2wyborca Re: Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko fir 19.04.12, 10:56 sam jestes cfaniaki kretacz ubezpieczyciele to złodzieje dl4.pl/infoPL bardzo dobrze sie stało Odpowiedz Link Zgłoś
bart8777 Akurat wyjątkowo jestem po stronie ubezpieczyciela 19.04.12, 10:59 Na przeglądach technicznych przede wszystkim sprawdzają hamulce i zawieszenie, które jest kluczowe przy hamowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOREK trudna i sporna sytuacja IP: *.tvk.torun.pl 19.04.12, 11:02 W tym wypadku nie ma się co unosić, burzyć i jadowić w kierunku PZU. Sytuacja w takich wypadkach jest niezwykle sporna. Do rozstrzygnięcia wniosku czy brak badania technicznego mialo przyczynowo-skutkowy wplyw na zajscie, potrzebna jest opinia specjalisty. Prawdopodobnie osoba zatrudniona w pzu jako likwidator szkod nie jest w stanie tego jednoznacznie okreslic. Nie sadze zeby ku temu posiadala potrzebne instrumenty pomiarowe itp. + dla naszego Bohatera który poszedl za ciosem i wyjasnil sprawę na swoją kożysc w tym wypadku slusznie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Paździoch Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko firmo... IP: *.b-ras3.chf.cork.eircom.net 19.04.12, 11:07 rzecz ważna - wypłaty być nie powinno gdyż facet sam przyczynił się do powstania szkody - poruszał się samochodem niedopuszczonym do ruchu. czy klauzula o tym też jest niedozwolona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adrian Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko firmo... IP: *.150.173.137.greenbird.pl 19.04.12, 11:10 Ale coniektórym żal dupę ściska, pewnie dlatego że kiedyś nie dostali odszkodowania i teraz żądają takich samych zasad dla kierowcy z artykułu i nie tylko. Ludzie, a co ma wbiegająca pod auto sarna do badania technicznego? Co ma spadające na auto drzewo do badania technicznego? Jak by auto było sprawne to by drzewo nie spadło? Czy wy wogole widzicie co piszecie? Jeśli gość jadąc autem bez przeglądu spowoduje wypadek gdzie jego winą będzie że np nie wyhamował, albo wpadł w poślizg (opony łyse) itp itd, to jasnym i oczywistym jest że tu auto zawiodło technicznie, i brak przeglądu przyczynił się do tego że takim autem ktoś jeździł i spowodował wypadek. Wtedy ok, nie wypłacajcie pieniędzy. Ale skoro sarna jak i drzewo, mają w głębokim poważaniu czy masz przegląd czy nie, a i tak na ciebie wlecą/spadną, to dlaczego nie wypłacać pieniędzy? To by było bezprawne. I sąd dobrze orzekł. Dziwię się że jeszcze są ludzie którzy tej wielkiej różnicy nie kumają i plują jadem że co to niby ma być za wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tertulian Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko firmo... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 19.04.12, 11:15 Brawo sądowi,za nieradiomaryjność. Odpowiedz Link Zgłoś
jim19 Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko firmo... 19.04.12, 11:21 Absolutnie nie zgadzam się z orzeczeniem sądu, ba powiem więcej jest ono przejawem niebywałej niekompetencji osób orzekających. Polisa ubezpieczeniowa jest rodzajem umowy, w której dwie strony po spełnieniu określonych warunków deklarują się do określonych działań. Nie spełnienie jakiegokolwiek z warunków automatycznie rozwiązuje umowę - tu zwalnia ubezpieczyciela z obowiązku rozliczenia szkody. Badanie techniczne jest elementem dopuszczenia pojazdu do ruchu, bez ważnego badania pojazd od strony formalnej nie może być użytkowany na drogach publicznych. Podnoszona przez niektórych forumowiczów jakość samego badania nie ma w odniesieniu do warunków formalnych żadnego znaczenia. Rozumiałbym samo orzeczenie, gdyby odnosiło się do odpowiedzialności cywilnej (OC) jako obligatoryjnej i dochodzenia odszkodowania przez Lasy Państwowe za okaleczenia lub uśmiercenia sarny. Koszt naprawy w tego rodzaju przypadkach jak zderzenie z zwierzyna leśną może być realizowany tylko z ubezpieczenia AC. Ma ono charakter dobrowolny i jak wcześniej wspomniałem jest obwarowane spełnieniem ujętych w OWU warunków w tym przez ubezpieczonego. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko fir 19.04.12, 12:02 jim19 napisał: > Polisa ubezpieczeniowa jest rodzajem umowy, w której dwie strony po spełnieniu > określonych warunków deklarują się do określonych działań. Nie spełnienie jaki > egokolwiek z warunków automatycznie rozwiązuje umowę - tu zwalnia ubezpieczycie > la z obowiązku rozliczenia szkody. Ja je.bię, ludzie, z jakiej dupy wyszliście w takiej liczbie. Jeszcze raz, może dotrze: nie może być mowy o niespełnieniu warunków umowy, ponieważ warunku, o którym mowa W OGÓLE W UMOWIE NIE BYŁO. Nieważne, że jakiś palant z PZU wpisał tam coś takiego - jest to klauzula niedozwolona i jako taka traktowana jest przez prawo jako nieobowiązująca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko fir IP: *.swidnica.mm.pl 19.04.12, 22:54 Owszem, jest to klauzula niedozwolona ale dopiero od września 2011 a zawarcie umowy ubezpieczenia (jak i samo nabycie uszkodzonego pojazdu) będącego przedmiotem tej sprawy miało miejsce w styczniu 2010r. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko fir 20.04.12, 13:04 A jakie to ma znaczenie w tej chwili? Sąd wydał wyrok teraz, w roku 2012, a klauzula nie obowiązuje od momentu wpisania jej do rejestru (art. 479.43 kodeksu postępowania cywilnego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazeciarz vogon.jeltz IP: *.113.8.96.host.nwnx.net 19.04.12, 16:44 Uwaga. Na tym forum rządzi znamy mi znawca wszystkiego vogon.jeltz!! Gdy któryś wpis mu nie przypasuje to unosi się i bluzga. Potem daje wykład. Tak samo jak w szkole... "Wykształcony" umysł gimnazjalisty... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: vogon.jeltz 19.04.12, 17:06 W odróżnieniu od tych, których "zbluzgałem" ja wiem na czym polegają niedozwolone klauzule umowne. Jak ktoś tego nie wie, a wymądrza się, że "sond gupi a umowa jezd umowa", to jest zwyczajnym idiotą. Staram się cierpliwie tłumaczyć, ale jak widzę wysyp takich kretynów, to nie mam obiekcji, żeby nazywać ich po imieniu. Wyznaję przy tym zasadę, że bardziej od formy liczy się treść - więc nie mam oporów w sięganiu po wulgaryzmy. Poza tym to jest forum gazeta.pl, for fuck's sake, siedlisko wszelkiej maści głupków i świrów, nie ma ich co oszczędzać. I jeśli ktoś ocenia po paru wykropkowanych słowach, a nie po merytorycznej zawartości wpisu i bardziej wartościowe wydają mu się debilizmy wypisywane w grzeczny sposób przez innych komentatorów, to najwyraźniej jest takim samym idiotą jak oni. Odpowiedz Link Zgłoś
vader2010 jesteś pewnie jedny z tych doopków 07.05.12, 13:57 z jakieś hieniastej kancelari typu Lexus które żerują na durnych przepiszach o klauzulach zakazanych - Tak, właśnie tak - UMOWA jest UMOWA - jak jesteś deklem i ją podpisałeś to płać. Odpowiedz Link Zgłoś
biperek Przetarł kierowcom drogę sądową przeciwko firmo... 20.04.12, 09:23 Ale o czym tu w ogóle mowa? Ubezpieczył się właśnie od następstw swoich błędów. AC jest nam często potrzebne kiedy szkoda powstała w wyniku naszej nieuwagi. Kiedy siedzę za kierownicą swego auta i dojdzie do jakiegoś zdarzenia to zawsze można udowadniać, że się do niego przyczyniłem (dziury w jezdni można omijać, jak jestem gapa i nie zauważę przeszkody cofając to przecież nie powinienem dostać prawa jazdy i nie powinienem jeździć po drogach publicznych, bo przecież stanowię zagrożenie dla innych, itd.) Podstawą do niewypłacenia odszkodowania może być tylko rażące przyczynienie się do wypadku. Gdyby, w tej konkretnej sytuacji, przyczyną powstania szkody był zły stan pojazdu (brak ważnego przeglądu), to ubezpieczyciel z całą pewnością by to wykazał i pewnie sprawę wygrał. Najbardziej to pewnie bulwersuje tych, którzy z różnych przyczyn AC nie wykupują. Obowiązku nie ma, więc jak ktoś uważa, że nie potrzebuje nie kupuje. Po to jest właśnie dobrowolne ubezpieczenie, żeby w takiej sytuacji pieniądze jakieś dostać. Zupełnie czym innym jest odpowiedzialność przed sądem i prawem drogowym. Odpowiedz Link Zgłoś