Dodaj do ulubionych

Dramatem Bonków zajmie się prokuratura

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.12, 20:33
Odwołać NATYCHMIAST Panią Dyrektor Aleksandrę Kozok, Pana Ordynatora Łabiaka-od razu. Panie Sebesta czy brakuje Panu odwagi? Czy może psy szczekają a karawana jedzie dalej?Panie BONK-NIE ODPUSZCZAJ PAN-PANI KOZOK OD LAT FIRMUJE TEN SZPITAL! ILE ONA MA LAT? PONAD 60!!! I TAKA KOBIETA MOŻE SPRAWNIE KIEROWAĆ SZPITALEM???!!! Jestem z Panem i Żoną!
Obserwuj wątek
    • Gość: matka Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 21:38
      Modle się o maleństow - zyczę duzo wyrwałości w rehabilitacji córeczki. Wierzę , że otoczona miłościa da radę.
    • Gość: dupek Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.12, 22:52
      A wyczytałem u Was, że to nie pierwsza taka sytuacja. I mam pytanie, robiliście tyle szumu, redaktorki, gdy rodziła Kowalska? To tylko tak, dla refleksji, zakłamanie, obłuda? Coś w tym stylu?
      • Gość: mbb Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.12, 23:20
        No to śledztwo pewnie potrwa z parę lat.
        • Gość: smutna mama Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.com 28.11.12, 00:25
          >No to śledztwo pewnie potrwa z parę lat. >
          I po kilku latach skonczy sie niczy,a koszty poniesie podatnik ,jak zawsze,czyli my,i nic sie nie zmieni.
          Do tej pory nie wyjasniono sprawy smierci pacjeta w znieczuleniu w prywatnej >klinice> Guzka na ul.Krapkowickiej.
          Przed laty rodzilam w tej klinice,dziecko parlo aby wyjsc na swiat,wolalam lekarza,lekarz przyszedl i kazal wstzymac sie z porodem,bo jeszcze nie czas,bolalo ale wstrzymywalam sie,po pewnym czasie parcie bylo coraz silniejsze,nie wytrzymala,narobilam krzyku,nie moglam dluzej wstzrymywac porodu jak chcial lekarz.
          Dziecko urodzilo sie ze skrwawionymi oczami,dostalo zeza,do dzic po 20 latach go ma,przeszlo wiele operacjii,nameczylo sie,jezdzilam z nim do Gierkowej do katowic,potem do Szczecina,co to dziecko i ja wycierpielismy,takie tam w tym szpitalu,jest bezkarne dtanstwo.
          Jak przyslowiowe Kowalskie byly tam krzywdzone to nikt nie reagowal,wreszcie sie doigrali ze trafili na slawe,tak jak sie doigral ten anestazjolog od Guzka,najgorszy typ w >klinice>.
          Guzek dlatego go trzymal,bo to ktos z rodziny,albo synalek jakiejs szychy wobec ktorej Buzek mial zobowiazania.
          Smutna mama i jej synek
          • Gość: Smutna mama Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.com 28.11.12, 00:28
            >No to śledztwo pewnie potrwa z parę lat. >
            I po kilku latach skonczy sie niczym,a koszty poniesie podatnik ,jak zawsze,czyli my,i nic sie nie zmieni.
            Do tej pory nie wyjasniono sprawy smierci pacjeta w znieczuleniu w prywatnej >klinice> Guzka na ul.Krapkowickiej.
            Przed laty rodzilam w tej klinice,dziecko parlo aby wyjsc na swiat,wolalam lekarza,lekarz przyszedl i kazal wstzymac sie z porodem,bo jeszcze nie czas,bolalo ale wstrzymywalam sie,po pewnym czasie parcie bylo coraz silniejsze,nie wytrzymala,narobilam krzyku,nie moglam dluzej wstzrymywac porodu jak chcial lekarz.
            Dziecko urodzilo sie ze skrwawionymi oczami,dostalo zeza,do dzic po 20 latach go ma,przeszlo wiele operacjii,nameczylo sie,jezdzilam z nim do Gierkowej do katowic,potem do Szczecina,co to dziecko i ja wycierpielismy,takie tam w tym szpitalu,jest bezkarne dtanstwo.
            Jak przyslowiowe Kowalskie byly tam krzywdzone to nikt nie reagowal,wreszcie sie doigrali ze trafili na slawe,tak jak sie doigral ten anestazjolog od Guzka, ktory tak znieczulil pacjenta,ze ten umarl,najgorszy typ w >klinice>.
            Guzek dlatego go trzyma,bo to ktos z rodziny,albo synalek jakiejs szychy wobec ktorej Buzek mial zobowiazania.
            Smutna mama i jej synek
            • Gość: Smutna mama Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.com 28.11.12, 00:31
              >No to śledztwo pewnie potrwa z parę lat. >
              I po kilku latach skonczy sie niczym,a koszty poniesie podatnik ,jak zawsze,czyli my,i nic sie nie zmieni.
              Do tej pory nie wyjasniono sprawy smierci pacjeta w znieczuleniu w prywatnej >klinice> Guzka na ul.Krapkowickiej.
              Przed laty rodzilam w tym> szpitalu polozniczyn> na ul.reymonta w Opolu,w tym ktory teraz opisujecie,dziecko parlo aby wyjsc na swiat,wolalam lekarza,lekarz przyszedl i kazal wstzymac sie z porodem,bo jeszcze nie czas,bolalo ale wstrzymywalam sie,po pewnym czasie parcie bylo coraz silniejsze,nie wytrzymala,narobilam krzyku,nie moglam dluzej wstzrymywac porodu jak chcial lekarz.
              Dziecko urodzilo sie ze skrwawionymi oczami,dostalo zeza,do dzic po 20 latach go ma,przeszlo wiele operacjii,nameczylo sie,jezdzilam z nim do Gierkowej do katowic,potem do Szczecina,co to dziecko i ja wycierpielismy,takie tam w tym szpitalu,jest bezkarne dtanstwo.
              Jak przyslowiowe Kowalskie byly tam krzywdzone to nikt nie reagowal,wreszcie sie doigrali ze trafili na slawe,tak jak sie doigral ten anestazjolog od Guzka, ktory tak znieczulil pacjenta,ze ten umarl,najgorszy typ w >klinice>.
              Guzek dlatego go trzyma,bo to ktos z rodziny,albo synalek jakiejs szychy wobec ktorej Buzek mial zobowiazania.
              Smutna mama i jej synek
    • Gość: ktoś Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: 213.77.38.* 28.11.12, 07:46
      Ludzie, OPOLANIE weźcie sprawę w swoje ręce ZBANUJCIE Pana Bronisława Łabiaka mam nadzieję że straci klientelę w swoim prywatnym gabinecie, jest w sieci adres, przed blokiem powieście hasła ZBANUJCIE GO, w WAS OPOLANACH jest siła. Przecież jeśli my pacjenci nie chcemy jego usług to jak on może je nam dać, jak czytam o płaczach kobiet po jego badaniu, to po moim badaniu on by płakał, pisać skargi, pisać w necie, na murach, płotach rozwueszać info, na klatce gdzie mieszka, zasr... mu życie, niech codziennie pamięta o dzieciach które MÓGŁ uratować ale się nie chciało.
      • Gość: E. Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.12, 10:25
        On nie mieszka w bloku, tylko w rezydencji.
    • Gość: Marta Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 08:16
      Wydaje mi się, że trzeba zmienić całe nastawienie medycyny do sprawy ciąży i porodu. Jest napewno lepiej niz 20 lat temu, ale wiele jeszcze się musi zmienić. Kobieta rodząca nigdy nie jest traktowana jako indywidualny przypadek, a hasła typu "miliony przed rodziły to i ty urodzisz", panie położne powinny sobie wsadzić wiadomo gdzie. Najbardziej dziwię się jednak lekarzom. Na ich miejscu sama by zrezygnowała ze stanowiska. Ale im pewnie tyle pomyłek się zdarza, że przywykli. No i rutyna to jest najgorsze.
    • Gość: Asia To nie pierwszy przypadek w szpitalu im. Koperty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.12, 08:37
      Pielegniarki nie chcą sie opiekować pacjentami. Czekają na akcję "koperta"? Aby wyjsc do toalety trzeba niemal błagac pelegniarkę aby została z niemowlakiem. A siedzą cały czas przy stole i plotkują.
    • Gość: zorientowany Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 09:25
      najlepiej zlikwidjmy porody fizjologiczne, wszystkie pacjentki niech beda kwalifikowane do cięcia cesarskiego, porod siłami natury tylko wtedy gdy pacjentka nie wyrazi zgody na "cesarke"
      ale pozniej okaze sie, że wzrośnie okołoporodowa umieralność matek, cięcie to operacja z kilkukrotnie większym odsetkiem ciężkich powikłań, a wcale nie spadnie odsetek dzieci z mozgowym porazeniem, dzieci z niską urodzeniową oceną w skali Apgar - a wiecie dlaczego bo nie sam poród decyduje o stanie dziecka ale wszystko to co wydarzyło się przez ostatnie miesiące w łonie matki. (wg ostatnich badań EBM ok. 5 % MPD związanych jest z postępowaniem okołoporodowym, reszta inne czynniki ;), a rehabilitanci na podstawie obrazu klinicznego dziecka są w stanie odpowiedzieć w którym tyg. ciąży ten czynniki zadziałał
      ale zawsze można napisać że winą złego stanu dziecka było nie wykonanie cięcia, lub cięcie było wykonane zbyt późno, dlatego w przeciwieństwie do dziennikarzy gazety wstrzymałbym się z ferowaniem wyroków.
      • Gość: gość Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 09:46
        @zainteresowany, czemu tak durnie piszesz? Trollujesz? Myślisz że forumowicze to idioci i twoje fantazje uznają za prawdę objawioną? Przecież ty nawet nie masz pojęcia co to poród fizjologiczny, bo w szpitalach takiego nie ma. Choćby przykład pozycji, gdy kobiet jest zmuszana do parcia do góry czyli WBREW fizjologii.
        • Gość: gość Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 09:48
          ups, pomyłka z nickiem innego forumowicza, miało być oczywiście "@zorientowany"
      • Gość: Marta Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 10:43
        Przesadziłeś na całej linii, proszę o źródło "dokładne" tych twoich wyników badań. Co za durnoty piszesz. Żadna matka wcale nie pragnie cesarskiego cięcia (poza kilkoma przypadkami). tu przede wszystkim chodzi o traktowanie rodzących, że służba zdrowia z położnictwa i ginekologii nie słuchają tego co rodząca do nich mówi, co odczuwa, co ją niepokoi. Oni po paru latach stają się strasznie znieczuleni, ja to rozumiem ale oddział położniczy to nie jakaś masówka czy tasmociąg, żeby wszystko wykonywać mechanicznie i choć chwilę nie zastanowić się np. nad tym czy kobieta naprawdę musi rodzić w męczarniach 24 godziny?
        • Gość: zorientowany Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 10:59
          witam, nie staram się nikogo bronić, ale chce forumowiczom uzmysłowić jak skomplikowana jest ta materia. nie jestem w stanie wkleic skanów artykułów z literatury fachowej
          ale proszę wpisz chociaż mpd w wikipedii
          tu link do ciekawego artykułu o mpd: www.damy-rade.org/medycyna/1885-mozgowe-porazenie-dzieciece.html
          tu do powikłań po cc: www.forumginekologiczne.pl/txt/a,4617,0,mozliwe-powiklania-po-cieciu-cesarskim-informacje-dla-pacjentek#.ULXfHWerrng
          zgadzam się że każdą kobietę powinno otoczyć się indywidualną opieką, porozmawiać, wyjaśnić wiele wątpliwości, a tu widzę że tego zabrakło
          niestety często tak jest że pewne osoby nie powinny nigdy zajmować kierowniczych stanowisk....
          • Gość: FIZJO Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 11:23
            Twoje "dane" to fikcja. Rehabilituję dzieci z MPD od lat... Czytam setki dokumentacji gromadzonej przez rodziców i WIĘKSZOŚĆ to dzieci z prawidłowych, zdrowych rozwiniętych ciąż- potem niedotlenione lub z ciężkimi urazami okołoporodowymi. A historie porodów to istne horrory. Decyzje o naturalnym porodzie podejmowane ideologicznie, cesarki w "ostatniej" chwili, ugniatanie brzucha rodzącej, brak znieczuleń. Dzieci mają uszkodzone stawy barkowe, przechodzą ciężkie infekcje. Jako kraj cofamy się, nikt nie ponosi odpowiedzialności, zostawia się rodziców w nędzy z brzemieniem opieki na całe życie. Kto tego nie doświadczył nie ma zielonego pojęcia. To sprawa pierwsza.
            Po drugie. Nikt nie mówi o ciężkich powikłaniach u kobiet: nietrzymanie moczu, uszkodzenia pochwy, pęcherza, zwieraczy, naderwane mięśnie, żylaki, popękane naczynia, trauma i depresja pourazowa. Nie znam żony lekarza, a znam ich wiele, bo to moje środowisko, która rodziłaby naturalnie! Ludzie ocknijcie się. Dziecko urodziłam w Niemczech, przez cc, kładąc się wyznaczonego dnia do szpitala, bez stresu, bez bólu, bez ryzyka dla córeczki. Gojenie rany to kwestia żelaznej higieny i pielęgnacji, naprawdę, gorzej goją się rany psychiczne kobiet, które w wyniku obrażeń okołoporodowych mają problemy urologiczne i natury seksualnej, o czym już nikt nie ośmiela się nawet zająknąć. Pozostała mi cieniutka biała blizna. Moje narządy nie ucierpiały, czuję się nadal atrakcyjną kobietą. Mam piękne zdrowe dziecko. Ale ja miałam wybór.
            Co do natury.
            Nikt nie mówi o tym, że dawniej cudowna natura dokonywała selekcji: kobiety o wąskich biodrach umierały przy porodzie wraz z dzieckiem. Dobór naturalny faworyzował kobiety rozłożyste i płodne. Jednak postęp medycyny powodował, że udane cesarki wykonywano już w XIXw. Metody udoskonalono na tyle, że dziś ryzyko jest minimalne jak przy porodach naturalnych. Gust mężczyzn też się zmienił. Panowie na żony i matki wybierają szczupłe, wąskobiodre kobiety i one te cechy przekazują potomstwu. Stąd cesarek będzie coraz więcej i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Tak, jak naturalnie tracimy zęby... ale są implanty, koronki, plomby. Naturalnie umieramy bez ważnych narządów... ale są przeszczepy. Chipy stymulujące pracę mózgu, stomie, przeszczepy skóry (sztucznie wyhodowanej!). A większośc nadal chce, żeby kobiety wyły z bólu przy porodach, jak zwierzęta. Kobiety są wpędzane w poczucie winy, nazywane egoistkami. Bagatelizuje się depresje poporodowe, choć często są wynikiem traumatycznego porodu. Wmawia się nam, że powinnyśmy cierpieć dla dobra dzieci. Naturalnie. Naturalna jest tylko śmierć.
            Konkluzja.
            Albo cofamy się do czasów Sparty i skazujemy chorych, niepełnosprawnych na śmierć nie lecząc, nie protezując, nie operując, czekając na wyroki boskie lub niech natura zdecyduje.
            Albo jako gatunek rozumny, empatyczny i humanitarny dokonujemy postępu, ratujemy wszystkie jednostki i godzimy się, że będzie coraz mniej "naturalnie" ale bardziej "po ludzku".
            • Gość: zorientowany Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 11:40
              opierajmy sie na faktach a nie na odczuciach
              np. przytoczone nietrzymanie moczu wg EBM rownie czesto występuje u kobiet ktore rodziły i u tych ktore mialy cc, okazalo sie ze wieksze znaczenie miala sama ciąża a nie droga ukonczenia porodu, jak w takim razie wytlumaczysz nietrzymanie moczu u kobiet ktore nigdy nie rodzily, albo u siatkarek ktore bardzo czesto mają to schorzenie
              prosze o jakikolwiek przyklad z pismiennictwa, w ktorym głowną przyczyną mpd sa czynniki porodowe (oczywiscie nie chodzi o ksiazki z lat 50-tych)
              prosze dyskutujmy o medycynie opartej na faktach, badaniach ktore obejmowaly po kilka tysiecy pacjentow
              w Niemczech chyba rodzilas w prywatnej klinice, gdyz nie slyszalem aby byly tam cięcia cesarskie na życzenie
              juz dzis odsetek cięc cesarskich w Polsce oscyluje w granicach 35%, natomiast w Europie zachodniej obserwujemy zupełnie inny kierunek np. Skandynawia i Holandia - tam wskażnik cięć nie przekracza 20 %.
              www.ciaza.ebrzuszek.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=244
              • Gość: FIZJO Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 12:36
                Twoje przekonanie, jest tylko Twoim przekonaniem, niestety, o wyższości naturalnych porod ów. Przykro mi to stwierdzić, ale po co piszesz takie rzeczy. Nie masz nic wspólnego z medycyną, to jasne, choćbyś kopiował i wklejał do wieczora, nawet nie czytasz tego co wkleiłeś... Cytat z Twojego linka:
                www.damy-rade.org/medycyna/1885-mozgowe-porazenie-dzieciece.html
                "Procentowo, najwięcej przypadków MPD to skutek powikłań okołoporodowych, bo aż 60%. Patologie związane z okresem prenatalnym, są odpowiedzialne za 20% przypadków MPD u dzieci, podobnie jak czynniki poporodowe."
                Z czego wg badań większość z pozostałych 20% czynników poporodowych, to niewchłonięte krwiaki, mikrowylewy i drobne uszkodzenia mózgu ujawniające się później i dające niedowłady lub skutkujące opóźnieniem umysłowym.
                Także nietrzymanie moczu to głównie wynik naturanych porodów.
                www.biomedical.pl/aktualnosci/wplyw-porodu-naturalnego-na-ryzyko-zachorowania-na-nietrzymanie-moczu-5554.html
                "Najnowsze badania przeprowadzone przez Akademię Sahlgrenską na Uniwersytecie w Göteborgu w Szwecji, dowodzą iż kobiety, które rodziły naturalnie są trzy razy bardziej narażone na problemy nietrzymania moczu, niż kobiety, które były poddawane cesarskiemu cięciu.
                Według uczonych Uniwersytetu, problem nietrzymania moczu jest coraz częstszym schorzeniem, jakie dotyka kobiety w różnym wieku – skutecznie obniżającym komfort życia codziennego wielu Pań.

                Do badań zaangażowano ponad sześć tysięcy kobiet, do których wysłano kwestionariusz z pytaniami dotyczącymi: wzrostu, wagi, problemu nietrzymania moczu i stolca, problemów z wypadaniem narządów rodnych oraz pytań odnośnie prowadzonego leczenia hormonalnego.

                Co ciekawe, wyniki badań udowadniają, iż u kobiet rodzących drogą naturalną, częściej pojawiają się problemy z nietrzymaniem moczu. Aż 40% kobiet po porodzie naturalnym doświadcza tego schorzenia, w przeciwieństwie do blisko 29% rodzących przez cesarskie cięcie.
                Podsumowując, ryzyko wystąpienia nietrzymania moczu po dwudziestu latach po porodzie drogą pochwową jest większe w porównaniu do tego przez cesarskie cięcie – mówi Maria Gyhagen, z Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Gothenburgu."

                Od siebie dodam, że statystyki nie obejmują 20 godzinnych porodów powodujących obrażenia, które i tak kończą się cesarką, bo tętno dziecka spada!
                Dodać do tego trzeba, że mówimy o jednym porodzie, a czasem kobieta rodzi naturalnie kilka razy! I za każdym razem obrażenia są gorsze!
                Problem nietrzymania moczu po porodzie dotyka ponad ¾ kobiet po porodzie fizjologicznym. Problem ten występuje częściej, jeżeli poród był ciężki, a masa urodzeniowa dziecka była wysoka. Badania dowodzą również, że pewne sytuacje i praktyki położnicze mogą sprzyjać powstawaniu nietrzymania moczu, jak np. pełen pęcherz moczowy przed parciem czy parcie przed uzyskaniem pełnego rozwarcia.
                Aż 30% kobiet odczuwa problem związany z trzymaniem moczu nawet 5 lat po porodzie.
                Są dziesiątki prac na ten temat, poczytaj publikacje na portalach medycznych np. Termedia czy Medycyna Praktyczna.
                Owszem, są kobiety które tylko raz stękną i urodzą, są takie którym późniejsze dolegliwości nie przeszkadzają.
                Ale powinny mieć wybór i tyle.
                • Gość: zorientowany Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 12:51
                  podalem to jako jeden z art. pokazujący różną etiologię mpd. Okołoporodowe nie oznaczają samego porodu ;). Jeśli jest tak jak piszesz że zawodowo zajmujesz się mpd, polecam wykłady dr Gasińskiej, która jest autorytetem w dziedzinie rehabilitacji metodą NDT Bobath, być może jeszcze lepiej będziesz mogła zająć się swoimi podopiecznymi.
                  Pytanie z innej beczki, jeśli mamy płód który mówiąc nieładnie "został uszkodzony w łonie matki" - jest wiotki lub spastyczny - jego poród będzie przebiegał podobnie do porodu zdrowego noworodka, o prawidłowym napięciu mięśniowym, czy też może się przedłużać, płód będzie się nieprawidłowo wstawiał w kanał rodny?? Myślę że stąd mogą również wynikać relacje rodziców tych dzieci.
                  Nie zapominajmy o tym, że wysiłek włożony w poród przez rodzącą jest porównywalny do przebiegnięcia maratonu i większość kobiet potwierdzi, że jedyny przyjemny moment na sali porodowej, to gdy dostaną świeżo urodzone dziecko do przytulenia, reszta to ciężka fizyczna praca i ból.
                  • Gość: FIZJO Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 13:53
                    Banały piszesz. Tak jakbyś napisał piekarzowi że słyszałeś coś o drożdżach i dobrze żeby sobie też poczytał...
                    Metod podstawowych jest wiele: Bobathów, Sherbourne, Voyty, Peto itd.. Nigdy nie kończysz edukacji będąc fizjoterapeutą, ciągle się uczysz. Kursy z wyżej wymienionych metod to zaledwie podstawa. Fizjoterapeuta łączy najczęściej elementy różnych metod w celu osiągnięcia najlepszego efektu, bo każdy przypadek jest inny...
                    A dopiero własne doświadczenie i ciężka praca z pacjentem weryfikuje wszystkie umiejętności.
                    Od lat jeżdżę na kursy, wykłady, sympozja. W tym roku kończę studia doktoranckie.
                    Jak chcesz wiedzieć to rehabilitacja ginekologiczna to jeden z dziesiątków problemów z jakimi styka się fizjoterapeuta. A ogląda najczęściej takie przypadki, gdzie już medycyna odpuszcza i pozstaje ciężka praca rehabilitanta.

                    Meritum sprawy Państwa Bonków jest to, że przez ideologiczną decyzję bufona ordynatora,
                    w najlepszym przypadku, o ile dziecko przeżyje, zamiast dwóch zdrowych niemowlaczków , będą mieli dziecko wokół którego skupi się cały wysiłek rodziny.
                    Dziecko roślinę, niesamodzielne, wymagające cewników, rurek, czuwania całą dobę i z roku na rok trudniejsze w pielęgnacji. Spotykam matki, ledwo schylające się po latach opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem, które same wymagają rehabilitacji. A wsparcie ze strony państwa żadne. Dlatego teoretyczne dywagacje na temat przewagi tego czy innego sposobu porodu nie mają racji bytu. Popełniono nieodwracalny błąd i ktoś za to odpowiada. Koniec.
                    • Gość: mamax2 Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.as13285.net 28.11.12, 15:49
                      FIZJO, nie odpowiadaj -zorientowanemu trollowi-, to jest ponizej Twojego poziomu. On ze wzgledow ideologicznych skazalby kobiete na smierc zmuszajac do rodzenia dolem. Nie jego meski tylek i nigdy nie bedzie rodzic, wiec co go obchodzi jak inkubator wykorkuje, albo dziecko udusi sie podczas porodu, tacy jak on maja to gdzies.
                      Po Twoich postach widac, ze masz wiedze i empatie. Powiedz nam wiec, dlaczego w XXI wieku w gabinetach dentystycznych wyrywaja, plombuja zeby pod znieczuleniem, a kobietom wmawia sie, ze znieczulenie przy porodzie szkodzi dziecku i ogolnie jest be? Nie wierze, ze wspolczesna medycyna nie ma bezpiecznych znieczulen odpowiednich dla rodzacych kobiet, a moze to "zasluga" tego cholernego patriarchatu, tak jak wymuszona niefizjologiczna pozycja do rodzenia-na plecach? Przeciez jak sie popatrzy na porozrywane przy zwyklym porodzie kobiety i na powiklania ciagnace sie latami, to wniosek jest tylko jeden, porod to tortura, ktorej poddaje sie kobiety celowo. Do tego depresje pourazowe i trauma, ktora skutecznie blokuje chec urodzenia kolejnego dziecka. Nie pisze tu o kobietach, ktore rodza smiechem w b.krotkim czasie, pisze o calej reszcie.
                      • Gość: FIZJO Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 17:21
                        Odpowiedź jest prosta.
                        Tacy jak "zorientowany" głoszą, dawniej kobiety rodziły same i dobrze było. Nawet bardzo. Statystyka mówi, że umierało 25%. Przeżywały, silne, dobrze zbudowane, rodzące w dobrym momencie- bez przeziębienia, czy czynnego stanu zapalnego. Nawet się mówiło się: 'Kobieta w ciąży jedną nogą do grobu dąży'.
                        A teraz wyobraź sobie, że średnio co czwarta z Twoich znajomych, krewnych, przyjaciólek rodząc w domu nie przeżyłaby. Może co piąta bo już wiemy co to aseptyka:) Albo by nie urodziły wcale, albo zmarły w wyniku krwotoku czy zakażenia. Wyobrażalne?
                        Odsetek dzieci niepełnosprawnych ruchowo i mentalnie wzrósł by dramatycznie.
                        Inkubatory, respiratory, ktg,usg, waginoplastyka, transfuzje, antybiotyki to coś, co ratuje życie nie tylko kobietom i dzieciom po cesarkach.
                        Jasno trzeba powiedzieć, że duży procent kobiet rodzących "naturalnie" nie przeżyłby bez tych zdobyczy medycyny. A wcześniaki?
                        O ile jeszcze do zwolenników natury dojdzie fakt, że cesarka i powyższe "oczywiście w ostateczności" może być konieczne, to znieczulenie jest traktowane przez "mułłów" różnego rodzaju jaku zbędny luksus.
                        Pominę to milczeniem, bo może zamiast żałosnego przykładu z wyrywanym zębem, wyobrazimy sobie prostą operację laparoskopem jakiś wyrostek czy przepuklinka pachwinowa u panów. Pan przywiązany pasami do stołu operacyjnego, "jak dawniej" i jedziemy na żywca ("jak dawniej" etc.) Wszak to mały bólik, w porównaniu z niejednym porodem który anastezjolodzy porównują na skali bólu do amputacji na żywca.
                        Dość żartów.
                        Tak poważnie polecam zajrzeć na portal prowadzony przez anestezjologa, który mierzy się z mitami na temat znieczuleń:
                        znieczulenie.webd.pl/znieczulenie.porodu/mity.htmloraz
                        znieczulenie.webd.pl/znieczulenie.porodu/poco.znieczulac.html
                        Pozdrawiam wszystkich ludzi nie pozbawionych empatii o otwartych głowach:)
                        szczególnie przyszłe mamy i życzę im dobrych decyzji i szczęśliwego rozwiązania....


                        • Gość: mamax2 Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.as13285.net 28.11.12, 19:31
                          dziekuje za odpowiedz, a przyklad z wyrywaniem zeba podalam celowo, zeby pokazac tragiczny absurd odmawiania znieczulen rodzacym kobietom i rozczulania sie nad mezczyznami. Ale powszechnie jest wiadome, ze porod mezczyzn nie dotyczy, natomiast wyrwanie zeba lub plombowanie juz moze dotyczyc. I nikt, doslownie nikt nie moze go zmusic do cieeeeeerpienia na fotelu dentystycznym, ktore trwa z reguly chwile w porownaniu z wielogodzinnym bolesnym porodem.
                          Rozchodzi mi sie o to, ze prawa 52% spoleczenstwa(kobiet) nigdy nie byly i nie sa respektowane.
                          Macho na fotelu dentystycznym cierpi, kobieta rodzac wiele godzin, histeryzuje. To jest tragiczne. Mnie przeraza rowniez b. niska swiadomosc spoleczna, nie tylko wsrod mezczyzn, ale i wsrod kobiet. Jedna druga potrafi wysmiac kiedy tamta chce znieczulenia. Tak jak kiedys wysmiewano kobiety chcace noworodka na brzuch zaraz po urodzeniu.
                          Kiedy zaczna oskarzac rodzace kobiety za powiklania porodowe, uszkodzenia dzieci, smierc noworodkow? bo za fanaberie znieczulenia lub cc juz gnoja.
                          A co do naszych siostr, ktore rodzily w dawnych czasach mialy one zielarki i akuszerki, ktore staraly sie ulzyc ich cierpieniom, jak i rowniez za pomoca ziol wybawialy kobiety od niechcianej ciazy. Za ta wiedze wiele z nich zostalo wymordowanych lub spalonych przez przez Inkwizycje, wlasnie za wiedze jak regulowac wlasna plodnoscia. Nawet dzisiaj kosciol zabrania kobietom regulowania wlasna plodnoscia i decydowania wlasnym cialem, zawsze rzadzili i rzadza dzisiaj.
                          W dobie tak rozwinietej medycyny, kobiety cierpia tak jak przed wiekami, a nawet umieraja bo odbiera im sie prawo do decydowania o wlasnym ciele.
            • Gość: zorientowany Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 11:58
              co do depresji poporodowej:
              www.mamopedia.pl/ciaza/polog/depresja-poporodowa?gclid=CLOw0Oy_8bMCFUm-zAodsSIAMg
              droga porodu nie ma znaczenia, związane jest to najczęściej z HORMONAMI
              • Gość: FIZJO Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 13:18
                Nadal buszujesz po necie, żeby udowodnić swoje "przekonania"?
                Pomogę Ci, jest kilka dobrych prac z których korzystam w gabinecie. Dostępne tylko po rejestracji na portalu lekarskim, ale znalazłam ogólnodostępny przedruk. Jeżeli nie masz cierpliwości, lub nie rozumiesz, to chociaż wnioski przeczytaj.
                www.czytelniamedyczna.pl/1136,dyskutowana-czestosc-poporodowych-uszkodzen-zwieraczy-odbytu.html
                www.czytelniamedyczna.pl/1646,wplyw-porodu-drogami-natury-na-czynnosc-dolnego-odcinka-drog-moczowych-oraz-uner.html
                A na koniec badania potwierdzające tezę, że postęp diagnostyki, świadomości lekarzy i pacjentek, powoduje ciągły wzrost ilości cesarek, jako metody bezpieczniejszej dla dziecka.
                www.ptmp.pl/png/png1z1_2008/png11-11.pdf
                Więce nie chce mi się pisać bo mam pacjentkę za chwilę...:)
                Pozdrawiam
                • Gość: zorientowany Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 13:46
                  rozumiem ze jesli nie jestem lekarzem nie mam prawa zabierac glosu w dyskusji
                  przeczytalem artykul, mowi on tylko tyle, ze wzrasta liczba cięć, proponuje przeanalizowac wskażniki cc i omieralność okołoporodową np na przestrzeni 2000-2010r, wynika z tego wniosek że wzrost liczby ciec nie prowadzi do zmniejszenia umieralności okołoporodowej ani do zmniejszenia liczby mpd.
                  • Gość: Marta Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 14:06
                    Piszesz, że wzrasta liczba cc, a wiesz cos o tym, że świat się zmienia? Wzrasta liczba przeszczepów, wzrasta liczba znieczuleń. Dlaczego nie mielibyśmy korzystać z osiągnięć medycyny. Ja bardzo ale to bardzo współczuję rodzicom tych bliźniaczek. Widzę naokoło co znaczy potrzeba nawet okresowej rehabilitacji dziecka, jak to zmienia całe zycie dotychczasowe rodziny. Rodziłam naturalnie dwa razy ale może to były dobre predyspozycje jak ktoś tu już wspomniał. Natomiast gdyby nie obecność męża czułabym się samotna jak nigdy wcześniej. Opieka była ok ale zastanawiam się dlaczego do jednych pacjentek podchodzi się jednak milej a inne traktuje się tak jak napisałam: "taśmowo". Jeśli lekarze położnicy chcą się w jakiś sposób obronić proszę może potrzebna jest jakaś kampania społeczna, która nam uświadomi dlaczego kobiety są trzymane czasem w klikunastogodzinnej męczarni?
                  • Gość: gość Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 15:28
                    @zorientowany
                    nie kłam, minimalnie się zmniejsza. Ale gdybyś był faktycznie zorientowany jak się idiotycznie podpisujesz to wiedziałbyś coś więcej o przebiegu porodu. Postęp, wprowadzenie coraz to nowszych ingerencji w poród (ile kobiet ma teraz popędzany oksytocyną poród a ile 20 lat temu?) przy jednoczesnym odmawianiu rodzącej znieczulenia i ogólnie humanitarnego traktowania, musi skutkować większą ilością urazów okołoporodowych. Większa ilość cesarek, w tym prywatnie na życzenie, powoduje, że nie rośnie lawinowo ilość tragedii i nie zajmujemy ostatniego miejsca w cywilizowanych państwach.
              • katarsis do zorientowanego 28.11.12, 13:50
                Skoro uwazasz, ze depresja poporodowa jest spowodowana hormonami i sposob rodzenia nie ma wplywu na samopoczucie w pologu to ja tylko dodam, ze w zwiazku z tym tym bardziej powinien byc nacisk na LUDZKIE traktowanie kobiet na porodowkach. Podobnie jak FIZJO pozostaje mi sie cieszyc, ze nie doswiadczylam na wlasnej skorze niekompetencji i ideologicznego podejscia do cc i ze moge sie cieszyc 2jka zdrowych dzieci urodzana w ludzkich warunkach o dziwo w panstwowym szpitalu. Dodam tez skoro powolujesz sie na statystyki, ze nie znam ani jednej kobiety, ktora narzekala na komplikacje po cc i wszystkie z nich ciesza sie zdrowymi dziecmi. Tak jak pisalam juz na tym forum znam matki w Opolu, ktorych dzieci nie przezyly lub przezyly z powaznym uszczerbkiem na zdrowiu dzieki 'geniuszowi poloznictwa' z tego szpitala. Brzydze sie nim tym bardzie, ze nie poczuwa sie do zadnej winy co udowadnia, ze zwierzat nie mozna mu powierzyc pod opieke a co dopiero ludzi. Nie ma w nim za grosz empatii i to powinno go juz dyskwalifikowac jako ordynatora tak newralgicznej placowki. Do tego z postow zamieszczonych na forum mozna wysnuc wniosek, ze za dodatkowa oplata brana do kieszeni ow konowal byl w stanie zmienic swoje nastawienie do cc. Wiec krecil swoj prywatny interesik na boku i do tego mu sluzyla ta panstwowa placowka. Horror. Dodam jeszcze, ze jestem za tym by caly personel tego szpitala zwolnic przykladowo bo na zachodzie jesli widzisz, ze dzieje sie zle i nie dmuchasz w gwizdek to stajesz sie wspolwinnym przestepstwa. Na lekarzach spoczywa ogromna odpowiedzialnosc i tak samo na reszcie personelu medycznego. Podobnie jak prawnicy, sedziowie, policjanci, nauczyciele, prokuratorzy zaliczaja sie do zawodow zaufania publicznego i sprzeniewierzenie sie zasadom etyki zawodowej jest traktowane jako srogie przestepstwo. Jak dlugo odpowiedzialnosc zawodowa nie bedzie w Polsce egzekwowana tak dlugo nic sie w tym kraju nie zmieni.
                Popieram tez post Fizjo - bardzo rozsadnie i rzeczowo. Pozdrawiam
                • Gość: FIZJO Re: do zorientowanego IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 14:30
                  Jako gorzkie podsumowanie:

                  "Wyniki szpitalnej komisji. Ordynator stracił stanowisko

                  Będzie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – ma je dziś złożyć w prokuraturze dyrektor szpitala położniczo-ginekologicznego w Opolu Aleksandra Kozok. Zawiadomienie ma dotyczyć osób, które odbierały poród Barbary Bonk. Jak wykazała kontrola powołanej przez szpital komisji, doszło do nieprawidłowości podczas porodu. Druga z dziewczynek zbyt długo – 45 minut – przebywała w łonie matki, przez co doszło do niedotlenienia – potwierdzają to przeprowadzone w czasie porodu badania KTG."

                  www.radio.opole.pl/wazne/dr-tomala-o-porodzie-barbary-bonk-ja-bym-zrobil-cesarke.html

                  Dla rodziców to "bolesne zwycięstwo". Możemy tylko życzyć im, cudu, bo takie też się zdarzają, niemowlaki mają dużą zdolność regeneracji i wolę życia.
                  Zwolnienie ordynatora pokazuje jaką moc mają media i osoby rozpoznawalne. Pacjentki tego oddziału od ta piszą na forach o porannych badaniach przypominających gwałt.
                  Twarda jestem, a łzy mi wczoraj pociekły jak przeczytałam o staniu w kolejce bez majtek bo doktor się spieszy i upokarzającym brutalnym badaniu oraz niewybrednych komentarzach.
                  Kobiety piszą o wielogodzinnych mękach i reakcji dopiero w ostatniej chwili, kiedy tętno dziecka spadało.
                  Jedna z pacjentek opisuje jak urodziła wcześniaka w kucki trzymając się nogi od łóżka
                  przy pomocy salowej, bo nie mogła dowołać się pomocy. Włos się na głowie jeży.
                  Co gorsza dołączyło dziesiątki innych kobiet z różnych stron polski, bo wszędzie jest podobnie.

                  Kupujemy pociski, samoloty, wydajemy miliony na jakieś bzdety a nie potrafimy zafundować odrobiny komfortu rodzącym matkom?
                  Przez uleganie presji środowisk konserwatywnych, kwestionuje się nawet znieczulenie, bo "kobieta w bólach rodzić będzie" ku chwale ojczyzny ?
                  Dajemy sobie odbierać, jako kobiety, wszystko co wywalczyły nasze matki i babki, jakie to okropne.
                  Kto żyw, młody i silny ten daje nogę, będziemy rodzić dzieci tam gdzie będą warunki i niech urzędnicy nie biadolą, że niż demograficzny i nie będzie miał kto na nich pracować.
                  • Gość: gość Re: do zorientowanego IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 15:35
                    Gość portalu: FIZJO napisał(a):

                    > Przez uleganie presji środowisk konserwatywnych, kwestionuje się nawet znieczul
                    > enie, bo "kobieta w bólach rodzić będzie" ku chwale ojczyzny ?
                    > Dajemy sobie odbierać, jako kobiety, wszystko co wywalczyły nasze matki i babki
                    > , jakie to okropne.
                    pan Arłukowicz stwierdził, że kobieta na sali porodowej jest za głupia do podjęcia decyzji, czy skala bólu jest wystarczająca do znieczulenia. W związku z tym o tym, czy dostanie znieczulenie czy też będzie rodzić w bólu decyduje tylko jej bóg osobisty czyli lekarz:
                    www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kobiety-beda-mogly-pomarzyc-o-darmowym-znieczuleniu-na-zadan,nId,615585
                    czy kobiety protestują? nie. Czy domagają się dymisji ministra? nie. Czy złożyły skargę na niehumanitarne traktowanie? nie
                    • Gość: FIZJO Re: do zorientowanego IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 28.11.12, 16:23
                      Zgodzę się, że kolejni ministrowie mają nas kobiety gdzieś. Wydaje im się, że to są jakieś "daleko idące kompromisy".
                      Medycyna nie powinnna być zależna od poglądów frakcji akurat rządzącej.
                      Prokreacja dla wielu środowisk to nadal temat z pogranicza sacrum (nowe życie) i profanum (akt płciowy).
                      Stąd krok do schizofrenii: rodźcie jak najwięcej.... ale jakaś kara musi być (ból) za te wcześniejsze przyjemności.
                      Często wypowiadają się ludzie którzy nigdy nie widzieli i nie słyszeli:) porodu na oczy.
                      Kiedy natomiast sprawa dotyka ich bezpośrednio, mają rządowe kliniki, gdzie nikt nie zakwestionuje konieczności znieczulenia lub powodów do cesarki, bo przecież "cesarz" się ma urodzić.
                      Potrzeba takiego wstrząsu, publicznej dyskusji, bo są dziesiątki takich rodzin jak Bonkowie,
                      którzy skrzywdzeni nie mają siły żeby choć dać głos...
                      Może coś ruszy...

              • Gość: mamax2 Re: zamilcz pajacu IP: *.as13285.net 28.11.12, 15:09
                wielkie GO...o wiesz, ale sie wypowiadasz. Zamilcz lepiej pajacu, albo wystaw tylek do rodzenia na jednej z polskich rzezni dla kobiet, wtedy pogadamy.
                • Gość: zorientowany Re: zamilcz pajacu IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 21:44
                  proszę czytać ze zrozumieniem moje posty,
                  ja nikogo nie wyzywałem i nie obrażałem
                  podejście matematyczne i analityczne czasem boli, zwłaszcza gdy się nie potrafi myśleć logicznie
              • Gość: gość Re: Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 15:16
                @zorientowany
                kolejny raz nie wiesz o czym w ogóle piszesz, choć wybrałeś sobie nick "zorientowany". Była mowa o traumie i depresji pourazowej, a ty wyjeżdżasz z depresją poporodową. Przecież ty tego nawet nie rozróżniasz!!!!! A depresja pourazowa jest właśnie bardzo powszechna, choć kompletnie lekceważona przez środowisko lekarskie z powodów ideologicznych:
                www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,12347335.html
                zwróć uwagę na najpopularniejszy komentarz.
    • Gość: zorientowany podsumowanie IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 21:42
      jestem z wykształcenia matematykiem, zawodowo zajmuje się statystyką, wykonuję obliczenia do różnych prac naukowych i badawczych, dlatego niejednokrotnie spotkałem się z tematyka poruszaną na forum
      tak jak pisałem moje posty nie miały nikogo bronic ani nie przekonywać do porodów naturalnych, chciałem osobom myślącym naświetlić problem i pokazać ze zwiększenie liczby ciec wprost proporcjonalnie nie zmniejszy liczby powikłań okołoporodowych.
      w swojej pracy tez często spotykam osoby chcące dopasować fakty do swoich teorii, jesli im nie pasują to chcą zmieniać fakty. myślących pozdrawiam
      Pani Fizjo proponuję więcej opanowania i troszkę lektury bo bazuje na wiedzy sprzed kilkunastu lat.
      Bez odpowiedzi
      • Gość: gość Re: podsumowanie IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 22:53
        @zorientowany:
        "chciałem osobom myślącym naświetlić problem i pokazać ze zwiększenie liczby ciec wprost proporcjonalnie nie zmniejszy liczby powikłań okołoporodowych."
        Chyba kpisz sobie. Żeby móc cokolwiek mówić na temat statystyk, trzeba mieć mgliste pojęcie o czym sie pisze. A ty po prostu jesteś w tym temacie durniem - to stwierdzenie faktu, nie inwektywa. Wszyscy ci piszą, że się nie znasz, a ty brniesz w swoim uporze dalej powołując się na obce ci "myślenie logiczne". Nie odróżniasz depresji poporodowej od traumy porodowej. Wrzucasz to do jednego worka i wydaje ci się, że jestes taki mądry. Prawdopodobnie też nie wiesz, że cesarki przeprowadzane po 20 godzinach spieprzonego porodu "naturalnego" powinny iść na konto powikłań po porodzie tzw. "naturalnym" a nie cesarce. Doucz się. Wtedy zrozumiesz, dlaczego tyle osób ci pisze żebyś zamilkł i dlaczego z informacji prasowych słychać wyłącznie o komplikacjach po tzw. naturalnym porodzie.
        • Gość: zorientowany Re: podsumowanie IP: *.g1.citymedia.pl 28.11.12, 23:15
          zazwyczaj większość nie ma racji
          krzycz dalej i opluwaj innych, napisać coś merytorycznie jest znacznie trudniej,
          a fakty są takie, że kraje cywilizowane Europy Zach. - mają niższy odsetek cc
          cięcia na życzenie domena Ameryki Południowej i Azji - odsetek cięć do 50%
          świetnie widać w jakim kierunku rozmówczynie chcą by rozwijała się Polska medycyna
          ale one i tak wiedzą że mają racje ;)
          specjalistka od rehabilitacji nie mająca pojęcia o przyczynach schorzenia
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=cerebral%20palsy%20etiology
          musisz być takim samym specjalistą jak ordynator z tego szpitala w Opolu, 20 lat temu nauczył się zawodu i koniec, zero rozwoju i dokształcania, jak koń z klapkami na oczach.
          co do informacji prasowych to dziennikarze piszą o tym co da duży rozgłos, nie wierzcie we wszystko, trochę krytycyzmu i własnych przemyśleń (na przekór powiedzeniu pewnego polityka "ciemny lud to kupi")
          żyjemy w czasach "internetu pod strzechą, nie jest problemem wyszukać informacje na interesujący nas temat.
          miłej lektury
          żegnam
          "NIC NIE WIEDZĄCY DUREŃ"
          • tw52 Re: podsumowanie 28.11.12, 23:49
            Gość portalu: zorientowany napisał(a):
            > napisać coś merytorycznie jest znacznie trudniej

            ludzie sie zdenerwowali, gdyz moze niektorzy nie mogli sobie dac rady w dyskusji z kims kto wykazal sie taka ignorancja w interpretacji statystyk.
            sprobuje Panu wytlumaczyc.
            30-40 lat temu podejrzewano, ze wiekszosc lub wszystkie przypadki ciezkiego uszkodzenia plodu to wynik bledow poloznikow.
            w krajach tzw cywilizowanych dokonano analiz i stworzono modele postepowania.
            wtedy okazalo sie, ze pomino optymalnej opieki i reagowania na sygnaly zagrozenia nie udalo sie wyeliminowac wszystkich uszkodzen. po prostu czesc uszkodzen (niedotlenienia) nastapila np wczesniej, w koncowej ciazy.
            i teraz w tym stanie rzeczy w krajach cywilizowanych, gdzie rzadko spotyka sie opieke substandardowa, jesli sie porowna liczbe dzieci z uszkodzeniami w zaleznosci od metody porodu - nie ma wielkich roznic - po prostu NIE uszkadza sie dzieci ani przy porodzie naturalnym, ani przy cieciu. ale jesli jest watpliwosc robi sie ciecie.

            sytuacja w Polsce niczym tego nie przypomina - po prostu w wielu osrodkach opieka jest na poziomie absolutnie nie do zaakceptowania w krajach cywilizowanych.
            statystyki publikowane przez fachowcow nie maja sie nijak do zalosnej sytuacji w Polsce.

            po prostu w Polsce, gdzies codziennie odbywa sie porod w sposob za jaki w krajach cywilizowanych szpital by szybko zbankrutowal na odszkodowania.

            dajace sie uniknac uszkodzenia dziecka, ktore powinny byc wyjatkiem, w Polsce sa pokaznym procentem.
            to ze robi sie wiecej ciec to wynik tego, ze robi sie je za pieniadze. a dlaczego? bo poziom zawodowy i etyczny mnostwa polskich lekarzy poloznikow odstrasza kobiety od porodu naturalnego.

          • Gość: FIZJO Re: podsumowanie IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 29.11.12, 00:08
            20 lat temu byłam pilną uczennicą... szkoły podstawowej. Nie Tobie oceniać moją wiedzę i doświadczenie, na szczęście.
            Twoje dramatyczne miotanie się na forum, podawanie linków do artykułów, opisujących procesy, których kompletnie nie pojmujesz, świadczy tylko o urażonym ego i braku opanowania.
            Nie oceniam też Twojej wiedzy matematycznej, ani umiejętności wyciągania wniosków, bo masz za małą wiedzę o zmiennych, które te procesy opisują, matematycznie rzecz ujmując.

            Z reguły nie piszę na forach, nie mam na to czasu. Jednak sprawa rodziny Bonków pozwala lepiej zrozumieć dramat kobiet i dzieci osobom, które nie mają pojęcia jak wygląda rzeczywistość takich oddziałów.
            Pozwala zrozumieć, że problem istnieje i w sytuacji podbramkowej postarać się zawalczyć o zdrowie swoich najbliższych.
            Pomaga też obalić stereotypy i mity, które narosły wokół różnych metod porodu.
            Może też, na co mam nadzieję, na tyle "postraszyć" , że ukróci podobne rzeźnickie praktyki.
            Na koniec.
            Jestem przekonana, że gdyby rodziło się Twoje dziecko i miało "tylko raz owiniętą pępowinę", jak Julia a Pan doktor twierdził, że wskazaniem do cc jest 3-krotne owinięcie i statystyki mówią, że to prawie zawsze się udaje, to rozwaliłbyś pół porodówki.
            I myślę, że choć nie nas głos, to w duchu przyznasz mi rację, bo życie to nie tylko statystyka.
          • Gość: gość Re: podsumowanie IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.12, 00:15
            Gość portalu: zorientowany napisał(a):

            > zazwyczaj większość nie ma racji
            ROTFL, dobre, większość się myli, tylko ignorant nie

            > krzycz dalej i opluwaj innych, napisać coś merytorycznie jest znacznie trudniej
            ale przecież miałeś merytoryczne przykłady i artykuły. Rozumiem, że jeśli fakty są dla ciebie niewygodne to tym gorzej dla faktów.

            > a fakty są takie, że kraje cywilizowane Europy Zach. - mają niższy odsetek cc
            fakty są takie, że nie masz zielonego pojęcia jak tam wygląda poród, bo jak to mówią "diabeł tkwi w szczegółach". Np. w cywilizowanej Europie nie tworzy się ideologii wokół znieczuleń. W wielu przypadkach na dzień dobry kobiety dostają znieczulenie. Organizm kobiety i tak walczy z bólem, bez względu na to jak bardzo będzie się pieprzyć o ideologii "rodzenia w bólu". Im więcej bólu, tym bardziej organizm koncentruje się na walce z bólem a nie na postępie porodu. Taka fanaberia natury. A to oznacza większe zagrożenie dla dziecka. Ważny jest też stan psychiczny kobiety, dlatego wprowadzono porody rodzinne, ustalane z kobietą plany porodów (oczywiście nie w Polsce). Jeśli się stresuje rodzącą wrzaskiem, chamstwem, to wzrastający poziom adrenaliny zaburza działanie oksytocyny. Itd. itp. To są te istotne szczegóły, które zupełnie zmieniają interpretację statystyk a o których ty nie masz zielonego pojęcia. I są to szczegóły doskonale znane kobietom, dlatego słusznie ci piszą, abyś przestał pajacować i ZAMILKŁ.

            > cięcia na życzenie domena Ameryki Południowej i Azji - odsetek cięć do 50%
            > świetnie widać w jakim kierunku rozmówczynie chcą by rozwijała się Polska medyc
            > yna
            np. w Ameryce Południowej praktycznie zlikwidowano zawód położnej.

            > specjalistka od rehabilitacji nie mająca pojęcia o przyczynach schorzenia
            no to dobrze, że ty je masz

            > co do informacji prasowych to dziennikarze piszą o tym co da duży rozgłos, nie
            > wierzcie we wszystko, trochę krytycyzmu i własnych przemyśleń (na przekór powie
            > dzeniu pewnego polityka "ciemny lud to kupi")
            oprócz informacji prasowych są też znajome nam kobiety, które w odróżnieniu od ciebie, RODZIŁY. I jeśli empiria pokazuje, że więcej przypadków kalek jest po tzw. "naturalnym" porodzie to nie można kłamać, że cesarka jest gorsza. Tekst o informacjach prasowych jest dla ciebie, żebyś zaczął myśleć i wyciągnął wnioski, tym bardziej, że część mediów jest przeciw cesarkom.

            > żyjemy w czasach "internetu pod strzechą, nie jest problemem wyszukać informacj
            > e na interesujący nas temat.
            > miłej lektury
            > żegnam
            > "NIC NIE WIEDZĄCY DUREŃ"
            no to wreszcie skorzystaj z tego internetu i się DOUCZ!!!!!!!
      • Gość: aga To, co Pan pisze, to bzdury. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.12, 23:25
        1. gdyby porody naturalne były bezpieczniejsze, to matki, które parę lat starały się o dziecko, rodziłyby naturalnie. Ja znam kobiet starajacych się o dziecko długo kilka i ANI JEDNA nie rodziła naturalnie. Mało tego: ich lekarze nawet nie rozważali porodów naturalnych, bo w przypadku, gdy do kolejnej ciąży mogłoby nigdy nie dojść, życie dziecka jest wyjątkowo cenne. Może brzmi to niesprawiedliwie i wręcz okrutnie, ale taka jest prawda i lekarz, który pare lat obserwuje dramat kobiety, nie chce jej narażać na tragedię.
        2. Moja córka urodziła się przez zaplanowane CC i nawet nie chcę porównywac mojej formy i formy mamy bliźniaczek, jaką poznałam na oddziale ( oczywiście po CC) z formą mijanych na korytarzu dziewczyn po porodach naturalnych. Nas bolała rana po cięciu, a je chyba nawet włosy, bo większość wygladała przerażająco ( trupio blade, wybroczyny na twarzach, przekrwione oczy- moż enie prawda?) i ledwo szurały nogami. Ja mogę przysiąc, że po 36 godzinach od CC miałam pretensje do pielegniarek, ze zabierają mi na noc córkę, bo po całodziennej nad nia opiece czułam sie na siłach zajmowac nią również w nocy ( ale na tym oddziale większośc dzieci, które spokojnie spały, spędzała noc obok dyżurki pielęgniarek, co mamy sobie chwaliły). To dla tych, którzy twierdza, ze kobiety po CC nie mogą sie zajmowac dziecmi- ja po przepisowych 12 godzinach mogłam bez problemu.
        3. Ani jedna z moich licznych krewnych i znajomych, która miała CC, nie brała pod uwagę naturalnego porodu przy kolejnej ciąży. Ciekawe, dlaczego, hehehe...
        4. Wobec powyższego to ty moim zdaniem naciagasz fakty, bo dziwnym trafem nie znam ani jednego przypadku powikłań po CC, za to moja kuzynka przez lata była rehabilitowana nakładem ogromnych sił i przeogromych pieniędzy, bo jej mama pod wpływem teorii, jakie ty usiłujesz upowszechniać, zawzięła się na naturalny poród wbrew radom wszystkich dookoła. Poród prowadzony przez konowałów trwał 3 doby, dziecko wyciśnięto prawie martwe, z połamanymi obojczykami, a podczas reanimacji wbito jej żebro w płuco! Wystarczy?! I teraz domysl się, dlaczego od kilkunastu lat w bliższej i dalszej rodzinie, wsród znajomych i sąsiadów prawie nie zdarzają się porody naturalne. Bo przypadek mojej kuzynki to jeden z co najmniej 2-3, jakie zna prawie każdy. Akurat ona miała szczęście urodzic się w stosunkowo zamożnej rodzinie i wydatek podobno ok. 400 ( czterystu) tys. zł. na prawdziwą rehabilitację, zabiegi, leczenie, konsultacje i czort wie co jeszcze przez 10 lat nie był niemozliwy, choc doprowadził do zubożenia kilku osób.
        5. jak ktoś chce rodzić naturalnie- to super, zyczę naprawdę wszystkiego najlepszego i zdrowego dzieciaczka.
        6. Co do statystyki, to uwielbiam czytać wszelkie dane i wyniki obliczeń do mnie naprawdę trafiają. Widze, że palenie papierosów i kiepskie odżywianie fatalnie wpływają na zdrowie, co ma odzwierciedlenie w statystykach. ALE akurat dane o rzekomym wysokim ryzyku cesarki do mnie nie trafiają, BO MOJE LICZNE OBSERWACJE MÓWIĄ, ŻE PORÓD CC, TO JEDYNA FORMA PORODU, DO JAKIEJ POLSCY LEKARZE SIĘ PRZYKŁADAJĄ. To potwierdzają wspomnienia tysięcy dziewczyn na forach, które nieraz opisują porody SN kończące się tragicznie, a bardzo często "tylko" jako traumatyczne doświadczenie, gdy czuły potworny ból i strach o dziecko i siebie, a były traktowane jak szurnięte histeryczki albo w ogóle nikt. Moja koleżanka i jej mąż wybłagali CC po dwóch dobach męczarni, dziecko "tylko" niedotlenione, a ona- wyjatkowo wesoła osoba- przez ponad rok miała leczoną depresję poporodową, natomiast jej mąz oświadczył, ze nigdy więcej nie da sie namówić na dziecko ( ale namawiany nigdy nie był).
        7. Twoje wpisy nie wyglądają mi na poglądy kogoś o ścisłym umyśle, tylko na wpisy zawziętego ideologa.
        • Gość: FIZJO Re: To, co Pan pisze, to bzdury. IP: *.173.12.140.tesatnet.pl 29.11.12, 00:35
          Czasem nawet do ideologa coś dotrze, choć trudno takiemu przyznać się do niewiedzy...
          I może w chwili próby, zrobi co trzeba żeby uratować bliskie sobie osoby.
          Nawet jak zacietrzewiony odejdzie dziś od kompa to w głowie będzie miał dzwoneczek alarmowy:)

          Z racji zawodu pracuję z różnymi pacjentami, niektórzy zdają się betonowi, oporni na zalecenia, które ratują im zdrowie, ale zawsze jakoś trzeba znaleźć sposób, by do nich dotrzeć.
          Zdarza mi się nie spać w nocy z powodu mojej pracy i ilości nieszczęścia, z którym mam do czynienia przez cały dzień...
          I choć to praca nisko płatna i niedoceniana, potrzeba uporu i wytrwałości a przede wszystkim empatii, to ją kocham i zrobiłabym wszystko dla moich pacjentów.
          A ludzie pokroju ordynatora Ł. mając władzę a w ręku cudzy los i szczęście, przez swoją bufonadę, potrafią przekreślić życie całej rodziny, strasznie to smutne.
    • Gość: gg Dramatem Bonków zajmie się prokuratura IP: *.181.52.33.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.11.12, 00:51
      Rodziłam 12 lat temu i przykro mi stwierdzić, że po latach porodówki to nadal rzeźnie, a kobiety traktuje się jak zwierzęta, karząc im znosić nieludzkie męczarnie w imię wyimaginowanego dobra - czyjego ? Dziecka, dla którego pierwszym dźwiękiem na ziemi jest wycie wyjącej z bólu matki ? Matki, dla której dzień, który mógłby być najwspanialszym dniem jej życia, kiedy wita na świecie upragnione dziecko, jest koszmarnym wspomnieniem krańcowego bólu, znieczulicy, przedmiotowego i lekceważącego traktowania ?
      To średniowiecze i nic więcej. Humanizmu w tym za grosz...Wierzyć się nie chce, że w takich okolicznościach przychodzi na świat mały człowiek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka