Gość: nekia0000 IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.12, 09:24 Życzyłbym każdemu urzędasowie te chorobę bo człowieka już szlag trafia co się w tym NFZ dzieje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: juhas Re: NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia IP: *.ip.netia.com.pl 23.11.12, 12:54 Procedura święta rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Achmed NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.12, 13:29 To się w głowie nie mieści, czyste sku...syństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
jolikm NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... 23.11.12, 15:26 Tego typu praktyki będą się nasilać - wtedy będziemy pracować do siedemdziesiątki i umierać przed siedemdziesiątką. Świetna sprawa na podreperowanie budżetu w dobie niżu demograficznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbb Re: NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja ch IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.12, 15:43 obecnie zarządzający w wielu m-cach muszą sie trzymać głupoty wiekszej niż za komuny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Co za gnoje IP: *.nplay.net.pl 23.11.12, 15:59 Sksyny!!! A bodaj na waszą rodzinę trafiło gnoje! Przecież kiedyś każdy z nas może być na miejscu tego człowieka, albo ktoś z naszych bliskich. Na stadiony za miliardy, na szopkę sejmową na 460 półgłówków, na nowe skórzane fotele i limuzyny to jest a człowieka za marne 4k na śmierć skazujecie? Gnidy. Kanalie. Śmiecie. Zbydlęciałe parchy. I co tu się dziwić, że potem normalni ludzie piszą komentarze, że szkoda, że się temu Brunonowi K. nie udało? Z tym się nie zgodzę, bo niewinnych ludzi by powybijał, ale emocje takich komentatorów rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 a ja myślę ... 23.11.12, 17:17 Na początku zaznaczę - nie jestem fanką NFZ, nie pracuję tam, nie mam żadnych koneksji z tą instytucją. Ale mam zupełnie inne zdanie niż wy. NFZ został powołany między innymi po to, żeby pilnować pieniędzy ze składek i racjonalnie je rozdzielać. Inaczej Jan Kowalski pochłonąłby wszystkie pieniądze, a Stanisław Malinowski nie miał funduszy na leczenie prostego zapalenia płuc. To tylko przykład oczywiście. Urzędnicy stworzyli procedury i schematy finansowania po to, żeby było racjonalnie i żeby nikt im nie zarzucił, że niepotrzebnie wydali pieniądze na leczenie Jana Kowalskiego, z pewnością za łapówkę. I bardzo dobrze, że są procedury. Tak musi być, inaczej na tych forach wyzywalibyście NFZ od łapówkarzy, tak jak wyzywacie lekarzy. Urzędnicy też boją się, że ich CBA lub inny literowiec oskarży o niegospodarność, że stracą pracę, będą ciągani po sądach. Mało przykładów z ostatnich lat? Zastanawia mnie tylko jedno - dlaczego w NFZ nie ma jakiejś komórki odwoławczej, która byłaby władna podejmować decyzje niezgodnie z procedurami i nie bała się tego. A może jest, tylko wyliczono, że za zastrzyki dla pana Kaweckiego można wyleczyć na przykład 30 osób z zapaleniem płuc, więc wobec mizerii finansowej dano panu Kaweckiemu odmowę? Tych wszystkich, którzy wyzywają urzędników NFZ od sk.synów i życzą im wszelkich możliwych chorób informuję, że współczując opisanemu panu rozumiem sytuację w NFZ. Tak krawiec kraje, jak mu materiału staje. Płacimy za Syrenkę, więc nie oczekujmy Mercedesa. W bogatych krajach leczenie chorób, nie finansowanych przez ubezpieczyciela, zajmują się często fundacje, organizowane są zbiórki pieniężne itp. Dlatego zanim na kogoś naplujecie, pomyślcie chwilę. Zaś panu Kaweckiemu życzę, żeby przydzielono finansowanie na jak najdłuższy okres. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: a ja myślę ... IP: *.opole.hypnet.pl 23.11.12, 17:27 chyba jednak jesteś fanką nfz te ich procedury opierają się na błędnym założeniu, że leczy się jednostkę nozologiczną, a nie pacjenta. życzę ci abyś musiała wydać nawet nie kilka tys. jak Pan Kawecki na ratowanie życia, ale kilkaset zł/mc na lek, który w innym wskazaniu jest dostępny za 3,2 pln to poczujesz wagę problemu. życzę ci również wielu infekcji leczonych "empirycznie" antybiotykami, które będziesz musiała wykupić bez refundacji, gdyż zgodnie z tak wychwalanymi przez ciebie procedurami lekarzowi, który wypisze antybiotyk na refundacje bez antybiogramu grożą konsekwencje finansowe, a antybiogramu nie zleci to wg nfz zbędne i kosztowne badanie. jak pewnie wiesz zażycie fury antybiotyków ordynowanych "na oko" wyjaławia organizm, życzę ci więc miłego leczenia grzybicy wszystkiego i kolejnych powikłan. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: a ja myślę ... 23.11.12, 18:23 A może by tak podyskutować o NFZ BEZ WYCIECZEK OSOBISTYCH I ŻYCZEŃ ? Akurat nie trafiłeś dobrze z przykładami, wydaję sporo np na inhalatory rozszerzające oskrzela, ponieważ nie mam stwierdzonego ani POCHP, ani astmy (na szczęście), a czasem mam poinfekcyjny skurcz oskrzeli. Wydaję te pieniądze i cieszę się, że skurcz jest przejściowy, nie żałując nikomu, kto za te leki płaci kilka złotych, bo są dla niego refundowane. Z antybiotykami też nie trafiłeś, mam genialną lekarkę rodzinną, która tak jak ja uważa, że w byle infekcji (też zapaleniu ucha) nie wali się od razu antybiotyków. Nie jest też prawdą, że bez posiewu nie można podać antybiotyku - w niektórych jednostkach chorobowych objawy kliniczne są jednoznaczne i posiewu nie musi być, by zastosować antybiotykoterapię. Znajdź sobie dobrego lekarza