Gość: Janusz Sawczuk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.10.12, 13:09
Wcale nie uważam wystapienia Tuska za reakcję na Prezesa K. Wystapienie o charakterze ekspoze sygnalizowane było z kancelarii premiera i przez media już latem. Proste nastepstwo w czasie każe raczej ofensywę Prezesa K. odczytać jako próbę zmobilizowania własnego obozu i wyjścia z własnymi receptami. Prezes jak dobry szewc postanowił wykorzystać to co ma w ręku: parę swych luźnych myśli, wspartych jeszcze bardziej luźnymi myślami prof. prof. Zyżyńskiego i Hrynkiewicz. W PiS-owskim opisie sytuacji ekonomicznej zastosował metodę szydła i dratwy. Szydło bodło bezradnie powietrze (konferencja prasowa unaoczniła niski wskaźnik IQ), a dratwa okazała się cienką słabą nitką. Zszyte razem, okadzone debatą ekonomistów parę dni potem tzw. "myśli ekonomiczne PiS" poszły w świat, czyli Polskę, podpierając się wrażeniem (wyniesionym z debaty tuzów polskiej ekonomii), że PiS ma skończony wielki program odrodzenia polskiej gospodarki. Wydawało się więc, że myśli Tuska wygłoszone w Sejmie, wielki program konkretnego rządu w konkretnej sytuacji, każą Prezesowi stanąć na mównicy i twórczo argumentować. Ale Prezes K. nie ma nic do powiedzenia, doskonale wie, że jest ekonomicznym dyletantem i że na mównicę wyjść nie może, bo świat cały zrozumiałby, że oto mówi Dyzma, że oto spada kurtyna pozorów i król Maciuś II odrodzenia narodowego w Polsce jest nagi. Więc znowu usłyszeliśmy Żyżyńskiego i Hrynkiewicz ( zauważyli Państwo, że mówią zawsze to samo?) bez ładu i składu.
A wydawało się, że króliczek tuż tuż, a powitanie gąski nastąpi lada moment.
Tusk nie mówi o 2013. Tusk mówi o latach do końca kadencji i z tych słów wynika, że nie będą to lata stracone dla inwestycji. Tusk poza tym wybija ważny argument Prezesowi K. Zamiast operować szydłem i cienką nitką Tusk buduje narodowy program budowania silnych polskich korporacji gospodarczych i tuzy biznesu to akceptują. Podobają nam się czebole płd.koreańskie to i czemu nie mają nam się spodobać polskie czebole? Nie są to działania pijarowskie, to konkretne zapowiedzi i z nich będziemy Tuska i PO rozliczać. A opozycja neutralizuje się sama. Miller jest świetnym konstruktorem bon motów i lubi ich słuchać we własnym wykonaniu. Palikot krzyczy i płynie na falach emocji i nawet jeśli miałby nieco racji budzi śmieszność. W przeciwieństwie do ciebie gościu nie uważam, że jest jakiś "pewnik, którego Tusk jest pewien." Po prostu Tusk jak rasowy polityk zastosował jak w pokerze zasadę sprawdzam, choć mocno trząsł portkami. Natomiast Prezes przysnął, co najwyżej drzemiąc wpuścił w portki bąka.