Gość: Myślący Opolanin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.09.11, 10:46
Z mojej subiektywnej oceny z podróży po Polsce, Opole zaliczam do dziesięciu najładniejszych polskich miast. ( druga piątką). To bardzo wysoko. Ponadto Opole ładnie zostało skrojone na ludzką miarę, nie za małe, nie za duże. Takiego terenu zielonego otoczonego wodą jak wyspa Bolko, niedaleko od centrum miasta, mogą i nam zazdroszczą tysiące polskich miast. Dlatego jak od dwóch tygodni słyszę o trasie bolkowskiej nie mogę uwierzyć, że, to prawda. Chcemy sami, z własnej nieprzymuszonej woli zmniejszyć i przyciąć obiekt zazdrości tak wielu. Gorąco zachęcam do podróży po Polsce, dla poznania samego siebie. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Brak świadomości własnego miasta to główny grzech tego księżycowego pomysłu. Reszta w tym pozorne oszczędności, to jego popłuczyny. Ponadto absurd tkwi także w tym, że upiększamy miasto za ciężkie miliony, czyli robimy inwestycje niepraktyczne a teraz mamy brać pod uwagę argumenty czysto praktyczne. Coś tu śmierdzi. Dostaliśmy tę wyspę nienaruszoną od poprzednich pokoleń i zostawmy ją niezmienioną naszym dzieciom i wnukom. Pamiętajmy, że urbanizacja to proces nieodwracalny. Nikt tych mostów i dróg nie zburzy przez wiele pokoleń. Mamy ładny zwarty ekosystem a obok szczere pole. Jeśli właścicielem tych terenów byłaby osoba fizyczna nigdy nie poprowadziłaby sobie drogi przez wyspę tylko, za nią. Dlaczego przy decyzji zbiorowej ten rozsądek nie obowiązuje, następuje rozmycie odpowiedzialności i wmawianie ludziom, że to dla ich dobra? Cały czas mam wrażenie uczestnictwa w powieści Franza Kafki: uczestnictwa w absurdzie, który staje się prawdą. Opolanie nie pozwólmy na to!!!