rodzinnego, który tak robi, bo moja Pani Doktor (tu wielki ukłon w Jej stronę) leczy moją rodzinę bardzo rozsądnie, zlecając również po antybiotykoterapii probiotyki. Grzybica więc nam niestraszna ;) Nikt nie broni lekarzowi rodzinnemu zlecić posiew, przepisując jednocześnie antybiotyk na 3-4 dni stosowania; dalsze dawki (o ile antybiotyk jest trafiony) można napisać ze zniżką. A teraz bez wycieczek osobistych - znasz jakiś dobry sposób sensownego (wg ciebie) leczenia pacjenta przy tak niskiej składce zdrowotnej i braku chęci do wprowadzenia opłat za wizytę u lekarza czy dobę hotelową w szpitalu? Jeśli tak, powiedz proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: a ja myślę ... IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.12, 20:35 masz calkowicie racje,nareszcie madry glos w dyskusji,rzeczowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Ależ to proste IP: *.nplay.net.pl 23.11.12, 22:26 Zlikwidować NFZ, zlikwidować ZUS, wszystkich pasożytów wysłać na zieloną trawkę, posprzedawać wypasione pałace i samochody dla biurokratów, za "szkolenia" w luksusowych hotelach z obowiązkowym ochlajem i bzykankiem ścignąć niegospodarnych prokuratorem i CBA. Będzie zaraz pieniążków co niemiara tylko te wypasione mordy trochę schudną i tu jest pies pogrzebany, bo im do tego nie śpieszno. Fajnie się żre za państwowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Ależ to proste IP: 195.184.82.* 23.11.12, 23:43 A co dalej? Płacisz sam za usługi zdrowotne ? Powodzenia .... Gwoli ścisłości informuję, że jeden DZIEŃ pobytu na intensywnej terapii może kosztować i 20 tysięcy złotych (to realne koszty leków bez zysku). Jak będziesz miał pecha i porządny wypadek, twoje oszczędności stopnieją do zera w ciągu paru dni. Nie zapłacisz więc pod most i zdychaj ? O to ci chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ależ to proste IP: *.nplay.net.pl 24.11.12, 03:42 Dlaczego sam? Po prostu moja składka trafia do wspólnego kotła jak teraz, z tą "małą" różnicą, że pieniądze z tego kotła idą wyłącznie na leczenia a nie na urzędasów pasibrzuchów z NFZ, ZUS itp przeżeraczy kasy. Zlikwidować zbędną papierologię i wywalić na zbity pysk tych wszystkich którzy nie tworzą w tym systemie żadnej wartości dodanej tylko na nim pasożytują, szukając uzasadnień dla swojego bytu i dalszego pasożytowania. Oczywiście jak każdy pasożyt mają mnóstwo ładnych uzasadnień dla tego, że ich obecność w systemie jest rzekomo niezbędna. Jest Ministerstwo Zdrowia i to powinno wystarczyć, jakoś kiedyś nie było żadnego NFZ i jakoś ten system się toczył, nie wierzę żeby gorzej niż teraz, bo gorzej chyba już trudno, żeby było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: Ależ to proste IP: *.231.14.97.koba.pl 24.11.12, 08:24 > Dlaczego sam? Po prostu moja składka trafia do wspólnego kotła jak teraz, z tą > "małą" różnicą, że pieniądze z tego kotła idą wyłącznie na leczenia a nie na ur > zędasów pasibrzuchów z NFZ, ZUS itp przeżeraczy kasy. Urzędy mozna by zreformować, to fakt, ale nie bardzo wierzę że po czystce w NFZoskich pałacach od razu każdy pacjent dostanie to co chce. Jak to sobie wyobrażasz? Mamy jedno konto bankowe na które każdy Polak wpłaca składki a potem każdy lekarz opłaca z niego rachunki za lekarstwa? I żaden 'urzędas' tego nie kontroluje? Od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb? Wcześniej czy później okaże się że trzeba wybierać - czy ratowanie życia panu A czy in vitro dla pani B czy operacja zmiany płci dla pana C który chciałby zostać panią C (dziennikarz ma dobrze - niezależnie co wybierze lekarz, on ma temat na reportaż pod którym będą pojawiały się komentarze forumowiczów). Możemy też sprywatyzować i wtedy rzeczywiście sprawa jest prosta - masz kasę to żyjesz, nie masz to... (a poważna choroba to nie 100 PLN za prywatną wizytę u stomatologa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaron Re: Ależ to proste IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.11.12, 15:41 > A co dalej? Płacisz sam za usługi zdrowotne ? Powodzenia .... > Gwoli ścisłości informuję, że jeden DZIEŃ pobytu na intensywnej terapii może ko > sztować i 20 tysięcy złotych (to realne koszty leków bez zysku). Jak będziesz m > iał pecha i porządny wypadek, twoje oszczędności stopnieją do zera w ciągu paru > dni. Nie zapłacisz więc pod most i zdychaj ? Ta wypowiedź to jest właśnie najlepszy przykład, co można ludziom zrobić z mózgu opowiadając brednie o "bezpłatnej służbie zdrowia". Czyli, ktoś, kto sam odkłada pieniądze nie jest w stanie zapłacić za swoje leczenie, a dając pieniądze do NFZ, który je od razu wyda, marnując przy tym 70% na urzędników da się odłożyć na leczenie? Ja się jakiejś innej matematyki i logiki uczyłem... Jak nieprawdopodobnie nieefektywny jest NFZ przekonujemy się co chwilkę, jak tylko wypływają takie przypadki, jak bohatera tego artykułu. Z czego to niby wynikają te koszty wynoszące 20 000 pln dziennie? Z tego, że szpitale używają leków, których cena nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem? Bo przecież nie z pensji lekarzy i pielęgniarek, bo nawet w Szwajcarii nie ma pensji, które by taki dzienny koszt pobytu w szpitalu mogły uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Ależ to proste 24.11.12, 20:58 marnując przy tym 70% na urzędników Koszty obsługi pieniędzy ze składki zdrowotnej to niecałe 2% (czyli tyle pochłania NFZ). Koszt obsługi tych samych pieniędzy w innych krajach Europy to 3- 5 %. Koszt obsługi skłądki u prywatnych ubezpieczycieli na Zachodzie to ok. 15%. Zanim zaczniesz gadać od rzeczy, przejrzyj statystykę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaron Re: Ależ to proste IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.11.12, 11:20 > marnując przy tym 70% na urzędników > > Koszty obsługi pieniędzy ze składki zdrowotnej to niecałe 2% (czyli tyle pochła > nia NFZ). Koszt obsługi tych samych pieniędzy w innych krajach Europy to 3- 5 > %. > Koszt obsługi skłądki u prywatnych ubezpieczycieli na Zachodzie to ok. 15%. > > Zanim zaczniesz gadać od rzeczy, przejrzyj statystykę. Cóż za "merytoryczny" argument... Zastanów się, dlaczego, skoro jest tak znakomicie (2% kosztów zdaniem "statystyki", hehehe) na WSZYSTKO brakuje pieniędzy? Odpowiedzi udziel ludziom czekającym na wizytę u lekarza przez pół roku. I policz, ile oni w składkach za taką wizytę zapłacili realnie, zobaczysz wtedy, jak naprawdę jest "tanio", hehehe:) Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: Ależ to proste 25.11.12, 12:03 dlaczego, skoro jest tak znakom > icie (2% kosztów zdaniem "statystyki", hehehe) na WSZYSTKO brakuje pieniędzy 1. bo płacimy n ajniższą składkę w Europie, np. 4-krotnie niższą niż Niemcy 2. bo koszty leczenia rosną lawinowo - coraz droższa diagnostyka, innowacyjne terapie itp. 3. bo chcemy mieć wszystko zaraz - na najwyższym poziomie - na każdy gwizdek i jeśli już dostaniemy się do lekarza/szpitala, to tego wymagamy, a nie wszędzie tak jest (przykład z netu z ostatnich dni - z 2-centymetrową ranką na głowie idzie się do specjalisty na SOR, a na całym świecie takie ranki opatruje pielęgniarka) 4. bo marnotrawimy pieniądze, wydając np. na trzecią tomografię w tym miesiącu upitego alkoholika, który ma otarcie naskórka na głowie albo na uporczywą terapię w OIT 90-latka, bo rodzina straszy prokuraturą 5. bo wybieramy polityków - tchórzów, nie mających odwagi powiedzieć, że na wszystko pieniędzy nie starczy, uchwalić realny koszyk świadczeń, współpłacenie, ubezpieczenia dodatkowe itp. Ale na tym polegnie każdy rząd, bo przecież nam się należy. Nie mówię, że NFZ jest idealny, też mnie wkurzają pewne ustalenia i zasady. Ale zanim zaczniemy na niego pluć, przemyślmy powyższe punkty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaron Re: Ależ to proste IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.11.12, 13:19 to jest właśnie urzędnicza mentalność- jest marnotrawstwo, więc należy w ten złodziejski system pakować coraz więcej pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: Ależ to proste 26.11.12, 10:16 Dlatego napisałam punkt o politykach. Skoro boją się podnieść składkę, niech mają odwagę jasno powiedzieć, na co nas stać, a na co nie. Każdy wtedy wybierze, czy będzie ryzykował, czy ubezpieczy się dodatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Ależ to proste 24.11.12, 21:04 Koszty leków wynikają z cen tych leków amen. Jeśli ktoś jest monopolistą, a lek jest innowacyjny, nic dziwnego że chce odzyskać w okresie ochrony patentowej wsadzone w badania pieniądze i winduje cenę leku. Z drugiej strony jeśli ktoś umiera, a wiesz że lek za np. 10 tys dziennie da szansę na całkowite wyleczenie, to co - nie dasz ? Służba zdrowia funkcjonuje dzięki temu, że nie każdy ma poważny wypadek, nie każdy choruje na raka, nie każdy ma zawał. Z jednego worka łatwiej obdzielić najpilniejsze potrzeby i nazywa się to solidarność. Indywidualne konta są super pod warunkiem, że do śmierci będziesz chorował wyłącznie na głupotki. Jedna poważniejsza choroba i nie masz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaron Re: Ależ to proste IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.11.12, 11:11 > Koszty leków wynikają z cen tych leków amen. Koszt wynika z ceny???? Zajrzyj do jakiejkolwiek książki z podstaw ekonomii. TO CENA WYNIKA Z KOSZTU. Jeśli ktoś jest monopolistą, a lek > jest innowacyjny, nic dziwnego że chce odzyskać w okresie ochrony patentowej w > sadzone w badania pieniądze i winduje cenę leku. Czyli przyznajesz mi rację (jak sądzę nieświadomie). Ceny leków są wywindowane - dlatego, że tzw. państwo skutecznie chroni koncerny medyczne przed wolną konkurencją. Zadaj sobie pytanie, dlaczego na rynku na przykład elektroniki czy motoryzacyjnym taka sytuacja jest niemożliwa i za coraz mniejsze pieniądze kupujesz coraz lepszy towar??? Z drugiej strony jeśli ktoś um > iera, a wiesz że lek za np. 10 tys dziennie da szansę na całkowite wyleczenie, > to co - nie dasz ? Czy ja dam, czy nie dam, nie ma znaczenia - w naszym przykładzie to NFZ nie daje. Jakoś, jak ten człowiek co miesiąc im oddawał pieniądze, to mu nie powiedzieli, że to wszystko jest na niby... > Służba zdrowia funkcjonuje dzięki temu, że nie każdy ma poważny wypadek, nie ka > żdy choruje na raka, nie każdy ma zawał. Z jednego worka łatwiej obdzielić najp > ilniejsze potrzeby i nazywa się to solidarność. Nie, to się nie nazywa "solidarność" tylko "socjalizm". A to różnica. Jakoś tam, gdzie państwo nie "pomaga" wszystko funkcjonuje normalnie. Mam tu dla Ciebie małe ćwiczenie intelektualne - w latach socjalizmu państwo "pomagało" handlowi. W sklepach nic nie było. Obecnie państwo "pomaga" służbie zdrowia - wszystkiego brakuje. Widzisz pewną analogię, czy nie? Indywidualne konta są super pod > warunkiem, że do śmierci będziesz chorował wyłącznie na głupotki. Jedna poważn > iejsza choroba i nie masz nic. Kompletna bzdura - to w systemie NFZ nie masz nic, jak ten pan z artykułu, ale zapłacić za to musisz i to bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Ależ to proste IP: *.play-internet.pl 25.11.12, 12:47 Szaronie, to nie państwo chroni interesy producenta, ale prawo patentowe. W elektronice też jest to możliwe - choćby ostatnia kara dla Samsunga za wyprodukowanie smartfony zbyt podobnego kształtem do produktów Appla. Tyle że w elektronice łatwiej 'rozgryźć' produkt, łatwiej skonstruować coś podobnego. W farmacji nie jest tak łatwo. I niezależnie jak byś przywoływał elektronikę, koszt leczenia to przede wszystkim suma kosztów poszczególnych leków (czyli ich cen) :) Przedpiśca użył argumentu 'całkowite wyleczenie za 10 tys'. Pacjenta z artykułu nie wyleczy się całkowicie - można tylko hamować postęp choroby. To zmienia nieco spojrzenie na finansowanie. Jak byś nie nazwał systemu 'wspólnego worka', sprowadza się to do jednego - osoby niechorujące płacą za leczenie chorujących. Uważam, że to dobry system, bo w sytuacjach zagrożenia życia otrzymuje się pomoc. Kuzynka miała przeszczep szpiku - koszt samych leków to było ponad 150 tys zł. Za wszystko płacił szpital, NFZ pewnie zrefundował całość. Mnie z prywatnych pieniędzy na to nie stać, a ciebie? Natomiast przy niskich składkach oczywiste jest, że nie może być refundowane wszystko i jakieś zasady muszą być. Słuszne czy niesłusze - nie wiem, od tego są fachowcy. Jeśli system ci nie odpowiada, zawsze jest wyjście - pracuj na czarno i składaj sam do banku/skarpety na swoje leczenie, żeby w razie choroby mieć te pieniądze tylko dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaron Re: Ależ to proste IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.11.12, 13:26 Oczywiście przepisy patentowe były od zawsze? Czy może jacyś politycy je wprowadzili? Gdyby coś takiego, jak ACTA wprowadzono kilkadziesiąt lat temu, do dziś byś nie mógł kupić innej aspiryny niż ta firmy bayer. Oczywiście cena też by nie była taka, jak dziś... Zastanów się na spokojnie nad tym systemem i policz, ile kuzynka do niego wplacila i wpłaci. W matematyce finansowej to się nazywa wartość przyszła renty. Gwarantuję, że wynik będzie zaskakujący. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: Ależ to proste 26.11.12, 10:22 Myślę, że zyska dużo więcej niż wpłaci :) Przeszczep szpiku to nie tylko koszty leków, ale i wcześniejsze/późniejsze badania, immunosupresja itp. Przy idealnym wariancie opisywana pani wróci do pracy, przy mniej idealnym będzie na rencie do końca życia. Prawo patentowe funkcjonuje od dawna, nie jest to wymysł ostatnich lat. Pierwszą międzynarodową umową patentową była Międzynarodowa Konwencja o Ochronie Własności Przemysłowej zatwierdzona 20 marca 1883 r. w Paryżu przez przedstawicieli 11 państw założycielskich. - to z Wikipedii. Moim zdaniem słusznie, jeżeli ktoś jest łebski (np. Edison) albo wsadził gigantyczne pieniądze w wymyślenie nowego leku, powinien mieć prawo do zysku przez określony czas. To samo dotyczy praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czemu_ja Re: a ja myślę ... IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 24.11.12, 02:10 Niestety nie da się bez wycieczek osobistych, jeśli brak kultury i argumentów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: a ja myślę ... IP: *.nplay.net.pl 24.11.12, 03:46 O kolejny pasożyt się odezwał. Ludzie umierają a urzędasy epatują jacy to z nich kulturalni arbitrowie elegantiae. Bleee.... A myślcie sobie co chcecie i spadać na drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: a ja myślę ... IP: *.231.14.97.koba.pl 24.11.12, 08:26 > A myślcie sobie co chcecie Ja np. myślę że gdy w Polsce jakiś urzędnik działa w/g serca i rozumu a nie w/g przepisów to forumowicze oskarżają go o branie łapówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: a ja myślę ... IP: *.opole.hypnet.pl 24.11.12, 08:19 gratuluje Genialnej Pani Doktor i bicia jej pokłonów niestety nic zupełnie nie rozumiesz - nierefundowane leki za kilka stów m-c biorą ludzie na schorzenia PRZEWLEKŁE tak samo ciężkie jak ci, który mają te leki za 3,2 pln - ty idiotko. takiego właśnie schorzenia przewlekłego ci życzę i żebyś musiała wydawać tysiaka miesięcznie na utrzymaniu się przy życiu, podczas gdy ktoś inny - RÓWNIE POWAŻNIE CHORY - wydaje 3,2 pln. i powiedz swojej Genialnej Pani Doktor, że probiotyki zażywa się w trakcie antybiotykoterapi, a nie po jej zakończeniu, jak również to że niektórym żadne probiotyki nie pomogą ustrzec się kandydozy. o tym jak chętnie lekarze zlecają antybiogram, jak również refundację na antybiotyk zalecony na podstawie samego wywiadu i oględzin proponuje dowiedzieć się w najbliższej przychodni i zapytać przy okazji dlaczego są tak terroryzowani przez twój ukochany NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: a ja myślę ... 24.11.12, 21:07 Gratuluję kultury. Gdy nie ma argumentów, wyzywa się ludzi od idiotów i życzy ciężkich chorób. PS - probiotyki zażywa się PO antybiotykoterapii, w trakcie antybiotykoterapii nie ma sensu, gdyż podane bakterie jelitowe są tłuczone przez antybiotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
gasss12 Re: a ja myślę ... 23.11.12, 20:04 A ja mysle,ze "placimy za syrenke i mercedesa" tyle,ze my jezdzimy Syrenka a np. urzednicy NFZ,rodziny Donalda i reszty rzadu,dzieci Marty Kaczynskiej i inni ktorych stac na zaplacenie z wlasnej kieszeni jezdza Mercedesem!Ciagnac dalej twoje analogie,jeden krawiec uszyje z danego mu materialu spodnie i marynarka drugiemu zabraknie na marynarke i jestem swiecie przekonany,ze wszelkie instytucje panstwowe nie dosc,ze sa "kiepskimi krawcami" to na dodatek,kazdy z tam pracujacych chetnie wynosi do domu "igly,nici i inne drobiazgi"!Albo i cos wiecej jak drobiazgi,za przyklad niech posluzy ten bandyta, ktory pelnil funkcje ministra zdrowia za rzadow tej czerwonej swini Millera,o tym jakie leki znajda sie na liscie refundowanych decydowala, nie ich przydatnosc badz zapotrzebowanie czy tez cena, a wysokosc lapowki jaka przyjela ta czerwona banda! Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: a ja myślę ... 23.11.12, 20:29 >>>A może jest, tylko wyliczono, że za zastrzyki dla pana Kaweckiego można wyleczyć na przykład 30 osób z zapaleniem płuc, więc wobec mizerii finansowej dano panu Kaweckiemu odmowę? Na tej zasadzie nie refundowano by żadnego droższego leku, bo za każdy droższy lek dla 1 osoby można sfinansować 10 leków tańszych leków dla innej jednostki chorobowej. Można refundować tylko tyroksynę (tania jest akurat) i kwas acetylosalicylowy na przykład. W tym wypadku sytuacja - o ile została opisana rzetelnie - wydaje się absurdalna. Facet leczony jest - nieefektywnie! - transfuzjami krwi, której może zabraknąć do ratowania czyjegoś życia. Tymczasem może funkcjonować i długo zarabiać na siebie (oraz płacić podatki i składki na nfz:-), jeśli zrefunduje mu się wcale nie kosmicznie (w porównaniu z wysokospecjalistycznymi procedurami) drogi lek. To jest po prostu durne biurokratyczne skostnienie i tyle, racjonalności w tym żadnej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: a ja myślę ... 23.11.12, 21:08 Mary_ann, i dlatego właśnie urzędnicy NFZ muszą wybierać kogo leczyć. Nie zazdroszczę im tej pracy. Worek nie jest bez dna. Na zachodzie powszechnie funkcjonuje współczynnik długość życia versus koszty leczenia i on warunkuje, czy dana terapia jest refundowana przez ubezpieczyciela. Nic się na to nie poradzi, najnowocześniejsze terapie mogą pochłonąć cały budżet Polski, a i tak pewnie będzie za mało. W przypadku tego pana może i jest to biurokratyczne skostnienie, ale jakoś NFZ musi określić procedury refundacji. Do @gasss12 Temat 'wszyscy mamy jednakowe żoładki' już przerabialiśmy. Kogo stać, niech się leczy prywatnie i buli ciężkie pieniądze - więcej zostanie dla nas, państwowców. Nie zazdrość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czemu_ja Re: a ja myślę ... IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 24.11.12, 02:17 No coś Ty- NFZ to studnia bez dna, skarbce pełne pieniędzy których jest tyle, że starczy dla każdego na wszystkie choroby świata, ale zamiast tego każdy jeden pracownik NFZu, to bogacz, który zarabia na nieleczeniu chorych. W takim tonie musisz pisać, żeby nie życzono śmierci, kalectwa, chorób i innych nieszczęść Tobie i Twojej rodzinie do 3 pokolenia wstecz i w przód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: a ja myślę ... IP: *.nplay.net.pl 24.11.12, 03:56 Ojojojoj.... Biedaczkowie.... Nie skarbce bez dna tani ironisto/ko ale wspólny kocioł w tym biednym kraju, z którego wy bezczelnie wyżeracie będąc najzupełniej zbędni w tym łańcuchu pokarmowym. Przedsiębiorcy i pracownicy zarabiają i płacą z tego składki, a składki powinny trafiać do lekarzy. Jeżeli jest niezbędne ogniwo pośrednie decydujące o tym gdzie i w jakiej ilości rozdzielać środki to z pewnością nie w takiej formie jak teraz jako przeżerający miliony urzędniczy konglomerat z oddziałami lokalnymi ch... wie do czego służącymi. Za AWS miało to przynajmniej sens, bo miały to być konkurujące ze sobą kasy chorych, ale w tej chwili mimo braku konkurencji te dziwolągi funkcjonują. Koszt utrzymania NFZ w 2009 roku wynosił nieco ponad 620 mln złotych z czego prawie 292,5 mln złotych zostało przeznaczone na wynagrodzenia pracowników. Przy zatrudnieniu na poziomie z końca czerwca 2009 roku, gdy w funduszu pracowało ponad 4850 osób, średnia pensja w NFZ wynosi ponad 5 tys. złotych brutto, czyli na rękę niemal 3,6 tys. złotych. Dzisiaj są to kwoty o wiele wyższe Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: a ja myślę ... 24.11.12, 21:09 Ponownie podam dane : Koszty obsługi pieniędzy ze składki zdrowotnej to niecałe 2% (czyli tyle pochłania NFZ). Koszt obsługi tych samych pieniędzy w innych krajach Europy to 3- 5 %. Koszt obsługi składki u prywatnych ubezpieczycieli na Zachodzie to ok. 15%. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: a ja myślę ... 24.11.12, 11:46 iffa4 napisała: > Mary_ann, i dlatego właśnie urzędnicy NFZ muszą wybierać kogo leczyć. Nie zazdr > oszczę im tej pracy. Worek nie jest bez dna. > Na zachodzie powszechnie funkcjonuje współczynnik długość życia versus koszty l > eczenia i on warunkuje, czy dana terapia jest refundowana przez ubezpieczyciela Ależ oczywiście. Tyle tylko, że błędem jest doszukiwanie się podobnej racjonalności (jakkolwiek ją ocenimy z punktu widzenia etycznego) w działaniach NFZ-tu, który raz wprowadza kryterium darwinowskie, a gdzie indziej lekką ręką ładuje wielkie sumy w refundację leczenia pacjentów słabo- lub zupełnie nierokujących. To jest kompletny chaos, urzędnicza arbitralność. A akurat nieźle rokujący p. Kawecki padł tego chaosu ofiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ahmed Re: a ja myślę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.12, 21:39 pierwszy mądry głos w dyskusji :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szatnista Re: a ja myślę ... IP: *.net.upcbroadband.cz 23.11.12, 23:17 Nie jest to szczegolnie cieple, ale przynajmniej logiczne. Niestety, na leczenie Malinowskiego pieniedzy tez niema. Co wiecej, nawet jakby sie zgodzil pokryc czesc oplat ze swojej kiesy (nawet jesli koszta leczenia sa duzo mniejsze od jego miesiecznej czy nawet rocznej skladki) to NFZ mu pokaze srodkowy palec i nie da nic. Wiec nie. Tak zwyczajnie i po prostu: "Your Argument is Invalid". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutnybelg Re: a ja myślę ... IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 24.11.12, 01:20 Przeczytalem calosc z uwaga. I podsumuje Pani wypowiedz w jednym doslownie zdaniu. NFZ tam, gdzie ma znalezc kase, znajdzie. Wszyscy wiedza z jakim przepychem urzadzane sa biura, jaki jest sprzet i ILE KOSZTUJE utrzymanie calej bandy. Pani zdanie ulegloby zmianie o 180 stopni, gdyby pacjentem potrzebujacym takiego leku byl Pani ojciec, a Pani ,ani tez nikogo z rodziny nie byloby stac na to, by ojca ratowac. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: a ja myślę ... 24.11.12, 21:11 Ponownie podam dane, bo widocznie nie są znane : Koszty obsługi pieniędzy ze składki zdrowotnej to niecałe 2% (czyli tyle pochłania NFZ). Koszt obsługi tych samych pieniędzy w innych krajach Europy to 3- 5 %. Koszt obsługi skłądki u prywatnych ubezpieczycieli na Zachodzie to ok. 15%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h2o Re: a ja myślę ... IP: *.tarniny.pl 24.11.12, 10:56 że nikt z twojej rodziny nie zachorował... i nie życzę ci tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: por Re: a ja myślę ... IP: 31.41.236.* 24.11.12, 15:41 Rozumiem ze Pani pisze to o wszystkich który ten przedstawiony system dotyczy. Oczywiście dla ludzi władzy i ich rodzin ,sędziów i prokuratorów też ten sam system obowiązuję co opisywanego Pana. A dlaczego nikt nie powiadamia prokuraturę o odmowie leczenia pacjenta. Leczenie w tym kraju zapewnia Konstytucja bez żadnych zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: a ja myślę ... 24.11.12, 21:15 Myślę, że jedynym wyjątkiem są tu urzędnicy rządowi i posłowie wraz z senatorami, co jest chyba zapisane w jakiejś ustawie. No i dobrze, wolę żeby premier (wszystko jedno kto nim jest) miał np. od razu zoperowany pęcherzyk, a nie wijąc się z bólu czekał w kolejce. Konstytucja mówi o dostępie do leczenia, nie mówi, że każdy ma mieć wszystko - na każdy gwizdek - na najwyższym światowym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szaron Re: a ja myślę ... IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.11.12, 13:30 To może czytaj konstytucję dokładnie. Tam jest napisane, że każdy ma PRAWO do zabezpieczenia socjalnego, służby zdrowia, etc. Nigdzie nie ma mowy o OBOWIĄZKU. Powiedz mi, co zrobić, zeby z "dobrodziejstwa" tego prawa nie korzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Niech pan sobie w zamian zrobi Invitro IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.12, 19:00 przepraszam za ten chamski wpis ale szlak mnie trafia jak politycy się licytują, a nie ma pieniedzy na ratowanie życia ..W takim fajnym kraju nam przyszło żyć ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaa znalazłam pieniądze IP: 195.184.82.* 23.11.12, 19:04 Proszę bardzo, 4 tysiące miesięcznie z budżetu MinZdraw na jeden szpital: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12564502,Praca_kapelana_kosztuje_szpital_srednio_4_tys__zl.html Starczy na zastrzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
nieidzcietadroga NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... 23.11.12, 19:05 Można to nazwać odebraniem życia, eutanazją?? Można pozwać za to państwo, które ma w konstytucji zapisane w obowiązku ratowanie życia i zdrowia, a odmawia jedynego sensownego i skutecznego leczenia? Odmówienie go to tak naprawdę skazanie na śmierć. Więc może tylko pozew obywatela przeciwko krajowi za odebranie de facto prawa do życia??? Odpowiedz Link Zgłoś
nienoto Dziwny ten świat 23.11.12, 20:30 Człowiek chce żyć wiadomo. NFZ nie ma pieniędzy, bo to pewnie nie jest jedyny przypadek potrzebnego kosztownego leczenia.Trudna sytuacja. Ale co innego jest bardziej wkurzające w tym świecie. Dlaczego ten lek jest taki drogi? Cóż to niby za substancja? W praktyce warte jest to pewnie grosze. Ale prawa autorskie, interesy wytwórców itd. To jest ważniejsze od życia... Mam nadzieje że ta konkretna sytuacja się rozwiąże i lek będzie sfinansowany. Życzę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
dzon_dzon Re: Dziwny ten świat 24.11.12, 11:27 Jakto nie ma pieniędzy? Obowiązkiem NFZ jest tak ustalenie składek, żeby było ich stać na leczenie każdego pacjenta. Po pierwsze trzeba zrobić tak, żeby ten kto nie płaci uporczywie składek nie był objęty ubezpieczeniem [znam osoby, które pracują wiele lat na czarno a w UP są zarejestrowane tylko dla ubezpieczenia]. Po drogie, jeśli ktoś często korzysta z NFZ to żeby dla niego składki były do max 100% wyższe [wówczas z byle powodu mamuśki by nie latały do lekarzy]. Po trzecie składka musi być taka, żeby każdy był leczony możliwie dobrze. To oczywiście nie ma sensu przy naszych realiach ponieważ utrzymywanie rencistów/emerytów jest bardzo drogie i dla rządzących najlepiej by było się ich pozbyć. Idealny obywatel jest ten, który całe życie płaci składki, podatki, nie korzysta z NFZ i umiera miesiąc przed emeryturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... IP: *.zax.pl 23.11.12, 21:30 Masz samochód. Mam. Kupiłbyś paliwo do samochodu jeśli wiedziłbyś, że może "zaszkodzić" silnikowi. Nigdy w zyciu. A jakbyś stracił auto stać by cię było na drugie, nawet używane. Tak. To dlaczego do cholery palisz, chlasz, żresz śmieciowe jedzenie, tyjesz nadmiernei, przepracowujesz się (aby kupić auto lepsze od sąsiada), jak najmniej się ruszasz chociaż wiesz, że drugiego zdrowia nie kupisz. A takie postępowanie szybko doprowadzi do tego, że zażądasz od innych aby nawet największe pieniądze wydali na twoje leczenie. Bo chcesz jeszcze trochę pożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... 23.11.12, 21:30 "NFZ odmawia finansowania, gdyż kurację tym lekiem przewidział dla innej choroby" Urzędniczej bladzi z NFZ wypada życzyć takiej samej choroby, i niech się przekona, jak się żyje w strachu, bo jakiejś urzędniczej k urwie wydaje się, że wie lepiej od lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja ch IP: *.nplay.net.pl 23.11.12, 22:30 Popieram Twój status. Genialny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ahmed A może pan Zbigniew zapłaci za terapię ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.12, 21:33 Nie chcę finansować tego leczenia, nie chcę solidaryzmu społecznego i NFZ-tu! Skończmy z tym socjalistycznym systemem i wprowadźmy w końcu indywidualne ubezpieczenia medyczne. Dlaczego, z całym szacunkiem dla pana Kaweckiego, wszyscy mamy się zrzucać na jego terapię? Odpowiedz Link Zgłoś
rakso88 Re: A może pan Zbigniew zapłaci za terapię ? 24.11.12, 02:28 Ty musisz poważnie ze swoim starym porozmawiać. Mam nadzieje, że zachorujesz na coś, co będzie kosztować trzykrotność przychodów twojej rodziny i będzie nie refundowane. Jednego chwasta mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okrent Do autora/autorki tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.12, 21:39 a propos fragmentu: "głos grzęźnie mu w gardle". Głos WIĘŹNIE w gardle, może UWIĘZNĄĆ w gardle. Ugrzęznąć/ugrząźć to można w bagnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cin1977 NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... 23.11.12, 23:38 No i mamy taką służbę zdrowia, jaką mamy. Mało kto w polskich szpitalach wprowadza nowe metody leczenia z prostego powodu - musiałby przebić się przez biurokratycze bagno NFZ, udowadniając że nie jest wielbłądem i stosowana przez niego terapia jest skuteczna, bo NFZ nie chce tego uznać - mimo doświadczeń i opinii lekarzy z innych krajów, nierzadko autorytetów w swej dziedzinie publikujących w prestiżowych pismach - bo nie ma tego w procedurach. Na całym świecie rozwój medycyny opiera się nie tylko na poszukiwaniu nowych terapii, ale też na poszukiwaniu nowych zastosowań dla terapii juz istniejących, ale co z tego, skoro jeśli na papierku w NFZ stoi, że danej jednostki chorobowej danym lekiem się nie da leczyć, to tak jest niezależnie od aktualnej wiedzy medycznej. Paranoja, która wcale nie wynika tylko z braku środków, tylko braku elastyczności, obwarowania wszystkich działań urzedników setkami procedur, ściśle wyznaczających im widzenie świata i eliminujących zdrowy rozsądek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neospasmin NFZ? Nieee, to producent leku ma tu ostatnie slowo IP: *.grapevine.transact.net.au 24.11.12, 04:50 Boo pieniadze tu tylko srodkiem, celem jest uzyskanie dla tego pana konkretnego leku. Wiec moze z tej strony zaczac: zwrocic sie do producenta i zapytac czy nie uratowalby zycia temu panu? I zapytac czy moze sklonny bylby udostepnic choremu ten lek po cenie dostepnej jego kieszeni? Jesli ten pan odejdzie/nie bedzie potrzebowac wiecej tego leku wtedy firma farmaceutyczna nie zarobi na nim ani grosza wiec moze czas powsciagnac pazernosc i obnizyc cene? m@B neospasmin.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.11.12, 07:22 Starszy człowiek chce jeszcze pożyć. Trudno się dziwić. A co ma powiedzieć kilkunastoletnie dziecko któremu NFZ nie zrefundował leku na genetyczną chorobę krwi zagrażającą jego życiu? Ale za to ten lek jest refundowany przy leczeniu jakichś tam postaci chorób skórnych u dorosłych. Tylko dzięki ofiarności ludzi dzieciak uzbierał pieniądze na lek:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKran Re: NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja ch IP: *.opole.hypnet.pl 24.11.12, 08:56 "NFZ odmawia finansowania, gdyż kurację tym lekiem przewidział dla innej choroby" A co ma powiedzieć kilk > unastoletnie dziecko któremu NFZ nie zrefundował leku na genetyczną chorobę krw > i zagrażającą jego życiu? Ale za to ten lek jest refundowany przy leczeniu jaki > chś tam postaci chorób skórnych u dorosłych to jest właśnie skrajna głupota i niesprawiedliwość w jednym - środki na refundację są, ale dla wybranych wskazań. wybranych arbitralnie przez nfz, bo wiele leków ma rejestrację w danym wskazaniu w innych krajach, a w polandii akurat NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
dzon_dzon Gnoje!!! 24.11.12, 11:19 Jeżeli ten człowiek opłacał przez całe życie tzw. ubezpieczenie zdrowotne to macie zasrany obowiązek utrzymywać go przy życiu tak długo jak to jest możliwe! Wymaga tego PRZYMUSOWA umowa, zawarta pomiędzy ZUSem [czyli państwem] a obywatelem! Na stadion mieliście 2MLD zł a na ratowanie życie obywatela nie ma? Tak dla przykładu te 2MLD to 41666 lat utrzymywania obywateli przy życiu na tym leku. Czyli można go aplikować 2777 pacjentom przez okres 15 lat! Ja płacę te śmieszne ubezpieczenie i lecze się prywatnie. Od conajmniej 10 lat nie byłem u lekarza w przychodni, nie byłem w szpitalu itp. Ale płacę te ubezpieczenie bo chcę mieć świadomość, że jak przytrafi mi się choroba, na której leczenie nie będę miał pieniędzy do pokryje to ubezpieczyciel. Niestety w tym kraju pewnie będzie tak, że będę płacił do 60-siotki a jak zachoruje to nie będzie pieniędzy na leczenie. Z tego powodu zachęcam myślącą część społeczeństwa do emigracji, dla lepszego życia w teraźniejszości i dla lepszej przyszłości swojej i swoich bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Gnoje!!! 24.11.12, 21:19 Sorki, a gdzie w ustawach czy umowach obywatela z ZUSem lub NFZtem jest podane, że - cytuję - ma > cie zasrany obowiązek utrzymywać go przy życiu tak długo jak to jest możliwe! Jeśli nie podobają ci się stadiony, następnym razem głosuj na partię, której priorytetem będzie ratowanie zdrowia obywateli. To my wybieramy, na co pójdą pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzon_dzon Re: Gnoje!!! 24.11.12, 21:44 Niestety zostałem siła zmuszony do płacenia pieniędzy dla tej zlodziejskiej instytucji. Skoro jest to ubezpieczenie zdrowotne to powinni płacić nawet jak nigdy tych pieniędzy nie oddam bo przez lata w zdrowiu płacilem i nic z tego nie miałem. Albo w ogóle zlikwidować ten przymus albo niech płaca bez wyjątku. Dlaczego myślisz, ze głosowaniem na PO? Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Gnoje!!! 25.11.12, 12:53 Dlaczego myślisz, ze głosowaniem na PO? Akurat decyzję o organizacji EURO i budowie stadionów iraz początkowe ustalenia były robione za czasów PIS, PO tyko kontynuowało, więc jeśli już bym coś myślała, to raczej że głosowałeś na PIS ;) Chcesz każdemu - zawsze - za każde pieniądze? Głosuj na partię, która powie, że będzie WYŁĄCZNIE stawiać na zdrowie, mając w poważaniu edukację, drogi, bezpieczeństwo, Afganistan, in vitro, kościół itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia. "A ja chci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 11:25 W takim razie, niech NFZ wypłaci temu Panu, zbierane przez niego składki przez całe lata, skoro enefzetowi nie są one potrzebne i nie chce wykonać zabiegu. Polsce jest potrzebny w końcu precendens, że można wyjść z tego zaklętego, zaczarowanego koła NFZ i ZUS. Jak to się stanie, w końcu nie będziemy musieli płacić haraczu, za który nic nie dostajemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kat Re: NFZ odmawia zastrzyku na wagę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 13:54 Bierze się flaszkę z benzyną i wali w pobliski NFOZ-et. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patriota. Panie ale ile chce Pan żyć??????????? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 14:29 Czy nie widzi Pan że ZUS i NFZ nie mają pieniędzy? Przez takich jak Pan te instytucje się zadłużają!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Panie ale ile chce Pan żyć??????????? IP: *.play-internet.pl 24.11.12, 14:53 NFZ i ZUS nie mają pieniędzy? To policz, ile ludzi tam pracuje, przekłada papierki, nie wnosząc do lepszej organizacji swoją praca nic, o siedzibach - remontach, budowach nie wspominając. Pieniądze, jak od lat w PL są po prostu źle rozdzielane, stworzono piramidę biurokratyczną, w dodatku w dobie komputerów. Do tego masa "lewych" naciągnięć NFZ przez gabinety prywatne, które martwe dusze przyjmują na koszt składek i walczą o niewprowadzenie kart chipowych dla ubezpieczonych. Z pewnością informatycznie można to ogarnąć, ale jeśli przetargu nie wygra znowu jakiś koleś, który ZUS studentami oprogramowywał, bo taniej i się sypało. Tak, zgadzam się - sprzedać te wypasione siedziby, zwolnić masę ludzi (o bezrobociu nie mówmy, wiele z tych osób nie powinno tam pracować) i za część zdobytych z tego pieniądzy zrobić szczelny system informatyczny, resztę wpompować w szpitale, w sprzęt, w rehabilitację i sanatoria. Wystarczy ekipa informatyków i kilku (nawet emerytowanych) doświadczonych lekarzy w każdym województwie, by przypilnować zarządzania składkami w kontakcie ze służbą zdrowia. I niech zniknie ta parszywa nazwa Narodowy Fundusz Zdrowia - z kabaretu rodem. howq Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbb Re: Panie ale ile chce Pan żyć??????????? IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 19:41 Bzdury na kiju napisałeś. Nie łapiesz proporcji kosztów. Nawet gdyby każdy urzędnik NFZ-tu nakradł drugie tyle co zarabia to w skali jest to tyle co nic, Problem polega na tym , ze na zdrówkop zbieramy naprawdę gó...ane pieniądze. N a sztuke chorego to 10 razy mniej niż Niemcy i ze dwa razy mniej niż Czesi. Tak naprawdę to wszyscy o tym wiedzą ale wolą grać wariata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Panie ale ile chce Pan żyć??????????? IP: *.play-internet.pl 25.11.12, 02:19 Taak, z pewnoscia ty bzdur nie piszesz:)) policz sobie wszystkie pensje zus i nfz, koszty siedzib, a potem pogadamy. Z informatyki - ze slaskiej kartu ubezpieczeniowej - tez wniosków nie wyciagasz, tak jak ty myślą urzędasy, którzy grzeją cztery litery na stołkach w tych instytucjach. Może jesteś jednym z nich:) Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Panie ale ile chce Pan żyć??????????? 25.11.12, 12:55 Niecałe 2% składki. Pisałam to już wielokrotnie. PS - nie jestem urzędniczką z NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś