikacja jako pan pseudodoktora nie
        mogłaby się ukazać pod egidą władz niemieckich. Zatem tym bardziej nie może
        ukazać się za pieniądze władz publicznych państwa polskiego.
        Verstandlich?
        • Gość: piszedalej Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.04, 18:36
          Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

          > Verstandlich?

          Mieszaniec, nie licz na to, ze taki gosc jak Stefan cos zrozumie. On i jemu
          podobni zyja we wlasnym swiecie w ktorym czas zatrzymal sie gdzies kolo roku
          1938... Szkoda mi go ale nie wydaje mi sie aby mozna bylo do niego dotrzec.
      • Gość: piszedalej Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.04, 18:33
        stefan_ems napisał:

        > A co? Prawda zabolała?

        Jaka prawda? Taka, ze niektorzy przedstawiciele mniejszosci niemieckiej zyja
        we wlasnym swiatku w ktorym slysza rozne ciekawe glosy?

        Facet napisal, ze Opolszczyzna jest czescia Niemiec. Przejedz sie tam i
        sprobuj pogadac z kims po niemiecku. Powodzenia! :)
        • stefan_ems Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz 08.05.04, 18:43
          Gość portalu: piszedalej napisał(a):

          > Facet napisal, ze Opolszczyzna jest czescia Niemiec. Przejedz sie tam i
          > sprobuj pogadac z kims po niemiecku. Powodzenia! :)

          Facet napisał, że była częścią Niemiec, a to różnica. Widać, że nie czytałeś. A
          po niemiecku rozmawiam prawie codziennie z moimi dziadkami, bo lepiej im się
          rozmawia niż po polsku (jak to możliwe, skoro urodzili się i żyją na Śląsku?).
          Napisz coś jeszcze, jesteś zabawny ;-)
          • Gość: piszedalej Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.04, 18:47
            Wiem, ze na Opolszczyznie sa pozostalosci po Niemcach. Ale mi nie chodzi o
            jakies wyjatki ale o ogol ludnosci. Ilu procentowo jest tam osob pochodzenia
            niemieckiego? Czy w Opolu mozna w ogole spotkac kogos kto mowi po niemiecku?
            No a jezeli facet rzeczywiscie napisal, ze Opolszczyzna BYLA niemiecka a jest
            polska no to nie widze problemu.
            • Gość: Tarnowitz Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 19:20
              Gość portalu: piszedalej napisał(a):

              > Wiem, ze na Opolszczyznie sa pozostalosci po Niemcach. Ale mi nie chodzi o
              > jakies wyjatki ale o ogol ludnosci. Ilu procentowo jest tam osob pochodzenia
              > niemieckiego? Czy w Opolu mozna w ogole spotkac kogos kto mowi po niemiecku?
              Bardzo nie lubie takich mądrali. Zanim zadałeś takie pytania mogłeś się
              wcześniej zastanowić ilu miejscowych w Opolu zostało.

              Równie dobrze można wysiedlić 90% Bawarii i osiedlić tam Hiszpanów. Równie
              dobrze można wysiedlić 90% Polski i osiedlić Chińczyków. A jakiś pretekst do
              wysiedlenia zawsze się znajdzie.
              Gdybyś ty należał to tych 10% co zostali w Polsce to odpowiedz mi: jakbyś się
              czuł gdyby te 90% Chińczyków spychało cię na bok a potem zadawało pytania >>czy
              w Polsce można spotkać kogoś kto mówi po polsku? I nie chodzi mi o jakieś
              wyjątki ale o ogół ludności?<<
              • Gość: piszedalej Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.04, 20:14
                Tylko akurat Opolszczyzna nigdy nie byla calkowicie niemiecka. Jeszcze w 1900
                wedlug statystyk niemieckich prawie polowa mieszkancow to byli Polacy. Biorac
                pod uwage "rzetelnosc" i nadgorliwosc wladz pruskich to zapewne bylo nas tu
                nawet wiecej. Ktos przyslal link do tych statystyk w tym lub innym watku.
                • Gość: Tarnowitz Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 20:46
                  Gość portalu: piszedalej napisał(a):

                  > Tylko akurat Opolszczyzna nigdy nie byla calkowicie niemiecka. Jeszcze w 1900
                  > wedlug statystyk niemieckich prawie polowa mieszkancow to byli Polacy. Biorac
                  > pod uwage "rzetelnosc" i nadgorliwosc wladz pruskich to zapewne bylo nas tu
                  > nawet wiecej. Ktos przyslal link do tych statystyk w tym lub innym watku.
                  Jakich >>was<<????????????
                  Link masz podany w tym wątku kilka linijek niżej. Dobrze by było gdybyś tak
                  czytał troszkę uważniej. Dla władz pruskich byli >>polskojęzyczni<<. A
                  właściwie to byli dwujęzyczni. Nikt się tych ludzi nie pytał o narodowość.
                  A już twierdzenie że jak mówili po polsku to MUSIELI byc Polakami jest
                  fanatyzmem. Mam rodzinę z opolskiego i wszyscy byli dwujęzyczni i wbrew temu co
                  chcieliby słyszeć Polacy, bardzo boleśnie odczuli bezwzględny zakaz nauki
                  niemieckiego.
                  Proszę o jeszcze jedno: jeśli szanujesz Śląsk i Ślązaków nie używaj zwrotu
                  >>Opolszczyzna<<. To okropny zwrot!
              • Gość: MIeszaniec Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: 217.197.72.* 09.05.04, 17:38
                Na Górnym Śląsku te proporcje jeśli chodzi o wysiedlenia powojenne są zupełnie
                nie takie jak chciałbyś widzieć. To nie jest Dolny Śląsk, gdzie nie było
                praktycznie ludności pochodzenia śląskiego.
                Możesz sobie sprawdzić te dane.
                Owszem wysiedlono całe wsie niemieckich kolonistów i wysiedlono większość
                ludności z dużych miast.
                Ale w mniejszych miejscowościach, jak n.p. opolskie wsie, pozostało 90%
                mieszkańców. N.p. z dużego Tarnowa Opolskiego, przedwojennego gniazda
                polskości, wyjechała (wysiedlono, wypędzono, jak wolisz) tylko jedna rodzina.
                To samo odnosi się do większości opolskich wsi i miasteczek, tam gdzie
                mieszkała ludność śląska.
                W samym Opolu znam (niekoniecznie osobiście)większość rodzin, których nie
                wysiedlono. Jest ich niewiele. To raczej głównie Niemcy, obecnie w dużym
                stopniu spolonizowani, ale są też i Ślązacy o polskiej identyfikacji narodowej.
                Ale należy pamiętać, że Opole było stolicą rejencji śląskiej, było praktycznie
                całkowice zasiedlone przez Niemców, głównie napływowych. Socjologów nie zdziwi
                pewnie fakt, że Opole było jednym z najbardziej "brunatnych" miast w Rzeszy.
                Trudno zakładać, żeby państwo polskie pozostawiło na swoim terenie tak
                ewidentnie wrogi element, w sytuacji, kiedy mogło sięgo pozbyć.
                • Gość: ! Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.04, 17:46
                  "Na Górnym Śląsku te proporcje jeśli chodzi o wysiedlenia powojenne są zupełnie
                  nie takie jak chciałbyś widzieć. To nie jest Dolny Śląsk, gdzie nie było
                  praktycznie ludności pochodzenia śląskiego.
                  Możesz sobie sprawdzić te dane. "

                  na dolnym slasku nie bylo slazakow?!!!!

                  super odkrycie. znowu za dlugo sluchales przy flaszce rydzyka?
                • Gość: Tarnowitz Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 09.05.04, 18:12
                  Gość portalu: MIeszaniec napisał(a):

                  > Na Górnym Śląsku te proporcje jeśli chodzi o wysiedlenia powojenne są zupełnie
                  >
                  > nie takie jak chciałbyś widzieć. To nie jest Dolny Śląsk, gdzie nie było
                  > praktycznie ludności pochodzenia śląskiego.
                  > Możesz sobie sprawdzić te dane.
                  > Owszem wysiedlono całe wsie niemieckich kolonistów i wysiedlono większość
                  > ludności z dużych miast.
                  > Ale w mniejszych miejscowościach, jak n.p. opolskie wsie, pozostało 90%
                  > mieszkańców. N.p. z dużego Tarnowa Opolskiego, przedwojennego gniazda
                  > polskości, wyjechała (wysiedlono, wypędzono, jak wolisz) tylko jedna rodzina.
                  > To samo odnosi się do większości opolskich wsi i miasteczek, tam gdzie
                  > mieszkała ludność śląska.
                  > W samym Opolu znam (niekoniecznie osobiście)większość rodzin, których nie
                  > wysiedlono. Jest ich niewiele. To raczej głównie Niemcy, obecnie w dużym
                  > stopniu spolonizowani, ale są też i Ślązacy o polskiej identyfikacji
                  narodowej.
                  >
                  > Ale należy pamiętać, że Opole było stolicą rejencji śląskiej, było
                  praktycznie
                  > całkowice zasiedlone przez Niemców, głównie napływowych. Socjologów nie
                  zdziwi
                  > pewnie fakt, że Opole było jednym z najbardziej "brunatnych" miast w Rzeszy.
                  > Trudno zakładać, żeby państwo polskie pozostawiło na swoim terenie tak
                  > ewidentnie wrogi element, w sytuacji, kiedy mogło sięgo pozbyć.
                  Przede wszystkim niegzdie nie było napisane że to dotyczy tylko Górnego Śląska.

                  Odnośnie Dolnego Śląska. Czy mógłbyś mi wyjaśnić dlaczego piszesz że nie było
                  tam ludności pochodzenia śląskiego? Jakimi kryteriami ocenia się śląskie
                  pochodzenie? Czyżby poprzez stosunek ilości krwinek białych do czerwonych w
                  krwi badanego?
                  I co to znaczy całe wsie >>niemieckich kolonistów<<? Czy kolonistą może być
                  tylko ten co mówi po niemiecku? Czy uważasz że przyjezdny Polak z definicji nie
                  może być kolonistą? Czyżbyś nie wiedział o tym że ludność Dolnego Śląska
                  niemczyła się dobrowolnie? Czy ktoś kto staje się niemieckojęzyczny
                  automatycznie przestaje być pochodzenia śląskiego i staje sie kolonizatorem?
                  Czy nie uważasz że takie teorie krzywdzą przede wszystkim samych (byłych)
                  mieszkańców Śląska?

                  Kryterium przy wysiedlaniu dość często był stan majątkowy przykładowo ładny dom
                  lub kupno pozostania na Śląsku.
    • Gość: alois NIEPRAWDA ?!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.04, 18:48
      "Z lektury "Glosariusza" obcokrajowiec może dowiedzieć się m.in., że w latach
      1945 - 1991 Śląsk był częścią "wschodnich ziem niemieckich pod tymczasową
      administracją Polski i ZSRR". Natomiast w rozdziale poświęconym strukturom
      Kościoła czytelnik znajdzie notatkę, zgodnie z którą w latach 1945 - 1972
      istniała "tymczasowa nieuznawana polska administracja kościelna na większości
      obszaru wschodnich ziem niemieckich".

      a co tu jest nieprawda?!

      wschodnie ziemie niemieckie byly oficjalnie do 1991 pod polska administracja -
      jest to po prostu fakt.

      z administracja polska podobnie. wypedzenia kleru przez hlonda nie byly uznane
      przez watykan. poza tym oficjalne biskupstwo slaska znajdowalo sie na terenie
      niemiec zachodnich:
      www.visitator-breslau.de
      • arnold17 Slask Opolski zawsze polski! 08.05.04, 19:00
        Wedlug niemieckiego spisu z 1900 roku mieszkalo na tym terenie 78,7% Polakow!
        Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %


        www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
        • Gość: piszedalej Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.04, 19:06
          Tak. Co nie zmienia faktu, ze do 1945 roku Opolszczyzna byla pod okupacja
          Pruska a nastepnie Niemiecka.
          • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 19:33
            Gość portalu: piszedalej napisał(a):

            > Tak. Co nie zmienia faktu, ze do 1945 roku Opolszczyzna byla pod okupacja
            > Pruska a nastepnie Niemiecka.
            Czy mógłbyś coś szerzej napisać o tej pruskiej okupacji Opolszczyzny do 1945?
            Obrzydliwy zwrot >>Opolszczyzna<< pojawił się po 1945r wraz z przybyszami ze
            Wschodu tak jakby przybysze nie mogli uszanować tego co zastali.
        • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 19:29
          arnold17 napisał:

          > Wedlug niemieckiego spisu z 1900 roku mieszkalo na tym terenie 78,7% Polakow!
          > Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %
          >
          >
          > www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html

          a po wojnie większość została wysiedlona jako Niemcy. Troche to głupie
          udawadniać polskość ziemi argumentując to obecnością Polaków którzy następnie
          zostali wysiedleni do Niemiec jako Niemcy.
          Podana strona mówi o >>Fremdsprachige<<!!! Twierdzenie że to byli Polacy to
          NADINTERPRETACJA. Nie każdy niemieckojęzyczny jest Niemcem. Nie każdy
          angielskojęzyczny jest Anglikiem. Nie każdy polskojęzyczny jest Polakiem. Tych
          ludzi nikt się NIE PYTAŁ kim są.
          • grba Re: Slask Opolski zawsze polski! 08.05.04, 20:04
            Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):

            > arnold17 napisał:
            >
            > > Wedlug niemieckiego spisu z 1900 roku mieszkalo na tym terenie 78,7% Polak
            > ow!
            > > Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %
            > >
            > >
            > > www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
            >
            > a po wojnie większość została wysiedlona jako Niemcy. Troche to głupie
            > udawadniać polskość ziemi argumentując to obecnością Polaków którzy następnie
            > zostali wysiedleni do Niemiec jako Niemcy.
            > Podana strona mówi o >>Fremdsprachige<<!!! Twierdzenie że to byli P
            > olacy to
            > NADINTERPRETACJA. Nie każdy niemieckojęzyczny jest Niemcem. Nie każdy
            > angielskojęzyczny jest Anglikiem. Nie każdy polskojęzyczny jest Polakiem.
            Tych
            > ludzi nikt się NIE PYTAŁ kim są.

            Nie pytał?
            To jak weryfikowano ludność Śląska?

            • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 20:35
              grba napisał:

              > Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):
              >
              > > arnold17 napisał:
              > >
              > > > Wedlug niemieckiego spisu z 1900 roku mieszkalo na tym terenie 78,7%
              > Polak
              > > ow!
              > > > Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %
              > > >
              > > >
              > > > www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
              > >
              > > a po wojnie większość została wysiedlona jako Niemcy. Troche to głupie
              > > udawadniać polskość ziemi argumentując to obecnością Polaków którzy następ
              > nie
              > > zostali wysiedleni do Niemiec jako Niemcy.
              > > Podana strona mówi o >>Fremdsprachige<<!!! Twierdzenie że to b
              > yli P
              > > olacy to
              > > NADINTERPRETACJA. Nie każdy niemieckojęzyczny jest Niemcem. Nie każdy
              > > angielskojęzyczny jest Anglikiem. Nie każdy polskojęzyczny jest Polakiem.
              > Tych
              > > ludzi nikt się NIE PYTAŁ kim są.
              >
              > Nie pytał?
              > To jak weryfikowano ludność Śląska?
              >
              wyłącznie język! A i to nie zupełnie. Bo śląski zwany wasserpolskim był nie
              skodyfikowany więc z urzędu przypisywali go do polskiego.
              Wtedy nawet była taka teoria że język jest wyznacznikiem narodu. Dopiero dziś
              wiadomo że to była fałszywa teoria.
              • grba Re: Slask Opolski zawsze polski! 08.05.04, 20:42
                Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):

                > grba napisał:
                >
                > > Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):
                > >
                > > > arnold17 napisał:
                > > >
                > > > > Wedlug niemieckiego spisu z 1900 roku mieszkalo na tym terenie 7
                > 8,7%
                > > Polak
                > > > ow!
                > > > > Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %
                > > > >
                > > > >
                > > > > www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
                > > >
                > > > a po wojnie większość została wysiedlona jako Niemcy. Troche to głupi
                > e
                > > > udawadniać polskość ziemi argumentując to obecnością Polaków którzy n
                > astęp
                > > nie
                > > > zostali wysiedleni do Niemiec jako Niemcy.
                > > > Podana strona mówi o >>Fremdsprachige<<!!! Twierdzenie że
                > to b
                > > yli P
                > > > olacy to
                > > > NADINTERPRETACJA. Nie każdy niemieckojęzyczny jest Niemcem. Nie każdy
                >
                > > > angielskojęzyczny jest Anglikiem. Nie każdy polskojęzyczny jest Polak
                > iem.
                > > Tych
                > > > ludzi nikt się NIE PYTAŁ kim są.
                > >
                > > Nie pytał?
                > > To jak weryfikowano ludność Śląska?
                > >
                > wyłącznie język! A i to nie zupełnie. Bo śląski zwany wasserpolskim był nie
                > skodyfikowany więc z urzędu przypisywali go do polskiego.
                > Wtedy nawet była taka teoria że język jest wyznacznikiem narodu. Dopiero dziś
                > wiadomo że to była fałszywa teoria.

                Waasserpolskim? To nie wasserczeskim lub wassermorawskim?
                Kolega ze Śląska opowiadał, że dziadkowie poszli do urzędu, gdzie im
                powiedzieli, że jako Niemcy mają zapewniony wyjazd do Niemiec. A wtedy oni buch
                stary modlitewnik w języku polskim na stół i w krzyk: my som Poloki!

                • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 21:01
                  grba napisał:

                  > Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):
                  >
                  > > grba napisał:
                  > >
                  > > > Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):
                  > > >
                  > > > > arnold17 napisał:
                  > > > >
                  > > > > > Wedlug niemieckiego spisu z 1900 roku mieszkalo na tym tere
                  > nie 7
                  > > 8,7%
                  > > > Polak
                  > > > > ow!
                  > > > > > Oppeln, Landkreis (Provinz Schlesien) 78,7 %
                  > > > > >
                  > > > > >
                  > > > > > www.literad.de/geschichte/fremdspr_krei.html
                  > > > >
                  > > > > a po wojnie większość została wysiedlona jako Niemcy. Troche to
                  > głupi
                  > > e
                  > > > > udawadniać polskość ziemi argumentując to obecnością Polaków któ
                  > rzy n
                  > > astęp
                  > > > nie
                  > > > > zostali wysiedleni do Niemiec jako Niemcy.
                  > > > > Podana strona mówi o >>Fremdsprachige<<!!! Twierdzen
                  > ie że
                  > > to b
                  > > > yli P
                  > > > > olacy to
                  > > > > NADINTERPRETACJA. Nie każdy niemieckojęzyczny jest Niemcem. Nie
                  > każdy
                  > >
                  > > > > angielskojęzyczny jest Anglikiem. Nie każdy polskojęzyczny jest
                  > Polak
                  > > iem.
                  > > > Tych
                  > > > > ludzi nikt się NIE PYTAŁ kim są.
                  > > >
                  > > > Nie pytał?
                  > > > To jak weryfikowano ludność Śląska?
                  > > >
                  > > wyłącznie język! A i to nie zupełnie. Bo śląski zwany wasserpolskim był ni
                  > e
                  > > skodyfikowany więc z urzędu przypisywali go do polskiego.
                  > > Wtedy nawet była taka teoria że język jest wyznacznikiem narodu. Dopiero d
                  > ziś
                  > > wiadomo że to była fałszywa teoria.
                  >
                  > Waasserpolskim? To nie wasserczeskim lub wassermorawskim?
                  > Kolega ze Śląska opowiadał, że dziadkowie poszli do urzędu, gdzie im
                  > powiedzieli, że jako Niemcy mają zapewniony wyjazd do Niemiec. A wtedy oni
                  buch
                  >
                  > stary modlitewnik w języku polskim na stół i w krzyk: my som Poloki!
                  Wiesz Twój kolega ze Śląska to nie wszyscy Ślązacy. I kiedy był ten wyjazd?
                  Zaraz po wojnie? Utracić dobytek, opuścić ukochany Heimat, groby najbliższych?
                  Przeżyli piekło wojny i teraz mieli wyjechać? I to ma być dla Ciebie deklaracja
                  narodowości?
                  A modlitenik? Czy przeżyłeś takie coś że ludzie idą na polskojęzyczną mszę a po
                  mszy razem z księdzem rozmawiają po niemiecku? Bo było im łatwiej? Czy możesz
                  sobie wyobrazić że ludzie w kościele modlili się po polsku, w domu mówili po
                  śląsku a w szkole i pracy po niemiecku? Dlaczego zawsze musicie dorabiać
                  ideologię?

                  NA BOGA ŻYWEGO DO NIEMIEC PÓJŚĆ NIE CHCĘ I RACZEJ WOLĘ UMRZEĆ CHOĆBY GWAŁTOWNĄ
                  ŚMIERCIĄ, ALE W OJCZYŹNIE MOJEJ...
                  ipn-5.ipn.gov.pl/biuletyn/14/biuletyn03_13.html
                  Czy nawet z ludzkiej tragedii musicie robić idologię?
                  Dalej dziwisz się tym dziadkom?
                  • grba Re: Slask Opolski zawsze polski! 08.05.04, 21:10
                    "ludzie w kościele modlili się po polsku, w domu mówili po
                    śląsku a w szkole i pracy po niemiecku"

                    teraz: w kościele modlą się po niemiecku, w domu mówią po
                    śląsku a w szkole i pracy po polsku

                    niewiele się zmieniło
                    • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 21:23
                      grba napisał:

                      > "ludzie w kościele modlili się po polsku, w domu mówili po
                      > śląsku a w szkole i pracy po niemiecku"
                      >
                      > teraz: w kościele modlą się po niemiecku, w domu mówią po
                      > śląsku a w szkole i pracy po polsku
                      >
                      > niewiele się zmieniło
                      Nie zupełnie. Nie wszędzie są msze po niemiecku. Czasem z banalnego powodu
                      czyli braku księży z bardzo dobrą znajomością niemieckiego. Drugi powód to
                      zakaz nauki niemieckiego na ponad dwa pokolenia. Gzdie ci ludzie mieli się
                      uczyć modlitw niemieckiej mszy?w domu? przecież był terror.Rodzice nie mogli
                      nawet własnych dzieci uczyć niemieckiego.
                      A śląski też już jest nie ten co był. Z powodów podobnych jak z niemieckim.
                      Zobacz na fora ile jest kpin pod adresem tych co próbują pisać po śląsku. Czy
                      ci ludzie mają się w gettach zamknąć?
                      Jest po prostu gorzej!!!!!!!!!!
                      • grba Re: Slask Opolski zawsze polski! 08.05.04, 21:34
                        Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):

                        > grba napisał:
                        >
                        > > "ludzie w kościele modlili się po polsku, w domu mówili po
                        > > śląsku a w szkole i pracy po niemiecku"
                        > >
                        > > teraz: w kościele modlą się po niemiecku, w domu mówią po
                        > > śląsku a w szkole i pracy po polsku
                        > >
                        > > niewiele się zmieniło
                        > Nie zupełnie. Nie wszędzie są msze po niemiecku. Czasem z banalnego powodu
                        > czyli braku księży z bardzo dobrą znajomością niemieckiego. Drugi powód to
                        > zakaz nauki niemieckiego na ponad dwa pokolenia. Gzdie ci ludzie mieli się
                        > uczyć modlitw niemieckiej mszy?w domu? przecież był terror.Rodzice nie mogli
                        > nawet własnych dzieci uczyć niemieckiego.
                        > A śląski też już jest nie ten co był. Z powodów podobnych jak z niemieckim.
                        > Zobacz na fora ile jest kpin pod adresem tych co próbują pisać po śląsku. Czy
                        > ci ludzie mają się w gettach zamknąć?
                        > Jest po prostu gorzej!!!!!!!!!!

                        Getta dla Ślązaków?
                        Ślązacy chcą być Niemcami żeby pisać po śląsku?
                        Terror jeszce trwa?
                        Nie konfabuluje kolega?
                        Galla, Kroll, Matheja i inni coś jeszcze robią oprócz zdejmowania orłów?






                        • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 22:04
                          grba napisał:

                          > Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):
                          >
                          > > grba napisał:
                          > >
                          > > > "ludzie w kościele modlili się po polsku, w domu mówili po
                          > > > śląsku a w szkole i pracy po niemiecku"
                          > > >
                          > > > teraz: w kościele modlą się po niemiecku, w domu mówią po
                          > > > śląsku a w szkole i pracy po polsku
                          > > >
                          > > > niewiele się zmieniło
                          > > Nie zupełnie. Nie wszędzie są msze po niemiecku. Czasem z banalnego powodu
                          >
                          > > czyli braku księży z bardzo dobrą znajomością niemieckiego. Drugi powód to
                          >
                          > > zakaz nauki niemieckiego na ponad dwa pokolenia. Gzdie ci ludzie mieli się
                          >
                          > > uczyć modlitw niemieckiej mszy?w domu? przecież był terror.Rodzice nie mog
                          > li
                          > > nawet własnych dzieci uczyć niemieckiego.
                          > > A śląski też już jest nie ten co był. Z powodów podobnych jak z niemieckim
                          > .
                          > > Zobacz na fora ile jest kpin pod adresem tych co próbują pisać po śląsku.
                          > Czy
                          > > ci ludzie mają się w gettach zamknąć?
                          > > Jest po prostu gorzej!!!!!!!!!!
                          >
                          > Getta dla Ślązaków?
                          > Ślązacy chcą być Niemcami żeby pisać po śląsku?
                          > Terror jeszce trwa?
                          > Nie konfabuluje kolega?
                          > Galla, Kroll, Matheja i inni coś jeszcze robią oprócz zdejmowania orłów?
                          >
                          Przede wszystkim nie pytasz się mnie o Krola czy innych więc nie mieszaj.
                          Poczytaj sobie różne wątki i zobaczysz głupie komentarze do tych co próbują
                          pisać po śląsku i to bez wględu czy wątek opowaida o pogodzie czy dupie Marynie.

                          Było napisane >>był terror<<. A jest coś takiego jak biologia. Ludzie nie żyją
                          wiecznie i jeśli nie mogli nauczyć swoich dzieci a potem wnuków to prawnuków
                          mogą nie zdążyć nauczyć. Dziś zostaje tylko kurs językowy ale to wtedy będzie
                          już nauka obcego języka bez specyficznego słownictwa czy choćby brzmienia
                          wyrazów jakie były na Śląsku.
                          A co to ma znaczyć >>Ślązacy chcą być Niemcami żeby pisać po śląsku?<<?
                          I dlaczego piszesz >>konfabuluje<<? Co Ci się nie podoba?
                          • grba Re: Slask Opolski zawsze polski! 09.05.04, 18:24
                            Niemcy ze Śląska posiadają poszporty niemieckie, które dają im prawo do pracy w
                            Niemczech. Przed Niemcami ze Śląska otwarte są szkoły i uczelnie wyższe w
                            Niemczech. Niemiec ze Śląska może wybrać służbę wojskową w Bundeswehrze.
                            Niemcy w województwie opolskim rządzą w wielu powiatach, gminach, miasteczkach.
                            Niemcy w województwie opolskim są w koalicji współrządzącej województwem.
                            Tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!

                            • Gość: Pytek Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 18:46
                              Jo niy je wrazitki, ale sie tukej wtyrkna do Waszy zwady.

                              Powjydzcie Mi, kaj sie mogoom Moje Dziejcia naumjec' szloonzky Gyszihty, Godki,
                              s'pjywani lebo aby tan'cowani?

                              Kej Jo je Szloonzok ciyngjym i durh uode Ooupoow i zaprzeszuyh Starzikoow.

                              Mje je jedno. Czy to bydzie po polski abo po niymjecki stroonie.

                              Bele by mooguy nabjyrac' eht szloonzkos'cie!
                              • Gość: DJ Górny Śląsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 19:02
                                IDEA EDUKACJI REGIONALNEJ W KONFRONTACJI Z RZECZYWISTOŚCIĄ.

                                Przeciętny mieszkaniec Śląska, po zakończeniu swej edukacji, ma o historii
                                swego regionu bardzo mgliste pojęcie, natomiast o jego kulturze nie wie prawie
                                nic. Taki stan rzeczy powinno zmienić wprowadzenie edukacji regionalnej do
                                szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich. Jednak już jej podstawowe
                                założenia nie pozostawiają najmniejszych złudzeń, że taka edukacja nie spełni
                                swojego zadania.

                                Pierwszym błędem jest identyfikacja regionu z aktualnie istniejącymi
                                województwami, zamiast z historycznie ukształtowanymi krainami, współtworzącymi
                                współczesny obraz Rzeczpospolitej. Fakt, że jest to obowiązująca tendencja,
                                potwierdza rozstrzygnięty na początku 2003 roku, przez marszałka województwa
                                opolskiego, konkurs na konspekt „Książki wiedzy o regionie”, czyli podręcznika
                                edukacji regionalnej dla tego województwa. Podręcznik ten ogranicza się właśnie
                                do granic tzw. Opolszczyzny – sztucznego nowotworu, istniejącego dopiero od
                                hitlerowskiej reformy administracyjnej z 1941 roku, gdy Prowincję Górnośląską
                                podzielono na Rejencję Katowicką i Opolską, powielonej w PRL-u w roku 1950
                                poprzez podział województwa śląskiego (lub śląsko-dąbrowskiego) na katowickie i
                                opolskie. Taki pseudo-region nie ma swojego odpowiednika we wcześniejszej
                                historii, chociaż istniały wcześniej pojęcia Księstwo Opolskie, Rejencja
                                Opolska, czy nawet Śląsk Opolski (nazwa międzywojennej niemieckiej Prowincji
                                Górnośląskiej używana w ówczesnej polskiej prasie), lecz obejmowały one swym
                                zasięgiem m.in. Bytom, Zabrze i Gliwice, niemal zawsze będąc wymiennymi z
                                terminem Górny Śląsk. O ile województwo opolskie może się opierać na śląskiej
                                historii i kulturze, wprawdzie tylko cząstkowej, lecz przynajmniej wyłącznie
                                śląskiej, to już w województwie śląskim edukacja regionalna oparta o
                                współczesne granice administracyjne, całkowicie rozwodni temat i wprowadzi
                                totalny chaos w umysły uczniów.

                                Ziemia Żywiecka wprawdzie do 1564 roku, wchodziła formalnie w skład księstw
                                śląskich, lecz późniejsze dzieje ściśle związały ją z Małopolską. Do ziem
                                małopolskich bezsprzecznie należy również Jaworzno oraz całe Zagłębie
                                Dąbrowskie, którego dzisiejszy zachodni skrawek, ówczesna Ziemia Siewierska
                                (Siewierz, Czeladź, Milowice, Grodziec), w średniowieczu (1177-1443)
                                przejściowo należała wprawdzie do Śląska, lecz później przestała mieć z nim
                                cokolwiek wspólnego. Wschodnia część Ziemi Częstochowskiej (Myszków,
                                Koniecpol), podobnie jak 80% Zagłębia (Będzin, Dąbrowa Górnicza, Zawiercie,
                                Sławków, a także 75% terenów dzisiejszego Sosnowca, gdzie znajdują się jego
                                największe dzielnice: Środula, Zagórze, Kazimierz Górniczy i Klimontów), nigdy
                                nie miała nic wspólnego ze Śląskiem, zawsze stanowiąc integralną część
                                Małopolski, natomiast jej część zachodnia (Częstochowa, Kłobuck, Krzepice)
                                początkowo należała do Wielkopolski, trzykrotnie była wcielana na krótko do
                                Śląska (pierwszy raz w roku 1229 przez Henryka Brodatego w ramach Ziemi Kalisko-
                                Rudzkiej, jako własność księżnej opolskiej, następnie w roku 1281 przez Henryka
                                Probusa w ramach Ziemi Rudzkiej, ostatni raz w roku 1370 przez Władysława
                                Opolczyka w ramach Ziemi Wieluńskiej, która była darem Ludwika Węgierskiego dla
                                górnośląskiego księcia), następnie do Mazowsza (1393) w ramach Ziemi Łęczycko-
                                Sieradzkiej, ostatecznie jednak związała się trwale z północną Małopolską -
                                Kielecczyzną. Fakt, że niektóre z nie śląskich ziem obecnego województwa
                                śląskiego, w czasach tak odległych (XIII-XVI wiek) przejściowo były związane ze
                                Śląskiem, nie zmienia tego, że dziś kulturowo należą one bezspornie do
                                Małopolski. Karygodne byłoby narzucanie ich mieszkańcom nauki historii i
                                kultury Śląska, w ramach edukacji regionalnej, powołując się na historyczne
                                epizody. Zagorzali zwolennicy identyfikowania regionu z województwem, powołując
                                się na wiekową wielokulturowość Śląska, propagują tezę o potrzebie wzbogacenia
                                kultur poprzez wymieszanie śląskiej z małopolską, a także dodanie kresowej, ze
                                względu na lwowskie i wileńskie korzenie wielu dzisiejszych mieszkańców Śląska.
                                Widocznie nie chcą oni nawet zrozumieć, że owa wielokulturowość, zawsze
                                związana była ze ściśle określonym terytorium na którym się tworzyła, a nie z
                                rozmywaniem jego granic oraz dodawaniem spuścizny kulturowej imigrantów.

                                Sensowność edukacji regionalnej na Śląsku, w oficjalnie propagowanej formie,
                                podważają już same jej cele:

                                „rozwój postaw patriotycznych związanych z tożsamością kultury regionalnej”

                                „kształtowanie tożsamości narodowej w aspekcie tożsamości regionalnej”

                                „ugruntowanie poczucia tożsamości narodowej poprzez rozwój tożsamości
                                regionalnej”

                                „rozwijanie wiedzy o kulturze regionu i jej związkach z kulturą narodową”

                                W ten sposób Ministerstwo Edukacji Narodowej automatycznie wykluczyło
                                wprowadzanie do edukacji regionalnej jakichkolwiek aspektów niepolskich,
                                pozbywając się równocześnie kilkusetletniego dorobku kulturowego Śląska. Po raz
                                kolejny warszawskie władze udowadniają, że nie chcą w polskich szkołach
                                kształtować postawy obywatelskiej, opartej na poszanowaniu różnic
                                narodowościowych i kulturowych, lecz nadal krzewią nacjonalizm etniczny, który
                                jak widać niestety nie umarł z Hitlerem w roku 1945, szerzony następnie w PRL-
                                u „pod płaszczykiem” internacjonalizmu, ani nie upadł wraz z upadkiem komunizmu
                                w roku 1989. Zgodnie z ich założeniami obywatel polski nie ma prawa poznać w
                                szkole prawdy o swoim regionie i w oparciu o nią zdecydować o własnej
                                identyfikacji narodowościowej. Zamiast tego zostanie poddany indoktrynacji
                                politycznej, opartej na polonocentryzmie i germanofobii. Używanie edukacji
                                regionalnej jako narzędzia wynaradawiania mniejszości narodowych i etnicznych
                                oraz szerzeniu niechęci do mieszkańców państw ościennych, w demokratycznym
                                państwie europejskim w XXI wieku powinno budzić grozę. Mnie osobiście jednak
                                taka postawa w ogóle nie dziwi, skoro dzieci ze społeczności mniejszości
                                niemieckiej muszą się w polskich szkołach uczyć na pamięć „Roty”, by na
                                lekcjach języka polskiego recytować ją wraz z koronnym zdaniem: „Nie będzie
                                Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił”. Ciekawe jak zareagowały by
                                władze III RP, gdyby czegoś podobnego musiały się uczyć polskie dzieci na
                                Ukrainie. Rodzi się również pytanie: Jak taka edukacja potraktuje tutejsze
                                przybytki kultury, wybudowane przed rokiem 1922, w celu ugruntowania kultury
                                niemieckiej na Górnym Śląsku z Teatrem Śląskim w Katowicach na czele? Moim
                                zdaniem żaden uczeń nie dowie się w szkole, kto je zbudował, ani w jakim celu.

                                Nie może być jednak inaczej, skoro ludzie odpowiedzialni za edukację regionalną
                                na Górnym Śląsku, jak Michał Lubina ze Związku Górnośląskiego, chcą by
                                obywatele demokratycznego państwa w XXI wieku, wpadali w euforię tylko dlatego,
                                że nauczanie wiedzy o regionie nie jest zabronione, a na dodatek odgórnie
                                narzucona forma tej edukacji jest zgodna z ich przekonaniami. Tymczasem
                                ograniczenie nauki o kulturze śląskiej do znajomości folkloru ludowego i
                                literatury polskojęzycznej na Śląsku, która niestety nie doczekała się naprawdę
                                wybitnych pisarzy, sprawi bardzo mylne wrażenie, że Śląsk przez wieki był
                                niemal kulturową pustynią. Prawda jest wręcz odwrotna, Śląsk latami
                                promieniował na Europę swą wielką kulturą i nauką, co zyskało sobie w historii
                                miano „światła ze Śląska”. I tak np. wybitny prozaik Gerhart Hauptmann z
                                Wrocławia, jako jedyny Ślązak został uhonorowany literacką nagrodą Nobla, zaś
                                Joseph von Eichendorff z Łubowic koło Raciborza jest uznawany za
                                najwybitniejszego poetę śląskiego wszechczasów, mogącego swobodnie konkurować z
                                Mickiewiczem. Jednak obydwaj, podobnie jak zdecydowana większość śląskich
                                pisarzy, tworzyła w języku niemieckim. Jan Fethke
                                • Gość: DJ Re: Górny Śląsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 19:04
                                  Jan Fethke z Opola, nie chcąc dać się zaszufladkować jako Polak lub Niemiec
                                  pisał powieści w języku esperanto, zaś Erwin Goj (pseudonim Ondra Łysohorsky) z
                                  Frydka na Śląsku Cieszyńskim, tworzył poezję w śląskim dialekcie laskim
                                  (uznawanym za dialekt polsko-czeski), a jego wybitne utwory zostały
                                  przetłumaczone na wiele języków i są wydawane na całym świecie. Ślązaczką była
                                  również Joy Adamson z Opawy - autorka bestselerowej „Elsy z afrykańskiego
                                  buszu” i wybitna niemiecka aktorka Hanna Schygulla z Katowic, lecz niemal nikt
                                  na Śląsku, nic o tym nie wie. Z Górnego Śląska pochodzi również czterech
                                  naukowców, uhonorowanych nagrodą Nobla: Maria Goepert-Mayer z Katowic, Kurt
                                  Alder z Chorzowa, Otto Stern z Żor i Konrad Bloch z Nysy. Żaden z tych pisarzy
                                  i naukowców nie wpłynie jednak na „rozwój świadomości patriotycznej” wśród
                                  młodych mieszkańców Śląska, chyba że niemieckiej lub śląskiej-separatystycznej,
                                  więc twórcom programów edukacyjnych nie są do niczego potrzebni. Po ponad 80
                                  latach, wciąż nie straciło na aktualności zdanie napisane w 7 nr
                                  bytomskiej „Gazety Górnośląskiej” z 1921 roku: „Kultura górnośląska ma tak
                                  wybitnie odrębne w Europie nie powtarzające się znamię, że w państwie narodowym
                                  polskim, Górny Śląsk stanowiłby zawsze ciało obce”. W tym momencie logiczne
                                  wydaje się śląsko-małopolskie połączenie edukacyjne, daje bowiem możliwość
                                  nieograniczonych manipulacji. W uproszczeniu będzie to zapewne coś w
                                  stylu: „Bytomiem władali Piastowie, tymczasem polska kultura rozkwitała w
                                  Sławkowie”, zaś dodanie elementów kresowych taką przekłamaną mozaikę
                                  odpowiednio uzupełni. Nie znajdzie się oczywiście w programie takiej edukacji
                                  niewygodny fakt, że jeden z najwybitniejszych śląskich książąt piastowskich
                                  Henryk IV Probus, był twórcą popularnych w średniowieczu pieśni miłosnych,
                                  które pisał w swym ojczystym języku górnoniemieckim, jako Heinrich von Pressel.

                                  Najwybitniejsi śląscy pisarze znani i cenieni na całym świecie, są niemal
                                  zupełnie nie znani na Śląsku. Gdyby ktoś chciał w tłumie studentów znaleźć,
                                  kogoś kto zna twórczość Hauptmanna, Eichendorffa i Łysohorsky’ego to próby na
                                  Uniwersytecie Śląskim zakończyłyby się najprawdopodobniej całkowitym fiaskiem.
                                  W celu skutecznego przeprowadzenia takiego sondażu o wiele rozsądniej byłoby
                                  wybrać którąś z uczelni … japońskich!!! Nacjonalistyczna edukacja pseudo-
                                  regionalna, zgodna z założeniami serwowanymi nam przez warszawską centralę na
                                  pewno tego stanu rzeczy nie zmieni, gdyż jej cele są wręcz przeciwne.
                                  Znormalizować tę sytuację może jedynie, przeniesienie decyzji o formie edukacji
                                  regionalnej do samych zainteresowanych regionów, wyłącznie pod warunkiem, że
                                  decydenci nie będą się kierowali pobudkami nacjonalistycznymi, zgodnymi z
                                  odgórnymi dyrektywami. Działania w tym kierunku podjął już Ruch Autonomii
                                  Śląska tworząc własną Komisję Edukacji i Kultury, której członkowie nie mają
                                  jednak na razie żadnego wpływu decyzje władz wojewódzkich i centralnych.

                                  Dariusz Jerczyński
                                  ( autor książki „Historia Narodu Śląskiego” )
                            • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 09.05.04, 19:19
                              grba napisał:

                              > Niemcy ze Śląska posiadają poszporty niemieckie, które dają im prawo do pracy
                              w
                              >
                              > Niemczech. Przed Niemcami ze Śląska otwarte są szkoły i uczelnie wyższe w
                              > Niemczech. Niemiec ze Śląska może wybrać służbę wojskową w Bundeswehrze.
                              > Niemcy w województwie opolskim rządzą w wielu powiatach, gminach,
                              miasteczkach.
                              > Niemcy w województwie opolskim są w koalicji współrządzącej województwem.
                              > Tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!
                              Czy kolega zna z lekcji polskiego >>czas przeszły<<?Więc po co ten komentarz
                              >>tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!<<?Czy jeśli dziś już można oznacza że
                              tak było cały czas?Czy wiesz co znaczy >>przerwana ciągłość<<?
                              Piszesz też o możliwości nauki w Niemczech. A dlaczego w Niemczech a nie u
                              siebie?Polscy narodowcy nie pozwolą?
                              A tak wogóle to pytasz się o Ślązaków czy Niemców bo znowu trochę mieszasz.
                              W moim otoczeniu nie ma ani jednej szkoły czy klasy niemieckojęzycznej.
                              P_o_d_o_b_n_o brak kasy. Więc gdzie mają nauczyć się dzieci poprawnie pisać po
                              niemiecku wypracowania tak by mogły studiować w Niemczech?
                              • grba Re: Slask Opolski zawsze polski! 09.05.04, 19:41
                                Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):

                                > grba napisał:
                                >
                                > > Niemcy ze Śląska posiadają poszporty niemieckie, które dają im prawo do pr
                                > acy
                                > w
                                > >
                                > > Niemczech. Przed Niemcami ze Śląska otwarte są szkoły i uczelnie wyższe w
                                > > Niemczech. Niemiec ze Śląska może wybrać służbę wojskową w Bundeswehrze.
                                > > Niemcy w województwie opolskim rządzą w wielu powiatach, gminach,
                                > miasteczkach.
                                > > Niemcy w województwie opolskim są w koalicji współrządzącej województwem.
                                > > Tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!
                                > Czy kolega zna z lekcji polskiego >>czas przeszły<<?Więc po co ten
                                > komentarz
                                > >>tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!<<?Czy jeśli dziś już można
                                > oznacza że
                                > tak było cały czas?Czy wiesz co znaczy >>przerwana ciągłość<<?
                                > Piszesz też o możliwości nauki w Niemczech. A dlaczego w Niemczech a nie u
                                > siebie?Polscy narodowcy nie pozwolą?
                                > A tak wogóle to pytasz się o Ślązaków czy Niemców bo znowu trochę mieszasz.
                                > W moim otoczeniu nie ma ani jednej szkoły czy klasy niemieckojęzycznej.
                                > P_o_d_o_b_n_o brak kasy. Więc gdzie mają nauczyć się dzieci poprawnie pisać
                                po
                                > niemiecku wypracowania tak by mogły studiować w Niemczech?

                                Twój ostatni argument jest dziwny. W Polsce obecnie np. Żydzi mają dwie szkoły,
                                w Warszawie i we Wrocławiu. Oni potrafią założyć szkoły, a wy taka liczna grupa
                                nie. To co robią wasi posłowie, radni i inni przedstawiciele? Słyszałeś o
                                szkołach społecznych i dotacjach do ich działalności z budżetu państwa?

                                • Gość: Tarnowitz Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 09.05.04, 20:06
                                  grba napisał:

                                  > Gość portalu: Tarnowitz napisał(a):
                                  >
                                  > > grba napisał:
                                  > >
                                  > > > Niemcy ze Śląska posiadają poszporty niemieckie, które dają im prawo
                                  > do pr
                                  > > acy
                                  > > w
                                  > > >
                                  > > > Niemczech. Przed Niemcami ze Śląska otwarte są szkoły i uczelnie wyżs
                                  > ze w
                                  > > > Niemczech. Niemiec ze Śląska może wybrać służbę wojskową w Bundeswehr
                                  > ze.
                                  > > > Niemcy w województwie opolskim rządzą w wielu powiatach, gminach,
                                  > > miasteczkach.
                                  > > > Niemcy w województwie opolskim są w koalicji współrządzącej województ
                                  > wem.
                                  > > > Tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!
                                  > > Czy kolega zna z lekcji polskiego >>czas przeszły<<?Więc po co
                                  > ten
                                  > > komentarz
                                  > > >>tak od 15 lat wygląda ta martyrologia!<<?Czy jeśli dziś już
                                  > można
                                  > > oznacza że
                                  > > tak było cały czas?Czy wiesz co znaczy >>przerwana ciągłość<<?
                                  > > Piszesz też o możliwości nauki w Niemczech. A dlaczego w Niemczech a nie u
                                  >
                                  > > siebie?Polscy narodowcy nie pozwolą?
                                  > > A tak wogóle to pytasz się o Ślązaków czy Niemców bo znowu trochę mieszasz
                                  > .
                                  > > W moim otoczeniu nie ma ani jednej szkoły czy klasy niemieckojęzycznej.
                                  > > P_o_d_o_b_n_o brak kasy. Więc gdzie mają nauczyć się dzieci poprawnie pisa
                                  > ć
                                  > po
                                  > > niemiecku wypracowania tak by mogły studiować w Niemczech?
                                  >
                                  > Twój ostatni argument jest dziwny. W Polsce obecnie np. Żydzi mają dwie
                                  szkoły,
                                  >
                                  > w Warszawie i we Wrocławiu. Oni potrafią założyć szkoły, a wy taka liczna
                                  grupa
                                  >
                                  > nie. To co robią wasi posłowie, radni i inni przedstawiciele? Słyszałeś o
                                  > szkołach społecznych i dotacjach do ich działalności z budżetu państwa?
                                  W dalszym ciągu nie wiem czy pytasz się o Niemców czy Ślązaków.
                                  Czy czytałeś wcześniej o >>braku kasy<<?to fantastyczny argument. Czy czytałeś
                                  wcześniej co DJ napisał o edukacji? Przecież nie da się kilka srok czymać za
                                  ogon.Tu ważna jest edukacja wspólna dla Śląska a nie w podziale na dziwne
                                  województwa, tutaj język niemiecki czy śląski etc. I co z tego że Ślązacy są
                                  najliczniejszą mniejszością. Nie stoi za nimi żadne państwo więc nie mają
                                  nikogo do obrony i ochrony.
                                  • Gość: kepele ruszóuo? Re: Slask Opolski zawsze polski! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 23:07
                                    Dejcie Mu pokój!

                                    Uoni dziepjyro teroski zaczynajóm spokopjać, co to je być myńszościóm.

                                    Kej snojdli sie we Ojropje, kaj bydóm do kóńca, jak My do teroska - myńszościóm.
      • Gość: prawnik Re: NIEPRAWDA ?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:18
        Według którego przepisu prawa międzynarodowego ziemie woj. opolskiego były pod
        "tymczasową administracją polską i ZSRR"? Facet, lecz się na nogi, bo już na
        głowę za późno, a najlepiej napisz do swojego posła z Bundestagu, żeby wysłał
        Bundeswehre i zrobił anschlus utraconych ziem, bo tymczasowa administracja już
        się wyczerpała ;-) Obrażamy się na rzeczywistość? Tylko debile i mąciwody,
        dzięki którym przelewa się później krew niewinnych ludzi snują takie brednie.
        Była wojna (wiem, wiem, wg twoich źródeł Polska w 1939 napadła na biednego
        Hitlera, który powiększał pokojowo UE) i w jej wyniku na mocy porozumienia
        zwycięzców (USA, Francji, Anglii i Sowietów) ustalono granice tak a nie inaczej.
        Od tego czasu minęło kilkadziesiąt lat i ze dwa pokolenia. Niestety, niektórym
        zmiany nie mogą przejść przez ograniczony nienawiścią i głupotą rozumków i śnią
        ciągle o kolejnej wojnie lub przesiedleniach. Dla twojej wiadomości, Śląsk był w
        administracji polskiej i do i po 1991 roku i ty jesteś ostatnią osobą, która ma
        w tej sprawie coś do uznawania. Zrobiły to cywilizowane państwa w ramach
        międzynarodowych konwencji. Idąc twoim tokiem rozumowania - Koepenik w Berlinie
        jest częścią Polski, bo iles wieków temu nazywał się Kopanica i rządził nią
        słowiański książę Jaksa. Ale nie jest i tyle. Co najwyższej to fakt historyczny
        o którym można pamiętać, ale nie ma co podnosić do rangi jakiegoś argumentu w
        dyskusji o czasach dzisiejszych niemieckiego landu, w którym leży to miasto. A
        kolego w soborze, który miał miejsce przed 1972 uczestniczyli także biskupi ze
        Śląska wyznaczeni przez POLSKI kościół. Poza tym kultura nakazuje by nazwiska
        pisać z dużej litery - tak więc był Hlond - nawet jeżeli pisanie nazwisk
        polskich duchownych parzy ci paluchy, to szanuj facet innych, bo inaczej sam
        siebie sprowadzasz do poziomu SA manów, dla których piwsko i jad nienawiści do
        wszystkiego co obce wystarczało do życia
    • grba Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz 08.05.04, 18:58
      Dariusz Ratajczak
      Tomasz Kamusella
      who next?
    • Gość: Raubritter Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.compromis.pl 08.05.04, 21:30
      The factual accuracy of this article is disputed. The term Eastern Germany
      refers in English primarily to the eastern area of the current Federal Republic
      of Germany. It is usually being used as a euphemism for "the German states that
      used to be part of GDR", i.e. as a translation of the German die neuen
      Bundesländer. However, according to German irredentists, mainly from families
      expelled from this territory, but also to many other Germans, the terms Eastern
      Germany and East Germany (in English language aswell as in German language) are
      held to refer to the territories now in Poland, Russia, and Lithuania that
      comprised the eastern part of Germany, and which was lost after World War II.
      The official German view of the status of these areas was indeed "temporarily
      under Polish [or Soviet] administration" until 1990 when Germany was forced by
      the Allied powers to recognize the existing borders in order to have the
      remaining parts of the country reunited. This usage of the term Eastern Germany
      is connected to the claim that the use of the term East Germany to refer to the
      German Democratic Republic is incorrect. Instead the term "Middle Germany" is
      used. This usage, however, has been declining since the Helmut Kohl era in
      which those territories were formally ceded to Poland and the Soviet Union
      respectively. The problem with the status of the Eastern Germany arose in 1945
      when the concluding document of the Potsdam Conference was not a juristically
      binding treaty, but a memorandum. It regulated the issue of the German Eastern
      border, which was to be the Oder-Neisse line. However, the final article of the
      memorandum said that the final regulations concerning Germany were subject to a
      separate peace treaty. This treaty wasn't signed until 1990. In the course of
      the German reunification process, Chancellor Kohl had to accept the perpetual
      loss of the territories where now Polish or Russian people lived who had no
      reason for going away. This caused outrage (and possibly some votes of this
      traditionally conservative grouping) especially among the Expellees who had
      hoped to get their land back. The Polish people were very scared about a
      possible revival of their 1939 trauma, a second German invasion, this time with
      money, the Germans buying all their land - which was cheaply available at the
      time. This happened, but on a smaller scale than many would have thought, and
      since the Baltic Sea coast in Poland has become popular with German tourists,
      Germans are now often welcome guests. The so-called "homesickness-tourism"
      which was often perceived as quite aggressive well into the 1990s now has the
      tendency to be a good-natured nostalgia tour rather than causing anger and the
      wish to reconquer the often haplessly lost ground.

      www.sciencedaily.com/encyclopedia/ ex_german_eastern_territories


    • Gość: Raubritter Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.compromis.pl 08.05.04, 21:54
      A to z traktatu:

      In conformity with the agreement on Poland reached at the Crimea Conference the
      three Heads of Government have sought the opinion of the Polish Provisional
      Government of National Unity in regard to the accession of territory in the
      north 'end west which Poland should receive. The President of the National
      Council of Poland and members of the Polish Provisional Government of National
      Unity have been received at the Conference and have fully presented their
      views. The three Heads of Government reaffirm their opinion that the final
      delimitation of the western frontier of Poland should await the peace
      settlement.

      The three Heads of Government agree that, pending the final determination of
      Poland's western frontier, the former German territories cast of a line running
      from the Baltic Sea immediately west of Swinamunde, and thence along the Oder
      River to the confluence of the western Neisse River and along the Western
      Neisse to the Czechoslovak frontier, including that portion of East Prussia not
      placed under the administration of the Union of Soviet Socialist Republics in
      accordance with the understanding reached at this conference and including the
      area of the former free city of Danzig, shall be under the administration of
      the Polish State and for such purposes should not be considered as part of the
      Soviet zone of occupation in Germany.


      • Gość: Rusek Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 13:06
        Szybko powiadom o tym Putina. Może jeszcze nie wie, że Kaliningrad jest
        tymczasowo administrowaną częścią Niemiec? Po co im hałas i gadanie z UE na
        temat tranzytu - wszak według ciebie - znawco problematyki międzynarodowej -
        taż tam już Unia! Tylko uważaj, bo takich jak ty propagandzistów to nawet
        niemieckie BND gotowe na wszelki wypadek odizolować od społeczeństwa, zeby w
        przyszłości jakiegoś nieszczęścia z tego dla normalnych ludzi nie było. A na
        marginesie - skoro traktat tak mówił - ok - władze polskie podpisały umowę o
        wzajemnym uznaniu granic z istniejącym wszak państwem niemieckim - NRD. I
        koniec kropka - ziemie Śląska państwo niemieckie uznało za część suwerennej
        Polski, a administrację ZSRR na Śląsku sowieci przekazali oficjalnie władzom
        polskim po 1945 roku. Jak tyle wysiłku wyłożyłeś, to dopisz całą prawdę, a nie
        pasujące ci wyjątki - bo tego wymaga tzw. rzetelność
        • Gość: Raubritter Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 19:46
          A od kiedy to NRD miała prawo podpisywać traktaty w imieniu Niemiec? Kiedy NRD
          została uznana przez społeczność międzynarodową za prawnego spadkobiercę
          państwa niemieckiego? A prawda jest taka, że Niemcy podpisały z Polską traktaty
          w latach 1990 i 1991.
          • Gość: NRD-owiec Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 22:25
            A od kiedy to RFN była jedynym reprezentantem i spadkobiercą hitlerowskich (bo
            jakich innych od 1933 do 1945) Niemiec? Bo akurat w tamtym "Richtig Fajnych
            Niemcach" żądzili anglosasi, a nie Sowieci? A niby dlaczego RFN miał monopol w
            tym zakresie? DZięki konsytucji NARZUCONEJ przez okupanta? Bo za nim stały
            rakiety z pociskami atomowymi made in usa a nie ussr? Dla mnie to rybka. Niemcy
            to Niemcy. Sprawy rozwiązał traktach "Dwa plus cztery" i same Niemcy zachodnie
            tu też nie wystarczyły i nie miały zbyt wiele do gadania. Nie podoba się prawda,
            to proszę wrócić do Traktatu Wersalskiego, który też krzywdził Niemcy i z powodu
            którego trzeba było "poprawiać" Europę od 1938 do 1945 roku włącznie. Kończę z
            Panem dyskusję, bo jak widzę dla Pana nie liczy się siła argumentów, a jedynie
            argumenty siły i wybiórcze traktowanie rzeczywistości. Jeszcze trochę, a usłyszę
            teksty o Wehrmachcie, który 1 września ruszył na wschód w obronie demokratycznej
            Europy przed bolszewicką Rosją i niestety musiał po drodze zdeptać paru
            ksenofobicznie nastrojonych Polaków, którzy na dodatek nie przestrzegali
            świętych praw mniejszości niemieckiej w RP i szykowali potworną armię, by
            skrzywdzić biednego Hitlera i jego kompanów na Śląsku, którzy w końcu zostali
            wybrani w demokratycznych wyborach. I to na tyle. Żegnam
            • Gość: Raubritter Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.compromis.pl 09.05.04, 22:33
              No i sam Pan widzi, że przed zjednoczeniem Niemiec nie było żadnego podmiotu,
              który mógłby zawrzeć traktat o jakim mowa była w Poczdamie. Czyli
              określenie "pod polską administracją" dla okresu 1945-1991 nie jest nadużyciem.
              Szkoda tylko, że za bardzo nie wie Pan o czym pisze.
              • grba Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz 09.05.04, 23:25
                Gość portalu: Raubritter napisał(a):

                > No i sam Pan widzi, że przed zjednoczeniem Niemiec nie było żadnego podmiotu,
                > który mógłby zawrzeć traktat o jakim mowa była w Poczdamie. Czyli
                > określenie "pod polską administracją" dla okresu 1945-1991 nie jest
                nadużyciem.
                >
                > Szkoda tylko, że za bardzo nie wie Pan o czym pisze.



                Republika Federalna Niemiec nie była właściwym podmiotem, podpisując układ z
                Polska w 1970r?
                Inaczej mówiąc RFN od 1990r. niepodległa, wcześniej była krajem zależnym od
                okupantów?

                - kraj niepodległy
                • Gość: Historyk Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 07:46
                  Panem Raubitterem nie ma się co przejmować - typowy propagandzista i tyle.
                  Lepiej go przemilczeć bo dyskusja z takimi typami o pancernych poglądach mija
                  się z celem i jest bezsensowana. Tego języka nie używają od dziesięciu lat
                  nawet niemieccy Wypędzeni, ale nie można tego oczekiwać od ludzi, którym
                  świadomość historyczna i polityczna zatrzymała się na 1944 roku. Denazyfikacja
                  w Niemczech (narzucona siłą przez okupantów, bo sami Niemcy na to nie wpadli)
                  jakoś się udała. Widać komuniści polscy i demokratycznym władzom po 1989 na
                  Śląsku w tym zakresie ponieśli klęskę. Nikt normalny nie twierdzi, że Śląsk był
                  pod polską administracją po 1945 roku. Ale pan Kamusella twierdzi, że był "pod
                  tymczasową administracją" drobna różnica, ale diabeł zawsze tkwi w szczegółach.
                  Więc panie Raubitter, zanim zaczniesz oceniać kogoś - sam bądź precyzyjny i
                  pisz prawdę, a nie to co jest ci akurat wygodne. A do tego, żeby uznać
                  suwerenność państwa polskiego na terenie Śląska po 1945 akurat specjalna zgoda
                  władz takich czy innych Niemiec nie była potrzebna, bo w 1945 roku o ile pan
                  Raubitter raczy pamiętać - żadnego państwa niemieckiego nie było! Jeszcze parę
                  latek były strefy okupacyjne, a pana ukochany RFN powstał w wyniku zlepienia
                  trzech stref okupacyjnych jako odpowiedź na powołanie komunistycznego NRD. Sam
                  pan nie wie, o czym pisze panie R.
                  • Gość: Raubritter Re: Skandaliczna publikacja pod patronatem władz IP: *.compromis.pl 10.05.04, 09:06
                    Czyżby? Coś się Panu z tej złości w głowie pomieszało. Zgoda Niemiec była
                    Polsce potrzebna bez względu na to czy państwo niemieckie istaniało czy nie. A
                    wie Pan dlaczego? Bo mocarstwa w Poczdamie tak postanowiły. Szkoda, że nie zna
                    Pan angielskiego, bo wkleiłem cytaty z traktatu. Wynika z nich jasno, że dla
                    ustania tymczasowości konieczny był dodatkowy traktat z Niemcami, zawarty
                    dopiero w 1990 r. Proszę sobie wyobrazić, że Pana pobożne życzenia nie są
                    prawem międzynarodowym. I całe szczęście, bo hitleryzm pewnie by odżył w nowej,
                    biało-czerwonej postaci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka