Gość: MN IP: 41.190.16.* 06.12.11, 22:09 Kto z was chodzi na koncerty? Ja nie chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cn Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.11, 22:50 Po co komuś ten artykuł??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ququryqu Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: 178.252.28.* 06.12.11, 23:17 bo dzień bez artykułu o filharmonii jest dniem straconym, jest artykuł, jest wierszówka, bedzie fun. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.walbrzych.vectranet.pl 06.12.11, 23:41 Instytucje kultury takie jak Filharmonia,Teatry itp.są jak najbardziej potrzebne.Po to chociażby,żeby poprzez sztukę rozwijać społeczeństwo... Ale,ale... jak można budować swój wizerunek i autorytet na kłamstwie? Tak robił Pan Dyrektor... pisząc swoje piękne życiorysy,gdzie to i u kogo studiował... tylko dlaczego nikt nigdy tego nie zweryfikował??? A sprawy finansowe i niepłacenie muzykom należnych pieniązków za koncerty np. na amerykańskim tourne nie jest "podobno" pierwszym takim małym wybrykiem,bo "podobno" organizował koncerty wyjazdowe dla muzyków z Krakowa kilka lat temu,za które również nie zapłacił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 00:48 Więcej zarzutów i szczegółów na forach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zweryfikował Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.citysat.com.pl 07.12.11, 14:23 Ależ zweryfikował,zweryfikował i to jużż dawno ale na marszałkach nie zrobiło to wrażenia i dalej przytulali go do piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NOiCO Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.toya.net.pl 08.12.11, 00:00 Jak to komu... jutro zbiera się zarząd województwa opolskiego, który odpowiada za działalnośc filharmonii. Czytaj między wieraszami , bo ta pani redaktor to juz nie pierwszy taki chytry artykuł napisała o konflikcie w filharmonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.home.aster.pl 07.12.11, 00:14 A ja się pytam ?Po co ? Na co ? i komu potrzebne są te pożal się boże dywagacje Pani redaktor ? Co to ma na celu ? Kogo to obchodzi pisanie wkoło o tym samym ? Codziennie to samo....Ludzie cały świat się nie kręci wkoło FO .....wykażcie trochę zdrowego rozsądku.....Chyba udało się Pani skutecznie zniechęcić całe Opole i region do FO. Pogratulować inteligencji.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 00:52 Zaręczam, że jest ogrom innych artykułów w prasie i Internecie. Watek FO , to kropla w morzu. Poczytaj sobie o czymś innym, jeśli Cie już znudził ten temat. Ale , oczywiście, masz prawo wyrazić swoja opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bohu Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.252.23.186.internetia.net.pl 07.12.11, 01:45 zapytać o opinię ministra kultury, na pewno odpowiedź będzie przemyślana to w końcu mały światek, znają się ci i owi, a 11 lat to długo, długo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Droga Pani Red. Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zosta... IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.11, 07:48 Jestem zdumiony Pani Redaktor! Cały czas prasa zarzuca dyrekcji niegospodarność i długi a wychwala pod niebiosa dorobek artystyczny dyrektora i w związku z tym dyr.Dawidow ma pozostać przy finansach ale za to nie dyrygować? Dziwne wnioski? Kilka dni temu pracownicy filharmonii wydali swoje oświadczenie, była Pani podobno na spotkaniu muzyków w urzędzie Marszałkowskim, widziała Pani ilość podpisów pod pismem skierowanym do Urzędu Marszałkowskiego,być może widziała Pani też rzesze ludzi w Radio Opole, a kilka dni po tych wydarzeniach stwierdza Pani, w swoim artykule, że to tylko związkowcy są skonfliktowani z dyrekcją. A teraz taki artykuł? Proszę o wiecej obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zosta... IP: 217.173.195.* 07.12.11, 09:00 Funkcje dyrygenta, dyrektora artystycznego i przede wszystkim naczelnego nie powinny być połączone i sprawowane przez 1 osobę. Artysta nie musi się znać na zarządzaniu, tylko na swoim fachu. Zresztą rzadko jest by tak było. Dyrektorem naczelnym powinna być osoba, która zna się na zarządzaniu i biznesie, a na muzyce w ogóle nie musi. To samo dotyczy dyrektorów szpitali i klinik. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekl2_online Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos 07.12.11, 11:15 Słuszna uwaga. A czy poszukiwania dyrygenta to nie czasem zastępowanie wolnego miejsca po Bartoszu Żurakowskim (o którym na stronie nie ma ani słowa...)? Odpowiedz Link Zgłoś
qawsed123 Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zosta... 07.12.11, 11:41 No właśnie! Przeciez my tu mamy drugiego dyrygenta i o ile mi wiadomo to dyryguje juz za Dawidowa wszysko oprócz koncertów oczywiście. Filharmonia szuka dyrygenta? Kolejne nowy etat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 21:00 To dyrygent chóralny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opolanka Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zosta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.11, 20:10 Muzycy opamiętajcie się!!! Cóż to za sztuka (przez małe s) zdobyć podpisy w marketach od ludzi, którzy byc może nigdy nie byli w filharmonii, a dają się manipulować "zbieraczom głosów". To żałosne. Jak można tak niszczyć człowieka. Od kilku lat to właśnie FO stała się centrum kultury Opola. Na koncerty po batutą Dawidowa chodzilili coraz liczniej i chetniej opolanie z własnej woli (niezależnie od cen biletów). Kiedyś salę zełniano "spędami" z zakładów pracy. To właśnie ta ekipa (dyrekcja) dbała o repertuar i zyskała sympatię opolan. FO skutecznie konkurowała także m.in. z Teatrem im. J. Kochnowskiego (od kiedy szefuje mu Konina). Żal mi Dawidowa, przecież nie może zniżyć się do podobnego poziomu. A ja (i wielu podobnie myślących) nie będzie bronić go "kontrpodpisami" - to jest chore. Wszyscy na tym stracą. Taka postawa związków nie przystaje artystom. Jak odejdzie Dawidow sale koncertowe opustoszą i wtedy będziecie sobie strajkować do woli - sami przed sobą! Grajcie sobie na nerwach bez nas opolan, których nie macie na listach poparcia ale bez których sale koncertowe będą puste. Panie Dawidow liczę, że Pan się nie załamie i nie ustąpi dla dobra milczącej w tym sporze większości mieszkańców (bywalców FO). Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muzyk1234 Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.toya.net.pl 07.12.11, 22:31 KOBIETO!! ja dostałem ostatnio pieniądze m.in. za próbę, która miała miejsce w sierpniu 2010!! przecież to jest krętacz jak nikt inny. gdyby związki nie poprosiły inspekcji pracy o kontrole która wykazała ze dawidow nie rozliczył się z "kilku" wydarzeń to bym nigdy tych pieniędzy nie zobaczył. to ma być uczciwość? ja mam takiego pracodawcę szanować? wolne żarty... O tym co dawidow wyprawia przed orkiestrą już nie wspomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 00:50 Z licznych komentarzy wynika, że szef nie sprawdził się ani jako dyrektor naczelny, ani jako dyrygent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NOiCO Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zosta... IP: *.toya.net.pl 08.12.11, 00:10 Brawo Pani redaktor, tak perfidnej "podpowiadanki" marszałkowi nie powstydziłby nie jeden zausznim...a w właściwienie za ile, o pardon za co Pani tak kocha Dawidowa lub jaki ma pani interes z nim . Bo to że go pani ma to pewne - śledzę pani artykuly i takiej manipulacji na społeczeństwie opolskim jeszcze nie widziałem. Gorliwością w obronie swojego "pupilka" przerasta pani nawet najbliższych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plepleple Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.11, 10:16 Marszałek Województwa, to mały chłopczyk, który słucha "podpowiadanek" redaktor Anitki? Litości.... Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis pani Anito, litosci... 08.12.11, 12:10 Juz na poziomie liceum wpajano mi, ze zdania nie zaczyna sie od 'no' bo to nie po polsku. To taka uwaga na marginesie tego co tu pani nawypisywala. Czytajac artykuly na temat wydarzen w filharmonii nie moge sie oprecz wrazeniu, ze slizga sie pani po powierzchni jak tylko sie da nie zaglebiajac w istote sprawy. Odkladajac gazete czuje sie zawiedziona tym co wyczytalam bo nic a nic nie wynika z tego co u pani wyczytuje. Czy naprawde nie dostrzega pani kilku istotnych, glebokich i waznych problemow, ktore sprawa przytoczonego dyrygenta uwidocznila? Po pierwsze: czy to urzednicy powinni decydowac o kandydaturze na tak prestizowe stanowisko? czy nie powinni powolac lub odwolac sie do opinii srodowisk artystycznych jesli chodzi o wybor wlasciwego kandydata? Po drugie: ile tak naprawde zarobil pan Dawidow od poczatku swojego zatrudnienia w Filharmonii opolskiej? I jak to sie ma do glodowych stawek wyplacanych samym muzykom? Dlaczego informacje o dochodach na publicznym stanowisku sa tajne? podatnicy maja prawo wiedziec jak sa wydawane ich pieniadze. Wiemy juz ile zarabia administracja, muzycy i sprzataczki. Nikt nie mowi o wynagrodzeniu dyrygenta/dyrektora naczelnego i artystycznego, ktore powinno byc tu podane w pierwszej kolejnosci. Kolejna sprawa to koneksje rodzinne pomiedzy pracownikami administracyjnymi filharmonii a panem Dawidowem ewentualnie pracownikami administracji a Urzedem Marszalkowskim. czym zajmuja sie ludzie z administracji i co takiego waznego robia, ze ich pensje sa wyzsze od pensji muzykow (przynajmniej wiekszosci muzykow zarabiajacych 2400zl)? Kolejne pytanie: kto napisal i kto zatwierdzil radosna tworczosc w/s projektu na dotacje do rozbudowy budynku filharmonii, ktory jest teraz sola w oku tej instytucji - bo juz teraz wiadomo, ze zalozenia dotyczace tego projektu byly wziete z sufitu? Kolejne wazne pytanie: dlaczego pomimo wykazanych nieprawidlowosci z poprzednich kontroli PIP w filharmonii bylo nie bylo jednostce budzetowej - Urzad Marszalkowski nie ustosunkowal sie w zaden sposob do wynikow tejze kontroli przeprowadzonej juz w 2007(!) roku i jak wiemy praktyka ta trwala dalej az do teraz? Kolejne pytanie: dlaczego prokuratura uznala, ze klamstwa lub niepodanie prawdy dotyczace wyksztalcenia kandydata w ubieganiu sie o stanowisko nie sa podstawa do wszczecia postepowania przeciwko osobie i w konsekwencji do anulowania konkursu na to stanowisko przez stosowny Urzad jak na panstwo prawa przystalo. A moze pan Dawidow podal wszystko zgodnie z prawda tylko urzednicza indolencja w tym temacie nie potrafila odroznic kto ma wlasciwie prawo nazywac sie dyrygentem? Dlatego tutaj jeszcze raz odsylam do pytania pierwszego. Takich pytan mozna by mnozyc jak sie szasta bez zastanowienia i stosownej wiedzy publicznymi pieniedzmi (patrz dzisiejszy artykul o zbiorniku we Wlodzieninie). A czy znajdzie sie jakis douczony dziennikarz, ktory to wszystko zbierze razem, wyciagnie wnioski i zada trudne dla decydentow pytania? Jedyna w tym nadzieja, ze gdzies w Opolu jest ktos taki bo od pani Anity raczej ich nie uslysze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: pani Anito, litosci... IP: *.ip.netia.com.pl 08.12.11, 13:31 informacje o dochodach dyrektorów wojewódzkich instytucji kultury nie są tajne - są ogólnie dostępne, tu oświadczenie za 2010 roku: umwo.opole.pl/docs/b.dawidow6.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: pani Anito, litosci... IP: *.ip.netia.com.pl 08.12.11, 13:35 za 2010 rok - miało być ;-) tamże znajdują się oświadczenia za poprzednie lata, począwszy od 2003 - można sobie zsumowac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: pani Anito, litosci... 08.12.11, 13:44 To doprecyzuje: ile wplynelo na konto dyrektora za wspominane wyjazdy do chin, Ameryki Poludniowej i USA. Czy tez nic jak w przypadku wielu muzykow, ktorym nie wyplacono nawet diet i dopiero gdy zostalo naglosnione w mediach i PIP zaczal sie temu przygladac - cos sie ruszylo... Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: pani Anito, litosci... 08.12.11, 14:03 dzieki za tego linka. 240 000 zl za zeszly rok ciekawe czy brutto czy netto bo nie moge nigdzie wyczytac... a muzyk z (waznym) dyplomem po studiach o jedno zero mniej...jesli zalozyc, ze dodatki koncertowe nie byly wyplacane. czy takie sa rozbieznosci miedzy urzednikami najwyzszego a najnizszego szczebla np w Urzedzie marszalkowskim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowa Re: pani Anito, litosci... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.11, 15:42 katarsis napisała: > dzieki za tego linka. 240 000 zl za zeszly rok ciekawe czy brutto czy netto w oswiadczeniach podaje się kwote brutto, netto nie jest proste do wyliczenia, bo zalezy od rodzaju umów (o prace, o dzieło, itp) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muzyk Re: pani Anito, litosci... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.12.11, 14:43 Brawo! Gratuluję komentarza. Chciałam tylko jeszcze zwrócić jedną uwagę...byłam muzykiem FO i w życiu nie widziałam wynagrodzenia 2400 zł... 2000 to było wszystko... więc łatwo sobie policzyć jakie róznicy musiały być żeby średnia mogła wynieść tą kwotę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zosta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 21:03 Z innego podwórka- wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,3135002.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.citysat.com.pl 09.12.11, 13:14 Z opolskiego podwórka : Wysokie honoraria dyrygenta 11.02.2008 Wynagrodzenie za koncerty wypłacano dyrektorowi Filharmonii Opolskiej Bogusławowi Dawidowowi niezgodnie z prawem "na podstawie nieważnych, dotkniętych wadą prawną umów o dzieło". Taki wniosek wynika z raportu pokontrolnego Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu, która skontrolowała Filharmonię Opolską. Według inspektorów, Dawidow w poprzednich latach zarobił za dużo pieniędzy. - To błąd w interpretacji przepisów - mówi o raporcie pokontrolnym RIO Bogusław Dawidow. - Wszystko robiliśmy zgodnie z prawem. Dawidow jest jednocześnie dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii Opolskiej oraz dyrygentem prowadzącym koncerty. W 2005 r., za prowadzenie koncertów otrzymał 65,1 tys. zł, a rok później 96,9 tys. zł. W 2005 r., Dawidow dyrygował 36 koncertami, a w 2006 r. - 57. Za jeden dostaje 1,7 tys. zł. Ta kwota razy liczba koncertów w roku daje wymienione wyżej sumy. - Tylko w 2006 roku dyrektor otrzymał co najmniej 35 tysięcy złotych za dużo - twierdzi Janusz Gałkiewicz, prezes opolskiej RIO. Pieniądze wypłacano dyrygentowi na podstawie umów o dzieło, które Dawidow zawierał z podległym sobie pracownikiem (p.o. zastępcy dyrektora Filharmonii). To tak jakby podpisywał je sam z sobą. Wynagrodzenie za koncerty należy się dyrygentowi, ale powinien je otrzymywać na podstawie angażu zawartego z Urzędem Marszałkowskim, któremu podlega Filharmonia. - Tylko, że wówczas nie byłoby możliwe wypłacenie takich dużych kwot, jak dzięki umowom o dzieło - tłumaczy Gałkiewicz. - Dyrektora Filharmonii obowiązuje ustawa kominowa. Gałkiewicz zaznacza, że pieniądze za koncerty Dawidowowi się należały, tylko nie w takiej formie i nie w takiej wysokości jak je otrzymał. Dawidow nie zgadza się z ustaleniami RIO i szykuje odpowiedź. Przekonuje, że wynagrodzenie za koncert nie może być traktowane inaczej niż jako honorarium. - Wynagrodzenie za koncert wypłacano mi dzięki umowom o dzieło, co zabezpieczało moje prawa autorskie. Dyrektor i dyrygent to zupełnie inne sprawy - przekonuje Dawidow. RIO wystąpienie pokontrolne skierowała do Urzędu Marszałkowskiego w Opolu. We wnioskach pokontrolnych nakazuje zaprzestania zawierania umów o dzieło z dyrektorem Filharmonii przez osoby nieuprawnione. Nakazuje także rozliczyć wypłacone wynagrodzenia za dyrygowanie koncertami, zgodnie z warunkami spisanymi w angażu. - Bogusław Dawidow nie dostał więcej pieniędzy, niż mu się należało - broni dyrektora Tadeusz Troszyński, skarbnik Urzędu Marszałkowskiego w Opolu. - Dodatek za dyrygowanie nie jest objęty ustawą kominową, jak twierdzi RIO. W mojej ocenie do żadnych nadużyć nie doszło - dodał. - RIO ma prawo zwracać uwagę na błędy - stwierdza dyrektor Dawidow. - Czułbym się nie w porządku, gdyby się okazało, że coś było niezgodnie z prawem. RIO doszukała się jeszcze innych nieprawidłowości w Filharmonii Opolskiej. Trójka pracowników dostała nagrody jubileuszowe w czasie, gdy nie byli jeszcze uprawnieni do ich otrzymania, nie przestrzegano także przepisów o rachunkowości oraz naruszono ustawę o zamówieniach publicznych. Po czyjej stronie jest racja? Będziesz się mógł dowiedzieć słuchając audycji "Oko cyklonu" na antenie Radia Opole. Dzisiaj o godz. 12. Maciej T. Nowak - POLSKA Gazeta Opolska iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Wicemarszałek broni dyrektora opolskiej filharmonii 2008-02-12, ostatnia aktualizacja 2008-02-12 20:29 Regionalna Izba Obrachunkowa wykazała nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych filharmonii. Ale jej dyrektor Bogusław Dawidow nie poniesie konsekwencji. Dyrektor Dawidow nie dostał więcej, niż mu się należało - zapewnia wicemarszałek województwa Teresa Karol. Z dokumentów, które przedstawiła "Gazecie", wynika m.in., że Bogusław Dawidow, pełniący rolę dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii Opolskiej, za dyrygowanie bierze znacznie mniej niż inni artyści tej klasy w Polsce. - Ponadto kiedyś w filharmonii było dwóch dyrektorów - naczelny i artystyczny. Były też dwie pensje. Teraz obie funkcje łączy pan Dawidow i wcale nie odbiera wynagrodzenia, które byłoby sumą tych dwóch pensji. Sprawa nieprawidłowości w filharmonii wypłynęła po kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej. RIO skontrolowała finanse filharmonii w latach 2005-2006. "Stwierdzono uchybienia i nieprawidłowości będące głównie konsekwencją nieprzestrzegania przepisów prawa oraz wynikające z braku właściwego nadzoru" - można przeczytać w protokole pokontrolnym. Stwierdzono m.in.: niedobory gotówki w kasie, podpisywanie umów o dzieło przez osoby nieuprawnione, nagrody jubileuszowe dla pracowników wypłacane w terminach, kiedy owi nie nabyli jeszcze uprawnień do uzyskania nagród, oraz wypłacanie wynagrodzeń dyrektorowi na podstawie umów niezgodnych z prawem. Zwłaszcza ostatnia kwestia budzi kontrowersje. - Te wynagrodzenia to wypłata za dyrygowanie, która nie ma nic wspólnego z pensją zasadniczą - wyjaśnia Karol. Przyznaje, że kwoty, które odebrał za dyrygowanie Dawidow, robią wrażenie, ale należały się co do złotówki. Dyrektor zarobił 65 100 zł w 2005 roku i 96 900 za kolejny sezon. - Za kilkadziesiąt koncertów - podkreśla wicemarszałek. Sam Dawidow niechętnie komentuje sprawę. - Czuję się jak sądzony za przestępstwo. Tymczasem kontrola jest po to, żeby wskazać nieprawidłowości. Jestem niewinny. Nie wziąłem ani jednej złotówki za dużo - mówi. Źródło: Gazeta Wyborcza Opole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łon Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.11, 21:05 Primo: bez trudu można to znaleźć, więc wklejanie całego tekstu jest bez celu. Można wkleić sam link zamiast zaśmiecać forum. Secundo: Akurat to jest nietrafionym zarzutem. Miał pracować za darmo? A jeśli nie to za jakie stawki? Abstrahuję od tego, że jakość jego usług była najwyraźniej niska (nie dlatego, że orkiestra go nie chciała, ale że jego cv wskazywałoby na jakieś niezwykłe talenty podczas gdy większość filharmonii nie zapraszała go specjalnie często oględnie mówiąc). Tak można podsumować każdego dyrygenta, który jest dyrektorem artystycznym w filharmonii i prowadzi większość jej koncertów. W polskich filharmoniach i operach przynajmniej połowa dyrektorów to dyrygenci, którzy łączą dwa stanowiska i wystarczy zaglądnąć do ich oświadczeń majątkowych, żeby wiedzieć, że zarobki dyr. Dawidowa nie były wcale "szokująco" wysokie. Tertio: Żeby było jasne - uważam, że dobrze się stało, że odszedł. Co prawda cała rzecz odbyła się w fatalnym stylu, choć i tak lepiej niż np. w Białymstoku. Artyści, którzy zamykają się w swoim maleńkim środowisku obawiając się weryfikacji z rzeczywistością istniejącą poza jednym miastem w którym pracują, zawsze w końcu ulegają megalomanii słuchając jedynie pochlebstw a każdą krytykę duszą w zarodku jako objaw niesubordynacji. Quarto (ultimo :-): Przeczytałem dość lakoniczny biogram dyr. Dawidowa i parę rzeczy mnie co najmniej zastanawia. Żaden z polskich dyrygentów nie miał okazji studiować u Bernsteina z bardzo prostego powodu - Bernstein nie uczył :-) Prowadził jedynie kursy, a i to najczęściej jedynie z nazwy, bo pracowali jego asystenci a Maestro przyjeżdżał na ostatni dzień czy dwa poklepać uczestników po ramieniu i zrobić sobie z każdym zdjęcie, powtarzam, zdjęcie :-)) Philadelphia Chamber Orchestra nie istnieje, jest Chamber Orchestra of Philadelphia, która ma od lat jednego szefa i żadnych gościnnych dyrygentów, nie mówiąc o tytułach. Moscow Symphony Orchestra nie publikuje w ogóle na swoich stronach informacji o p. Dawidowie. O tytułach American Biographical Institute juz było - każdy może sobie kupić dowolny - szkoda że nie sprzedają "Moron of the Year" :-)) Tak można ciągnąć dalej, bez końca chyba. Nie wiem co gorsze: to, że człowiek bądź co bądź wykształcony pisze o sobie banialuki nie mające potwierdzenia w rzeczywistości, czy to że inni się na to nabierają. W Krakowie nie nabrali się na rzekome wygrane konkursy Klocka. W Opolu się nabrali na wypełniony zagranicznymi nazwami i sławnymi nazwiskami biogram Dawidowa. Ciekawe tylko kto wyszedł na tym lepiej..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 23:46 Do tego należy dorzucić honoraria z koncertów zagranicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łon Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.11, 00:56 Ileż on tych koncertów miał? Nie jest rozchwytywanym przez znakomite orkiestry dyrygentem. Nawet przez średnie orkiestry ... Poza tym nie chodzi o to ile w ogóle zarobił, ale ile zapłaciła mu FO, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łon Re: Co dalej z filharmonią? Dawidow odejdzie? Zos IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.11, 01:00 Ta sama (albo niezwykle podobna, nawet kosztowniejsza dla budżetu orkiestry) historia była w Edmonton. Nawet bohater ten sam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś